Zachodni Wołyń z dnia na dzień coraz bardziej "brunatnieje", nacjonaliści spod znaku OUN-UPA coraz bardziej stają się nie tylko butni, ale i nie obliczalni.Kiedyś już mieliśmy podobny przypadek, w nie tak bardzo odległej historii Europy.

Władze samorządowe zachodnich regionów Ukrainy buntują się przeciwko wyrokowi Najwyższego Sądu Apelacyjnego Ukrainy, który decyzją z 12 stycznia 2010 roku unieważnił dekret nr 46/2010 z 20 stycznia 2010 roku ówczesnego prezydenta Wiktora Juszczenki o nadaniu tytułu Bohatera Ukrainy watażki OUN Stepanowi Banderze.

Władze Wołynia, znanego z rzezi banderowskich dokonanych na cywilnych Polakach w okresie II wojny światowej, bagatelizują wyroki sądowe w Kijowie i Doniecku. Służba prasowa Rady Obwodu Wołyńskiego (ROW) ;donosi, że Bandera był i pozostaje bohaterem, symbol walki za państwo ukraińskie.

 

Opętanie gloryfikacją krwawych wyczynów Bandery i Szuchewycza wbrew zdrowemu  rozsądkowi nadal trwa na ziemi wołyńskiej, gdzie spoczywają tysiące szczątek niewinnie zamordowanych przez OUN-UPA dzieci, kobiet i starców polskich.Na czele całego ruchu stoi oczywiście "Swoboda", skrajnie nacjonalistyczna, wręcz faszystowska partia znana z antypolskich i antysemickich akcji.Inną niepokojącą powtórką z historii jest sojusz z Cerkwią grekokatolicką.Kardynał Lubomyr Huzar, który zawsze sprzyjał banderowcom, 18 lutego podejmował "herbatką" u siebie na salonach, w Kijowie; Olega Pańkiewicza, Aleksandera Sycza i Aleksego Kajdę.Politycy ze Swobody podziękowali kard. Huzarowi za dziesięciolecie posługi patriarszej oraz omówili stosunki między państwem i Kościołem na Ukrainie. Podkreślili znaczny sukces współpracy między władzami samorządowymi w trzech obwodach zachodnioukraińskich a Kościołem greckokatolickim. O miłość ojczyzny i staranie się z całych sił o zjednoczenie podzielonego narodu ukraińskiego apelował kard. Lubomyr Huzar do młodych polityków nacjonalistycznej partii Swoboda, którzy po ostatnich wyborach samorządowych obejmują stanowiska przewodniczących trzech rad obwodowych: we Lwowie, Iwano-Frankowsku i Tarnopolu.. Następca Huzara greckokatolicki arcybiskup lwowski Ihor Wożniak, to jeszcze większych sympatyk Bandery. Święcił nawet jego  pomniki i wygłaszał z ambony hymny pochwalne na jego cześć. A pomniki Bandery na Wołyniu i Galicji Wschodniej rosną jak grzyby po deszczu ,deszczu krwawym tysięcy ofiar nazizmu ukraińskiego. Rada Miejska Żółkwi nadała honorowe obywatelstwo Stepanowi Banderze. Żółkiew to miasto partnerskie Zamościa. Dlatego kilku miejscowych radnych oraz Stowarzyszenie Rodzin Polaków Zamordowanych na Wołyniu  domagają się od Rady Miasta Zamościa adekwatnej reakcji,czyli wyrażenia dezaprobaty dla tych poczynań.Warszawa nadal nie zauważa, co się dzieje na Ukrainie Zachodniej, by czasem nie przekroczyć ram poprawności politycznej.A dziesiatki tysęcy ofiar ludobójstwa OUN-UPA nadal wołają o pomstę do Nieba.28 lutego jest 67 rocznica zagłady wsi Huta Pieniacka na Tarnopolszczyźnie.Oddziały SS Galizien i UPA wymordowały 1000 Polaków w 1944 r, kto po za Wołyniakami o tej rocznicy pamięta?