W nocy z 30 kwietnia na 1 maja -  1944 roku: We wsi Dobraczyn pow. Sokal banderowcy zamordowali 20 Polaków, w tym 3 rodziny oraz 1 Ukraińca.       1 maja-   1943 roku:

W futorze Dąbrowa  koło wsi Kąty /Kuty/ pow. Krzemieniec upowcy wyłapywali Polaków, gromadzili w jednym domu, który potem podpalili -  żywcem spalili co najmniej 28 Polaków, w tym rodziny 6 i 4-osobowe. „W odległości około 3 km od wsi Kąty, za niewielkim lasem, na polu zwanym Dąbrową, mieszkała rodzina Józefa Jasińskiego i jego żonaty syn Albin Jasiński. Dnia 1 maja 1943 roku grupa banderowców przez cały dzień wyłapywała Polaków na polach Dąbrowy i gromadziła ich w zabudowaniach J. Jasińskiego. O zmierzchu pomordowano ich w okrutny sposób i podpalono mieszkanie oraz zabudowania gospodarskie. Na drugi dzień, 2 maja 1943 r. z Kątów wyjechało na pogorzelisko kilku uzbrojonych mężczyzn na 3 furmankach. Na miejscu zobaczyli szczątki pomordowanych dorosłych i żywcem spalonych dzieci. Tworzyły one czworobok, do którego wrzucano dzieci. Spalone szczątki zebrano do jednej skrzyni i pochowano we wspólnym grobie na cmentarzu w Kątach. /.../ Podawano, że zginęło tam około 23 osoby, w tym 12 dzieci”. (Leokadia Wawrzykowska: Relacja z ostatnich dni pobytu na Wołyniu ludności polskiej wsi Kąty /Kuty/ gm. Szumsk, pow. Krzemieniecki, w: Biuletyn Informacyjny 27 Dywizji Wołyńskiej AK, nr 4 z 1997 r.).

We wsi Sadki pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 33 Polaków w bestialski sposób. Świadkowie zapamiętali m.in. 22-letnią dziewczynę, która ciężko okaleczona umierała przez kilka godzin w męczarniach na polu.

We wsi Tajkury pow. Zdołbunów upowcy zamordowali 30 Polaków  chodząc od domu do domu i rąbiąc siekierami oraz paląc zwłoki razem z budynkami. „W niedzielę, 23 czerwca 2013 r., na cmentarzu katolickim w Zdołbunowie, proboszcz parafii zdołbunowskiej ks. Andrzej Ścisłowicz, poświęcił miejsce wybrane pod pamiątkowy krzyż upamiętniający mieszkańców wioski Tajkury, zamordowanych w 1943 roku w czasie Wołyńskiej Rzezi. /.../  Dawna mieszkanka Tajkur, złożyła na cmentarzu świadectwo nt. przeżytych wydarzeń w 1943 roku. Powiedziała ona, że w 1943 r. na cmentarzu w Zdołbunowie pochowano osiem trumien-skrzyń ze szczątkami ośmiu rodzin zamordowanych w Tajkurach. /../ Ostatni proboszcz tej parafii był świadkiem jej powolnego wymordowania. Odprawiał po kolei pogrzeby swoich parafian, aż w końcu poważnie zachwiało się jego zdrowie psychiczne. W 1943 roku Tajkury, Kopytków i okoliczne wioski stały się miejscem rzezi ludności polskiej (Kopytków – 15. VI, 17. VI, 18. VI; Nowosiółki – 18. VI; Stefanówka – 19. VI; Tajkury – 11. IV, 1. V, 18. VI i 28. VI). Według makularza księgi zgonów parafii Tajkury, prowadzonego przez ks. Waleriana Głowacza zginęły wówczas 29 osoby. Ostatnim proboszczem parafii Tajkury (od listopada 1939 r. do lipca 1943 r.) był ks. Walerian Głowacz. /.../ Zachował się raptularz (brudnopis) księgi zgonów parafii Tajkury, w którym zanotował wszystkie ofiary spośród swoich parafian, które zostały pochowane w Tajkurach lub Zdołbunowie. Przy nazwiskach grzebanych parafian czynił dopiski: „zamordowany (-a) przez bandytów lub zamordowany (-a) przez Ukraińców”. W lipcu 1943 r. załamany i chory opuścił Tajkury udając się do Zdołbunowa. Później duszpasterzował w Nowogrodzie Wołyńskim.

LISTA OFIAR TERRORU 1943 ROKU W TAJKURACH I KOPYTKOWIE OPRACOWANA NA PODSTAWIE RAPTULARZA KSIĘGI ZGONÓW PARAFII TAJKURY

Nr; Imię i nazwisko, wiek, zawód, uwagi; Data i miejsce śmierci; Przyczyna śmierci. (Uwaga  S. Ż.: poniżej ujęte zostały tylko ofiary z 1 maja 1943 roku we wsi Tajkury). 

2. Władysław BUCZYŃSKI, s. Kazimiera i Marii, ur. 1903 (40 l.); pozostawił żonę Kazimierę i 3 dzieci: Stanisław, Tadeusz i Ryszard. 1. V 1943 Tajkury zamordowany przez Ukraińców

3. Jan BUDZISZEWSKI, rolnik pozostawił żonę Marię; 1. V 1943 Tajkury; zamordowany przez Ukraińców;

4. Feliks BUDZISZEWSKI, s. Jana i Marii; 1. V 1943 Tajkury; zamordowany przez Ukraińców

6. Edward CHORĄŻECZEWSKI, s. Mariana i Leontyny z Machlewskich; 1. V 1943 Tajkury; zamordowany przez Ukraińców;

7. Franciszek CHORĄŻECZEWSKI; 1. V 1943 Tajkury; zamordowany przez Ukraińców;

11. Maria JANUS, c. Wojciecha i Józefy z Derdów, ur. 1923; 1. V 1943 Tajkury; zamordowana przez Ukraińców;

12. Wiktor KIKINDER, ur. 1892; rolnik; 1. V 1943 Tajkury; zamordowany przez Ukraińców;

18. Jan MARKIEWICZ, rolnik. 1. V 1943 Tajkury; zabity przez bandytów ukr.

19. Leon PAWIŃSKI s. Józefa i Scholastyki ur. 1911; rolnik; pozostawił żonę Annę i córkę Leokadię; 1. V 1943 Tajkury zamordowany przez Ukraińców

20. Michał PAWIŃSKI, s. Józefa i Scholastyki; pozostawił żonę Olgę i 6 dzieci: Jan, Emilia, Elżbieta, Danuta, Tadeusz, Zbigniew Józef; 1. V 1943 Tajkury zamordowany;

22. Franciszka SŁOWIŃSKA, c. Wincentego Marciniaka i Marianny z Gajewskich; 1. V 1943 Tajkury; zamordowana przez Ukraińców;

24. Stanisława SZEROKA, c. Kazimiera i Magdaleny z Jakuszewskich, pozostawiła syna Waldemara; 1. V 1943 Tajkury; zamordowana

25. Antoni WITKOWSKI, syn Katarzyny z Medyńskich Witkowskiej, ur. 27. VII 1928; 1. V 1943 Tajkury; zamordowany przez Ukraińców;

26. Józef WITKOWSKI, syn Katarzyny z Medyńskich Witkowskiej, ur. 16. XI 1923 r.; zamordowany;

27. Katarzyna WITKOWSKA z Medyńskich, ur. 1898; gospodyni; 1. V 1943 Tajkury; zamordowana przez Ukraińców;

28. Ludwika WITKOWSKA, córka Katarzyny z Medyńskich Witkowskiej, ur. 23. IV 1926 r.; 1. V 1943 Tajkury; zamordowana przez Ukraińców;

Uzupełnienie:

29. Józef SZEROKI zamordowany razem z żoną Stanisławą; 1. V 1943 Tajkury; zamordowany przez Ukraińców.

Listę tę opracowałem na początku lat. 90 XX w. na prośbę p. Romualda Wernika, który w zmienionej postaci opublikował ją w swej książce: Romuald Wernik, „Tajkury – wioska, która była miastem”, Londyn, 1997. Kopię raptularza księgi chrztów i zgonów parafii Tajkury z lat 1939-1943 otrzymał ks. prof. Waldemar Witold Żurek SDB, który zawarte w niej informacje opublikował w swej pomnikowej pracy pt. „Wykazy osób z akt parafialnych diecezji łuckiej do 1945 roku” (t. VI, Lublin 2010, s. 1105-1128). Uczyniono tak, by ułatwić dostęp do archiwalnej księgi, dokumentującej martyrologię narodu polskiego na Wołyniu. Wielokrotnie modliliśmy się za te ofiary w Zdołbunowie, Ostrogu i samych Tajkurach. W czasie nabożeństw żałobnych odczytywaliśmy listę zamordowanych w Tajkurach i okolicy. Do Tajkur w latach 90. XX wieku dwa razy organizowaliśmy też pielgrzymkę w dniu 10 sierpnia z Ostroga i Zdołbunowa. W pielgrzymkach tych brali udział m.in. klerycy z Krakowa: Piotr Janczy, Bolesław Karcz, Stanisław Molendys i Waldemar Szlachta. Było tak dopóki nie wtrąciła się SBU i Dziekan ks. Władysław Czajka z Równego, który sugerował by nie robić hałasu wokół Tajkur... A więc warto było jednak organizować te nie mile widziane pielgrzymki na początku lat 90. XX wieku…” (ks. Vitold-Yosif Kovaliv: Pamięć o Tajkurach nie umiera; w: Wołanie z Wołynia nr 3 (112), Maj-Czerwiec 2013 r.; za: http://www.duszki.pl/wolanie_z_wolynia/artykuly/2013_05-06/WzW_3_112_b.pdf ). Na powyższej liście istnieje także pod poz. 8. „Antoni CZERNIAKOWSKI, s. Czesława i Albiny z Sokołowskich, ur. 1898; rolnik; 11. IV 1943 Tajkury; zabity przez bandytów ukr.”.

 

-  1944 roku:

We wsi Lubliniec Nowy pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków.

-  1945 roku:

W miejscowości Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu ma grób Kozimor Szczepan (Stefan) ur. 1924, który zginął z rąk UPA 1 V 1945.

We wsi Dobra Rustykalna pow. Sanok miejscowi banderowcy zamordowali 10 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę, oraz 3 kobiety i mężczyznę powiesili. „1 V 1945  został powieszony wraz z żoną gajowy Józef Niesiewicz w czasie zbiorowego mordu dokonanego przez UPA”  (Edward Orłowski, w: http://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/17558056/martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf ).

W miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Lubliniec Nowy pow. Lubaczów zamordowali 18-letnią Polkę.

We wsi Ujkowce pow. Przemyśl upowcy zamordowali 1 Polkę.

 

W nocy z 1 na 2 maja

 

-  1944 roku:

We wsi Hrusiatycze pow. Bóbrka banderowcy i miejscowi Ukraińcy zamordowali 22 Polaków, w tym całe rodziny.

-  1945 roku:

We wsi Bucyki pow. Skałat prawdopodobnie w nocy z 1 na 2 maja 1945 roku banderowcy zamordowali polską rodzinę liczącą co najmniej 3 osoby:  „Wtedy co wieczór zostawialiśmy swój dobytek i uciekaliśmy do miasteczka [Grzymałów], i tam gdzie kto mógł, to nocował, bo tam było większe skupisko Polaków, a rano z powrotem do domu. Jednego ranka my wracali z nocki do domu, zauważyliśmy, że u nich otwarte drzwi. Ja poszłam zobaczyć, co one tak rano pootwierali, a ta rodzina cała leżała na podłodze pomordowana. Ja zobaczyła, że tu ucho leży, tam kawałek ciała leży, oczy wykłute, a moja koleżanka 17-letnia Kasia miała obcięte piersi. Ja miałam wtedy 17 lat. Tak się zlękłam, bo nigdy niczego takiego nie widziałam. Dostałam nerwicy, to jak się zbliżał wieczór, to mną trzęsło jak febra i tak to trwało, aż wyjechaliśmy na zachód. Ale to jeszcze było im mało. Jak zwykle poszliśmy na noc [do miasteczka]. W nocy [z 2 na 3 maja 1945 r.] zobaczyliśmy łuny, nasza wioska cała w płomieniach, nikt nie ratował, rano zastaliśmy tylko zgliszcza” (Maria Konopka:  "Nigdy niczego takiego nie widziałam", w: http://www.martyrologiawsipolskich.pl/mwp/wirtualne-mauzoleum/modul-iv-kresy-ii-rp/kresy-wschodnie/relacje/2510,quotNigdy-niczego-takiego-nie-widzialamquot-Mord-i-pozoga-we-wsi-Bucyki-gm-Grzym.html) Komański…, s. 332, nie wymienia tej zbrodni.

 

2 maja

-  1943 roku:

W miasteczku Berezne pow. Kostopol zmarł 72-letni Polak poparzony podczas rzezi we wsi Lipniki, został wrzucony żywcem do płonącego domu.

W kol. Jurydyka pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 63-letniego Polaka.

We wsi Słobódka Strusowska pow. Trembowla: „Stanisław Skonecki – słuch. prawa l. 24 zamordowany 2.V.43 w Słobodce Strusowskiej koło Trembowli” (AAN, AK, sygn. 203 /XV/ 9, k. 170 – 174).

W kol. Smolarnia pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy zamordowali 49-letniego Polaka.

We Włodzimierzu Wołyńskim upowcy lub policjanci ukraińscy zamordowali 2 Polaków.

W kol. Wygoda pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, w tym zmasakrowali matkę i jej 15-letniego syna.

 

2 maja w Ławrze Poczajowskiej na Wołyniu odbyła się narada przywódców OUN i UPA, na której zapadła decyzja o rzezi Polaków w gminie Szumsk pow. Krzemieniec (m.in. o likwidacji wsi Kąty).

-  1944 roku:

We wsi Brusno Nowe pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Burgau – Karolówka pow. Lubaczów miał miejsce drugi napad  upowców, włącznie z pierwszym z 30 kwietnia  zamordowali 27 Polaków.

We wsi Chotylub pow. Lubaczów upowcy zamordowali 6 Polaków.

We wsi Cieszanów pow. Lubaczów zamordowali 1 Polaka.

We wsi Lubliniec Stary pow. Lubaczów Ukraińcy z SKW zamordowali w bestialski sposób na drodze uciekające 3 rodziny polskie liczące 18 osób i zrabowali ich dobytek, furmanki i konie.

We wsi Łukawica pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

 

-  1945 roku:

We wsi Burakówka pow. Zaleszczyki „ukraińscy powstańcy” wymordowali 8 Polek, żon Ukraińców.   Jeden z mężów Polki, Ukrainiec, wystąpił w obronie żony, prosił aby zabito jego zamiast żony i też został zabity (Komański..., s. 1158).

We wsi Kołajce pow. Rawa Ruska Ukrainiec Iwan Szwed zamordował 2 Polaków: ojca z 13-letnim  synem.

We wsi Kupna pow. Przemyśl Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

 

W nocy z 2 na 3 maja

-  1943 roku:

We wsi Eliaszówka pow. Zdołbunów upowcy wymordowali około 30 Polaków, „Feliks i Franciszek Sokołowscy mieli zmiażdżone ręce i nogi” (Siemaszko..., s. 983).  Już od marca Ukraińcy z sąsiednich wsi Buszcza i Nowomalin dokonywali  morderstw Polaków w Eliszówce. Jedną z ofiar była nauczycielka. W kwietniu z ich rąk zginęła rodzina gajowego z dwojgiem dzieci. Wieś obrabowana i spalona przestała istnieć.

 

-  1944 roku:

We wsi Bruchnal pow. Jaworów banderowcy uprowadzili 3 Polaków, którzy zaginęli.

We wsi Chołhynie pow. Jaworów zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Maruszka i należącej do niej kol. Biała pow. Złoczów zamordowali 56 osób: 53  Polaków, 2 Ukraińców (męża Polki i żonę Polaka) oraz 15-letniego syna Ukraińca i Polki, którego wbili na pal w płocie (Komański...., s. 503).

 

-  1945 roku:

We wsi Bycyki pow. Skałat bojówki OUN spaliły 100 budynków, samoobrona odparła atak, zginął 1 Polak (był to Władysław Król) a 6 zostało rannych i poparzonych.

3 Maja

-  1941 roku:

We wsi Koropuż pow. Rudka Ukraińcy zamordowali 2 Polaków; byli to: Antoni Kisielewicz oraz Piotr Kisielewicz.

 

-  1943 roku:

We wsi Owadno pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W kol. Perestaniec pow. Sarny jeszcze Nowy Rok 1943 witany był wspólnie przez Polaków i Ukraińców w wielkiej przyjaźni, a w okresie Wielkiego Postu razem postawiono dębowy krzyż z datą i napisem: „Boże zmiłuj się nad nami”. W dniu 3 maja upowcy mordują tutaj 11-osobową polską rodzinę, w tym ośmioro dzieci, a wkrótce po tym rodzinę 12-osobową z dziewięciorgiem dzieci, z których najmłodsze miało 6 miesięcy. Inni: 10 maja 1943 roku bestialsko wymordowali 11-osobową rodzinę Januszkiewiczów: babkę, rodziców i 8 dzieci.

W futorze Poczajów pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Szwejków pow. Podhajce spalili żywcem 4-osobową rodzinę polską: matkę z 3 dzieci.

We wsi Zahajce Wielkie pow. Krzemieniec wymordowani zostali wszyscy Polacy, kilkadziesiąt osób, ich mienie zagrabione a domy spalone.

 

-  1944 roku:

W miasteczku Bukaczowce pow. Rohatyn banderowcy zamordowali 65-letniego Polaka.

W miasteczku Cieszanów pow. Lubaczów upowcy z sotni „Zaliźniaka” obrabowali i spalili 1200 budynków i zamordowali 49 Polaków, którzy nie opuścili swoich gospodarstw.

We wsi Karolówka pow. Rohatyn banderowcy ze wsi Czerniów uprowadzili i zamordowali 4 Polaków, w tym starsze małżeństwo przecięli piłą stolarską.

We wsi Krowica Hołodowska pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 7 Polaków.

We wsi Perehińsko pow. Dolina nocą banderowcy uprowadzili i zamordowali 20 Polaków.

We wsi Woroniaki pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.  „W drugi dzień świąt wielkanocnych 1944 roku (prawdopodobnie kwiecień) przed południem banderowcy weszli do domu i zabili Stanisława Goliczewskiego, wujka mojego dziadka Franciszka Goliczewskiego. Mój dziadek był świadkiem tego , był wtedy u wujka, przygotowywali się do wyjścia do kościoła do Złoczowa, Franciszka Goliczewskiego zostawili, bo jak spytali się go jak się nazywa to powiedział im że nazywa się Sawczuk, jego wujka wyprowadzili do ganku i zabili. Po tym zdarzeniu właśnie dziadek ze szwagrem i jakimiś 2 kolegami ruszył na zachód za frontem i dołączył tam do 38 pułku Artylerii Lekkiej. W ksiązce Siekierki odnalazłem, że Stanisław Goliczewski został zamordowany 3 Maja 1944 roku w Woroniakach w wieku 57 lat, a nie tak jak ja podawałem ze to było w kwietniu w święta wielkanocne, ojciec pamiętał tylko z opowiadań mego dziadka to ze było to w jakieś święto, więc nie była to Wielkanoc tylko 3 Maja. Reszta tego co podałem wtedy się zgadza na 99% (konsultowałem także z wujkiem), jeśli pan chce może pan zamieścić informację o tym, lub przekazać informacje Panu Żurkowi, chyba ze zna ten fakt, bo jest podane na pana stronie ze 3 Maja zginęła 1 osoba z Woroniak”. (inf. Goliczewski Stanisław; w:www.stankiewicze.com/lubobojstwo.pl ).

