1 marca

- 1943 roku:

W futorze Biełasze pow. Sarny UPA zamordowała 15 Polaków.

We wsi Okońsk pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 3-osobową polską rodzinę.

We wsi Suchowola pow. Brody: „1 03.10.1943 r. został zam. Janczyk Antoni l. 47, muzykant”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie do listy strat ludności polskiej podanej przez Komańskiego i Siekierkę dla województwa tarnopolskiego, 2004; w: Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 7, pod redakcją Witolda Listowskiego, Kędzierzyn-Koźle 2015;  za: http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/attachments/File/2__Ksi____ka_tom_7.pdf ).

We wsi Torskie pow. Zaleszczyki policjant ukraiński zastrzelił Polaka; „01.03.1943 r. został zam. przez policję ukraińską Kordiatiuk Bolesław, student UJ.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

1 marca 1943 roku agencja TASS opublikowała oficjalne oświadczenie rządu sowieckiego w odpowiedzi na deklarację rządu RP z 25 lutego. Zarzucono rządowi polskiemu, że prowadzi politykę imperialną na wschodzie, pisano o „historycznych prawach narodu ukraińskiego i białoruskiego do zjednoczenia w swoich granicach narodowych”, wspomniano lorda Curzona itp.

- 1944 roku:

We wsi Bołożynów pow. Złoczów banderowcy napadli na przysiółek Kuliki i zamordowali 30 Polaków. Inni: we wsi Kuliki koło Bołżynowa pow. Złoczów: „W końcu lutego 1944 r. zostali zamordowani: 1. Bednarczuk Michał l. 30; 2. Fabiański Franciszek l. 35; 3. Krzywicki Józef l. 50; 4. Ostrowski Jan l. 42; 5. Ostrowski Franciszek l. 35; 6. Sopotnicki Franiczek l. 46; 7. Wiśniowski Józef l. 37; 8. Wiśniowski Michał l. 32.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

W mieście powiatowym Buczacz zostali zamordowani: Lipka Teresa i Pacholik Wacław (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie...,jw.).

We wsi Herbutów pow. Rohatyn banderowcy zamordowali 4 Polaków: mężczyznę i 3 kobiety w tym dwie 22-letnie.

We wsi Kędzierzawce pow. Kamionka Strumiłowa: „01.03.1944 r. uprowadzono Polaka Michała Zarębę (komunistę)” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

W mieście Kowel woj. wołyńskie zmarł postrzelony przez Ukraińców 1 Polak.

We wsi Łozowa pow. Tarnopol Ukraińcy uprowadzili 20-letniego Polaka, który zaginął.

We wsi Majdan pow. Kopyczyńce Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Pieniaki pow. Brody zamordowali 5 Polaków, którzy ocaleli z rzezi Huty Pieniackiej. Jarynkiewicz Paweł l. 25, jego żona Anna l. 22, Czyżewski Władysław l. 30, Czyżewski Wojciech l. 23, Czyżewska Maria l. 20.

We wsi Radziechów pow. Luboml upowcy ujęli 3 partyzantów AK „Sokoła” i w okrutny sposób zamordowali ich w kuźni, natomiast  czwarty, ranny, uciekł, ale po 4 dniach zmarł.

W kol. Suchy Róg pow. Równe upowcy w zasadzce zamordowali 9 Polaków jadących do swoich domów po żywność, w tym 2 ojców z córkami.

We wsi Uniów pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

W mieście Włodzimierz Wołyński policjant ukraiński ujął podczas łapanki 2 młodych Polaków z AK i przekazał Niemcom, którzy po torturach dziewczynę zastrzelili a chłopca wysłali do więzienia w Hrubieszowie.

We wsi Zawonie pow. Skałat upowcy zamordowali 2 partyzantów AK, lat 17 i 22.

- 1945 roku:

We wsi Poręby pow. Brzozów banderowcy uprowadzili i zamordowali 2 Polaków: ojca z synem.

- 1946 roku:

We wsi Korzenica pow. Jarosław upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

Około 1 marca

-  1944 roku:

We wsi Laszków pow. Radziechów: „Około 01.03.1944 r. zamordowano 14 osób, Polaków NN.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

 

W nocy z 1 na 2 marca

- 1944 roku:

We wsi Iławcze pow. Trembowla upowcy zamordowali 33 Polaków, Ukraińca i Ukrainkę Teklę Kałdus, żonę Polaka, której obcięli głowę i wbili na pal. Polce, Antoninie Kałdus obcięli obie piersi i uszy. „Jednym z głównych organizatorów ludobójczych mordów był miejscowy ksiądz grekokatolicki o nazwisku Raich. Jego dwóch synów brało osobiście udział w wielu napadach i mordach dokonywanych na Polakach” (Komański..., s. 400).

We wsi Probóżna pow. Kopyczyńce Ukraińcy zamordowali 60-letniego Polaka.

 

Od 27 stycznia do 2 marca

- 1944 roku:

W miejscowości Mikołajów pow. Radziechów: „Między 27.01 a 02.03 1944 r. zamordowano dwie osoby – Polaków NN”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.). 

2 marca

-  1943 roku

W kol. Parośla II pow. Sarny w nocy bulbowcy porwali 2 Polaków i zamordowali, w tym młodego chłopca.

 

2 marca 1943 roku Niemcy z udziałem policji ukraińskiej wysiedlili 2 ostatnie polskie wsie z powiatów: Biłgoraj i Hrubieszów, w ramach planu „Ukraineraktion” realizowanego od 15 stycznia 1943 roku. Łącznie wysiedlono 117 polskich wsi, zasiedlając je Ukraińcami.

- 1944 roku:

We wsi Byszów pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Herbutów pow. Rohatyn banderowcy zamordowali 20 Polaków, w większości kobiety i dzieci.

We wsi Huta Werchobuzka pow. Złoczów: „2 marca 1944 r. przybył ze Złoczowa do Huty Werchobuzkiej ksiądz Jan Cieński, mając zezwolenie od władz niemieckich na pogrzebanie ofiar. Podczas Mszy św. Zgromadzeni zostali zaalarmowani, że w kierunku Huty Werchobuzkiej jedzie ekspedycja SS-Galizien, co wywołało panikę i ucieczkę ludzi do lasu. W kaplicy pozostało tylko kilka osób z księdzem. W trakcie otaczania wsi zastrzelono trzy uciekające osoby. Więcej ofiar nie było, a Niemiec, dowódca ekspedycji, przesłuchał obecnych i pozwolił im udać się do Huty Pieniackiej, by pogrzebać zamordowanych” (Ewa Siemaszko: „Teraz wojna – nie ma krewnych”; w: „Nasz Dziennik” z 28.II. – 1.III.2009). H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 499 – 500, nie wymieniają 3 zastrzelonych Polaków NN w dniu 2 marca 1944 roku w Hucie Werchobuzkiej.

W mieście Lwów Ukraińcy zamordowali 4 młodych Polaków i zrabowali ich dokumenty; byli to: 19-letni Edward Ratuszyński, 21-letni Marian Dębowski, 22-letni Władysław Szydłowski oraz NN.

We wsi Mizuń Stary pow. Dolina banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 10 Polaków.

We wsi Pieniaki pow. Brody zamordowali Polaka i jego żonę Ukrainkę.

We wsi Poździmierz pow. Sokal zamordowali 7 Polaków.

We wsi Tarnowica Polna pow. Tłumacz zamordowali 2 Polaków: małżeństwo.

We wsi Zboiska pow. Sokal w przysiółku Rulikówka zamordowali 11 Polaków. 

- 1945 roku:

W miejscowości Lubliniec Stary pow. Lubaczów w walce z UPA zginęło 10 żołnierzy WP oraz uprowadzony został i zamordowany 18-letni chłopiec.

We wsi Mołodycz pow. Jarosław został zamordowany Michał Sokół („Wiązownica pamięta”; w: http://www.mieczyslawgolba.pl/biuletyn.pdf)

We wsi Surmanówka pow. Jarosław upowcy zamordowali polskiego milicjanta.

We wsi Swaryczów pow. Dolina banderowcy zamordowali 4 Polaków, w tym 15-letnią dziewczynę i 2 kobiety oraz Ukraińca, męża jednej z tych kobiet.

We wsi Ujkowce pow. Przemyśl zamordowali Polaka, gajowego.

We wsi Wola Maćkowska nadleśnictwo Przemyśl został zamordowany  przez UPA gajowy Stanisław Buczek, ur. 1906 r.

We wsi Zamch pow. Biłgoraj upowcy z sotni „Zaliźniaka” zamordowali 15 Polaków. 

- 1946 roku:

We wsi Prałkowice pow. Przemyśl upowcy zabili 4 żołnierzy WP.

We wsi Szczawne pow. Sanok zamordowali polskiego milicjanta.

 

W nocy z 2 na 3 marca

-  1945 roku:

We wsi Sielec Bełzki pow. Sokal upowcy zamordowali 27 Polaków, w tym całe rodziny. 

W dniach 23 lutego oraz 3 marca

- 1943 roku:

Policja ukraińska spacyfikowała kilkanaście polskich wsi zabijając około 3 tysięcy Polaków, a w następnych dniach marca i w kwietniu kilka kolejnych wsi. Po tych pacyfikacjach oddziały policji ukraińskiej z pełnym uzbrojeniem odeszły do lasu kontynuując swój zbrodniczy szlak. Np. 3 marca w kol. Borszczówka pow. Równe Niemcy z policjantami ukraińskimi zamordowali 160 Polaków, a we wsi Lidawka 104 Polaków. Niewyjaśnioną rolę w prowokowaniu tych pacyfikacji odegrała partyzantka sowiecka, jak chociażby w przypadku Borszczówki i Lidawki. Już w styczniu 1943 roku w tych wsiach zatrzymała się duża grupa partyzantów sowieckich terroryzując mieszkańców. Nie reagowali oni na prośby Polaków, aby zakwaterowali także we wsiach ukraińskich, słusznie bojąc się donosu Ukraińców. 1 lutego Sowieci odeszli nie podając powodu, rankiem 2 lutego ludność polska wyjechała do wsi Hłuboczek, a wkrótce do wsi przybyła niemiecka ekspedycja karna. Nie zastawszy nikogo w kolonii wyjechała. Po powrocie Polaków do kolonii, wieczorem powrócili także partyzanci sowieccy. Ponownie opuścili wieś 1 marca, także nie podając powodu, a już 3 marca Niemcy i policjanci ukraińscy dokonali pacyfikacji tych wsi, pod zarzutem współpracy z partyzantką sowiecką. (Siemaszko..., s. 679 – 684; Zofia Zalewska, w: ”Wołanie z Wołynia”, Listopad – Grudzień 2003, s. 23). W kontekście sytuacji politycznej wydaje się pewne, że Sowietom zależało na wznieceniu akcji ukraińskich wobec Polaków, chociaż zapewne nie przewidywali ich tak szerokiej i ludobójczej skali.

3 marca

- 1943 roku:

We wsi Biełaszów pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali Polaka, młynarza.

W kol. Borszczówka pow. Równe w czasie pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej zamordowanych zostało ponad 160 Polaków.

W kol. Dąbrówka pow. Kostopol Ukraińcy zmordowali 9-osobową polską rodzinę.

W kol. Grabina pow. Łuck zamordowali 1 Polaka.

W kol. Lidawka pow. Równe w czasie pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej zamordowanych zostało 104 Polaków.

W osadzie leśnej Łopateń pow. Łuck uzbrojona bojówka ukraińska spaliła miejscowość letniskową ks. Radziwiłła i wymordowała mieszkającą tutaj ludność polską, około 30 osób.

We wsi Medyn pow. Zbaraż Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

W miejscowości Tarnogród pow. Biłgoraj zamordowali 4 Polaków spośród miejscowej inteligencji.  

- 1944 roku:

We wsi Artasów pow. Żółkiew Ukraińcy zamordowali 4 Polaków: 2 małżeństwa.

We wsi Hołoby pow. Kowel zamordowali 1 Polaka.

We wsi Dźwiniaczka i Łatkowce pow. Borszczów: wg wpisu w księdze zmarłych Parafii Rz.-Kat. Dźwiniaczka - Dekanat Borszczów Ukraińcy zamordowali 6 Polaków. ”Podczas przeglądania mikrofilmów w/w parafii natrafiłem na wpisy zgonów i pochówków sześciu osób, z których tylko trzy znajdują się na Pani listach osób zamordowanych w województwie tarnopolskim. Wszystkie te osoby zostały zamordowane (occisus - mors violanta) w dniu 3 marca 1944r., a wpisów i pochówków dokonał ks. Józef Muszyński w dniach 5 i 6 marca. Są to: Wagner  Józef, ur. 9 II 1886r., syn Augusta i Pauliny Krzesińskiej – zamieszkały  Dźwiniaczka  44 - pochowany 6 marca; Wagner  Kazimierz, ur. 29 kwietnia 1910 r., syn Józefa i Rozalii Kołodziejczuk - zamieszkały Dźwiniaczka  44 - pochowany 6 marca; i Wagner Stanisław, ur. 8 czerwca 1925 r., syn Józefa i Heleny Oliszyńskiej - zamieszkały, Dźwiniaczka  44 - pochowany 6 marca. Natomiast, nie znalazłem na Pani listach następujących osób:
1. Łątkowski, Eugeniusz, ur. 22 listopada 1899 r., syn Marcina i Anny Domańskiej, mąż Józefy Krzyżańskiej - zamieszkały, Łatkowce – pochowany 6 marca.
2. Łątkowska, Józefa, ur. 10 czerwca 1904 r., żona Eugeniusza, córka Piotra Krzyżańskiego i Antoniny Dąbrowskiej - zamieszkała, Łatkowce  -  pochowana 6 marca.
3. Słowiński, Władysław, ur. 10 marca 1908 r., syn Mikołaja i Marii Garbuliwskiej, maż Józefy Czaplińskiej - zamieszkały, Łatkowce 27. Warto zaznaczyć, że w Dźwiniaczce, w majątku hr. Heleny Kęszyckiej-Koziebrodzkiej, znalazł schronienie i rozwinął bardzo owocną pracę duszpastersko-charytatywną na Podolu święty Zygmunt Szczęsny Feliński, kiedy wrócił z zesłania w Rosji Carskiej”
(Jerzy Z. Hubert; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl). H. Komański, Sz. Siekierka nie wymieniają żadnej ofiary poniesionej we wsi Łatkowce pow. Borszczów, natomiast mord w Dźwiniaczce datują na 4 marca 1944 r.

We wsi Kniażołuka pow. Dolina banderowcy spalili 6 gospodarstw polskich i zamordowali 20 Polaków.

We wsi Kulików pow. Żółkiew zastrzelili 25-letnią Polkę.

We wsi Lipowce pow. Przemyślany zamordowali 10 Polaków (Komański,..., s. 294). „30 marca w Lipowcach w biały dzień specjalnie wyszkolony oddział UPA w sile kilkudziesięciu ludzi, podzielony na małe oddziałki przystąpił do likwidacji Polaków mężczyzn według sporządzonej listy. Zamordowano od 15 do 20 mężczyzn, rannych było około 10 osób. Po mordach doszczętnie zrabowano wieś, zabierając wszystko”. (http://piotrp50.blog.onet.pl/2007/10/13/zbrodnie/).

W mieście Lwów Ukraińcy zamordowali Polaka (był to Tadeusz Berger) i zrabowali jego dokumenty.

We wsi Rudniki pow. Jaworów: „W Rudnikach pow. Jaworów zamordowano dn. 10 III trzy osoby”. („Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 6, w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=185).

We wsi Sarnki Dolne pow. Rohatyn upowcy zastrzelili w łóżku 15-letniego Polaka.

We wsi Sokołówka (Sokołówka Hetmańska) pow. Złoczów: „03.03.1944 r. zostali zamordowani: Jasiński Józef l. 68,  Kargol Ksawery,  Szczęsna Jadwiga l. 33 i dwoje jej dzieci Henryk l. 9 i Wanda l. 3. Księdza Wiszniewskiego Ukraińcy uspokajali, że mu nic nie grozi a jednak go zamordowali” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Swaryczów pow. Dolina banderowcy zamordowali 6 Polaków.

We wsi Szypowce pow. Zaleszczyki: „03.03.1944 r. został ciężko raniony Markowski Stanisław, zarządca folwarku, zmarł w szpitalu w Czortkowie dwa miesiące później”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Zapust Lwowski pow. Brzeżany upowcy zamordowali 2 Polki.

- 1945 roku:

W mieście Hrubieszów woj. lubelskie upowcy zamordowali 7 Polaków.

We wsi Kurzany pow. Brzeżany zamordowali 35 Polaków.

We wsi Skorodyńce pow. Czortków zamordowali 25 Polaków.

We wsi Ujkowce pow. Przemyśl zamordowali 1 Polaka. 

- 1946 roku:

We wsi Nowosiółki Kardynalskie pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali 1 Polaka.

- 1947 roku:

W lasach pod Jamną Górą pow. Przemyśl w walce z sotniami UPA „Burłaki” (Włodzimierz Szczygielski) i „Kryłacza” (Jarosław Kociołek) według polskich danych zginęło 4 żołnierzy KBW a 7 zostało rannych, natomiast według UPA poległo 58 Polaków (Motyka..., s. 395). Tymczasem Edward Prus podaje: „W dniu 3 III 1947 r. w lesie bananiowskim pow. Przemyśl, zostało zamordowanych około 60-ciu żołnierzy WP przez bandę UPA pod dowództwem Szczygielskiego. W czasie jednej z walk zostali otoczeni przez bandę i wymordowani” (Prus...., s. 292, Operacja... -  który cytuje „Wykaz czynów przestępczych dokonanych przez bandy UPA w latach 1944 – 1947”, opracowany w Wydziale „C” Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Rzeszowie. Czyżby WUSW w Rzeszowie sporządzony „Wykaz” opierał o dane pochodzące od UPA?).

 

W nocy z 3 na 4 marca

- 1944 roku:

We wsi Sobolówka pow. Złoczów podczas napadu upowców zginęło 9 członków samoobrony polskiej oraz 2 ukrywających się żołnierzy węgierskich.

-  1945 roku

We wsi Mielnów pow. Przemyśl Ukraińcy z sąsiedniej wsi siekierami, nożami, widłami itp., zamordowali 6-osobową rodzinę polską oraz spalili ich ciała razem z zabudowaniami i zwierzętami, w tym z psem przywiązanym do budy.

4 marca

-  1943 roku:

We wsi Beresk pow. Borszczów policja ukraińska zastrzeliła Bolesława Kondratiuka lat 19, gdy wykonywał on swoje obowiązki służbowe instruktora tytoniowego.

We wsi Sahryń pow. Hrubieszów miejscowi Ukraińcy zamordowali 1 Polaka, mieszkańca Hrubieszowa.

- 1944 roku:

We wsi Dźwiniaczka pow. Borszczów banderowcy zastrzelili 3 Polaków. Inni: zostali zamordowani przez Ukraińców: Wagner Józef  l. 59, jego synowie: Kazimierz l.34, Stanisław l. 19  (Kubów..., jw.).

We wsi Grochowce pow. Przemyśl policjanci ukraińscy zastrzelili 1 Polaka.

We wsi Huta Stara pow. Buczacz: banderowcy zamordowali 30 – 35 Polaków. ”Ponieważ nigdzie w żadnym opracowaniu nie spotkałem się z imiennym wykazem osób zamordowanych przez bandy UPA mieszkańców wsi Huta Stara gm. Monasterzyska, pow. Buczacz woj. Tarnopolskie, pozwalam sobie podać poniżej niepełną listę mieszkańców wsi Huta Stara, zamordowanych w czasie dwóch napadów banderowców. W niektórych opracowaniach i na niektórych stronach internetowych podaje się ogólną ilość 12 ofiar jak również mówi się tylko o jednym napadzie. Tymczasem na Hutę Starą było dwa napady. Pierwszy napad - w nocy 4 marca 1944 r. Spalona została prawie cała wieś (z ok. 200 zagród ocalało ok. 25-30). Zamordowanych zostało prawdopodobnie ok. 30 - 35 osób tylko w pierwszym napadzie.
1.Biernacki Paweł "Pawłuniu" lat ok.60 - został zarąbany siekierą w ogrodzie pod czereśnią.
2.Braszka Stanisław "Kurka" - kiedy banderowcy podpalali jego dom próbował uciekać ze swojego schronienia, podczas ucieczki został postrzelony w plecy, rannego dobito kilkoma ciosami siekierą w głowę.
3.Biernacka Aniela (żona Pawła).
4.Biernacki Michał (syn).
5.Biernacka Hanna (córka).
6.Romaniuk Helena.
7.Romaniuk Maria (córka).
8.Urszula (siostra Romaniuk Heleny).
9.Biernacka "Dośka".
10.Dobrucki Józef - zastrzelony w czasie ucieczki.
11.Bobik Aniela – zastrzelona.
12.Bobik (Józef ?).
13.Dobrucki Jan - został uduszony.
Wszyscy ukryli się w "schronie" wykopanym w obejściu Pawła Biernackiego i zamaskowanego słomą. W wyniku podpalenia domostwa zapaliła się również słoma maskująca kryjówkę, wszystkie osoby tam ukryte (3-8) udusiły się dymem. Jeżeli w czasie pierwszego napadu (4.03.44r.) mordowano mężczyzn i chłopców, to już podczas drugiego mordowano wszystkich. Spalono doszczętnie odbudowującą się wieś. Drugi napad miał miejsce pod koniec lutego 1945 r. (najprawdopodobniej było to 28)”
(Roman Romanów, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl). H. Komański, Sz. Siekierka na s. 152 podają: „4 marca 1944 roku. Nocą na polskie zagrody napadli banderowcy, ograbili je i większość spalili, w tym miejscowy kościółek filialny. Zginęło 12 osób: 1 – 4. N.N. mężczyźni; 5 – 9. N.N. kobiety; 10 – 12. N.N. dzieci”.

We wsi Jurkowce pow. Kopyczyńce banderowcy zamordowali 5-osobową rodzinę polską z 3 dzieci.

W mieście Lwów Ukraińcy zamordowali 19-letniego Polaka (był to Władysław Mróz) i zrabowali jego dokumenty.

We wsi Olejów pow. Zborów zostało uprowadzonych z domów 5 Polaków i bestialsko zamordowanych przez UPA w lesie pod Manajowem. Byli to m.in.: nadleśniczy inż. leśnik Leon Grzeszczuk, komendant placówki AK w Olejowie, Kazimierz Wielichowski, pracownik biura nadleśnictwa, Miaskowski Józef lat 17, woźnica kolaski nadleśniczego, ciał nie odnaleziono. (Edward Orłowski, w: http://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/17558056/martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf ). Inni: „Olejów 04.03.1944 r. zostali zam. na drodze, gdy jechali furmanką: 1. Greszczuk Władysław l. około 30; 2. Mięskowski Józef l. 23; 3. Pawłowski i.n. kierownik szkoły l. około 60; 4. Wilichowski Kazimierz l. 30”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.). "W Olejowie - jak zeznaje naoczny świadek Ludwik Pichur, ówczesny sekretarz gminy: 4 marca 1944 r., gdy wracałem ze młyna w Trościańcu, natknąłem się na kilka furmanek wyjeżdżających z Olejowa. Na pierwszej i ostatniej furmance jechali uzbrojeni osobnicy. W pośrodku, na powozie leśniczego Leona Grzeszczuka siedzieli: Walerian Pawłowski - kierownik szkoły, Karol Kowal - emerytowany nauczyciel, Kazimierz Wielichowski - pracownik nadleśnictwa oraz woźnica - 17-letni Józef Miaskowski. Cała ta kolumna skręciła z szosy w drogę wiodącą do wsi Manajów. W pobliskim lesie wszystkich w okrutny sposób zamordowano..."  (http://www.olejow.pl/readarticle.php?article_id=250).

We wsi Rzepedź pow. Sanok policjanci ukraińscy zastrzelili 1 Polaka.

W miasteczku Torczyn pow. Łuck podczas napadu upowcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków, imiennie znane jest tylko 8 ofiar, byli to uciekinierzy z okolic. 

- 1945 roku:

We wsi Bartkówka pow. Przemyśl w walce z UPA poległ Polak, plutonowy MO.

We wsi Cecowa pow. Zborów upowcy zamordowali 8 Polaków.

W miasteczku Dynów pow. Przemyśl uprowadzili i zamordowali Polaka, zastępcę posterunku MO w stopniu plutonowego.

W mieście Lubaczów woj. rzeszowskie sotnia "Bałaja" opanowała szpital, rozbroiła milicjantów pełniących wartę i  zastrzeliła Mieczysława Wiśniewskiego.

We wsi Łubno pow. Brzozów uprowadzili 6 Polaków,  po których ślad zaginął.  

-  1947 roku:

W miasteczku Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu mają groby żołnierze WP: Bednarek Stanisław ur. 1924 r.,  Matuszewski Tadeusz ur. 1925 r. oraz Pakuła Józef ur. 1922 r., którzy zginęli z rąk UPA 

W nocy z 4 na 5 marca

-  1944 roku:

We wsi Harbuzów (Harbaszów) gm.Hukowce (Hukułowce) pow. Zborów banderowcy zamordowali 8 Polaków: „4/5.03.1944 r. zostali zamordowani: 1. Błażków Paweł l. 22 syn Sylwestra; 2. Błażków Marcin l. 16 jego brat; 3. Błażków Kazimierz l. 31; 4. Błażków Michał syn Jozefa ps. „Bojko”; 5. Marchocki Julian l. 55; 6. Olender Józef l. 36; 7. Rząsa Michał l. 43; 8. Sztykiel Józef l. 52.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

5 marca

- 1943 roku:

W kol. Antonówka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 17 Polaków: matkę z 2 córkami lat 13 i 23, matkę z 2-miesięcznym synkiem, 16-letnią dziewczynę, ojca z 2 synami oraz 2 rodziny 4-osobowe.

We wsi Buszcza pow. Zdołbunów zamordowali 48-letniego Polaka.

We wsi Muchawka pow. Czortków zamordowali 1 Polaka.

We wsi Tłuste Miasto pow. Zaleszczyki: „05.03.1943 r. zostali zamordowani: 1. Jasiński i.n. urzędnik pocztowy; 2. Skiba Dominik – nauczyciel w Anielówce” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

 

5 marca 1943 roku rząd RP odrzucił tezy sowieckie nazywając je „absurdalnymi insynuacjami o polskich planach zaborczych na wschodzie” i przypomniał, że granice sprzed września 1939 roku uznane zostały przez ZSRR w Rydze, w polsko-sowieckim pakcie pokojowym.

- 1944 roku:

We wsi Borchów pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Sielec Bełzki pow. Sokal zamordowali 3 Polaków: matkę z 2 córkami.

We wsi Woroniaki pow. Złoczów zamordowali 1 Polaka. 

- 1945 roku:

We wsi Dobraczyn pow. Sokal upowcy zamordowali 3 Polaków, w tym o. Stanisława Muchę.

We wsi Krystynopol pow. Sokal zamordowali 3 Polaków.

- 1946 roku:

We wsi Oleszyce Stare pow. Lubaczów upowcy spalili 27 domów, 7 stodół i 5 stajni oraz żywcem spalili 5 Polaków, w tym 3 kobiety.

We wsi Szczawne pow. Sanok zamordowali 5 Polaków: 2 kolejarzy i 3 milicjantów oraz spalili 134 zagrody.

We wsi Ustrzyki Górne pow. Lesko w potyczce z UPA poległ 1 żołnierz WP .  

- 1947 roku;

W miasteczku Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu ma grób żołnierz WP Bojanowski Zbigniew ur 1926 r., który zginął z rąk UPA.

 

- 1948 roku:

We wsi Kupna pow. Przemyśl banderowcy zamordowali gajowego, a jego zwłoki wrzucili do Sanu (był to Wawrzyniec Winiarski).

6 marca

- 1943 roku:

We wsi Łopuszna Wielka pow. Przeworsk policja ukraińska z gestapowcami zamordowała 19 Polaków.

We wsi Monasterz pow. Przeworsk policja ukraińska z gestapowcami zamordowała 4 Polaków.

We wsi Pantałowice pow. Przeworsk policja ukraińska z gestapowcami zamordowała 12 Polaków (Siekierka..., s. 1170 – 1171, lwowskie,  podaje, że kilku gestapowców i kilkunastu policjantów ukraińskich w trzech egzekucjach: 1.10.42, 6.12.42, 6.03.43  zamordowało 39 Polaków, w tym księdza proboszcza oraz 3 Żydów, 1 Żydówkę, razem 43 osoby). Śledztwo IPM Oddział w Rzeszowie

- sygn. akt S 3/06/Zn -  w sprawie zabójstwa przy użyciu broni palnej w dniu 6 marca 1943r. w Pantalowicach Józefa K, Jana B., Krystyny P., Kazimierza K., Jadwigi Sz., Marii Ż., Wojciecha Sz., Stanisława Z., Kazimierza H., Józefa K. s. Ludwika i Jana T. przez funkcjonariuszy państwa niemieckiego. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalono, że rozstrzelanie jedenastu osób 6 marca 1943r. było odwetem za zlikwidowanie przez polskie podziemie agentki Gestapo. Zamordowani należeli do ludności cywilnej zamieszkującej Pantalowice.

We wsi Rączyna pow. Przeworsk policja ukraińska z gestapowcami zamordowała 19 Polaków.

We Włodzimierzu Wołyńskim Ukraińcy zamordowali 51-letniego Polaka.

- 1944 roku:

Na drodze między wsią Derewnia a wsią Turzynka pow. Żółkiew Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W mieście Lwów zamordowali 1 Polaka (był to Feliks Budzyński) i zrabowali jego dokumenty.

Na drodze z miasta Skałat woj. tarnopolskie do wsi Zarubiniec zatrzymali polską studentkę Kazimierę Kawkę, jadącą w odwiedziny do matki i zamordowali ją.

We wsi Wielkie Oczy pow. Lubaczów przed posterunkiem policji ukraińskiej poszczuty pies policyjny rozszarpał 18-letniego Polaka.

We wsi Wojsławice pow. Sokal banderowcy zamordowali 12 Polaków, w większości kobiety i dzieci.

We wsi Wolica pow. Podhajce uprowadzili z domu Michała Petryjiewicza. „Dowiedziałam się później od znajomych, że banderowcy zabrali go do lasu i tam w leśniczówce przesłuchiwali. Po torturach okręcili drutem kolczastym jego szyję i powiesili na drzewie. Na drugi dzień jego nagie ciało widziano wrzucone do pobliskiego strumyka pod lasem” (Maria Przychodna z d. Petrykiewicz; w: Komański..., s. 761 – 762).

We wsi Zarubińce pow. Skałat zamordowali Kazimierę Kawkę ze Skałatu.

We wsi Zawonie pow. Sokal policjanci ukraińscy zamordowali 27 Polaków oraz większość z pozostałych zabrali do więzienia, a potem do obozu w Gross-Rosen, skąd wróciły tylko 4 osoby.

- 1945 roku:

W miejscowości Cieszanów pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

- 1947 roku:

We wsi Lubycza Królewska pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali żołnierza WP jadącego na przepustkę do domu.

W nocy z 6 na 7 marca

- 1945 roku:

We wsi Olszany pow. Przemyśl: „W nocy z 6-7 III 1945 r. w miejscowości Olszany pow. Przemyśl, banda UPA dokonała napadu na mieszkanie księdza wyznania greko-katolickiego, skąd uprowadziła rodzinę składającą się z 4 osób oraz kilka innych osób, których zastrzelono nad rzeką San” (Prus..., s. 261).

7 marca

- 1943 (niedziela):

W miejscowości Kaszyce pow. Jarosław kilkunastoosobowa grupa policjantów ukraińskich oraz kilku nacjonalistów ukraińskich z sąsiednich wsi pod dowództwem 1 gestapowca, 1 żandarma niemieckiego oraz komendanta policji ukraińskiej w Radymnie Włodzimierza Janusza, idąc od domu do domu zastrzeliła 119 Polaków, za kontakt wsi z AK i BCh. „Śledztwo IPN, sygn. akt S 43/05/Zn - w sprawie zbrodni nazistowskiej stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości, popełnionej przez nieustalonych funkcjonariuszy niemieckich i osoby idące na rękę państwu niemieckiemu, poprzez zabójstwo w dniu 7 marca 1943 r. w Kaszycach powiatu jarosławskiego, co najmniej 117 osób.  /.../ Z ustaleń śledztwa wynika, że zbrodni w Kaszycach dopuścił się kilkunastoosobowy oddział zbrojny, w skład którego wchodzili sprawcy posługujący się językiem polskim, niemieckim i ukraińskim, ubrani niejednolicie: w ubrania cywilne i mundury, bez możliwości jednak uzyskania opisu pozwalającego na ściślejsze ustalenie umundurowania. Niektórzy sprawcy w cywilnych ubraniach usiłowali ukryć swój rzeczywisty wygląd (przebranie, zamaskowane twarze). Zwraca uwagę przypadkowość ofiar i fakt, iż sprawcy nie posługiwali się żadnymi dokumentami, lecz rozpytując mieszkańców o tożsamość usiłowali nadać swemu działaniu pozory legalności. Liczni świadkowie wskazywali uczestnika zbrodni znanego w Kaszycach jako „Anton”. Widziany był jako uczestnik działań, bądź słyszano o jego udziale. W okresie poprzedzającym zbrodnię w Kaszycach, tak określana przez świadków osoba, jako funkcjonariusz żandarmerii uczestniczyła w zatrzymaniach i wywiadach. Z zeznań świadków przesłuchanych w toku śledztw w sprawach o zbrodnie w Rokietnicy i Czelatycach wynika, że znany również w tych miejscowościach „Anton” lub Anton H., według opisu świadków odpowiada „Antonowi” znanemu w Kaszycach. Droga pochodu sprawców, a także tożsamy sposób działania świadczą o udziale Antona H. zarówno w zabójstwach Polaków w Rokietnicy, gdzie został ponad wszelką wątpliwość zidentyfikowany, jak i wcześniej w zabójstwach w Kaszycach. Zgromadzone dowody zezwoliły na stwierdzenie, że sprawcami zbrodni w Kaszycach byli zarówno niemieccy funkcjonariusze, jak i osoby idące na rękę władzy państwa niemieckiego. Zdarzenie będące przedmiotem śledztwa oceniono również w kategorii, zbrodni przeciwko ludzkości, zważywszy przebieg i rozmiar zbrodni przygotowanej i dokonanej przez uzbrojoną formację militarną, realizującą politykę eksterminacji ludności polskiej. Śledztwo w tej sprawie zakończono 9 listopada 2007r. wydaniem postanowienia o jego umorzeniu, ponieważ ustalono, że jeden ze sprawców biorących udział w kaszyckiej zbrodni – Anton H. nie żyje. W odniesieniu do pozostałych osób, które dopuściły się tej zbrodni, z uwagi na brak ich bliższych danych personalnych, dokumentów, a także osobowych źródeł dowodowych mogących dokonać identyfikacji, śledztwo umorzono wobec niewykrycia sprawców przestępstwa” (www.ipn; Oddziałowa Komisja w Rzeszowie). IPN nie wymienia głównych sprawców zbrodni, którymi byli  policjanci ukraińscy, ale używa zwrotu: „osoby idące na rękę państwu niemieckiemu”!. Aby chronić ukraińskich zbrodniarzy nie wymienia nawet narodowości „Antona H.”.

W mieście Łuck woj. wołyńskie po denuncjacji ukraińskiego adwokata Czerewki Niemcy rozstrzelali 3 Polaków: ojca z 2 synami.

We wsi Rozbórz pow. Przeworsk policjanci ukraińscy z gestapowcami zamordowali 6 Polaków.

W kol. Taraż pow. Łuck upowcy porwali z pastwiska kilkoro polskich dzieci pasących krowy i pomordowali w lesie.

 

- 1944 roku:

We wsi Bratkowce pow. Stanisławów banderowcy zamordowali 9 Polaków, w tym 6 kobiet.

W  kol. Henrykówka należącej do wsi Strzeliska Stare pow. Bóbrka zamordowali 10 Polaków oraz 120 wypędzili nie pozwalając niczego zabrać ze sobą.

We wsi Krechowce pow. Stanisławów uprowadzili 2 Polaków, kolejarzy, którzy zaginęli bez śladu.

We wsi Kniaźdwór (Księży Bór) pow. Kołomyja banderowcy zamknęli w miejscowej świetlicy 7 młodych Polaków i spalili ich żywcem.

W mieście Sokal woj. lwowskie zamordowali Polaka, leśniczego.

We wsi Zawonie pow. Sokal Ukraińcy z sąsiednich wsi zamordowali 10 Polaków, którzy ocaleli z pacyfikacji.  

- 1945 roku:

W miasteczku Brzozów woj. rzeszowskie banderowcy zamordowali Wacława Nombort – Orlickiego, byłego starostę powiatu brzozowskiego.

W miasteczku Niżniów pow. Tłumacz zamordowali 3 siostry zakonne: s. Franciszkę Kosiorowską oraz s. Leokadię – Józefitkę, które oblali benzyną  i podpalili -  zakonnice spłonęły jako żywe pochodnie (www.niepokalanki.pl) oraz zastrzelili s. Annę Teresę Skałecką. 

-  1946 roku:

We wsi Makowiska pow. Jarosław: „W dniu 7 III 1946 r. banda UPA sotni „Kruka” w miejscowości Makowiska pow. Jarosław, spaliła 177 zabudowań gospodarstw chłopskich oraz zabiła kilka osób” (Prus..., s. 276).

- 1947 roku:

We wsi  Żernica Wyżna pow. Lesko: „Dnia 7 III 1947 r. grupa członków bandy UPA sotni „Hrynia” dokonała napadu na gr. Żernica Wyżna pow. Lesko, skąd uprowadziła 7 mężczyzn” (Prus..., s. 292).

W nocy z 7 na 8 marca

-  1944 roku:

We wsi Bednarów pow. Stanisławów upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie, kościół parafialny i plebanię oraz zamordowali 250 Polaków a 14 rannych ocalało. „W lasach Janowskich został wzięty do niewoli mój dziadek, Karol Bahrynowski,  ur.15.12.1915r. w Sapahowie, gmina Bednarów, powiat Stanisławów.  /.../ W 1939 r. wraz ze swoim pułkiem, Karol wyjechał na front, od tego czasu nie miał kontaktu z rodziną. Dziadek wrócił do domu w 1945 r. Zastał tam tylko spalone zabudowania, od sąsiadów dowiedział się, że jego rodzeństwo i rodziców zamordowano 7.03.1943 r. około godz.22  Mojego pradziadka, Teodora Bahrynowskiego przerżnięto piłą.” (http://poszukiwanie-rodzin.blog.onet.pl/2007/07/09/bahrynowscy-z-sapahowa)..Siekierka…, s. 479 – 480 (woj. stanisławowskie) podaje także datę z 13 na 14 marca 1944 r., nie wymienia wśród ofiar Teodora Bahrynowskiego, jego rodzeństwa i rodziców.

We wsi Brzezina pow. Żydaczów banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 14 Polaków.

We wsi Komarów pow. Stanisławów obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 15 Polaków.

We wsi Wełdzirz pow. Dolina zamordowali 25 Polaków, w tym całe rodziny.

W kolonii Zygmuntówka pow. Stanisławów, należącej do sołectwa wsi Bryń, zamordowali 26 Polaków, w tym 4 rodziny.

-  1945 roku:

We wsi Lubycza Królewska pow. Tomaszów Lubelski według oficjalnych meldunków dowództwa WP w walce z UPA i SKW polec miało 15 żołnierzy, tymczasem Edward Prus cytując „Wykaz czynów przestępczych dokonanych przez bandy UPA w latach 1944 – 1947”, opracowany w Wydziale „C” Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Rzeszowie, podaje: „W dniu 8 III 1946 r. sotnia „Szuma” bandy UPA wspólnie z dwoma SKW (Samoobronnyj Kuszczowi Widiłi) OUN, w łącznej sile około 197 osób, spaliła most na trasie Rawa – Lubycza. W rejonie powiatu Lubaczów doszło do walki z oddziałem WP, w wyniku której poległo 40 żołnierzy WP. Banda zabrała oddziałowi WP dużą ilość broni i amunicji” (Prus..., s. 276 – 277). Inni napad upowców na stację kolejową datują na noc z 8 na 9 marca oraz podają, że zginęło 40 żołnierzy WP oraz 7 lub 20 Polaków – cywilów.

7 i 8 marca

-  1944 roku:

We wsi Jamy pow. Lubartów oddziały ukraińskie na służbie niemieckiej zatrzymały się na kwaterach we wsi. Po posiłku z alkoholem żołdacy wypędzili mężczyzn i napastowali kobiety i dziewczęta; na drugi dzień zaczęli palić i mordować Polaków. „Małe dzieci chwytali za nogi i żywcem wrzucali w płomienie. Kobiety i dziewczęta były najpierw gwałcone, zabijane, a ich zwłoki wrzucane do ognia”. Ukraińcy zamordowali około 200 Polaków, imiennie znane jest 177 ofiar (Jastrzębski..., s. 161, lubelskie).

8 marca

- 1942 roku:

We Włodzimierzu Wołyńskim Ukraińcy zamordowali 26-letniego Polaka.

-  1943 roku:;

We wsi Czelatyce pow. Jarosław ta sama grupa policjantów ukraińskich i okolicznych nacjonalistów, która poprzedniego dnia dokonała rzezi Polaków we wsi Kaszyce, zamordowała tutaj 15 Polaków (tego dnia wcześniej dokonali mordu w Rokietnicy).

We wsi Nowa Dąbrowa pow. Kowel policjanci ukraińscy zamordowali rodzinę pracownika leśnego, podoficera rezerwy WP Waleriana Rolko. „Zginął Walerian jego żona Helena, córka Danusia, rodzice Stanisława i Józef, oraz brat Waleriana Stanisław” (http://wdonajski.za.pl/RADOMLE_JANOWKA/Donajscy_rodzina.html).

We wsi Rokietnica pow. Jarosław ta sama grupa policjantów ukraińskich i okolicznych nacjonalistów, która poprzedniego dnia dokonała rzezi Polaków we wsi Kaszyce, zamordowała tutaj 45 Polaków i przeszła do wsi Czelatyńce.

We wsi Zwięszyca pow. Rzeszów esesmani ukraińscy razem z esesmanami niemieckimi zastrzelili 19 Polaków.

 

- 1944 roku:

We wsi Choderkowce pow. Bóbrka banderowcy zamordowali 10 Polaków.

We wsi Kniesioło pow. Bóbrka zamordowali 7 Polaków, w tym uprowadzili żonę organisty, która zaginęła bez śladu; zamordowali też Ukraińca, męża Polki.

We wsi Orzechowczyk pow. Brody: został zamordowany przez banderowców 1 Polak,  rolnik Jan Jurczenko ur. 28.03.1900 r. (http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0 ).

We wsi Płotycz pow. Tarnopol: „uciekający hitlerowcy, wśród których byli Ukraińcy z SS „Galizien”, wspólnie z UPA dokonali masowego mordu 41 mężczyzn. Najmłodszy miał 13 lat, a najstarszy 87” (Antoni Iżycki; w: Jan Białowąs: „Krwawa Podolska Wigilia w Ihrowicy 1944 r. Lublin 2003, s. 103 oraz w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl). H. Komański i Sz. Siekierka na s. 379 piszą o donosie OUN-UPA, pacyfikacji dokonanej przez werhmacht i zabiciu 40 mężczyzn.

