71 lat  temu na Wołyniu wrzesień był przepiękny, słońce świeciło jak latem,prawdziwki rosły dosłownie wszędzie całymi gromadami. Starzy ludzie mówili, że to nie wróży nic dobrego i mieli rację. Po 17-ym września czerwone chmury zawisły nad ich głowami.

Czerwona Armia przybyła wyzwolić ludność Ukrainy spod ucisku panów,

dziedziców i kapitalistów. Towarzyszyła temu szeroka propaganda przeciw "Pańskiej Polsce" i Polakom. Nawoływano do rozliczania krzywd z okresu II RP. Powstawały więc ukraińskie "komitety rewolucyjne" i "czerwona milicja" do których wstępowali zarówno pospolici przestępcy, jak i ci co chcieli wyrównać rachunki z Polakami. Wyłapywali powracających do domu polskich żołnierzy, rozbrajali zabierali umundurowanie i zabijali. Rozbrajali policjantów, pod byle pretekstem robili rewizję i grabili polskie mienie. Donosili do NKWD na "wrogów ludu" którymi oczywiście byli polscy urzędnicy, leśnicy ziemianie i nawet bogatsi chłopi. Polacy byli rozczarowani klęską wojenną i zszokowani czerwoną okupacją. Cały wrzesień i nawet październik ukraiński terror szalał na całym Wołyniu!