 

-  1945 roku:

We wsi Monasterz pow. Jarosław upowcy zamordowali 1 Polkę Marię Lichołat.

We wsi Prusie pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków.

We wsi Radróż pow. Rawa Ruska miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo

 

-  1946 roku:

We wsi Wola Michowa pow. Lesko (Bieszczady) upowcy zamordowali 10 Polaków.

 

W nocy z 3 na 4 maja

 

-  1942 roku:

We wsi Bazar pow. Czortków Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

 

-  1943 roku:

We wsi Kąty pow. Krzemieniec banderowcy z melnykowcami w czasie napadu zamordowali około 100 Polaków, imiennie ustalono 53 ofiary. Wieś zaatakowali po godzinie 22, Polacy bronili się przez  całą noc zgromadzeni w kościele, plebani i sąsiednim domu murowanym. Na drugi dzień w kolumnie liczącej około 2 tysięcy osób ewakuowali się w dramatycznych okolicznościach do Szumska, potem do Krzemieńca. W parafii Kąty UPA wymordowała ponad 660 Polaków, w tym całkowicie 102 rodziny.

 

4 maja

-  1942 roku:

W kol. Jachimówka pow. Horochów Ukraińcy zamordowali małżeństwo polskie

 

-  1943 roku:

We wsi Omelanka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 3 Polaków.

 

-  1944 roku:

W miasteczku Cieszanów pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Komarniki pow. Turka bojówka OUN zamordowała 8 Polaków. „Jak żalił się ouenowski komendant: „Reszta uciekła w pola, ponieważ z taką ilością ludzi nie można było należycie otoczyć całej wsi” (Motyka: Od rzezi wołyńskiej..., s. 250).

We wsi Łodyna Nowa pow. Kamionka Strumiłowa banderowcy zamordowali 11 Polaków, w tym matkę z 2 małych dzieci.

W miasteczku Mikołajów pow. Żydaczów policjanci ukraińscy lub banderowcy przebrani w ich mundury zastrzelili 11 Polaków, w tym dowódcę plutonu AK.

We wsi Rożniatów pow. Dolina miejscowi banderowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Daszawa pow. Stryj: „Dn. 4 maja zamordowano jadącego autem ze Stryja do Daszawy inż. Zborowskiego i szofera Szramka.” ( „Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 8 ; w: http://koris.com.ua/other/14728/ index.html?page=195 ).

We wsi Żelechów Wielki pow. Kamionka Strumiłowa: „04.05.1944 r. zostały zam. 3 osoby, Polacy NN.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.). ).

 

-  1945 roku:

We wsi Burdiakowce pow. Borszczów: „04.05.1945 r. został zamordowany przez UPA 1 Polak NN z Istriebitielnego Batalionu” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie do listy strat ludności polskiej podanej przez Komańskiego i Siekierkę dla województwa tarnopolskiego, 2004; w: Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 7, pod redakcją Witolda Listowskiego, Kędzierzyn-Koźle 2015;  za: file:///C:/Documents%20and%20Settings/Stan/Moje%20dokumenty/Downloads/2.Ksiazka%20Ludobojstwo%20OUN-UPA%20tom%207.pdf ).

 

5 maja

 

-  1943 roku:

W miasteczku Kołki pow. Łuck Ukrainiec zastrzelił 20-letniego Polaka.

W kol. Sporny Kąt pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 25-letniego Polaka uprowadzonego z sąsiedniej wsi Zielony Dąb.

We wsi Szkrobotówka pow. Krzemieniec upowcy wymordowali 14 rodzin polskich liczących co najmniej 70 osób, które nie opuściły swoich domostw, ponieważ bezpieczeństwo gwarantowali im ich sąsiedzi, Ukraińcy.

We wsi Zawale pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, w tym 6-osobową rodzinę; rodziców i 4 dzieci.

 

-  1944 roku:

W miasteczku Cieszanów pow. Lubaczów upowcy zamordowali 8 Polaków.

We wsi Czerniów pow. Rohatyn banderowcy zamordowali 3 Polaków: kobietę oraz ojca z córką.

We wsi Łukawica pow. Lubaczów bulbowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Turkocin pow. Przemyślany: „Około 05.05.1944 r. został zam. młody mężczyzna NN”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

 

-  1945 roku:

W miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

 

-  1947 roku:

Na cmentarzu w mieście Jarosław ma grób żołnierz WP Majerowicz Edward ur. 1925, który zginął z rąk UPA w obronie ludności polskiej.

Na cmentarzu w Przemyślu ma grób Włodarczyk Stanisław ur. 1922 , który zginął z rąk UPA.

 

W nocy z 5 na 6 maja

 

-  1943 roku:

We wsi Kamienna Góra pow. Równe Ukraińcy zamordowali 4 Polaków. Polacy na odgłos strzałów i widok łuny z kierunku Lipnik pochowali się, stąd wracająca z rzezi bojówka bulbowska przeszukując tutaj polskie domy znajduje tylko 4 Polaków, których morduje. Ukraińcy zachęcali Polaków do powrotu przekonując, że rzezi w Lipnikach dokonali partyzanci sowieccy. Tych, co wrócili, po żniwach powiązali drutem, zawieźli na trzęsawisko pod Lubomirkę Starą, zadźgali nożami i bagnetami, a następnie wdeptali ciała w błoto (11 osób).

W kol. Lipniki pow. Kostopol Ukraińcy podstępnie zgromadzili w jednym domu i zamordowali 22 Polaków. 3-letniego Stanisława Pawlaka zabili uderzając głową o ścianę; 29-letniego Jana Śnichowskiego obwiązali drutem kolczastym i zakłuli ostrym narzędziem (Siemaszko..., s. 237)  W rabunku mienia uczestniczyły także ukraińskie kobiety. Ofiary pochowane zostały bez trumien, w sadach . Jednemu Polakowi za  trumnę posłużył żłób do karmienia koni. Zagrody polskie zostały spalone. Nie należy mylić tej miejscowości z noszącą taką samą nazwę i także znajdującą się w pow. kostopolskim, ale w gminie Berezne, gdzie nocą z 25 na 26 marca  bulbowcy wymordowali 183 osoby.

-  1944 roku:

We wsi Połonice pow. Przemyślany: „W nocy z 5/6.05.1944 r. zostali zamordowani: 1-2. Gawrońska Stefania z dzieckiem; 3-5. Kozakiewicz Franciszek z żoną Marią i synem Zygmuntem; 6-10. Szwarowska Anna i jej ciotka Maria oraz 3 ich dzieci." (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

 

-  1946 roku:

We wsi Sośnica pow. Jarosław upowcy spalili 280 gospodarstw oraz zamordowali 5 Polaków, w tym 75-letnią kobietę spalili żywcem.

 

6 maja

 

-  1943 roku:

We wsi Chryniki pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską: ojca z 2 dzieci i szwagierką, mieszkańców wsi Złoczówka, natomiast 19 maja 7 mieszkańców Chrynik.

We wsi Klepaczów pow. Łuck upowcy wymordowali ostrymi narzędziami 2 rodziny polsko-ukraińskie oraz 25 Polaków, w tym dzieciom lat 3 i 6 wyłupali oczy.  Hieronim Wardoch w książce „Świadkowie mówią” podaje, że mord ten nastąpił nocą z 7 na 8 maja, jednocześnie z sąsiednią wsią Katerynówka. W tym samym czasie wymordowani zostali Polacy w pobliskiej kolonii Retowo.

We wsi Milatyn pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka

 

-  1944 roku:

We wsi Butryny pow. Żółkiew banderowcy uprowadzili do lasu i tam zamordowali 5 osób: 2 Polaków, 2 Ukrainki, żony Polaków, w tym jedną z jej 11-letnią córką.

W mieście Dolina woj. stanisławowskie upowcy napadli na przedmieściu na Polaków „dopuszczając się niesłychanych gwałtów na młodych Polakach, a następnie paląc zabitych”. Zamordowano ok. dwudziestu osób. Studenta Politechniki Lwowskiej, Wiktora Bidzińskiego, uprowadzili do pobliskiego zagajnika i tam go torturowali, między innymi wydłubali mu oczy i obcięli genitalia, Michałowi Leskiewiczowi wycięli język i genitalia” (Motyka..., s. 389; Ukraińska...).

We wsi Radruż pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

W mieście Rozdół pow. Żydaczów banderowcy zamordowali na drodze ze stacji kolejowej 20 Polaków, w tym 6 chłopców w wieku 16 – 18 lat, 2 małżeństwa oraz 1 Ukraińca, inwalidę, który występował w obronie Polaków

 

-  1946 roku:

We wsi Leszczawa Dolna pow. Przemyśl upowcy obrabowali gospodarstwa polskie, spalili większość wsi (230 gospodarstw)  oraz zamordowali 4 Polaków a 7 poranili.

30 kwietnia i 7 maja

-  1944 roku:

We wsi Gorajec pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 7 Polaków, w tym 4 kobiety.

We wsi Kowalówka pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 27 Polaków

W nocy z 6 na 7 maja

-  1944 roku:

W przysiółku Bogdanówka należącym do wsi Połonice pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 9 Polaków.

We wsi Połonice pow. Przemyślany zamordowali 10 Polaków: 5 dzieci, 4 kobiety i 1 mężczyzna. 

-  1946 roku:

We wsi Olszanica pow. Lesko (Bieszczady) UPA zaatakowała linię kolejową na odcinku Uherce – Stefkowa pow. Lesko (Bieszczady) zdobywając między innymi stację kolejową w Olszanicy – liczba strat polskich nie jest znana.

7 maja

 

-  1943 roku:

We wsi Smyków pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 7 Polaków.

 

-  1944 roku:

We wsi Rzepniów pow. Kamionka Strumiłowa: „07.05. 1944 r. spalono 25 gospodarstw i zamordowano 17 Polaków NN.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.)

W nocy z 7 na 8 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Katerynówka pow. Łuck upowcy oraz okoliczni chłopi ukraińscy ze wsi Rudnia, Swoz i Bodiaczów zamordowali 28 Polaków i 2 rodziny polsko-ukraińskie. Ofiary zarąbywali siekierami, palili żywcem; 16-letniej Zofii Koper rozpruli brzuch; 3-letniemu Januszowi Mękalowi powyłamywali ręce i nogi, jego 30-letnią matkę Anielę zarąbali siekierą a 5-letniego brata Lonię zakłuli bagnetami, 10-letniemu Władysławowi Morawskiemu rozpruli brzuch, 5-letniej Stanisławie Stafaniak rozpruli brzuch i powyłamywali ręce a jej 30-letnią matkę Marię będącą w ciąży zakłuli nożami (Siemaszko...., s. 607). „W nocy z 7 na 8 maja  1943 r. banda nacjonalistów ukraińskich napadła na Katerynówkę. Prawie jednocześnie zaczęły płonąć zabudowania polskich rodzin. Rozległo się wycie psów, ryk bydła, rżenie koni, kwik, pisk. Trzaski i szum olbrzymich płomieni zagłuszały wszystko. Powstało istne piekło. Każdy ratował się przed ogniem, bandyci zaś wyłapywali wybiegających z domów i mordowali. Pomimo, iż posiadali broń palną, to morderstw dokonywali przy użyciu noży w najbrutalniejszy sposób. Rozpruwano i wypuszczano jelita, wyłamywano ręce i nogi, dzieci zabijano tłukąc je głowami o ściany domów itp./.../ Mord był okropny. Wszystko spalono, resztki jeszcze dopalały się, czuć było odór spalonych zwierząt, ciała ludzkie leżały obok siebie, niektóre na pół spalone. Pamiętam to wszystko jak by to było dziś. Gdy rozwidniło się obiegłem wszystkich pomordowanych, licząc, że komuś może być potrzebna pomoc. Niestety, jedynie małe dziecko, dwuletni synek Piotra Mękala żył jeszcze. Miał obydwie rączki i nóżki wyłamane, na wpół przytomny prosił pić i za chwilę zmarł. Drugą osobą, która dawała znaki życia była Zofia Koper, młoda dziewczyna. Miała rozpruty brzuch, jelita były zmieszane z ziemią, zbroczone krwią. W potwornych męczarniach zmarła. Pozostałe osoby już nie żyły. Niektóre były okrutnie poszlachtowane nożami, a każdy był na pól obnażony, tak jak ułożył się do snu”. (Hieronim Wardach: Ostatnia noc; w: Świadkowie mówią, s. 60 - 65) Tej nocy zginęło tutaj 37 osób.

We wsi Klepaczów pow. Łuck upowcy zamordowali 30 Polaków (Hieronim Wardach, w: „Świadkowie mówią” , s. 62).

We wsi Paszowa pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską.

W kol. Retowo pow. Łuck w napadzie UPA zginęła nie ustalona liczba Polaków

 

8 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Józefówka pow. Równe Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Koszów pow. Łuck miejscowi upowcy oraz z sąsiedniej wsi Sadowa zamordowali 17 Polaków wysłanych przez wójta, Ukraińca, do zawiezienia kontyngentu zboża oraz wracające z nimi kobiety i dzieci, konie i wozy zrabowali.

W kol. Marianówka pow. Łuck  „ukraińscy partyzanci” złapali 50-letnią Annę Krasnowolską, skrępowali powrozem, przywiązali do wozu i wlekli 2 kilometry do glinianki, gdzie ją już martwą wrzucili (Siemaszko..., s. 573).

W kol. Podsielecze pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali około 15 Polaków.

We wsi Rzeszniówka pow. Krzemieniec zamordowali około 10 Polaków.

W kol. Semigrany pow. Równe zamordowali 3 Polaków, w tym kobietę.

W kol. Smyga pow. Dubno upowcy w zasadzce zabili arcybiskupa Wołynia i Żytomierza, metropolitę autonomicznej cerkwi prawosławnej Ołeksę Hromads’kiego, jego sekretarza i szofera. Był on przeciwny mordowaniu Polaków. W tej też miejscowości zwiad AK natknął się na ciała polskich dzieci powbijanych na sztachety.

8 maja 1943 roku Sowieci zgodzili się na formowanie 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Na początku liczyła ona 6 tysięcy osób, a pod koniec lipca 1943 roku 16 tysięcy osób.

-  1944 roku:

We wsi Brusno Nowe pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

W miasteczku Busk pow. Kamionka Strumiłowa na przedmieściu Wolany upowcy spalili większość polskich zabudowań, zginął 1 Polak i 1 starsza Ukrainka.

We wsi Karolówka pow. Rohatyn banderowcy uprowadzili z drogi 3 Polaków,  w tym 2 kobiety, którzy zginęli bez wieści

8 maja 1945 roku nastąpiła kapitulacja Niemiec i koniec wojny w Europie.

 

W nocy z 8 na 9 maja

-  1943 roku:

W ukraińskiej wsi Paszowa pow. Dubno zamordowana została jedyna mieszkająca tutaj rodzina polska, a nauczycielka ciężko poraniona. Wieś ta znajdowała się w gminie Boremel, w której w maju wymordowano wszystkich Polaków mieszkających we wsiach ukraińskich.

 

-  1944 roku:

We wsi Rudniki pow. Żydaczów banderowcy zamordowali 18 Polaków z 4 rodzin. Inni: „Ukraińcy we wsi Rudniki powiatu stryjskiego w nocy z 10 na 11 maja  zamordowali 18 Polaków. Banda umundurowana była w mundury niem[ieckie] i milicji ukr[aińskiej]. Obecny ksiądz ruski zbuntował ludność. Cała młodzież ukr[aińska] poszła do band.” ( „Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 8 ; w: http://koris.com.ua/other /14728/index. html?page=195 ).

 

-  1947 roku:

We wsi Rudka pow. Jarosław upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 2 Polaków a 2 poranili.

9 maja

-  1942 roku:

We wsi Ziemlica pow. Włodzimierz Wołyński policjanci ukraińscy zamordowali Polaka –  był to leśniczy Czesław Kobylarz lat 35.

 

-  1943 roku:

We wsi Dermań pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 66-letniego Polaka.

W kol. Krzeszów pow. Kostopol  zamordowali 1 Polaka.

We wsi Ziemlica pow. Włodzimierz Wołyński policjanci ukraińscy zamordowali 1 Polaka, leśniczego

 

-  1944 roku:

W miasteczku Barysz pow. Buczacz: „Dziadek mojego męża został zamordowany 9.05 1944 r. w miejscowości Barysz gm Buczacz,  przeglądaliśmy listę ale nie ma na niej nazwiska dziadka. Mama mojego męża z rodzeństwem i swoją matką przez 6 miesięcy nie spały w swoim domu ze strachu przed napaścią mieszkały wtedy na ul. Zawale”. (Małgorzata; 15.07.08; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl ) H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 140 – 144 nie odnotowali żadnego mordu popełnionego w dniu 9 maja 1944 roku, natomiast zgłaszająca „Małgorzata” nie podała bliższych danych swojego dziadka.

We wsi Czerniłowa pow. Jaworów w przysiółku Lasek banderowcy zamordowali 5 rodzin polskich; tj. 21 Polaków.

We wsi Niedzieliska pow. Przemyślany zamordowali 3 Polaków, w tym 5-letnie dziecko

 

-  1945 roku:

We wsi Basznia Dolna pow. Lubaczów upowcy zamordowali 3 Polaków, w tym 2 siostry lat 17 i 25 zamordowała należąca do tej bandy „powstańców” Ukrainka o nazwisku Wołk (Wilk), córka kierownika szkoły z Czerwinek.

We wsi Czerwona Woda pow. Jarosław Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Monasterz pow. Jarosław zamordowany został przez UPA  Józef Polak.

We wsi Olszanica pow. Lesko upowcy zamordowali 9 Polaków.

Na terenie powiatu Przemyślany: „Witam poszukuję informacji o zbrodniach UPA w powiecie Przemyślany (wieś Chlebowce lub Chlebowice, Biskowice i Niedzieliska,  z relacji świadka - mojej babci torturowano tamtejszego księdza ściągając z niego skórę pasami oraz wymordowano mieszkańców wioski w bestialski sposób) w roku 1945, dokładnie 9 maja 1945” (http://www.genocide-pl.prv.pl/).

 

-  1946 roku:

We wsi Sufczyna pow. Przemyśl upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

-  1947 roku:

We wsi Szczutków pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka. 