We wsi Prehoryłe pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy oraz Ukraińcy z UNS zamordowali kilka rodzin polskich, co najmniej 38 Polaków, głównie kobiety, dzieci i starców oraz w tym samym dniu w ponownym napadzie zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków; łącznie od kwietnia 1943 roku zamordowali tutaj około 200 Polaków.

We wsi Sokołówka pow. Bóbrka podczas drugiego napadu Ukraińcy zamordowali 12 Polaków; „Dn. 8 III zarąbano siekierami 12 osób w Sokołówce”; „Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 6, w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html? page=185). Kazali im kłaść się na progach domów i odrąbywali siekierami głowy. Zdemolowali i spalili kościół, zniszczyli plebanię, proboszcz ks. Jasiński schronił się w Biłce Szlacheckiej. „Na liście pomordowanych nie znalazłam moich 2 wujków: zamordowanych w Sokołówce (przypuszczalnie marzec 1943 lub 44 rok).  Są to Mikołaj Bielawski, Roman Bartman oraz sąsiedzi mojej mamy: Kucharski Janusz, Kucharski Michał i Kucharski Piotruś, lat 6. Moja mama miała wówczas 13 lat i dlatego może się mylić co do roku. Zostali okrutnie zamordowani nożami. Cierpieli wiele godzin i zmarli z upływu krwi. Bardzo proszę o naniesienie ich na listę. Była to miejscowość Sokołówka koło Bóbrki. Powtórzyłam miejscowość, ponieważ na Ukrainie są dwie Sokołówki” (Jolanta Judka, w: www.kresy-ludobójstwo.pl). Siekierka…, s. 26 podaje liczbę 8 Polaków, w tym nazwisko Bielański, pozostali NN.

We wsi Witwica pow. Dolina upowcy uprowadzili 2 Polaków, którzy zaginęli: „Znalazłem na stronie http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/1944_2.html informację o morderstwie dwóch Polaków 8 marca 1944 roku w Witwicy (obecnie Ukraina -- wioska w pobliżu Bolechowa). Informacje o tym fakcie niewątpliwie dotyczą zamordowania mojego pradziadka Teodora Mielnikiewicza i jego syna Włodzimierza (brata mojej babki). Rodzina była rodziną mieszaną, Teodor (i jego synowie) byli ochrzczeni w obrządku gr-kat, natomiast jego żona (Wilhelmina z d. Jorman) była rz-kat (wszystkie córki też). Teodor wraz z synem Włodzimierzem prowadzili kuźnię w Witwicy. Niewątpliwie znali język polski (czytali w tym języku klasykę), ale jakim językiem posługiwali się na codzień w domu nie wiem -- są różne zdania w rodzinie (prawdopodobnie jednak ukraińskim). Wioska była zamieszkała głównie przez Rusinów (gr-kat). We wsi jest cerkiew gr-kat. Z przekazów rodzinnych wynika, że cała rodzina raczej chodziła modlić się do pobliskiej cerkwi, a nie w odległym kościele w Bolechowie. Po wojnie jedna córka Teodora i Wilhelminy została na Ukrainie (wyszła za Ukraińca, ale mającego liczne powiązania z rzymsko katolikami). Córki Włodzimierza (wraz z matką - wdową po Włodzimierzu) zostały na  rodzinnej ziemi i wyszły za mąż już za typowych Ukraińców (żyją do dziś, wdowa zmarła w 2004). Reszta rodzeństwa związała się z rz-katolikami i wyjechała do centralnej Polski jeszcze przed wojną. Synowie zmienili obrządek na rz-kat już po  wojnie. Trudno mi powiedzieć za kogo uważał się Teodor i jego syn (w sensie przynależności narodowej). Po wojnie, niejako z definicji uznawano gr-kat za Ukraińców, a rz-kat za Polaków. I sprawa najistotniejsza, wg przekazów rodzinnych Teodora i jego syna uprowadziła i następnie zamordowała w nieznanym miejscu rodzinna banda z pobliskiej Kniaziołuki i było to morderstwo na tle rabunkowym (została  pobita też Wilhelmina). Rodzina uchodziła za pracowitą (i majętną jak na tamtejsze stosunki) i była szanowana we wsi. Jest bardzo mało prawdopodobnym, żeby mord był powiązany z polityką. Ciał obu zamordowanych nie znaleziono. O tym wydarzeniu znalazłem notatkę policyjną w Archiwum Lubelskim, ale nie było tam szczegółów”. (Włodzimierz Macewicz, w:  www.stankiewicze.com/ludobójstwo; 31.01.2013).

- 1945 roku:

We wsi Jezierzany pow. Borszczów kilkuosobowa grupa UPA wdarła się nocą do polskiego domu i wymordowała 6-osobową rodzinę Sorokowskich oraz sąsiadkę, Janinę Tomaszewską, koleżankę córki. Zarówno 18-letnią sąsiadkę jak i 19-letnią córkę Bronisławę  przed zamordowaniem ukraińscy „powstańcy” zbiorowo zgwałcili. 

- 1946 roku

W miasteczku Lesko woj. rzeszowskie upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

W nocy z 8 na 9 marca

- 1945 roku:

We wsi Lubycza Królewska pow. Rawa Ruska: „Nocą 8/9 marca sotnia "Szuma", wsparta przez sotnię "Dowbusza" oraz oddział SKW "Oczereta", przeprowadziła jednoczesne uderzenie na Lubyczę Królewską, Lubyczę Kniazie i Teniatyska. W miejscowościach tych stacjonował 8 pp: w Lubyczy Królewskiej sztab pułku i 3 batalion, w Lubyczy Kniazie 2 batalion i w Teniatyskach 1 batalion. Celem ataku było zniszczenie stacji kolejowej oraz rozpędzenie zgromadzonej tam ludności ukraińskiej. Atak rozpoczął się ok. godz. 1. Na Lubyczę Królewską upowcy przypuścili szturm od strony południowej, zmusili do odwrotu polskie ubezpieczenia i wdarli się do wioski. /.../  Straty polskie były bardzo duże. 15 żołnierzy zginęło, 13 zostało rannych. Utracono: 2 cekaemy, 8 pistoletów maszynowych, 4 karabiny i 3 pistolety. Spłonęło 5 wagonów, 10 zabudowań w Lubyczy Królewskiej i 20% zabudowań Lubyczy Kniazie. UPA miała 11 zabitych i 15 rannych. Zginęło także ok. 20 osób cywilnych.” (Motyka..., s. 340 – 341, Tak było...).

9 marca

- 1943 roku:

W miasteczku Bereźce pow. Krzemieniec Ukraińcy spalili 2 Polki.

We wsi Nagórzany pow. Czortków zamordowali 2 Polaków, w tym 18-letniego chłopca banderowiec zamknął w cysternie po benzynie, gdzie chłopiec udusił się.

We wsi Ropienka pow. Lesko zamordowali 1 Polaka i 1 Ukraińca.

W miejscowości Tuligłowy pow. Jarosław Ukrainiec, syn popa Jarki z Boratyna, służący potem w SS „Galizien”, w kancelarii parafialnej zastrzelił proboszcza parafii ks. Władysława Selwę. 

- 1944 roku:

We wsiach Budymin , Łachowce i Radków woj. lubelskie: „Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa dokonanych w kwietniu 1944 r. w miejscowości Łachowce i innych miejscowościach województwa lubelskiego, polegającej na zabójstwie około 60 osób, przez nacjonalistów ukraińskich, którzy dopuszczając się tych czynów działali w celu wyniszczenia polskiej grupy narodowościowej ( S.81/08/Zi ). W toku prowadzonego postępowania przygotowawczego przeprowadzono czynności, które pozwoliły na ustalenie, iż w okresie pomiędzy 04 a 09 kwietnia 1944 r. w Radkowie ukraińscy nacjonaliści, w nieustalony bliżej sposób, najprawdopodobniej poprzez oddanie do pokrzywdzonych śmiertelnych strzałów lub przy użyciu bagnetów bądź innych ostrych narzędzi zabili około 20 cywilnych osób narodowości polskiej. Stwierdzono, iż w tych okolicznościach śmierć ponieśli: Katarzyna i Marcin małżonkowie Ś., Wacław K., Justyna K., Jan Sz. z żoną i ich córką Heleną, nadto osoby o nazwisku G., Cz. i Sz., Stanisław K. z córką, Władysława N. z matką, Zofia N. Nadto w dniu 09 kwietnia 1944 r. i w dniach następnych w miejscowości Łachowce i Budynin napastnicy w podobny sposób zamordowali około 40 osób, w tym Julię J., Stefana J., Wiktorię B., Jadwigę B., Stanisława C., Franciszkę C., Łukasza C., Mariannę K., Katarzynę W., Franciszka Ś., Mariana Ś., Stanisława N., Franciszka N., Franciszka K., Katarzynę K., Władysława K., Władysława G., kobietę o imieniu Stefania, Franciszkę K., Ksenię K., Tadeusza K., Mariannę G., Irenę G., Katarzynę S., Janinę K., Bernadetę C., Mariannę H., Irenę H., Jana G. i Katarzynę G.” (IPN Lublin, S.81/08/Zi )

We wsi Czernica pow. Brody „na łące za wsią banderowcy zamordowali 26 następujących mieszkańców: Bączek Piotr, Boj Stanisław, Boj Antonina, Chudzik Katarzyna, jej córki: Janina i Stanisława, Jezierska Magda l. 27, Jezierska Maria l. 61, Kochański Piotr, Krasicki Tadeusz l. 14, Krzyśków Maria l. 74, Kwasiuk Jan, Łemkowski Iwan (Ukrainiec), Masłowski Bolesław, Masłowski Feliks, Masłowski Józef, Masłowska N., Moliński Julian l. 17, Molińska Józefa l. 14, Molińska Anna l. 50, Piątek Józef l. 42, Szarzyńska N., lzak Franciszek, Wróblewski Zbigniew l. 6, Wróblewska N.” (Kubów..., jw.).

We wsi Dołhe pow. Trembowla upowcy zamordowali 10 Polaków.

We wsi Grabowiec pow. Trembowla zamordowali 3 Polaków.

We wsi Petlikowce pow. Buczacz zostali uprowadzeni i zaginęli bez wieści 3 Polacy: Dumanowski Jan “Biały” l. 39, Macyszyn Marcin l. 31, Muszyński Stanisław l. 26, żołnierze AK.

W osadzie Żytyń pow. Równe Ukraińcy zabili 1 Polaka. 

- 1945 roku:

We wsi Czerniatyń pow. Horodenka banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 10 Polaków, w tym kierowniczkę szkoły.

We wsi Machnów pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali 5 Polaków oraz 32 Ukraińców za zarejestrowanie się na wyjazd na Ukrainę.

 

W nocy z 9 na 10 marca

- 1944 roku:

We wsi Słobódka Strusowska pow. Trembowla banderowcy przebrani w mundury żołnierzy sowieckich chodzili po domach polskich i mordowali całe rodziny, ciała ładowali na furmanki i wywozili w nieznanym kierunku, prawdopodobnie na cmentarzysko dla zwierząt; zamordowali co najmniej 49 Polaków.

We wsi Szerokie Pole (Pochersdorf) pow. Dolina upowcy wymordowali 110 Polaków i spalili wieś, w tym 25 rodzin przesiedlonych ze wsi Mazurów pow. Kałusz (Siekierka..., s. 31; stanisławowskie). „Dalej leżała w ogródku Paszkowego Leona żona, a dziecko rozdarte na płocie” (Ludwik Puzio; w: Siekierka..., s. 84, stanisławowskie). „W czasie napadu 9 marca 1944 roku została zamordowana cała rodzina Stanisława Dziechciarza (8 osób). Zostali oni żywcem spaleni w domu. /.../ Jan Gościor i jego żona zostali na Szerokim Polu w straszny sposób zamordowani. Żywcem zostali nabici na pal i tak skończyli życie, a takich przypadków było więcej” (Piotr Znak; jw., s. 98). „Niedaleko naszego podwórka, z pięćdziesiąt metrów, stała sieczkarnia i jakieś maszyny, narzędzia – kosy nie kosy. W tej sieczkarni jakąś kobietę urżnęli. /.../ Złapali jakąś starszą kobietę i jeden kręcił... Krzyk z początku, a potem już cicho było. Ile krwi...” (Teresa Seweryn; w: jw. , s. 92). „W Dolinie, Swacha, sołtys i ja zaraz poszliśmy na gestapo. Niemcy płakali, nawet się zdziwiłem, może z Polski byli, i mówili: „My byśmy tym Ukraińcom pokazali, tylko nasz rząd nie zezwala i nie możemy nic zrobić” (Kazimierz Puzio; w: jw., s. 83 – 84).

9 i 10 marca 1944 roku w mieście Lwów za zamordowanie przez policjantów ukraińskich kilkunastu młodych Polaków partyzanci AK w akcji odwetowej „Nieszpory” zastrzelili 11 policjantów ukraińskich, zostawiając odnośne informacje. W wyniku tej akcji Komenda Główna Ukrainische Hifpolizei wycofała poufny rozkaz zabijania Polaków na ulicach Lwowa i mordy ustały. Rabowane Polakom dokumenty miały służyć zbrodniarzom ukraińskim do późniejszego legalizowania się w Polsce, w Ameryce i na Zachodzie.

Około 10 marca

 

-  1944 roku:

We wsi Chlebowice Świrskie pow. Przemyślany banderowcy zamordowali kilkunastu Polaków, świadków uprowadzenia ks. Stanisława Kwiatkowskiego 14 lutego 1944 roku: „Niecały miesiąc później banderowcy rozprawili się również z innymi świadkami tamtych zdarzeń. Dotarli do Michała Wyspiańskiego, wyprowadzili przed dom i na pniaku obcięli głowę piłą do drewna. Wszystkiemu musiała przyglądać się rodzina, w tym córka Michała Wyspiańskiego, a dziś moja babcia” („Ludobójstwo, czy „zbrodnia o znamionach ludobójstwa”?; w:  http://krzysztof-szymon-szymanski.blog.onet.pl/tag/ks-kaczorowski).

 

10 marca

- 1943 roku:

W miasteczku Ludwipol pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 24-letniego Polaka.

W miejscowości Wola Wielka pow. Lesko zamordowali 63-letnią Polkę.

- 1944 roku:

We wsiach: Busieniec, Buśno i Putnowice Kolonia pow. Chełm oraz wsi Maziarnia: „Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa, dokonanych w dniu 10 kwietnia 1944 r. w miejscowości Busieniec, Buśno, i Putnowice Kolonia, powiat Chełm, województwa lubelskiego, polegających na zabójstwie Józefa Sz., rodziny o nazwisku W. i innych osób spośród ludności cywilnej zamieszkałej w tych miejscowościach, w nieustalony bliżej sposób, przez nacjonalistów ukraińskich, którzy dopuszczając się tych czynów działali w celu wyniszczenia polskiej grupy narodowościowej. ( S. 13/10/Zi ). W toku prowadzonego postępowania przygotowawczego wyjaśniano wszystkie okoliczności faktyczne czynów, których dopuścili się nacjonaliści ukraińscy współdziałający z niemieckimi okupantami na polskiej ludności cywilnej zamieszkującej wsie powiatu hrubieszowskiego, w tym czyny polegające na: zabójstwie Józefa Sz., do którego doszło w dniu 10 kwietnia 1944 r. w miejscowości Busieniec; zabójstwach Jana i Tacjany, małżonków W. oraz ich dzieci: Stanisława, Stefanii, Mariana i Anieli oraz Wacława B., do których doszło w dniu 10 kwietnia 1944 r. w miejscowości Busieniec; zabójstwach Stanisława Z., Wiktora B., Antoniego O., Stanisława T. i Stanisława Ch., do których doszło w dniu 10 kwietnia 1944 r. w miejscowości Kolonia Putnowice; zabójstwie pochodzącego z miejscowości Grabowiec Bronisława R., do którego doszło w dniu 10 kwietnia 1944 r. w miejscowości Kolonia Putnowice; zabójstwach Stanisława i Anastazji małżonków F., Kazimierza i Leokadii małżonków Ł., ich syna Bogdana oraz Marii Z. i Zbigniewa N.; zabójstwie Jana P., do którego doszło w dniu 10 lub 14 kwietnia 1944 r. w miejscowości Buśno lub Kurmanów; zabójstwach nieustalonej bliżej liczbie osób, najprawdopodobniej 5 lub 6, do których doszło w dniu 10 kwietnia 1944 r. w miejscowości Maziarnia.” (IPN Lublin, S. 13/10/Zi )

Na szosie koło wsi Grabowiec pow. Trembowla upowcy wyłapali i zamordowali 12 Polaków.

We wsi Lesieczniki pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali Polaka: „10.03.1944 r. został zamordowany Lisowski Kazimierz, leśniczy”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.)

W kol. Łasków pow. Hrubieszów esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna” oraz Ukraińcy z UPA – UNS zamordowali nieustaloną liczbę Polaków.

We wsi Małków pow. Hrubieszów upowcy oraz esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna” wymordowali wszystkich schwytanych Polaków, liczby ofiar nie ustalono.

We wsi Szutowa pow. Jaworów banderowcy zamordowali 3 Polaków, w tym dziewczęta lat 14 i 18.

We wsi Uwisła pow. Kopyczyńce zamordowali 6 Polaków.

We wsi Śródopolce pow. Radziechów banderowcy ubrani w mundury żołnierzy sowieckich uprowadzili 5 Polaków, których zamordowali przy użyciu siekier i noży.

W kol. Wygoda pow. Stanisławów uprowadzili i zamordowali 4 Polaków.

We wsi Zniesienie pow. Trembowla zamordowali 2 Polaków i 3 postrzelili.

 

10 marca 1944 roku we wsi Sahryń pow. Hrubieszów oddziały BCH i AK dokonały uprzedzającego ataku na banderowców gromadzących się do napadu na Polaków, którego datę wyznaczyli na 16 marca – co potwierdziły zdobyte we wsi Szychowice w bunkrze dokumenty UPA. Dowódca AK „Wiktor” rozkazał oszczędzać ludność cywilną ukraińską oraz zabronił grabieży – za co po walce osobiście przed frontem zastrzelił jednego z polskich partyzantów; w walce z UPA zginął 1 partyzant AK. Śledztwo w sprawie akcji przeprowadzonej w dniach 09 i 10 marca 1944 r. przez oddziały Armii Krajowej oraz oddział Batalionów Chłopskich, przeciwko zgrupowaniom Ukraińskiej Powstańczej Armii w Sahryniu, Szychowicach i innych miejscowościach województwa lubelskiego, w następstwie której zginęła nieustalona liczba osób spośród ludności cywilnej, w tym osoby narodowości ukraińskiej. (S.54/07/Zi). W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że na przełomie 1943 i 1944 r. na Zamojszczyźnie doszło do nasilenia konfliktu polsko - ukraińskiego. W styczniu 1944 r. podziemie ukraińskie zintensyfikowało organizację swoich oddziałów. Wiele wsi położonych pomiędzy Bugiem a linią Uchanie, Bereść, Hostynne, Werbkowice, zostało przekształconych w obozy warowne, otoczone siecią bunkrów, okopów i zasiek. W końcu lutego 1944 r. odbyła się narada Inspektoratu Zamojskiego AK, na której postanowiono zorganizować linię samoobrony przeciwukraińskiej i przygotować partyzancką ofensywę przeciwko Ukraińcom. Ostateczne decyzje o uderzeniu na wioski ukraińskie zapadły na początku marca 1944 r. Akcja ta miała uprzedzić planowany na dzień 16 marca 1944 r. atak sił ukraińskich. W dniach 07 - 08 marca 1944 r. w lesie Lipowiec nastąpiła koncentracja oddziałów tomaszowskich AK. W nocy z 9 na 10 marca 1944 r. rozpoczęto natarcie na Sahryń. Walki trwały do godzin popołudniowych, przy czym od godziny 10oo bronił się już tylko murowany posterunek policji ukraińskiej. Po zdobyciu Sahrynia, oddziały Armii Krajowej rozpoczęły natarcie na sąsiednie miejscowości. Kolejno opanowano kolonie: Alojzów, Brzeziny, Bereźnie, Dęby oraz wsie Malice, Metelin, Strzyżowiec, Turkowice, Wronowice, Mircze, Prehoryłe, Terebiń, Terebiniec i Wereszyn. Wszystkie wsie zostały spalone. Nie udało się natomiast zdobyć wsi Werbkowice, która została obsadzona przez jednostki niemieckie. Oddziały hrubieszowskie AK oraz oddział Batalionów Chłopskich rozpoczęły atak na Szychowice w dniu 10 marca 1944 r. w godzinach porannych. Wioska została spalona. Zginęło wiele osób, jednak liczby zabitych nie ustalono. Następnie polskie oddziały zaatakowały i zdobyły Łasków.” (IPN Lublin, S.54/07/Zi).

- 1945 roku:

We wsi Miączyn pow. Hrubieszów upowcy zamordowali w folwarku 1 Polaka.

-  1946 roku:

Koło wsi Komańcza pow. Sanok UPA ostrzelała pociąg osobowy zabijając 5 osób.

-  1947 roku:

We wsi Wola Michowa pow. Lesko został zamordowany przez UPA Władysław Podstawki.

W nocy z 10 na 11 marca

-  1944 roku:

We wsi Chlipie pow. Mościska banderowcy z sąsiednich wsi zamordowali 9 Polaków: 5 kobiet, 2 dzieci i 2 mężczyzn; oraz 1 młodą Żydówkę. 

-  1945 roku:

We wsi Szerokie Pole (Pohersdorf) pow. Dolina banderowcy spalili większość gospodarstw i zamordowali 110 Polaków.

11 marca

-  1943 roku:

W kol. Marcelówka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali kilkunastu Polaków.

We wsi Niemowicze pow. Sarny zamordowali małżeństwo polskie.

-  1944 roku:

We wsi Doroszów Wielki pow. Żółkiew Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W miasteczku Halicz pow. Stanisławów zamordowali 4-osobową rodzinę polską.

We wsi Hanaczów pow. Przemyślany zamordowali 2 Polaków ocalałych z lutowej rzezi.

We wsi Iwanówka pow. Skałat upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 30 Polaków; inni: 55 Polaków  („Skałat – czasu pokoju i wojny”. Wspomnień  księga druga. Warszawa 2003).

We wsi Jezierzany pow. Tłumacz uprowadzili 2 Polaków, którzy zaginęli.

W mieście Lwów zamordowali Polaka (był to Jerzy Suchowola, syn profesora Politechniki) oraz zrabowali jego dokumenty.

We wsi Kosmów pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków (Motyka..., s. 183; Tak było...).

W miejscowości Podkamień pow. Brody: „Po zaciekłej obronie bandy dokonały masowego mordu zabijając 30 dominikanów oraz 500 osób świeckich. W pobliskiej wiosce Palikrowy zamordowano 800 Polaków” (Sowa..., s. 238; za: „Biuletyn Informacyjny” nr 17 z 27 IV 1944 r.).

W kol. Romanów pow. Tłumacz Ukraińcy z oddziału UNS z kol. Dohorodyszczne zamordowali kilkudziesięciu Polaków; imiennie znane są zamordowane 2 kobiety.

We wsi Romanów pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków (Motyka..., s. 183; Tak było...).

We wsi Uniów pow. Przemyślany: „11 marca 1944 r. kilkunastoosobowy oddział UPA otoczył w Uniowie dom niejakiego Steciuka .Steciuk zastrzelił dwóch napastników a gdy wyłamano drzwi, schronił się z siostrą na strych. Dom był murowany, kryty blachą .Banderowcy nanieśli słomy do wnętrza i podpalili, oboje Polacy spłonęli żywcem”. (http://piotrp50.blog.onet.pl/2007/10/13/zbrodnie/).   

-  1945 roku:

We wsi Machnówek pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali 6 Polaków, w tym 2 kobiety.   

W nocy z 11 na 12 marca

-  1944 roku:

We wsi Zamulińce koło Matyjowic pow. Kołomyja został  zamordowany z rodziną przez UPA gajowy Leon Mroszczuk, lat 45.

 

-  1946 roku:

W miasteczku Radymno pow. Jarosław:   „Nocą 11/12 marca 1946 r. sotnia "Bałaja" uszkodziła most kolejowy w Radymnie. Wracając z akcji, w rejonie Gajów UPA natknęła się na grupę pięciu żołnierzy, ochraniających zbiórkę przydziałów żywności. Po czterech z nich zaginął wszelki ślad. Tylko jednemu podoficerowi udało się umknąć i zaalarmować garnizon w Jarosławiu. Ukraińcy mieli jednego zabitego”. (Motyka..., s. 342, Tak było...).

Pomiędzy 12 lutego a 12 marca

-  1946 roku:

We wsi Kadłubiska woj. lubelskie:W śledztwie wyjaśniano również okoliczności zbrodni ludobójstwa dokonanej w dacie bliżej nieustalonej, pomiędzy 12 lutego a 12 marca 1946 r., w okolicach miejscowości Kadłubiska. Zamordowano wtedy w nieustalony bliżej sposób rodzeństwo Pawła i Bolesława K., a następnie okaleczone zwłoki ukryto w jednej ze studni w Kadłubiskach”. (IPN Lublin, S. 61/08/Zi )

12 marca

-  1943 roku:

We wsi Białka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 18 Polaków, w tym 9-osobową rodzinę nauczyciela Barcza, 5-osobową rodzinę Leszczyńskich i małżeństwo nauczycieli Pastuszewskich .

We wsi Superowce pow. Kołomyja gestapowcy oraz policjanci ukraińscy dokonali egzekucji kilkudziesięciu Polaków aresztowanych wcześniej przez policjantów ukraińskich.

 

-  1944 roku:

W powiecie Brody w nieustalonym miejscu banderowcy zamordowali 1 Polkę, była to Barbara Mazurkiewicz z domu Myślińska z Poczajowa lat 70. (http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0 ). 

We wsi Dryszczów pow. Brzeżany: „12.03.1944 r. zostały zamordowane: Stefania i Jarosława Wawryków - córki Mikołaja i Marii”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Dudyń pow. Brody banderowcy zamordowali 6 Polaków.

We wsi Grzymałówka pow. Brody podczas nocnego napadu upowcy obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 11 Polaków.

We wsi Korczów pow. Tomaszów Lubelski zamordowali 7 Polaków.

Koło wsi Kryłów pow. Hrubieszów upowcy zaatakowali kolumnę polskich uciekinierów zza rzeki  Bug i wymordowali w okrutny sposób około 30 Polaków, głownie kobiety, dzieci i starców, gdyż młodzi zdążyli zbiec.

We wsi Lubitów pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 1 Polkę.

We wsi Majdan pow. Kopyczyńce banderowcy zamordowali 35 Polaków, spalili kilkanaście gospodarstw oraz uprowadzili 24-letnią dziewczynę, która zaginęła.

Koło wsi Masłomęcz pow. Hrubieszów upowcy zamordowali około 30 Polaków, uciekinierów ze wsi położonych przy rzece Bug.

We wsi Niemiacz pow. Brody: „Szeremeta żona Antoniego z Niemiaczy. Szła 12.3.1944 r. do kościoła na "godzinki", zamordowana między Niemiaczą a Zaklasztorem.” (http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0 ).

We wsi Palikrowy pow. Brody upowcy, esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna” oraz chłopi ukraińscy, w tym miejscowi, wymordowali co najmniej 367 Polaków (tyle ofiar pogrzebano na cmentarzu) dobytek ich zrabowali, wieś spalili. Ofiar było znacznie więcej, wiele zwłok spłonęło wraz z budynkami bądź zostało w piwnicach spalonych domów i w okolicy wsi. „12.03.1944 r. odbyła się selekcja mieszkańców wsi. Polacy oddzieleni od Ukraińców, stali gromada na łące. Z jednej strony mieli za sobą rzekę, za którą siedział na koniu dowódca banderowców wydający rozkazy, z trzech stron grupy Polaków stanęło po jednym banderowcu. Po chwili padł rozkaz ognia. Jeden z nich, stojący przy karabinie maszynowym, wykonał znak krzyża i po przeżegnaniu się otworzył ogień na stłoczonych Polaków. Prawie jednocześnie odezwały się dwa pozostałe stojące po bokach karabiny. Po chwili w miejscu, gdzie stał zwarty tłum ludzi, leżała sterta drgających ciał ludzkich. Po dokonanej egzekucji stos ten otoczyła grupa około 10 banderowców, obserwując bacznie, czy ktoś daje jeszcze oznaki życia. Po stwierdzeniu, że tak, dobijano rannych” (Emil Bielecki; w: Komański..., s. 558). „Piotra Bieguszewskiego rezuny męczyli i chcieli go zmusić, by wydał nazwiska grupy dowodzącej obroną wsi. Wycinali mu orła na piersiach, obcięto mu uszy, bo nie słyszał ich pytań, ucięto mu język, włożono mu do kieszeni. Na koniec zawleczono go do stodoły Dajczaków i tam go spalono./.../ Tam też został zamordowany mój dziadek Jan Krompiec, nie ma go w wykazie pomordowanych. Zginęła moja nauczycielka Nagi i jej mąż. Imion ich nie pamiętam. Zginęli również Polacy z Wołynia, którzy zamieszkali w naszej wsi./.../ Na pomniku, który stoi w miejscu , gdzie wymordowano Polaków z mojej wsi, napisane jest, że zginęło ich 367 osób, z zaznaczeniem, że zginęli w czasie wojny. Zamordowano wiele więcej, ale dziś już trudno ustalić ich nazwiska” (Jan Lis: „Wymordowane Palikrowy”, w: „Gazeta Lubuska” z 12 października 2009; oraz www.stakiewicze.com/ludobojstwo.pl). H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 78 – 83 podają, że zamordowana nauczycielka nazywała się Janina Nowak, nie wymieniają jej męża. Mordowano wszystkich, począwszy od 2 miesięcznych niemowląt (Kazimiera Jurczenko, Michał Strąg) po Marię Sikorę lat 96. Zginęły całe rodziny, np.: Jurczenko Michał l. 31, Jurczenko Jan l. 49, Jurczenko Apolonia l. 43, Jurczenko Franciszek l. 26, Jurczenko Jan l.64, Jurczenko Marian l. 23, Jurczenko Franciszek l. 14, Jurczenko Stanisław l. 28, Jurczenko Maria l. 55, Jurczenko Wojciech l. 20, Jurczenko Stefania l. 17, Jurczenko Józefa l. 14, JurczenkoTomasz l. 59, Jurczenko Bronisław l. 23, Jurczenko Katarzyna l. 25, Jurczenko Kazimiera 2 miesiące, Jurczenko Józef l. 24, Jurczenko Tomasz l. 22, Jurczenko Jadwiga l. 21, Jurczenko Katarzyna l. 6, Jurczenko Albin l. 57, Jurczenko Andrzej l. 24, Jurczenko Wiktoria l.30, Jurczenko Jan l. 31, Jurczenko Anna l. 23, Jurczenko Antoni l. 5, Jurczenko Anna l. 41, Jurczenko Józefa, Jurczenko Teresa l. 65, Moczary Dominik l. 50, Moczary Maria l. 16, Moczary Janina l. 12, Moczary Józef  l. 9, Moczary Piotr l. 5, Moczary Jan l. 42, Moczary Anna l.38, Moczary Bronisław l. 15, Moczary Tomasz l. 38, Moczary Apolonia, Moczary Kazimierz l. 12, Moczary Józef l. 10, Moczary Stefan l. 3, Moczary Stanisław, Moczary Katarzyna l. 71, Piątkowski Bronisław l. 55, Piątkowska Anna l. 61, Piątkowski Sylwester l. 17, Piątkowski Marek l. 43, Piątkowski Kazimierz l. 13, Piątkowski Józef l. 15, Piątkowski Michał l. 49, Piątkowska Anna l. 66, Piątkowski Dominik l.43, Piątkowska Stanisława l. 17, Piątkowska Janina l. 9, Piątkowska Stefania l. 30, Piątkowski Kazimierz l. 5, Piątkowski Tomasz l.43, Piątkowski Józef l. 15, Piątkowski Jan l. 7, Piątkowska Maria l.26, Piątkowski Józef l. 67, Piątkowski Dominik l. 66, Piątkowski Michał l. 39, Ziombra Tekla l. 44, Ziombra Michał l. 54, Ziombra Zofia l. 34, Ziombra Władysław l. 10, Ziombra Jan l. 8, Ziombra Franciszek l. 4, Ziombra Dominik l. 51, Ziombra Agnieszka l. 47, Ziombra Piotr l. 47, Ziombra Jordan l. 60, Ziombra Paulina l. 55, Ziombra Katarzyna l. 13, Ziombra Maria l. 83, Ziombra Jacek l. 75, Ziombra Maciej l. 48, Ziombra Włodzimierz l. 5.(Kubów..., jw.).

We wsi Pańkowce pow. Brody upowcy, esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna” oraz chłopi ukraińscy zamordowali 30 Polaków, w tym 14-miesięcznego chłopca.

We wsi Przedrzymichy Wielkie pow. Żółkiew Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: kowala i nauczycielkę, oraz Ukraińca, męża nauczycielki.

We wsi Rudniki pow. Śniatyn banderowcy zamordowali 14 Polaków, w tym 5-osobową rodzinę z 3 dzieci.

We wsi Ruzdwiany pow. Trembowla wymordowali głownie za pomocą siekier i noży ponad 30 Polaków.

We wsi Rzeplin pow. Tomaszów Lubelski zamordowali co najmniej 7 Polaków.

We wsiach Siemiginów i Zulin pow. Stryj zamordowali około 50 rodzin polskich oraz „miejscowego księdza, po odrąbaniu rąk i nóg, spalono” (Sowa..., s. 235; za: „Biuletyn Informacyjny” nr 17 z 27.IV. 1944 r.).

We wsi Smoligów pow. Hrubieszów zamordowali 5-osobową rodzinę polską z 3 dzieci: synowie lat 12 i 14 oraz córka lat 18.

We wsi Wołosów pow. Nadwórna: „/…/ kilka osób zostało zamordowanych przez banderowców m.in. Błondek Kazimierz wraz z ojcem 03.44 r. w Wołosowie (są umieszczeni na liście ofiar). Kazimierz Błondek był siostrzeńcem mojej Babci. Jego ojciec to Marcin Błondek. Z opowiadań mojej Babci wiem, że 1944r. w Wołosowie banderowcy bestialsko zabili również jej rodzonego brata Juliana Wosia, był młynarzem w Wołosowie. Dziadkowie już nie żyją, ale Oni ich przeżycia i przykre wspomnienia oraz nasi bliscy zamordowani na Kresach zawsze pozostaną w naszej pamięci. Bardzo proszę o dopisanie do listy zamordowanych przez UPA: Błondek Marcin (ojciec Kazimierza Błondka) zabity 03.1944r. w Wołosowie gm. Przerośl pow. Nadwórna woj. Stanisławów; Julian Woś (młynarz z Wołosowa) syn Wojciecha i Zofii( z domu Baran). Woś, miał około 35 lat, zabity w 1944 r. w Wołosowie gm. Przerośl pow. Nadwórna woj. Stanisławów” (Nina, w: www.stankiewicze,com/ludobojstwo.pl). 

-  1945 roku:

We wsi Skomorochy pow. Tarnopol Ukraińcy zamordowali 6-osobową rodzinę polską Bobrowskich, w tym matkę w zaawansowanej ciąży, a dom ich obrabowali.

-  1946 roku:

W powiatowym mieście Jarosław na cmentarzu mają groby żołnierze WP:  Fechner Henryk ur. 1922 r. oraz  Rawa Piotr ur. 1923 r,. którzy zginęli z rąk UPA

We wsi Szystowice pow. Hrubieszów upowcy uprowadzili i po torturach zamordowali w lesie 1 Polaka.

W nocy z 12 na 13 marca

-  1944 roku:

We wsi Darachów pow. Trembowla zamordowali 22 Polaków. „Na cmentarzu w Darachowie zostały pochowane ofiary banderowskiego napadu, obok ich kata, dowódcy tego napadu. /.../ Leżą niedaleko od siebie, pogodzeni przez śmierć, kat i ofiary. Z tym jednak, że katowi postawiono już pomnik za jego „bohaterstwo”, a po grobach ofiar nie ma żadnego śladu” (Paweł Bury, Kazimierz Pelc; w: Komański..., s. 867).

We wsi Iwanówka pow. Trembowla upowcy zamordowali 19 Polaków.

We wsi Sawałuski pow. Buczacz zostały zamordowane przez bojówkę UPA 2 Polki; Weronika Wąsik „Wera” lat 46, komendant BCh obwodu Buczacz i jej siostra Aniela Mazur lat 70.

We wsi Terebiniec pow. Hrubieszów upowcy oraz Ukraińcy z USN ze stanic Werbkowic i Hostynne zamordowali we dworze 15 Polaków.

-  1947 roku:

We wsi Stężnica pow. Lesko (Bieszczady) zamordowali 1 Polaka. „W nocy z dnia 12 – 13 III 1947 r. banda UPA napadła gr. Stężnic (Stężnica – S. Ż.) pow. Lesko, skąd uprowadzili sołtysa tej gromady Pasławskiego N., którego powiesili” (Prus..., s. 292).

13 marca

-  1943 roku:

W futorze Bołdyń pow. Kostopol Ukraińcy wdarli się do domu i zastrzelili 4-osobową rodzinę polską; ojca i 3 dzieci, lat: 8, 11 i 16.

We wsi Skomorów k. Toustego pow. Skałat policja ukraińska zabiła 13 Polaków.

-  1944 roku:

W osadzie Chrobrów pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 23-letnią Polkę Janinę Hetmanczuk.

We wsi Hleszczawa pow. Trembowla podczas ataku na plebanię i kilka sąsiednich polskich zagród banderowcy zxamrdowali 15 Polaków, przeżył ranny ks. Kazimierz Białowąs.

We wsi Maleniska pow. Brody upowcy oraz esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna’ zamordowali 40 Polaków: 26 ze wsi Maleniska oraz 14 uciekinierów z innych wsi, m.in. ze wsi Wierzbowczyk 5 Polaków: Jan Dajczak lat 22 oraz rodzeństwo nazwisku Strąg: Franciszek ur. 01.01.1927 r., Maria ur. 22.09.1931 r., Rozalia ur. 06.03.1921 r. oraz Stanisława ur. 16.11.1935 r.

We wsi Modryniec pow. Sokal (pow. Hrubieszów) banderowcy zamordowali 2 Polaków: ojca z małoletnim synem. „W toku prowadzonego śledztwa ustalono, iż w okresie 1943 – 1944 w miejscowości Modryniec miały miejsca liczne zabójstwa ludności polskiej dokonane przez nacjonalistów ukraińskich wymierzone w polską ludność cywilną. Było to następstwem zakrojonej na szeroką skalę akcji przeprowadzonej na terenie powiatu hrubieszowskiego, mającej na celu fizyczną eksterminację zamieszkałej na tym terenie ludności polskiej”. (IPN Lublin, sygn.  S. 119/11/Zi ).

We wsi Obydów pow. Kamionka Strumiłowa: „13.03.1944 r. zostali zamordowani Sobiecki i.n. l. 56 z żoną l. 52.(prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Orzechowczyk pow. Brody zamordowali 5 Polaków (Kubów..., jw.).

We wsi Popowce pow. Brody zamordowali 10 Polaków.

W leśniczówce Pustka koło wsi Maleniska pow. Brody upowcy zamordowali 8-osobową rodzinę polską  (w tym 4 dzieci z najstarszą córką lat 13), która uciekła ze wsi Szyszkowce.

We wsi Skomorochy Duże pow. Hrubieszów zamordowali 5 Polaków, w tym 3 kobiety.

We wsi Tłusteńkie pow. Kopyczyńce zamordowali 1 Polaka.

We wsi Wierzbowczyk pow. Brody zamordowali co najmniej 10 Polaków (Kubów..., jw.). „Jan Dajczak, który został zabity 13,03.44 r. w Wierzbowczyku jest bratem mojej teściowej – Marii Dajczak, która ma 84 lata i żyje. On wtedy miał 15 lat, nie 21. Jan mieszkał w wiosce pod nazwą Boleslawów razem ze swoją matką. Jego ojciec i siostra byli wywiezieni do Rosji. Kiedy usłyszał ze Ukraińscy terroryści operowali w okolicy uciekł do pobliskiego lasu. Jego znaleźli Ukraińcy konni. On rozmawiał płynnie po ukraińsku i powiedział im ze jest Ukraińcem. Zabrali Jana ze sobą. Kiedy doszli do wioski Styberówka został zdradzony przez mężczyznę pod nazwiskiem Sikora, Ukraińca, który pracował na ich roli. Sikora opowiedział, że Jan jest Polakiem, a nie Ukraińcem. Oni wtedy jego powiesili na drzewie.” (Bert Bakker, Nelspruit, South Africa; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl).

We wsi Żulice pow. Hrubieszów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo jadące bryczką.

-  1946 roku:

We wsi Nienadowa pow. Przemyśl banderowcy uprowadzili 12 Polaków, uciekinierów ze wsi Tarnawka po jej spaleniu, i ich zamordowali. 

-  1947 roku:

We wsi Wola Piotrowa pow. Sanok banderowcy uprowadzili i zamordowali Polaka, sołtysa.

W nocy z 13 na 14 marca

-  1944 roku:

We wsi Bednarów pow. Stanisławów banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 250 Polaków, a 14 rannych ocalało.

We wsi Bobulińce pow. Buczacz zamordowali 32 Polaków, w większości kobiety i dzieci. Wiele osób ostrzegł ks. Józef Suszyński krzykiem ze strychy plebani, zanim zginął od serii z automatu. Mordowali za pomocą siekier, noży, bagnetów itp., stosowali tortury, rozpruwali brzuchy, udusili niemowlę w kołysce. Zginęli m. in.: Krzyżanowski Antoni l. 31, Krzyżanowska Antonina l.38, Krzyżanowski N. niemowlę, Lipka Marcela l. 50, Lipka N. l. 3, Lipka N. l. 5, Lipka Michalina l. 50, Lipka Julia l. 60, Lipka Walenty l.55, Lipka Teresa l. 40, Muchnicka Daniela l. 20, Ortyńska-Liczner Bronisława l. 22, Ortyński Józef l. 54, Ortyńska Czesława l. 19, Pacholik Wacław l. 55, Pacholik Antonina l. 54, Pacholik Antoni l. 12, Pacholik Bartłomiej l. 51, Pacholik Antonina l. 50, Pacholik Konstancja l. 15, Pacholik Jan l. 12, Rojter Stanisław l. 35, ks. Suszczyński Józef, Szpak N. l. 42, Wolański Ludwik l. 39, Wójda Marcela l. 35, Zimroz Anna l. 23. (Kubów..., jw.). „13/14.03.1944 r. zostali zamordowani oprócz osób wymienionych przez KS (Komański..., s. 146 – 147 – przypis S.Ż.): Bartłomiej Rozalia; Pacholak Anna córka Wacława; Szpak Domicela.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Chorobrów pow. Sokal banderowcy zamordowali ponad 50 Polaków.

We wsi Swaryczów pow. Dolina zamordowali 1 Polaka.  

14 marca

-  1940 roku:

W miejscowości Aleksandrów pow. Biłgoraj Niemcy z udziałem policji ukraińskiej uprowadzili 3 Polaków, którzy zaginęli bez wieści. 

-  1943 roku:

We wsi Przewrotne pow. Rzeszów policja ukraińska z udziałem żandarmów niemieckich wymordowała 33 Polaków.  

