W Przeglądzie Tygodnia Stanisław Janecki zwrócił uwagę, że Polska nie  jest pępkiem świata ale może być wykorzystana do realizacji interesów innych państw. A dr Ewa Kurek zaleca, by w wypowiedziach o stosunkach polsko- izraelskich posługiwać się opiniami Żydów. 
Wielka Hucpa. O pozorowaniu antysemityzmu i fałszowaniu historii - Norman G. Finkelstein:
„Kiedy ktoś obarcza Żydów odpowiedzialnością  za politykę izraelską, łatwo (i wygodnie) jest postponować to jako antysemityzm. Równie łatwo (i wygodniej) jest klasyfikować jako antysemityzm wypowiedzi o żydowskiej władzy. Żydzi zaliczają się obecnie do najbogatszej grupy etnicznej w Stanach Zjednoczonych, zaś wraz z władzą ekonomiczną zyskali też znaczącą władzę polityczną. Ich przywódcy wykorzystują tę władzę, często w dość obcesowy sposób, by wpływać na politykę USA względem Izraela. Przywódcy ci dyskontują tę władzę także w innych dziedzinach. Pod przykrywką starań o „odszkodowania za Holokaust”, amerykańskie organizacje żydowskie oraz pojedyncze osoby ze wszystkich szczebli rządu i segmentów społeczeństwa zawiązały spisek-to w tym przypadku właściwe słowo-aby szantażować Europę. To z powodu „żydowskich pieniędzy” administracja Clintona wzięła udział w tej akcji wymuszania haraczu, zapewniając decydujące wsparcie na każdym jej etapie - nawet ze szkodą dla amerykańskich interesów narodowych. I kto może na serio wierzyć, że prożydowska stronniczość wielkich mediów nie ma absolutnie nic wspólnego z obecnością wpływowych Żydów na wszystkich szczeblach tych mediów? „Bez wątpienia wśród producentów, reżyserów, szefów studiów i hollywoodzkich gwiazd występują znani Żydzi”, przyznaje sam Foxman.(…)
Jak już wspomniałem, w Stanach Zjednoczonych elity żydowskie cieszą się niesamowitym dobrobytem. Co nie powinno szczególnie dziwić, to połączenie świetnej pozycji ekonomicznej i politycznej zrodziło w nich poczucie wyższości. Kryjąc się pod płaszczykiem Holokaustu, elity owe udają - a w swym własnym solipsystycznym święcie był może naprawdę w to wierzą- że są ofiarami, zaś wszelką krytykę odrzucają jako przejaw „antysemityzmu”. I z tej zabójczej mieszanki ogromnej władzy, szowinistycznej arogancji, udawanego (bądź wyimaginowanego) poczucia krzywdy oraz osiągniętej dzięki Holokaustowi odporności na krytykę, zrodziła się straszna lekkomyślność i bezwzględność amerykańskich elit żydowskich. Tuż obok Izraela są one największymi inspiratorami antysemityzmu we współczesnym świecie. Głaskać je po główce to żadne rozwiązanie. Trzeba je powstrzymać” –zaleca Norman G. Finkelstein. 
Szkoda, że podobną grę prowadzą niektórzy nasi rodacy, świetnie ustawieni finansowo i politycznie, obecni w mediach, wśród producentów, reżyserów, aktorów, lekkomyślnie i bezwzględnie grają losem Polski i Polaków – głaskać ich po główce to żadne rozwiązanie, trzeba ich powstrzymać. Czy wystarczą racjonalne argumenty? A może przyczyną tego stanu rzeczy jest brak wiedzy i pamięci o historii Polski?
„Pamięć zawsze była ważnym motywem dla Żydów. W naszej tradycji jest 6 motywów, o  których trzeba pamiętać każdego dnia – mówił rabin zaproszony do Torunia na  Międzynarodową Konferencję „Pamięć i Nadzieja”. „Jednym z motywów jest pamięć o Amalekitach z Biblii, narodzie, który wyrządził nam  krzywdę.  Od tego czasu uważa się ich za naszych wiecznych wrogów. Nie chcemy o nich zapominać, dla Żydów symbolizują oni wrogów we wszystkich wiekach. Świat nie byłby lepszym miejscem,  gdyby zapomnieć o złu. Trzeba pamiętać i dzięki temu budować przyszłość dla naszych dzieci” – kontynuował rabin
My Polacy, jesteśmy bardzo krzywdzonym narodem przez odwiecznych wrogów, Niemców i Rosjan, narodem, który odradzał się niczym feniks z popiołów po kolejnych eksterminacjach, wypędzeniach na krańce świata, grabieżach, rekwirowaniu majątków czy zrównaniu ich z ziemią. Tylko, że  zbrodnie naszych wrogów nie stały się motywami pamięci dla budowania dobrej pamięci i przyszłości naszych dzieci. Nie są też motywami pamięci z okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości. 
Życzenia złożone przez Premiera 16 lutego Litwinom z okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości przeszły bez echa, bo wszyscy są zajęci wzajemnym okładaniem się w kolejnej wojnie polsko-izraelskiej – Tomasz Kuba Kozłowski  w DSH przedstawił starania Litwinów o uznanie ich niepodległości w 1918 roku i postacie, które odegrały znaczącą rolę. 
"Kilka dni temu ulicami Wilna szły marsze i pochody, odbywały się uroczystości w litewskim parlamencie, tłumy z narodowymi barwami i symbolami przypominały o tym szczególnym wydarzeniu sprzed 100 lat. Przez Litwę jak długa i szeroka przetoczyły się nie dziesiątki , nie setki a pewnie jeszcze więcej tego typu imprez i wydarzeń na wszystkie możliwe sposoby, by to stulecie zostało godnie pokazane. Wilno otrzymało specjalne iluminacje, oblicza się w komitecie organizacyjnym obchodów, że na Litwie w ciągu najbliższych tygodni odbędzie się około tysiąca rozmaitych imprez z okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości Litwy".  A jak my będziemy obchodzić 100-lecie Odzyskania Niepodległości? 


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp12.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

mapka.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 324 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
6259760