9 lub 10 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Balarka pow. Łuck od lutego Polacy nocowali w lesie, kryli się na bagnach, w zbudowanych schronach. Były liczne odmrożenia, zwłaszcza wśród dzieci. Niektorzy nocowali na drzewach. Część uciekła do Huty Stepańskiej. Pozostało 25 rodzin, które zostały wymordowane 9 lub 10 maja. Zagrody zostały spalone, wieś przestała istnieć.

W nocy z 9 na 10 maja

 

-  1944 roku:

We wsi Derżów pow. Żydaczów banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali ponad 100 Polaków, spalili także wnętrze kościoła i zamordowali 3 siostry zakonne (były to: siostra Agnieszka, siostra Wiktoria oraz siostra Józefa), oraz 20 innych Polaków  (Siekierka..., s. 755; stanisławowskie). .Motyka (Od rzezi wołyńskiej..., s. 249 – 250) dokonuje konfrontacji dokumentu polskiego z ukraińskim. „W polskim czytamy: „banda wymordowała 65 osób, przeważnie starców, kobiety i dzieci. Mężczyźni bronili się zabijając 2 napastników. /.../ Około 20 osób i 3 siostry zakonne zamordowano w kościele, przy czym spalono całe urządzenie wewnętrzne kościoła”, w ukraińskim zaś: „Grupa Jawora z miejscowej powiatowej bojówki okrążyła wieś Derżów, w której żyło wielu Polaków, żeby rozpocząć czystkę polskiego elementu. Polacy zaczęli uciekać do kościoła i tam się zamknęli. Inni siedzieli po domach, ciężko było dostać się do środka. Z tego powodu zaczęto palić chaty, jak również spalono kościół, gdzie zamknęli się Polacy i nie można było ich wziąć żywcem. Do uciekających Polaków strzelano./.../, padło też kilku Ukraińców, którzy uciekali z Polakami. Podczas akcji zastrzelono 60 Polaków”. Kolejnych szesnastu Polaków z Derżowa banderowcy zabili w pobliskim lesie, gdzie próbowali się schronić”.

 

-  1945 roku:

We wsi Stary Sambor pow. Sambor upowcy obrabowali 2 domy polskie oraz zamordowali lub spalili żywcem 14 Polaków. 

10 maja

 

-  1942 roku:

W kol. Wisieńki pow. Zamość esesmani ukraińscy rozstrzelali 11 Polaków.

-  1943 roku:

W kol. Dmitrówka pow. Łuck podczas wyrębu lasu Ukraińcy zakatowali na śmierć 19-letniego Polaka W kol. Perestaniec pow. Sarny „ukraińscy partyzanci” bestialsko wymordowali 11-osobową rodzinę polską Januszkiewiczów: babkę, rodziców i 8 dzieci. Inni jako datę mordu podają 3 maja 1943 roku.

 

-  1944 roku:

We wsi Chlewiska pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Dąbrówka pow. Lubaczów zamordowali 3 Polaków, w tym 17-letnią dziewczynę.

We wsi Folwarki pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków.

We wsi Gawliki pow. Kamionka Strumiłowa zamordowali 2 Polaków.

We wsi Więckowice pow. Sambor banderowcy zamordowali 5-osobową rodzinę polską z 3 dzieci, los pozostałych 2 rodzin polskich w tej wsi nie jest znany,

We wsi Woroniaki pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka

 

-  1945 roku:

We wsi Brzeżawa koło Birczy pow. Przemyśl upowcy spalili większość gospodarstw polskich i zamordowali 18 Polaków.

We wsi Dzików Stary pow. Lubaczów zamordowali 5 Polaków.

We wsi Hoczew pow. Lesko zamordowali 1 Polaka.

We wsi Jędrzejówka pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków.

W wsi Kłodno Wielkie pow. Żółkiew zabili 2 Polaków: jeden poległ w walce, drugi został uprowadzony i zamordowany.

We wsi Kołajce pow. Rawa Ruska zamordowali 1 Polaka.

We wsi Opole pow. Włodawa zamordowali 1 Polkę.

We wsi Sosolówka pow. Czortków zamordowali 2 Polaków

 

-  1946 roku:

We wsi Dzików Stary pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków.

We wsi Kamienne pow. Sanok w walce z UPA zginęło 6 żołnierzy WP.

We wsi Leszczawa Dolna pow. Przemyśl: „Dnia 10 V 1946 r. banda UPA w czasie napadu na gromadę Leszczawa Dolna pow. Przemyśl zabiła 3 osoby, zrabowała bydło i żywność mieszkańcom oraz spaliła 230 zabudowań gospodarczych” (Prus..., s. 281).

We wsi Płonne pow. Sanok w walce z UPA poległo 6 żołnierzy WP.

 

-  1947 roku:

We wsi Mołodycz pow. Jarosław upowcy zamordowali 1 Polaka.

W nocy z 10 na 11 maja

 

-  1943 roku:

W majątku Nyry pow. Kowel upowcy wymordowali Polaków i spalili majątek.

W majątku Peresieka pow. Kowel wymordowali Polaków i spalili majątek.

W majątku Rokitnica pow. Kowel wymordowali Polaków i spalili majątek.

W majątku Woronna pow. Kowel wymordowali Polaków i spalili majątek

 

11 maja

 

-  1943 roku :

We wsi Dermanka pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: ojca lat 90 i syna lat 56, wdowców.

We wsi Rzeczki pow. Równe bulbowiec Wasyl Grabowskyj zastrzelił na oczach całej rodziny 31-letniego Antoniego Wojciechowskiego, pomimo błagań jego żony, Ukrainki, której był kumem. W tymże roku ten sam „ukraiński powstaniec” zamordował 22-letnią Sabinę Bronowicką z kolonii Wodnik, skąd uciekła po napadach i mordach dokonywanych przez upowców. Jej ciało leżało przez dłuższy czas w lesie koło wsi (Siemaszko..., s. 695).

-  1944 roku:

We wsi Budomierz pow. Lubaczów banderowcy zamordowali 7 Polaków.

W kol. Stepankowice pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy zastrzelili pracującego na polu 26-letniego Polaka

-  1945 roku:

W kol. Kopytno pow. Biała Podlaska upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Zarwanica pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę

 

-  1946 roku:

We wsi Hoczew pow. Lesko upowcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Nowy Dwór pow. Sokal zamordowali 2 Polaków

 

W nocy z 11 na 12 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Stanisławów pow. Włodzimierz Wołyński upowcy uprowadzili 6 Polaków, których w lesie po torturach zamordowali.

 

12 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Chwoszczowata  pow. Sarny podczas napadu upowcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków.

We wsi Czernysz pow. Łuck zamordowali 3-osobową rodzinę polską kowala: rodziców z 2-letnim synem.

W kol. Dołhe pow. Sarny napadli na polskie domy, brak informacji o ofiarach.

W kol. Dworzec Czernyżski pow. Łuck zamordowali 6-osobową rodzinę polską: matkę z 5 dzieci.

We wsi Harajmówka pow. Łuck zamordowali 5 Polaków, w tym starsze małżeństwo.

W kol. Jaźwinki pow. Sarny podczas napadu spalili kolonię i zamordowali prawdopodobnie około 50 Polaków, znane jest imiennie 12 ofiar, w tym  5-osobową rodzinę z 3 dzieci oraz ojca  z 3 dzieci.

W kol. Karczemka pow. Sarny podczas napadu zamordowali polską rodzinę.

We wsi Katarzynówka pow. Sarny podczas napadu spalili 150 polskich domów i zamordowali około 30 Polaków, w tym dziewczynę Annę Lech.

W futorze Kopyszcze pow. Sarny zamordowali 9 Polaków, dwie rodziny.

W kol. Mały Radzież pow. Sarny podczas napadu zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków i kolonię spalili.

W futorze Nieklukwin pow. Kostopol w czasie napadu zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków oraz spalili co najmniej 5 gospodarstw.

W kol. Płoskie pow. Sarny podczas napadu zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków i kolonię spalili.

W kol. Radzież pow. Sarny podczas napadu zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków i kolonię spalili.

W kol. Stachówka pow. Sarny w walce z UPA zginęło 32 Polaków z samoobrony oraz zamordowanych siekierami i spalonych żywcem zostało 18 osób: 5-letni Gustaw Makarewicz zabity został kijami, 25-letniego Dominika Makarewicza zamordowali rozpruwając mu brzuch.

Na stacji kolejowej Tutowicze pow. Sarny podczas napadu upowcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków.

W kol. Ugły pow. Kostopol za pomocą siekier, wideł, kos, noży i paląc żywcem zamordowali ponad 100 Polaków; 13-letniego Piotra Kucnera rannego w nogę oraz jego 4-letnią siostrę Kazimierę żywcem wrzucili w ogień, 38-letnią Katarzynę Orzechowską zakłuli widłami a jej rocznego syna Jarosława oprawca wziął za nóżki i roztrzaskał głowę o pieniek (Siemaszko..., s. 302)

W kol. Janówka, kol. Osty, kol. Stanisławówka gm. Poryck oraz w futorze Załomy pow. Sarny są relacje o napadach na zagrody polskie, nie ma informacji o ofiarach.

 

-  1944 roku:

We wsi Horyniec pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Milczyce pow. Rudki zamordowali 2 Polaków: małżeństwo pracujące na polu.

We wsi Momoty Dolne pow. Janów Lubelski policjanci ukraińscy z Niemcami spalili 64 gospodarstwa polskie i zamordowali 16 Polaków.

W kol. Staszic pow. Hrubieszów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów bulbowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Zadwórze pow. Przemyślany: „Dnia 12.05. Polacy w Zadwórzu dostali ultimatum i jeszcze tej nocy zlikwidowano 13 mężczyzn i 4 kobiety. To podziałało tak, że wszyscy Polacy jeszcze tego samego dnia opuścili wieś” (Wyspiański J.,..., s. 285, który cytuje meldunek OUN-UPA).

 

-  1945 roku:

We wsi Wołkowyja pow. Lesko Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

-  1946 roku:

Na trasie klejowej Uchnów – Korczów pow. Lubaczów: „Dnia 12 V 1946 r. sotnia „Szuma” bandy UPA , dokonała napadu na transport kolejowy z wojskiem na odcinku Uchnów – Korczów pow. Lubaczów (obecnie pow. Biłgoraj). W wyniku strzałów i podłożonych min wykolejony został pociąg składający się z 50-ciu wagonów, przy czym zginęło około 50-ciu żołnierzy WP a kilkudziesięciu zostało rannych. Wszystkie 50 wagonów zostało spalonych”  (Prus...., s. 280 - 281, Operacja...) Edward Prus cytuje „Wykaz czynów przestępczych dokonanych przez bandy UPA w latach 1944 – 1947”, opracowany w Wydziale „C” Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Rzeszowie.  W ww. „Wykazie” wymienione są napady na stację kolejową Uchnów (Dachnów) pow. Lubaczów, gdzie 24 kwietnia 1946 roku miało zginąć około 30 żołnierzy WP, oraz 12 maja 1946 roku. Według oficjalnych danych napad na stacje kolejową Uhnów miał miejsce 21 kwietnia 1946 roku i zginęło wówczas... 2 żołnierzy WP, a 3 zostało rannych (Motyka..., s. 343; Tak było...). Natomiast 16 kwietnia 1946 roku w zasadzkach UPA na drodze Uhnów – Rzeczyca miało zginąć 12 żołnierzy WP oraz na drodze Uhnów – Bełz także 12 Polaków (jw., s. 349).

-  1947 roku:

We wsi Zaradawa pow. Jarosław upowcy uprowadzili i zamordowali 2 Polaków.

 

12 lub 13 maja

-  1943 roku:

W kol. Folwark pow. Sarny podczas napadu upowcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków, jednemu strzaskali czaszkę kijami.

W kol. Konstantynówka pow. Sarny podczas napadu upowców w trakcie obrony kilku Polaków zostało ciężko rannych.

W futorze Ubereż pow. Sarny podczas napadu upowcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków, m.in. matkę z synem, futor obrabowali i spalili

 

W nocy z 12 na 13 maja

 

-  1943 roku:

W mieście Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 9 Polaków: 6-osobową rodzinę z 4 dzieci oraz 3-osobową rodzinę.

 

-  1944 roku:

We wsi Felsztyn pow. Sambor upowcy spalili 6 gospodarstw polskich i zamordowali 18-letnią dziewczynę polską Józefę Szafrańską.

 

13 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Boreczek pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 7 Polaków z 2 rodzin, w tym 3 dzieci.

W kol. Józefin pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 4 Polaków: 20-letnią Anastazję Zalewską oraz 3-osobową rodzinę z 5-letnią córką Henią Zalewską, którą oprawcy nadziali na sztachetę płotu (Siemaszko..., s. 649).

 

- 1944 roku:

We wsi Frajweld  (właściwa nazwa: Freifeld) pow. Lubaczów upowcy z sotni „Zaliźniaka” zamordowali 9 Polaków (Motyka..., s. 397; Ukraińska...).

We wsi Horyniec pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

Na drodze ze wsi Niemirów do Rawy Ruskiej woj. lwowskie upowcy zamordowali 20 Polaków (Motyka..., s. 397; Ukraińska...).

We wsi Pianowice pow. Sambor policjanci ukraińscy zastrzelili 1 Polaka

 

-  1945 roku:

We wsi Horyniec pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali Polkę, lat 62.

 

-  1946 roku:

We wsi Habkowce pow. Lesko (Bieszczady) upowcy zamordowali 19 osób jadących samochodem Komisji Przesiedleńczej, w tym 3 Łemków.

Na cmentarzu w mieście Jarosław  ma gób żołnierz WP Piekarski Ryszard ur. 1923, który zginął w obronie ludności polskiej 13 V 1946 r.

 

W nocy z 13 na 14 maja

 

-  1946 roku:

We wsi Stara Wieś pow. Tomaszów Lubelski Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

 

14 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Marcelówka pow. Kostopol podczas drugiego napadu (pierwszy był w marcu) ze szczególnym okrucieństwem wymordowali co najmniej 35 Polaków. „Dzieci brano za nóżki i rozbijano głowy o kamień lub o ścianę. Dorosłych wiązano i wrzucano żywych do ognia. /.../ Ze zgliszcz domu Żygadłów sterczał tylko wózek dziecinny” (Siemaszko..., s. 269).Wszystkie polskie domy spalili.

 

-  1944 roku:

We wsi Czortowice pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy z żandarmami niemieckimi zamordowali 7 Polaków, w tym 3 kobiety.

We wsi Łukawica pow. Lubaczów bulbowcy zamordowali 6 Polaków, w tym 7-letnią dziewczynkę.

W pobliżu kol. Modryń, między wsią Malice a Werbkowicami pow. Hrubieszów „powstańcy ukraińscy” zatrzymali i zamordowali 8 Polaków: zakonnicę Longinę (s. Wandę Trudzińską) oraz 7 wychowanków, chłopców w wieku 10 – 12 lat, sierot z Zakładu dla Sierot w Turkowicach. Jechali oni derezyną po zaopatrzenie w żywność i zauważyli płonący kościół we wsi Modryń, wysiedli ratować obraz z ołtarza i zostali ujęci przez upowców. Zamordowali oni także sierotę – chłopca ukraińskiego, aby pozbyć się świadka zbrodni. „14 maja 1944 roku w Turkowicach siostra Longina (Wanda Trudzińska) została schwytana razem z 7 chłopcami w wieku 10-12 lat przez Ukraińców i następnego dnia 15 maja zastrzelono ich w lesie w Modryniu, prawdopodobnie wcześniej wykopali sobie grób” (www.hrubieszow.info/info/hrubieszow_i_okolice_e1/p17.htm ).

We wsi Moroczyn pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy z żandarmami niemieckimi zamordowali 8 Polaków.

We wsi Stary Sambor pow. Sambor upowcy obrabowali i spalili 4 polskie gospodarstwa oraz zamordowali 15 Polaków, w tym 9 spalili żywcem

-  1947 roku:

We wsi Prusie pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Radróż pow. Rawa Ruska miejscowi Ukraińcy zamordowali 10-letniego polskiego chłopca (był to Antoni Hejnowicz).

 

W nocy z 14 na 15 maja

 

-  1943 roku:

We wsi Kundziwoda pow. Dubno upowcy razem z  Ukraińcami z pobliskich wsi obrabowali i spalili większość polskich zagród oraz zamordowali co najmniej 15 Polaków, w tym wdowę Samoszyńską i jej dwie córki lat 21 i 22 po wielokrotnym zgwałceniu (Siemaszko…, s 56).

We wsi Nowy Tok pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Złoczówka pow. Dubno zamordowali 12 Polaków (lub w nocy z 12 na 13 maja),

 

-  1944 roku:

We wsiach Broszniów i Swaryczów pow. Dolina Ukraińcy zamordowali kilka rodzin polskich („Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 8 ; w: http://koris.com.ua/other/14728/ index. html?page=195).

We wsi Krechowce pow. Stanisławów wymordowali 18 rodzin polskich; tj. około 70 Polaków.

We wsi Straszewice pow. Sambor obrabowali dom i uprowadzili 1 Polaka, który zaginał bez wieści.

 

14 i 15 maja

 

-  1944 roku:

We wsiach: Honiatycze, Honiatyczki, Oczeret i w kol. Wakijów pow. Tomaszów Lubelski w walkach z UPA poległo co najmniej 4 partyzantów AK, a 11 zostało rannych.

 

15 maja

 

-  1942 roku:

We wsi Młynowce pow. Zborów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym męża Ukrainki.

 

-  1943 roku:

We wsi Hurby pow. Zdołbunów upowcy oraz miejscowi Ukraińcy zamordowali 5 Polaków, w tym rodziców z rocznym dzieckiem.

W kol. Stachówka pow. Sarny w drugim napadzie upowcy zamordowali około 10 Polaków, w tym 5 dzieci pasące krowy zakłuli widłami.

 

-  1944 roku:

We wsi Honiatycze pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali 20 Polaków.

We wsi Ostrów pow. Sokal banderowcy zastrzelili 1 Polkę, a jej ciało wrzucili do rzeki Sołokija.

We wsi Sahryń pow. Hrubieszów zamordowali 4 Polaków: we wsi mężczyzn lat 18 i 56 oraz zastrzelili pracujących na polu ojca z 17-letnim synem.

We wsi Terszów pow. Stryj: „Dnia 15 maja Ukraińcy zamordowali wielu Polaków we wsi Terszów pow. Stryj. (Lwów, dn. 20 V 1944)” ( „Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 8 ; w: http://koris.com.ua/other/14728/index. html?page=195 ).

 

-  1945  roku:

We wsi Dłużniów pow. Sokal (pow. Hrubieszów) upowcy zamordowali 6-osobową rodzinę polską z 4 dzieci oraz 1 Ukrainkę.

We wsi Kobylica Ruska k/Wielkich Oczu pow. Lubaczów został uprowadzony w IV 1945 r. i zamordowany przez UPA gajowy Filip Bronhardt (Brunhardt), pochowany na cmentarzu w Wielkich Oczach 15 V 1945 roku. (Edward Orłowski, w: jw.).

We wsi Liwcze pow. Hrubieszów upowcy zamordowali 8 Polaków z 2 rodzin: ojca z 2 małych dzieci oraz małżeństwo z 2 dzieci i dziadkiem.