-  1944 roku:

We wsi Metlin (lub Metelin) pow. Hrubieszów Ukraińcy z UNS „przy pomocy wieśniaków”  zamordowali 10 Polaków (G. Motyka..., s. 183; Tak było...).

We wsi Tłusteńkie pow. Kopyczyńce Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Wasylów Wielki pow. Rawa Ruska banderowcy zastrzelili 6 Polaków: po trzy osoby z zamieszkałych obok siebie rodzin Guniowskich i Surowców.

-  1945 roku:

We wsi Krystynopol pow. Sokal upowcy zamordowali 4 Polaków, w tym małżeństwo i 17-letniego chłopca.

We wsi Małkowice pow. Przemyśl miejscowi Ukraińcy zamordowali 22-letniego Polaka.

We wsi Stare Sioło pow. Lubaczów w zasadzce UPA zginęło 34 żołnierzy WOP z Lubaczowa.

-  1946 roku:

We wsi Wulka Zapałowska pow. Jarosław w zasadzce UPA poległo 19 żołnierzy WOP, w tym trzech oficerów.

We wsi Miłków – Stare Sioło pow. Lubaczów w zasadzce UPA zginęło 16 żołnierzy WP.

We wsi Ustrzyki Górne pow. Lesko w potyczce z UPA poległo 2 żołnierzy WOP. W połowie marca, wobec zagrożenia ze strony UPA, braku żywności i amunicji, przeciętego połączenia telefonicznego, załoga strażnicy przeniosła się do Wetliny.

-  1947 roku:

We wsi Komańcza pow. Sanok (Bieszczady) banderowcy uprowadzili i zamordowali 19-letniego Polaka oraz ranili jego siostrę, która zdołała uciec. 

W nocy z 14 na 15 marca

-  1944 roku:

We wsi Dżurków pow. Horodenka upowcy zamordowali 23 Polaków, całe rodziny, w tym spalone żywcem.

Na stacji kolejowej we wsi Gozdów pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy oraz upowcy i chłopi ukraińscy z SKW w Werbkowicach siekierami i nożami wyrżnęli 35 Polaków, w tym 22 kolejarzy oraz kobiety i dzieci. 

-  1945 roku:

We wsi Darowice pow. Przemyśl banderowcy zamordowali 6 Polaków, w tym 2 kobiety; jedna miała 22 lata. „W godzinach wieczornych banda UPA dokonała napadu na gr. Darowice pow. Przemyśl, gdzie zamordowała 6-cio osobową rodzinę narodowości polskiej” (Prus..., s. 262).

Od 8 do 15 marca

-  1944 roku:

We wsiach: Mełna, Lubsza, Wyspa, Podburze, Sokomochy Nowe, Horodków (Garbki) i Radwanów (Rozdwiany?) – wszystkie pow. Rohatyn,  bandy UPA wymordowały w każdej z tych wsi nieznaną ilość ludności polskiej. „Raport tygodniowy za czas od 8 do 15 marca 1944 r. Pow. Rohatyn. Ofiarą terroru ukraińskiego padły: [Wsie w gm. Podkamień] Mełna, Lubsza, Wyspa, Podburze – kilka wypadków morderstw, reszta ludności polskiej wyjechała”. (Siekierka nie wymienia żadnych morderstw w tych wsiach). „[Wsie] Podszumlańce [gm. Konkolniki], Skomorochy Nowe [gm. Bołszowce]. Ludność wyjechała. Zamordowano około 15 osób”. (Siekierka nie wymienia żadnego mordu we wsi Skomorochy Nowe). „[Wsie w gm. Knihinicze] Horodków [Garbki], Radwanów,  Knihinicze. Kilka morderstw, reszta wyjechała częściowo do Chodorowa, częściowo do Rohatyna”. (Siekierka opisując woj. stanisławowskie nie wymienia wogóle wsi Horodków [Garbki) ] Radwanów [być może chodzi o wieś Rozdwiany], gdzie też nie wymieniają żadnego mordu). (Sprawozdanie Departamentu Informacji i Prasy Okręgowej Delegatury Rządu RP Lwów dotyczące ludobójczych akcji OUN-UPA na terenie powiatu Rohatyn, woj. stanisławowskie; w:  http://www.martyrologiawsipolskich.pl/mwp/wirtualne-mauzoleum/modul-iv-kresy-ii-rp/kresy-wschodnie/relacje/2512,Sprawozdanie-Departamentu-Informacji-i-Prasy-Okregowej-Delegatury-Rzadu-RP-Lwow-.html ).

15 marca

-  1943 roku:

W kol. Borówka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 2 polskie rodziny liczące 11 osób.

We wsi Czudwy pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 6 Polaków, w tym małemu dziecku rozbili głowę uderzając o ścianę. „Znany mnie był Dąbrowski Stanisław, mieszkał – wieś Czudwy nad rzeką Horyniem gm. Deraźne. W tejże wsi były 2 rodziny polskie, a około 90 rodzin ukraińskich. Upewniali Dąbrowskiego, że w ich wsi nikomu włos z głowy nie spadnie. Pewnego dnia Dąbrowski poszedł do młyna, też do Polaka o nazwisku Brocik Franciszek, żona i córka Lodzia. Cała rodzina Brocików wymordowana przez bulbowców. Dąbrowski z młyna przyniósł mąkę, bo jego żona miała piec chleb. Gdy Dąbrowska miała miesić chleb, oddała dziecko mężowi. Dąbrowska Maria zauważyła grupę bulbowców. Wchodzą do mieszkania i pytają, gdzie on chodził. Odpowiedział, że chodził do młyna zemleć żyto na mąkę. Wtem wyrwano jemu dziecko z ręki. Rzucili o ścianę. Dąbrowska zaczęła płakać. Uderzył ją Ukrainiec. Wyprowadzili Dąbrowskiego na podwórko, skrępowali ręce drutem. Dąbrowska zobaczyła, że dziecko nie żyje, męża mordują, ucieka przez okno. Koło domu niedaleko było bagno, trzęsawisko. Zaczęli strzelać za nią. Ona upadła. Bulbowcy myśleli, że ją trafili. Ona pół dnia przeleżała w tym mokradle do zmroku. Podczas ciemności 4 kilometry przyszła do swoich rodziców do kol[onii] Borówka, i to opowiedziała. Było to w miesiącu marcu. Byłem i ja w ten dzień w Borówce, jak się o tym dowiedziałem. Z Borówki wyjeżdżał Romaniuk Antoni z całą rodziną. Gdy minął kolonię, dojeżdżając do lasu, całą rodzinę rozstrzelano.” (Grzegorz Naumowicz:  Zarys historii rejonu samoobrony Huta Stepańska - Wyrka - Hały ; w: KSI nr 7/2013).

W kol. Dąbrówka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

W mieście Hrubieszów policjanci i esesmani ukraińscy rozstrzelali 22 Polaków.

W kol. Jachimówka pow. Horochów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków; kowala oraz nauczyciela.  Władysława Kwiatkowskiego lat 30, którego uprowadzili, powyłamywali mu kończyny i pogrzebali w kupie gnoju.

We wsi Kamionka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 13 Polaków, w tym spalili rodzinę nauczycieli z 1-roczną córką.

W kol. Koszyszcze pow. Łuck policja ukraińska pod dowództwem Niemców spacyfikowała kolonię mordując 145 Polaków, 19 Ukraińców (komunistów), 9 sowieckich jeńców i 7 Żydów.

We wsi Mokwin pow. Kostopol upowcy wymordowali 7-osobową polską rodzinę Wyruchów,  właścicieli wiatraka, rodziców i 5 dzieci. Nieobecna wówczas córka Genowefa lat 22 została bestialsko zamordowana w maju 1943 roku na drodze z Bereznego do Kostopola.

W Przemyślu na przedmieściu Ukraińcy zamordowali 3 Polaków.

W mieście Równe zabili 9-letniego chłopca (był to Tadeusz Ławniczek).

We wsi Sadki Małe pow. Krzemieniec zamordowali 1 Polaka.

W kol. Zarzeczka pow. Kostopol zamordowali 6 Polaków: małżeństwo i 4-osobową rodzinę z dziećmi lat 2 i 6.

-  1944 roku:

We wsi Dąbrowa Masłomęcka pow. Hrubieszów Ukraińcy zamordowali około 50 Polaków, głownie kobiety i dzieci.

We wsi Jezierzany pow. Tłumacz banderowcy uprowadzili Polaka, nauczyciela, który zaginął.

We wsi Korczów pow. Rawa Ruska (potem pow. Tomaszów Lubelski) zamordowali 10 Polaków, w tym matkę z córką, oraz 2 Żydówki, matkę z córką.

W okolicach wsi Klesów pow. Sarny zamordowali 37-letniego Polaka.

We wsi Machnówek pow. Sokal zamordowali 45 Polaków, spalili kościół, plebanię i większość gospodarstw.

We wsi Plebanówka pow. Trembowla zamordowali 3 Polaków; byli to:  Zygmunt Piotr i Zygmunt Anna  i Michalska Michalina siostra Piotra (Kubów..., jw.).

We wsi Podlodów pow. Tomaszów Lubelski upowcy w nocy zamordowali 14 Polaków, w tym kobiety, m.in. 16-letnią.

We wsi Szczutków pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Tymce pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków.

We wsi Wolica Trembowelska pow. Trembowla zamordowali 3 Polaków: małżeństwo i kilkuletnią dziewczynkę.

-  1945 roku:

We wsi Opulsko pow. Sokal banderowcy zamordowali 5 Polaków.

Koło miasta Przemyśl woj. rzeszowskie zamordowali 3 Polaków.

W nadleśnictwie Żohatyn  pow. Dobromil został zamordowany przez UPA gajowy Władysław Nisiewicz.

-  1946 roku:

We wsi Mrzygłód  pow. Sanok upowcy zamordowali 1 Polaka.

W nocy z 15 na 16 marca

-  1943 roku:

W kol. Dunaj pow. Horochów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

-  1944 roku:

We wsi Chlebowice Świrskie pow. Przemyślany w akcji odwetowej AK spaliła 12 zagród ukraińskich i rozstrzelała 60 mieszkańców wsi, z których 55 było Ukraińcami a 5 osób Polakami, którzy ze strachu podali się za Ukraińców myśląc, że jest to atak UPA; akcja ta objęła także wsie: Czerepin i Łopuszna, gdzie zastrzelono 130 Ukraińców; akcję skrytykowała społeczność polska, a za parę dni Ukraińcy wymordowali Polaków we wsi Chlebowice Świrskie.

-  1945 roku:

We wsi Rajskie pow. Lesko (Bieszczady) upowcy  zamordowali 1 Polaka – sołtysa.

We wsi Zatwarnica pow. Lesko (Bieszczady) zamordowali kilkanaście rodzin polskich, co najmniej 41 Polaków (inni: około 80 Polaków).

Od 12 do 16 marca

-  1944 roku:

W miasteczku Podkamień pow. Brody kureń UPA dowodzony przez Maksa Skorupskiego „Maks” oraz 4 pułk policji SS złożony z ukraińskich ochotników do SS „Galizien – Hałyczyna” wdarł się do klasztoru i dokonał masakry zgromadzonej tam ludności polskiej. Szacowana ilość ofiar waha się 400 do 600 Polaków. Według relacji ks. Józefa Burdy o. Marcin Kaproń, który w sobotę, 11 marca 1944 był w gminie w Podkamieniu w sprawie urzędowej, usłyszał od woźnego, że szykuje się napad na klasztor. Po powrocie do zabudowań nakazał on zamknięcie bram. Tego samego dnia pod murami klasztoru pojawił się oddział podający się za partyzantkę sowiecką i zażądał wpuszczenia do klasztoru oraz wsparcia w postaci żywności. Dowodzący obroną klasztoru spuścili posiłek na linach, a na żądanie domniemanych partyzantów sowieckich wysłali do nich delegację, która jedząc go razem z oblegającymi miała udowodnić, że jedzenie nie jest zatrute. Delegaci zostali wypuszczeni tego samego dnia, rozpoznali oni, że oblegającymi są Ukraińcy z UPA. Sprawiło to, że obrońcy tym bardziej postanowili nie opuszczać klasztoru i w miarę możliwości umocnili jego bramy i okna. W tym czasie wewnątrz murów obiektu przebywało na stałe co najmniej 300 polskich cywilów. Pod osłoną nocy część ludności wymknęła się z klasztoru. Następnego dnia, 12 marca, wobec kolejnej odmowy otwarcia bram, oblegający zaczęli ostrzeliwać klasztor i rąbać siekierami furtę. Powstrzymały ich jednak strzały z dwóch posiadanych przez Polaków karabinów maszynowych. Wówczas dowództwo ukraińskiego oddziału zażądało opuszczenia budynków przez wszystkich ukrywających się tam Polaków, z wyjątkiem zakonników, obiecując wypuścić ich wolno. Kiedy Polacy zaczęli wychodzić z klasztoru, upowcy otworzyli ogień. Powstało ogólne zamieszanie, w którym napastnicy przedarli się do wnętrza klasztoru, zamordowanych zostało ok. 100 Polaków, nie licząc osób ukrywających się poza klasztorem na terenie Podkamienia. Ciała ofiar były porzucane w miejscu zabójstwa lub wrzucane do klasztornej studni.  Pogromy przeniosły się także na teren miasteczka, gdzie trwały jeszcze przez kilka następnych dni. Mienie klasztorne, stanowiące jedno z najbogatszych zbiorów precjozów i dzieł sztuki na ówczesnych Kresach, było przez kilka dni sukcesywnie i pedantycznie łupione, aż do zupełnego jego rozgrabienia, według kapłanów który ocaleli z tej rzezi skarby zrabowane przez Ukraińców sięgnęły kilku milionów dolarów. Banderowcy przez dwa dni wywozili furami, a ukraińscy esesmani samochodami, zagrabione dobra klasztorne i mienie pomordowanych Polaków. Wnętrza zespołu klasztornego zostały zniszczone. Pogrom przetrwał Obraz Matki Boskiej Podkamieńskiej.  Zaopiekował się nim ocalony o. Józef Burda, który przewiózł go w 1946 r. do Polski. Obecnie znajduje się on w kościele Ojców Dominikanów we Wrocławiu. 19 marca do Podkamienia wkroczyły wojska sowieckie. W 2009 roku władze Ukrainy postawiły w Podkamieniu pomnik ku czci UPA. Ofiary na upamiętnienie musiały czekać do 2012 roku., kiedy to po wieloletnich staraniach potomków ofiar oraz członków Stowarzyszenia Kresowego „Podkamień” nastąpiło uroczyste odsłonięcie i poświęcenie pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni w Podkamieniu.  Pomnik składa się z sześciu tablic z nazwiskami ofiar zbrodni (władze ukraińskie nie pozwoliły wymienić wszystkich) oraz granitowego krzyża z godłem Polski i napisem „Pamięci mieszkańców Podkamienia i okolic, którzy zginęli w marcu 1944 r. Niech spoczywają w Pokoju”. Monument został poświęcony w obecności około 200 osób przez duchownych katolickich obrządku łacińskiego i bizantyjsko-ukraińskiego, natomiast nie stawił się żaden z zakonników greckokatolickich, którzy obecnie są w posiadaniu kościoła i niektórych pomieszczeń byłego klasztoru dominikańskiego. Przedstawiciele lokalnych władz ukraińskich w swoich wystąpieniach doszukiwali się winnych zbrodni w Niemcach i Rosjanach, oraz nawiązywali nie tylko do zbrodni w Podkamieniu, ale i do zabójstw na Ukraińcach w Pawłokomie, Uhryniu i Zaleskiej Woli, próbując zrelatywizować wydarzenia w Podkamieniu. Inni: „W dniach od 11 do 15.03.44 r. w Podkamieniu w miasteczku i klasztorze oo. Dominikanów, zamordowano razem z uciekinierami z Wołynia, około 900 Polaków.” (Kubów..., jw.).

16 marca

-  1943 roku:

We wsi Rudniki pow. Łuck, w majątku Chorłupy policjanci ukraińscy odchodząc do lasu do UPA zamordowali przez poderżnięcie gardła 35-letnią Polkę. Inni: „W majątku Charłupy zamordowany został leśniczy Bolesław Malinowski lat 53 z córką Ireną lat 19  i pracownicą nadleśnictwa przez ukraińskich policjantów”- była to Alicja Wieczorkiewicz lat 45  ((Edward Orłowski: „LEŚNICY którzy ponieśli śmierć w latach wojny i prześladowań 1939-1949 na terenie Wołynia”; w: Martyrologium leśników Wołynia 1938-1949 - Regionalna … www.krosno.lasy.gov.pl/...leśników+Wołynia...1949/f6c84952-1106-42...)

W kol. Chrobrowicze pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: 90-letniego ojca i jego 30-letniego syna (o nazwisku Dyk).

We wsi Roznoszyńce pow. Zbaraż zamordowali 17-letniego Polaka.

We wsi Rudniki pow. Łuck zamordowali 3 Polaków: leśniczego z 19-letnią córką oraz pracownicę nadleśnictwa.

-  1944 roku:

We dworze Zaborze pow. Rawa Ruska banderowcy zamordowali 3 Polaków (Zaborce pow. Hrubieszów – upowcy zabili 3 osoby podczas napadu  na dwór; Konieczny..., s. 170).

-  1947 roku:

We wsi Stańkowa pow. Lesko (Bieszczady) upowcy zamordowali 2 Polaków.

W połowie marca

-  1944 roku:

W miasteczku Gołogóry pow. Złoczów „partyzanci ukraińscy” złapali młodą nauczycielkę, łączniczkę AK Lusię Szczerską, która zbierała pieniądze na wykupienie z więzienia we Lwowie księdza Antoniego Kamińskiego, aresztowanego po fałszywym zarzucie przez policje ukraińską. „Została ona przywiązana drutem do drzewa, rozebrano ja do naga, miała wydłubane oczy, obcięty język, oskalpowaną głowę, ze skórą ściągniętą do tyłu, odcięto jej też piersi, a zdarte kawałki skóry z całego ciała położono na ziemi, przed wiszącym ciałem. Był to widok przerażający, pokazujący do czego zdolny jest ukraiński faszysta” (Tadeusz Urbański; w: Komański..., s. 980).

We wsi i majątku Nowosiółki pow. Włodzimierz Wołyński chłopi ukraińscy z sąsiednich wsi wymordowali za pomocą rożnych narzędzi oraz spalili żywcem ponad 50 Polaków.

W nocy z 16 na 17 marca

-  1944 roku:

We wsi Budyłów pow. Brzeżany upowcy za pomocą siekier, noży i bagnetów zamordowali 24 Polaków.

We wsi Dryszczów pow. Brzeżany: „W Dryszczowie zginęli: Drozdowska Adela l. 30, Ilnicki Bronisław l. 32, Ilnicka Franciszka l. 55, Ilnicki Władysław, Jankowski Szczepan l. 40, Klementowski Henryk l. 40, Klementowski Michał l. 40, Konopelski N. l.12, Konopelski N l. 14, Ogrodnik N. l. 40, Leszczeńska Józefa l. 45, Pawłowska N. i dwoje dzieci, Niżałowski Antoni l. 19, Wilczyski Jan l. 40, Zowicz Maria l. 40 z czwórką dzieci, Sługocka Emilia l. 19” (Kubów...,jw.).

We wsi Górki pow. Hrubieszów uipowcy podczas napadu zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków.

17 marca

-  1943 roku:

W kol. Hipolitówka pow. Kostopol Ukraińcy zarąbali siekierami Polkę i podpalili jej gospodarstwo.

We wsi Kułaczkowce pow. Kołomyja zamordowali poprzez uduszenie  29-letniego Polaka, plut. Jana Nowickiego.

W kol. Michałówka pow. Kostopol zamordowali 5 Polaków: matkę i jej 4 dzieci.

We wsi Ropienka pow. Lesko zamordowali 1 Polaka.

-  1944 roku:

We wsi Dołhobyczów pow. Hrubieszów upowcy zamordowali 13 Polaków spędzonych do Domu Ludowego oraz 4 Polaków na drodze za wsią, łącznie 17 Polaków, w tym kobiety.

We wsi Hubin pow. Buczacz zamordowali 11 Polaków i 1 Ukrainkę, żonę Polaka: „17.03.1943 r. została zamordowana rodzina Pilipczuków: Julian (ojciec i mąż),  Katarzyna z domu Morszczan (jego żona Ukrainka), i 3 córki: Eleonora, Bronisława i Julianna; Z drugiej rodziny Pilipczuków zostali zam.: Antoni (ojciec), jego żona Katarzyna z domu Pasieczna i córka Eleonora l. 19 oraz 4 osoby NN.”  (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Klubowce pow. Tłumacz uprowadzili i zamordowali 1 Polaka.

We wsi Nadorożna pow. Tłumacz zamordowali 37 Polaków.

We wsi Oszczów pow. Hrubieszów upowcy z sotni „Jahody” zamordowali 16 Polaków zwołując ich na tzw. „zebranie pojednawcze” w Domu Ludowym, zapoczątkowało to polsko-ukraińskie starcia w tej miejscowości, które trwały do 19 marca, w ich wyniku zginęło następnych 23 Polaków (Motyka..., s. 193; Tak było...: w przypisie podaje on, że według źródeł ukraińskich zebranie w Oszczowie było... zasadzką polską, patrz: 1947. Propamjatna knyha... s. 110; Polacy zrobili więc zasadzkę, aby ich wymordowano). „Śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionej w dniu 17 marca 1944 r. we wsi Oszczów i innych miejscowościach województwa lubelskiego, poprzez zabicie co najmniej 117 osób spośród polskiej ludności cywilnej, przez funkcjonariuszy państwa niemieckiego, we współudziale policji ukraińskiej oraz nacjonalistów ukraińskich. (S.49/07/Zi ). W toku prowadzonego postępowania ustalono, iż nacjonaliści ukraińscy współpracujący z jednostkami niemieckimi, dokonywali napadów na jeszcze inne pobliskie miejscowości, a mianowicie: Dołhobyczów, Kryłów, Witków, Kabłubiska, Siekierzynka, Horoszczyce, Żabcze, Poturzyn, Honiatyń, Uhrynów, Gołębie, Zaręka, Sulimów, Uśmierz, Waręż, Liwcze, Winniki, Leszków, Hulcze, Rusin, Chochłów, Dłużniów, Myców, Chłopiatyn, Przewodów, Smoligów, Modryniec, Łasków, Mołczyny. Akcje te przeprowadzane były w latach 1941 – 1947, niejednokrotnie dochodziło do kilku napadów na jedną miejscowość, w krótkim odstępie czasu.” IPN Lublin, S.49/07/Zi).

We wsi Płowe pow. Radziechów Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, w tym zastrzelili 16-letniego chłopca i zwłoki wrzucili do studni.

We wsi Ropienka pow. Lesko policjant ukraiński zastrzelił 1 Polaka.

We wsi Rzeczyca pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali 23 Polaków.

We wsi Tłusteńkie pow. Kopyczyńce zamordowali 22 Polaków (inne źródło podaje, że zamordowanych zostało 18 Polaków z 4 rodzin).

We wsi Waręż pow. Sokal zamordowali 11 Polaków, obrabowali ich gospodarstwa oraz zniszczyli plebanię i wnętrze kościoła.

-  1945 roku:

W miejscowości Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu ma grób  Flader Wincenty ur. 1925, który zginął z rąk UPA 17 III 1945.

We wsi Janów Lwowski pow. Grudek Jagielloński banderowcy zamordowali 2 Polaków: mieli wydłubane oczy, wyrwane języki i ślady tortur.

We wsi Opulsko pow. Sokal zamordowali 2 Polaków.

We wsi Ropienka pow. Lesko zamordowali 1 Polkę  

-  1946 roku

We wsi Orzechówka pow. Brzozów upowcy uprowadzili i zamordowali 1 Polaka.    

W nocy z 17 na 18 marca

-  1944 roku:

We wsi Dyniska pow. Rawa Ruska (Tomaszów Lubelski) upowcy z kurenia „Hałajdy” oraz policjanci ukraińscy ze Szczepatowa zamordowali 17 Polaków.

Na osiedlu Haniów należącego do wsi Trójca pow. Śniatyn: „W Haniowie nad Prutem  zamordowano 8 osób”. („Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 6, w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=185).

We wsi Kalników pow. Przemyśl Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Tarnoszyn pow. Rawa Ruska (Tomaszów Lubelski) upowcy z kurenia „Hałajdy” obrabowali i spalili wieś oraz zamordowali głównie za pomocą bagnetów 84 Polaków (Motyka..., s. 193; Tak było...).

We wsi Ulhówek pow. Rawa Ruska (Tomaszów Lubelski) upowcy z kurenia „Hałajdy” zamordowali 21 Polaków.

We wsi Żabcze pow. Hrubieszów upowcy z kurenia „Hałajdy” zamordowali 30 Polaków.

We wsi Żukocin pow. Kołomyja UPA zamordowała 1 Polaka. („Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 6, w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=185) Siekierka, Komański i Różański w opracowaniu obejmującym woj. stanisławowskie nie wymieniają w tej miejscowości żadnego mordu.

18 marca

-  1943 roku:

W kol. Berezyna k. Druchowej pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 7-osobową polską rodzinę.

We wsi Biczal pow. Kostopol zarąbali siekierami 18 Polaków, całe rodziny.

We wsi Boguszówka pow. Łuck zamordowali 1 Polaka.

W kol. Borówka pow. Kostopol zamordowali 29 Polaków, w tym m.in.: gajowy Stanisław Lemański, leśniczy Markiewicz oraz urzędnik leśnictwa Bronisław Ostrowski lat 35 z synem - zamordowani przez bulbowców pod wodzą Leonida Aleksandruka i Andreja Szejdy.

We wsi Brzuchowicze pow. Kowel policjanci ukraińscy zamordowali polską rodzinę kierownika szkoły.

W kol. Byteń pow. Kowel w pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej zabitych zostało co najmniej 20 Polaków.

W kol. Chobut pow. Kowel w pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej zabitych zostało co najmniej 8 Polaków.

We wsi Chodaki pow. Krzemieniec zbiegli ze służby niemieckiej policjanci ukraińscy  zastrzelili 3 Polaków.

We wsi Dederkały Wielkie pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali co najmniej 8 Polaków: 4-osobową rodzinę na chutorze, dwóch agronomów, urzędnika gminy i właściciela sklepu, którym połamano ręce, torturowano i zastrzelono.

W kol. Dembówka pow. Kowel zamordowali 2 Polaków, braci.

We wsi Duży Porsk pow. Kowel w pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej  zabitych zostało kilka polskich rodzin, imiennie znane jest 11 ofiar.

W kol. Głęboczek pow. .Kostopol Ukraińcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków, prawdopodobnie kilka rodzin.

W majątkach Gończy Bród po. Kowel policjanci ukraińscy zamordowali 14 Polaków i 1 Rosjanina, w tym 2 rodziny właścicieli.

W kol. Józefin pow. Kostopol  Ukraińcy zamordowali kilka polskich rodzin, niewiele osób wyrwanych napadem ze snu i półnagich zdołało uciec, ich gospodarstwa obrabowali i spalili

We wsi Jungówka pow. Horochów Ukraińcy zamordowali Polaka, nauczyciela.

W kol. Kalinownik pow. Kowel policjanci ukraińscy zamordowali kilka polskich rodzin.

W miasteczku Mielnica pow. Kowel podczas pacyfikacji policja ukraińska zamordowała 17 Polaków, przedstawicieli miejscowej inteligencji, w tym nauczycieli, lekarzy oraz proboszcza ks. Wacława Majewskiego. „Osoby wyciągano z domów wczesnym rankiem, wiązano ręce drutem kolczastym, pędzono w kierunku Wielicka i w lesie zamordowano” (Siemaszko..., s. 398). „Stowarzyszenie Kresy Pamięć i Przyszłość z siedzibą w Chełmie podaje do wiadomości, że w wyniku akcji poszukiwawczej przez członków naszego stowarzyszenia odnalezione zostało miejsce ostatecznego spoczynku zamordowanego w marcu 1943 roku księdza parafii Mielnica pow. Kowel, woj. wołyńskiego Wacława Majewskiego wraz z kilkunastoma mieszkańcami tej miejscowości. Mamy zgodę na upamiętnienie miejsca spoczynku. Mając na uwadze bardzo przykre doświadczenia z Radą Ochrony Walk Pamięci i Męczeństwa, podczas ekshumacji poległych żołnierzy AK na Wołyniu w 2011 roku, oraz braku reakcji Pana Kunerta na pismo dot. uroczystego pochówku w/w w 2012 r. - Instytucja ta zostanie jedynie powiadomione o fakcie. Stronę upamiętnienia miejsca jak również uroczystości decyzją Zarządu Stowarzyszenia przejmie na siebie nasza organizacja.  Z kresowym pozdrowieniem Krzysztof Krzywiński – Prezes. Chełm, 11 sierpnia 2013.” (http://www.wolyn.btx.pl/index.php/publikacje/653-odnalezione-grob-ks-majewskiego-z-woynia.html ).

W kol. Nowa Dąbrowa pow. Kowel policjanci ukraińscy zamordowali co najmniej 11 Polaków, w tym nauczycielkę i 2 rodziny.

We wsi Różaniec pow. Biłgoraj Niemcy z policją ukraińską  zamordowali 69 Polaków, wywieźli do obozów około 1 tysiąca Polaków i spalili 180 gospodarstw.

W leśniczówce Spasów pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, gajowych; jeden to   Józef Witkowski lat 51, drugi NN (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

We wsi Turkowice pow. Hrubieszów zamordowali Polaka, nauczyciela.

W kol. Wielick pow. Kowel w pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej zamordowanych zostało 11 polskich rodzin oraz 17 Polaków z Mielnicy.

We wsi  Wola Obszańska pow. Biłgoraj Niemcy z policją ukraińską aresztowali 150 mężczyzn podejrzanych o współpracę z partyzantami, których wywieziono ich do obozu w Zwierzyńcu.

We wsi Wronowice (Zamojszczyzna) policja ukraińska zabiła oficera z miejscowej placówki AK .

-  1944 roku:

We wsi Białe pow. Przemyślany banderowcy zamordowali 30 Polaków.

We wsi Dołhobyczów pow. Hrubieszów w ponownym napadzie upowcy zamordowali 23 Polaków, w tym 11 kobiet.

We wsi Kotłów pow. Zborów banderowcy zamordowali 18 Polaków.

We wsi Łopatyn pow. Radziechów zamordowali 3 Polaków, w tym braci Borkowskich.

We wsi Majdan Sieniawski pow. Jarosław policjanci ukraińscy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Mosty pow. Rudki Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Nadorożna pow. Tłumacz banderowcy zamordowali 37 Polaków.

We wsi Oszczów pow. Hrubieszów upowcy z sotni „Jahody” zamordowali 16 Polaków zwołując ich na tzw. „zebranie pojednawcze” w Domu Ludowym. Zapoczątkowało to polsko-ukraińskie starcia w tej miejscowości, które trwały do 19 marca; w ich wyniku zginęło następnych 23 Polaków, w tym 15 kobiet (Motyka..., s. 193; Tak było...: w przypisie podaje on, że według źródeł ukraińskich zebranie w Oszczowie było... zasadzką polską, patrz: 1947. Propamjatna knyha... s. 110; Polacy więc zrobili zasadzkę, aby ich wymordowano!).

We wsi Pawłowa pow. Jaworów policjant ukraiński z żandarmem niemieckim zamordowali 1 Polaka i 1 Ukraińca.

We wsi Staje pow. Rawa Ruska: „17 marca 1944 roku liczna grupa wyrostków ukraińskich, w wieku od 15 do 18 lat napadła na polskie zagrody i wymordowała wszystkich napotkanych Polaków. Zginęli wtedy: Katarzyna Dziuroń (92 lata), zatłuczona kołkami w łóżku, Józef Dziuroń (85 lat), zakłuty nożami w łóżku, Jan Dziuroń, syn Katarzyny (70 lat), zakłuty nożami, Helena Białoskórska (88 lat), Paweł Legażyński (70 lat), zastrzelony na podwórzu, Anna Górnicka (65 lat), zamordowana, a zwłoki wrzucono do studni, Maria Legażyńska (20 lat), wyprowadzona z domu, zgwałcona przez kilku napastników, następnie zamordowana, a zwłoki położone zostały pod stodołą, Anna Legażyńska (70 lat) została uduszona, a zwłoki wrzucono do piwnicy, Aleksander Niżyk (85 lat) i jego żona Katarzyna (65 lat) zostali zamordowani w domu, a zwłoki wywieziono pod lasek i tam zakopano, Józef Muzyczka (30 lat) został zastrzelony w mieszkaniu, Agnieszka Malinowska (35 lat) została uprowadzona na pole, tam zastrzelona i zakopana, Mikołaj Seneta (80 lat) obłożnie chory, został zatłuczony kijami w łóżku, Antoni Seneta (85 lat), został zakłuty nożami w łóżku. /.../ Pod koniec marca grupa miejscowych Ukraińców spaliła drewniany kościół w Stajach” (Aleksander Kijanowski; w: Siekierka..., s. 796; lwowskie).

We wsi Wasylkowce pow. Kopyczyńce banderowcy zamordowali 2 Polki.

We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków.

-  1945 roku:

We wsi Dragonówka pow. Tarnopol dwaj banderowcy w mundurach NKWD wymordowali 7 Polaków z 2 rodzin Domarackich (2 matki i 5 dzieci), w tym: małe dziecko utopili w cebrzyku z pomyjami oraz uprowadzili 14-letnią córkę, która zaginęła bez wieści. „Przetrzymywali ją w piwnicy w Podhorcach. Dziewczynka była bita i gwałcona. Zmarła”. (http://roztocze.net/arch.php/22746_Ukrai?cy_wystawi?_rachunek_.html).

We wsi Gaje Wyżne pow. Drohobycz upowcy zamordowali 3 Polaków.

We wsi Jezierzany pow. Buczacz zostali zamordowani przez UPA: Byk Wojciech l.52, Byk Helena l. 54, Waleniszyn Piotr l. 40 oraz Ukrainiec Riwnyj Mykoła l. 18  (Kubów...., s. 53). .Komański i Siekierka na s.153 podają, że mord na 5 Polakach, w tym wymienionych wyżej, oraz na Ukraińcu miał miejsce 18 grudnia 1945 roku.

We wsi Kłodno Wielkie pow. Żółkiew w obronie ludności polskiej w walce z upowcami zginął 19-letni Polak.

We wsi Leszczawa Górna pow. Przemyśl upowcy spalili dwa domy polskie zamordowali 3 Polki, w tym dwie po torturach powiesili. 

-  1946 roku:

We wsi Witryłów pow. Brzozów upowcy uprowadzili 2 Polaków: ojca z synem, którzy zaginęli bez wieści.

-  1947 roku:

We wsi Klimówka pow. Gorlice banderowcy obrabowali gospodarstwo i uprowadzili 1 Polaka, który zaginął bez śladu.

W nocy z 18 na 19 marca

-  1943 roku:

W majątku Zabłośce pow. Włodzimierz Wołyński policjanci ukraińscy zbiegli ze służby niemieckiej zamordowali 2 Polaków: zarządcę majątku Jana Figela  i organistę Józefa Łebkowskiego; związali ich drutem kolczastym, wykłuli oczy, zdarli paznokcie, obcięli członki i zadźgali nożami (Siemaszko..., s. 838).

-  1944 roku:

We wsi Sorocko pow. Trembowla banderowcy zamordowali 13 Polaków.

We wsi Wierzbowiec pow. Trembowla zamordowali 56 Polaków. Inni: ok. 60 Polaków (Sowa..., s. 234, 62 Polaków (Kubów..., jw.). .  

-  1945 roku:

W mieście Bolechów pow. Dolina banderowcy zamordowali 11 Polaków, w tym na stacji kolejowej 5-osobową rodzinę z 3 dzieci.

18 lub 19 marca

-  1943 roku:

W kol. Makowiszcze pow. Kowel policjanci ukraińscy zamordowali 2 Polaków: 68-letnią matkę i jej 25-letniego syna.

19 marca

-  1943 roku:

W kol. Chmielówka pow. Łuck chłopi ukraińscy zamordowali 2 Polaków.

W miasteczku Mielnica pow. Kowel: „Gdy w Mielnicy 19 III 1943 r. został zamordowany ksiądz, ksiądz biskup wydał polecenie księdzu Henrykowi Grabowskiemu, sąsiadowi z Powurska, by uchronić tam od profanacji Najświętszy Sakrament.  Ksiądz Grabowski prosił mnie, bym razem z nim pojechał do Mielnicy. Pojechaliśmy na początku kwietnia 1943 r. W Mielnicy plebania była ogołocona, na podłodze rozrzucone książki, w kuchni kury z odciętymi głowami. O świcie, w dniu odpustu 19 III 1943 bowiem zabrano księdza, gospodynię, aptekarza z żoną i dziećmi. Opodal wszystkich zamordowano. /.../ Po powrocie do siebie, dowiedziałem się, że dwa dni po naszym odjeździe wymordowano wszystkich parafian Mielnicy” (ks. Edmund Domański; w: Dębowska M, Popek L.: Duchowieństwo diecezji łuckiej. Ofiary wojny i represji okupantów 1939 – 1945. Lublin 2010, s. 63. Siemaszko..., s. 398 jako datę mordu podają 18 marca 1943 r., a rzeź ponad 100 Polaków 29 sierpnia 1943 r.).

We wsi Romejki pow. Sarny Ukraińcy ujęli 45-letniego Antoniego Zielińskiego z kol. Perespa, wycięli mu język, wyłupali oczy, wyłamali ręce i nogi i obwiązawszy głowę płaszczem rozpalili na brzuchu ognisko, ze spalonego ciała pozostała tylko głowa i nogi (Siemaszko..., s. 745).

We wsi Sytnica pow. Łuck zamordowali 3 młodych Polaków; 18-letniego Wincentego Halkiewicza związali drutem kolczastym i wlekli za furmanką aż do uśmiercenia.

We wsi Zabara pow. Krzemieniec zamordowali 2 Polaków.

We wsi Żdżary Duże pow. Włodzimierz Wołyński  policjanci ukraińscy zbiegli ze służby niemieckiej zastrzelili na oczach żony i dzieci Polaka, nauczyciela Kazimierza Mederskiego.

-  1944 roku:

We wsi Bohorodyczyn pow. Tłumacz banderowcy zamordowali  siekierami, nożami, przerzynając piłą, paląc żywcem 28 Polaków.

We wsi Kobaki pow. Kosów Huculski: „ 19 marca 1944 r. rozpoczęło się morderstwo dokonywane na Polakach przez banderowców ukraińskich. W okrutny sposób najpierw zamordowali nożami leśniczego o nazwisku Michałowski. Zaczął się okres grozy. […] Co wieczór o zmroku opuszczaliśmy własny dom [w Kobakach] i wędrowaliśmy daleko w pole [...]. Braliśmy ze sobą koce, owijaliśmy się w nie i kładliśmy się na kupy obornika, który wywieźli chłopi jesienią. Rano, gdy budziliśmy się, byliśmy przysypani śniegiem. Tak chodziliśmy codziennie. [...]. Zaczęły się dnie deszczowe. Nie można było w dalszym ciągu spać na polu. Poszliśmy do sąsiedniej wioski Rożnowa. Była tam stara stodoła. [...] Następnym wieczorem szukaliśmy znów innej kryjówki i tak za każdym razem gdzie indziej. (Wanda Jaskółowska: „Co wieczór o zmroku opuszczaliśmy własny dom...” Fragmenty relacji znajdującej się w Ośrodku KARTA, sygn. AW II/157/ł. W Kobakach z rąk UPA zginęło około 30 Polaków).

We wsi Korczmin pow. Tomaszów Lubelski obrabowali i spalili wszystkie gospodarstwa oraz  zamordowali 12 Polaków.

We wsi Litowiska pow. Brody „zostali zamordowani: Cieśla Maria, Cieśla Eugenia, Głośna Zofia, Horobiowski N. (Ukrainiec za odmowę zabicia żony Polki), jego żona oraz dwóch synów, Jarosz Ludwika (Polka i bratowa herszta bandy Iwana Jarosza), Laskowski Jan, jego żona Katarzyna i ich syn Bronisław l. 17 oraz córka Antonina l. 13, Morawska N., Pankiewicz N. (kobieta), Pańczuk Józef (Ukrainiec), Pańczyszyn Michał (Ukrainiec), Simon Józef, jego żona Józefa, Sobecki N., Sobecka N., Storczuk Anna, Unger Joanna l. 4, Unger Tadeusz l.1 rok, Wierzbowski Józef, Winiewska Zofia (Ukrainka), Czajka N. z całą rodziną”. (Kubów..., jw.).

We wsi Mogielnica pow. Trembowla obrabowali i spalili 150 gospodarstw polskich oraz zamordowali 60 Polaków w tym 16-letnią dziewczynę zgwałcili i zakłuli nożami.

W kol. Piłsudczyzna pow. Horochów Ukraińcy z sąsiednich wsi wrzucili do studni 2 Polaków: matkę z synem, Mykoła Kasińczuk ze Świniuch nosił potem spodnie zamordowanego Polaka.

We wsi Przewodów pow. Hrubieszów: „Pomordowani przez U.P.A. w Przewodowie pow. Hrubieszów w dniu 19.03.44 r. - 11 osób. Rozstrzelani:  Rodzina Błaszczaków (4 osoby): Błaszczak Wojciech l.44 (ojciec), Błaszczak Kazimiera l. 18 (córka), Błaszczak Stanisław lat 14 (syn), Wojner Edward l. 21 (zięć). Nikodem Zofia  l. 19 (zamieszkała w Mycowie, zamordowana w Przewodowie w drodze do Łaszczowa, siostra Franciszki Kaczor, córka Walentego Nikodema z Mycowa).  Musiniak Genowefa l. 16 ( zamieszkała w Mycowie, zamordowana w Przewodowie w drodze do Łaszczowa). Rodzina Maryńczaków  3 osoby, Rodzina Michałków  2 osoby. Jedna osoba p. Bronisława Wojner, matka Edwarda Wojnera, uratowała się, chowając się pod kamiennym fundamentem drewnianego kościółka, który później został spalony, była świadkiem mordu, w nocy dotarła do Łaszczowa, opowiadając tam hiobowe wieści. (Kazimiera Adamczyk, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl oraz e-mail do autora z 03.01.2010).

We wsi Sorocko pow. Trembowla bojówka upowska z Iławczy zamordowała 13 Polaków, mężczyzn znanych z patriotycznej postawy. Pod koniec marca zamordowali jeszcze 1 Polaka.

We wsi Staje pow. Tomaszów Lubelski banderowcy zamordowali 12 Polaków,  w tym 17-letnia dziewczyna została rozdarta (Z. Konieczny...., s. 175).

We wsi Szumlany pow. Podhajce: „19.03.1944 r. został zabity Czarny Franciszek pracownik Liegenschaftu, oraz Polaczek Karol z dwoma synami”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Zapole pow. Luboml w walce z UPA zginęło 2 partyzantów AK.

We wsi Żniatyń pow. Sokal (pow. Hrubieszów) upowcy zamordowali 72 Polaków, spalili kościół i plebanie oraz większość polskich gospodarstw (IPN Lublin, sygn. S. 114/11/Zi ). 

-  1945 roku:

We wsi Grąziowa pow. Dobromil UPA zamordowała 7 Polaków.(źr.APP, SPP sygn 79 s 21;  http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm).

