Taki komunikat pojawia się od dawna w mediach a nawet zwiastuny w TVP I. Wojciech Smarzowski wyreżyserował ten film na podstawie własnego scenariusza, który napisał, wykorzystując wątki ze zbioru opowiadań "Nienawiść" autorstwa Stanisława Srokowskiego. Tekst scenariusza konsultowano z historykami. Zdjęcia do filmu realizowano m.in. w Lublinie, w Puszczy Kampinoskiej, w Kolbuszowej, Kazimierzu Dolnym, okolicach Rawy Mazowieckiej i w Skierniewicach. Na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie zbudowano obiekt zdjęciowy - filmową wieś, w której mieszkają bohaterowie. W "Wołyniu", obok aktorów polskich, wystąpiło ok. 30 aktorów ukraińskich. Smarzowski po projekcji filmu na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni (  http://film.onet.pl/wiadomosci/wojciech-smarzowski-o-wolyniu-to-film-przeciwko-skrajnemu-nacjonalizmowi/rb6w3t)  powiedział: " że "Wołyń" jest "wymierzony przeciwko skrajnemu nacjonalizmowi".

Jednocześnie - powiedział - "ten film jest zrobiony z dużą wiarą w człowieka", z wiarą w widza.(....) - Potrzebujemy dobrych relacji z Ukraińcami, a Ukraińcy z nami. To wszystko jest oczywiste. (…) Wydaje mi się, że po jakimś czasie ten film będzie pracował na oczyszczenie tych naszych relacji – mówił Wojciech Smarzowski na konferencji po pokazie prasowym "Wołynia".  Nie można budować relacji na tym, że się prawdę zamiata pod dywan ". Mimo, że jurorzy nie przyznali głównej nagrody, to dziennikarze i krytycy uznali film za wybitny i przede wszystkim przedstawiającym prawdę. Warto zacytować fragment jednej recenzji. Adamski z festiwalu w Gdyni (  wPolityce.pl) napisał: "Wojciech Smarzowski zrobił film wstrząsający. Wgniatający w glebę. Trzymający przy niej i nie pozwalający na oddech. Ale jednocześnie jest to wyważony i mądry film o ludobójstwie, jakie dotknęło Polaków na Wołyniu. Ludobójstwie przemilczanym. (...) Smarzowski zachowuje jednak umiar tak bardzo potrzebny przy tak rozliczeniowym dziele. Dziele o ogromnym ładunku emocjonalnym i politycznym. Reżyser wykazał się ogromną odpowiedzialnością, ale również zachował uczciwości wobec Wołyniaków. Oddał cześć ofiarom i potępił oprawców. Trudno będzie po tym filmie spokojnie patrzeć na gloryfikowanych na Ukrainie siepaczy z UPA.(...) „Wołyń” jest hołdem oddanym ofiarom. Nie zapominajmy, że Wołyniaków zamordowano dwa razy. Raz siekierami i drugi raz zapomnieniem. Smarzowski przywrócił im godność". Podobne opinie wyrażano po przedpremierowych pokazach np. w Warszawie, czy 29 września we Wrocławiu w Dolnośląskim Centrum Filmowym, gdzie na sali byli obecni zarówno świadkowie jak i historycy oraz co bardzo cenne nauczyciele. Na zakończenie zacytujemy Pawła Rakowskiego (http://www.radiownet.pl/publikacje/recenzja-filmu-wolyn ) "Premiera najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego nadchodzi wielkimi krokami. 7 października, kto żyw i sprawiedliw niech udaję się do pobliskiego kinoteatra na film, który wgniecie w fotel i to co najmniej na 3 następne doby! Czas rewizji swoich poglądów i wyobrażeń historycznych nadszedł. Być może „Wołyń” zadziała jak „Pasja” Gibsona, ponieważ mamy świadomość męki Pańskiej, ale dopiero film pokazał  jaki był rozmiar okrucieństwa i cierpienia. (...)Film trwa 2,5 godziny, z czego naprawdę mocnych scen w ostatecznej wersji filmu jest kilka. Reżyser na pokazie zamkniętym powiedział, że świadkowie zbrodni ukraińskich twierdzili, że film jest i tak za mało brutalny w stosunku do rzeczywistych wydarzeń.


Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp3.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud1.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 322 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
4496243