We wsi Młyniska pow. Żydaczów zamordowali 1 Polaka

 

W połowie maja

-  1943 roku:

We wsi Dobratyńskie Nowiny podczas napadu upowcy spalili polskie zagrody, Polacy uciekli do Pańskiej Doliny, brak informacji o ofiarach.

W kol. Maruszyn pow. Dubno zamordowali 6 Polaków, kobiety i dzieci.

W kol. Szczęśliwa pow. Dubno zamordowali 6 Polaków.

We wsi Zielony Dąb (Góra Wereszczyńskich) pow. Zdołbunów zastrzelili w domu 17-letniego Polaka.

 

-  1944 roku:

We wsi Krechowice pow. Dolina banderowcy zamordowali 28 rodzin polskich; tj. 180 Polaków (Siekierka..., s. 23; stanisławowskie).

 

W nocy z 15 na 16 maja

 

-  1943 roku:

We wsi Młynowce pow. Krzemieniec upowcy zamordowali 3 Polaków: dwie dorosłe siostry oraz brata a ciała spalili z ich domem

 

16 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Aleksandrówka pow. Łuck upowcy wymordowali 4-osobową rodzinę polską kowala a ciała spalili wraz z domem.  „Ja Jeżyński Konstanty, syn Józefa i Agaty z domu Urbaniak, partyzant 27 Wołyńskiej Dywizji AK, ps. Grom, [jestem] urodzony dnia 10 grudnia 1922 r. we wsi Marjanówka koło Zdołbunowa [gm. Zdołbica, pow. Zdołbunów], województwo łuckie na Wołyniu. Następnie rodzice przenieśli się w 1928 r. do miejscowości Aleksandrówka, gmina Kniahininek, powiat i województwo łuckie na Wołyniu. (…) Ja, jako [że] od dzieciństwa rosłem i bawiłem się z rówieśnikami Ukraińcami, świetnie rozmawiałem po ukraińsku, nie dowierzając co mówią sąsiedzi, poszedłem na nabożeństwo do cerkwi, których na Wołyniu było bardzo gęsto. Stoję wśród tłumu w cerkwi i słucham przemowy popa do wiernych i to w ten sposób: "Bracia chrystajany Ukraińcy, waszym obowiązkiem jest rżnąć Polaków, a będzie niepodległa Ukraina. I na tę rzeź was błogosławię". Szybko przybiegłem do domu, opowiedziałem to Mamie i rodzeństwu, następnie sąsiadom. Powstało wielkie napięcie i strach, bo do tej pory Niemcy organizowali łapanki i wywozili ludzi do Niemiec lub rozstrzeliwali na ulicy, ale przeważnie Polaków, bo nie miał kto się za nimi upomnąć. /.../  Między moją wsią Aleksandrówka a Ludwiszynem pod lasem mieszkał Polak Łobuczek Piotr wraz z żoną, matką i małym swoim synkiem. W wolnych chwilach od pracy w polu zajmował się wiejskim kowalstwem, naprawiając pługi, brony itp. Mama moja posyłała mnie do pana Łobuczka po naukę kowalstwa, ja osobiście polubiłem Piotrusia i jak tylko krowy zapędziłem do chlewa, to zaraz biegłem uczyć się kowalstwa. Dzień zgrozy w moim życiu to 16 maja 1943 r. [Tego dnia,] w niedzielę rano, siadłem na naszego konia z gospodarstwa i postanowiłem pojechać przez las, bo droga była o wiele krótsza do mego nauczyciela kowalstwa pana Łobuczka Piotra. Las, około 3 km przejechałem szczęśliwie, też myślałem - oby mnie banderowcy nie napadli. Gdy spojrzałem przed siebie, ze skraju lasu ujrzałem dymiące zgliszcza zabudowań Łobuczka. Opanował mnie nieograniczony strach, rozpacz, że stało się coś strasznego. Zawróciłem zaraz swoją klacz i popędziłem ją z całych sił, myśląc, że może być zasadzka na mnie. Jechałem sobie znanemi tylko dróżkami w lesie i jak się okazało, to mnie uratowało od niechybnej śmierci, bo na głównej drodze leśnej stali ryzuny, czekali na żywych Polaków. W moim domu opowiedziałem to, co zobaczyłem. Zaraz zebrała się cała wieś uzbrojonych w kosy, widły, łopaty. Dotarliśmy do zgliszcz zagrody Łobuczka, widziałem zwęglone ciała, 4 osoby, był to: Łobuczek, jego żona, matka i synek Piotruś. W tłumie przybyłych Polaków zapanował zrozpaczony bezradny gniew przeciwko bandom ukraińskim. Ale ludzie doszli do wniosku, że trzeba się szybko rozejść, ponieważ bandy ryzunów mogą otoczyć i wszystkich Polaków tu zebranych wyrżnąć.” (Relacja Konstantego Jeżyńskiego, byłego mieszkańca kolonii Aleksandrówka pow. Łuck; w: Archiwum Glównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu-Instytutu Pamięci Narodowej: nr 638 księgi nabytków, sygn. AGK27WDAK, Vl53).

We wsi Burakówka pow. Zaleszczyki Ukraińcy pobili śmiertelnie 19-letniego Polaka.

W kol. Dworzec Czernyżski pow. Łuck zastrzelili 1 Polaka .

W mieście Włodzimierz Wołyński zamordowali 74-letniego Polaka

We wsi Wsiewołodówka pow. Łuck policjanci ukraińscy zastrzelili 3 osoby z rodziny Zytowieckich w ich własnym domu. „Na drugi dzień (po 16 maja 1943 r. i zamordowaniu w kol. Aleksandrówka rodziny Łobuczków – przypis S. Ż.) nadeszła wiadomość z sąsiedniej wsi Wsiewołodówka, że policja ukraińska przyjechała w dzień z Łucka do Wsiełowodówki i zastrzeliła bez podania powodów w ich własnym mieszkaniu rodzinę Zytowieckich: ojca, syna Bolesława, córkę Helenę - matkę puścili żywą, powiedzieli jej, że ma chodzić po Polakach i mówić, żeby się wynosili z Ukrainy. Nadmieniam, iż bardzo dobrze znałem rodzinę Zytowieckich. Nadmieniam, iż w tym czasie zaczęły nadchodzić do nas słuchy z innych dalszych miejscowości polskich, że zostawały wyrzynane całe wsie polskie”. (Relacja Konstantego Jeżyńskiego, byłego mieszkańca kolonii Aleksandrówka pow. Łuck; w: Archiwum Glównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu-Instytutu Pamięci Narodowej: nr 638 księgi nabytków, sygn. AGK27WDAK, Vl53).

 

-  1944  roku:

We wsi Jędrzejówka pow. Biłgoraj upowcy spalili 72 gospodarstwa polskie oraz zamordowali 1 Polaka.

We wsi Kazimierówka pow. Hrubieszów w walce z UPA poległo 8 partyzantów AK.

We wsi Kupcze pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy z SB OUN obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 17 Polaków.

We wsi Swaryczów pow. Dolina banderowcy zamordowali 6 Polaków, w tym ojca z 12-letnim synem

 

-  1945  roku:

We wsi Dziurdziów pow. Lesko zamordowali 1 Polaka.

We wsi Jawornik pow. Sanok Ukraińcy z SKW zamordowali Polaka, sołtysa.

We wsi Monasterz pow. Jarosław upowcy zamordowali Polaka, milicjanta Józefa Kruka.

W kol. Sahryń pow. Hrubieszów zamordowali 5 Polaków pracujących na polu, wysiedleńców z Wołynia; nieznane są losy Polaków mieszkających na koloniach II i III w Sahryniu: „Niektórzy mieszkańcy wsi sąsiadujących twierdzą, że wszyscy Polacy zostali tam zamordowani przez bandy UPA i nikt nie ocalał” (Jastrzębski..., s. 115; lubelskie)

 

W nocy z 16 na 17 maja

 

-  1944 roku:

We wsi Biała Przemyślany banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie i kościół oraz zamordowali 30 Polaków

 

17 maja

 

-  1942 roku:

We wsi Buda pow. Równe Ukraińcy zamordowali 24-letniego Polaka.

 

-  1943 roku:

W kol. Marcelówka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W leśniczówce Ruda Krasna pow. Równe został zamordowany przez upowców po wtargnięciu do leśniczówki gajowy Edward Pielenkiewicz lat 42 (Edward Orłowski, w: jw.).

 

-  1944 roku:

We wsi Łukawica pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

-  1945 roku:

We wsi Lewków pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 2 polskich chłopców, lat 11 i 12.

We wsi Leszczowate pow. Lesko uprowadzili z drogi Leszczowate – Ropienka pow. Lesko ojca z córką.

We wsi Ropienka pow. Lesko zamordowali 2 Polaków, w tym zastrzelony przez UPA Brelik Władysław (http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm ).

 

W nocy z 17 na 18 maja

 

-  1944 roku:

We wsi Stary Sambor pow. Sambor banderowcy obrabowali dom i uprowadzili Polaka, który zaginał bez wieści.

 

-  1945 roku:

We wsi Horodyszcze pow. Chełm upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 3 Polaków.

 

-  1946 roku:

W mieście Dolina woj. stanisławowskie upowcy zastrzelili 4 Polaków: rodziców z córką i jej mężem; ocalał ciężko ranny syn, który przyjechał do Polski w marcu 1953 roku.

 

18 maja

 

-  1942 roku:

We wsi Leszczanka pow. Chełm esesmani ukraińscy (prawdopodobnie ze szkoły w Trawnikach) zastrzelili 8 Polaków, w tym 4 kobiety: „ Z opowieści mojego taty wynikało, że zginęło tam 9 mężczyzn. A było to tak: (wg jego opowiadania) wybrano 9 młodych kobiet, ale po dłuższym namyśle zrezygnowano z rozstrzelania ich, lecz na to miejsce wybrano 9 mężczyzn. Znam to miejsce, w którym była egzekucja, obecnie stoi tam krzyż. Ciało mojego dziadka zostało pochowane nieopodal tego miejsca w lesie. Dopiero po zakończeniu wojny tata mój odkopał zwłoki i przewiózł na cmentarz w Kaniem. Obok mogiły mojego dziadka pochowanych jest jeszcze dwóch mężczyzn z tej egzekucji. Dziwne jest to, że na każdym z nich jest inna data śmierci (kilka dni). Na pewno są to ofiary tej egzekucji (Halina Kamieniecka, 13.11.2009; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl . S. Jastrzębski w książce „Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939 – 1947” na s. 81 wymienia imiennie 3 rozstrzelane kobiety oraz 5 mężczyzn, wśród których jest Jan Ścibor. Pisze natomiast o 4 kobietach i 4 mężczyznach).

We wsi Liszna pow. Chełm w pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej zamordowanych zostało około 60 Polaków.

-  1943 roku:

W kol. Perczyn pow. Dubno (wg świadka pow. Równe) Ukraińcy zamordowali co najmniej 7 Polaków i 3 Żydów. Świadek Aniela Jagoda Bondalska mająca wówczas 14 lat podaje, że kolonia liczyła 21 domów, 20 polskich i 1 rodziny czeskiej.  Od marca nie nocowali w domach obawiając się napadu. Podczas napadu większość Polaków uciekła do lasu. Spalili żywcem ojca z 4-letnim synem wrzucając słomę do kryjówki i podpalając ją. Staruszkę przybili do śliwki i wyciągnęli z niej wnętrzności każąc przyglądać się Ukraince, żonie jej syna.  Ofiary miały wykłute oczy, wycięte języki, kobiety obcięte piersi. (Andrzej Rudnik: „W snach uciekam przed śmiercią”, Radio Koszalin, 24.07.2014 ; http://www.radio.koszalin.pl/pl/program-issue/reportaz-w-radiu-koszalin-andrzej-rudnik-w-snachuciekam-przed-smiercia.5539.html).  „Pierwszy napad bandy UPA na kolonię Perczyn nastąpił 20 marca 1943 r. około godz.18.00. Podczas tego napadu została postrzelona Maria Pazio, 3 dni później zmarła w szpitalu w Dubnie. /.../  Ponowny napad i ostateczne spalenie Perczyna przez bandę UPA nastąpiło 18 maja 1943 r. po godz. 20.00. Zamordowani zostali: Bożena (Bona) Jasińska, lat 70 (przybili ją do śliwki i wyciągnęli wnętrzności na zewnątrz),  Józef Jasiński z 4-letnim synem Krzysztofem (spaleni żywcem w piwnicy, do której upowcy nawrzucali słomy i podpalili), Józefa Mrówczyńska, lat 17 (spalona żywcem) i jej ciotka (przyjechała z Równego z wizytą), Karolina Buchar  (wdowa, zamordowana w sposób okrutny) oraz Antonina Tupalska. Józef Tupalski (mąż Antoniny) skontaktował się z mieszkającym niedaleko sąsiadem narodowości czeskiej, który widział z ukrycia, jak z domu wyszła śp. Antonina, trzymała się za zakrwawione piersi i wczołgała się pod maszynę rolniczą, która stała na podwórzu i tam w potwornych mękach skonała (wyżłobiła z bólu dół pod maszyną). Sąsiad ten późnym wieczorem, po spaleniu i splądrowaniu przez bandytów gospodarstwa Tupalskich, pochował na terenie ich posesji (w ziemiance na warzywa i jabłka) ciało śp. Antoniny Tupalskiej. Wśród ofiar znajdowała się również rodzina żydowska (starsza kobieta z córką i jej 10-letnim synem), ukrywająca się u któregoś z gospodarzy z Perczyna. Podczas pożaru wybiegli z kryjówki i starali się uciec do lasu. Dogonił ich i zastrzelił jeden z Ukraińców. W 1943 roku (przed napadem) banderowcy zabrali z domu braci Antoniego Buchara, lat 27 oraz Mariana Buchara, lat 25 i słuch o nich zaginął. Według Ukrainki ze wsi Buderaż zostali oni rozstrzelani przez banderowców” (za: http://wolyn.ovh.org/opisy/perczyn-01.html). Łącznie na kolonii Perczyn UPA zamordowała 10 Polaków i 3 Żydów. W. i E. Siemaszko na s. 114 podają, że nie dotarli do żadnej informacji na temat losu Polaków w tej kolonii.

W miasteczku Poryck pow. Włodzimierz Wołyński policjanci ukraińscy aresztowali i zamordowali w lesie 1 Polaka.

We wsi Szarajówka pow. Biłgoraj żandarmi niemieccy oraz policjanci ukraińscy z Biłgoraja i Tarnogrodu po zrabowaniu dobytku spędzili ludność polską do kilku domów, zaryglowali drzwi i spalili żywcem  67 Polaków, Ukraińcami dowodził Włodzimierz Darmochwał, komendant policji ukraińskiej w Tarnogrodzie, sami policjanci nazywali siebie „Siczowyje striłki”

 

-  1944 roku:

We wsi Strzyłki pow. Turka Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

 

-  1945 roku:

We wsi Brodzica gmina Gozdów pow. Hrubieszów upowcy z sotni „Jahody” obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 45 Polaków.

We wsi Koziejówka pow. Lubaczów upowcy zamordowali 6 Polaków.

W miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie zamordowali 1 Polaka.

We wsiach: Łachowce, Radków, Rzeplin i Posadów na Rzeszowszczyźnie wymordowali ponad 60 Polaków.

We wsi Serednica pow. Lesko Ukraińcy zamordowali 1 Polaka

 

-  1947 roku:

We wsi Tuchla pow. Jarosław w walce z UPA poległ 1 żołnierz WP.

 

W nocy z 18 na 19 maja

 

-  1943  roku:

W kol. Adamówka pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 17 Polaków.

W kol. Brzezina pow. Dubno zamordowali około 30 Polaków, w tym 37-letnią Romanowską i jej 2-letniego syna przebili bagnetem a 5-letniej córce głowę roztrzaskali kolbą karabinu.

We wsi i majątku Bukujma pow. Dubno po okrutnych torturach zamordowali 27 Polaków. „Zwłoki miały odcięte uszy, nosy, piersi, wydłubane oczy, rozprute brzuchy, połamane ręce i nogi” (Siemaszko..., s. 71).

W kol. Czarna Łoza pow. Dubno wymordowali większość Polaków (40 – 50?).

W kol. Dąbrowa pow. Dubno zamordowali 5 Polaków.

W kol. Kalinówka pow. Dubno sąsiedzi Ukraińcy zamordowali ponad 30 Polaków oraz dalszych 7 osób podczas ucieczki do Dubna.

W kol. (futorze?) Klin pow. Dubno Polacy zauważyli rzeź w sąsiedniej kolonii Brzezina i rzucili się do ucieczki podczas której zamordowanych zostało 9 osób.

We wsi Kniahinin pow. Dubno prawdopodobnie tej nocy upowcy zamordowali 4 Polaków.

 

-  1944 roku:

We wsiach Dobużek, Dutrów, Lipowiec, Rutka, Tuczapy pow. Lubaczów według danych niemieckich Ukraińcy zamordowali około 100 Polaków (Sowa..., s. 261)

 

19 maja

 

-  1942  roku:

W kol. Horyszów Polski pow. Zamość żandarmi niemieccy i policjanci ukraińscy  zamordowali 17 Polaków, zrabowali ich mienie i spalili gospodarstwa – rzekomo za pomoc partyzantom sowieckim.

We wsi Toruń pow. Chełm esesmani ukraińscy zastrzelili 2 Polaków, mężczyznę i kobietę.

 

-  1943 roku:

We wsi Chryniki pow. Dubno Ukraińcy zamordowali co najmniej 7 Polaków.

W kol. Czerec pow. Dubno zamordowali 6-osobową rodzinę polską podczas jej ucieczki do miasteczka Młynów.

W futorze Horodło pow. Zdołbunów upowcy zamordowali 3 Polaków, w tym gajowego.

W kol. Jadwipol pow. Równe zamordowali 5 Polaków, w tym 82-letnią wdowę.

We wsi Mosty pow, Zdołbunów zamordowany został na drodze przez UPA niedaleko domu gajowy Adam Studziński  (Edward Orłowski, w: jw.).

We wsi Nabróż pow. Tomaszów Lubelski zamordowali 60-letniego partyzanta AK Ksawerego Wójcika.

We wsi Smordwa pow. Dubno zamordowali 6 Polaków podczas ich ucieczki do Dubna.

 

-  1944 roku:

We wsi Nabróż pow. Hrubieszów upowcy oraz esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna” zamordowali 27 Polaków, natomiast w obronie poległo 30 partyzantów AK i BCH.

 

-  1945 roku:

We wsi Polańczyk pow. Lesko upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Studenne pow. Lesko zamordowali 3 Polaków.

We wsi Zahutyń pow. Sanok miejscowi Ukraińcy zamordowali 1 Polkę

 

-  1946 roku:

We wsi Krasne pow. Jarosław Ukraińcy z sąsiedniej wsi Dobcza obrabowali gospodarstwa polskie, pobili i zamordowali 2 Polaków.