We wsi Magdałówka pow. Skałat Ukraińcy zamordowali 1 Polaka, Aleksandra Hryniewicza ze wsi Ostapie.

We wsi Werbka pow Buczacz: „Podaję do wiadomości, że 19 marca 1945 roku na wieś Werbka rejonu koropieckiego napadła banda licząca około 30 ludzi, którzy z wielkim okrucieństwem zamordowali 10 cywilnych osób, w tym Polaków – 6 osób i Ukraińców – 4. Po przyjeździe na miejsce zbrodni oraz w wyniku przeprowadzonego dochodzenia ustalono, co następuje: banda licząca około 30 osób wkroczyła do wsi Werbka 19 marca 1945 roku o 6 godzinie rano. Na czas pobytu we wsi banda wystawiła straż – dwuosobowe ruchome patrole, które zmieniały się co godzinę. Zabroniono jakiegokolwiek poruszania się po wsi. W przypadku, gdy ktoś przechodził przez wieś, banda zatrzymywała go i odstawiała do domu, w którym znajdowali się bandyci. Zatrzymani pozostawali w tych domach dopóty, dopóki banda nie opuściła wsi. Banda ta przebywała we wsi Werbka mniej więcej do godziny 12 w dzień i wycofała się do tak zwanego lasu wuglerskiego. W czasie pobytu we wsi bandyci zamordowali w bestialski sposób 10 cywilnych mieszkańców wsi Werbka: 1. Domacki Józef s. Wiktora lat 42–43, narodowości polskiej. 2. Domacka Justyna lat 38,  narodowości ukraińskiej. 3. Domacki Michał s. Józefa lat 15, narodowości  polskiej. 4. Domacki Wiktor lat 75, narodowości polskiej. 5. Domacka Anna lat 70, narodowości ukraińskiej 6. Bandiak Ludwik lat 3, narodowości  polskiej. 7. Bandiak Anna c. Pawła lat 2, narodowości ukraińskiej. 8. Bandiak Maria c. Dmytra lat 65, narodowości ukraińskiej 9. Bandiak Maria c. Pawła lat 6, narodowości polskiej 10. Zamlińska Janka c. Jana lat 3, narodowości polskiej.  Banda była uzbrojona w broń różnych systemów: PPD, karabiny rosyjskie i ręczne karabiny maszynowe systemu „Diegtiariewa”. Bandyci byli ubrani w rozmaite mundury: czerwonogwardzistów, tj. szynele, czapki z nausznikami, buty lub trzewiki, oraz mundur żołnierza niemieckiego, nie mieli żadnych dystynkcji”. (Meldunek specjalny naczelnika RO NKGB w Koropcu dla naczelnika UNKGB obwodu tarnopolskiego z 21 marca 1945 r,; za:.http://www.zbrodnia - wolynska.pl/__data/assets/ pdf_file/0004/3946/Polskai-Ukraina-w-latach-trzydziestychczterdziestych-XX-wieku-t4- cz1.pdf).  Komański..., s. 177 dokumentuje mord 20 Polaków w nocy z 19 na 20 lutego 1945 roku, ale nie ma wśród ofiar w/w osób. Z treści meldunku wynika, że zamordowane zostały dwie rodziny polsko-ukraińskie liczące 9 osób oraz 3-letnia dziewczynka. Syn, po ojcu Polaku w dokumencie ma przypisaną narodowość polską, córka, po matce Ukraince narodowość ukraińską. Do tradycji takich małżeństw należało, że syn przyjmuje wiarę ojca, natomiast córka wiarę matki, co nie zawsze wiązało się z przynależnością narodową. Warto też zwrócić uwagę na to, że banda upowska nie miała na sobie „mundurów UPA”, jak to obecnie głoszą legendy ukraińskich historyków.

We wsi Ostapie pow. Skałat Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

-  1946 roku:

We wsi Mokre pow. Sanok podczas napadu na pociąg upowcy zastrzelili 4 Polaków, a 10 uprowadzili i zaginęli oni bez wieści; łącznie zamordowali 14 Polaków.

W nocy z 19 na 20 marca

-  1943 roku:

W majątku Tetylkowce pow. Krzemieniec Ukraińcy zastrzelili 5 Polaków: kowala oraz  4 osoby z rodziny administratora majątku Liceum Krzemienieckiego, Jana Ciepielewskiego. „Zamordowano tam bestialsko oboje jego rodziców, młodszego brata Tadeusza, zgwałcono jego żonę, a potem postrzelono, a na końcu postrzelono kilkakrotnie jego samego. Żona została potem odratowana i przeżyła do zakończenia wojny, a on niestety po kilku dniach zmarł w szpitalu w Krzemieńcu” (Siemaszko...., s. 1158).

-  1944 roku:

W mieście Kuty pow. Kosów Huculski banderowcy zamordowali 13 Polaków; wśród zamordowanych Polaków była rodzina Berezowskich. „Ojcu i trzem synom oraz córce banderowcy poucinali głowy i ułożyli je na talerzach zastawionych do kolacji z mlekiem i mamałygą i kazali matce na to patrzeć. Czy można się dziwić, że nieszczęśliwa kobieta postradała zmysły?/.../ Nadszedł taki czas, że i w dzień przestało być bezpiecznie. Ja z bratem ukrywaliśmy się na cmentarzu, ojciec w zaroślach nad Czeremoszem, matka z młodszą siostrą w klozecie. Tylko dorywczo wpadało się do ocalałego domu, aby zrobić coś do jedzenia. Cmentarz był położony na wzgórzu i stąd był doskonały widok na nasz dom. Byliśmy świadkami, jak do naszego domu podczas dnia podjechała furmanka, z której zeskoczyło kilku ludzi. Wyłamali oni drzwi, powynosili różne rzeczy, powybijali szyby w oknach, oblali naftą i podpalili dom. Dom był drewniany i szybko spłonął, ocalała tylko jedna ściana z kawałkiem kilimka i obrazem Matki Boskiej. /.../ Przez trzy dni nic nie jedliśmy, postanowiliśmy iść do wujostwa Łukasiewiczów do Śniatynia, około 40 kilometrów” (Roman Donigiewicz; w: Siekierka..., s. 297; stanisławowskie).

12 lub 20 marca

-  1944 roku:

We wsi Wołosów pow. Nadwórna upowcy zamordowali około 60 Polaków, w tym spalili żywcem 7-osobową rodzinę z 5 dzieci. „Jestem wnuczką repatriantów z Wołosowa (woj.stanisławowskie). Dlatego tematyka kresowa jest tak mi bliska. Dziadkowie zdołali uciec przed mordami w Wołosowie, ale część rodziny jeszcze tam została i kilka osób zostało zamordowanych przez banderowców m.in. Błondek Kazimierz wraz z ojcem 03.44r. w Wołosowie (są umieszczeni na liście ofiar). Kazimierz Błondek był siostrzeńcem mojej Babci. Jego ojciec to Marcin Błondek. Z opowiadań mojej Babci wiem, że 1944r. w Wołosowie banderowcy bestialsko zabili również jej rodzonego brata Juliana Wosia, był młynarzem w Wołosowie. Dziadkowie już nie żyją, ale Oni ich przeżycia i przykre wspomnienia oraz nasi bliscy zamordowani na Kresach zawsze pozostaną w naszej pamięci. Bardzo proszę o dopisanie do listy zamordowanych przez UPA: Blondek Marcin (ojciec Kazimierza Błondka) zabity 03.1944r. w Wołosowie gm. Przerośl pow. Nadwórna woj. Stanisławów; Julian Woś (młynarz z Wołosowa) syn Wojciecha i Zofii( z domu Baran) Woś, miał około 35 lat, zabity w 1944r. w Wołosowie gm. Przerośl pow. Nadwórna woj. Stanisławów” (Nina; w: www.stankiewicze.com/ludobójstwo.pl).

20 marca

-  1942 roku:

We wsi Kryniczki pow. Krasnystaw policjanci ukraińscy zamordowali 24 Polaków i spalili ich gospodarstwa.

- 1943 roku:

We wsi Antonowce pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, w tym 3 nauczycieli i ich 3 dzieci oraz 1 Ukraińca, nadleśniczego, syna prawosławnego duchownego

We wsi Antonówka gmina Uhorsk pow. Krzemieniec zamordowali 3 Polaków: leśniczego oraz gajowego z żoną (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

W miasteczku Derażne pow. Kostopol zamordowali kilka polskich rodzin, około 45 Polaków, w tym 13-osobową rodzinę Wołoszynów (rodziców i ich 11 dzieci).Uczestnicy pogromu, wśród których byli także cywile, oprócz zabójstw dopuszczali się również grabieży polskiego mienia. Po tym pogromie do Derażnego przybyli Polacy z Pieńków i Pendyków pomagając urządzić pogrzeb pomordowanym. Ofiary w pośpiechu chowano bez trumien w prześcieradłach. W Derażnem pozostali pojedynczy Polacy, których później systematycznie zabijano.

We wsi Hańkowce pow. Śniatyn zamordowali 5 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę.

We wsi Lachów pow. Włodzimierz Wołyński policjanci ukraińscy odchodząc do lasu do UPA zamordowali 5 Polaków. „We wsi Lachów gmina Poryck pow. Włodzimierz Wołyński 18/19 III 1943 lub 20 III 1943 zostali zastrzeleni po skatowaniu przez dezerterów posterunku policji ukraińskiej w Porycku, którzy udawali się zaciągnąć do UPA  leśniczy Jerzy Dogmat (Dołhmat ?) Jerzy lat 25, por. rez. WP, oraz zarządca majątku Piotr Berhrt  .(Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

We wsi Modryń pow. Hrubieszów upowcy zamordowali 5 Polaków.

W futorze Rudnia Antonowiecka pow. Krzemieniec zamordowali 30-letnią Polkę Pelagię Foinę.

We wsi Uhorsk pow. Krzemieniec Ukraińcy w lesie rozebrali do naga i odrąbali głowę Polakowi Eustachemu Stańskiemu, który przed wojną był powiatowym instruktorem rolnym, życzliwym dla Ukraińców.

-  1944  roku:

We wsi Bojanice pow. Sokal banderowcy zamordowali 5 Polaków: rodziców z 5-letnim synem oraz chłopców lat 6 i 11.

W kol. Dąbrowa k. Mańkowa pow. Horochów zamordowali 2 rodziny polskie liczące 7 osób.

We wsi Dźwiniacz pow. Zaleszczyki: „20.03.1944 r. zostali zam. Jakubiszynowie Michał i Mikołaj, rolnicy” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Hańkowce pow. Śniatyn banderowcy zamordowali 5 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę.

We wsi Huta Werchobuska pow. Złoczów upowcy oraz esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna”  zaatakowali świtem w sile około 600 napastników; oddział AK podjął obronę osłaniając ucieczkę Polaków; zamordowanych zostało bądź zginęło 30 Polaków (Komański...., s. 500). Ewa Siemaszko: „Teraz wojna – nie ma krewnych”; w: „Nasz Dziennik” z 28 lutego – 1 marca 2009 podaje datę napadu „kilkusetosobowej bandy UPA”  22 marca 1944 roku i zamordowanie 40 Polaków. Także W. Kubów napad datuje na 22 marca, mord na 30 Polakach, w tym 13-osobowej rodzinie Zawadzkich.

We wsi Liski pow. Tomaszów Lubelski w walce z UNS-UPA zginęło 4 partyzantów AK „Korczaka” a wielu zostało rannych, ale uratowano 18 rodzin polskich, które ukrywały się w schronach w stanie skrajnego wyczerpania fizycznego i psychicznego.

We wsi Okniany pow. Tłumacz banderowcy zakłuli nożami 3 Polaków: lat 18, 20 i 55.

We wsi Pakoszówka pow. Sanok w wyniku oskarżeń Ukraińców z Falejówki oraz gestapowca Ukraińca Leo Humeniuka Niemcy rozstrzelali 5 Polaków pod zarzutem przynależności do AK.

We wsi Poluchów Mały pow. Przemyślany: „Około 20.03.1944 r. zamordowano panią Macher i.n. [Według LK 2001 napad był 02.04.1944 i zginęło w nim 11 osób.]” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Poturzyn pow. Tomaszów Lubelski sotnia „Jahody” oraz USN ze stanic w Liskach, Kościaszynie, Suszowie, Radostowie, Wasylowie Małym wymordowały 72 Polaków, wystrzelały bydło i psy (Konieczny..., s. 176); idąca na pomoc kompania AK „Wygi”  została odparta, zginęło 4 partyzantów; dopiero oddział AK „Wiktora” dotarł do wsi wieczorem: „na miejscu zastali zwłoki pomordowanych Polaków (co najmniej 72)” (Motyka..., s. 194; Tak było... ).

We wsi Radostów pow. Tomaszów Lubelski w walce z UNS-UPA zginął 1 partyzant AK „Ligoty”.

We wsi Sorocko pow. Trembowla banderowcy uprowadzili 20-letniego Polaka, który zaginął.

We wsi Wiszniów pow. Tomaszów Lubelski Ukraińcy z UNS zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków (w tym samym czasie, co i w Poturzynie, straty mogą być podobne).

We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów upowcy uprowadzili Polaka zakładając mu łańcuch na szyję i po torturach zamordowali go na terenie wsi Dachnów.

-  1945 roku:

We wsi Lubycza Królewska pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali 7 Polaków. 

-  1946 roku:

We wsi Łupków pow. Sanok sotnie „Stacha” i „Brodycza” ostrzelały strażnicę WOP w Łupkowie i tamtejszy posterunek kolejowy MO oraz zamordowały 5 Polaków, cywili.

W nocy z 20 na 21 marca

-  1943 roku:

W miasteczku Szumsk pow. Krzemieniec upowcy oraz zbiegli ze służby niemieckiej policjanci ukraińscy wywlekli z domu i zamordowali co najmniej 3 Polaków, 2 Ukraińców i 1 Czecha; Polak Jan Unold miał wypalone oczy i krzyż na piersiach oraz zmasakrowaną siekierą twarz. 

-  1945 roku:

We wsi Łupków pow. Sanok upowcy zamordowali 5 Polaków.

-  1947 roku:

We wsi Laszki pow. Jarosław upowcy zamordowali 1 Polaka.

21 marca

-  1943 roku:

W miasteczku Horyńgród pow. Równe Ukraińcy zamordowali 25-letnią Polkę i jej synka.

W osadzie Konstantynów pow. Równe upowcy wymordowali, stosując wymyślne tortury, dwie polskie rodziny.

W kol. Rudnia pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: 16-letniego chłopca oraz Konstantego Kazimirskiego, którego związali drutem kolczastym i powiesili na  drzewie.

-  1944 roku:

We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Wólka Żmijowska pow. Jaworów zamordowali 10 Polaków: 3 mężczyzn, 4 kobiety i 3 dzieci.

-  1945 roku:

We wsi Buk pow. Lesko (Bieszczady) upowcy zamordowali 7-osobową rodzinę polską Podwalskich.

We wsi  Kalnica koło Wetliny pow. Lesko podczas walki UPA z  oddziałem sowieckim  4 Polaków i 5 Ukraińców.

We wsi Nowiny Horynieckie pow. Lubaczów upowcy zamordowali 34-letnią Polkę.

W przysiółku Szpickiery  koło Smreka pow. Lesko (Bieszczady) upowcy z sotni „Wesełego” zamordowali 7 Polaków: dziadków oraz 5 wnucząt,  które nadziali na kołki  w płocie. Milicjant Mieczysław Halik przypomniał sobie, że gdzieś tu na jednym ze wzgórz mieszkają jeszcze dwie polskie rodziny. „Gdy wypadliśmy na skraj polanki, ujrzeliśmy jak jeden z bandytów dosłownie nabijał na jeden z kołków, na  których normalnie na wsi wiesza się gliniane garnki, maleńką dziewczynkę. Czworo innych dzieci konało już w podobny sposób, a dwoje starców opiekujących się dziećmi leżało z roztrzaskanymi głowami. Dwoje dzieci nie miało jeszcze ukończonych dwóch lat. Dziewczynka, ostatnia wbita na kołek, była jeszcze przytomna i otwierała wykrzywioną bólem buźkę, jakby chciała o coś prosić, lecz tylko wielkie łzy strumykiem toczyły się po policzkach. W chwilę potem i ona straciła przytomność, główka opadła, a włoski zasłoniły umęczoną twarzyczkę.” (Żurek..., s. 59; UPA w Bieszczadach). W Szpickierach stały dwa budynki mieszkalne, w tym leśniczówka nad potokiem Bystrym, zamieszkała przez leśniczego Ludwika Masłyka.

We wsi  Wetlinia pow. Lesko podczas walko UPA z oddziałem sowieckim zginęło 2 Polaków i 10 Ukraińców, mieszkańców wsi.

-  1946 roku:

We wsi Jasiel pow. Sanok w wyniku ataku UPA zginęło bądź zostało zamordowanych po poddaniu się 89 żołnierzy WOP i 5 milicjantów z Komańczy oraz we wsi upowcy wymordowali 2 polskie rodziny liczące 8 osób (łącznie 102 Polaków). Podczas ewakuacji zagrożonej placówki WOP w Jasielu (Beskid Niski) nastąpił atak sotni: „Chrina”, „Didyka” i „Myrona” (wg. G.. Motyki), inni podają także sotnię „Bira”. Według archiwum WOP w Jasielu broniło się 108 żołnierzy WOP i 5 milicjantów z Komańczy, banderowców było ponad 500-set. Co najmniej dwóch żołnierzy zginęło (wg relacji Pawła Sudnika), 2 uciekło, jeden do Czechosłowacji, drugi do Komańczy. Do niewoli dostało się więc 104 żołnierzy WOP (w tym 11 rannych) i 5 milicjantów. Już 21 marca zamordowany został dowódca strażnicy chor. Władysław Papierzyński. „Ukraińcy przywiązali łańcuchem jedną jego nogę do gałęzi jodły, a drugą do uprzęży konia. Ciało zostało rozerwane w powietrzu” (Jan Rajchel: „Trudne dni Jasiela”; w: Gazeta Bieszczadzka, nr 25 z 10.12.2015 r.). Jego żona bezskutecznie usiłowała dowiedzieć się od władz wojskowych o losie męża, prawdę poznała dopiero w 1975 roku z publikacji książkowej Teofila Bieleckiego i Jana Ławskiego „Gdy umilkły ostatnie strzały”, wydanej w 1969 roku. Nie wiadomo, dlaczego wojsko ukrywało tę informację, znajdującą się już od 1946 roku w archiwum wojskowym. Dopiero po ponad 30 latach żona odszukała i odwiedziła pierwszy raz grób męża (Siekierka..., s. 982 – 983). .Następnie jeńców poprowadzono do Wisłoka Wielkiego, pozostawiając w Jasielu rannych 11 żołnierzy, po zabraniu im umundurowania. W nocy z 20 na 21 marca 5 oficerów i 5 milicjantów było przesłuchiwanych z zastosowaniem brutalnych tortur połączonych z okaleczaniem. Rano zostali oni  zaprowadzeni na wzgórze Berdo i zabici strzałami w tył głowy. Tego i  następnego dnia według sporządzonej listy rozstrzelanych zostało dalszych 31 podoficerów i żołnierzy, których zwłoki zostały później (tj. 18 czerwca 1946 r.) odnalezione dzięki szeregowemu Pawłowi Sudnikowi, który jako jedyny zdołał zbiec z miejsca kaźni i potem go odnaleźć. 22 marca odprowadzono do Karlikowa 5 jeńców i zwolniono ich. Pozostałych rozstrzelano prawdopodobnie w lesie koło Wisłoka Górnego, grobu ich nie odnaleziono, ale też i nie szukano go. Ze 113 osobowej załogi (108 żołnierzy i 5 milicjantów) ocalało łącznie 19 żołnierzy (2 uciekło podczas walki, 11 pozostawiono rannych, 5 uwolniono oraz Paweł Sudnik). Gdyby za źródłami ukraińskimi przyjąć, że w walce zginęło 24 żołnierzy, to wynikałoby, że UPA zamordowała 70 polskich jeńców. W czerwcu 1946 roku specjalnie wyznaczona komisja udała się z szer. Sudnikiem w rejon Wisłoka, gdzie udało się odnaleźć zbiorowy grób, a w nim 36 zwłok tylko w bieliźnie, ze skrępowanymi rękami i nogami. A powinno być w nim 41 ciał (5 oficerów, 5 milicjantów i 31 żołnierzy). Tymczasem w książce A. Baty „Bieszczady. Szlakiem walk z bandami UPA” znajduje się kserokopia dokumentu „Opis wypadku” z dnia 28.11.1946 roku. Komendant Wojewódzki MO w Rzeszowie, ppłk Orłowski pisze m. in.: „W dniu 18.6.1946 r. odnaleziono grób 60-ciu pomordowanych żołnierzy między którymi znajdowały się zwłoki zaginionych w dniu 26.III. 46 r. milicjantów Posterunku M.O. Komańcza.”  Z imienia i nazwiska wymienia on 5-ciu milicjantów. Śledztwo w tej sprawie podjęła Okręgowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie dopiero 27 kwietnia 2015 roku. Wówczas dowództwo Wojska Polskiego, w większości sowieckie, ukrywało straty ponoszone w walkach z UPA, a przez następne 70 lat państwowe instytucje naukowe ten temat omijały. Dotyczy to także między innymi pogromu, jakiego doznała  w drugiej połowie marca 1947 roku, w rejonie wsi Smolnik, kompania piechoty 34 pp. 8 DP z Baligrodu.

We wsi Komańcza pow. Sanok po opuszczeniu przez żołnierzy zagrożonej strażnicy WOP upowcy ją spalili i zabili we wsi 3 osoby polskiej ludności cywilnej.

We wsi Korolówka pow. Włodawa upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

-  1947 roku

We wsi Dąbrowa pow. Lubaczów upowcy zamordowali 4 Polaków, w tym 2 kobiety.

W nocy z 21 na 22 marca

-  1944 roku:

We wsi Budzanów pow. Trembowla banderowcy zamordowali 7 Polaków, w tym 4 spalili żywcem.

W dniach od 20 do 22 marca

-  1944 roku:

W miasteczku Kuty pow. Kosów Huculski banderowcy zamordowali co najmniej 101 Polaków. Stefan Broszkiewicz otrzymał 36 pchnięć nożem. Jego brata Władysława „dźgali nożami z taką pasją, że aby go ubrać, musieliśmy najpierw pozbierać jego wnętrzności i włożyć do brzucha, okręcić brzuch ręcznikiem i zawiązać sznurkiem. /.../ Ze znanych mi osób zostali zamordowani: zaprzyjaźniona z naszą rodziną lekarka Maria Buzat, jej mąż Antoni Buzat, jej syn Adam Buzat, około 10 lat, i córka Anna Buzat, 14 lat – wszyscy zakłuci nożami; Tondel Janina – krawcowa i jej córka, następnie Tadeusz Drewota, 40 lat – rozebrany do naga, przybity gwoździami do swojego domu i zakłuty nożami, dalej Bronisław Janowicz, 45 lat – zakłuty nożami. /.../ W czasie napadu banderowcy zabrali z naszego domu m.in. naszą odzież. Mój brat Wiktor Broszkiewicz nie miał żadnych butów. Owijał sobie nogi szmatami i obwiązywał sznurkiem. /.../ Dla nas najstraszniejsza nie była śmierć, ale noże rizunów” (Grażyna Drobnicka; w: Siekierka..., s. 301; stanisławowskie).

 

22 marca

-  1943 roku:

W majątku Cecyniówka pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali zarządcę majątku oraz jego rodzinę.

We wsi Młynowce pow. Krzemieniec podpalili szkołę, w której spłonęło żywcem 3 Polaków (nauczyciel i 2 Polki) oraz załoga niemiecka.

We wsi Radochoszcze pow. Zamość esesmani niemieccy i ukraińscy zamordowali 18 Polaków i spalili 22 gospodarstwa 

-  1944  roku:

We wsi Chomy pow. Tarnopolzginęli: Dziedzic Franciszek l. ok. 60 i jego syn Kazimierz l. 10”. (Kubów..., jw.).

We wsi Dusanów pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Kurniki Szlachcinieckie pow. Tarnopol „zostali zamordowani: Bączkowski Józef l. 13, Dziedzic Jan l. ok. 60, Jagielicz Piotr l. 56, Janik Antoni l. ok. 40, Juzwa Jan l. ok. 40, Kotowicz Antoni l. ok. 60, Mikołajów Andrzej l. 18, Polowa Stefania l. ok. 35, Szewczuk Antoni l. ok. 65, Franciszek l. ok. 70.” (Kubów..., jw.).

We wsi Piatydnie pow. Włodzimierz Wołyński w walce z UPA zginął 1 Polak z samoobrony.

We wsi Wygoda pow. Zaleszczyki banderowcy zamordowali 1 Polaka.

-  1945 roku:

We wsi Kurniki Szlacheckie pow. Zbaraż: „zwabiono czekających już w Zbarażu na ekspatriację 10 Polaków i bestialsko zamordowano” (Antoni Iżycki; w: Jan Białowąs: „Krwawa Podolska Wigilia w Ihrowicy 1944 r.”, Lublin 2003, s. 103 oraz w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl).

We wsi Uhnów pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali 6 Polaków, w tym 3 milicjantów.

W nocy z 22 na 23 marca

-  1945 roku

We wsi Grąziowa pow. Dobromil w nocy UPA zabiła 7 Polaków:22/23.03.1945 r. W nocy UPA zabiła: Kielar Michał, Kielar Mikołaj, Kucharski Stanisław, Kijanka Piotr, Stelmach Jan. Kania Franciszek, Kania Antoni”  (http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm).

 

W dniach od 16 do 23 marca

-  1944 roku:

We wsi Huta Szklana k. Rohaczyna pow. Brzeżany banderowcy uprowadzili i zamordowali 3 Polaków.

23 marca

-  1943 roku:

We wsi Dziatkiewicze pow. Równe Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W kol. Hipolitówka pow. Kostopol zmasakrowali i zarąbali siekierami ponad 15 Polaków, w tym matkę z dziećmi lat 2, 4, 6, 8 i 10.

We wsi Łotów pow. Hrubieszów miejscowi Ukraińcy zamordowali 5 Polaków, w tym małżeństwo oraz ojca z synem.

We wsi Turczyn pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 28-letniego Polaka

-  1944 roku:

We wsi Dupliska pow. Zaleszczyki banderowcy zamordowali 5 Polaków: „23.03.1944 r. zostali zam. 1. Bilowska Karolina; 2. Daun Alojzy; 3. Wojciechowski Adam; 4. Zagrobelski Władysław 5. Złochowski Władysław.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.)

We wsi Frankamionka pow. Hrubieszów upowcy za pomocą siekier, wideł, kos itp. wymordowali ponad 30 Polaków.

We wsi Landestreu (Mazurów) pow. Kałusz zamordowali około 100 Polaków i 5 Niemców, spalili gospodarstwa i kościół.

We wsi Łotów k. Frankamionki pow. Hrubieszów zamordowali 5 Polaków: 3-osobową rodzinę z synem oraz małżeństwo.

We wsi Plichów pow. Brzeżany podczas nocnego napadu upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali kilkanaście rodzin polskich, tj. 49 Polaków.

We wsi Podmichale pow. Kałusz podczas nocnego napadu obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 22 Polaków.

We wsi Tiutków pow. Trembowla podczas nocnego napadu obrabowali i spalili 108 gospodarstw polskich oraz zamordowali co najmniej 22 Polaków. M.in. 22-letniego rannego Jana Kryszczyna związali drutem kolczastym i spalili żywcem; 18-letniią Józefę Gacek zakłuli nożami. Rzeź przerwały nadciągające wojska sowieckie.

We wsi Zamosty pow. Włodzimierz Wołyński w walce z UPA poległ 15-letni partyzant 27 DWAK Henryk Krzyszczak „Chrabąszcz”.

We wsi Zawałów pow. Hrubieszów upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 15 Polaków: 4 mężczyzn, 6 kobiet oraz dziewczynki lat: 4, 6, 12, 16 i 19.

W mieście powiatowym Złoczów woj. tarnopolskie: „23.03.1944 r. zostali zamordowani 3 Polacy NN, uciekinierzy z Wicynia a ponadto 5 kurierów-łączników między Wicyniem a Złoczowem”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).  

23 marca 1944 roku w kol. Antonówka Szepelska  pow. Łuck Sowieci odwieźli 137 członków samoobrony polskiej do Sarn do I Armii WP.

-  1945 roku:

We wsi Chotylub pow. Lubaczów upowcy zamordowali 3 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Lubliniec Nowy pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków, milicjanta i rolnika. Inni: zginęło 3 milicjantów a 2 uciekło.

We wsi Lubliniec Stary pow. Lubaczów  w walce z UPA poległo 10 żołnierzy WP oraz został uprowadzony i zamordowany 1 Polak - cywil.

W miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie zamordowali 4 Polaków.

We wsi  Oleszyce pow. Lubaczów zamordowali 1 Polaka.

We wsi Wola Obszańska pow. Biłgoraj zamordowali 15 Polaków

-  1946 roku:

We wsi Liszna pow. Lesko: „Dnia 23.III.1946 r. banda UPA dokonała napadu na gr. Liszna pow. Lesko, gdzie zrabowała całe mienie mieszkańców, pobiła sołtysa i uprowadziła 6-ciu mężczyzn do lasu, których dalszy los nie jest znany” (Prus..., s. 277). 

-  1947 roku:

W miejscowości Cisna pow. Lesko (Bieszczady) banderowcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Wola Węgierska pow. Jarosław zamordowali 1 Polaka 

W nocy z 23 na 24 marca

-  1944 roku

We wsi Hiniowice pow. Brzeżany banderowcy oraz chłopi ukraińscy ze wsi Żuków, Kuropatniki i Łapszyn obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 17 Polaków; w tym spalili żywcem w stodole 14-letniego chłopca.

-  1946 roku

We wsi Komańcza pow. Sanok upowcy zamordowali 8 Polaków, w tym kobietę, kierowniczkę szkoły.

24 marca

-  1943 roku:

We wsi Buszcza pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 32-letniego Polaka.

W miasteczku Czartorysk pow. Łuck po wezwaniu do mordowania Polaków przez duchownych prawosławnych Ukraińcy wymordowali 17 Polaków, w tym całe rodziny.

We wsi Kryczylsk pow. Kostopol upowcy w lesie wymordowali 40 osób, w tym około 30 Kozaków.

W kol. Siomaki pow. Kowel Ukraińcy napadli na leśniczówkę i zamęczyli, przypiekając ogniem i zrywając paznokcie, leśniczego Jerzego Chrzanowskiego.

We Włodzimierzu Wołyńskim zamordowali 1 Polkę

-  1944 roku:

We wsi Kopań pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Leopoldów pow. Hrubieszów: „W dniu 24 marca 1944 r. około godz.17, od strony wsi Podhorce nadeszła grupa młodych mężczyzn narodowości ukraińskiej, ubranych w cywilne ubrania i uzbrojonych w karabiny./…/ Podczas ataku zabito, przeważnie strzałami z broni palnej, łącznie 13 osób, w większości osób starszych i kobiet, członków rodzin pracowników miejscowego folwarku. Co najmniej jedna z ofiar została zabita bagnetem. Po pewnym czasie napastnicy wycofali się” (IPN Lublin S. 18/12/Zi; w: http://ipn.gov.pl/kszpnp/sledztwa/oddzialowa-komisja-w-lublinie/sledztwa-zakonczone-wydaniem-postanowienia-o-umorzeni).

We wsi Liwcze pow. Sokal (obecnie pow. Hrubieszów) nacjonaliści ukraińscy zastrzelili 20-leniego Polaka . „Motywem zabójstwa Stanisława O. było dążenie Ukraińców do stworzenia państwa ukraińskiego, na którego terytorium mieszkałyby tylko osoby narodowości ukraińskiej. Realizacja tego celu wymagała fizycznej eksterminacji Polaków” (IPN Lublin, sygn. S.76/12/Zi).

We wsi Polanowice pow. Zborów banderowcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków (Sowa..., s. 234).

We wsi Rohaczyn pow. Brzeżany zamordowali 10 Polaków (Kubów..., jw.).

W kol. Stężarzyce pow. Włodzimierz Wołyński w walce z UPA poległo 5 partyzantów 27 DWAK, w tym 14-letni Ryszard Kozub.

We wsi Szumlany Małe pow. Brzeżany upowcy zamordowali 11 Polaków, w tym spalili żywcem ojca z 11-letnią córką, zarąbali siekierą 12-letniego chłopca oraz 4-osobową i 3-osobową rodzinę.

We wsi Uniów pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 2 Polaków. 

-  1945 roku:

We wsi Żeżawa pow. Zaleszczyki zamordowany został przez banderowców 17-letni Eugeniusz Karpiński. 

W nocy z 24 na 25 marca

-  1944  roku:

We wsi Bełz pow. Sokal upowcy z Wołynia obrabowali i spalili gospodarstwa polskie, plebanię i kościół oraz zamordowali 104 Polaków.

We wsi Berbeki pow. Kamionka Strumiłowa upowcy spalili większość zagród polskich i zamordowali 80-letniego Polaka.

We wsi Białe pow. Przemyślany podczas drugiego napadu banderowcy zamordowali 80 Polaków, w tym uprowadzili do lasu Jana Kamińskiego i jego 20-letnią córkę Rozalię i ślad po nich zaginął.

We wsi Medwedówka pow. Kostopol upowcy wyłapywali Polaków we wsi i z okolic, którzy przyjeżdżali do swoich gospodarstw po żywność, spędzili ich do stodoły i spalili – 81 Polaków.

We wsi Soroki pow. Buczacz banderowcy zamordowali 33 Polaków,  w tym: 8-osobową rodzinę z 6 dzieci (najstarsza córka miała 20 lat), 6-osobową rodzinę z 4 dzieci, 5-osobową rodzinę z 3 dzieci (chłopiec niemowlę i córki lat 7 i 15), 4-osobową rodzinę (matka, niemowlę, córka lat 14 i syn lat 15) -  większość ofiar zarąbali siekierami. „W nocy z 24 na 25 marca 1944 r. do naszego domu wdarło się przemocą kilku ukraińskich rezunów. Jeden z nich zarąbał siekierą moją pięcioletnią córeczkę Anielę, rozpłatał jej całkowicie główkę. Mnie i mężowi Michałowi oprawcy kazali się położyć na podłodze i oddali do nas po kilka strzałów karabinowych. Mąż zginął już od pierwszej kuli, ale mordercy przekłuli go jeszcze kilka razy bagnetem. Ja otrzymałam tej nocy dwa postrzały kulami rozrywającymi. Straciłam przytomność. Napastnicy sądząc, że nie żyję zostawili mnie w spokoju. Po jakimś czasie oprzytomniałam i doczołgałam się do sąsiada, Ukraińca, Dymitra Krzyżanowskiego. Znalazłam tam schronienie, ale na drugi dzień odnaleźli mnie banderowcy i ponownie podjęli próbę zamordowania. Otrzymałam trzy strzały z pistoletu i dwa razy przekłuto mnie bagnetem w okolicy prawej łopatki. Postrzały otrzymałam w twarz i do dziś posiadam po nich ślady. Mordercy sadząc, że już nie żyję, pozostawili mnie u sąsiada nieprzytomną. Stamtąd odwieziono mnie do siostry mego męża Anny Kluski. Znajoma mego męża Genowefa Mierzwiak powiadomiła o napadzie stacjonujący o kilka kilometrów oddział żołnierzy węgierskich, którzy przyjechali do wsi. Ich dowódca zaopiekował się mną. Opatrzono mi rany” (Rozalia Jeziewrska; w: Komański..., s. 665).

We wsi Turki pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy spalili gospodarstwa polskie i zamordowali 80-letniego Polaka

 

25 marca

-  1943 roku:

W kol. Czetyń pow. Łuck Ukraińcy zamordowali kilku Polaków; zabijali orczykami, kolbami karabinów, podcinali brzuchy nożem (np. 50-letni Kazimierz Szpringiel dostał orczykiem w głowę i podcięli mu brzuch nożem, Bojkowską zatłukli kolbami karabinów).

W kol. Debrzyca pow. Kostopol zamordowali nie znaną liczbę Polaków,  kilka rodzin.

W kol. Dolina Dąbrowa pow. Kostopol zamordowali nie znaną liczbę Polaków, kilka rodzin.

W kol. Hipolitówka pow. Kostopol w 2 napadach zamordowali 21 Polaków, w tym matkę z dziećmi lat: 2, 4, 6, 8 i 10.

W kol. Jaminiec pow. Kostopol zamordowali kilka polskich rodzin, imiennie znanych jest 11 ofiar.

We wsi Japołoć pow. Kostopol zamordowali 5 Polaków: kobietę i 4-osobową rodzinę z dziećmi lat 8 i 13.

W kol. Klin Stawiecki pow. Kostopol zamordowali nie znaną liczbę Polaków, kilka rodzin.

W kol. Marianówka pow. Kostopol zamordowali nie znaną liczbę Polaków,  kilka rodzin.

W kol. Michałówka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 6 Polaków: nauczycielkę z córką lat 16 i synem lat 19 (jej męża wcześniej rozstrzelali Niemcy), ojca nauczycielki oraz ukrywające się u niej dzieci osadnika: chłopca lat 12 i dziewczynkę lat 15.

W kol. Perełysianka pow. Kostopol zamordowali około 100 Polaków, imiennie znane są 34 ofiary.

W osadzie Piłsudczyzna pow. Kostopol zamordowali 1 Polaka.

W kol. Polanówka pow. Kostopol wymordowali około 50 Polaków.

W kol. Radomianka pow. Kostopol zamordowali 2 polskie rodziny.

W kol. Smolijów pow. Kostopol podczas napadu UPA spalone zostały polskie zagrody i zamordowana nie ustalona ilość Polaków.

W kol. Tomaszów pow. Kostopol podczas napadu UPA  zamordowała ponad 20 Polaków oraz 4-osobową rodzinę polsko-ukraińską. „Poszukuję świadka męczeńskiej śmierci Zdzisia Gawła lat 5. Ktoś go widział prowadzonego, uwiązanego za szyjkę za pomocą zaciskającej się pętli przez Ukraińców i podnoszonego w górę na tej pętli, gdy kaci prowadzący dziecko szli przez ukraińską wieś Postójne. Stały tam przy drodze gromady rozmawiających ze sobą ukraińskich ludzi. Wtedy prowadzący dziecko unosili koromysło do góry i dziecko zawisało w powietrzu machając rączkami i nóżkami, bo się dusiło. Ludzie ze zgrozą odwracali głowy nie chcąc na to patrzeć. A kaci byli ubawieni reakcją dziecka i przy następnej gromadzie ludzi powtarzali teatr. Kto widział finał tej nieludzkiej "zabawy"? Nie ustaliliśmy, w jaki sposób zginął jego starszy braciszek Julek. Domyślamy się tylko, że mógł zginąć w gospodarstwie Witoszki, sąsiada - Ukraińca, lub koło martwych rodziców ok. 25 marca 1943. Może ktoś widział ten mord? Furmanek Filip i córka jego Helena zamordowani na drodze do Równego w lipcu 1943. Jego żona Marianna została zamordowana 25. 03. 1943 w Tomaszowie. Snopek (młoda kobieta w wysokiej ciąży, jej imię nieznane), została spalona żywcem w stodole wraz z innymi Polakami w okolicach Janowej Doliny lub na Polanówce. data nieznana Rok 1943. O wymordowaniu Tomaszowa, wraz z wieloma nazwiskami opisane jest w książce Powroty na Wołyń Krzemionkowskiej Łowkis”  (Janina Stefaniak, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.; w: www.stankiewicze,com/ludobojstwo.pl).

W kol. Wereczówka pow. Kostopol podczas napadu UPA zamordowała nie ustaloną ilość mieszkańców tej polskiej kolonii.

-  1944 roku:

We wsi Białe pow. Przemyślany został zamordowany przez UPA gajowy Jakub Martowłos, lat ok. 55.

We wsi Brześciany pow. Sambor banderowcy zamordowali 8 Polaków.

We wsi Dżurów pow. Śniatyn Ukraińcy zamordowali 50-letniego Polaka, byłego prezesa Związku Strzeleckiego.

We wsi Hucisko pow. Brzeżany: „25.03.1944 r. zostali zam.: 1. Hofman Wilhelm l. 50; 2. Paszkowski Izydor l. 40; 3. Szlachetko Bronisław l 19.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.)

We wsi Maziarnia Wawrzkowa pow. Kamionka Strumiłowa banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie i kościół oraz zamordowali 30 Polaków.

We wsi Korczów pow. Tomaszów Lubelski „przez bandy UPA zostali spaleni żywcem” – 9 Polaków, ponadto 2 Polaków, 4 Ukraińców i 2 Żydów zastrzelili policjanci ukraińscy. (Konieczny..., s. 178)

We wsi Kornalowice pow. Sambor banderowcy zamordowali 5 Polaków, w tym księdza.

We wsi Staje pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali ponad 40 Polaków, część zabudowań oraz kościół spalili: 24-letniego mężczyznę zatłukli kijami w łóżku, kobietę zbiorowo zgwałcili i dwóch Ukraińców o nazwisku Skopij zarąbało ją siekierami -  mordowali także sąsiedzi Ukraińcy,  większość zwłok i rannych wrzucili do studni.

W kol. Szczepiatyn pow. Tomaszów Lubelski bulbowcy-banderowcy zamordowali 17 Polaków w wieku 8 – 86 lat (Konieczny..., s. 179).

We wsi Szeszory pow. Kosów Huculski podczas nocnego napadu banderowcy spalili większość gospodarstw polskich i kościół oraz zamordowali 102 Polaków, w tym 36 Polaków spalili żywcem w kościele. „Cmentarza i mogił, gdzie pochowano pomordowanych Polaków już nie ma, został całkowicie zdewastowany, a w tym miejscu jest pastwisko dla bydła” (Paulina Solińska; w: Siekierka..., s. 317 – 318; stanisławowskie).

We wsi Szumlany pow. Podhajce: „25.03.1944 r. (?) był trzeci napad – wymordowano resztę Polaków, ale brak bliższych danych”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Wasylów pow. Rawa Ruska (Tomaszów Lubelski) banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz w barbarzyński sposób wymordowali 145 Polaków, ustalono 137 nazwisk ofiar (inni: sotnia „Jahody”, policjanci ukraińscy i chłopi ukraińscy z UNS zamordowali 102 Polaków, spalili wieś, plebanię i kościół: Motyka..., s. 195; Tak było...).

We wsi Witków Nowy pow. Radziechów banderowcy zamordowali 8 Polaków: 7-osobową rodzinę oraz kobietę.

-  1945 roku:

We wsiach Huta Szklana oraz  Rohaczyn  pow. Brzeżany upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 21 Polaków, a po jakimś czasie następnych 9 Polaków, w tym  Franciszka Hoffmana  mającego 100 lat -  tutaj Ukraińcy wyjątkowo mordowali tylko mężczyzn powyżej 14 lat, kobietom i dzieciom pozwolili uciekać.

