„Tragedia Kresów jest bez wątpienia jedną z największych w polskiej historii, porównywalną z tragedią Powstania Warszawskiego. Mamy do czynienia ze zbrodnią ludobójstwa, która nie ma precedensu w naszej historii”, napisał Jan Engelgard w referacie wygłoszonym 11 lipca na uroczystej akademii ku czci pomordowanych przez OUN-UPA w 64. rocznicę apogeum zbrodni w imieniu Kresowego Ruchu Patriotycznego.”  Niniejszy tekst prezentuję zamiast komentarza do artykułu umieszczonego dosłownie obok; Korepetycje z „Historii Wołynia” i „Testy Kompetencyjne”. Wszystko dlatego aby ułatwić postawienie pytań do testu, pytań  na które nie ma odpowiedzi od lat, a stawiali je tacy ludzie jak  na przykład ,Wiktor Poliszczuk . Pozwolę sobie na zaprezentowanie kilku  pytań wyłonionych z fragmentów z jego opracowania.

Co na to wszystko powiedzą polscy historycy i polscy politolodzy, polscy dziennikarze i publicyści? Czy ich ten problem nie interesuje, czy jest dla nich obojętny? Chowanie głowy w piasek, gdy chodzi o zbrodnie najcięższe, jest niemoralne, trzeba się do nich ustosunkować, trzeba też głośno powiedzieć o przyczynie milczenia polskiej nauki co do niepodejmowania badań nad problemem ukraińskich ofiar OUN Bandery.(…..)

…….dlaczego na Ukrainie i w Polsce szeroko dostępna publicystyka, a szczególnie nauka, nie zajmują się problemem ukraińskich ofiar, które padły z rąk struktur OUN Bandery? Należy konstatować, że ujawnienie tych zbrodni szerokim masom czytelników pozwoliłoby lepiej zrozumieć, że zbrodni na ludności polskiej dopuścili się nie Ukraińcy jako tacy, ale stanowiący niecały 1 proc. zbrodniarze spośród tego narodu. Wychodząc z założenia, że w każdej rodzinie może trafić się wyrodek, dokładne zbadanie i szerokie omówienie sprawy ukraińskich ofiar OUN Bandery pozwoliłoby na bardziej obiektywne spojrzenie na stosunki polsko-ukraińskie z lat 1943 i następnych, pozwoliłoby na ustalenie – jaka ilość Ukraińców i jakiej orientacji politycznej dopuszczała się zbrodni, a w odniesieniu do ostatnich czasów – kto spośród Ukraińców staje w obronie tych, którzy dopuścili się zbrodni najcięższej, zbrodni ludobójstwa, a kto spośród Ukraińców i jaki ich odsetek potępia zbrodnie banderowskie. Okazałoby się wówczas, że zbrodnią obciążony jest tylko niewielki odsetek ludności ukraińskiej.(…)

Kto dziś pamięta o ukraińskich ofiarach OUN Bandery? Kto o nich napisał? Kto badał problem ludobójstwa dokonanego przez banderowców na ich współbraciach? Za czasów sowieckich w nauce temat działalności OUN nie był podnoszony, bowiem rzetelne badanie zasad ideologicznych i założeń programowych ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego musiało by wskazywać na szereg analogii między tym nacjonalizmem a bolszewizmem. Poza tym – rząd sowiecki sprawę potraktował praktycznie: ujawnieni organizatorzy i wykonawcy zbrodni banderowskich zostali skazani na kary więzienia, ich rodziny zostały wywiezione na Sybir. W ten sposób, pomijając problemy natury moralnej i ludzkiej, sprawę zamknięto. Z tych też przyczyn problemu zbrodni nacjonalizmu ukraińskiego nie podnosiła nauka polska za czasów PRL. Sytuacja zmieniła się po upadku ZSRR, do czego w ogromnej mierze przyczyniły się Stany Zjednoczone, wykorzystując do swych celów w dużym stopniu ukraińskich nacjonalistycznych działaczy, ci zaś, co zrozumiałe, są zainteresowani przemilczaniem popełnionych przez banderowców zbrodni, w tym na swoich współbraciach.(…)

Naród ukraiński jest tragicznym narodem. Do dziś nie stanowi on nacji we współczesnym tego słowa rozumieniu, ale to temat odrębny. Tutaj ograniczę się do stwierdzenia, że ten naród w XX wieku wydał z siebie zbrodniczą formację w postaci ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, którego struktury dopuściły się zbrodni ludobójstwa na ludności polskiej (co najmniej 120.000 ofiar) i ukraińskiej (co najmniej 80.000 ofiar). Tragizm tego narodu polega też na tym, że o tych 80.000 zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich Ukraińcach pamięć funkcjonuje co najwyżej u ich najbliższych, natomiast pamięć zbiorowa o nich zamiera z winy władz Ukrainy – tych sprzed upadku ZSRR, po powstaniu niepodległej Ukrainy i w szczególności z winy tych, którzy do władzy doszli w następstwie tzw. „pomarańczowej rewolucji”.(…)

Każdy czytający zapewne zauważy ile lat temu autor zadał te pytania i tu jest nasze pytanie dlaczego tak jest z tym rozdziałem tragedii polskiej, w czym on jest gorszy, dlaczego nie można wyjaśnić i  uhonorować „Prawdy Wołyńskiej” ?Czym się różni od Katyńskiej czy Oświęcimskiej?

Źródło; „Tragizm ukraińskiego narodu” - Wiktor Poliszczuk  Toronto, 21 października 2005 r.


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp8.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud13.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 923 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
6515652