 

20 maja

 

-  1942 roku:

We wsi Kryniczki pow. Krasnystaw żandarmi niemiecki z oddziałem ukraińskim rozstrzelali 15 Polaków, w tym 5 kobiet.

W kol. Wiszeńki pow. Zamość esesmani ukraińscy rozstrzelali 15 Polaków, w tym 9-letnią dziewczynkę.

-  1943 roku:

We wsi Moniatycze pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy zastrzelili 1 Polaka.

W kol. Polesie pow. Równe Ukraińcy zamordowali 2-letniego chłopca polskiego Kazimierza Dąbrowskiego.

We wsi Pustomyty pow. Równe z mieszkających tutaj 2 rodzin zamordowali 6 Polaków, za pomocą noży, które duchowny prawosławny poświęcił w tutejszej cerkwi (Siemaszko..., s. 717).

W mieście Równe Ukraińcy zamordowali 21-letnią Polkę.

W miasteczku Poryck pow. Włodzimierz Wołyński miejscowi Ukraińcy zamordowali 1 Polaka, ojca, który poszukiwał syna zamordowanego 18 maja  -  pochowano go we wspólnej mogile z synem.

We wsi Witkowce pow. Krzemieniec: ”W jednym z zeszytów ks. Tadeusz Chrobak  zapisuje: Pomordowani 20.V.1943 w Witkowcach koło Kołodna: 1.Berbeć Piotr, 2.Błaszczyszyn Marcin , 3.Borcz Władysław , 4. Kazimirów Marcin +12.VI.1943” (Iwona Kopańska – Konon;  w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl oraz e-mail do autora). Być może data „20.V.1943” zapisana jest pomyłkowo i chodzi o datę „20.IV.1943”. W. i E. Siemaszko na s. 438 podają odnośnie wsi Witkowce: „W Wielkim Tygodniu (19 – 23 kwietnia) 1943 r., w nocy, upowcy zabrali z domów trzech mężczyzn o nie zapamiętanych nazwiskach: woźnicę hr. Grocholskiego z Kołodna; działacza harcerskiego; i „przykładnego” katolika. Za wsią przywiązali ich za nogi do wozu konnego i wlekli za wozem aż na cmentarz w Kołodnie, tj. około 4 km”. Mordu dokonanego na Marcinie Kazimirów nie wymieniają. Z kolei na s. 434 piszą, że na cmentarzu ofiarom porąbali głowy i zakopali w dole. Następnie piszą na tejże stronie dotyczącej wsi Kołodno Lisowszczyzna i Kołodno Siedlisko: „w maju 1943 r., również w nocy, zostali uprowadzeni z domu i zmasakrowani: Władysław Barszcz, lat 50; Piotr Berbeć, lat 20; Marcin Ciura, lat 28; oraz komendant Związku Strzeleckiego o nie zapamiętanym nazwisku. Ich ciała zostały znalezione na cmentarzu w Kołodnie”.

 

-  1944 roku:

We wsi Burgau – Karolówka pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 Polki, siostry.

We wsi Dębiny pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W kol. Głęboka pow. Tłumacz banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 15 Polaków.

We wsi Gorajec pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 2 Polki.

We wsi Jędrzejówka pow. Biłgoraj zamordowali 1 Polaka.

We wsi Kowalówka pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polki.

We wsi Mielnów (Mylnów) pow. Przemyśl na terenie majątku policjanci ukraińscy zastrzelili 23 Żydów i aresztowali rodzinę dyrektora majątku, którą przekazali do gestapo.

We wsi Sucha Wola pow. Lubaczów upowcy zamordowali 73-letnią Polkę.

We wsi Wielkie Oczy pow. Jaworów zamordowali 4 Polaków, w tym dwie kobiety, osoby starsze, lat 67, 69, 76 i 79, które nie opuściły swoich gospodarstw

 

-  1945 roku  (Zielone Święta):

W miejscowości Bircza został zabity przez UPA żołnierz WP Szpak Tadeusz ur. 1923, jego grób znajduje się na cmentarzu wojskowym w Przemyślu

W mieście Rozdół pow. Żydaczów banderowcy zamordowali 13 Polaków, w tym 19-letnią dziewczynę, 19 i 23-letnich chłopców powiesili na balkonie pożydowskiego domu, oraz 4-letniego chłopca.

We wsi Szówsko pow. Jarosław zamordowali 20-letniego Polaka, Józefa Zagrobelnego.

We wsi Wielkie Oczy pow. Jaworów zamordowali Polaka, milicjanta

-  1946 roku:

Na cmentarzu komunalnym w Birczy ma grób  żołnierz WP Wojciechowski Bolesław ur. 1924, który zginął z rąk UPA w obronie ludności polskiej.

We wsi Kupna pow. Przemyśl upowcy skrytobójczo zamordowali 5 żołnierzy WP.

 

W nocy z 20 na 21 maja

 

-  1944 roku:

We wsi Pustomyty pow. Lwów miejscowi Ukraińcy z OUN-UPA zamordowali 2 rodziny polskie; tj. 9 Polaków i spalili ich domy oraz zamordowali Ukrainkę w zaawansowanej ciąży, żonę Polaka.

 

21 maja

 

-  1941 roku:

We wsi Zastawie pow. Tarnopol bojówkarze OUN zamordowali Polaka, kaprala WP.

 

-  1943  roku:

We wsi Aleksandrówka pow. Sarny o świcie upowcy oraz ukraińscy chłopi z sąsiednich wsi uzbrojeni w broń palną, siekiery, widły, szpadle, wymordowali około 40 Polaków (w tym rodziców z 6 dzieci) a około 50 poranili, zrabowali dobytek i wieś spalili. Michała Sokołowskiego ściągnęli z wozu, odrąbali mu głowę i położyli na chlebie, który wiózł dla rodziny, 8-letnią Helenę Sztenderę zarąbali siekierą (Siemaszko..., s. 756 - 757).

W parafii Berezne pow. Kostopol upowcy zastrzelili 1 Polkę.

We wsi Chmielówka pow. Kostopol zamordowali 3 Polaków i 1 Ukrainkę.

We wsi Rudnia Lwa pow. Sarny zamordowali około 30 Polaków; Apolonia Jasińska lat 27 po wymyślnych torturach miała m.in. wycięty krzyż na czole, rozdarte nozdrza i inne części ciała oraz 18 ran klatki piersiowej, Boczkowskiemu odrąbali siekierą głowę, 3-letnią Jadwigę Baginską zarąbali siekierą, mała Halinka Sulikowska konała w męczarniach z odciętą częścią czaszki w części czołowej (Siemaszko..., s. 669 – 770). Do tej wsi uciekali Polacy z napadniętej sąsiedniej wsi Aleksandrówka.

-  1944 roku:

We wsi Brzezinki pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Dębiny pow. Lubaczów zmordowali 5 Polaków, w tym partyzanta AK.

We wsi Dorożów pow. Sambor zamordowali 6 Polaków i 3 Niemców, którzy łowili ryby na stawach.

We wsi Huta Stara pow. Lubaczów zamordowali 1 Polaka.

We wsi Jacków Ogród pow. Lubaczów zastrzelili 19-letnią Polkę oraz zamordowali 19-letniego Polaka i 19-letnią Polkę (Konieczny..., s. 209).

We wsi Jędrzejówka pow. Lubaczów zamordowali 4 Polaków, w tym 17-letniego.

We wsi Lipsko pow. Lubaczów zamordowali 3 Polaków, a walce poległ 1 partyzant AK.

We wsi Łukawica pow. Lubaczów zamordowali 3 Polaków, w tym 6-letnią dziewczynkę i partyzanta AK,  którego przebili nożem.

We wsi Narol pow. Lubaczów zamordowali 3 Polaków: 24-letniego związali drutem kolczastym i spalili żywcem a w walce poległo 2 żołnierzy AK, w tym 18-letni.

We wsi Narol – Zagrody pow. Lubaczów zamordowali 2 partyzantów AK.

We wsi Porudno pow. Jaworów zamordowali 3-osobową rodzinę polską.

We wsi Prusinów pow. Sokal zamordowali 5-osobową rodzinę polską z 3 dzieci.

We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów zamordowali 8 Polaków, w tym 18 i 19-letnie dziewczyny.

We wsi Żydatycze pow. Lwów upowcy oraz miejscowi Ukraińcy podpalili polskie gospodarstwa, żywcem spłonął 1 Polak

 

-  1945 roku:

We wsi Radawa pow. Jarosław został zamordowany przez upowców 20-letni  Polak, milicjant, Tadeusz Semak

 

W nocy z 21 na 22 maja

 

-  1944 roku:

We wsi Huta Różaniecka pow. Lubaczów upowcy spalili 10 budynków i zamordowali 5 Polaków.

We wsi Lipsko pow. Lubaczów banderowcy spalili część wsi i zamordowali 39 Polaków.

W miasteczku Narol pow. Lubaczów w nocnym ataku około tysiąca upowców zamordowanych zostało co najmniej 43 Polaków a w walce poległo 13 partyzantów AK; rannych zostało 25 Polaków. Walka trwała 12 godzin, ludności polskiej broniło 450 partyzantów AK „Kostka” na linii 12 kilometrów.

 

22 maja

 

-  1943 roku:

W futorze Basikówka pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 18-letniego Polaka.

We wsi Jarosławicze pow. Dubno z rana na wozach wjechała bojówka UPA  i wymordowała co najmniej 52 Polaków: „Rozpoczęli od gospodarstwa mego stryja Jankowskiego Mikołaja, który mieszkał na końcu wsi, przy drodze prowadzącej do Czekna. Przyjechało ich około dziesięciu na dwóch furmankach, wjechali na podwórko, wpadli do mieszkania i zaczęli okrutnie bić domowników. W domu była stryjenka, córka Zosia lat 2o i syn Antoni lat 18. Stryja nie było w tym czasie w obejściu, bo był akurat u sąsiada Ukraińca, z którym żył w wielkiej zgodzie. W pewnym momencie stryj usłyszał okropny krzyk i zobaczył jak z domu wybiega stryjenka, a za nią pada strzał, następnie wybiegli Zosia i Tosiek, którzy również zostali zastrzeleni. Stryj w szoku zwrócił się do tego sąsiada z zapytaniem, co się dzieje, a on chwycił go za rękę i zaczął krzyczeć „chłopci siuda”, na szczęście nie usłyszeli. Stryj się wyrwał z rąk „dobrego sąsiada” i co sił w nogach uciekł w pole i schronił się w pobliskim lesie./.../ Ciała pomordowanych stryjenki, Zosi i Tośka upowskie zbiry wrzucili do studni. Po krwawym rozprawieniu się z rodziną stryja bandyci pojechali do położonej bliżej wsi zagrody Żukowskiego Feliksa. Okrążyli dom, wpadli do mieszkania, gdzie zastali Feliksa, jego żonę i córkę Anię lat 16. /.../ Wszyscy troje zostali zarąbani siekierą, a ciała ich wywleczono z domu i wrzucono na furmankę./.../ Banda z trzema okrutnie porąbanymi ciałami Żukowskich podjechała do leżącego już pośrodku wsi gospodarstwa Kwiatkowskich. Rodzina Kwiatkowskich składała się z dwojga staruszków, syna Józefa (inwalidy) i córki z mężem i czteroletnią córeczką. Szybko okrążyli całe obejście, wywlekli wszystkich na podwórko, powiązali im ręce do tyłu i władowali na furmanki. Kulawego Józia przywiązali sznurem do wozu i pojechali polną drogą poza wsią, prowadzącą do traktu wiodącego z Jarosławicz do Targowicy. Józek w strasznych męczarniach biegł dopóki mógł za wozem, w końcu padł i tak go wlekli drogą dalej, aż do lasu położonego na końcu wsi, w pobliżu traktu targowickiego. Tu na skraju lasu przygotowany był dół i miejsce kaźni. Szybko rozprawili się z rodziną Kwiatkowskich, rąbiąc ich siekierami i wrzucając do wykopanego dołu. Następnie przyjechali do położonego w centrum wsi młyna wodnego, który dzierżawiła rodzina Jachemków, składająca się z pięciu osób. Kiedy podjechali pod mały domek, stojący w pobliżu młyna nad rzeczką, zastali w nim tylko Stasię Jachemkową lat 18, śliczną miłą dziewczynę. Jak dzikie bestie rzucili się na nią i zaczęli ją po kolei gwałcić. Na koniec, na wpół żywą wywlekli na podwórko, przywiązali sznurem za nogi do belki i głową w dół zanurzyli do wody w studni. Później powrócili do młyna, w którym mełł chłopom zboże starszy brat Stasi, Stefan lat 21. W młynie też przebywał w tym czasie kolega Stefana Kazik Żukowski i kilku starszych Ukraińców. Bandyci rzucili się na Stefana i Kazika, wywiązała się walka, bo byli to chłopcy bardzo silni, lecz nie zdołali się obronić przed rozwścieczoną i żądną krwi zgrają. Na wpół żywych skrępowali sznurami i usiłowali żywcem wkręcić w tryby młyńskiego koła, lecz to im się nie udało, więc dobili ich siekierą. Załadowali ich ciała na furmankę, wyciągnęli ze studni zwłoki Stasi, też wrzucili na wóz i odjechali. Po drodze w pobliżu cerkwi mieszkało dwoje staruszków o nazwisku Suk. Załadowali ich na furmankę i pojechali na miejsce kaźni. Po zamordowaniu staruszków i wrzuceniu wszystkich ciał do dołu, pojechali za rzekę do gospodarstwa Przewłockich. Tu zastali całą rodzinę w komplecie, a mianowicie p. Przewłocką staruszkę lat 70, jej córkę Jadzię lat 30 oraz syna z żoną i córką Lucią lat 18. Był tam również p. Dobrowolski, który mieszkał z żoną i dwojgiem dzieci w pobliżu. Wszystkim sześciu osobom skrępowali ręce do tyłu i powieźli do lasu na miejsce zbrodni. Kiedy tam zajechali, zaczęli potworną orgię z Jadzią i Lucią, gwałcąc je zbiorowo na oczach wszystkich. Ten moment rozpasania banderowców wykorzystał p. Dobrowolski, skoczył niepostrzeżenie pomiędzy drzewa i co sił w nogach zaczął uciekać w stronę domu odległego o 2 km od tego miejsca. Kiedy wbiegł na polną drogę, spotkał na niej staruszka Ukraińca, który ze łzami w oczach rozwiązał mu ręce i pożegnawszy go powiedział „uciekaj bracie jak najdalej, gdzie oczy poniosą, bo tu dzieją się rzeczy bardzo straszne”.(Mieczysław Jankowski: Zapomnieć nie mogę; w: „Świadkowie mówią”, Warszawa 1996, s. 6 – 11). Inni podają datę zbrodni : 18 czerwca 1943 roku.

W miasteczku Korzec pow. Równe Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W kol. Stachówka pow. Sarny zamordowali kilku Polaków pracujących w polu.

We wsi Starożuków (Żuków Stary) pow. Równe zamordowali 1 Polaka

-  1944 roku:

We wsi Bryńce Zagórne pow. Bóbrka banderowcy oraz miejscowi Ukraińcy i z wiosek okolicznych spalili wieś i kościół parafialny oraz wymordowali 145 Polaków, 25 zostało rannych i poparzonych. Napad na miejscowość nastąpił około godziny 5 rano. Pierwszą ofiarę stanowił chłopiec  wyganiający konie na pastwisko. Następnie napastnicy rozbiegli się po nie bronionej wsi mordując ludność polską bez względu na płeć i wiek oraz rabując i podpalając domy. Wieś ta opisywana też jest jako Brzezina. „Po napaściach ukraińskich band na Hutę Szczerzecką i Chocimsko polscy mieszkańcy Brzezin, przeczuwając że spotka ich podobny los, nie przebywali w swoich siedzibach w nocy. Mieli przyszykowane schrony w okolicznych lasach. Gdy nadchodził zmrok, a pamiętajmy, że była to późna wiosna, mieszkańcy opuszczali domy i wracali do nich wczesnym rankiem. Oczywiście, wszelkie cenniejsze rzeczy były zakopane już w ziemi. Kościół do ostatniego dnia pełnił swoją posługę wiernym. W niedzielę 21 maja ks Liwicki, po odprawieniu dwóch mszy św zamknął kościół i udał się ścieżką na skróty do Wybranówki, skąd „osobówką” pojechał do Lwowa. Poniedziałkowy ranek 22 maja powitał mieszkańców wspaniałym słońcem… któż mógł przypuszczać, że ten dzień będzie dniem końca bytu polskiego w Brzezinach, Parafii Św. Stanisława Biskupa i Męczennika , jak i kościoła, nie mówiąc o plebani i organistówce. Wczesnym rankiem niosąca do zlewni mleko w kanie jakie musiano za okupacji niemieckiej obowiązkowo odstawiać (istniały kontygenty), dziewczyna nazwiskiem Petruś Maria (z rodziny ukraińsko-polskiej) z Kopaniny, krzyczy do wszystkich, że w Kopaninie już mordują. Zanim się zerwano i zaczęto uciekać w stronę lasu i istniejących tam kryjówek, bandy UPA już zdążyły okrążyć Brzeziny dookoła. Ludzie za późno się zerwali do ucieczek, aby zdążyć przed zamknięciem okrążenia. Sporo zdążyło dopaść łan zbóż i w nich się ukryć. Lecz była to iluzoryczna ochrona, gdyż Ukraińcy zorientowawszy się w sytuacji, po jakimś czasie zaczęli pola przeczesywać, szukając ukrywających się. Mord był totalny,. tym razem mordowano wszystkich Polaków, inaczej jak w Hucie Szczerzeckiej, czy Hucisku, gdzie pozostawiono przy życiu kobiety i dzieci” .(http://www.postolin.pl/index.php/brynce-zagorne/dzien-22-maja-1944-roku-koncem-krotkiego-zywota-parafii-i-tragedia-mieszkancow-brzezin).  „Nazajutrz dowiedziałem się, że mojego Ojca Michała zastrzelono przy potoku młyńskim, w którym leżał dwa dni, po czym ogołoconego z kożucha i butów. ukraińcy zakopali nieopodal na brzegu. W ogóle to Ukraińcy, bojąc się zarazy, po dwóch dniach, wszystkich zamordowanych zagrzebali w miejscach, gdzie zostali zabici. Wiele zatem ciał użyźniło tamtejsza glebę, zaś ich kości tkwią tam do dzisiaj, porozrzucane na brzezińskiej ziemi. A ciał tych w sumie doliczono się aż 145! /.../ I tak mordom, paleniom i niszczeniom nikt nie przeszkadzał, zaś akcja zakończyła się o zmroku. Lecz nikt z ukrywających się Polaków nie odważył się jeszcze tej nocy, kiedy łuny palących się Brzezin były widoczne hen, hen, na powrót…Zresztą nie było już doprawdy do czego.. Z istniejących 56 domostw w Brzezinie ostało się raptem do dnia dzisiejszego tylko cztery, zamieszkałe przez rodziny ukraińskie. Kościół został spalony, wieża nie istnieje, nie ma śladu po budynku plebani, ani po budynku tzw. organistówki ...” (Kazimierz Kuc; w: jw.). Ks. Franciszek Wołyniak cytuje wiersz kobiety ze wsi Bryńce Zagorne, napisany w maju 1944 r.:

 

/.../ Trzynasta matka pobiegła z dziećmi

do Ukrainki i prosi ukryj mnie,

bo mam małe dzieci.