We wsi Kryłów pow. Hrubieszów upowcy zamordowali 57 Polaków, w tym 49 osób ludności cywilnej i 8 milicjantów -  uprowadzili i zamordowali w okrutny sposób Stanisława Basaja „Rysia”, byłego dowódcę oddziału BCH. „We wczesnych godzinach rannych do Kryłowa przybył oddział UPA, który zajął wieś wystawiając posterunki na jej obrzeżach. Członkowie UPA przebrani w mundury Armii Sowieckiej podeszli pod Posterunek Milicji Obywatelskiej. Wprowadzili w błąd funkcjonariuszy MO udając żołnierzy sowieckich eskortujących rzekomo zatrzymanego, którym był Piotr M. Działając w błędzie co do tożsamości członków UPA, funkcjonariusze MO wpuścili ich do pomieszczeń posterunku. /.../Do posterunku sprawcy wprowadzili mjr Stanisława Basaja, pseud. „Ryś” , dowódcę Batalionów Chłopskich z okresu II wojny światowej, zatrzymanego w jednym z domostw w Kryłowie. Został on postawiony w rogu sali, zdjęto mu płaszcz i buty a następnie znęcano się nad nim bijąc po twarzy. Leżących na podłodze i skrępowanych funkcjonariuszy MO sprawcy rozebrali z odzienia i butów. Następnie dokonali na nich egzekucji, zabijając strzałami z broni palnej 17 milicjantów. Rannych dobijano. Jeden z funkcjonariuszy, który przeżył, rozpoznał czterech sprawców z imienia i nazwiska, wśród nich wspomnianego Piotra M., który był spośród nich najaktywniejszy.  Na terenie wsi, w tym w pomieszczeniach posterunku, członkowie UPA dokonali zabójstw 28 cywilnych mieszkańców Kryłowa pozbawiając ich życia strzałami z broni palnej. Pod posterunek podjechały furmanki, powożone przez zmuszonych do tego, polskich gospodarzy, na które sprawcy załadowali zatrzymanych, skrępowanych mieszkańców Kryłowa. Na jednej z furmanek umieszczony został mjr S. Basaj. /.../ ...członkowie UPA rozstrzelali sześciu furmanów, jednemu udało się zbiec. Furmanka, na której był mjr S. Basaj, odjechała w jedną z leśnych dróg, w nieznanym kierunku. Jest to ostatnia dostępna, bezpośrednia relacja dotycząca mjr S. Basaja, który – jak wynika z późniejszych, zasłyszanych przez poszczególnych świadków, przekazów, był przez pewien czas przetrzymywany przez członków UPA w warunkach urągających godności ludzkiej. Wcześniej okaleczony, został w bestialski sposób zamordowany w nieustalonym dotąd miejscu. /.../  Komendant Powiatowy MO w Hrubieszowie, Dąbrowski (prawdziwe nazwisko: Chil), zaczął włączać do składu osobowego utworzonych wcześniej przez mjr S. Basaja , posterunków MO, mężczyzn wywodzących się z ludności ukraińskiej. Kilku z nich, przydzielonych do Posterunku MO w Kryłowie, było nieobecnych w Kryłowie, w dniu 25 marca 1945 r., w czasie dokonanego mordu na milicjantach i ludności cywilnej tej miejscowości. W związku z przedstawionymi powyżej zdarzeniami i ich okolicznościami, jedna z założonych w tej sprawie wersji śledczych przyjmuje, iż dla pozbycia się mjr S. Basaja i rozproszenia wiernych mu oddziałów Batalionów Chłopskich, NKWD i UB wykorzystało zbrodniczą działalność UPA na terenie powiatu hrubieszowskiego. Nastąpiło to w drodze inspiracji odpowiedniej akcji – mordu dokonanego na milicjantach i mieszkańcach Kryłowa – zaaranżowania jej i przeprowadzenia, sprawowania kontroli nad jej realizacją oraz szeregiem działań i zaniechań po jej wykonaniu” (IPN, Oddziałowa Komisja w Lublinie; śledztwo w sprawie zabójstwa 17 funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i 28 osób cywilnych dokonanego w dniu 25 marca 1945 r. w Kryłowie woj. lubelskie przez członków Ukraińskiej Powstańczej Armii, 17 października 2003).

We wsi Lubliniec Nowy pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Łówcza pow. Lubaczów zabili 1 Polaka.

We wsi Nawóz pow. Lwów zamordowali 7 Polaków, w tym rodzinę.

We wsi Rohaczyn pow. Brzeżany zamordowali 21 Polaków, a w następnych tygodniach dalszych 9 Polaków (Komański..., s. 126).

We wsi Ryszkowa Wola pow. Jarosław zamordowali Polaka, milicjanta, w dniu jego 24 urodzin. 

-  1946 roku:

We wsi Kożuszne pow. Sanok w zasadzce UPA poległo około 60 żołnierzy WP, w tym część po poddaniu się została zarąbana siekierami (Żurek..., s. 90, UPA w Bieszczadach).

-  1947 roku:

W powiatowym mieście Jarosław na cmentarzu mają groby żołnierze WP: Kmiecik Jan ur. 1925 r. oraz Pełka Stefan ur. 1925 r., którzy zginęli z rąk UPA.

25 lub 26 marca

-  1940 roku:

We wsi Skorodynce pow. Czortków zamordowana została przez bojówkarzy OUN Michała Hapij i Antoniego Szewciw „Florko” polska nauczycielka Danuta Walkówna.

 

26 marca

-  1943 roku (święto Zwiastowania NMP) :

W kol. Aleksandrówka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 8 Polaków.

W miasteczku Berezne pow. Kostopol od ran poniesionych od Ukraińców zmarło 3 Polaków przywiezionych z okolicznych wsi, w tym mały chłopiec i 21-letnia dziewczyna.

Między stacją kolejową Mokwin a majątkiem Żurne pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 9 Polaków.

We wsi Radomianka pow. Kostopol: „Jako jedne z pierwszych zostały zamordowane dwie kilkuletnie dziewczynki. Nazwisk nie znam. Były to siostry względem siebie. Moja siostra Kazimiera, która wtedy miała ok. 3 latek, była wraz z mamą i siostrą Lonią na tym pogrzebie. Obie leżały w jednej trumnie w białych sukieneczkach. Na szyjkach miały zaplątany drut kolczasty, a powyrywane języki leżały obok nich na poduszce. Kazia do dziś pamięta ten widok./…/ Kapuścińska 25.03. 1943 przyszła do mojej Mamy i powiada tak: ”Snopkowa, ty masz nowy dom. Jutro będzie napad na Radomiankę. Ja twój dom chcę zająć, bo mnie się podoba, ale nie chcę, żeby na podłodze była krew. Dziś Ukraińcy są zajęci na sąsiedniej wsi i tam mordują. Zabieraj się na wóz i uciekaj."  Mama prędko powiadomiła sąsiadów, a ci następnych. Ludzie zebrali się prędko i wyjechali do Klewania. W tej akcji nie zginął nikt. Po jakimś czasie, gdy zabrakło żywności, kilku gospodarzy pojechało do domów po to, co tam zostawili, ale zostali koło Suska napadnięci na drodze i zginęło wtedy 12 osób, czyli wszyscy, którzy pojechali.” (Janina Stefaniak, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.; w: www.stankiewicze.com/ludobójstwo.pl  W. i E. Siemaszko podają na s. 226, że w Radomiance 25 marca 1943 roku upowcy zamordowali 2 polskie rodziny NN, natomiast w kwietniu 9 polskich gospodarzy.

-  1944 roku:

We wsi Chlebowice Świrskie pow. Przemyślany banderowcy zamordowali 60 Polaków.

We wsi Rakowiec pow. Lwów 38 banderowców na koniach napadło na Polaków podczas mszy w kościele, zastrzelili kilku Polaków na chórze a resztę wiernych wypędzili na zewnątrz. Ustawili ich w trójki i skierowali w stronę lasu. Podczas próby ucieczki zastrzeli 5 Polaków, w tym matkę z dzieckiem. Na leśnej polanie drogę zastąpił im ksiądz greckokatolicki Bereziuk z Polany, sołtys, Ukrainiec, oraz miejscowi Ukraińcy, wstawiając się za Polakami. Banderowcy zwolnili Polaków biorąc okup w pieniądzach, koniach, saniach i żywności; ocalonych zostało około 90 Polaków. „Ojciec Zygmunta Jana Borcza (urodzonego w 1931 roku) był kierownikiem szkoły w Rakowcu, położonym 20 km od Lwowa. „W Niedzielę Palmową w 1944 roku [pomyłka świadka; zajścia, o których opowiada, miały miejsce 26 marca 1944 roku, czyli tydzień przed Niedzielą Palmową] poszedłem na sumę do kościoła. […] Ojciec został z bratem w szkole, obudziły ich strzały. Pod oknem stał człowiek z automatem i strzelał do uciekających z kościoła ludzi. Uciekli od razu do lasu. Ja byłem w kościele, w zakrystii. Ksiądz [Błażej Jurasz] mówił kazanie i nagle zrobiło się cicho. Widzę, jak ksiądz biegnie z ambony do zakrystii. Odryglował drzwi na zewnątrz, a ja za księdzem. I tam stał na śniegu Ukrainiec i strzelił do księdza. Ksiądz się wywrócił. Potem dowiedziałem się, że ksiądz został ranny. Kościelny złapał mnie za kołnierz i wrzucił z powrotem do zakrystii. Pytam się kościelnego: »Co się z nami stanie?«. A on mówi: »Nic. Zarżną nas«. Zobaczyłem, że za ołtarzem jest dziura, w której schowali się ludzie, ja już się nie zmieściłem. Ukraińcy stali przed głównym wejściem za oszklonymi drzwiami z karabinami wymierzonymi w ludzi, którzy leżeli na podłodze. Kobiety nosiły wtedy takie duże chusty i wszystko leżało na ziemi. W tym momencie zobaczyłem, że z chóru ludzie wchodzą jeszcze wyżej. Rozpędziłem się, wbiegłem do przedsionku, gdzie stali Ukraińcy, i otworzyłem drzwi na chór. Poleciałem do góry. A tam już wciągali drabinę i krzyczeli: »Wciągać drabinę, bo banderowcy lecą za nim!«. Ktoś jednak opuścił mi drabinę. Podskoczyłem, złapałem się, wciągnęli mnie wyżej. W taki sposób znalazłem się na strychu. Ludzie chowali się na belkach. Byłem za mały, aby się wspiąć. Zauważyłem szczelinę między połacią dachową, wszedłem w nią i podszedłem aż pod sam ołtarz. Był tam jeszcze chłopak, który umiał po ukraińsku. Ukraińcy weszli na górę i strzelali do ludzi. Słychać było strzał i pac! – uderzenie ciała o ziemię. Świecili latarkami i chcieli wejść, a trzeba było tam wejść na brzuchu. I ten chłopak mówi po ukraińsku: »Mamy noże, to gardła wam poderżniemy«”. I nie weszli. W kościele, po tych krzykach i wrzaskach, zrobiła się cisza. Po jakimś czasie, nie wiem jak długim, usłyszeliśmy wołanie jakieś pani: »Już nie ma Ukraińców, poszli do lasu z ludźmi«”.(„Bery kosu, bery niż i na Lacha…”– relacje ocalałych z rzezi wołyńskiej”; oprac. Rafał B. Pękała; w: http://www.zbrodniawolynska.pl/swiadkowie-mowia/beru?SQ_DESIGN_NAME=printSiekierka..., s. 628, lwowskie).(30)

We wsi Rakowiec pow. Podhajce: „26.03.1944 r. zostali zam. dwaj księża NN”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Szczepiatyn pow. Rawa Ruska banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 27 Polaków, w tym 8 kobiet i 8 dzieci w wieku 3 – 15 lat (inni: 18 Polaków (Motyka..., s. 195; Tak było...).

We wsi Uszkowice pow. Przemyślany zamordowali na terenie folwarku 10 Polaków.

We wsi Wasylkowce pow. Kopyczyńce zamordowali 6 Polaków

-  1945 roku:

We wsi Bereska koło Ustrzyk Górnych pow. Lesko (Bieszczady) banderowcy uprowadzili syna właściciela majątku, który zaginał bez wieści.

We wsi Huta Stara pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Nowa Grobla pow. Lubaczów zamordowali 4 Polaków,  w tym  milicjanta.

We wsi Nowiny Horynieckie pow. Lubaczów zabili 1 Polaka.

W nadleśnictwie Ruda Różaniecka pow. Lubaczów został zamordowany przez UPA robotnik leśny Michał Łoboda. 

-  1946 roku:

We wsi Szczawne pow. Sanok UPA uprowadziła i zamordowała Romana Ilnickiego, lat 23.

We wsi Wisłok Wielki pow. Sanok upowcy zamordowali 1 Polaka

- 1947 roku

We wsi Holeszów pow. Włodawa upowcy zamordowali 1 Polaka na oczach całej rodziny.

W nocy z 26 na 27 marca

 

-  1943 roku:

W kol. Lipniki pow. Kostopol upowcy oraz okoliczni chłopi ukraińscy podczas nocnego napadu, stosując tortury i gwałty wymordowali 179 Polaków, 4 Żydów i 1 Rosjankę, wiele rodzin spłonęło w domach. Wieś została otoczona i podpalona, do uciekających Polaków strzelano. Złapani byli torturowani, odbywały się bestialskie gwałty dziewcząt i kobiet, rąbanie siekierami, dźganie bagnetami i pikulcami, cięcie nożami i kosami. Rodziny, zwłaszcza kobiety i dzieci, płonęły żywcem w domach. Główki dzieci rozbijano o ściany, wrzucano żywe w ogień płonących domów i zagród. Rozgrywały się sceny dantejskie, krzyk torturowanych, pisk dzieci, wycie psów, ryk płonącego w oborach bydła i koni. Ukraińcy wołali: „budem perekoluwaty – pul szkoda”. Całą noc trwało polowanie na uciekających i poszukiwanie ukrywających się. Wiele osób spaliło się na popiół. Śmierć znalazło tutaj wielu uciekinierów z unicestwianych sąsiednich polskich wsi. Grupie samoobrony, mimo wielokrotnej przewagi sił napastników, udało się przebić i wyprowadzić około 500 osób z kolonii. Uciekinierzy udali się do majątku Zurne i Bereźnego. Podczas ucieczki 1,5-roczny Mirosław Hermaszewski był niesiony przez matkę. Jeden z banderowców bliska strzelił jej w głowę i myśląc, że ją zabił, pobiegł dalej. Gdy odzyskała przytomność, zaczęła znów uciekać. W sąsiedniej wsi zaopiekowały się nią znajome Ukrainki. Wtedy zorientowała się, że nie ma dziecka na plecach. Na poszukiwania syna wyruszył ojciec i brat Mirosława. Udało im się znaleźć zawiniątko z dzieckiem i ocalić mu życie. Niedługo potem podczas wypadu na własne pole do Lipnik, ojciec Mirosława został postrzelony w okolice serca i zmarł. Grupa około stu osób, które nie zdążyły uciec i ukryły się w rowie melioracyjnym, została otoczona i w większości wymordowana przy użyciu bagnetów, noży, siekier, wideł itp. Przez kilka godzin nocnych oddziały upowców przeszukiwały pola i zagrody, dobijając rannych. Po odejściu UPA pozostali przy życiu Polacy zebrali ciała zabitych i pochowali we wspólnej mogile obok budynku Domu Ludowego. Ranni zostali przewiezieni do szpitala w Bereźnem, tam część zmarła. Duża część uciekinierów została następnie wywieziona na przymusowe roboty do Niemiec.

-  1944  roku:

We wsi Błotnia pow. Przemyślany: „26/27.03.1944 r. został zamordowany Michał Augustyniak l. 70. Tej samej nocy zamordowano we wsi 17 Polaków NN oraz jednego Ukraińca NN”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Dżurów pow. Śniatyn banderowcy zamordowali 22 Polaków, w tym kobiety i dzieci, oraz 1 Ukrainkę, żonę Polaka; spalili ich gospodarstwa, 2 sklepy i 3 kuźnie. Wg J. Stróżewskiego tej nocy zamordowani zostali: „1. Glazer Ferdynand syn Edwarda, lat 48; 2. Sanecki Józef, lat 70; 3. Matusiak Józef, lat 49; 4. Matusiak Julia, lat 47; 5. Wesołowski Jan, lat 63; 6. Litecki Paweł, lat 25; 7. Kształt Jan, lat 52; 8. Kształt Karolina, lat 59; 9. Nowakowska Rozalia, lat 70; 10. Nowakowska Maria, lat 65; 11. Świątek Matylda, lat 76; 12. Sadowiński Antoni, lat 50; 13. Sadowińska Otylia, lat 48; 14. Dasiewicz Stefan,,lat 40” (Jacek Stróżewski, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl).Sz. Siekierka, H. Komański, E. Różański ..., na s. 638 podają, że Glazert Ferdynand zamordowany został 25 marca 1944 r., nie wymieniają wszystkich ofiar napadu w nocy z 26 na 27 marca 1944 r., podają też, że Dasiewicz Stefan zamordowany został z dwoma innymi osobami NN 22 października 1944 r.

We wsi Nowosielica pow. Śniatyn banderowcy zamordowali 10 Polaków.

We wsi Tuczapy pow. Śniatyn zamordowali 10 Polaków. 

-  1945  roku:

We wsi Nielepkowice pow. Jarosław upowcy uprowadzili 1 Polaka, który zaginął.

We wsi Stare Sioło pow. Lubaczów zamordowali 6 Polaków, w tym 3 kobiety, zwłoki ofiar znaleziono w rowie wodnym, były całkowicie zmasakrowane

27 marca

-  1943 roku:

W kol. Kadobyszcze (Nowa Natalia) pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 18 Polaków, w tym siekierami zarąbali 8-osobową rodzinę Gliwińskich (rodziców i ich 6 dzieci). „Antoni Kossowski po postawieniu gospodarki w Nowej Natalii (potem Kadobyszcze), co miało miejsce według moich przypuszczeń w 1906 roku, został powołany na stanowisko wójta w gminie Bereźne powiatu rówieńskiego. (…) Gdy więc sprowadził się do Natalii Nowej około roku 1903, miał już 42 - 43 lata. W tym czasie był już dobrze obeznany z gospodarowaniem na roli. Gospodarował więc już na swoim i to dobrze. Nawet ci, co go potem zabijali, stwierdzili zgodnie w języku polskim „To był bardzo dobry gospodarz.” „Dlaczego więc zabiliście go, tak już starego i jego chorą żonę” – zapytałem. Odpowiedź: „Bo byli Polakami.” Tylko dlatego. Samo to stwierdzenie jest przyznaniem się do ludobójstwa. Mówili to przecież sami wykonawcy zbrodni – Łyszczyszyn i Morykoń. Oni mówią to otwarcie. Tylko rząd nie chce tego uznać, bo zbrodnie ludobójstwa nie ulegają przedawnieniu. Wolą kłamać, fałszować fakty. Powołują się na jakieś przedpotopowe wydarzenia. (…) Będąc osobiście w 1998 r. na miejscu zbrodni w Kadobyszczach, rozmawiałem z jednym z morderców – Iwanem Łyszczyszynern, On swego czasu był parobkiem u Kossowskiego. Powiedział, że zamordowali Kossowskiego i jego żonę „bo Polak.” Bez żadnego innego komentarza. Zapytałem, gdy staliśmy na miejscu naszego podwórka vis a vis chałupy „A gdzie ich zabijaliście? W chacie?” Odpowiedział podniesionym głosem „Nie, tam”, pokazując ręką w stronę narożnika byłego płotu. Chciałem, aby podszedł na to miejsce, ale nie chciał. Więc ruszyłem sam – on nagle krzyknął „Aaa” i przywołał mnie do siebie. Powiedział „Wona szła tudy i trusła sia taka horbata.” Zapytałem zatem „A on?” Nic nie odpowiedział, spuścił głowę i odwrócił się w stronę, gdzie bratowa zbierała kwiatki polne. Zapytałem jeszcze „A co z Marysią Szymańską?”. Wtedy zaśmiał się głośno. „Kto więc jest w tym dole zakopany?” – nalegałem. Powiedział „Kossowskije, sia hłupawaja i sioj Petra od Kossowskoho.” Spytałem więc jeszcze „A co z Szymańską – matką Marysi?”. Odpowiedź – „Ona tam.” To wszystko, czego od niego się dowiedziałem. Morykoń, który mu towarzyszył, stał w oddali i rozmawiał z wnukiem bratowej. Zebraliśmy się razem i poszliśmy do samochodu. Rzuciłem jeszcze kilka spojrzeń na cmentarz, okolicę i odjechaliśmy w drogę powrotną, robiąc jeszcze na odjezdne pamiątkową fotografię z tymi dwoma. Nie bardzo chcieli, ale zgodzili się. (…) Dnia 29 grudnia 2008 roku zadzwoniłem do Polski do naszej kuzynki Doroty Majda. Miałem bowiem pewne wątpliwości co do tego jak zamordowano Piotra Kossowskiego. (…) Dorota – jak się okazuje – zna dokładnie tę historię. Otóż według niej Szymańska z córką Marysią była w Kadobyszczach tej nieszczęsnej nocy (czy też wieczora) i do nich przyszło małżeństwo – Maria i Piotr Kossowscy - na nocleg (widocznie dla lepszego bezpieczeństwa w grupie). I właśnie tam zostali napadnięci przez bandytów z sąsiedztwa. Maria – żona Piotra – zdołała wyskoczyć przez okno i zbiec, ratując w ten sposób życie. Resztę zaś zamordowano. Według Doroty, Piotr został czymś uderzony i upadł, ale jeszcze żył. Napastnik rzucił się więc na niego i zakłuł go leżącego, śpiewając przy tym „Jeszcze Polska nie zginęła.” (Henryk E. Łoś, Migawki ze stron rodzinnych, Wingst 2009; za: http://wolyn1943.pl/relacje-swiadkow/206 ). „Szymański Józef 1898, żona (I.NN. - wdowa), dzieci: córka z pierwszego małżeństwa żony, ur. przed 1924 r. syn Franciszek 1924. Józef był w około 1920 roku żołnierzem 8 pułku ułanów w Ciechanowie, (prawdopodobnie brał udział w wojnie sowiecko - polskiej). W 1943 roku razem z synem Franciszkiem był już żołnierzem I Armii W.P. (u Berlinga) dlatego też w czasie banderowskich pogromów zamordowano "tylko" jego żonę i pasierbice (była głuchoniema). Z tego co wiadomo, żona została ścięta siekierą, a córka rozerwana żywcem końmi. Syn Franciszek trafił do I Brygady Pancernej i w 1944 r. podczas powstania warszawskiego zginął w czasie desantu na Wiśle (zmarł w szpitalu w Józefowie k. Warszawy), Józef po 1945 roku osiedlił się w miejscowości Janowo koło Chełma Lubelskiego”. (http://wolyn.ovh.org/opisy/kadobyszcze-03.html).

W majątku Siedmiarki pow. Włodzimierz Wołyński policjanci ukraińscy uprowadzili 37-letniego Polaka i ślad po nim zaginął.

W kol. Siniakówka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali nie znaną liczbę Polaków, kilka rodzin.

- 1944 roku:

We wsi Ćwitowa pow. Kałusz banderowcy uprowadzili 45-letniego Polaka i po torturach zamordowali go.

We wsi Dołha Wojniłowska – Ziemianka pow. Kałusz upowcy napadli na osiedle pod lasem, spalili wszystkie budynki i zamordowali 27 Polaków z 5 rodzin.

We wsi Gniła pow. Przemyślany: „27 marca o godz. 8 rano zrobili Ukraińcy odwet na Polakach w Gniłej koło Hanaczowa, za atak Polaków na Ukraińców tejże wsi , zamordowano 1 osobę i uprowadzono kobietę z dwojgiem dzieci”. (http://piotrp50.blog.onet.pl/2007/10/13/zbrodnie/).

We wsi Hubinek pow. Rawa Ruska (Tomaszów Lubelski) banderowcy zamordowali 6 Polaków.

We wsi Jazienica Ruska pow. Kamionka Strumiłowa banderowcy zamordowali 17 Polaków, spalili żywcem 70-letnią kobietę, rannego mężczyznę powiesili.

We wsi Kopań pow. Przemyślany upowcy zamordowali 10 Polaków.

We wsi Ksawerówka pow. Tłumacz podczas nocnego napadu upowcy zamordowali 13 Polaków oraz 3 żołnierzy niemieckich i 2 Żydów.

We wsi Ksawerówka pow. Stanisławów w walce z UPA zginęło 10 Polaków z samoobrony.

We wsi Łopuszna pow. Bóbrka banderowcy uprowadzili i zamordowali 30-letniego Piotra Stopyrę jadącego do młyna ze zbożem. Na drugi dzień w poszukiwaniu go poszła jego żona i siostra. Obie zostały zamordowane:28-letnia Emilia Stpyra i około 30-letnia Julia Stopyra. „Teraz wiem, że oprawcy zabitych wrzucili do starej studni, którą potem zasypano, że w tych dniach zginęło 30 osób, w tym 5 osób narodowości ukraińskiej, że wśród zamordowanych było pięcioro dzieci, że oprócz trojga Stopyrów byli to mieszkańcy ze wsi Olchowiec, Suchodół i Tołszczowa” (Szczepan Napora; w: Siekierka..., s. 34, lwowskie). „Wysiadamy z samochodu. Tuż przy szosie stały niegdyś budynki tej bandyckiej leśniczówki. Teraz jest puste miejsce, rośnie na nim wysika do pasa trawa, w której bieli się mnóstwo margerytek. Pozostały jeszcze drzewa owocowe, okalające niegdyś budynki leśniczówki. Z prawej strony wsi, w zaroślach, piwniczny strop, osnuty pajęczynami. Tam w dole męczono, gwałcono, rżnięto na kawałki ludzi. A ich szczątki wrzucano do głębokiej studni, która jest dzisiaj zasypana. /.../ Widzę oczyma wyobraźni mojego biednego Ojca, przywiązanego do drzewa, jak obcinają mu różne części ciała, wydłubują oczy, podczas gdy serce jeszcze żyje – co myślał, kiedy tracił swoje młode życie?” (Janina Stopyra – Gawrońska; w; Siekierka..., s. 57 – 59; lwowskie).

W kol. Olszynka pow. Hrubieszów Ukraińcy wymordowali Polaków (Konieczny..., s. 179).

We wsi Pawłowa pow. Jarosław policjanci ukraińscy zastrzelili 8 Polaków (inni: 9 Polaków i 1 uprowadzili).

We wsi Rzeczyca pow. Rawa Ruska banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 25 Polaków (inni: 34 Polaków).

We wsi Smoligów pow. Hrubieszów esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna” oraz policjanci ukraińscy i chłopi ukraińscy z okolicznych wsi (ponad 2 tysiące napastników) wymordowali ponad 200 Polaków. W obronie wystąpiły oddziały AK i BCH, w walce poległo 32 partyzantów -  łącznie zginęło ponad 232 Polaków. Mordowano w okrutny sposób, nie oszczędzając dzieci, kobiet i starców, Palono żywcem, gwałcono kobiety, rabowano mienie, wieś została doszczętnie spalona.

We wsi Święty Józef pow. Kołomyja banderowcy zamordowali 2 młodych Polaków.  „Jako datę śmierci, ksiądz Tadeusz Byś wpisał 27.03 1944, data wspólnego pogrzebu to 13.04.1944. Jako przyczyna śmierci dwa razy podana jest: occisus in periculo belli, co chyba można przetłumaczyć jako ”śmierć od pocisku podczas wojny”. Biorąc pod uwagę daty urodzin podane przez księdza, tj. 16.02.1925 (Aleksander Rudnik) i 25.05.1926 (Bolesław Czajka), wychodzi, że daty zanotowane przez księdza by się zgadzały” (http://historiapamieciapisana.wordpress.com/2014/02/25/aleksander-rudnik-i-boleslaw-czajka ; Siekierka…., s. 282, stanisławowskie, podaje datę „w kwietniu 1943”).

We wsi Tuczapy pow. Śniatyn banderowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską z dziećmi lat 10 i 12.

We wsi Tudorkowice pow. Hrubieszów „OUN pod dowództwem Teodora Daka” zamordowała 6 Polaków i Ukrainkę, żonę Polaka oraz ich syna. „Teodor Dak i Stefan Sameluk wtargnęli do mieszkania Jana Wocha. Po wyprowadzeniu gospodarza z domu oskarżony Dak go zastrzelił, a następnie to samo uczynił z Ukrainką Natalią Woch, żoną Jana. W opuszczonej stodole Ukraińcy z UPA zastrzelili Franciszka Nowackiego, Tomasza Nowackiego, Piotra Wocha, Stanisława Wocha i Franciszka Hudymę. Zwłoki pomordowanych wśród śmiechów i żartów bojówkarzy Bazyli Kaniuka, Maksymilian  Weć i Grzegorz Robak wywieźli do Bugu”. (Sentencja wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z 29 stycznia 1972 r. w sprawie Teodora Daka, w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=407)

-  1945 roku:

We wsi Brusno Nowe pow. Lubaczów upowcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Gaje Wielkie pow. Tarnopol upowcy oraz chłopi ukraińscy z SKW obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali  66 Polaków i 2 Ukraińców. „Zginęli: Babiak Naścia (Ukrainka), Borutowicz Józef, jego żona Maria (z Mysłowej), syn Tomasz, Skowrońska Anna, Kopiec Zdzisław l. 6 i Mieczysław l. 19 (s. Pauliny), Byndas Maria (z Posłusznych) l.49, Cisoń N. (ojciec zamordowanych w lipcu 1941 r. Józefa i Mariana), jego żona i córka Janina, Czarniecki Tomasz l. 80, jego żona Katarzyna l. 67, Kaszuba Elżbieta i jej córka Julia, Kaźmierzów Józef, jego syn Jan, Gurgurewicz Maria, Teofila (z Jacyszynów), jej syn Kazimierz, Huculak N., Kinal N. (c. Mikołaja), Kociuba Maria (z Piechów), jej córka Julia i wnuczka, Kopiec Franciszka (z Buniakowskich), Laskowska Maria, jej pasierb Paweł, Mikołajów Jan, Ostrowski Adolf Emilia (z Cisoniów) i troje dzieci Cisoniów, Ostrowski Władysław l. 48, jego żona Agnieszka, Dubelt Maria, jej córki: Janina, Władysława i Helena, Strykowska Julia (z Pasierbów), Stanisławczyk N. Szymańska Rozalia, Szpilska N. (żona Antoniego), jej troje dzieci, NN. Ukrainka (za ostrzeżenie Szpilskiej), Jacyszyn Katarzyna, jej córka Józefa i zięć Wagner Józef oraz córka Wagnerów Janina i syn Adam, Szymańska Rozalia (z Jacyszynów), Gurgurewicz Tadeusz, Zawadzki Aleksander, jego żona (w zaawansowanej ciąży) oraz syn Stanisław i córka Maria, Szymańska Katarzyna, Kaczorowski Kazimierz oraz 8 nierozpoznanych osób” (Kubów..., jw. ; s. 82 – 83)

We wsi Lipina pow. Jarosław Ukraińcy zamordowali 1 Polkę.

We wsi Łówcza pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków, w tym milicjanta.

We wsi Miłków pow. Lubaczów zatrzymali na drodze i zamordowali 2 Polki, 19-letnią Rozalię Kuc i 23-letnią Annę (Anielę) Kuc.

We wsi Nielepkowice pow. Jaworów zamordowali 3 Polaków 

-  1946 roku:

W miasteczku Brzozów woj. rzeszowskie upowcy zamordowali 1 Polaka oraz 1 poranili.  

W nocy z 27 na 28 marca

-  1944  roku:

We wsi Bobrki pow. Kamionka Strumiłowa: „W pow. Kamionka Strumiłowa w nocy z dn. 27 na 28 marca Ukraińcy spalili doszczętnie wieś Bobrki i zabili 9 osób”. („Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 6; w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=185)

We wsi Chochoniów pow. Rohatyn banderowcy obrabowali i spalili wszystkie gospodarstwa polskie oraz zamordowali 64 Polaków. „Po upadku Polski w 1939 roku i ustanowieniu władzy sowieckiej my, mieszkańcy wsi Chochoniów, byliśmy dyskryminowani przez miejscowych Ukraińców, którzy opanowali terenową władzę. Wyznaczano nam największe kontyngenty zbożowe i mięsne, wysyłano do lasów w Karpatach do wycinki i zwożenia drzewa na budowę lotniska. Po wkroczeniu Niemców na te tereny dla nas, Polaków, nastąpiło prawdziwe piekło. Ukraińcy mieli tu nieograniczoną władzę, a szczególnie policja ukraińska w służbie niemieckiej. Płaciliśmy największe podatki, oddawaliśmy największe kontyngenty. Policja ukraińska dokonywała ciągłych rewizji i przesłuchiwała wielu mężczyzn, biła i znęcała się nad nimi, przy czym podczas rewizji rabowała wszystko, co przedstawiało jakakolwiek wartość” (Albin Klementowski, Janina Wojna; w: Jastrzębski..., s. 295 – 296; stanisławowskie).

We wsi Dobrzanica pow. Przemyślany zamordowali 2 Polaków.

We wsi Kopań w majątku Gniła Folwark pow. Przemyślany upowcy zamordowali 4 Polaków (mężczyznę i uprowadzili kobietę z 2 dzieci) oraz jeszcze w marcu ojca z przybranym synem; łącznie w marcu Ukraińcy zamordowali w tej wsi 16 Polaków.

W miasteczku Kuty  pow. Kosów Huculski został zamordowany przez UPA leśniczy Tadeusz Drwota.

We wsi Pletenica pow. Przemyślany upowcy zamordowali 3 Polaków, byli to: Władysław Majcher (spalony żywcem), Jan Podgórski i Maria Ciesielska.

 

-  1945 roku:

W  powiecie Lubaczów kureń „Zalizniaka” zlikwidował 18 posterunków Milicji Obywatelskiej,  poległo 30 milicjantów a 10 zostało uprowadzonych i zamordowanych. Zamordowanych zostało od 43 do 72 osób polskiej ludności cywilnej. Były to posterunki w miejscowościach:   Dzików Stary, Podemszczyzna, Horyniec, Zalesie, Basznia Dolna, Łówcza, Futory, Nowa Grobla, Brusno Nowe, Krowica, Puchacze, Chotylub, Wólka Horyniecka, Zapałów, Bichale, Łaszki, Płazów, Cewków

We wsi Brusno Nowe pow. Lubaczów podczas napadu na posterunek MO upowcy spalili żywcem 14 Polaków, w tym 25-letnią kobietę i milicjanta.

We wsi Łówcza pow. Lubaczów podczas napadu na posterunek MO upowcy spalili 15 gospodarstw polskich i posterunek MO oraz zamordowali 18 Polaków, w tym 6 milicjantów (inni: w tym 2 milicjantów).

We wsi Stare Sioło pow. Lubaczów upowcy zamordowali 17 Polaków (Prus..., s. 262 – 263; Motyka..., s. 262; Tak było...)

W przysiółku Starego Sioła - Zalesiu zamordowali 6 Polaków, natomiast 2 Polki zmarły z pomieszania zmysłów widząc okrucieństwo oprawców.  

W nocy z 17 na 18 marca oraz 28 marca

-  1944 roku;

We wsi Tarnoszyn pow. Tomaszów Lubelski upowcy z kurenia „Hałajdy” oraz policjanci ukraińscy ze Szczepiatyna obrabowali i spalili wieś, plebanię i kościół oraz zamordowali głównie za pomocą bagnetów 178 Polaków, w tym 17 osób ze wsi Dyniska oraz 21 osób ze wsi Ulchówek, które schroniły się w Tarnoszynie (Siekierka..., s. 771 – 772, 759, 799 - 803; lwowskie). Według G. Motyki zginęło 84 Polaków (Motyka..., s. 193; Tak było.... Ponadto; Tadeusz Wolczyn: Tarnoszyn w ogniu; Chełm 1998).

Od 20 do 28 marca

-  1945 roku:

We wsi Wołodź pow. Brzozów w ciągu tych dni bojówki upowskie wymordowały 8 rodzin polskich  liczące co najmniej 24 Polaków.

28 marca

-  1943 roku (niedziela):

W kol. Annowola pow. Kostopol UPA wymordowała wszystkich mieszkańców tej polskiej kolonii, około 30 Polaków, oraz zniszczyli kościół.

W mieście Berezne pow. Kostopol zmarł 3-letni polski chłopiec ranny w napadzie na wieś Lipniki.

We wsi Chołoniewicze pow. Łuck upowcy zamordowali 3 Polaków z rodziny Płacherskiego oraz uprowadzili i zamordowali lekarza  Schoena (Sehenia) i nauczyciela Oleśniewicza, którego kryjówkę wydała jego żona, Ukrainka. Oddział planował także napaść na ludność polską zgromadzoną w kościele, jednak Polaków uprzedził o tym Ukrainiec o imieniu Hryć, w związku z czym do ataku na kościół nie doszło. Upowcy udali się w kierunku Halinówki, gdzie zabili 40 Polaków, w tym uprowadzonych mężczyzn.

W kol. Dębowy Ostrów pow. Łuck podczas napadu UPA spaliła polską kolonię i zamordowała nie ustaloną ilość Polaków.

We wsi Gorliczyna pow. Przeworsk Ukrainiec z Bahnschutz-u zamordował 1 Polaka.

W kol. Nowiny pow. Włodzimierz Wołyński policjanci ukraińscy zbiegli ze służby niemieckiej zastrzelili 3 Polaków: ojca i jego 2 synów.

We wsi Nowomalin pow. Zdolbunów upowcy wymordowali kilka polskich rodzin, imiennie znana jest zamordowana 30-letnia Polka.

We wsi Piwcze pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 39-letniego Polaka.

W kol. Pólko pow. Równe Ukraińcy zamordowali 5 Polaków: ojca z córkami lat 5, 15 i 17 oraz syna lat 13.

W kol. Rzeczeczyna pow. Równe upowcy zamordowali 5 Polek, w tym siostry lat 11 i 17.

W futorze Zalesie pow. Łuck spalili polskie zagrody i zamordowali nie znaną ilość Polaków.

W kol. Zaugolce pow. Łuck spalili polską kolonię, ilość ofiar nie jest znana.

W kol. Zaułek  pow. Łuck spalili polską kolonię, ilość ofiar nie jest znana

-  1944 roku:

We wsi Łopuszna pow. Bóbrka w poszukiwaniu męża poszła do młyna jego 28-letnia żona i około 30-letnia szwagierka; zastały one zamordowane w lesie przez banderowców - jej męża zamordowali dzień wcześniej.

We wsi Ostrów pow. Rawa Ruska  upowcy z kurenia „Hałajdy” zamordowali około 300 Polaków; w walce z AK śmiertelnie ranny został dowódca Taras Onyszkewycz  „Hałajda” (Motyka..., s. 196, Tak było...).  Inni napad datują po pólnocy 31 marca 1944 roku.

We wsi Poluchów Mały pow. Przemyślany Ukraińcy żywcem spalili co najmniej 11 Polaków  oraz wszystkie zagrody polskie.

We wsi Repechów pow. Bóbrka banderowcy zamordowali 6 Polaków.

We wsi Wasylów Wielki pow. Tomaszów Lubelski Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, lat 35 i 80 oraz w trakcie walki AK z UPA nie określona ilość ludności cywilnej polskiej i ukraińskiej.

We wsi Zarzecze pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 6 Polaków.

We wsi Żulicze pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka

-  1945 roku:

W nadleśnictwie Horyniec pow. Lubaczów został zamordowany przez UPA gajowy Wojciech Leńczuk.

We wsi Krystynopol pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Śliwnica koło Dubiecka pow. Przemyśl banderowcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską.

We wsi Żernica Wyżna pow. Lesko (Bieszczady) upowcy zamordowali 1 Polaka, był to Antoni Wysocki.

We wsi Żubracze pow. Lesko (Bieszczady) upowcy zamordowali 18 Polaków (Siekierka..., s. 419, lwowskie  stwierdza, że dotyczy to przysiółka Włosów, natomiast w książce dotyczącej woj, stanisławowskiego podaje, że 12 lub 20 marca 1944 roku upowcy zamordowali 18 Polaków w przysiółku Wołosów – Żebracze pow. Nadwórna.

-  1946 roku

We wsi Ropienka pow. Lesko upowcy zamordowali 1 Polaka.

W nocy z 28 na 29 marca

-  1943 roku

W kol. Halinówka pow. Łuck około północy nastąpił atak bojówki UPA „Stacha” /?/  ze wsi Zofiówka, w czasie którego zamordowała ona 40 miejscowych Polaków (15 mężczyzn, 10 kobiet, 15 dzieci i młodzieży) oraz 14 Polaków z innych wsi, którzy schronili się w Halinówce.

-  1944 roku

We wsi Wołczków pow. Stanisławów upowcy spalili gospodarstwa polskie i zamordowali 140 Polaków. Wieś zaatakowana zastała w nocy około godziny 2-3 od strony wsi Tumierz. Napastnicy podpalali budynki i najczęściej zabijali napotkane osoby bez względu na płeć i wiek, wrzucali do wykrytych schronów granaty oraz przeszukiwali jary mordując znalezionych ludzi. Zabijano za pomocą bagnetów, noży i siekier. Niektóre ofiary były torturowane. Najwięcej ludzi zginęło w jarze na Korpanówce, w domach przy drodze na Tumierz, w jarze za gospodarstwem Jantka Tarnowskiego oraz w schronie Jana Gadzińskiego. Po spaleniu Wołczkowa i dokonaniu zbrodni oddział UPA ze śpiewem odmaszerował w kierunku Tumierza.  „Tej nocy zostało zamordowane starsze małżeństwo Franciszek i Antonina Śrutwa w wieku około 70 lat. Widziałam zwłoki Antoniny, na piersi miała wycięty krzyż, w środku tkwił bagnet” (Genowefa Grochalska – Pawełczak; w: Siekierka..., s. 514; stanisławowskie). „Moja sąsiadka Anna Śrutwa, która mieszkała nad Potokiem, uciekała z 4-letnim synem. Matkę zamordowano, a dziecku nożem rozpruto brzuszek i wycięto język” (Jadwiga Gwizdak; w: jw.).

-  1945 roku

We wsi Stare Sioło – Lipina pow. Lubaczów upowcy zamordowali 28 Polaków w wieku od 2 do 77 lat, całe rodziny, w tym po torturach i paląc żywcem.

W dniach 28 i 29 marca

-  1943 roku:

We wsi Majdan Kasztelański pow. Biłgoraj Niemcy z policją ukraińską zamordowali 78 i następnego dnia 8 Polaków.

We wsi Pardysówka Duża pow. Biłgoraj Niemcy z policjantami ukraińskimi zamordowali 79 i następnego dnia 32 Polaków.

We wsi Różaniec pow. Biłgoraj Niemcy z policjantami ukraińskimi zamordowali 23 Polaków.

 

29 marca

-  1943 roku:

W futorze Józefówka pow. Zdołbunów upowcy zamordowali 2 Polaków, ojca z synem.

We wsi Pardysówka pow. Biłgoraj Niemcy z esesmanami ukraińskimi zamordowali 33 Polaków, zrabowali mienie ofiar i wieś spalili, ranną Polkę wrzucili żywcem do płonącego domu.

W kol. Pendyki pow. Kostopol UPA oraz okoliczni chłopi ukraińscy wymordowali około 150 Polaków, głównie kobiety, dzieci i osoby starsze, przy użyciu siekier, bagnetów, paląc żywcem - gospodarstwa ich obrabowali i spalili. Polacy zostali zaskoczeni przez oddział UPA, który dokonał napadu we wczesnych godzinach rannych, gdyż spodziewano się ewentualnego ataku w nocy. Napastnicy ostrzelali wieś z pocisków zapalających, część ofiar zabili, wrzucając je do podpalonych wcześniej budynków. Polacy ratowali się ucieczką przez podmokłe łąki do lasu, ścigani przez upowców. Równolegle miał miejsce rabunek mienia  Następnego dnia część osób, które zdołały schronić się w lesie, wróciła do wsi, gdzie odnalazła ok. 150 ciał zamordowanych. Nie udało się ustalić tożsamości wszystkich ofiar.

