Urodziłem się na polskim Wołyniu w woj. Łuck, powiat Horochów, wioska Nowosiełki Czeskie. Moi pradziadowie wyemigrowali z terenów dzisiejszych Czech w czasie Carskiej Rosji. Zamieszkali wśród pierwotnego lasu dębowego, karczowali ten las, z uzyskanego drewna budowali domy, a bardzo żyzną ziemię przystosowywali do uprawy. W wiosce zamieszkiwały wyłącznie rodziny czeskie za wyjątkiem mojego ojca, który był Polakiem. Moja żona zamieszkiwała w wiosce polskiej z jedną rodziną czeską. W szkole językiem wykładowym był język polski z jedną godziną tygodniowo języka czeskiego. Żona moja Emilia również uczęszczała do szkoły polskiej . Nauczyciele byli Polakami. W 1939 roku teren nasz został zajęty przez Armię Sowiecką. Rosjanie zaczęli wywózki Polaków na Syberię. A nas Czechów zostawili w spokoju. Dopiero po wkroczeniu Niemców w 1941 roku z pozostawionych dokumentów NKWD dowiedziałem się , że Czesi mieli być również wywiezieni na Syberię. Mój ojciec był bogatym rolnikiem i władze sowieckie nazwały go kułakiem , ale uniknął wywózki. Przed zbliżającą się wojną z Niemcami, Sowieci zmusili mnie młodego chłopca wraz z innymi- do wożenia drewna, które służyło do budowy umocnień nad Bugiem. Po wybuchu wojny w 1941 roku między Związkiem Radzieckim a Niemcami przez moją wioskę przeciągnęła zmotoryzowana kolumna wojska niemieckiego, żłobiąc głębokie koleiny w wiejskiej drodze (do pół metra). Niemcy powołali policję, do której wstąpiła wyłącznie młodzież ukraińska. Niemcy z uwagi na bardzo żyzną glebę (około 1m w głąb czarnoziem) wprowadzili wysokie obowiązkowe dostawy płodów rolnych, płacąc bezwartościowymi czerwieńcami (waluta obowiązująca na obszarze okupowanej Ukrainy). Z nacjonalizmem ukraińskim zetknąłem się po raz pierwszy w roku 1943, gdy sąsiedzi, z którymi chodziłem do szkoły stali się banderowcami, przyszli do naszego domu, pobili ojca i odebrali nam naszą parę koni. Ja uciekłem do lasu, a oni strzelali za mną. Ojciec na skutek pobicia wkrótce zmarł. Widziałem również morderstwa Polaków z sąsiednich wiosek dokonywane przez bandy banderowców. Wioska żony została również spalona , za wyjątkiem zabudowań dwóch ukraiński rodzin i jednej czeskiej – mojej żony. Wiosną 1944 roku powróciła Armia Radziecka i ogłosiła pobór do wojska mężczyzn od lat 18 do 50. Ja jako chłopiec dziewiętnastoletni (pół - Polak , pół- Czech) miałem do wyboru wstąpienie do Armii Czerwonej, do Armii Polskiej Berlinga lub do Korpusu Czechosłowackiego generała Svobody. Wybrałem armię czechosłowacką , wraz ze mną do Armii Czeskiej wstąpił szwagier mojej żony, który był Polakiem . W rejonie Kamienia Podolskiego przeszedłem trzymiesięczne przeszkolenie wojskowe. Po przeszkoleniu naszą brygadę skierowano na front pod Przełęcz Dukielską. W czasie forsowania przełęczy doszło do ciężkiej walki z Niemcami tak, że z mojego plutonu- liczącego 30-tu żołnierzy pozostało żywych tylko 10-ciu. Po walce pod Duklą ciężko zachorowałem i zostałem odtransportowany do szpitala za Moskwę. Po dojściu do zdrowia zostałem zwolniony z wojska. Powróciłem do rodzinnej wioski i zająłem się gospodarką. W roku 1946 w naszej wiosce pojawiła się delegacja Rządu Czeskiego i zapisywała ochotników do repatriacji. Na wyjazd do Czechosłowacji zapisywali się wszyscy mieszkańcy wioski. Wyjazd nastąpił wiosną 1947 roku . Nasz transport dotarł do Rychnowa. Ja ze sobą przywiozłem z gospodarstwa 2 konie, 2 kozy, wóz konny, narzędzia do uprawy ziemi. Powiedziano nam, że możemy sami poszukać sobie wolnych gospodarstw na terenie Sudetów, z których wysiedlono Niemców. Mój szwagier znalazł wolne gospodarstwo w wiosce Heżmanice, gdzie wkrótce zająłem gospodarstwo opuszczone przez Czecha, który powrócił do centralnych Czech. Do roku 1950 prowadziłem indywidualną gospodarkę rolną. W 1951 roku zmuszony zostałem do wstąpienia do spółdzielni produkcyjnej wraz z posiadaną ziemią . Obecnie ziemię oddałem jako wkład do spółki hodowlanej bydła i będąc udziałowcem spółki otrzymuję roczny udział w zyskach. Obecnie jestem wraz z żoną na emeryturze i mieszkam 500 metrów od szlabanu granicznego w Markocicach. Oglądamy seriale w polskiej telewizji.

Chętnie gościmy polskich sąsiadów z zagranicy.

Preczyński Józef- Z Polskiego Wołynia 1947 w Czeskie Sudety

http://www.tmzb.eu/wspomnienia/jozef_preczynski.pdf

 


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp3.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud5.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 409 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
7860775