Ta odmówiła jej ratunku.

Zabrali ją i zamordowali z dziećmi.

Ręce do progu przybili gwoździami,

Piłą przecięli ich ciała i dom podpalili.

W czternastym domu spędzili całą rodzinę.

Języki wycinali, wnętrzności wypuszczali

I jak chcieli, to mordowali.

/.../ Oj Boże! Ty nasz dobry Boże!

W naszej wiosce było 50 zagród

I kościółek z obrazem Matki Bożej.

Dziś już nie ma niczego. Wszystko spalone.

Giniemy śmiercią Twą Jazu, krzyżową

My Polacy zawsze wierni Tobie

Dziś uciekamy! (Siekierka..., s. 59 – 60; lwowskie).

 

We wsi Bystrzyca pow. Drohobycz banderowcy zamordowali 5 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Dobrohostów pow. Drohobycz uprowadzili i zamordowali 2 Polaków.

We wsi Jędrzejówka pow. Lubaczów w walce z UPA poległ 1 partyzant AK.

We wsi Lipsko pow. Lubaczów upowcy zamordowali 20 Polaków.

We wsi Łukawica pow. Lubaczów zamordowali 5 Polaków, w tym 20-letnią dziewczynę oraz rannego partyzanta AK- BCH, którego wrzucili do ognia.

We wsi Narol pow. Lubaczów zamordowali 1 Polaka.

We wsi Narol – Zagrody pow. Lubaczów zamordowali 1 Polaka.

We wsi Pustomyty pow. Lwów zamordowali 3 Polaków, w tym ojca z córką

 

-  1945 roku:

W miejscowości Bircza został zabity przez UPA żołnierz WP Szpak Piotr ur. 1926, który ma grób na  na cmentarzu wojskowym w Przemyślu

We wsi Rzeplin pow. Tomaszów Lubelski 19 i 22 maja upowcy zamordowali co najmniej 16 Polaków

 

-  1946 roku:

We wsi Dzików Stary pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka

 

-  1947 roku:

We wsi Kupno pow. Przemyśl w walce z UPA poległ 1 żołnierz WP.

 

23 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Milaszów pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 18-letniego Polaka.

 

-  1944 roku:

We wsi Żydatycze pow. Lwów w ponownym napadzie upowcy podpalili kilka polskich domów i zabili 1 Polaka, Niemcy strzałami zmusili napastników do ucieczki.

 

-  1946 roku:

W miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie Ukraińcy uprowadzili do lasu 1 Polkę, która zaginęła bez wieści.

 

W nocy z 23 na 24 maja

 

-  1945 roku:

We wsi Leszczawa Górna pow. Przemyśl upowcy obrabowali i spalili 17 gospodarstw polskich oraz zamordowali 7 Polaków.

 

24 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Graniczna pow. Równe Ukrainiec zabił 1 Polaka.

We wsiach Jarosławiec i Uchanie pow. Hrubieszów policja ukraińska zamordowała 40 Polaków  oraz 70 aresztowała

 

-  1944 roku:

We wsi Batiatycze pow. Kamionka Strumiłowa banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 15 Polaków.

We wsi Kropiwnik Nowy pow. Drohobycz uprowadzili 4 Polaków: małżeństwo oraz kobietę z mężczyzną, po których ślad zaginał

 

-  1945 roku:

We wsi Monasterz pow. Jarosław upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

25 maja

-  1940 roku:

We wsi Hucisko Litowskie pow. Brody  zostal zamordowany przez Ukraińców Dominik Sowiński  26.5.1940 r  (http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0 ). 

-  1942 roku:

W kol. Wiszeńki pow. Zamość esesmani ukraińscy rozstrzelali 7 Polaków, w tym 5 kobiet.

-  1943 roku:

We wsi Rudnia Potasznia pow. Kostopol upowcy zarąbali siekierami około 10 Polaków.

 

-  1944 roku:

We wsi Bełwin pow. Przemyśl upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Brzezinki pow. Lubaczów zastrzelili 1 Polaka.

We wsi Chlewiska pow. Lubaczów zmordowali 3 Polaków.

We wsi Dąbrówka pow. Lubaczów zamordowali 8 Polaków, w tym 4 kobiety.

Między wsią Janki a wsią Turkałówka pow. Hrubieszów na drodze policjanci ukraińscy zastrzelili 19-letniego Polaka.

We wsi Narol pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Ostrów pow. Przemyśl policjanci ukraińscy aresztowali 23 Polaków, w tym 5 polskich granatowych policjantów.

 

-  1945  roku:

We wsi Młyny pow. Jaworów Ukraińcy zamordowali 4 Polaków, w tym dziewczynę.

We wsi Rudawka pow. Przemyśl zamordowali 9 Polaków oraz zrabowała mienie.

We wsi Wielkie Oczy pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków: 24-letnią  dziewczynę i milicjanta.

We wsi Wola Krzywiecka pow. Przemyśl zamordowali 1 Polaka.

-  1946  roku:

W mieście powiatowym Lubaczów woj. rzeszowskie uprowadzili do lasu Polkę, która zaginęła bez wieści.

-  1947 roku:

Na cmentarzu w mieście Jarosław  ma gób żołnierz WP Mączyński Henryk ur. 1922, który zginął w obronie ludności polskiej 25 V 1947 r.

 

W nocy z 25 na 26 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Borowa pow. Łuck  Ukraińcy z sąsiedniej wsi Harajmówka złapanych 22 Polaków spędzili do stodoły Stachurskiego i spalili żywcem (m.in. 6-osobową rodzinę i matkę z niemowlęciem na ręku). Zwłoki Antoniego Sulikowskiego znaleziono niedaleko stodoły, pokłute na całym ciele w odstępach co 5 centymetrów (Siemaszko..., s. 618). W maju 1943 roku we wsi Borowe duchowny prawosławny Mychajło Symonowycz błogosławił na dziedzińcu cerkiewnym upowców i poświęcił narzędzia ich zbrodni przed wyprawą na wsie polskie Rudnia Lwa i Staryki (Siemaszko..., s. 757).

We wsi Małe Siedliszcze pow. Kostopol ukraińcy zamordowali 9-osobową rodzinę Szczurowskich.  Helena Bielecka (z domu Szczurowska) mieszkała wraz z rodzicami i trojgiem rodzeństwa w Małym Siedliszczu w powiecie kostopolskim w województwie wołyńskim. W 1943 roku miała zaledwie 14 lat:tragicznej nocy z 25 na 26 maja 1943 mama opowiadała… /.../  Wszyscy spali, kiedy nad ranem, może o 3.30 usłyszała, że coś się dzieje dookoła domu. Obudziła wszystkich, ale już do drzwi walili siekierami i wybijali okna, cały dom był otoczony. /.../ Kiedy Julek się obudził, bandyci byli już w domu. Straszni, z karabinami i siekierami za pasem. […] - Módlmy się – powiedziała mama, kładąc się przy ojcu na podłodze. Słyszała jęki i ani na chwilę nie straciła świadomości. Poczuła oblewające gorąco i pomyślała „co oni mi zrobili” /.../ Kiedy odeszli i zapanowała cisza, mama pomyślała, że może te małe dzieci ocalały w pierzynach. Wstała i upadła. Pokotem leżało dziewięć osób we krwi i bez życia. Ale co mi jest, pomyślała i dowlokła się, czołgając do kuchni i napiła się wody. Następnie podeszła do drzwi sypialni, otworzyła je i na progu upadła jak zobaczyła, że poduszki i pierzyny zabrano a dzieci (Marysia – 4 lata i Jasio – 2,5 roku) zamordowano siekierami. /.../  Pierwsze słowa mamy były, kiedy zobaczyła mnie i Zosię. - To wy żyjecie! Warkocz miała odrąbany i chustę w strzępach. /.../ Widziałam, kiedy mamę znoszono z wozu na noszach. Krew, strzępy warkocza i chustki oraz wiszące, odrąbane ciało przy lewym ramieniu. Mama cały czas była przytomna” (Relacja Heleny Bieleckiej z książki Lucyny Kulińskiej „Dzieci Kresów I„. Kraków 2009; za:  http://wolyn.org/index.php/component/content/article/1-historia/851-maj-1943r-byem-wiadkiem-napaci-bandy-upa-na-.html ). Siemaszko..., s. 238 mod datują na noc z 26 na 27 maja 1943 roku.

 

-  1944 roku:

W miasteczku Łopatyn pow. Radziechów upowcy zamordowali 11 Polaków.(Motyka..., s. 389; Ukraińska...). W nocy z 25/26 maja  44 r. zginęli: Diller Alojzy, Dyka Michał z żoną Karoliną, Dyka Józef  l. 12 (s. Jana), Drozdowski Kazimierz,  Drozdowska Anna z córką, Kozakowski Jan l. 48 z żoną Marią l. 45 i córką Heleną l. 9, Kozakowski Stanisław l. 50” (Kubów..., jw.).

-  1945 roku:

We wsi Łopatyn pow. Radziechów banderowcy zamordowali 11 Polaków, w tym 3 rodziny, ciężko ranili 6 Polaków (Komański..., s. 315; mord jednakże miał miejsce rok wcześniej).

 

26 maja

 

-  1941 roku:

We wsi Andrzejów pow. Janów Lubelski Niemcy z oddziałem ukraińskim rozstrzelali 14 osób: 10 miejscowych polskich chłopów i 4 Żydów.

 

-  1942 roku:

We wsi Krobonosz  pow. Chełm esesmani ukraińscy (zapewne ze szkoły podoficerskiej w Trawnikach) zastrzelili 15 Polaków.

We wsi Staw pow. Chełm żandarmi niemieccy i policjanci ukraińscy zastrzelili 9 Polaków.

 

-  1943 roku:

W kol. Aleksandrówka pow. Łuck Ukraińcy zamordowali na drodze 60-letnią Polkę.

W kol. Amelin pow. Kostopol upowcy zamordowali 4-osobową polską rodzinę.

W kol. Antonówka pow. Równe wymordowali 36 Polaków, w tym kilkoro dzieci, którym rozbili główki o drzewa, mienie zrabowali i zagrody spalili (Siemaszko..., s. 713).

W kol. Cecylówka pow. Równe wymordowali 37 Polaków, w tym 37-letniemu Stanisławowi Anyżowi obcięli nogi i ręce i tak go pozostawili, majątek Polaków zrabowali i spalili ich zagrody.

W kol. Grudy pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 2 Polaków pracujących w polu.

We wsi Niemilia pow. Kostopol: „Tu pochowanych jest 170 mieszkańców wsi Niemilja rozstrzelanych przez Burżuazyjnych Nacjonalistów Ukraińskich w 1943 roku. Wieczna pamięć”. Napis powyższej treści znajdował się na obelisku postawionym w latach siedemdziesiątych na mogile Polaków zamordowanych o świcie 26 maja 1943 r. w Niemilii przez bojówki UPA wsparte przez chłopów z okolicznych wsi ukraińskich. Napastnicy wdzierali się do domów zabijając swe ofiary siekierami, nożami i widłami. Niektóre ciała były tak zmasakrowane, że wyglądały jak bezkształtne masy. Po masakrze wieś ograbiono z dobytku ruchomego i spalono razem z częścią zwłok. „W zbiorowej mogile pochowano 126 osób. Niewykluczone, że nie były to wszystkie ofiary napadu. Było też wielu ciężko rannych” (Siemaszko, s. 273). „Józefa Felińska Marciniak: 27 maja 1943 r. polała się niewinna krew polska w następnym masowym mordzie Niemilii k. Bystrzyc. Wieś oddalona od stacjonujących w Bystrzycach Niemców tylko 3 km. Niemcy byli uzbrojeni, mieli też łączność telefoniczną z jednostką wojskową w Bereznem. Nie reagowali na straszliwy krzyk żywcem palonych i mordowanych w mongolski sposób .I my też, Polacy w okolicznych wsiach, jak zahipnotyzowani, słuchaliśmy krzyków mordowanych ludzi i palonego bydła. Potworna noc i straszliwy ranek! Wszyscy z Niemcami szli na wizję do Niemilii…Okazało się, że banderowcy nocą otoczyli wieś Niemili, następnie wszystkich spędzili do dużej stodoły i żywcem palili. Palili też bydło. Ktokolwiek uciekał był mordowany siekierą. piką, nożem… Niedobitkowie konali w strasznych męczarniach, wołali o pomoc, ratunek, o pomstę do nieba… Straszliwy widok nie do opisania. Niemcy filmowali, fotografowali. Chłopcy z Janówki, którzy tu przybiegli rano, podnosili pociętych, obnażonych do pozycji stojącej a Niemcy fotografowali. Podobno wykorzystywali te zdjęcia do swojej propagandy, że to skutki sowieckiej partyzantki. Jęki, krzyki, błagania rannych nagliły o pośpieszną pomoc, której nie można było zorganizować. Do przewozu były tylko wozy bez drabin wyłożone deskami… Na drodze leżała matka kurczowo trzymająca dwoje małych dzieci oburącz przytulonych, przyciśniętych do siebie. Na obnażonej piersi miała nakłuty krzyż. Małe dzieci również na swoich małych piersiach, miały nakłuty krzyż. Stach Bronowicki opowiada dalej: Zebrano siedem wozów ciężko rannych, których bez pomocy lekarza na deskach drabiniastych wozów Niemcy niby pomagając, odtransportowali do szpitala w Bereznem. Kto z nich przeżył ?... Pozostało jednak wielu świadków. Wykopano duże doły na grób mieszkańców Niemilii, które stały się cmentarzem wsi. Postawili krzyż na tym cmentarzu..” Relacjonował po latach Franciszek Żygadło. Zamordowano 116 osób, które zostały pochowane w zbiorowej mogile na terenie spalonej wsi. 48 osób było rannych. Pośród ofiar oprócz mieszkańców Niemilii znalazło się 6 osób z Jakubówki Małej, które uciekły ze swojej miejscowości po pierwszym napadzie 3 maja 1943 r. Listę ofiar zamordowanych przez Ukraińców podczas napadu na Niemilię, ustalił Bolesław Żygadło były mieszkaniec Niemilii, w konsultacji z ojcem, matką i 10 byłymi mieszkańcami tej miejscowości, można ją znaleźć w czasopiśmie ,,Na Rubieży" nr 47/2000. (Fragment z książki Józefy Felińskiej Marciniak: „Wołyńska ziemio moja”; za: http://wolyn.org/index.php/component/content/article/1-historia/851-maj-1943r-byem-wiadkiem-napaci-bandy-upa-na-.html ).

We wsi Płudów pow. Radzyń: „Najbardziej znanym kolonistą niemieckim, który zyskał miano kata Południowego Podlasia był Adolf Dykow. Pochodził z Okalewa, ale w czasie wojny przeniósł się do Wohynia a potem do Radzynia. Jego ojciec był Ukraińcem a matka Niemką z rodziny kolonistów. Po wkroczeniu Wehrmachtu rozpoczął jawną współpracę z gestapo, a o jego przynależności do V kolumny może świadczyć to, że od początku jego współpracy z Niemcami następowały liczne aresztowania. Swoją działalność rozpoczął od skazania na śmierć 5 sąsiadów z którymi się wychowywał. Jak podaje Stanisław Jarmuł liczba aresztowanych i zamordowanych przez Dykowa Polaków, jaką ustaliły sądy Polski Podziemnej, dochodzi prawie do 400, a Żydów do około 1000. /.../ Organizował różnego rodzaju działalność prowokacyjną, np. zorganizował jesienią 1943 r. z grupy Ukraińców stacjonujących w Jabłoniu oddział rzekomych partyzantów, na szczęście dość szybko rozszyfrowany przez wywiad Batalionów Chłopskich. Jego najokrutniejszą zbrodnią było wymordowanie 26 maja 1943 r. rodziny Pawlinów z Płudów w ramach zastosowania zbiorowej odpowiedzialności za partyzancką działalność Bronisława Pawliny ps. Śmiech. Bestialskiej egzekucji dokonano o czwartej rano na 3 kobietach, w tym jednej w 9 m-cu ciąży i 3 dzieciach w wieku – 5 lat, 1,5 roku i 1 rok. W domu Pawlinów przebywał w tym czasie kurier Radzyńskiej Komendy Obwodu AK J. Piekarski z Branicy Radzyńskiej, który popełnił samobójstwo, by nie oddać się w ręce gestapo.” W wyniku wyroku sądu podziemnego został zastrzelony 30 października 1943 r. (Agnieszka Gątarczyk: „Mniejszość niemiecka powiatu radzyńskiego w okresie okupacji 1939 – 1944”; za: http://promenadazsp.pl/index.phpoption=com_content&task=view&id=227&Itemid=9 ).

We wsi Podrałówka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W futorze Wyczymir  pow. Kostopol wymordowali około 30 Polaków.

We wsi Żabcze pow. Łuck w cerkwi greckokatolickiej upowcy spalili żywcem jej proboszcza ks. Serafina Jarosiewicza wraz z 4 Polakami, których rzekomo miał ukryć  (Ewa Siemaszko, "Głos Kresowian", nr 13, wrzesień-październik 2003 r.)

 

-  1944 roku:

We wsi Jędrzejówka pow. Biłgoraj upowcy zamordowali 15-letniego Polaka.

We wsi Nieledew pow. Hrubieszów zamordowali 31 Polaków (Motyka..., s. 202; Tak było ; Konieczny…., s. 212: 22 Polaków, w tym 19 spalili żywcem).

We wsi Poznanka Hetmańska  pow. Skałat  został zamordowany Miksza N. (organista ze Skałatu) oraz Lewek N. (Kubów..., jw.).

We wsi Ułazów pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 1 Polaka

We wsi Wyżniany pow. Przemyślany: "26.05.1944 r. zamordowano Polaka pracującego w polu, NN."  (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

 

-  1945 roku:

We wsi Bóbrka pow. Lesko (Bieszczady) Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Leszczawka koło Kuźminy pow. Przemyśl uprowadzili 1 Polaka, który zaginął bez wieści.

We wsi Monasterz pow. Jarosław zamordowali 1 Polaka, Michała Lichołata.

-  1946  roku:

We wsi Dybków pow. Jarosław upowcy uprowadzili i zamordowali 4 Polaków.

W miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie zamordowali 1 Polaka.

We wsi Zapałów pow. Jarosław zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

 

W nocy z 26 na 27 maja

 

-  1943 roku:

We wsi i osadzie Małe Siedliszcze pow. Kostopol Ukraińcy wymordowali siekierami 9-osobową rodzinę polską Szczurowskich i ciała spalili z domem. Patrz: „W nocy z 25 na 26 maja 1943 roku”.

 

-  1946 roku:

We wsi Temeszów pow. Brzozów upowcy z sotni „Hromenki” oraz chłopi ukraińscy z SKW z Ulucza obrabowali polskie gospodarstwa i popalili je oraz zamordowali 8 Polaków, w tym Ukrainiec o nazwisku Pocałuń postrzelił ks. Józefa Skrablaka, który odwieziony do szpitala zmarł na drugi dzień.