W kol. Pieńki Pendyckie pow. Kostopol UPA oraz okoliczni chłopi ukraińscy wymordowali co najmniej 33 Polaków.

We Włodzimierzu Wołyńskim Ukraińcy zamordowali 13-letnią Teklę Wiadro 

-  1944 roku:

We wsi Horoszczyce pow. Hrubieszów upowcy zamordowali 2 Polaków (IPN Lublin, S.120/11/Zi).

We wsi Korczmin pow. Tomaszów Lubelski policjanci ukraińscy zastrzelili 1 Polaka.

We wsi Lackie Szlacheckie pow. Tłumacz w osiedlu Szlachecki Kąt banderowcy spalili 10 gospodarstw polskich oraz zamordowali 3 Polaków i 1 Ukraińca ożenionego z Polką.

We wsi  Majdan Lipowiecki pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, spalili Folwark i 5 gospodarstw polskich.

We wsi Przerośl pow. Nadwórna banderowcy oraz miejscowi Ukraińcy za pomocą siekier, noży, bagnetów, wideł i paląc żywcem  zamordowali 24 Polaków, całe rodziny.

We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo lat 38 i 41,

W mieście Żółkiew woj. lwowskie Ukraińcy zamordowali 1 Polaka

 

-  1945 roku

We wsi Manasterz została zamordowana przez upowców Polka,  Maria Bojarska („Wiązownica pamięta”; w:http://www.mieczyslawgolba.pl/biuletyn.pdf)

W nocy z 29 na 30 marca

-  1943 roku

W nadleśnictwie Kosów pow. Kosów Huculski został zamordowany wraz z żoną przez banderowców inż. leśnik Husiatyński (imię nieznane).

-  1944 roku:

W mieście Kosów Huculski woj. stanisławowskie upowcy zamordowali 72 Polaków.

We wsi Serednie Małe pow. Lesko banderowcy zamordowali 9 Polaków.  Prowodyrem zbrodni był paroch z sąsiedniej wsi Polana, ks. greckokatolicki Włodymyr Wesołyj (Janina Dąbek; w: Żurek..., s. 18, 42).

We wsi Wołczków pow. Stanisławów: Informacja okresowa o śledztwach prowadzonych w OKŚZpNP we Wrocławiu; Sygn. akt S 8/04/Zi: „w wyniku napadu dokonanego na Wołczków zginęło nie mniej niż 58 mieszkańców wsi narodowości polskiej”. „Nazywam się Artur Listwan i jestem potomkiem kresowiaków zamordowanych przez UPA, tj. we wsi Wołczków tj. Beskiewicz Józefa x - 29/30.03.44 - Wołczków - Mariampol Miasto – Stanisławów, tj. siostra rodzona mojej śp. babci Marii, o której to śmierci i sposobie pozyskałem informacje od moich rodziców ( ojca) a zginęła zabita przez UPO-wca zastrzelona, gdy uciekała ukryć się ze swymi dziećmi Kasią oraz Michałem prawdopodobnie w polu kukurydzy bądź zbożu (wydana?). Dramatyzmu mordu dodaje fakt, że była w zaawansowanej ciąży, nadto należy dodać, że jej mąż Gadziński (niestety nie posiadam danych o imieniu) był żołnierzem AK?, bądź w samoobronie i jego rodzina została zamordowana także. Córka zamordowanej Józefy Kasia żyje do dzisiaj i ma się dobrze, zaś niestety nikt nie posiada informacji o jej synu Michale. Także została pomordowana cała rodzina mojego śp. dziadka Michała Listwan tj.: Listwan Anna – Toustobaby; Listwan Franciszek – Toustobaby; Listwan Genowefa - Zawadówka; Listwan Jan -  Toustobaby; Listwan Józef – Toustobaby; Listwan Józef - Toustobaby; Listwan Józef -  Zawałów - gm. Zawałów - pow. Podhajce; Listwan Józef II l. 17 - Toustobaby; Listwan Józef l.33 -  Zawadówka - gm. Toustobaby; Listwan Kazimierz -  Toustobaby; Listwan Maria  - Toustobaby; Listwan Michał - Toustobaby; Listwan Stanisław – Toustobaby; Listwan Stefan – Toustobaby; Listwan Tadeusz - Toustobaby - gm. Toustobaby - pow. Podhajce , gdzie niestety trudno mi wyłowić z tych wszystkich te właściwe, ale poszukuję dalej”   (Artur Listwan: e-mail do autora z dnia 17 lutego 2010). Sz. Siekierka, H. Komański, E. Różański na s. 491 podają: „Podczas masowego napadu band UPA na Wołczków w nocy z 28 na 29 marca 1944 r., zostało zamordowanych 140 mieszkańców tej wsi oraz spalono większość polskich gospodarstw”. Nie wymieniają nazwisk ofiar począwszy od Anny Listwan.

 

30 marca

-  1942 roku

We wsi Wywłoczka pow. Zamość Niemcy z Ukraińcami rozstrzelali 6 Polaków: małżeństwo, ojca z córką oraz 2 kobiety. 

-  1943 roku:

W gajówce Brzezina pow. Łuck upowcy zamordowali 4 polskie rodziny torturując je przez kilka godzin, masakrując i rozczłonkowując ciała (11 Polaków) oraz 5-osobową rodzinę polsko-ukraińską. Zginęli mieszkańcy gajówki: Wiktor Bejgier, jego żona Wiktoria, ich dzieci: 24-letnia córka Eugenia i 20-letni syn Wiktor; Borucki i jego 13-letnia córka Janina; krawiec Aleksanderek, 30-letnia siostra jego żony i jej 8-letni syn Jan oraz 5-osobowa rodzina polsko-ukraińska, w tym 3 synów do lat 10.

W kolonii Półbieda (Półbieda Stydyńska) pow. Kostopol: „Ukraińcy w bestialski sposób zamordowali 65 osób: Borek Józef, Borek Marianna, Borek Eugenia, Dębska Leokadia, Dębska Kazimiera, Dębski Eugeniusz, Kowalczyk Jadwiga, Kowalczyk Wiktoria, Kowalczyk Robert, Kazimiera Strzyżykowska, Kowalczyk Antoni - 4 osoby, Kowalczyk Józef - 4 osoby, Kuś - 3 osoby, Kamaszewski - 2 osoby, Puchacz - 2 osoby, Ciesielski - 5 osób, Strzyżykowski - 2 osoby, Dudzik - 6 osób, Kurowski - 5 osób, Grzyb - 2 osoby, Ochnio - 2 osoby, Kornatowscy - 13 osób, Kozieje - 5 osób” (Irena Borek, Władysława Dębska i Janina Dębska; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl. W. i E. Siemaszko podają na s. 316, że w kol. Półbieda ukraińscy nacjonaliści zamordowali 9 kwietnia 1943 roku 2 Polaków:  Stanisławę Stańczyk i jej córkę Wandę). Inni: w kolonia Półbieda gromada Majdan gmina Stydyń pow. Kostopol 30 III 1943 został zamordowany z całą rodziną przez Ukraińców w czasie pogromu wsi gajowy Ciesielski (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

-  1944 roku:

We wsi Buszcze pow. Brzeżany: „30.03.1944 r. został zamordowany Zamojski Józef l. 73.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.)

We wsi Dachny II pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Jabłonówka pow. Podhajce: „30.03.1944 r. została zam. Genowefa Skrzynka za złożenie donosu u bolszewików na UPA.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie...,jw.).

We wsi Krzyweńkie pow. Kopyczyńce Ukraińcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Lipowce pow. Przemyślany: „30 marca we wsi  Lipowce w biały dzień specjalnie wyszkolony oddział UPA w sile kilkudziesięciu ludzi, podzielony na małe oddziałki przystąpił do likwidacji Polaków, mężczyzn według sporządzonej listy .Zamordowano od 15 do 20 mężczyzn ,rannych było około 10 osób. Po mordach doszczętnie zrabowano wieś, zabierając wszystko” (patrz pod datą 3 marca 1944 r.),

W miasteczku Mariampol pow. Stanislawów banderowcy zamordowali 70 Polaków.

We wsi Szmańkowce pow. Czortków Ukraińcy zamordowali 4 Polaków, w tym małżeństwo.

We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków, lat 21 i 24.

We wsi Zapust Lwowski pow. Brzeżany: „30.03.1944 r. i później zamordowano następujące osoby: Cieśla Wiktoria z domu Marszał l. 65, wdowa po Wojciechu;  Błażków Jan mąż Anny kupiec l. 50; Mogilnicki Kazimierz kaleka l. 50; Prus Piotr mąż Emilii l. 44; Prus Emilia z domu Spes żona Piotra l. 50” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.). 

-  1945 roku  (Wielki Piątek) :

We wsi Kropiwnik Stary pow. Drohiczyn banderowcy zastrzelili 22-letniego Polaka.

We wsi Mołodycz pow. Jarosław upowcy zamordowali 9 Polaków, w tym 3 kobiety oraz 3 braci.

We wsi Radawa pow. Jarosław upowcy zamordowali 6 Polaków (3 mężczyzn i 3 kobiety).

We wsi Usiczne pow. Łuck w nocy do domu Siedleckich wdarli się upowcy i zastrzelili 3 Polaków: ojca oraz 2 jego śpiących synów -  matka zasłoniła sobą 2-letnie dziecko i została ranna, a gdy upowcy podpalili dom wyskoczyła z dzieckiem przez okno i uratowali się.

We wsi Wojtkówka pow. Sanok w lesie został zamordowany przez UPA nadleśniczy Józef Kunysz, lat 34.  

W nocy z 30 na 31 marca

-  1944 roku:

W miasteczku Gołogóry pow. Złoczów banderowcy i policjanci ukraińscy zamordowali 28 Polaków

We wsi Lipina pow. Żółkiew: „Tej samej nocy (z 30 na 31 marca 1944 – przyp. S. Ż.), ta sama banda (co we wsi Ferdynanówka i Wola Wysocka – przyp. S.Ż.), dokonała mordu na dwóch mężczyznach i spaliła ich gospodarstwa w Lipinie, wsi położonej 1 km od Woli Wysockiej”. (Stanisław Dłuski: „Fragment większej zbrodni”; w: „Las Polski”, nr 13 – 14 z 1991 r.).

We wsi Plaucza Mała pow. Brzeżany banderowcy zamordowali 58 Polaków.

We wsi Plaucza Wielka pow. Brzeżany banderowcy oraz chłopi ukraińscy z okolicznych wsi zamordowali za pomocą siekier, noży, bagnetów itp. 106 Polaków oraz 6 Ukraińców, od 3-miesięcznego dziecka zakłutego bagnetem po starców:  ucinali głowy, rozpruwali brzuchy, wrzucali rannych do płonących budynków. IPN ustalił  (sygn. akt S 48/01/Zi), że napad był 28 marca 1944 roku. Wśród napastników rozpoznano kilku miejscowych Ukraińców. Napastnicy mordowali Polaków za pomocą siekier, młotów i bagnetów, do uciekających strzelano. Sprawcy dokonali także masowego rabunku mienia, po czym spalili polskie domostwa. Napad trwał około czterech godzin. Dzięki Ignacemu Muszyńskiemu, który wyrwał się oprawcom i biegł z krzykiem przez wieś, udało się ostrzec wiele osób, które opuściły domy i ukryły się. Część Polaków uzyskała pomoc od sąsiadów-Ukraińców. Ofiarami napadu byli także Ukraińcy Pryhodowie z mieszanych rodzin, których zabito wraz z żonami narodowości polskiej. Piotrowi Iwaśce zamordowano żonę-Polkę i dzieci, jego samego zaś pozostawiono przy życiu. Już po napadzie zabito trzyosobową rodzinę Wełysznych xa krytykę UPA. IPN podaje liczbę 70 ofiar

We wsi Szeszory pow. Kosów Huculski banderowcy zamordowali co najmniej 102 Polaków, w tym w podpalonym kościółku spłonęło  zywcem 36 Polaków. „Polacy mieszkali w większości w pobliżu kościółka, a Rusini mieszkali w większości w pobliżu cerkwi. Wieczorem 30 marca 1944 roku Banderowcy zwerbowani wśród miejscowych Rusinów spotkali się w cerkwi, gdzie oprawcy uzgodnili kto z nich których Polaków będzie mordował. Sygnałem do rozpoczęcia mordów było podpalenie kościoła rzymskokatolickiego w Szeszorach  Kościółek rzymskokatolicki w Szeszorach został podpalony przez Rusinów, którzy wyszli z cerkwi (ok. 2 km w górę Pistynki od kościółka) z poświęconymi przez miejscowych księży greckokatolickich narzędziami zbrodni i przeszli pod kościółek. Po podpaleniu kościółka zaczęły się mordy na Polakach i palenie ich domostw, które trwały od 23-ciej wieczorem do ok. piątej nad ranem. Nie oszczędzono nikogo, ani kilkumiesięczne niemowlęta, ani kilkuletnich dzieci, ani ciężarnych kobiet mordując tak, aby zadać jak najwięcej bólu, w tym paląc żywcem powiązanych Polaków. Rusini mordowali głównie siekierami i bagnetami, bo na bezbronnych Polaków, starców, kobiety i dzieci szkoda im było pocisków. Polacy nawet nie próbowali stawiać oporu, jedynie usiłowali uciekać. Nikt nie przypuszczał, że będą mordować kobiety i dzieci, dlatego ich zginęło najwięcej, bo nie były w stanie uciekać w mroźną i śnieżną marcową noc - nie dowierzano w barbarzyństwo rusińskich sąsiadów, liczono na to, że kobiety i dzieci nie będą zabijane. Spalono polskie domy z ich mieszkańcami i kościół. W jedną noc społeczność ponad 490 hucułów polskiego pochodzenia przestała istnieć - zamordowano co najmniej 102 Polaków, ci którzy ocaleli zostali zmuszeni do ucieczki” (za:  http://www.szeszory.3-2-1.pl/31_marca_1944.htm )

We  wsi Wola Wysocka pow. Żółkiew: „Prawdopodobnie ta sama banda (która dokonała mordu we wsi Ferdynanówka – przyp. S.Ż.) zamordowała 12 mężczyzn (a wśród nich pracowników leśnictwa) – w nocy z 30 na 31 marca w Woli Wysockiej koło Żółkwi. Wojska niemieckie, kwaterujące w tej wsi,  nie interweniowały” (Stanisław Dłuski: „Fragment większej zbrodni”; w: „Las Polski”, nr 13 – 14 z 1991 r.).             

31 marca

-  1943 roku:

We wsi Chorłupy pow. Łuck Ukraińcy zabili 18-letniego Michała Sobieskiego.

W kol. Gruszwica pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 6 Polaków, w tym 2 kobiety oraz 12-letnią dziewczynkę - ofiary miały na szyjach sznury z kołkami do skręcania w celu uduszenia (Siemaszko..., s. 569).

W mieście Równe zmarła 55-letnia Polka od ran zadanych przez Ukraińców.

We wsi Wywłoczka pow. Zamość żandarmi niemieccy i policjanci ukraińscy rozstrzelali 6 Polaków, w tym matkę z córką.

-  1944 roku:

We wsi Białe pow. Przemyślany: „31.03.1944 r. zostali zamordowani: 1. Czajkowska Anna l. 29; 2. Czajkowska Janina l. 13 Janina miała jedno oko wydłubane 3. Czajkowska Maria l. 8; 4. Czajkowska Helena l. 2 - miała odciętą jedną nogę do kolana i rękę do łokcia; 5. Naradiej Antonina l. 22; 6. Naradiej Józef l. 4; 7. Naradiej Edward 2 mies.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Ćwitowa pow. Kałusz banderowcy po torturach zamordowali 8-osobową rodzinę polską leśnika z 6 dzieci.

We wsi Kniaże pow. Złoczów: „31.03.1944 r. zamordowano Polaka NN”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.)

We wsi Lipowiec pow. Lubaczów banderowcy zamordowali 2 Polaków: 43-letnią matkę z 18-letnim synem.

We wsi Ostrów pow. Sokal upowcy spalili 300 gospodarstw polskich i zamordowali 75 Polaków oraz 1 Ukraińca, inni podają liczbę 300 ofiar. 31 marca 1944 roku po północy warty zauważyły podejrzane ruchy na obrzeżach wsi a także usłyszały hurkot wozów. Nie wszczęto jednak alarmu. Dopiero około godziny 4 nad nad ranem z trzech stron rozpoczął się atak UPA. Polscy wartownicy opuścili posterunki alarmując ludność. Część Polaków zdołała schronić się w szkole i kościele. Niektórzy kryli się w piwnicach i różnych kryjówkach. Grupa osób schroniła się w budynku stacji kolejowej licząc na ochronę załogi niemieckiej. Niemcy jednak poddali się Ukraińcom, którzy ich oszczędzili, natomiast Polaków rozstrzelano. Nie napotykając oporu napastnicy przeszukiwali i palili pozostałe polskie zabudowania. Wykrytych Polaków mordowano. Domy ukraińskie pozostawiano nietknięte. Część ofiar spaliła się żywcem bądź udusiła w płonących domach. Atak na kościół i szkołę został przypuszczony dopiero około godziny 8. Polacy zabarykadowawszy się odpierali ataki UPA przy pomocy posiadanej broni palnej i granatów. Obawiając się, że gdy obrońcom skończy się amunicja, dojdzie do rzezi zgromadzonych w kościele, ks. Wolanin udzielał zbiorowego rozgrzeszenia i rozdawał hostię.  Spanikowani ludzie szukali ukrycia w różnych miejscach wewnątrz kościoła. Około godz. 9 na odgłos strzelaniny do Ostrowa z Krystynopola przybył oddział niemiecki, wobec czego banderowcy wycofali się w kierunku wsi Parchacz.  Innym powodem odwrotu Ukraińców było śmiertelne zranienie w walce "Hałąjdy" (zmarł 1 kwietnia). Według świadków w trakcie tego napadu zamordowano 76 osób; według sprawozdania RGO około stu; spalono 300 gospodarstw. Według Andrzeja L. Sowy wieś zaatakowały 3 sotnie UPA, w tym sotnia "Tyhry" (co zostało odnotowane w kronice tego oddziału).  „Roman Steciuk nie znalazł swojej żony z dwójką dzieci. Okazało się, że udało się jej uciec z okrążonego Ostrowa, ale pod Głuchowem wpadła w ręce innych banderowców, którzy zakłuli bagnetami jej dzieci. Ją samą błagającą o litość i życie dzieci, oprawcy zatłukli kolbami karabinów. Roman sądził, że żona ukryła się w Żabczu, gdzie mieli krewnych. Poszedł jej tam szukać. Niestety, spotkała go tam śmierć. Zatrzymany przez banderowców został uduszony drutem” (Adolf Kondracki; w: Siekierka..., s. 1061; lwowskie). G. Motyka datuje napad na 28 marca 1944 roku.

We wsi Podmichale pow. Kałusz banderowcy spalili część gospodarstw polskich i zamordowali ponad 10 Polaków.

We wsi Stare Sioło – Zalesie pow. Lubaczów upowcy uprowadzili i zamordowali 34-letniego Polaka, krawca.

Koło wsi Sucha Wola pow. Lubaczów w gajówce upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Tarnoszyn pow. Rawa Ruska (Tomaszów Lubelski) policjanci ukraińscy uprowadzili 30 Polaków do wsi Szczepiatyn, głownie kobiety i dzieci, i tam je wymordowali.

We wsi Wólka Horyniecka pow. Lubaczów upowcy zamordowali 43-letnią Polkę ze wsi Chotylub.

We wsi Wólka Żmijewska, gmina Wielkie Oczy został zamordowany przez UPA robotnik leśny Piątkowski.

We wsi Żabcze Murowane pow. Sokal banderowcy zamordowali 9 Polaków.  „Władysława Bubełę przebili długim bagnetem, którego grot wbił się w podłogę. Związali mu ręce. Człowiek ten straszliwie cierpiał i musiał patrzeć jak mordowano jego dzieci” (Zofia Steciuk; w: Siekierka..., s. 1075; lwowskie).

-  1945 roku

We wsi Jabłonica Ruska pow. Brzozów upowcy zamordowali 4 Polaków.

-  1946 roku:

We wsi Hola pow. Włodawa upowcy uprowadzili i zamordowali 1 Polaka

We wsi Zamołodycze pow. Włodawa upowcy z sotni „Wołodi” zamordowali 5 lub 8 Polaków.  

-  1947 roku:

We wsi Bystre k. Baligrodu pow. Lesko w zasadzce UPA zginęło 32 żołnierzy WP, w tym 5 oficerów, rannych i chorych z Grupy Manewrowej WOP z Cisnej, jadących do Baligrodu.

W okresie styczeń – marzec

-  1943 roku:

W majątku Cecyniówka pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 2 młodych Polaków.

W nadleśnictwie Malinów pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 8 Polaków z rodziny pracownika leśnego Leszczyńskiego. 

-  1944 roku:

We wsi Horodnica pow. Kopyczyńce Ukraińcy zamordowali 5 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę; 1 mężczyzna, 2 kobiety, 2 dziewczyny.

We wsi Kujdańce pow. Zbaraż podczas nocnych napadów, grabieży, podpaleń i uprowadzeń Ukraińcy zamordowali co najmniej 11 Polaków.

W okolicy wsi Polany pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy uprowadzili z młyna, gdzie pracował, do lasu 20-letniego Polaka i zamordowali go.

Na terytorium Węgier upowiec zamordował gajowego leśnictwa Szykmany, nadleśnictwa Hryniawa pow. Kosów Huculski o nazwisku Jach : „W I kw. 1944 gajowy Jach ostrzeżony przez miejscowego Hucuła uniknął aresztowania przez Niemców. Nocą zbiegł z rodziną, przekraczając saniami granicę węgierską. Niestety na Węgrzech został rozpoznany przez jednego z członków UPA i rozstrzelany na oczach żony i syna. Jachowej z dzieckiem udało się z Węgier przez Austrię dotrzeć do Przeworska, gdzie mieszkała po wojnie. Zmarła w styczniu 1982 r.” (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

We wsi Zaścianki pow. Tarnopol podczas kilku napadów Ukraińcy zamordowali 52 Polaków, w większości kobiety i dzieci.

-  1945 roku

We wsi Surochów pow. Jarosław podczas czterech napadów banderowcy doszczętnie obrabowali gospodarstwa polskie oraz zamordowali 10 Polaków i 1 Ukraińca.

 

W lutym lub marcu

-  1944 roku:

We wsi Brandasówka pow. Radziechów Ukraińcy zamordowali jedyną mieszkającą tutaj 4-osobową rodzinę polską.

We wsi Budyszcze pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 2 rodziny polskie, tj.  8 Polaków.

W miejscowości Dołha Wojniłowska pow. Kałusz podczas trzech napadów Ukraińcy zamordowali 7 Polaków.

We wsi Kurowice pow. Przemyślany banderowcy zamordowali 8 Polaków.

We wsi Lipowce pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 6 Polaków: 4-osobową rodzinę, 20-letnią dziewczynę i nauczyciela.

We wsi i majątku Nowosiółki pow. Włodzimierz Wołyński upowcy oraz chłopi ukraińscy z okolicznych wsi zamordowali za pomocą różnych narzędzi bądź spalili żywcem około 100 Polaków.

We wsi Skwarzowa pow. Złoczów banderowcy uprowadzili co najmniej 10 Polaków powiązanych drutem, w tym kierownika szkoły i ślad po nich zaginął.

We wsi Winograd pow. Kołomyja banderowcy zamordowali 20 Polaków.

We wsi Wierzchnia pow. Kałusz upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz wymordowali wszystkich Polaków, 12 rodzin, tj. około 60 Polaków.

-  1945 roku:

We wsi Połowce pow. Czortków  ukraińscy „partyzanci” zastrzelili 17 Polaków, w tym dzieci lat: 1, 4, 6, 6, 8, 10.  

W marcu (świadkowie nie podali dnia):

-  1940 roku:

We wsi Kozowa pow. Brzeżany bojówkarze OUN zamordowali Polaka, byłego urzędnika gminy.

We wsi Dubszcze pow. Brzeżany zamordowali Polaka, byłego urzędnika gminy.

-  1941 roku:

W miasteczku Bolechów pow. Dolina Ukraińcy uprowadzili do lasu i zamordowali 4-osobową rodzinę polską (w tym córki lat 16 i 18) oraz rodzeństwo rosyjskie mieszkające u tej rodziny.  

- 1942 roku :

We wsi Hołoby pow. Kowel policja ukraińska zastrzeliła na posterunku dwóch chłopców polskich.

W mieście Stanisławów w siedzibie Komitetu RGO młody esesman, Ukrainiec, aresztował 21-letnią Danutę Ziarkiewicz – Nowak, której mąż był lotnikiem w Dywizjonie 303; została ona zamordowana w więzieniu w Stanisławowie (Lanckorońska..., s. 142).

We wsi Stawki Kraśnieńskie pow. Skałat Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: 22-letniego powiesili na drzewie obok wiejskiej kaplicy z rękami związanymi drutem kolczastym do tyłu oraz 67-letnią kobietę zabili wrzucając przez okno granat do jej domu.

-  1943 roku:

W kol. Albin pow. Sarny upowcy zamordowali 3 Polaków.

W kol. Aleksandrówka pow. Łuck (gm. Kiwerce) zamordowali 5 Polaków.

W kol. Anatolia pow. Łuck zamordowali 68-letnią Polkę oraz 4-osobową rodzinę ukraińską, u której przebywała.

We wsi Baby pow. Nadwórna Ukraińcy zamordowali 10 Polaków (bp. Wincenty Urban: „Droga krzyżowa Archidiecezji Lwowskiej w latach II wojny światowej, 1939-1945”; w: Semper Fidelis, 1983. s. 120. Poza wsią Cucyłów pow. Nadwórna:  „miejscowość Baby straciła w tym czasie 10 Polaków, Winograd 4, Hawryłówka 4, Weronica 10”).

W miasteczku Barysz pow. Buczacz zginęli 2 Polacy: Kozdrowski Franciszek i Kozdrowski Marian (Kubów..., jw.).

W kol. Berestowiec Stary pow. Kostopol zamordowali co najmniej 20 Polaków.

W miasteczku  Berezne pow. Kostopol w II połowie marca Ukraińcy powiesili młodego Polaka.

We wsi koło Białokrynicy pow. Krzemieniec upowcy napadli na polskie domy mordując całe rodziny, uratowali się tylko 2 chłopcy lat 18 – 20.

We wsi Bielin pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy zamordowali 3 Polaków: „Już od początku 1943 roku zdarzały się zabójstwa Polaków. W marcu z rąk upowców zginęli w Bielinie pani Kondracka z synem i pan Stadnicki” („Ze wspomnień Zofii Ziółkowskiej”; w: http://www.najigoche.kaszuby.pl/artykul/artykul=774,ze-wspomnien-zofii-ziolkowskiej/).

We wsi Bołożówka pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 10 Polaków.

Między kol. Borówka a osadą Orżew pow. Kosopol Ukraińcy zamordowali 7 Polaków jadących na 3 furmankach.

W osadzie Bortnica pow. Dubno Ukraińcy w mleczarni spalili 4 – 6 Polaków.

W kol. Brzezina pow. Sarny zamordowali 1 Polaka, który wracał z młyna i zabrali mu konia z wozem.

W futorze Budki pow. Krzemieniec upowcy w lesie zamordowali 1 Polaka.

Między wsią Cepcewicze a kol. Netreba pow. Sarny Ukraińcy zamordowali 2 Polaków i ciała ich wrzucili na cmentarzysko padłych zwierząt.

W leśniczówce Chiczawka pow. Dubno zamordowali Polaka, leśniczego.

We wsi Chołopecze gmina Kisielin pow.  Dubno pod koniec marca 1943 roku został zamordowany z rodziną przez OUN-UPA  gajowy Drozdowski (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

W osadzie Chrobrów pow. Łuck zamordowali 1 Polaka.

We wsi Cucyłów pow. Nadwórna uprowadzili do lasu i zamordowali 11  Polaków, w tym: matkę z dziećmi lat 4 i 6, matkę z 3-letnią córką, Polkę – żonę Ukraińca  (2 mężczyzn, 6 kobiet i 3 dzieci).

W futorze Czarna Łoza pow. Dubno zamordowali 6 Polaków: dwa małżeństwa z dziećmi.

W kol. Czerepasznik pow. Równe Ukraińcy zamordowali 3 polskich chłopców: byli to bracia Aleksander i Stanisław Witkiewiczowie lat 15 i 13 oraz Walenty Dudek lat 14.

We wsi Czudla pow. Sarny miejscowi bulbowcy zamordowali 2 polskie rodziny.

W miasteczku Deraźne pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 1 Polaka oraz  w okolicy miasteczka wymordowali  rodziny gajowych i leśniczych.

W miejscowości Dąbrowica pow. Sarny Ukraińcy zamordowali Polaka i jego żonę, z pochodzenia Białorusinkę (z d. Sapiehównę).

W futorze Dębina k. wsi Wesołówka pow. Krzemieniec upowcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Eliaszówka pow. Zdołbunów Ukraińcy z sąsiednich wiosek zamordowali 2 Polaków: nauczycielkę lat ok. 30 oraz Mikołaja Zagórskiego, którego torturowali przez kilka godzin na oczach żony i dzieci.

W kol. Grabina pow. Włodzimierz Wołyński upowcy uprowadzili 3 Polaków (w tym ojca z synem) i ślad po nich zaginął.

We wsi Hawryłówka pow. Nadwórna Ukraińcy zamordowali 4 Polaków  (bp. Wincenty Urban: „Droga krzyżowa Archidiecezji Lwowskiej w latach II wojny światowej, 1939-1945”; w: Semper Fidelis, 1983. s. 120).

W kol. Helenówka Gnojeńska  pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy zaprosili kilku młodych Polaków na naradę do Swojczowa w celu utworzenia wspólnej partyzantki do walki z Niemcami i ślad po nich zaginął.

W mieście powiatowym Horochów:W marcu 1943 roku Ukraińcy urządzili napad na Horochów na Polaków i Niemców. Niemców było trzech, co siedzieli w gimnazjum zabarykadowani uzbrojeni i w oknach worki piasku. Jak pojawiły się strzały, to ludzie co mogli uciekali do domów murowanych. Zamykali się, a inni do kościoła do plebani, bo była murowana, a obok gimnazjum, to do Niemców, bo wiedzieli, że Niemcy maja broń i auta pancerne, to tam tylko będzie można obronić się. Całą noc była taka wojna, że coś strasznego i my pobudziliśmy się, co się dzieje? Poubieraliśmy się i wyszliśmy pod taki żywopłot i patrzymy, a mieliśmy do Horochowa trzy kilometry. My na pagórku, a Horochów na dole i cały czas bitwie przyglądamy się i sąsiedzi przyszli do nas, bo każdy taki strwożony, co to będzie, jak Ukraińcy zdobędą Horochów, to nam już będzie „kaput”. Słyszymy: hura, hura. Tyle tej okropnej dziczy najechało, bo jedni bić, drudzy rabować. Z workami lecieli rabować Żydów, a teraz na Polaków. Strach nas ogarnął okropny, kilka pożarów było widać, było pełno tego tłumu ludzi i tak trwało do trzeciej po północy. Wtedy Niemcy i Polacy, jak wsiedli do aut pancernych, jak pojechali przez miasto, jak zaczęli siec z maszynowych karabinów, jak ruszyły działa, to Ukraińcy uciekali, że aż miło było patrzeć. Mieszkaliśmy przy drodze traktowej, to widzieliśmy wszystko, jak szli, jak uciekali, ale w ukryciu obserwowaliśmy to wszystko, nie można było im się pokazać, bo by się na nas rzucili już wtedy. Rozpędzili tę bandę i był jakiś czas spokój. Było dużo Ukraińców zabitych, co nie zdążyli ich zabrać, Polacy byli uradowani, że obronili miasto i uważali, że jakiś czas będzie spokój. Bandyci nie dają jednak spokoju, w nocy biją, palą. Mąż jest na warcie, to widzi, gdzie, w jakim kierunku się paliło i czasami widać, jak czerwone rakiety wyrzucają do góry na ratunek, a tu patrzymy się bezradnie i nie możemy nic pomóc”. (Wspomnienia Józefy Wolf z domu Zawilskiej; w: http://wolyn.freehost.pl/wspomnienia/aleksandrowka-jozefa_wolf.html).

We wsi Horodnica Mała pow. Dubno Ukraińcy zamordowali i wrzucili do studni hallerczyka Henryka Habersacka, lat 65, który ukrywał się od czasu deportacji 10 lutego 1940 roku. 

W kol. Ilniki pow. Kostopol Ukraińcy dokonali rzezi około 200 Polaków, nie uratowała się ani jedna osoba.

W kol. Janiki pow. Łuck bliscy sąsiedzi Ukraińcy, w tym sympatia 17-letniej polskiej dziewczyny Anny Maździerskiej zamordowali ją razem z 42-letnią matką Janiną i 10-letnią siostrą Ludomirą.

W kol. Janin Bór pow. Włodzimierz Wołyński: „W marcu 1943 r. zamordowano leśniczego Jana Chodorowskiego” [Zbr. nacj. Ukr., s. 34].

W kol. Janówka pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 5 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę.

W kol. Janówka pow. Sarny policjanci ukraińscy porzucając służbę u Niemców zastrzelili dwóch 20-letnich Polaków.

We wsi Jarczów pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Jelno pow. Sarny upowcy zamordowali 1 Polaka.

W nadleśnictwie Klewań pow. Równe został uprowadzony nadleśniczy Adam Stencel wraz z trzema córkami i dwoma zięciami (jeden z nich to leśniczy Zdzisław Nowaliński) przez UPA do lasu i tam wszyscy zostali bestialsko zamordowani.(Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

We wsi Kłopoczyn pow. Włodzimierz Wołyński  Ukraińcy uprowadzili Polkę i ślad po niej zaginął.

W majątku Kołki pow. Łuck zbiegli ze służby niemieckiej policjanci ukraińscy zamordowali 3 Polaków i kilku Sowietów – robotników, natomiast 2 Ukraińców zabiło swoje żony – Polki, w tym Saczko-Saczkowski swoją żonę powiesił na drzewie.

W kol. Konstantynówka pow. Dubno policjanci ukraińscy wezwali na posterunek 12 Polaków, z których 11 zamordowali, w tym 2 matki z dziećmi: 1-rocznym i niemowlęciem.

We wsi Korczyn pow. Kostopol pod koniec marca upowcy dokonali napadu mordując ludność polską i paląc ich zabudowania, ilości ofiar nie ustalono.

W mieście Kowel  policjanci ukraińscy zamordowali 4-osobową polską rodzinę Kociubowskich za przechowywanie 3 Żydów.

We wsi Koziernik Chotyński pow. Kostopol w czasie drugiej pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej spalono żywcem w domach kilku chorych Polaków.

We wsi Krzyweńkie pow. Kopyczyńce  policja ukraińska zamordowała 4 Polaków: matkę z 8-letnim synem i małżeństwo.

W kolonii Ledóchówka pow. Dubno został zamordowany przez UPA gajowy Boguszewski, jego zwłoki znaleziono po kilkunastu dniach. (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

We wsi Litwisk pow. Sarny upowcy zabili 5 Polaków: kobietę i 4-osobową rodzinę.

W kol. Ludwiszyn pow. Łuck w lesie znaleziono zwłoki 17 Polaków (kobiet i mężczyzn) pomordowanych przez UPA.

We wsi Małe Siedliszcze pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W kol. Marianówka pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: 14-letnią Wandę Englert i 15-letniego Wincentego Kowalskiego.

We wsi Moczuliszcze pow. Sarny zamordowali 4-osobową polską rodzinę.

We wsi Moczułki pow. Kowel upowcy wymordowali wszystkie mieszkające tu 4 polskie rodziny.

W kol. Mokre pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Niemowicze pow. Sarny po Nowym Roku 1943 Polacy nieustannie pełnili warty, a każdej nocy był wszczynany alarm z powodu próby napadu. Z okolic dochodziły krzyki mordowanych ludzi. W tej sytuacji Polacy na noce uciekali do lasu i tam kryli się w wykopanych norach, do których chodzili gęsiego po śniegu, żeby było jak najmniej śladów, po których upowcy mogli odnaleźć kryjówkę. W dzień rodziny przychodziły do domu coś zjeść i ogrzać się. Trwało to przez luty i marzec 1943 r. W końcu marca 1943 r. w domu stojącym na uboczu na skraju wsi została zamordowana młoda Polka z małym dzieckiem. Miała obcięte piersi, a dziecko odrąbaną nóżkę, którą na ścianie napisali krwią: Śmiert’ lachom.” (Siemaszko..., s. 789).

W futorach wokół wsi Niemowicze pow. Sarny upowcy zamordowali 117 Polaków.

We wsi Nowy Folwark pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 4-osobową polską rodzinę.

We wsi Ochotniki pow. Włodzimierz Wołyński został zamordowany przez uzbrojoną bojówkę ukraińską i zgraję miejscowych chłopów leśniczy Jan Chodorowski (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

W futorze Olszyszcze pow. Łuck upowcy spalili 3 polskie gospodarstwa, ilość ofiar nie jest znana.

W okolicach miasteczka Ołyka pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W leśniczówce Orżew pow. Łuck w nocy upowcy wymordowali kilkuosobową rodzinę polską; inni: w leśniczówce Orżew gmina Klewań pow. Równe po napadzie upowców na leśniczówkę, został zamordowany razem z całą kilkuosobową rodziną leśniczy NN (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

W kol. Oseredek Nowy pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy uprowadzili do lasu i zamordowali 32-letniego Polaka.

We wsi Pawłokoma pow. Brzozów policja ukraińska złożyła donos na 4 mieszkańców wsi, że posiadają broń, co spowodowało ich aresztowanie przez gestapo i śmierć w obozie w Oświęcimiu – było to 3 Polaków i 1 Ukrainka sprzyjająca Polakom.

W kol. Peresieka Jeziorańska pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Piłatkowce pow. Borszczów zostali zamordowani: Awantura Stefania i Kozaczystiuk Bolesław l. 19  (Kubów..., jw.).

W futorze Poczajów pow. Dubno Ukraińcy pokłuli bagnetami i zastrzelili 3-osobową polską rodzinę: rodziców z córką.

W futorze Podkruh pow. Sarny upowcy porwali polskiego chłopca Józefa Stencla, przywiązali go za nogi do konia, wlekli przez jakiś czas i powiesili na drzewie.

W kol. Podwysokie pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 3 Polaków.

W miasteczku Poryck pow. Włodzimierz Wołyński policjanci ukraińscy zbiegli ze służby niemieckiej uprowadzili do lasu i tam zastrzelili 7 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Poryck Stary pow. Włodzimierz Wołyński policjanci ukraińscy zastrzelili przechodzącego przez wieś Polaka i zakopali w rowie przy drodze.

We wsi Potok Złoty pow. Buczacz banderowcy zamordowali 24 Polaków ( w tym siekierami zarąbali kierownika szkoły z żoną, nauczyciela z żoną oraz właściciela młyna) i 1 Ukraińca (było to we wsi Rublin należącej do sołectwa Potok Złoty).

We wsi Potutorów pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali kilka polskich rodzin  ;

W kol. Poznanka pow. Łuck upowcy zamordowali ks. Piotra Walczaka (pobili go i wrzucili żywcem do studni) oraz jego ciotkę i gosposię z dzieckiem.

W kol. Rokinie Nowe pow. Łuck upowcy zamordowali małżeństwo: Ukraińca i Polkę.

We wsi Rudnia pow. Kostopol miejscowi Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, 38-letniego Franciszka Zielińskiego odarli z odzieży, powiązali drutem kolczastym i zmasakrowane zwłoki wepchnęli do przerębli na rzece Mielnica. Wieś do 1845 roku była wsią polską. Zmuszona przez administrację carską do przyjęcia prawosławia uległa rutenizacji. W marcu 1943 roku jej mieszkańcy uważając się za Ukraińców uczestniczyli w zabijaniu Polaków.

We wsi Sadki pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali uprowadzając pojedynczo do lasu kilkunastu Polaków.

W miejscowości Sądowa Wisznia pow. Mościska policjanci ukraińscy aresztowali Polaka, który potem został zamordowany.

W kol. Siomaki pow. Kowel Ukraińcy napadli na leśniczówkę i zamęczyli, przypiekając ogniem i zrywając paznokcie, leśniczego Jerzego  Chrzanowskiego.

We wsi Siwki pow. Kostopol w czasie pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej żywcem spalono w domach kilku lub kilkunastu Polaków chorych na tyfus.

We wsi Skoromochy Duże pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy zamordowali 13 Polaków.

W kol. Smyga pow. Dubno Ukraińcy zamordowali Polaka, aptekarza.

W miasteczku Stepań pow. Kostopol zamordowali 2 Polaków.

W kol. Sunia pow. Sarny zamordowali 92-letniego Polaka.

We wsi Suraż pow. Krzemieniec upowcy zamordowali uprowadzając pojedynczo kilkunastu Polaków, mężczyzn.

W futorze Średnia Nowina pow. Kostopol zamordowali nie znaną liczbę Polaków, kilka rodzin.

We wsi Świszczów pow. Dubno zamordowali 3 Polaków: 50-letniego kierownika szkoły Stanisława Lichotę (porąbali go i w kawałkach wrzucili do studni), 20-letnią Helenę Marczuk i 61-letniego Jana Swatowskiego.

W kol. Tchory pow. Kostopol zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków i spalili ich gospodarstwa.

We wsi Teklówka pow. Kostopol wymordowali nie znaną liczbę Polaków, kilka rodzin.

We wsi Terntki pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Turskie pow. Zaleszczyki zamordowali 1 Polaka.

W kol. Tworymierz pow. Łuck  podpalili dom, w którym spłonął ranny 1 Polak.

We wsi Uhnów pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali 68 Polaków, imiennie ustalono 31 ofiar, większość zwłok była spalona, co uniemożliwiło identyfikację.

We wsi Uście Zielone pow. Buczacz bojówka OUN zamordowała 18 Polaków: „Bojówka UPA na czele z naszym sąsiadem Borysą oraz ukraińskimi chłopami z miasteczka, pewnego marcowego wieczoru w 1943 r. wtargnęła do naszego domu. Przyszli po ojca. Zdążył ukryć się na strychu, tam go znaleźli i zastrzelili. Krew szeroką strugą spłynęła po ścianie na dół do pomieszczenia kuchennego. Rozpacz. Wrzeszczałem wniebogłosy, jeden cios kolbą banderowca i wylądowałem pod łóżkiem. Zamilkłem. Przyszli z gotową listą osób do unicestwienia, pozostałym domownikom darowano życie. - Po was też niebawem przyjdziemy! - wykrzyknęli na odchodne. Tego wieczoru banderowcy bestialsko zamordowali 18 osób z Uścia Zielonego. Pochowani zostali na parafialnym cmentarzu w zbiorowej mogile. Informacji o tym znaczącym fakcie z historii tamtego miejsca nie znajdziecie w żadnym opracowaniu i wykazie zbrodni popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów na Podolu.” (Eugeniusz Korotasz : Moje Kresy; w: http://www.brzeg24.pl/moje-kresy/6306-moje-kresy-eugeniusz-korotasz).

