Taki właśnie tytuł ma artykuł zamieszczony na : http://rebelya.pl/post/8267/ukrainski-i-polski-ipn-powoaja-wspolna-komisje- Opracowany przez;  Mad, polskieradio.pl, rp.pl . Temat jest intrygujący dla środowisk kresowych  i patriotycznych z oczywistych powodów. Już na samym wstępie czytamy:  Do uzgodnień między prezesem polskiego Instytutu Pamięci Narodowej Łukaszem Kamińskim i ukraińskiego, Wołodymirem Wiatrowiczem doszło w Kijowie, przy okazji wystawy o zbrodni katyńskiej i operacji AB, czyli o mordowaniu polskich elit przez Niemców i Sowietów na początku II wojny światowej. Łukasz Kamiński powiedział w rozmowie z Polskim Radiem, że w przeciwieństwie do poprzednich podobnych inicjatyw, do grupy będą wchodzili jedynie historycy, którzy zajmą się najpierw analizą dokumentów archiwalnych, w tym także tych, do których dostęp otworzyły niedawno ukraińskie władze. Wiatrowycz stwierdził, że ograniczenie grupy jedynie do historyków ma służyć spokojnej dyskusji, ponieważ obecnie najczęściej głos w tej sprawie zabierają politycy "i to tacy, którzy nie są zainteresowani, czym był naprawdę ten konflikt, ani zbliżeniem między Ukraińcami i Polakami”. Nie wspomnimy w tym miejscu o poglądach i publikacjach pana Wiatrowicza, ale wszyscy wiemy, że wzbudzają poważne wątpliwości jako obiektywnego historyka w temacie „Rzezi Wołyńskiej”. - Po stronie ukraińskiej, najczęściej dziś spotykanym poglądem, dominującym i niemal oficjalnym, jest twierdzenie, że w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej doszło do krwawej i okrutnej wojny pomiędzy Polakami i Ukraińcami, w wyniku której ucierpiała ludność cywilna obu narodów. Mieliśmy zatem do czynienia z wojną w której obie strony popełniły liczne zbrodnie. Z polskiego punktu widzenia, taki opis zbrodni na Wołyniu jest nie do zaakceptowania. Chciałbym wierzyć, że moja książka przyczyni się do przełamania tego impasu. - mówi Grzegorz Motyka, historyk, członek Rady IPN, autor monografii "Od rzezi wołyńskiej do akcji «Wisła». Konflikt polsko – ukraiński 1943 – 1947" w rozmowie z "Teologią Polityczną".( http://rebelya.pl/post/4428/jak-zrozumiec-woyn-rozmowa-z-grzegorzem-motykaRzeź wołyńska stanowiła początek końca wspólnej egzystencji Polaków i Ukraińców na południowo-wschodnich terenach II Rzeczypospolitej. Krwawą i bezwzględną kulminację, zakończoną śmiercią dziesiątków tysięcy ludzi i trwałym wymazaniem polskiej społeczności z mapy Wołynia. Mimo upływu lat marginalizowanie masakry i próby zniekształcenia jej obrazu nadal stanowią element części ukraińskiej historiografii nastawionej nacjonalistycznie - pisze Damian Markowski, historyk, sowietolog, pracownik Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, autor monografii "Płonące Kresy. Operacja „Burza” na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej". ( http://rebelya.pl/post/6642/damian-markowski-rana-woynia ) - Do końca sierpnia Wołyń był wypalony, pozostały tylko enklawy polskości. Rzezie Polaków zaczęły się wiosną 1943 r., z chwilą przejścia oddziałów policji ukraińskiej w służbie niemieckiej do UPA. Ich liczbę szacuję na 6 tysięcy osób. Mieli doświadczenie w mordowaniu, wymordowali wcześniej cały naród – 200 tysięcy Żydów na Wołyniu - mówi dr Leon Popek, historyk IPN, prezes Towarzystwa Przyjaciół Krzemieńca i Ziemi Podolskiej w Lublinie. (autor książki „Ostrówki. Wołyńskie ludobójstwo”, która uzyskała tytuł „Książki Historycznej Roku” w konkursie organizowanym przez IPN, TVP i Polskie Radio. ) Wracają do artykułu czytamy: Dzisiaj  ( 20.05 2015- red) z kolei prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, w rozmowie telefonicznej z prezydentem Bronisławem Komorowskim, zadeklarował wprowadzenie zmian w ustawie o statusie bojowników o niezależność Ukrainy w XX wieku. W sobotę Poroszenko podpisał ustawę, która uznaje prawny status uczestników walk o niepodległość kraju w XX wieku, w tym, oprócz na przykład ukraińskich dysydentów z czasów sowieckich, członków Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA). O czym takie zachowanie świadczy? Czego możemy się spodziewać po stronie ukraińskiej?  Przypomnijmy kilka faktów. W przemówieniu w ukraińskim parlamencie prezydent Bronisław Komorowski powiedział między innymi: - Dziś Polska podaje rękę Ukrainie – […]  - Polska zrobi wszystko, by rękę Ukrainie podały inne państwa i narody Zachodu – Tego samego dnia Rada Najwyższa przyjęła też trzy ustawy dotyczące polityki historycznej. Dotyczą one uznania członków organizacji walczących o wolność Ukrainy w okresie od listopada 1917 roku do 24 sierpnia 1991 roku, (np. Ukraińskiej Republiki Ludowej, dysydentów z czasów ZSRS, ale także OUN i UPA za "bojowników o wolność i niezależność Ukrainy”), nowe prawo dopuszcza także ukaranie każdej osoby, która lekceważyłaby weteranów czy negowała celowość ich walki.( http://rebelya.pl/post/8060/prezydenci-polski-i-ukrainy-na-obchodach-70-roc )

Ukraiński IPN nie widzi problemu w uchwaleniu ustawy gloryfikującej UPA podczas wizyty polskiego prezydenta „Nie było złej woli w tym, że ustawy zostały przegłosowane w dniu wystąpienia polskiego prezydenta”– twierdzi Wołodymyr Wiatrowycz, szef ukraińskiego IPN, według którego pakiet ustaw przeszedł przez wcześniejsze etapy procedury legislacyjnej kilka tygodni temu. „Tak się złożyło, że w tym samym dniu prezydent Komorowski wystąpił w Radzie Najwyższej. Te ustawy były zapowiedziane, jak mi się wydaje, wcześniej, niż był potwierdzony przyjazd prezydenta Komorowskiego” – powiedział Wiatrowicz. (tvp.info / PAP / Kresy.pl)     W końcówce artykułu czytamy: Ustawa przewiduje możliwość zapewnienia weteranom i ich rodzinom zniżek i innych socjalnych gwarancji, uznaje odznaczenia i stopnie wojskowe walczących o niepodległość, które przyznano im w formacjach, w jakich służyli. Ustawa zakłada też karanie wszystkich tych, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów, negowali celowość ich walki. W tym miesiącu ma dojść w Warszawie do wymiany kopii elektronicznych dokumentów pomiędzy Instytutem Pamięci Narodowej a Archiwum Państwowym Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Do Polski trafią dokumenty dotyczące represji wobec Polaków na Wschodzie po zajęciu Kresów przez Sowietów, a z Polski na Ukrainę między innymi materiały dotyczące UPA. (Oprac. Mad, polskieradio.pl, rp.pl) Czy to wszystko wymaga komentarza? Chyba nie, każdy z czytelników uczyni to dosadnie sam. Zapewne każdy zadaje sobie pytanie: czy i ewentualnie kiedy zmieni się polityka zagraniczna naszego kraju?

 


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp4.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud8.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 417 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
7436804