 

27 maja

 

-  1941 roku:

W miejscowości Przeworsk policja ukraińska zamordowała Polaka, pracownika kolei.

 

-  1943 roku:

We wsi Chwojanka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali ponad 20 Polaków, w tym matkę z 3 dzieci i ojca z 4 dzieci.

W futorze Trubińskich pow. Kostopol zamordowali 4 Polaków: ojca z synem i 2 kobiety

 

-  1944 roku:

We wsi Jędrzejowka pow. Lubaczów w walce z UPA poległ 1 partyzant AK.

W mieście Skałat woj. tarnopolskie Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym organistę

 

-  1945 roku:

We wsi Waręż pow. Sokal sotnia „Berkuta” zamordowała 6 Polaków, milicjantów.

 

-  1946 roku:

W miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

 

-  1947 roku:

W miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

 

W nocy z 27 na 28 maja

 

-  1945 roku:

We wsi Tyrawa Wołoska pow. Sanok upowcy obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 5 Polaków.

 

-  1946 roku:

We wsi Dudyńce pow. Przemyśl upowcy spalili wszystkie gospodarstwa i zamordowali kilku Polaków.

We wsi Ratnanica pow. Przemyśl spalili wszystkie gospodarstwa i zamordowali kilku Polaków.

We wsi Temeszów pow. Przemyśl spalili 290 gospodarstw oraz  zamordowali 7 Polaków (patrz też “w nocy z 26 na 27 maja 1946 roku”).

 

28 maja

 

-  1941 roku:

We wsi Chochoniów pow. Rohatyn Ukraińcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską: 75-letniego dziadka, 62-letnią babcię, 30-letniego syna i 8-letniego wnuka.

 

-  1943 roku:

W kol. Hurby pow. Kostopol upowcy zamordowali 9 Polaków (w tym matkę z 2 córkami) oraz 4-osobową rodzinę polsko-ukraińską.

W kol. Jurydyka pow. Łuck zabili 6 Polaków: matkę z 4 dzieci lat: 1, 4, 5, i 7 oraz 72-letnią kobietę.

We wsi Niedzieliska pow. Przemyślany zamordowane zostały przez banderowców 3 Polki: Anna Jarocka (zabita przez męża Ukraińca), jej siostra Michalina Maguliszyn, lat 19 oraz Janina Maguliszyn, lat 8, córka Józefy, siostry Michaliny (Józef Wyspiański: Barbarzyństwa OUN-UPA. Lubin 2009, s. 283).

W kol. Polesie pow. Równe zamordowali 2-letniego Kazimierza Dąbrowskiego (Siemaszko..., s. 710).

W miasteczku Rokitno pow. Sarny ze wsi Staryki do Rokitna przywiózł wozem swoją matkę 8-letni chłopiec, jedynie oni uratowali się z całej rodziny; matka miała opaloną twarz i obcięte piersi (Siemaszko..., s.772).

We wsi Staryki pow. Sarny około 600 upowców i chłopów ukraińskich z okolicznych wsi Czabel, Jasnogórka, Wyry, dokonało rzezi 90 - 150 Polaków. Mordowali w sadystyczny sposób: małe dzieci rozrywali za nóżki, nasadzali je na kołki lub wrzucali do płonących domów. „Ostatnią grupą, która likwidowała wieś były kobiety i dzieci, które rabowały, gromadziły zwierzęta gospodarskie do uprowadzenia oraz podpalały zabudowania” (Siemaszko..., s. 771 – 772).” Moją ciocię Honoratę Jasińską i jej dwoje dzieci zakłuli widłami w chutorze Dąbrowa. Sąsiadkę Apolonię Grabowską także zakłuli widłami, była w zaawansowanej ciąży i nie mogła uciekać. Nauczycielkę p. Mierzejewską i jej 14-letniego syna Henryka powiesili do góry nogami na drzewie, odcinali części ciała i wydłubywali oczy” (Jadwiga Bogdanowa: Moja dziecięca gehenna; w: „Nasz Dziennik” z 27 lutego 2009 – „Dodatek Historyczny IPN” 2/2009). Jadwiga Bogdanowa podaje, że w Starykach zamordowano tego dnia około 150 Polaków. Byłem świadkiem napaści bandy UPA na wieś Staryki w dniu 29.05.1943 roku. /.../ Mieszkańcy spodziewali się napaści, byli przygotowani w każdej chwili do ucieczki. Wielką rolę w obronie mieszkańców odegrał brat mojej babci Antoni Garbowski, który miał broń (chyba pistolet maszynowy) i powstrzymał napastników na czas potrzebny do ucieczki. Jednak wielu mieszkańców (według moich dziadków ok.150 osób) zginęło w pożarze, głównie starcy i dzieci. /.../ Oddział napastników był nazywany przez moich dziadków 'bulbachy', może od Tarasa Bulby. Pamiętam też pseudonim jednego z przywódców napastników – Huk. (Henryk Lech, w: http://wolyn.ovh.org/opisy/staryki-09.html ) .    „W czerwcu 1943 r. w cerkwi w Siedliszczach były święcone przez duchownego prawosławnego Kałynowśkiego narzędzia zbrodni: siekiery, kosy, bagnety itp. Podczas podniosłej uroczystości, w której uczestniczyli różnej rangi dowódcy bojówek bulbowskich, został awansowany Hryhoryj Prymak za zasługi w likwidacji wsi Staryki” (Siemaszko..., s. 781).

W miejscowości Medyka Oddział Specjalny BCh „Koniczynki” zlikwidował komendanta policji ukraińskiej „za zorganizowanie przezeń rzezi ludności polskiej we wsi Marynka Polska” (G. Motyka, s. 160, Tak było w Bieszczadach).

 

-  1944 roku:

We wsi Chlebowice Świrskie pow. Przemyślany Ukraińcy zmordowali 3 Polki, lat: 9, 28 i 31.

We wsi Swaryczów pow. Dolina banderowcy zamordowali 7 Polaków, w tym ojca z 4 dzieci: synowie lat 3 i 5 oraz córki lat 8 i 14; oraz 2 kobiety lat 40 i 43. „W jakiś czas potem dowiedziałem się od sąsiadów, że uprowadzono z domu całą rodzinę Stanisława Zwierzynieckiego - rodziców i czworo dzieci. Według relacji mojej macochy Antoniny Szczekowskiej, mieszkającej w Swaryczowie, Zwierzynieckich zakopano żywcem w zagajniku nad rzeką Łomnicą koło Turzyłowa” (Maria Witelus; w: Siekierka..., s. 58; stanisławowskie). Turzyłów leżał w powiecie kałuskim.

28 maja na Zamojszczyznę przeciwko partyzantom AK Niemcy skierowali brygadę „kałmucką” Dolla liczącą 4 tysiące żołdaków. Jej szlak znaczyły bestialskie gwałty polskich dziewcząt i kobiet, mordy, grabieże i palenie gospodarstw. Wykorzystując pacyfikacje Kałmuków UPA zaatakowała wsie polskie: Chlewiska, Łukawica, Majdan i inne.

 

-  1945 roku:

We wsi Siedliska pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali 4 Polaków, w tym sołtysa i 2 milicjantów.

We wsi Wielkie Oczy pow. Jaworów zamordowali Polaka, milicjanta

 

-  1946 roku:

Na szosie Jarosław – Oleszyce woj. rzeszowskie upowcy zamordowali 4 Polaków, w tym 3 kobiety.

W miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie zamordowali 1 Polaka

 

W nocy z 28 na 29 maja

 

-  1944 roku:

We wsi Mokrzany pow. Sambor Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

 

29 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Koszyszcze pow. Łuck zastrzelili 2 Polki.

W kol. Michałówka pow. Równe Ukraińcy z sąsiedniej wsi Bronniki wkroczyli rozmawiając po polsku i udając Polaków; podstępnie zamordowali 12 osób w wielu od 1 roku do 80 lat  i spalili ich ciała.

W kol. Milaszów pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską: matkę z 6-letnim synem i 17-letnią córką.

 

-  1944 roku:

We wsi Krymidów pow. Stanisławów upowcy zamordowali 6 Polaków, w tym matkę z 2 córkami.

We wsi Łukawica pow. Lubaczów bulbowcy zamordowali 1 Polaka

 

-  1945 roku:

We wsi Trzciniec pow. Dobromil „Lubieński Antoni - torturowany i uprowadzony do lasu zaginął. W czasie ujęcia przewoził korespondencję z Wojtkowej” (http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm).

 

W nocy z 29 na 30 maja

 

-  1944 roku:

We wsi Wańkowice pow. Sambor banderowcy uprowadzili i zamordowali 2 Polaków.

 

30 maja

 

-  1943  roku:

We wsi Botyń pow. Łuck miejscowi Ukraińcy przez 3 dni znęcali się nad 65-letnim Wincentym Rybickim: wyłupali mu oczy, wycięli język, połamali kości i martwego wrzucili do bagna (Siemaszko...., s. 587).

We wsi Chorłupy pow. Łuck Ukraińcy wyłapywali Polaków i po torturach mordowali ich, ofiarą ich padło około 50 Polaków (rozpruwali brzuchy, wycinali języki, wydłubywali oczy itp.).

We wsi Lipa pow. Horochów Ukraińcy zamordowali 5-osobową rodzinę polską: rodziców z 3 dzieci.

W kol. Majdan Komarowski pow. Łuck upowcy zastrzelili 1 Polaka.

We wsi Nabroż pow. Hrubieszów zamordowali proboszcza ks. Władysława Jacniackiego oraz 4 Polaków przebywających na plebani. Ukraiński historyk M. Siwicki podaje, że tego dnia w tej wsi zginęło... kilku Ukraińców.

-  1944 roku:

We wsi Krosienko pow. Przemyślany: "30.05.1944 r. zamordowano rolnika Dudzińskiego". (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie...,j.w.).

 

30 lub 31 maja

 

-  1943 roku:

W kol. Nowiny pow. Kostopol upowcy zamordowali około 15 Polaków.

W kol. Pasieka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 1 Polaka

 

31 maja

 

-  1943 roku:

We wsi Dańczymost pow. Kostopol w lesie przy drodze Ukraińcy zamordowali 3 Polaków (w tym kobietę) jadących wozem konnym.

We wsi Drańcza Pańska pow. Dubno upowcy wymordowali 51 Polaków oraz powiesili duchownego prawosławnego, który sprzyjał Polakom. Domy po rabunku zostały spalone.

W kolonii Gruszwica pow. Łuck zamordowali 3 Polaków. Gdy za rok ekshumowano ich zwłoki w mogile znaleziono jeszcze ciała 2 kobiet i 12-letniej dziewczynki. „Ofiary miały na szyjach sznury z kołkami do skręcania w celu uduszenia” (Siemaszko..., s. 569). Miejsce wskazał tutejszy Ukrainiec. Mówił on, że w okolicznym lesie pochowano wielu wyłapanych Polaków z gminy Kołki, uciekających do Przebraża, Kiwerc i Łucka.

W kol. Marianówka pow. Łuck bez śladu zaginęło 3 Polaków, którzy wyjechali do Przebraża.

W futorze Poczajów pow. Dubno Ukraińcy spalili żywcem 1 Polkę, staruszkę.

We wsi Sestratyn pow. Dubno zamordowali 7 Polaków, w tym 5 kobiet i spalili 3 polskie zagrody.

 

-  1944  roku:

We wsi Nowa Grobla pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polkę.

We wsi Milatyn Nowy pow. Kamionka Strumiłowa: „31.05.1944 r. zostały zam. dwie Polki NN wracające na wieś po wiktuały.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

We wsi Załuże pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka

-  1945 roku:

We wsi  Nyrków pow. Zaleszczyki zmarł Stachurski Bronisław l. 48 od ran odniesionych w Czerwonogrodzie 2.02.45 r.

 

-  1947 roku:

We wsi Koniusza pow. Przemyśl upowcy z sotni „Burłaki” zamordowali 3 żołnierzy WP.

 

Od marca 1944 do maja 1945 roku:

We wsi Borszczowice pow. Lwów banderowcy zamordowali 15 Polaków.

 

Od sierpnia 1944 do maja 1945 roku:

We wsi Buczały pow. Rudki banderowcy zamordowali 4 Polaków.

 

Od listopada 1944 roku do maja 1945 roku:

We wsi Zalesie gm. Nowosiółka Biskupia pow. Borszczów: „W czasie od listopada 1944 do maja 1945 r., w różnym czasie zamordowano 42 Polaków.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

 

Między styczniem a majem

 

-  1943 roku:

We wsi Zahajce Wielkie pow. Krzemieniec Ukraińcy wymordowali ludność polską a zabudowania spalili, kilka rodzin, spośród ofiar znana jest rodzina Misiurów.

 

Od lutego 1944 do maja

-  1945 roku:

We wsi Żurawniki pow. Lwów Ukraińcy zamordowali 13 Polaków.

 

Od marca do maja

 

-  1943 roku:

We wsi Sadki pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 16 Polaków,  w tym 2 6-letnich dzieci; 59-letniego Michała Kuczalskiego  powiesili za nogi w lesie.

 

W kwietniu lub maju

 

-  1943 roku:

W miasteczku Białozurka pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską;  46-letniego Antoniego Tyszkiewicza, jego 42-letnią żonę Marię oraz ich 18 letniego syna Bolesława, których powiązanych drutem kolczastym utopili w studni

W lesie koło Bystrzyc upowcy zamordowali nowożeńców: Bronisława Budzyńskiego z żoną Aleksandrą z Budek Ujściańskich pow. Kostopol, wraz z dwoma świadkami ślubu, jadących do Bystrzyc celem zarejestrowania ślubu we władzach rejonowych; ofiary były okaleczone, bez uszu, nosów, oczu... (Siemaszko..., s. 322).

W kol. Hurby pow. Kostopol zamordowali 7 Polaków: ojca z 18-letnią córką, małżeństwo oraz 3 kobiety.

We wsi Kajetanówka pow. Kowel wymordowali około 50 Polaków, głownie kobiety i dzieci. .

W kol. Karaczun pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 2 dzieci polskich pasące krowy.

We wsi Ostrów k. Czetwertni pow. Łuck upowcy ujęli 21 Polaków z Przebraża, którzy wybrali się po zakup żywności, zamknęli w chacie, wyprowadzali pojedynczo i bestialsko mordowali; zamordowali 18 osób, 2 uciekło, 1 ciężko ranna przeżyła.

Między wsiami Police i Żołuck pow. Sarny zamordowali Kobylańskiego, organizatora AWZ-AK w okolicy; został on rozszarpany przy pomocy koni a jego szczątki rozrzucone (Siemaszko..., s. 811).

We wsi Tryputnie pow. Sarny zarąbali 14 rodzin polskich, zwłoki ściągnęli do jednego domu i spalili.

W kol. Zabrody pow. Włodzimierz Wołyński bestialsko zamordowali 2 Polaków, wśród morderców był dowódca UPA Aleksy Kalińczuk, syn diaka z Korytnicy

 

-  1945 roku:

We wsi Czarny Las  pow. Brody w kwietniu lub maju 1945 roku zamordowany został Włodzimierz Czuczmam ( http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0 ).

We wsi Prehoryłe pow. Hrubieszów upowcy z przybyłej zza Bugu bojówki „Berezy” zamordowali około 60 Polaków

 

W okresie kwiecień – maj

 

-  1944 roku :

We wsi Chrusno Stare pow. Lwów pod koniec kwietnia lub na początku maja 1944 roku upowcy wymordowali Polaków, którym sąsiedzi Ukraińcy gwarantowali bezpieczeństwo, więc nie opuścili wsi: 24 Polaków, w tym 3 rodziny oraz nauczycielkę, żonę Ukraińca, a także 6-osobową rodzinę ukraińską za pomaganie Polakom.

We wsi Chyżowice pow. Hrubieszów pod koniec kwietnia lub na początku maja 1944 roku esesmani ukraińscy z SS „Galizien – Hałyczyna” z żandarmami niemieckimi zabili 10 Polaków.

We wsi Czerczyk pow. Jaworów podczas napadu na kol. Murowaną upowcy spalili gospodarstwa polskie i zamordowali 3 rodziny, tj. 14 Polaków.

We wsi Derewnia pow. Żółkiew obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 32 Polaków.

We wsi Dziewięcierz pow. Lubaczów na przełomie kwietnia i maja 1944 roku zamordowali 5 Polaków.

We wsi Huta Strzyżewska pow. Lwów „oddział nacjonalistów ukraińskich otoczył wieś i dokonał spalenia żywcem nieznanej, ale dużej liczby ofiar” (IPN Wrocław:  Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich w celu całkowitego wyniszczenia ludności polskiej w latach 1939 - 1945 na terenie powiatów Lwów i Bóbrka, woj. lwowskie; sygn. akt S 39/02/Zi; lipiec 2012).

We wsi Gorajec pow. Lubaczów upowcy z sotni „Zaliźniaka” zamordowali 58 Polaków.

We wsi Jędrzejówka pow. Lubaczów  na przełomie kwietnia i maja 1944 roku upowcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Lipsk pow. Lubaczów na przełomie kwietnia i maja 1944 roku zamordowali około 20 Polaków.

We wsi Łówcza pow. Lubaczów na przełomie kwietnia i maja 1944 roku zamordowali 6 Polaków.

We wsi Macoszyn pow. Żółkiew obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 9 Polaków.

We wsi Magierów pow. Rawa Ruska obrabowali i spalili 10 gospodarstw polskich oraz zamordowali 25 Polaków.

We wsi Mokrotyn pow. Żółkiew obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zmordowali 87 Polaków.

We wsi Radruż pow. Lubaczów na przełomie kwietnia i maja 1944 roku zamordowali 17 Polaków.

We wsi Ryszkowa Wola pow. Lubaczów na przełomie kwietnia i maja 1944 roku zamordowali 6 Polaków.

We wsi Skwarzawa pow. Żółkiew obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 63 Polaków.

We wsi Waręż pow. Lubaczów Ukraińcy wymordowali ludność polską, ilości ofiar nie ustalono.

We wsi Zabrody pow. Włodzimierz Wołyński zamordowali 2 Polaków; szczególnym bestialstwem wykazał się Aleksy Kalińczuk, syn diaka z Korytnicy, po wojnie pod zmienionym nazwiskiem szef UB w Szrotawie na Śląsku.

We wsi Żeldec pow. Żółkiew upowcy oraz miejscowi Ukraińcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 31 Polaków.

 

Do maja

 

-  1945 roku :

We wsi Borszczowice pow. Lwów banderowcy zamordowali 15 Polaków.

We wsi Buczały pow. Rudki zamordowali 4 Polaków.

We wsi Żurawniki pow. Lwów zamordowali 13 Polaków.