We wsi Wacławka pow. Równe Ukraińcy zamordowali 4 Polaków, w tym 10-letniego chłopca i 20-letnią dziewczynę.

We wsi Werbcze Duże pow. Kostopol bulbowcy powiesili w sieni domu na drabinie nauczycielkę Kazimierę Myczewską, a jej dwoje nieletnich dzieci udusili.

We wsi Weronica pow. Nadwórna Ukraińcy zamordowali 10 Polaków (bp. Wincenty Urban: „Droga krzyżowa Archidiecezji Lwowskiej w latach II wojny światowej, 1939-1945”; w: Semper Fidelis, 1983. s. 120.).

We wsi Winograd pow. Nadwórna Ukraińcy zamrdowali 4 Polaków  (bp. Wincenty Urban: „Droga krzyżowa Archidiecezji Lwowskiej w latach II wojny światowej, 1939-1945”; w: Semper Fidelis, 1983. s. 120.).

W kol. Worobiówka pow. Równe rodzina ukraińska zamordowała 21-letniego Polaka.

We wsi Wyrka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 29-letniego Polaka.

W majątku Zahorce Wielkie pow. Dubno postrzelili uciekającego Romualda Pawlikowskiego, dopadli go i przybili kołkiem do ziemi przez pierś „żeby Lach ne wstaw”, po czym zakłuli go bagnetami.

We wsi Zahorów Nowy pow. Horochów zamordowali 4-osobową polską rodzinę nauczycieli.

We wsi Zaleśce Szumskie pow. Krzemieniec zamordowali kilka polskich rodzin, około 20 Polaków.

W kol. Zamczysko pow. Dubno zamordowali 1 Polaka.

W kol. Zamoście pow. Łuck upowcy zamordowali 5-osobową polską rodzinę z 3 dzieci lat 10 – 18.

We wsi Zastawie (Katarzynówka) pow. Horochów zamordowali 5 Polaków, wśród których był nauczyciel Palka, lat ok. 40. Zwłoki ofiar znaleziono w pobliskim lesie.

We wsi Zełuck pow. Sarny miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 polskie rodziny.

We wsi Złaźno (Polska Kolonia Złaźna) pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali około 30 Polaków oraz z rzeki Horyń wyłowiono przypadkowo kilka zwłok zamordowanych osób, a nie wiadomo ile popłynęło dalej z nurtem rzeki.  „W marcu 1943 r. mieszkanka kol. Klin Stawecki uciekająca samotnie do Janowej Doliny została przez upowców rozebrana do naga i pocięta na całym ciele nożami, po czym wrzucona do dołu za stodołą ukraińskiego gospodarza. Wyciągnęła ją stamtąd Ukrainka – właścicielka stodoły i przewiozła na drugi brzeg Horynia do Janowej Doliny” (Siemaszko..., ss. 228-229).

W miasteczku Zofiówka pow. Łuck uprowadzili i zamordowali 1 Polaka. 

-  1944  roku:

We wsi Arłamowska Wola pow. Mościska Ukraińcy zamordowali w lesie 3 Polaków: furmana i dwie młode dziewczyny jadące do swojej wsi Szutowa po żywność.

We wsi Bakowce pow. Bóbrka banderowcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Baryłów pow. Radziechów zamordowali 9 Polaków.

We wsi Bereźnica Szlachecka pow. Kałusz: „W marcu 1944 r. w wyniku napadu dokonanego w Bereźnicy Szlacheckiej pow. Kałusz zabito nie mniej niż 60 osób. Sprawcami zbrodni byli również mieszkańcy tej wsi narodowości ukraińskiej - sąsiedzi ofiar. Polacy, którzy ocaleli, masowo uciekali do miast” (Informacja okresowa o śledztwach prowadzonych w OKŚZpNP we Wrocławiu; Sygn. akt S 10/01/Zi. Sz. Siekierka, H. Komański, E. Różański..., na s. 143 – 144 podają, że napad był 1 kwietnia 1944 roku, a jego ofiarą padło 65 Polaków).

We wsi Bernardowka pow. Trembowla banderowcy zamordowali 6 Polaków.

We wsi Berteszów pow. Bóbrka zamordowali 4-osobową rodzinę polską.

We wsi Biała pow. Czortków zamordowali 20 Polaków.

We wsi Białokiernica pow. Podhajce zamordowali 5 Polaków.

We wsi Błodniki pow. Stanisławów zamordowali 11 Polaków.

We wsi Błotnia pow. Przemyślany zamordowali 46-letniego Jana Wyspiańskiego oraz jego 11-letniego syna Józefa. „Żona Jana, Maria, zmarła z rozpaczy, a córkę Zofię, lat 15 – wywieziono w głąb ZSRR” (Komański..., s. 282).

W miasteczku Bohorodczany pow. Stanisławów uprowadzili 5 Polaków, którzy zaginęli bez wieści.

We wsi Borki pow. Luboml Ukraińcy amordowali około 20 Polaków. „Anna Staniuk przyszła na świat w 1928 roku jako córka Józefy i Bartłomieja Sobczuków, właścicieli 12-hektarowego gospodarstwa ogrodniczego w Borkach na Wołyniu. Miała starszego brata Jana i trzy siostry - Marysię, Bronkę i Władzię. /…/ W marcu 1944 roku za namową sąsiadów Bartłomiej Sobczuk zdecydował, że wraca z rodziną do Borek. - Ty musisz przeżyć - powiedział Annie, gdy tydzień później opuściła także plebanię. Dlatego wywiózł ją do zaprzyjaźnionej Ukrainki, która wraz z ośmiorgiem dzieci mieszkała na uboczu. - Po dwóch tygodniach wróciłam do rodziców, ale ojciec nie pozwolił mi zostać. Razem z siostrą Bronią odesłał mnie z powrotem do Ukrainki - opowiada pani Anna. Dlatego ocalała, bo tej samej nocy ukraińscy nacjonaliści napadli na Borki. Gdy jechali konno do wsi, wstąpili do Ukrainki, u której mieszkała Anna, pytając, czy nie ukrywa Polaków. Kiedy zaprzeczyła, pojechali dalej. Po północy zaczęła się rzeź. Bandyci bali się Niemców, więc nie strzelali i nie podpalali zabudowań. Mordowali za to młotkami, siekierami i nożami. - Próbowałam się zdrzemnąć. W śnie widziałam ojca, jak przed kimś ucieka, ale długo nie spałam, bo przerażona Ukrainka postanowiła, że pod osłoną nocy pójdziemy szukać schronienia do wsi Kuśniszcze - relacjonuje pani Anna. Tam kobieta z gromadką dzieci weszła do jednego z domostw. Przy stole siedział młody Ukrainiec ranny w rękę. - Co się stało? - zapytała Ukrainka. - To ten sk..., Bartosz odgryzł mi palec - odpowiedział mężczyzna. Anna struchlała. Zdała sobie sprawę, że przed nią prawdopodobnie siedział morderca jej ojca. Ukrainka szybko opuściła z dziećmi ten dom. Nad ranem Anna z Bronią wróciły do rodzinnej wsi. Na podwórzu znalazły straszliwie zmasakrowane ciało ojca. W sadzie leżała Marysia z otwartą raną głowy. W przedpokoju znalazły ciało mamy z głęboko wgniecioną czaszką. W domu na łóżku leżała ciężko ranna Władzia. Tylko ona przeżyła. Tej nocy w Borkach Ukraińcy zabili blisko 20 osób, w tym i Ukraińców, którzy przeszli na katolicyzm i mieli żony Polki. Ciała ofiar owinięte w prześcieradła pochowane zostały w zbiorowych mogiłach. Niemcy umieścili Annę i Władzię w szpitalu w Lubomlu. Bronia znalazła schronienie w rodzinie organisty - też w Lubomlu. Po dwóch tygodniach dziewczęta zabrała rodzina z Jagodzina. Tam przetrwały do końca wojny. - Po latach pojechałam do Borek. Dawni sąsiedzi jeszcze pamiętali moją rodzinę. Po domu rodziców i ich grobie już nie było śladu”.(„Uszła cało z polowania UPA na Polaków”, w: www.gp24.pl). W. i E. Siemaszko na s. 522 dokumentują tylko napad z 10 stycznia 1944 roku, wśród 55 ofiar nia wymieniają rodziny Sobczuków.

We wsi Boryczówka pow. Trembowla zamordowali 1 Polaka.

We wsi Bosyny pow. Kopyczyńce zamordowali 18 Polaków.

W osadzie Broszniów pow. Dolina upowcy uprowadzili 19 młodych Polaków, w tym 1 dziewczynę i ślad po nich zaginął.

We wsi Bruckenthal pow. Rawa Ruska policjanci ukraińscy, upowcy oraz chłopi ukraińscy z okolicznych wsi wymordowali 230 osób: około 45 rodzin polskich, tj. około 180 Polaków oraz 10 rodzin niemieckich, tj. około 50 Niemców. Około 100 osób spalili w kościele i około 100 osób w budynkach. W tej wsi Polacy i Niemcy żyli w sąsiedzkiej przyjaźni (Siekierka..., s. 757 – 758; lwowskie). „W sukurs umundurowanym bandytom przyszły liczne zastępy mołojców z Domaszkowa, Sałaszy i Chlewczan. Ci byli uzbrojeni w widły, siekiery i noże. Zaczęły płonąć pierwsze domy. Wśród zabudowań uwijali się podpalacze i gromady chłopów ukraińskich, grabiąc co się tylko dało. Ulicami, w stronę kościoła, szły tłumy ludzi, otoczone i popędzane przez gromadę żądnych krwi bandytów. Inni buszowali po piwnicach i strychach wywlekając stamtąd ukrytych mieszkańców, pastwiąc się nad nimi i gwałcąc kobiety i dziewczęta. /.../ Zabijano więc w płonących domach, na podwórzach i ulicach, zarzynano dzieci i kobiety, żywcem wrzucano w rozszalały ogień gorejących stodół i szop. W kościele już nie mieścili się skazańcy. Zabijano więc na miejscu. /.../ Największą męczarnię przeżyli ci, których wrzucono do najgłębszej studni Bromerga. Konali tam przez kilka dni. Szczelnie wypełniony ludźmi kościół zamknięto. Na jego drewniane ściany i gontowy dach rzucono butelki z benzyną. Cała budowla stanęła w płomieniach. Jęki i lament żywcem palonych ludzi budził grozę” (ks. Michał Danowski; w: Siekierka..., s. 780 – 790; lwowskie).

W mieście Brzeżany banderowcy podpalili wiele polskich domów, dokonując mordów na Polakach (Sowa...., s. 234).

We wsi Budki Niezabitowskie pow. Kamionka Strumiłowa wymordowali ludność polską (Sowa...., s. 234).

We wsi Budynin pow. Sokal obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 10 Polaków.

We wsi Buszcze pow. Brzeżany na początku marca banderowcy zamordowali co najmniej 11 Polaków, których spalili w kościele. „Piszę do państwa zwracając się równocześnie o pomoc w ustaleniu faktów dotyczących rzezi w wiosce mojego dziadka Mieczysława Dudzińskiego. Pochodził on z miejscowości Buszcze w dawnym województwie Tarnopolskim. W tej chwili dziadziu nie żyje 16 lat. Opieram się na przekazie babci i mojej mamy, którym on opowiadał co się tam działo. Z tego przekazu wynika, że pradziadkowie Michał Dudziński i Anna Dudzińska z domu Bartek, posiadali duże gospodarstwo rolne. Dziadek miał dwóch braci: starszy brat Józef (miał żonę - która zginęła w pogromach) oraz nieznanego z imienia najmłodszego brata (zamordowany przez UPA w trakcie czystki, przebito go bagnetami gdy się ukrywał). Wraz z bratem Józefem w trakcie ucieczki rozdzielili się i nigdy więcej się nie spotkali, a próby odszukania przez różne instytucje spełzły na niczym. Pradziadkowie wraz z większością Polaków zamieszkujących wioskę zostali zaprowadzeni do miejscowego kościoła, gdzie spłonęli po podpaleniu tegoż kościoła. Z posiadanych wiadomości dokładam fakt, że dziadziu był artylerzystą w trakcie obrony Lwowa (1939 rok)” (stankiewicze.com/ludobójstwo.pl ; Bartłomiej Taran, 21.01.2012).

We wsi Bybło pow. Rohatyn banderowcy zamordowali kilkunastu Polaków, którzy nie opuścili swoich domów, w tym kobiety.

We wsi Byszów pow. Podhajce zamordowali 30 Polaków (Kubów..., jw.).

We wsi Celejów pow. Kopyczyńce zamordowali 10 Polaków, w tym rodziny 5 i 4-osobowe.

We wsi Chochoniów pow. Rohatyn zamordowali 31 Polaków, od 6-miesięcznej Władysławy Zalewskiej po 75-letniego Józefa Tusza, całe rodziny, siekierami, nożami i bagnetami, strzelano do uciekających.

We wsi Chocin pow. Kałusz uprowadzili Polaka, który zaginął.

W kol. Cućków pow. Rohatyn zamordowali 22 Polaków, całe rodziny zarąbali siekierami.

We wsi Cuniów pow. Gródek Jagielloński zamordowali 3 Polaków.

We wsi Cygany pow. Borszczów policjanci ukraińscy zamordowali w leśniczówce Polaka, gajowego, oraz 5-osobową rodzinę żydowską (rodziców z 3 córkami), którą ukrywał.  Inni: Janik Jan lat 50 gajowy, zamordowany w leśniczówce przez UPA  (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.). Został zamordowany Jan Janik razem z  przechowywaną u siebie rodziną żydowską (Kubów..., jw.).

We wsi Czachor koło wsi Koszyłowce pow. Zaleszczyki: „Około marca 1944 r. został zam. księgowy Frankel Czesław”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Czarnokoniecka Wola pow. Kopyczyńce banderowcy zamordowali 34 Polaków w wieku 3 – 70 lat z kilku rodzin. Wykaz imienny 26 zamordowanych Polaków (Komański..., s. 229)  uzupełnia prof. Jankiewicz: „W marcu 1944 r. zostali zamordowani: 1. syn i.n. Baran Pauliny l. 7; 2. Domino Anna l. 14; 3. Dziurban Aniela; 4. Kosterkiewicz Ludwik l. 15; 5. Lachowicz Maria l. 20 córka Michała; 6. Lachowicz Anna l. 18 córka Michała; 7. Lachowicz Władysław l. 14 syn Michała; 8. Orłowska Anna l. 40.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Czarnołoźce pow. Tłumacz Ukraińcy zamordowali 30-letniego Polaka, kowala.

We wsi Czehanówka pow. Kosów Huculski Ukraińcy zamordowali mieszkające tutaj 4 rodziny polskie; tj. 18 Polaków, natomiast Huculi ukryli nauczycielkę polską i jej matkę i przechowali do 1946 roku do czasu wyjazdu do Polski.

We wsi Czercze pow. Rohatyn banderowcy zamordowali 6 Polaków, którzy nie opuścili swoich gospodarstw.

We wsi Czeremchów pow. Bóbrka zamordowali 12 Polaków.

W kol. Czerepasznik pow. Równe zaginęło bez wieści 3 dzieci polskich ze wsi Lubomirka Nowa, lat: 13, 14 i 15, gdy jechały po paszę do bydła do swoich gospodarstw.

We wsi Czerkawszczyzna pow. Czortków żona Polaka, Kowalczyka, Ukrainka o imieniu Ołeśka, nie chciała zdradzić miejsca ukrycia męża, więc „powstańcy ukraińscy” zaczęli ją bić. Kiedy i to nie pomogło, dokonali zbiorowego gwałtu, potem udusili i powiesili na haku. Mąż siedział na strychu, skąd zdołał przez słomiany dach wydostać się i uciekł na cmentarz. W nocy przyszedł do zaprzyjaźnionej rodziny świadka, Weroniki Jastrzębskiej. „Wyglądał jak żywy trup, był cały siwiuteńki”. Do ich domu przychodziła tez matka Władysława Wołoszyna, również zamordowanego tej nocy. Opowiadała płacząc, że od kilku dni śni jej się syn, który mówił do niej: „nie płacz mamo, ja leże pochowany w wodzie i jest mi dobrze” – i opisywał, w jakim miejscu spoczywa. Z matką świadka zgłosiły mord Niemcom. Ci wysłali z nimi samochód i kilku policjantów niemieckich. I rzeczywiście, w miejscu, o którym mówiły, znaleziono ciała pomordowanych 5 Polaków, w tym jej syna (Weronika  Jastrzębska; w: Komański..., s. 698).

We wsi Czerniawka pow. Włodzimierz Wołyński upowiec skrytobójczo zastrzelił 18-letniego partyzanta 27 DWAK.

We wsi Czernica pow. Brody: „W marcu 44 r. na łące za wsią Czernica banderowcy zamordowali 26 następujcych mieszkańców: Bączek Piotr, Boj Stanisław, Boj Antonina, Chudzik Katarzyna, jej córki: Janina i Stanisława, Jezierska Magda l. 27, Jezierska Maria l. 61, Kochański Piotr, Krasicki Tadeusz  l. 14, Krzyśków Maria l. 74, Kwasiuk Jan, Łemkowski Iwan (Ukrainiec), Masłowski Bolesław, Masłowski Feliks, Masłowski Józef, Masłowska N., Moliński Julian l. 17, Molińska Józefa l. 14, Molińska Anna l. 50, Piątek Józef l. 42, Szarzyńska N., lzak Franciszek, Wróblewski Zbigniew l. 6, Wróblewska N”. (Kubów..., jw.).

We wsi Czerniów pow. Rohatyn na drodze w lesie banderowcy powiesili na drzewach 4 młodych Polaków jadących po żywność do swoich gospodarstw oraz  zrabowali im konie i sanie. „Zginęli wtedy: 1- 2 Bednarzowie, dwaj bracia, Andrzej, ur. w 1922 r. i Władysław, ur. w 1924 r. 3. Burdzy Kazimierz. 4. Groszek Jan” (Siekierka,,,, s. 396 – 397, stanisławowskie). Trzeci z braci Bednarzów zdołał uciec. Patrz też: „29 luty 1944”.

We wsi Danilcze pow. Rohatyn: „wymordowano kilka rodzin, w tym siostrę mojej babci Marii Pańczuk z d. Zadwórna, Martę Tłuczak wraz z mężem. Zamordowano również małżeństwo Tredy, męża oraz żonę Ludwikę w Ludwikówce - byli to dawni sąsiedzi moich dziadków z Putiatyńców” (Anna Pańczuk, e-mail do autora z 21 lipca 2009. Sz. Siekierka i inni..., na s. 388 podają, że wśród zamordowanych w marcu 1944 roku 40 osób byli: Tłuczak Marian i jego żona Teofila).

W kol. Dąbrowa (Żaków) pow. Kałusz banderowcy obrabowali i spalili kolonie oraz zamordowali 3 Polaków, w tym rodzeństwo: 20-letniego brata i 25-letnią siostrę.

We wsi Demidów pow. Bóbrka banderowcy zamordowali 11 Polaków.

We wsi Derewlany pow. Kamionka Strumiłowa zamordowali 12 Polaków.

We wsi Dobraczyn pow. Sokal zamordowali 4 Polaków.

We wsi Dobrosin pow. Żółkiew na początku marca banderowcy zamordowali 6 rodzin polskich; około 30 Polaków.

W mieście Dolina woj. stanisławowskie zamordowali 4 Polaków, w tym małżeństwo, oraz ciężko poranili młodą dziewczynę (sądzili, że nie żyje).

We wsi Doliniany pow. Gródek Jagielloński zamordowali około 30 Polaków.

We wsi Dołobów pow. Rudki Ukraińcy spalili żywcem starsze małżeństwo polskie.

We wsi Drohomirczany pow. Stanisławów upowcy uprowadzili i zamordowali 7 Polaków, mężczyzn.

We wsi Drysznów pow. Rohatyn zamordowali 1 Polaka.

We wsi Dubie pow. Brody zamordowali 3 Polaków.

We wsi Dubszcze pow. Brzeżany spalili polskie gospodarstwa i zamordowali 14 Polaków.

We wsi Dyniska pow. Tomaszów Lubelski upowcy podczas drugiego napadu zamordowali 15 Polaków.

We wsi Dytiatyn pow. Rohatyn zamordowali co najmniej 24 Polaków, w tym całe rodziny.

We wsi Dziewiętniki pow. Bóbrka uprowadzili ze stacji kolejowej Wybranka do lasu  2 Polaków: młynarza z 12-letnim synem, gdzie przywiązali ich do drzewa i torturowali, m.in. oskalpowali, gdy odnaleziono ich ciała, były już obgryzione przez mrówki do kości.

We wsi Dżurków pow. Horodenka uprowadzili i po torturach zamordowali 14 Polaków.

We wsi Ferdynanówka pow. Gródek Jagielloński obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 10 Polaków.

We wsi Fujna pow. Żółkiew zamordowali 8 Polaków.

We wsi Glinne pow. Lwów zamordowali 4 Polaków.

We wsi Głęboczek pow. Borszczów  w marcu 1944 roku, kilka dni po zabraniu mężczyzn do Wojska Polskiego w wyniku napadów UPA  zginęło czterech Polaków. Henryk Komański i Szczepan Siekierka na s. 38 – 40 podają, że  we wszystkich atakach ukraińskich nacjonalistów zginęło w Głęboczku 128 Polaków i 3 Ukraińców.

We wsi Głuchów pow. Sokal zamordowali 15 Polaków.

We wsi Gorajec pow. Lubaczów zamordowali około 15 Polaków.

W miasteczku Halicz pow. Stanisławów zamordowali 4-osobowa rodzinę polską.

We wsi Herbutów pow. Rohatyn zamordowali ponad 24 Polaków, w większości kobiety i dzieci.

We wsi Hermanów pow. Lwów banderowcy zamordowali 5 Polaków: 4-osobową rodzinę oraz miejscowi Ukraińcy wrzucili żywcem do studni 14-letniego chłopca.

We wsi Hnilcze pow. Podhajce banderowcy zamordowali 4 Polaków: małżeństwo oraz kobietę i mężczyznę.

W mieście Horodenka woj. stanisławowskie zamordowali Polaka, leśnika.

We wsi Horożanka pow. Podhajce zamordowali 8 Polaków.

We wsi Horożanna Wielka pow. Rudki zamordowali 2 Polaków, synów leśniczego.

We wsi Hryniowce pow. Tłumacz zamordowali 78 Polaków.

We wsi Hubin pow. Buczacz wymordowali 12-osobową rodzinę polską Filipowiczów.

We wsi Hucisko Turzańskie pow. Radziechów zamordowali 6 Polaków: matkę, córkę i 3-letnią wnuczkę oraz 3 innych Polaków spalili żywcem w domu tej rodziny.

We wsi Huta koło Narajowa banderowcy wymordowali wszystkich Polaków, których liczby nie ustalono (Sowa ...., s. 235).

We wsi Huta Szklana pow. Kostopol zamordowali 5 Polaków: „Józefa Chorosteckiego siekierą porąbali na pół. Zgwałcili nieletnią” (Dobrzański..., s. 202).

We wsi Jabłonów pow. Kopyczyńce podczas nocnego napadu zamordowali 45 Polaków.

We wsi Jabłonówka pow. Podhajce upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 6 Polaków, którzy pozostali jeszcze we wsi.

We wsi Jamelna pow. Gródek Jagielloński w leśniczówce zamordowali 3-osobową rodzinę leśnika: ojca z synem i synową lat 23. Inni: został uprowadzony przez UPA do lasu gajowy Polański i ślad po nim zaginął, zamordowano także jego córkę (Edward Orłowski: „LEŚNICY..., jw.).

We wsi Jarczowce pow. Zborów uprowadzili 5 Polaków, których zamordowali na polach wsi Zarudy pow. Brzeżany.

We wsi Jaryczów Stary pow. Lwów zamordowali Polaka, młynarza.

We wsi Jaworówka pow. Kałusz zamordowali 9 Polaków: dwie 4-osobowe rodziny z 4 dzieci i kobietę.

W kol. Kalinówka pow. Brzeżany zamordowali 22 Polaków.

W majątku koło miasta Kałusz woj. stanisławowskie banderowcy uprowadzili 4-osobową rodzinę hr. Dzieduszyckiego i zamordowali w pobliskim lesie,  A. L. Sowa podaje (s. 235), że w mieście Kałusz banderowcy zamordowali 230 Polaków.

Na drodze z miasta Kałusz do wsi Tomaszowce w rejonie wsi Kopanki Ukraińcy na początku marca zrabowali konie, furmanki i zboże oraz zamordowali 3 Polaków.

We wsi Kluwińce pow. Kopyczyńce banderowcy ubrani w mundury żołnierzy sowieckich napadli na polskie domy i zamordowali 13 Polaków. Ponieważ mężczyznom udało się uciec i ukryć, „partyzanci” ukraińscy zabrali kobiety i dzieci i odjechali z nimi w kierunku Studnicy – Zofiówki, gdzie je wymordowali, w tym matkę z córkami lat 16 i 19, dziewczyny lat 18 i 20 oraz jednego 12-letniego chłopca.

We wsi Kłodno Wielkie pow. Żółkiew banderowcy spalili 80 budynków i kościół parafialny oraz zamordowali 40 Polaków.

We wsi Kniaźdwór pow. Kołomyja zamknęli w świetlicy 7 młodych Polaków i spalili żywcem.

We wsi Kniaże pow. Śniatyn zamordowali 15 Polaków.

We wsi Knihinicze pow. Rohatyn miejscowi banderowcy zamordowali 10 Polaków.

We wsi Kochanówka pow. Jaworów pod koniec marca Ukraińcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Kociubińczyki pow. Kopyczyńce banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 30 Polaków.

We wsi Kobaki pow. Kosów Huculski obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 35 Polaków.

We wsi Kolińce pow. Tłumacz zamordowali 12 Polaków.

We wsi Komarów pow. Stanisławów zamordowali co najmniej 15 Polaków.

We wsi Konotopy pow. Sokal zamordowali 2 Polaków: ojca z synem.

We wsi Korczmin pow. Tomaszów Lubelski zamordowali 7 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę z dziećmi lat 2 (córka) i 8 (syn).

We wsi Korczów pow. Tomaszów Lubelski zamordowali 10 osób: 8 Polaków oraz Żydówkę z córką (inni: 4 Polaków związali i spalili żywcem w stodole).

We wsi Kościejów pow. Lwów uprowadzili i zamordowali 10 Polaków i 2 Ukraińców z rodzin mieszanych.

We wsi Krechowice pow. Dolina uprowadzili i zamordowali 2 Polaków, kolejarzy.

We wsi Kropiwnik pow. Kałusz: „Zniszczono całą  mazurską kolonię w Kropiwniku oraz wszystkie zabudowania mieszkalne i administracyjne TSP.  Zlikwidowano  około 20 osób”. (Protokoły okręgowego referenta SB OUN z 8 marca 1944 r. dotyczące  likwidacji polskich kolonii w rejonie Kałusza ; w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=111 ).

We wsi Krowica pow. Lubaczów banderowcy zamordowali 7 Polaków.

We wsi Kryłos pow. Stanisławów zamordowali 9 Polaków.

We wsi Krystynopol pow. Sokal zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Krzyworównia pow. Kosów Huculski zamordowali 10 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę stolarza z 2 dzieci -  w tej wsi mieszkał Stanisław Vincenz.

We wsi Kujdanów pow. Buczacz zamordowali 3 Polaków.

We wsi Kulików pow. Radziechów Ukraińcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Kurdwanówka pow. Buczacz miejscowi Ukraińcy napadli na dwa domy polskie i zamordowali 6 Polaków. Zarąbali siekierą 16-letnią Jadwigę Skotnicką, 9-letniemu Bronisławowi Skotnickiemu odrąbali ręce i nogi żądając podania miejsca ukrycia się matki i sióstr. Zarąbali siekierami 70-letnią Petronelę Wójdę, około 50-letnie małżeństwo Anielę i Michała Wójdów oraz spalili żywcem ich 6-letnią córkę. Ocalała 16-letnia Genowefa Skotnicka z raną ciętą siekierą w głowę i odciętym uchem oraz jej 45-letni ojciec z raną ciętą w głowę. Mordercy odszukali go w maju 1944 roku we wsi Olesza i zamordowali.

W miasteczku Kuty pow. Kosów Huculski; „Którejś nocy usłyszała głośne krzyki i jęki. – Mówiono, że to inżynier Zaręba. Jak Chrystus został ukrzyżowany. Przybili mu ręce gwoździami. On tak strasznie jęczał... – mówi z trudem Terlecka. „Boże mój, Boże, za co Ty mnie karzesz? Co ja Ci takiego złego zrobiłem? Skróć moje męki!”. Także pewien młody piekarczyk, schwytany przez UPA, modlił się przed śmiercią i wzywał Boga na pomoc” (Aleksandra Solarewicz: „Gwiazda wycięta na piersiach”, w: „Niezależna Gazeta Polska” z 3 kwietnia 2009, wspomnienia Krystyny Terleckiej).

We wsi Landestreu – Mazurowo pow. Kałusz banderowcy zamordowali 30 Polaków.

We wsi Leszczatów pow. Sokal obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 20 Polaków.

We wsi Leśniki pow. Brzeżany zamordowali 6 Polaków.

We wsi Leśniowice pow. Gródek Jagielloński zamordowali 2 Polaków.

We wsi Liliatyn pow. Brzeżany zamordowali 15 Polaków.

We wsi Lipica Górna pow. Rohatyn zamordowali 30 Polaków, w tym dwie 7-osobowe rodziny.

We wsi Lubliniec Nowy pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków: ojca z córką.

We wsi Lutowiska pow. Lesko upowcy wrzucili granaty do kościoła podczas mszy zabijając 15 Polaków.

We wsi Łachodów pow. Przemyślany zamordowali 7 Polaków, w tym matkę z 4 dzieci.

We wsi Łany pow. Stanisławów zamordowali 16 Polaków.

We wsi Łany Sokołowskie pow. Stryj miejscowi banderowcy oraz chłopi ukraińscy z sąsiednich wsi obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 30 Polaków.

We wsi Łubianki Wyższe pow. Zbaraż Ukraińcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Łuczyńce pow. Rohatyn banderowcy obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 25 Polaków, w tym całe rodziny.

We wsi Machnów pow. Sokal (Tomaszów Lubelski) zamordowali 4 rodziny polskie,  tj. 18 Polaków.

We wsi Madziarki pow. Sokal na początku marca banderowcy uprowadzili 3 Polaków, w tym kobietę, po których ślad zaginął.

We wsi Magdalówka pow. Skałat upowcy zamordowali 11 Polaków. 33-letnią Stefanię Kozlowską zatłukli kijami. Jej 7-letni syn Eugeniusz był duszony przez „powstańca” ukraińskiego i gdy przestał charczeć rzucony pod łóżko. Po kilku godzinach odzyskał przytomność, pobiegł do sąsiada, który mu pożyczył konia i konno pojechał do swego dziadka w Kozówce pow. Tarnopol.

We wsi Magierów pow. Rawa Ruska na początku marca banderowcy zamordowali 1 Polkę.

We wsi Majdan pow. Czortków zamordowali 120 Polaków (Sowa..., s. 234).

We wsi Majdan pow. Stanisławów spalili 10 gospodarstwa polskich i zamordowali 14 Polaków.

We wsi Małowody pow. Podhajce zamordowali 6 Polaków.

We wsi Maniawa pow. Nadwórna zamordowali 2 rodziny polskie; tj. 8 Polaków.

W kol. Marysin pow. Tomaszów Lubelski uprowadzili do lasu i zamordowali 7 Polaków.

We wsi Medenica pow. Drohobycz zamordowali 21-letniego Polaka.

We wsi Michałówka pow. Rawa Ruska zamordowali 26 Polaków.

We wsi Miętkie pow. Hrubieszów zamordowali 4 Polaków, wysiedleńców z Poznańskiego.

We wsi Mierów pow. Radziechów policjanci ukraińscy z żandarmerią niemiecką, po donosie Ukraińców, że Polacy współpracują z partyzantką sowiecką, dokonali pacyfikacji paląc wszystkie zabudowania i mordując 123 Polaków.

Między wsią Modryń a wsią Modryniec pow. Hrubieszów upowcy wyłapali na szosie 20 Polaków, obrabowali i zamordowali, a zwłoki spalili w stodole.

Między wsią Modryń a kol. Sahryń pow. Hrubieszów znaleziono zwłoki zamordowanej nagiej 14-letniej dziewczynki polskiej, wbitej na pal, pochodzącej z Sahrynia (Jastrzębski..., s. 115, lubelskie).

W nadleśnictwie Mosty Wielkie pow. Żółkiew został zamordowany razem z żoną przez  UPA leśniczy o nazwisku Guzik, jego córkę i syna zamordowano wcześniej, w styczniu 1944 r.

We wsi Moszkowce pow. Kałusz banderowcy uprowadzili i zamordowali 11 Polaków.

We wsi Mukanie pow. Radziechów obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 20 Polaków.

We wsi Mużyłowice pow. Jaworów uprowadzili 5 Polaków, którzy zaginęli.

We wsi Nakwasza pow. Brody zostało zamordowanych przez Ukraińców 12 Polaków i 1 Ukrainka: Buczkowski N. l. 55, jego żona i syn, Kowal Florian l. 55, jego żona Janina, Kozak Anna l. 30, Kozak Aleksandra l. 3, Radecki Marcin l.50, Seryfko Wiera (Ukrainka), Węgrzynowska Maria l. 50, jej córka Maria l. 15, Węgrzynowska Rozalia l. 60, Żurkowska Maria l. 55 (Kubów..., jw.).

We wsi Neudorf pow. Sambor uprowadzili i zamordowali 6 Polaków.

We wsi Nikotycze pow. Włodzimierz Wołyński oddział AK „Piotrusia” w jednej z chat odnalazł zakłute bagnetem małżeństwo polskie z ich córką z głową przeciętą na pół siekierą , w tym czasie  z ukrycia Ukrainiec zastrzelił 1 partyzanta AK.

We wsi Niżborg Nowy pow. Kopyczyńce upowcy zamordowali 6 Polaków, w tym 3-osobową rodzinę zarąbali siekierami oraz sierotę, małą Hucułkę, wychowywaną w tej rodzinie.

We wsi Nowiny pow. Jaworów na początku marca banderowcy podpalili polskie domy i zamordowali 9 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę leśniczego.

We wsi Nowosiółka Kostiukowa pow. Zaleszczyki zamordowali 10 Polaków,  w tym uprowadzili z domu 28-letniego Szczernanowicza – jego zwłoki miały połamane kości u rąk i liczne poparzenia.

We wsi Nowosiółki pow. Podhajce zamordowali 19-letniego Polaka.

We wsi Obroszyn pow. Grodek Jagielloński zastrzelili 20-letniego Polaka.

We wsi Obrowiec pow. Hrubieszów banderowcy ze wsi Brodzica uprowadzili 2 Polaków z wozami i końmi i ślad po nich zaginął.

We wsi Odaje ad Słobódka pow. Tłumacz banderowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską z 2 dzieci.

We wsi Ohladów pow. Radziechów zamordowali 12 Polaków.

We wsi Olchowiec pow. Brzeżany zamordowali 10 Polaków.

We wsi Oleszów Tłumacz zamordowali 11 Polaków.

We wsi Opłucko pow. Radziechów obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 22 Polaków.

We wsi Opoka pow. Drohobycz zamordowali 4 młodych Polaków: dziewczynki lat 15 i 17 oraz chłopców lat 13 i 19.

We wsi Oryszkowce pow. Kopyczyńce obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 50 Polaków.

We wsi Pałahicze pow. Tłumacz podczas nocnego napadu upowcy powiązali schwytanych Polaków drutem kolczastym, zamknęli w stodole i żywcem spalili, 25 Polaków.

We wsi Parchacz pow. Sokal banderowcy pokłuli bagnetami 4 dzieci z rodziny polsko-ukraińskiej (matka Ukrainka): trzech chłopców wielu 11 – 18 lat i dziewczynkę lat 16,  jednego chłopca wrzucili do suchej studni, drugiego na dno bunkra z czasów wojny, trzeciego zakopali żywcem płytko w ziemi, dziewczynkę wrzucili do rzeki Sołokiji. W tym czasie nadjechali żandarmi niemieccy i chłopców uratowali, natomiast dziewczynka w cudowny sposób dotarła do ciotki, gdzie była matka (Siekierka..., s. 1016, lwowskie).

We wsi Pasieczna pow. Stanisławów zamordowali 30 Polaków, w tym 22 pracowników  kopalni.

We wsi Peratyn pow. Radziechów zamordowali 2 Polaków, zarządcy majątku w gardło wbili zaostrzony kołek.

We wsi Perehińsko pow. Dolina banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie i kościół rzymskokatolicki oraz zamordowali 10 Polaków, w tym matkę z 3-letnią córką. Uprowadzili do bunkra 25-letnią Eugenię Czanerlę i jej przyrodnią siostrę 19-letnią Józefę Raczyńską. Tam je trzymali przez kilka dni i gwałcili, a następnie zamordowali (Siekierka..., s. 23, stanisławowskie). „Pewnego dnia do Alojzego Czanerle przyjechał znajomy Ukrainiec z Perehińska, który powiedział, że Eugenia Czanerle z córką Martą i Józefą Raczyńską zostały uprowadzone z domu i trzymane w bunkrze, tam gwałcone i grozi im śmierć. Ta wiadomość się sprawdziła, obie kobiety z dzieckiem nigdy do domu nie powróciły. Zostały zamordowane” (Maria Bolesława Gurska.; w; Siekierka..., s. 60 – 61 oraz podpis pod fotografią na s. 105; stanisławowskie).

W kolonii Peresołowice woj. lubelskie: „W toku prowadzonego postępowania przygotowawczego przeprowadzono czynności, które pozwoliły na ustalenie, iż w kwietniu 1944 r. w miejscowości Kolonia Peresołowice, ukraińscy nacjonaliści, w nieustalony bliżej sposób, najprawdopodobniej poprzez oddanie do pokrzywdzonych śmiertelnych strzałów, dopuścili się zabójstw Antoniny i Franciszka małżonków W., Szczepana K., Stanisława M., Stanisława T., mężczyzn o nazwiskach K., G. oraz B.” (IPN Lublin,S. 61/08/Zi )

We wsi Petlikowce Nowe pow. Buczacz banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie i plebanie oraz zamordowali 12 Polaków.

We wsi Pietnice pow. Dobromil zamordowali 2 Polaków.

We wsi Piłatkowce pow. Borszczów został zamordowany: Duś Franciszek l. 22 oraz Jaryj Michał l. 30, ukraiński policjant (za odmowę mordowania Polaków).

We wsi Pistyń pow. Kosów Huculski miejscowi banderowcy obrabowali gospodarstwa polskie, część spalili i zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków.

We wsi Piszczatyńce pow. Borszczów banderowcy zamordowali 2 Polaków, byli to: Konopacki N. l. 36 i jego syn l.10.

We wsi Pniatyń pow. Przemyślany upowcy zamordowali 3 rodziny polskie, tj. 12 Polaków.

We wsi Pobereże pow. Stanisławów zamordowali na drodze 1 Polaka.

We wsi Poczapy pow. Złoczów zamordowali małżeństwo: Ukraińca i jego żonę Polkę. Nie wykonał on rozkazu zamordowania żony i córki. Córkę zamordowali podstępnie we wrześniu 1944 roku wywołując ją z domu w Stanisławowie, dokąd uciekła.

We wsi Podbatyjów pow. Radziechów zamordowali Józefę Marcinkowską.

We wsi Podhajczyki pow. Kołomyja obrabowali i spalili wieś oraz zamordowali ponad 40 Polaków.

We wsi Polany pow. Krzemieniec upowcy używając podstępu przywieźli na furmankach Polaków ze wsi Kinachowiec pod studnie o głębokości 60 –70 metrów, tutaj siekierami, nożami i bagnetami wymordowali ich i wrzucili do studni, którą zasypali gruzem i ziemią, około 70 Polaków  (Siemaszko..., s. 470 – 471).

We wsi Porohy pow. Nadwórna upowcy na drodze zamordowali 8 Polaków.

We wsi Postołówka pow. Kopyczyńce obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 14 Polaków.

We wsi Posuchów pow. Brzeżany zamordowali 8 Polaków oraz ograbili gospodarstwa polskie.

We wsi Potoczany pow. Brzeżany zamordowali 5 Polaków.

We wsi Potok w sołectwie Batyjów pow. Radziechów zamordowali co najmniej 11 Polaków.

We wsi Poturzyce pow. Sokal zamordowali 4-osobową rodzinę polską z 2 dzieci oraz pod koniec marca 14 Polaków i 1 Ukraińca.

We wsi Potutory pow. Brzeżany zamordowali 6 Polaków.

We wsi Poznanka Hetmańska pow. Skałat obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 19 Polaków i 2 Ukraińców.

We wsi Probóżna pow. Kopyczyńce zamordowali 16 Polaków i 4 żołnierzy sowieckich, którzy zanocowali we wsi.

We wsi Przeniczniki pow. Tłumacz zamordowali 19 Polaków.

We wsi Przerośl pow. Nadwórna banderowcy oraz miejscowi Ukraińcy zamordowali ponad 24 Polaków.

We wsi Pustomyty pow. Lwów upowcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Puźniki pow. Buczacz zamordowali żołnierza AK Czesława Gluza l. 19 i NN. ps. “Kowalski”.

We wsi Radcza pow.  Stanisławów zamordowali 2 Polaków: ojca z córką.

W mieście Rawa Ruska woj. lwowskie banderowcy zatrzymali pociąg, w którym w trzech wagonach towarowych znajdowali się uciekinierzy z okolic, podpalili wagony z ich dobytkiem oraz zamordowali 28 Polaków, natomiast w szpitalu zmarła 78-letnia nauczycielka polska, której banderowcy odcięli język.

We wsi Rosochowaniec pow. Podhajce zamordowali 10 Polaków;  m.in. powiesili małoletniego chłopca o nazwisku Stanisawiszyn a jego rodziców spalili żywcem.

We wsi Rozworzany pow. Przemyślany młody Ukrainiec odrąbał głowę matce, gdyż była Polką.

W miasteczku Rożniatów pow. Dolina  banderowcy zamordowali w biały dzień na rynku miasteczka Polaka Matykiewicza, rzucając w niego butelkami oraz 3 innych Polaków, po uprowadzeniu do lasu.

We wsi Rublin pow. Buczacz banderowcy zamordowali 20 Polaków (Sowa..., s. 234). Zginęli: Cyganiuk Piotr, Feduszyńska Anna, Głowacki Kazimierz, Hutnik Józef, Hrycak N., Kapusz Wasyl (Ukrainiec), Kohutyńska Maria, Kuszyk Stefan, Midura Władysław, Padlewski Albin, Padlewska Emilia, Piotrowski Stanisław, Sadlak Jan, Sadlak Michał, Siwa Maria, Szczepański Franciszek, Szczepański Ludwik, Szczepański Stanisław, Szmigielski Jurek, Truszkiewicz Stefan, Wagner Piotr (Kubów..., jw.).

We wsi Rusin pow. Sokal zamordowali 10 Polaków: 5 dzieci (w tym 2-miesięczne i 3 dziewczynki lat 8 – 13), 2 kobiety i 3 mężczyzn lat 20 – 27.

We wsi Rybniki pow. Brzeżany obrabowali 42 gospodarstwa polskie, 39 spalili i zamordowali co najmniej 10 Polaków.

We wsi Rybno pow. Kosów Huculski upowcy wymordowali 36 Polaków, „część ofiar została zamordowana i palona w miejscowym kościele parafialnym” (Siekierka…, s. 289, stanisławowskie). Tylko jeden mężczyzna był zabity strzałem w głowę, resztę zakłuli nożami lub roztrzaskali ofiarom głowy. „W kuchni leżała pocięta nożami kobieta. Nie poznałyśmy jej. Później się okazało, że była to Sabina Zielińska, którą banderowcy zaciągnęli z drogi do domu Banerów i tam zamordowali. /.../ Wujek leżał martwy na podłodze, obok niego jego córka Krysia. Wujka Kulbickiego banderowcy zabili strzałem w głowę, Krysię posiekano nożami” (Jastrzębski..., s. 234; stanisławowskie).

We wsi Rypianka pow. Kałusz banderowcy zamordowali 7 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę z 2 dzieci.

We wsi Sahryń pow. Hrubieszów Ukraińcy zamordowali Polkę, żonę Ukraińca, który sam ją przyprowadził w miejsce, gdzie mu nakazali; inni: upowcy uprowadzili i zamordowali 23-letnią Polkę, żonę Ukraińca.

We wsi Samołuskowce pow. Kopyczynce banderowcy zamordowali 8 Polaków.

We wsi Sarnki Dolne pow. Rohatyn zamordowali 3 Polaków, w tym 2 kobiety (wg  S. Jastrzębskiego zamordowali 8 Polaków: 5 mężczyzn, 3 kobiety, w tym 20-letnią oraz 2 Ukraińców i 1 Żyda).

We wsi Serniawa pow. Równe upowcy zamordowali 80-letnią Polkę: otrzymała cios siekierą i 16 ran kłutych,  jej dom obrabowali i zabrali krowę.

We wsi Siekierzyńce pow. Kopyczyńce zamordowali 25 Polaków.

We wsi Sielce k. Żółkwi banderowcy zamordowali 150 rodzin polskich (Sowa..., s. 234).

We wsi Siemiginów pow. Stryj zamordowali 50 rodzin polskich, około 300 Polaków (Sowa..., s. 235  podaje, że dotyczy to wsi Sierniginów i Zulin pod Stryjem: „miejscowego księdza, po odcięciu rąk i nóg spalono”, podaje też dalej o mordach dokonanych na Polakach: Wolica – 40 rodzin polskich, Zawoja pod Sokalem – 26 Polaków, Kałusz – 230 Polaków, Sielce koło Żółkwi – 150 rodzin polskich).

We wsi Siechów pow. Stryj banderowcy zamordowali w nocy 8 Polaków.

We wsi Skorodyńce pow. Czortków zamordowali 4 Polaków, w tym kobietę w zaawansowanej ciąży i jej 4-letniego syna. „Z opowiadań świadków dowiedziałam się, że banderowcy torturowali mego ojca: przypiekali go rozpalonym żelazem, wsadzali do nagrzanego pieca chlebowego, obcięli mu uszy i język, a po zamordowaniu zwłoki wrzucili do głębokiej studni, obok starej, nie zamieszkałej leśniczówki miedzy wsią a lasem w kierunku wsi Byczkowice. Gdy zginął miał 40 lat” (Halina Grabowiecka; w: Komański..., s. 697).

We wsi Słoboda Równiańska pow. Kałusz obrabowali i zamordowali mieszkające tutaj 2 rodziny polskie, tj. 9 Polaków.

We wsi Słobódka pow. Brzeżany zamordowali 9 Polaków i 1 Ukraińca.

We wsi Słobódka Turylecka pow. Borszczów obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 16 Polaków.

We wsi Snowicz pow. Złoczów zamordowali 5 Polaków, w tym 4 kobiety.

We wsi Sokale pow. Kamionka Strumiłowa zamordowali 3 rodziny polskie, tj. 14 Polaków.

We wsi Stanisławczyk pow. Brzeżany zamordowany został Jabłoński Franciszek l. 60.

We wsi Stanisłówka pow. Żółkiew zamordowali 11 Polaków.

We wsi Stare Sioło pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Stawczany pow. Gródek Jagielloński zamordowanych zostało w czasie napadu bandy UPA na wieś Ferdynandówka 3 Polaków NN, pracowników leśnictwa.

We wsi Stawki Kraśnieńskie pow. Skałat zamordowali małżeństwo: Polkę i Ukraińca.  

We wsi Stefanówka pow. Kałusz upowcy wdarli się do kościoła w którym schroniła się ludność polska i wymordowali 250 – 300 Polaków.

We wsi Styberówka pow. Brody banderowcy zamordowali 5-osobową polską rodzinę Krawczuków.

We wsi Suszczyn pow. Trembowla banderowcy zamordowali 16 Polaków, którzy nie zdążyli uciec ze swoich gospodarstw.

We wsi Szrańczuki pow. Brzeżany obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 16 Polaków.

We wsi Szczepanowce pow. Kołomyja zamordowali 8 Polaków, którzy nie opuścili swoich gospodarstw.

We wsi Szwejków pow. Podhajce zamordowali Polaka, kościelnego.

W mieście Śniatyn woj. stanisławowskie zamordowali 3 Polaków.

We wsi Święty Stanisław pow. Stanisławów banderowcy zatrzymali na drodze 4 młodych Polaków lat 17 – 20 i powiesili ich na przydrożnych słupach telefonicznych.

We wsi Świstelniki pow. Rohatyn zamordowali 9 Polaków.

W okolicach wsi Tarnoszyn pow. Rawa Ruska (Tomaszów Lubelski): „Kolejny akt zbrodni rozegrał się na początku marca 1944 r. Patrol z sotni „Bradziaga” pojmał w okolicy Tarnoszyna czterech Polaków. Powiązano ich drutami i wrzucono do drewnianej stodoły, którą podpalono. Polacy spłonęli żywcem.” (Marian Adam Stawecki: „.Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim”; "Tygodnik Tomaszowski" nr 12 z 20 marca 2012 r. ; za: http://www.tygodniktomaszowski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=304%3Ahistoria-rajd-mierci&catid=5%3Ahistoria&Itemid=7 ;14.04.2012).

We wsi Tatarów pow. Nadwórna zamordowali 15 Polaków.

We wsi Tatarynów pow. Rudki zamordowali 4-osobową rodzinę polską gajowego z 2 dzieci.

W mieście Tłumacz woj. stanisławowskie zamordowali 1 Polaka.

We wsi Tołszczów pow. Lwów miejscowi banderowcy zamordowali swoich sąsiadów – 12 Polaków, w tym dziewczęta.

We wsi Tomaszowce pow. Kałusz banderowcy spalili żywcem 2 Polki: matkę z 20-letnią córką.

We wsi Trędowacz pow. Złoczów obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 40 Polaków.

We wsi Trościaniec pow. Buczacz napadnięci przez UPA Polacy podjęli obronę, część uciekła do Borszczowa, ilość ofiar nie jest znana.

We wsi Tudiów pow. Kosów Huculski bojówkarze SB-OUN zamordowali 6 Polaków oraz księdza greckokatolickiego Śliwińskiego z synem za sprzyjanie Polakom.

We wsi Turki pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy powiesili na drzewie 1 Polkę.

We wsi Turynka pow. Żółkiew banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 10 Polaków.

We wsi Tuszków pow. Sokal zamordowali 8 Polaków.

We wsi Uhnów pow. Rawa Ruska zamordowali 70 Polaków.

We wsi Uhrynów pow. Kałusz zaginęły bez wieści 2 mieszkające tutaj rodziny polskie, tj. 9 Polaków.

We wsi Uhrynów pow. Stanisławów miejscowi banderowcy zamordowali 20 Polaków.

We wsi Uniów pow. Przemyślany (prawdopodobnie 11 marca 1944) banderowcy zamordowali 19 Polaków i 1 Ukraińca, męża Polki. 4-osobową rodzinę Golańskich oraz rodzeństwo Stasiuków spalili żywcem z domami; Polkę, żonę Ukraińca, powiesili na czereśni.

W majątku Usicze pow. Łuck banderowcy zabrali razem z końmi 3 Polaków, pracowników kuźni, którzy zaginęli bez wieści.

We wsi Waleśnica Leśna pow. Nadwórna banderowcy z okolicznych wsi zamordowali 10 Polaków.

We wsi Werchrata pow. Rawa Ruska (Tomaszów Lubelski) banderowcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską gajowego.

We wsi Wiązowa pow. Żółkiew zamordowali 16 Polaków.

We wsi Widynów pow. Śniatyn zamordowali 3-osobową rodzinę polską: dziadków z 14-letnim wnukiem.

We wsi Wierzbów pow. Brzeżany obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 20 Polaków.

We wsi Wierzchnia pow. Kałusz obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 12 rodzin polskich, tj. około 60 Polaków.

We wsi Winiatyńce pow. Zaleszczyki Ukraińcy uprowadzili Polaka, który zaginał.

We wsi Witków Nowy pow. Radziechów złapali podczas pracy w lesie Jana Dobrowolskiego, oblali go smołą i żywcem spalili

We wsi Wiszenka pow. Mościska banderowcy uprowadzili 4 Polaków, którzy zaginęli.

We wsi Wola Wysocka pow. Żółkiew zamordowali 199 Polaków. W jednej mogile spoczęło 187 Polaków – jak podał ks. bp Wincenty Urban. Siekierka...., s. 1140 podaje, że w marcu 1944 roku banderowcy w okrutny sposób zamordowali 11 osób, a następnie 187 osób pochowanych w jednej mogile. Motyka napad datuje na początek kwietnia 1944 roku, jest więc możliwe, że to wówczas zamordowanych zostało 187 Polaków.

We wsi Wolica pow. Żółkiew w przysiółku Wieczorki pod koniec marca zamordowali i wrzucili w przerębel do stawu 14 Polaków z 3 rodzin, w tym dzieci od 1 roku życia.

We wsi Wolica Komarowa pow. Sokal zamordowali 22 Polaków, całe rodziny.

We wsi Wołczyniec pow. Stanisławów spalili kilka zagród polskich i zamordowali 6 Polaków.

We wsi Wołków pow. Lwów podczas napadu na przysiółek Zagóra banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 20 Polaków.

We wsi Wólka Łańcuchowska pow. Lubartów pod koniec marca oddziały ukraińskie i niemieckie zamordowały 10 osób: 6 Polaków, 2 Rosjan i 2 Żydów.

We wsi Wronowice pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy z Sahrynia zamordowali 2 Polaków, nauczyciela i oficera AK.

We wsi Wróblaczyn pow. Rawa Ruska banderowcy zamordowali 30 Polaków.

We wsi Wulka pow. Brzeżany zamordowali 4 Polaków, w tym 17-letnią dziewczynę.

Na stacji kolejowej Wybranka pow. Bóbrka zatrzymali Polaka oraz jego syna, Stanisława, lat ok. 12 – 14, młynarza ze wsi Dziewiętniki. Uprowadzili ich do lasu, przywiązali do drzewa i po torturach, m.in. oskalpowaniu, zamordowali. Gdy odnaleziono ich zwłoki, były to już kości ogryzione przez mrówki.

We wsi Zadwórze pow. Przemyślany zamordowali 11 Polaków (Kubów..., jw.).

We wsi Zakrzewce pow. Tłumacz na początku marca miejscowi upowcy zamordowali 14 Polaków.

We wsi Zaleśce pow. Bóbrka banderowcy uprowadzili i zamordowali 1 Polaka.

We wsi Załuże pow. Włodzimierz Wołyński pod koniec marca w zasadzkę wpadł i został zamordowany przez upowców 1 partyzant 27 DWAK.

We wsi Zameczek pow. Żółkiew Ukraińcy zamordowali 3 Polaków.

W kol. Zaręka pow. Hrubieszów upowcy wymordowali prawie całą ludność polską, liczby ofiar nie ustalono.

We wsi Zarwanica pow. Złoczów banderowcy zamordowali 19-letniego Polaka.

We wsi Zastawie (Katarzynówka) pow. Horochów zamordowali 5 Polaków, wśród których był nauczyciel Palka, lat ok. 40. Zwłoki ofiar znaleziono w pobliskim lesie.

We wsi Zawadów pow. Lublin oddział ukraińsko-niemiecki zamordował 3 Polaków, 2 Rosjan i 1 Żyda.

We wsi Zawałów pow. Podhajce banderowcy uprowadzili, zgwałcili i zamordowali 2 dziewczyny polskie: 17-letnią Lidię Kordas  i 20-letnią Julię Niemiec.

We wsi Zawój pow. Kałusz uprowadzili 10 Polaków, w tym dyrektora miejscowej fabryki, którzy zaginęli bez wieści.

We wsi Zełuck pow. Sarny miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 polskie rodziny.

We wsi Zielencze pow. Trembowla  (należącej do sołectwa Załawie) kilku „partyzantów”  ukraińskich usiłowało uprowadzić z domu młodą Polkę, ale wobec jej oporu i oporu matki, bardzo pobili matkę a jej 16-letnią córkę Genowefę Malarczyk zakłuli bagnetami.

We wsi Zielona pow. Kopyczyńce: „W marcu 1944 r. zostali zam. Polacy: 20 osób NN.”  (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Zielona pow. Nadwórna miejscowi banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 10 Polaków.

We wsi Zielów pow. Gródek Jagielloński banderowcy zamordowali 15 Polaków.

We wsi  Złaźne pow. Kostopol, w części zwanej Polska Kolonia Złaźna na początku marca  upowcy zamordowali około 30 Polaków. Cudem przeżyła Polka rozebrana do naga i pocięta na całym ciele nożami, druga ciężko ranna przeczołgała się przez most na Horyniu do Janowej Doliny. W marcu 1943 r. mieszkanka kol. Klin Stawecki uciekająca samotnie do Janowej Doliny została przez upowców rozebrana do naga i pocięta na całym ciele nożami, po czym wrzucona do dołu za stodołą ukraińskiego gospodarza. Wyciągnęła ją stamtąd Ukrainka – właścicielka stodoły i przewiozła na drugi brzeg Horynia do Janowej Doliny (Siemaszko..., ss. 228-229). Ponadto z rzeki Horyń wyłowiono kilka ciał pomordowanych, nie widomo ile popłynęło dalej z nurtem rzeki.

We wsi Zofiówka w sołectwie Howiłów Wielki pow. Kopyczyńce banderowcy zamordowali co najmniej 22 Polaków.

We wsi Zuszyce pow. Gródek Jagielloński zamordowali 5 Polaków.

We wsi Żniatyn pow. Sokal w nocy spalili polskie gospodarstwa, kościół i plebanie oraz zamordowali 72 Polaków.

We wsi Żółtańce pow. Żółkiew spalili żywcem w domu 4-osobową rodzinę polską: dziadków z wnukami lat 5 i 7.

We wsi Żuratyn pow. Kamionka Strumiłowa zamordowali 12 Polaków.

We wsi Żużel pow. Sokal zamordowali 1 Polaka.

 

W marcu 1944 roku na Lubelszczyznę zaczęły przybywać liczne oddziały UPA z Wołynia, a nawet z Karpat. Ustaliła się 120 kilometrowa linia frontu pomiędzy UPA a AK-BCH w powiecie hrubieszowskim i tomaszowskim w woj. lubelskim.

-  1945 roku:

W miejscowości Barysz pow. Buczacz Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, w tym małżeństwo.

W e wsi Baworów pow. Tarnopol zamordowali 1 Polaka, Michała Konopnickiego.

We wsi Biały Potok pow. Czortków  na drogach prowadzących do Białego Potoku zginęli: Bednarz Jan l. 19, Pilipiec Krzysztof l. 17, Florków Michał l. 19, Kilimik Piotr l. 49, Pronin Antoni (Rosjanin), opiekun samoobrony we wsi.

We wsi Byczkowce pow Czortków: „W masowym mordzie w Byczkowcach zginęło 106 Polaków. Byli to: Andrejczuk Szczepan, Aniela, Antoni, Bronisława i jej dwoje dzieci, Bałabuch Mikołaj, Anna, Wiktoria, Bandura Grzegorz, jego żona Maria i syn Władysław, Bandura Zofia, Bandura Józefa jej córka Stanisława i syn Kazimierz, Bandura Józef, Marcin, Jan, Biłan Jan, Błaszków Anastazja, Wanda, Franciszek i jego żona Karolina oraz syn Jan, Bożek Józef, Chmieluk Michał, Zofia, Czyżyk Zofia, Demnicki Teodor, Gałowska Katarzyna, Podruczna Anna i jej syn Stanisław, Podruczny Ludwik i jego żona Helena, syn Franciszek i ich służąca, Proskórnicki Józef, Karolina, Antoni, Antonina, Sitko Mikołaj, Magdalena, Bronisława, Jan, Władysława, Ludwik, Sitko Emilia, Słoik Katarzyna i jej syn Józef oraz córka, Szandała Katarzyna, Anna, Jan, Szatkowski Antoni, Bronisława, Szczepańska Bronisława, Ludwik, Anna i jej synowie: Tomasz i Władysław, Szewczuk Jan i jego żona Maria, Harmatiuk Jan, Józef i jego żona, Michał, Hryncyszyn Emilia, Jadżyn Franciszka i Jan, Kowalczyk Maria, Kret Jan, Magdalena, Lipnicka Karolina, Anna, Makuszyński Michał, Marcinków Mikołaj, Anna i Anna II, Zofia i dwoje jej dzieci, Muryn Stefania, Podruczny Piotr i Maria, Szewczuk Maria, Jan II i jego żona Maria, Sztagran Michalina, Walków Maria, Stanisław, Walków N. – babcia, Michalina, Kazimierz, Wielgosz Michał l. 65, Anna l. 63, Katarzyna l. 31, Maria l. 29, Wojczyszyn Jan i córka Rozalia, Stanisław, Tadeusz, Woźny Franciszek, jego córka Franciszka i synowa Zofia, Zatylny Stanisław” (Kubów..., s. 57 – 58). Komański i Siekierka na s. 185 – 186 podają, że w tej wsi w latach 1942 – 1946 z rąk bojówkarzy z OUN-UPA zginęło 108 Polaków.

We wsi Chartanowce pow. Zaleszczyki zamordowali 8 Polaków, którzy wrócili do swoich gospodarstw po żywność, w tym w bestialski sposób ojca z 17-letnim synem.

We wsi Chlebowice Świrskie pow. Przemyślany został zamordowany przez banderowców Bazyli Muzyka.

We wsi Cisowa pow. Przemyśl miejscowi Ukraińcy zamordowali `12 Polaków: 5-osobową rodzinę oraz w zasadzce w lesie 7 Polaków.

We wsi Czaplaki pow. Jaworów upowcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Czyżów pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: matkę z synem.

We wsi Dragonówka pow. Tarnopol zamordowali Polaka Bronisława Chodorskiego.

We wsi Dublany pow. Sambor zamordowali 2 Polaków, w tym 22-letnią dziewczynę.

We wsi Dźwiniaczka pow. Borszczów upowcy zastrzelili 21-letniego Polaka. Inni: zostali zamordowani: Hołub Władysław oraz kilka innych ofiar, których nazwisk nie ustalono (Kubów..., jw.).

We wsi Gaje Starobrodzkie pow. Brody Ukraińcy  zamordowali 3 Polaków.

We wsi Gruszka pow. Tłumacz upowcy zamordowali 12 Polaków: 6-osobową rodzinę kowala i jego krewnych (wszystkich, tj. 11 osób, zarąbali w łóżku podczas snu) oraz mężczyznę, którego porąbali na kawałki i w rzucili je do rzeki Dniestr (był to Rudolf Goszpit).

We wsi Hlibów pow. Skałat zamordowali 43 Polaków oraz  2 Rosjanki, nauczycielki.

We wsi Hruszowice pow. Jaworów obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz uprowadzili i zamordowali 10 Polaków.

We wsi Ihrowica pow. Tarnopol zamordowali 3 Polki: matkę z córkami lat 7 i 13.

We wsi Iwanie Złote pow. Zaleszczyki zamordowali 5 Polaków, w tym matkę z 2 synami.

We wsi Jacowce pow. Zborów zamrdowali 5 Polaków (Kubów..., jw.).

We wsi Jazienica Polska pow. Kamionka Strumiłowa: „W marcu 45 r. zamordowani zostali w Jazienicy Polskiej: Baraniec Maria, Zawierucha Aleksy, Kaszel Stefan i 5 osób o nieustalonych nazwiskach.” (Kubów..., s. 60).

We wsi Jezierna pow. Zborów zamordowali 4 Polaków, w tym małżeństwo (Kubów..., jw.).

We wsi Kasperowce pow. Zaleszczyki upowcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską: rodziców  z 17-letnią córką. Rodzina ta uciekła do Zaleszczyk, przyjechała do swojego domu po żywność i za namową  sąsiada Ukraińca pozostała na noc.

We wsi Klusów pow. Sokal banderowcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Kopań pow. Przemyślany został zamordowany przez banderowców Michał Mudrak

We wsi Korczowa pow. Jaworów Ukraińcy zamordowali 3 Polaków.

W miasteczku Krasiczyn pow. Przemyśl upowcy zamordowali Polaka, gajowego.

We wsi Kruhów pow. Złoczów zamordowali 23 Polaków, głownie kobiety i dzieci.

We wsi Kutyska pow. Tłumacz zamordowali 28 Polaków, którzy przyjeżdżali do swoich gospodarstw po żywność.

We wsi Lelechowka pow. Gródek Jagielloński podczas nocnego napadu banderowcy zamordowali po torturach 24 Polaków, w tym dwie rodziny Holiczków, z których Tomasza z córką Emilią uprowadzili do lasu i ślad po nich zaginął. Innego dnia uprowadzili z drogi z wozem i końmi żonę Tomasza Holiczka, która także zaginęła bez wieści.

We wsi Leszczańce pow. Buczacz upowcy zamordowali 22 Polaków, głownie kobiety i dzieci -  zwłoki 15-letniej dziewczyny znaleziono dopiero 3 maja nad brzegiem rzeki Strypa, natomiast uprowadzonej 17-letniej dziewczyny nie odnaleziono.

We wsi Leszczyny koło Kalwarii Pacławskiej pow. Przemyśl zamordowali 4 Polaków.

We wsi Leżanówka pow. Skałat został zaproszony na rodzinną uroczystość chrztu dziecka przez sąsiada Ukraińca Paciuka Polak Konopnicki, co okazało się podstępem, czekali na niego już banderowcy , którzy związali go i poddali torturom: wydłubali mu oczy, wybili zęby, wyrwali paznokcie u rąk, a następnie jeszcze żywego przywiązali do drzewa, oblali naftą i podpalili (Komański..., s. 341).

W miejscowości Lubliniec Nowy pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: Jerzego Sudynia oraz pochodzącą ze wsi Folwarki Julię Jabłońską.

We wsi Lubycza Królewska pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali 15 Polaków: 7 uciekinierów z Wołynia i 8 miejscowych.

We wsi Maćkowice pow. Przemyśl zamordowali Polaka, leśniczego.

We wsi Mielnica Podolska pow. Borszczów  na drodze upowcy zamordowali 4 Polaków: 70-letniego kalekę, dwie nastoletnie dziewczyny oraz  6-letnią dziewczynkę.

We wsi Mysłowa pow. Skałat  17-letni Polak Aleksander Chwaliński zaproszony został przez swego ukraińskiego kolegę Jurka Kohuta do jego domu na grę w karty; skąd uprowadzili go banderowcy. Po sześciu tygodniach jego zwłoki odnaleziono w gliniance około 20 km od wsi. Chłopiec miał odcięte ręce, nos i wydłubane oczy  (Komański...., s. 343).

We wsi Neterpińce pow. Zborów upowcy zamordowali 6 Polaków: w sposób bestialski 5 Polaków, którzy wrócili z Załoziec po żywność; udusili drutem kolczastym Jana Goździckiego i jego 14-letnią córkę Stanisławę, harcerkę;. każda z ofiar miała też przestrzeloną prawą dłoń, oraz Ukrainiec zamordował swoją żonę Polkę o nazwisku Jaśnij, imię nieznane. Inni: "Kolejna, której nie zapomnę do końca życia, miała miejsce w mojej rodzinnej wsi Neterpińce. W styczniu 1945 r. pięć osób wybrało się z Załoziec do Neterpiniec po pozostawiony tam swój dobytek. Kiedy nie wrócili na noc, przypuszczano najgorsze. Nazajutrz wczesnym rankiem cały oddział udał się na poszukiwania. Jako byłego mieszkańca tej wsi, wytypowano mnie do czteroosobowej grupy zwiadowczej. Znałem tam każdy zakątek. Wieś była opustoszała, widocznie spodziewano się naszego przybycia. Rakietnicą dałem znak oddziałowi do wkroczenia. Przeszukaliśmy całą wieś, ale zaginionych nie odnaleźliśmy. Chcieliśmy już akcję zakończyć, bo dzień miał się ku końcowi ale zarządzono ponowne przeszukiwanie. W stodole pana Baksika znalazłem pod słomą pięć zamordowanych bestialsko, zupełnie nagich ciał. Widok był przerażający. Między zwłokami ofiar zobaczyłem moją najlepszą koleżankę, harcerkę Stanisławę Gaździcką, lat 14. Przeżyłem to bardzo mocno. Jeszcze teraz po latach, na samo wspomnienie nie mogę powstrzymać łez. Ciała ofiar zabrane zostały do Załoziec i uroczyście pogrzebane." (Szczepan Sołtys "Wspomnienia z okresu walk w Szarych Szeregach i Plutonie Operacyjnym Samoobrony w latach 1943 - 1945 oraz o ucieczce z Załoziec w 1945 roku". "Głosy Podolan" nr 52 z 2002 r.).

We wsi Nyrków pow. Zaleszczyki zamordowali 16 Polaków w wieku od 2 do 80 lat.

We wsi Obłażnica pow. Żydaczów zamordowali na drodze 2 młode dziewczyny polskie.

We wsi Olchowczyk pow. Kopyczyńce zamordowali 5 Polaków.

We wsi Olesza pow. Tłumacz zamordowali 9 Polaków, w tym nauczycielkę i jej matkę, które powiesili w pobliżu szkoły na drzewie przy użyciu drutu kolczastego zaciśniętego na szyjach ofiar (Siekierka..., s. 704, stanisławowskie).

We wsi Oleszyce Stare pow. Lubaczów Ukraińcy uprowadzili i zamordowali na polu 1 Polkę.

We wsi Poczapy pow. Złoczów zamordowali 4 Polaków, w tym matkę z córką oraz wdowę.

We wsi Podfilipie pow. Barszczów zamordowali 7 Polaków, którzy przed wyjazdem do Polski wrócili do swoich domów, aby zabrać niezbędne rzeczy.

We wsi Poręby pow. Brzozów upowcy zamordowali 7 Polaków; prawdopodobnie tej zbrodni dotyczy relacja świadka z Huty-Poręby: „Krowy strasznie ryczały u gospodarzy pod lasem. Ktoś zwrócił na to uwagę. Ta chata była oddalona od wsi. Tuż za nią rosły drzewa i krzaki i zaczynał się las. Kilku gospodarzy poszło sprawdzić, co się dzieje. Gdy weszli do zabudowań gospodarskich, nic nie wskazywało na tragedię. Kury spokojnie spacerowały po podwórku, garnki wisiały na płocie, tylko te krowy… Ryczały i ryczały. Pewnie nikt im nie dał pić, więc spragnione zwierzęta rycząc, domagały się wody. Gdy mężczyźni zajrzeli do izby, struchleli. Za stołem siedziała cała rodzina. Wszyscy zamordowani. Ukraińcy, słynący z bestialstwa, wszystkim członkom rodziny przybili języki gwoździami do stołu. - Wie pan co? Niemcy to chociaż mordowali „po ludzku”: zastrzelili człowieka, zadźgali bagnetem, a Ukraińcy zachowywali się jak zwierzęta. Zanim człowieka zabili, to wcześniej jeszcze go musieli zmasakrować, zedrzeć skórę, wypruć wnętrzności. Wrzucali ludzi do studni albo zawijali w drut kolczasty. Żeby matka przed śmiercią oszalała, to na jej oczach dziecko nabijali na sztachetę od płotu. Potwory - mówi pani Zofia Konieczna”. (http://www.niedziela.pl/artykul/58908/nd/Kobieta-ze-Wschodu).

We wsi Probużna pow. Kopyczyńce zamordowali 17-letniego Polaka  Kazimierza Domskiego.

W mieście Przemyśl woj. rzeszowskie podczas nocnego napadu na szpital upowcy zamordowali 21 Polaków: 15 cywilnych, chorych i leżących w łóżkach oraz 6 rannych żołnierzy WP.

We wsi Pyszkowce pow. Buczacz zamordowali 6 Polaków, w tym 4 kobiety.

We wsi Radków pow. Tomaszów Lubelski zamordowali 1 Polaka.

We wsi Romanówka pow. Tarnopol zamordowali 6 Polaków, w tym nauczyciela Michała Tetiuka  „Zaprowadzono go do Ukraińca nazwiskiem Kawalok, i zamknięto w dużej piwnicy z kamienia. Tam Polaka torturowano, wyrywając mu palce u rąk i nóg, a ponieważ przy tym krzyczał, ucięli mu język. Nie wiadomo jak długo pastwili się nad ofiarą i co zrobili z ciałem” (Wanda Jarzyna z d. Tetiuk; w: Komański..., s. 836).

We wsi Skolin pow. Jaworów upowcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Skorodyńce pow. Czortków zamordowani zostali: „Bandura Zofia, Bandura Franciszek i jego żona Paulina (małżeństwo zwane “Cisar”) Bandura Franciszka i jej dzieci: Józef i Maria, Jan, Szczepan, Domek Karol, Solecki Piotr, Kurasiewicz Franciszka l. 23, jej 2-letnia córka Stefcia, Małańczuk Michalina, Szatkowska Anna i jej syn Eugeniusz l. 6, Suchorolski Kasper (uniknął śmierci w Skorodyńcach, zamordowany w Białej), Harmatiuk Franciszek (mieszkaniec Byczkowiec zamordowany tu przez Ukraińca Grzegorza Szepelaweho)” ( Kubów...., s. 57).

We wsi Skomorochy pow. Tarnopol Ukraińcy zarąbali siekierą Emilię Kwaśnicką lat 48 oraz uprowadzili z drogi jej córkę Adelę lat 17, po której ślad zaginął (Kubów..., s. 82, Komański..., s. 381).

We wsi Słobódka ad Tłumacz pow. Tłumacz upowcy uprowadzili i zamordowali 8 Polaków, w tym 5 kobiet oraz 15-letniego syna jednej z nich.

We wsi Stawki Chartanowieckie pow. Zaleszczyki Skóra i jego 17-letni syn zostali zakatowani przez banderowców na śmierć. Ojcu kazali tańczyć w rytm melodii ukraińskiej puszczanej z gramofonu, w trakcie czego bili go nahajkami, kolbami karabinów, kijami i rękojeściami rewolwerów, kopali go, połamali ręce i nogi, rozbili głowę, zmasakrowali twarz. Wywlekli go martwego na podwórze. „W tym samym czasie, inna grupa banderowców, znęcała się nad jego synem. Bili go pałkami, widłami, orczykami, a jeden z oprawców szpadlem. Trwało to dość długo. Chłopiec ciągle dawał znaki życia. Zmęczeni tym biciem oprawcy przestali. Wtedy ten ze szpadlem zadał ofierze kilka ciosów szpadlem po głowie i karku aż chłopiec znieruchomiał. Chwilę po rozprawieniu się z ofiarami, kilku banderowców przyprowadziło na podwórze rozebraną do naga kobietę. Widziałam ją przez okno. Stała z ułożonymi wokół piersi dłońmi, trzymając swoją odzież i próbowała się nią zasłonić. Jeden z bandytów podszedł do niej i zaczął ją bić pięściami, drugi uderzył ją parę razy orczykiem. Po pobiciu, oprawcy wyprowadzili ją w pole i tam zamordowali. Któryś z nich ściął jej głowę szablą i po wejściu do izby meldował „Chmielowi”, że po ścięciu głowy kobieta zrobiła jeszcze parę kroków i upadła. Zwłoki kobiety obłożono słomą i spalono (Aniela Lorencik z d. Grabowiecka; w: Komański..., s. 903). Zapewne w ten sposób spalone zostały ciała martwych lub dogorywających Skórów – ojca i syna.

We wsi Strzałkowce pow. Borszczów  upowcy zamordowali 4 Polaków: 3-osobową rodzinę Jaworskich (rodziców z córką)oraz Zofię Malik, krawcową, namówioną do powrotu z Borszczowa przez sąsiadkę Ukrainkę, która gwarantowała jej bezpieczeństwo. Zwłoki Polki znaleziono w jeziorze - była naga, związana drutem kolczastym, ze śladami tortur.

We wsi Styberówka pow. Brody zamordowali Polkę, Marię Brzeźniak z d. Borysyn, po jej ucieczce z Szyszkowiec Kisielówki (http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0 ).

We wsi Szczęsnówki pow. Zbaraż „W marcu 1945 r. została zam. Krystyna Rykiel i jej 10-letni syn Mieczysław”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Szyszkowce pow. Brody upowcy uprowadzili i zamordowali 3 Polki.

We wsi Turylcze pow. Borszczów zamordowali 5 Polaków, w tym lat 14.

We wsi Wasylkowce pow. Kopyczyńce zamordowali 2 Polaków: organistę i lekarza, którego zwłoki z połamanymi rękami i nogami znaleziono w studni.

W leśnictwie Werchrata pow. Lubaczów został zamordowany wraz z rodziną gajowy Stefan Czarny.

We wsi Wola Maćkowa pow. Lesko upowcy zamordowali Polaka, leśniczego.

We wsi Żohatyn pow. Przemyśl zamordowali Polaka, członka Stronnictwa Ludowego. 

-  1946 roku:

We wsi Bystre pow. Lesko upowcy zamordowali 3 Polaków.

We wsi Hołuczków  pow. Sanok powiesili 2 Polaków.

We wsi Królik Polski pow. Sanok zamordowali 4 Polaków.

We wsi Nowosielce Kozickie pow. Przemyśl zamordowali 2 Polaków.

We wsi Ostrów pow. Sokal uprowadzili milicjanta Mikołaja Piotrowicza. „Po jakimś czasie znaleziono strasznie zmasakrowane ciało Mikołaja Piotrowicza. Był bez odzienia, tylko koło szyi resztki podkoszulka. Miał wyrwany język, wydłubane oczy, obcięte uszy i przyrodzenie, połamane ręce i nogi, począwszy od palców. Włosy jego były siwiuteńkie – posiwiał podczas zadawanych tortur” (Józefa Paszkowska a d. Tetera; w: Siekierka..., s. 1073; lwowskie).

W miejscowości Pawłokoma pow. Brzozów upowcy zamordowali 3 Polaków.

We wsi Siebieszów pow. Sokal zamordowali 2 Polaków 20-letnich.

W lesie koło wsi Surmanówka pow. Jarosław UPA w zasadzce zastrzeliła 15 żołnierzy WP.

We wsi Zarwanica pow. Złoczów zamordowali 2 Polki: 21- letnią Olgę Rudą i 23- letnią Walerię Dudar.

-  1947 roku:

We wsi Iskań pow. Przemyśl banderowcy zamordowali 8 Polaków.

We wsi Raczkowa pow. Sanok uprowadzili 3 Polki, które zaginęły bez wieści.

W rejonie wsi Smolnik pow. Sanok (Bieszczady), w II połowie marca 1947 roku dostała się w zasadzkę kompania piechoty 34 pp. 8 DP z Baligrodu. Otoczyły ją 3 sotnie: Bira, Hrynia („Chrina” – przyp. S.Ż.) i Stiacha  („Stacha” – przyp. S. Ż.), liczące około  600  ludzi. Dysponowały one pięciokrotną przewagą. W toku walki część zginęła od kul napastnika, część, głownie rannych, dostała się do niewoli banderowskiej, a po torturach została zamordowana. Zginęło 98 żołnierzy, ocalało 17, którym udało się wyrwać z okrążenia, wśród nich połowa była lekko ranna (Siekierka..., s. 405; lwowskie).

 

Stanisław Żurek

 

Literatura:

 

Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej  1943 – 1944, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński,  Kraków 2003.

Białowąs Jan: Krwawa Podolska Wigilia w Ihrowicy 1944 r.;  Lublin 2003.

Białowąs Jan: Wspomnienie z Ihrowicy na Podolu, Lublin 1997.

Dębowska Maria, Popek Leon: Duchowieństwo diecezji łuckiej. Ofiary wojny i represji okupantów 1939 – 1945; Lublin 2010.

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939 – 1947; Wrocław 2007.

„Jesteśmy świadkami”, Lublin 1969.

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo ludności polskiej przez OUN-UPA w woj. stanisławowskim w latach 1939 – 1945; Warszawa 2004.

Komański Henryk, Siekierka Szczepan: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939 – 1946; Wrocław 2004.

Konieczny Zdzisław: Stosunki polsko-ukraińskie na ziemiach obecnej Polski w latach 1918 – 1947; Wrocław 2006.

Korman Aleksander: Ludobójstwo UPA na ludności polskiej; Wrocław 2003.

Kubów Władysław: Terroryzm na Podolu; Warszawa 2003.

Misztal Stanisław: Wydarzyło się na Lubelszczyźnie; Gdańsk 2010.

Motyka Grzegorz: Tak było w Bieszczadach; Warszawa 1999.

Motyka Grzegorz: Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”; Kraków 2011.

Poliszczuk Wiktor: Dowody zbrodni OUN-UPA; Toronto 2000.

Prus Edward: Operacja „Wisła”; wyd. IV, Wrocław 2006.

Przybysz Antoni: Wspomnienia z umęczonego Wołynia; Wrocław 2000.

Rusiński Zbigniew: Tryptyk brzeżański; Wrocław 1998,

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Bulzacki Krzysztof: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939 – 1947; Wrocław 2006.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Różański Eugeniusz: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie stanisławowskim 1939 – 1946; Wrocław, bez daty wydania, 2007.

Siemaszko Władysław, Siemaszko Ewa: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939 – 1945; Warszawa 2000.

Sikorski Franciszek: Iwa zielona, Wrocław 1984.

„Skałat – czasu pokoju i wojny”. Wspomnień  księga druga. Warszawa 2003.

Sowa Andrzej L.: Stosunki polsko-ukraińskie 1939 – 1947; Kraków 1998.

Ks. bp. Urban Wincenty: Droga Krzyżowa Archidiecezji Lwowskiej w latach II wojny światowej 1939-1945; Wrocław 1983.

Żurek Stanisław: UPA w Bieszczadach; wyd. II, Wrocław 2010.

Żurek Stanisław.: Ludobójstwo nacjonalistów u kraińskich dokonane na Polakach w Polsce południowo-wschodniej w latach 1939 – 1948; Wrocław 2013.

Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 7, pod redakcją Witolda Listowskiego, Kędzierzyn-Koźle 2015; w:  http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/attachments/File/2__Ksi____ka_tom_7.pdf ).

AAN, AK, sygn. 203/XV/15, k. 122 

IPN Lublin, S. 18/12/Zi; w: http://ipn.gov.pl/kszpnp/sledztwa/oddzialowa-komisja-w-lublinie/sledztwa-zakonczone-wydaniem-postanowienia-o-umorzeni

IPN Lublin, S.54/07/Zi

IPN Lublin, S.61/08/Zi

IPN Lublin, S.76/12/Zi

IPN Lublin, S.81/08/Zi

IPN Lublin, S. 108/12/Zi

IPN Rzeszów, sygn. akt S 43/05/Zn

OKŚZpNP we Wrocławiu. Sygn. akt S 10/01/Zi.

„Gazeta Bieszczadzka”,  nr 25 z 10.12.2015 r.

„Gazeta Lubuska” z 12 października 2009

„Kresowy Serwis Informacyjny”,  nr 7/2013

„Las Polski”, nr 13 – 14 z 1991 r.

„Na Rubieży” nr 42/2000

„Nasz Dziennik” z 28 lutego – 1 marca 2009

„Niezależna Gazeta Polska” z 3 kwietnia 2009

„Rzeczpospolita” z 14 lipca 2008

"Tygodnik Tomaszowski" nr 12 z 20 marca 2012 r.

„Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 6, w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=185

”Wołanie z Wołynia”, Listopad – Grudzień 2003

http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=zbrodnie-oun

www.absolwenci56.szczecin.pl

http://www.brzeg24.pl/moje-kresy/6306-moje-kresy-eugeniusz-korotasz

http://www.busk.pl/grabowa/ lesniczowka/les.htm

http://www.fakt.pl/Aleksander-Sosnowski-zginal-za-to-ze-pomagal-dwom-zydowkom,artykuly,207780,1.html http://forum.gazeta.pl/forum/w,48782,79378212,,A_na_zgliszczach_psy_wyly_na_chwale_Samostijnej.html?v=2

www.gp24.pl

http://historiapamieciapisana.wordpress.com/2014/02/25/aleksander-rudnik-i-boleslaw-czajka

http://ljazownik.cwahi.net/index.php?option=com_content&view=article&id=76:gniowody-maj-al&catid=48:pami-kresow-yca&Itemid=77

http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=9

http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/attachments/File/2__Ksi____ka_tom_7.pdf

www.kresy-ludobójstwo.pl

http://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/17558056/martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf

http://krzysztof-szymon-szymanski.blog. onet.pl/tag/ks-kaczorowski

LEŚNICY którzy ponieśli śmierć w latach wojny i prześladowań 1939-1949 na terenie Wołynia” ; w: Martyrologium leśników Wołynia 1938-1949 - Regionalna … www.krosno.lasy.gov.pl/...leśników+Wołynia...1949/f6c84952-1106-42...

http://www.martyrologiawsipolskich.pl/mwp/wirtualne-mauzoleum/modul-iv-kresy-ii-rp/kresy-wschodnie/relacje/2512,Sprawozdanie-Departamentu-Informacji-i-Prasy-Okregowej-Delegatury-Rzadu-RP-Lwow-.html

http://www.mieczyslawgolba.pl/biuletyn.pdf

http://piotrp50.blog.onet.pl/2007/10/13/zbrodnie/

http://poszukiwanie-rodzin.blog.onet.pl/2007/07/09/bahrynowscy-z-sapahowa

http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm

http://roztocze.net/arch.php/22746_Ukrai?cy_wystawi?_rachunek_.html

www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl

http://www.stowarzyszenieuozun.wroclaw.pl/JOOMLA/wystawa/przejdz-do-wystawy.html

http://www.stowarzyszenieuozun.wroclaw.pl/rohatyn.htm

http://www.tygodniktomaszowski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=304%3Ahistoria-rajd-mierci&catid=5%3Ahistoria&Itemid=7

http://wdonajski.za.pl/RADOMLE_JANOWKA/Donajscy_rodzina.html

http://wolyn.ovh.org/opisy/parosla-09.html

http://www.zbrodniawolynska.pl/__data/assets/pdf_file/0004/3946/Polska-i-Ukraina-w-latach-trzydziestychczterdziestych-XX-wieku-t4-cz1.pdf).

http://www.zbrodniawolynska.pl/sledztwa/sledztwa-wroclaw

 


Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp2.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud17.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 398 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
4496319