 

W maju

-  1941 roku:

We wsi Poczapy pow. Złoczów: „W maju 1941 r. został aresztowany przez NKWD na podstawie fałszywego donosu Ukraińca Andrija Małaniuka - Kulczycki i.n. i do domu już nigdy nie powrócił.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

 

-  1942 roku:

We wsi Bazar pow. Czortków został zamordowany Peryk Julian (wzgl. Peryl Jakub); (Kubów..., jw.).

We wsi Jezierce pow. Kostopol Ukraińcy w lesie ostrzelali przejeżdżających Niemców, którzy w ramach represji aresztowali we wsi 3 Polki wraz z ich dziećmi, zabrali do Kostopola i ślad po nich zaginął.

We wsi  Zalesie pow. Czortków zamordowany został Rumijowski Augustyn, powracający z sowieckiego więzienia w Berdyczowie (Kubów..., jw.).

 

-  1943 roku:

We wsi Adamówka  pow. Kowel  „W maju 1943 r. spalono wieś Adamówkę (w bok Twerdyń). Wybito dużo polskich rodzin. Ciała spalono razem z domami. Swąd wyraźnie czuło się w Jasinie. Chmury czarnego dymu w dzień, łuna wieczorem” (Alfreda Magdziak: 31 sierpnia 1943. „Biuletyn informacyjny 27 DWAK, nr 1/1990).

W kol. Aleksandrówka pow. Łuck (gmina Kiwerce) Ukraińcy zamordowali co najmniej 20 Polaków, którzy przyjechali do swoich domów i do pracy na polu : 86-letnia Katarzyna Guglas została zakłuta nożami, 37-letnią Stanisława Sawicka przecięta piłą na pół a jej 3 dzieci spalone w domu  (Siemaszko..., s. 553).

Na drodze z Bereznego do Kostopola upowcy bestialsko zamordowali 22-letnią Polkę, mieszkankę wsi Mokwin Genowefę Weruch.

We wsi Bereściany pow. Łuck Ukraińcy małżeństwo polskie.

We wsi Bołożówka pow. Krzemieniec zamordowali 5-osobową rodzinę polsko-ukraińską (Polaka, jego żonę Ukrainkę i ich 3 dzieci).

W kol. Borszczówka pow. Równe zamordowali 61-letniego Polaka.

W kol. Budy Ossowskie pow. Kowel zamordowali 1 Polaka, nauczyciela.

We wsi Burakówka pow. Zaleszczyki zamordowany został  Sobczak Piotr. (Kubów..., jw.).

We wsi Buszcza pow. Zdołbunów upowcy zamordowali 31-letnią Polkę.

Koło wsi Chiniówka pow. Zdołbunów zamordowali małżeństwo polskie.

We wsi Czudel pow. Sarny zamordowali 2 Polaków; ojca z synem.

W futorze Daniłówka pow. Krzemieniec zamordowali co najmniej 16 Polaków.

W kol. Dąbrowa (Dąbrówka) pow. Kowel zamordowali 18-letniego Polaka.

W kol. Dąbrowy Kołodeckie pow. Łuck zamordowali 6 Polaków.

W kol. Dębowa Karczma pow. Łuck zamordowali około 20 Polaków.

We wsi Długie Pole pow. Dubno zamordowali 1 Polkę.

W kol. Dłużek pow. Dubno spalili w domach około 15 Polaków.

W kol. Dmitrówka pow. Horochów zamordowali 1 Polaka.

We wsi Druhowa pow. Kostopol :”Któregoś dnia w maju 1943 roku babcia  Ania podała całej rodzinie kolację i poszła do obory doić krowy. Między domem a oborą rosły konopie. Po pewnym czasie usłyszała, że w domu coś się dzieje. Wskoczyła w konopie i zobaczyła, że synowa Ukrainka z dzieckiem na ręku wychodzi z domu i ucieka. Po paru minutach podjechał wóz drabiniasty i banda wynosiła z domu trupy zarąbanych siekierami: męża, synów i córek. Wywieźli pod las i spalili trupy wraz z wozem Wiem, że babcia Ania po wojnie mieszkała w Rawiczu. Przeżyła wszystko i zmarła jako staruszka. Wówczas przez Ukraińców zostali zamordowani: 1. NN. Płomiński, ojciec rodziny, mąż Ani. 2. Józef Płomiński, starszy syn. 3. NN. Płomiński, młodszy syn. 4. Aniela Płomińska, córka. 5. Genia Płomińska, córka.” (Helena Bielecka z d. Szczurowska; w: „Na Rubieży” nr.48/2000).

W futorze Drygany pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 6 Polaków.

We wsi Duchcze pow. Łuck upowcy zamordowali 17-letniego Polaka.

We wsi Eliaszówka pow. Zdołbunów w drugim po rzezi 2/3 maja napadzie Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, w tym 60-letniego sołtysa Franciszka Wolskiego oraz 60-letnią jego służącą;:  sołtysa wsadzili do beczki i zatłukli go bijąc kijami po głowie, potem wsadzili na niego służącą i też zatłukli kijami (Siemaszko..., s. 983).

We wsi Frankówka pow. Równe upowcy zamordowali 7 Polaków jadących z Hłuboczka i futoru Iwanówka do miasta Równe.

W kol. Górka Olszańska pow. Łuck uprowadzili Polaka po którym ślad zaginął.

W kol. Grada pow. Łuck zamordowali 10 Polaków z 2 rodzin: ciężarnej Zalewskiej wyjęli płód i wraz z wnętrznościami rozwiesili na krzakach (Siemaszko..., s. 621).

W kol. Gródek pow. Kostopol bulboecy powiązali 2 rodziny polskie i w lesie zakłuli bagnetami.

W futorze Horochów pow. Sarny Ukraińcy zamordowali młodą Polkę, która poszukiwała zaginionego narzeczonego, nie wiedząc, że jest już zamordowany.

W kol. Horodyszcze pow. Kostopol zamordowali 2 Polaków, w tym staruszkę Jadwigę Lubow-Potomską.

We wsi Hucisko Pikulskie pow. zamordowali 17 Polaków ukrywających się w piwnicy: poranili ich nożami i spalili.

We wsi Huszyn pow. Kowel zamordowali małżeństwo polskie: kierownika szkoły i nauczycielkę -  ich troje dzieci: 7-letni Zbigniew, 3-letni Andrzej i niemowlę ruszyli pieszo (niemowlę niósł Zbigniew) wzdłuż torów kolejowych do Kowla, tj. 11 km, na dworcu kolejowym w Kowlu Niemcy zastrzelili Andrzeja, ocalałą dwójką zaopiekowali się rodzice chrzestni, nauczyciele.

We wsi Iserna pow. Krzemieniec zamordowali 3 Polaków: ojca z córka i ciotką.

W kol, Janin Bór (kolonia Stawki) pow. Włodzimierz Wołyński został uprowadzony przez upowców i policjantów ukraińskich z posterunku we wsi Stawki gajowy Mikołaj Kamiński i ślad po nim zaginął. Zamordowano jego dzieci Jerzego lat 7 i Dominika lat 5. (Edward Orłowski, w: jw.).  „Gospodarz Mikołaj Kamiński z kolonii Janin Bór, gm. Olesk wezwany na posterunek policji ukraińskiej w Stawkach, poddany został torturom. W ich takcie łamano mu ręce i nogi. Tak zmasakrowanego przywieziono go do domu i wrzucono do wnętrza, podpalając zabudowania. W płomieniach płonącego domu zginęła cała rodzina Kamińskich” [Gł. K. B. Zbr. p. N. Pol. IV/16, IV/28, Zbr. nacj. Ukr., s. 63]”

W kol. Jeziorany Polskie pow. Łuck upowcy z Radomyśla zadźgali bagnetami 5 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę: babkę, matkę i 2 dzieci do lat 8.

We wsi Jezioro pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 30-letniego Polaka.

W kol. Kamionka pow. Kostopol zamordowali 2 Polaków: ojca z 13-letnim synem; ojciec miał na nogach ciało zdarte do kości.

We wsi Karpiłówka pow. Sarny upowcy wymordowali 4 polskie rodziny, około 20 osób.

We wsi Kąty pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 8 Polaków: 5 tych, którzy wrócili do wsi oraz matkę z 2 dzieci ukrywające się u kuzynki, Ukrainki.

W miasteczku Kisielin pow. Dubno zamordowali 2 Polaków; wdowę z 14-letnim synem.

W miasteczku Klewań pow. Równe Ukraińcy na służbie niemieckiej rozstrzelali 18-letniego Polaka aresztowanego we wsi  Susk.

W okolicach miasteczka Klewań pow. Równe na kolumnę ewakuacyjną Polaków osłanianą przez pluton Schutzmannschaftsbatailln 202 złożony z Polaków zasadzkę zrobili upowcy wspólnie z policjantami ukraińskimi z Klewania  -  w walce zginęło 5 Polaków.

We wsi Kołodno pow. Krzemieniec uprowadzili z domu i zamordowali 4 Polaków.

We wsi Krościenko (Bieszczady) zamordowali 5-osobową rodzinę polską.

W osadzie Lachów pow. Zdołbunów wymordowali około 40 Polaków.

We wsi Ludwiszcze pow. Krzemieniec zamordowali młodą Polkę Mariannę Bacajewską..

W kol. Łamane pow. Łuck upowcy podstępnie zgromadzili w jednym domu Polaków proponując im podpisanie aktu lojalności wobec UPA w zamian za gwarancję bezpieczeństwa, aby tutaj bestialsko ich wymordować. W tej rzezi zginęło około 60 Polaków, zagrody ich zostały obrabowane i spalone. Mieszkańcy sąsiednich kolonii polskich Antonówka, Niesześć i Grada widząc palące się Łamane uciekają do lasu i zakładają tutaj obóz. Z kol. Grada nie zdążyło uciec 10 osób /2 rodziny) i zostały wymordowane. M.in. ciężarnej Polce upowcy wyjęli płód i wraz z wnętrznościami rozwiesili na krzakach.

We wsi Łasków pow. Włodzimierz Wołyński upowcy zastrzelili 2 Polaków, którzy podczas I wojny światowej przeszli z prawosławia na katolicyzm (tzw. wychrzty).

W mieście Łuck w wodach Styru znajdowały się zwłoki chłopca, lat ok. 10, przybitego gwoździami do desek.

W kol. Łuczyca pow. Kowel Ukraińcy uprowadzili  Polaka, podoficera WP, po którym ślad zaginął.

We wsi Majków pow. Równe  zamordowali 1 Polaka.

We wsi Maksymówka pow. Zbaraż uprowadzili i zamordowali 3 Polaków.

W kol. Mały Jasiniec pow. Kowel zamordowali kilka rodzin polskich (Alfreda Magdziak: 31 sierpień 1943, „Biuletyn informacyjny 27 DWAK, nr 1/1990).

W okolicach Małyńska porwanego nauczyciela Ukraińcy dręczyli przez kilka dni przywiązanego do drzewa, zanim skonał. Wycięli mu pępek, wyciągnęli jelito, którym okręcili drzewo.

We wsi Marynka Polska koło Medyki Ukraińcy (w tym policjanci ukraińscy) wymordowali ludność polska, ilość ofiar nie została ustalona (G. Motyka: Tak było w Bieszczadach, s. 160).

We wsi Marynki (Kowalowe Hucisko) pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Masiewicze pow. Sarny upowcy zastrzelili 2 Polaków: ojca z małym dzieckiem.

W futorze Michałówka pow. Krzemieniec zamordowali 2 młodych Polaków.

W kol. Mikołajówka pow. Łuck spalili kolonię polską, ilość ofiar nie została ustalona.

We wsi Mysłów pow. Kałusz banderowcy uprowadzili z pociągu 2 Polaków, rodzeństwo: 7-letniego chłopca i 22-letnią dziewczynę i ich zamordowali, w zbrodni brał udział m.in. ich sąsiad Ukrainiec.

We wsi Nawóz pow. Łuck Ukraińcy zastrzelili Polaka orzącego w polu.

We wsi Niwy Złoczowskie pow. Dubno zamordowali 2 Polaków.

W kol. Ostrów pow. Łuck zamordowali 5 Polaków, którzy nie opuścili koloni.

W kol. Palcze pow. Łuck zarżnęli nożami 2 Polaków: ojca z synem.

W kol. Peresieka Gończybrodzka pow. Kowel zamordowali 1 Polaka.

W osadzie wojskowej Prusaki pow. Zdołbunów zamordowali 5-osobową rodzinę deportowanego na Syberię osadnika.

W kol. Przebraże pow. Łuck w pobliżu kolonii upowcy zamordowali 3 Polaków.

We wsi Przemorówka pow. Krzemieniec zamordowali 7 Polaków z 1 rodziny, w tym dzieci lat 7 i 9.

W kol. Przeparów pow. Łuck zamordowali około 15 Polaków uciekających z Sienkiewiczówki do Łucka.

W kol. Puzyrewo pow. Równe zamordowali 3-osobową rodzinę polska: rodziców z 21-letnią córką w zaawansowanej ciąży.

W lesie koło Radziwiłłowa pow. Dubno zamordowali 2 młodych Polaków, braci.

W kol. Różyn pow. Kowel zamordowali 2 Polaków, braci.

We wsi Rudnia pow. Horochów zamordowali 1 Polaka.

We wsi Rusinowe Beresteczko pow. Dubno zamordowali około 25 Polaków,  obrabowali i spalili wszystkie 30 polskie zagrody.

We wsi Sadki  pow. Krzemieniec zamordowali 6-osobową rodzinę polską, którą do powrotu do wsi namówił sołtys, Ukrainiec, gwarantując bezpieczeństwo, a witano ją chlebem i solą.

We wsi Sadów pow. Łuck zamordowali cichociemnego Stolarczyka przez rozerwanie końmi (Zbigniew Starzyński; w: „Biuletyn informacyjny 27 DWAK, nr 4/2000).

We wsi Sielec-Bieńków pow. Kamionka Strumiłowa został zakłuty nożami przez Ukraińców 1 Polak, pracownik tartaku  (Edward Orłowski, w: jw.).

We wsi Silno pow. Łuck upowcy zamordowali 4 Polaków: 3-osobową rodzinę i 18-letnią dziewczynę.

We wsi Sochy pow. Sarny wymordowali 30 rodzin polskich oraz spalili wieś  -  oszacowano, że ofiarą padło 129 Polaków.

We wsi Starzawa pow. Dobromil został zamordowany gajowy Mikołaj Protasiewicz lat 41.

W kol. Stryłki pow. Równe „ukraińscy partyzanci” o godz. 2.oo w nocy dokonali rzezi ludności polskiej. „Ofiary były mordowane w bestialski sposób: mężczyźni mieli odcięte genitalia, kobietom powpychano między wnętrzności butelki i kamienie, odcinano palce, języki, nosy, wbijano kołki w szyje i głowy. Wiele ofiar spaliło się wraz z domami” (Siemaszko..., s. 726).

We wsi Stebnik koło Ustrzyk Dolnych zamordowali 5-osobową rodzinę polską: rodziców i 3 dzieci.

We wsi Swóz pow. Łuck upowcy wymordowali Polaków tutaj mieszkających, liczba ofiar nie została ustalona, pomimo zawartego w kwietniu porozumienia z ukraińską „samoobroną” w Wasylówce o zaprzestaniu napadów na Polaków.

We wsi Szczodrochoszcze pow. Kobryń woj. poleskie bojówkarze z UPA zamordowali rodzinę polską: nauczyciela z żoną i dwójką dzieci.  „W maju 1943 r. do jego domu wtargnęli bojówkarze z UPA i zamordowali go wraz z żoną i dwójką dzieci. Zapisał się on na tyle w pamięci tutejszych Ukraińców, którzy uznali, ze trzeba upamiętnić jego postać. Umieścili oni koło szkoły w wiosce obelisk, na którym umieścili napis: ”Pamięci dyrektora szkoły zamordowanego przez nieznanych sprawców w 1943 r.” (Marek Koprowski:  W nowej rzeczywistości, 14 września 2012, wspomnienia Eugeniusza Pindycha; www.kresy.pl ).

We wsi Szpikołosy pow. Krzemieniec upowcy zamordowali 12 Polaków, w tym 2 rodziny, po rzezi „ukraińscy powstańcy” obnosili po wsi zwłoki 5 dzieci nabite na widły (Siemaszko..., s. 411). Swoiste „trofea zwycięstwa’, na miarę banderowskiej „samostijnej Ukrainy”.

Między Szumlanami a wsią Wańkowce pow. Krzemieniec zamordowali Polaka jadącego końmi.

We wsi Święte Jezioro pow. Włodzimierz Wołyński upowcy uprowadzili i okrutnie zamordowali 8 Polaków: rodzinę i 2 małżeństwa.

W kol. Taraż pow. Łuck zamordowali co najmniej 13 Polaków, w tym matkę z 4 dzieci i matkę z 2 dzieci.

W kol. Tarnowola pow. Łuck wymordowali wszystkich Polaków tutaj mieszkających , liczba ofiar nie została ustalona, pomimo zawartego w kwietniu porozumienia z ukraińską „samoobroną” w Wasylówce o zaprzestaniu napadów na Polaków.

We wsi Tartaków pow. Dubno zamordowali 7 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę i matkę z 2-letnim dzieckiem.

W kol. Temne Stepańskie pow. Kostopol zamordowali 1 Polaka.

W kol. Teresin pow. Włodzimierz Wołyński: „Gdzieś około maja 1943 r., do naszej kolonii znów przyjechali Ukraińcy i tym razem zabrali ze sobą przemocą sowieckiego oficera. Pamiętam, że mieszkał z Polką z Marią Świstowską lat około 35, ich ślub był w roku 1941 w kościele w Swojczowie. Kiedy go zabrali do lasu, to oczywiście wszelki słuch po nim zaginął. Ostatnia akcja ukraińska zapoczątkowała powolną ucieczkę naszej społeczności do miasta Włodzimierz Wołyński, gdzie wydawało się, że jest bezpiecznie. Ponieważ uciekały całe rodziny polskie, nasz sołtys, Ukrainiec Środa zwoływał przynajmniej kilka razy, ogólne zebrania mieszkańców naszej wsi. Podczas tych spotkań uspokajał wszystkich, aby nie uciekali do miasta, ponieważ w Teresinie nic im nie grozi. Tłumaczył, że Ukraińcy biorą do lasu tylko niektóre osoby i to te, które są im potrzebne do szkolenia wojskowego ich formacji. Natomiast los zabranych Polek, też nie jest gorszy, bowiem w lesie są kucharkami w ukraińskiej kuchni. Jedno z takich spotkań, na którym byłem osobiście, zorganizowano w stodole Stanisława Krochmala. Gdy przybyło na nie wielu Polaków, nasz sołtys tak przemówił: „Nie uciekajcie do miasta, bo tam Niemcy wymordują was, tak jak Żydów! Nie martwcie się! Nie bójcie się, bo ci, którzy zostali ostatnio zabrani do lasu, wrócą z powrotem do kolonii na żniwa. Na razie nie mogą wrócić, ponieważ są w lesie potrzebni, aby szkolić ukraińskich partyzantów, a wasze kobiety gotują dla nich posiłki.” Nasi ludzie siedzieli podczas tej przemowy cicho i nic się nie odzywali,  ednak w swoich sercach nie wierzyli zapewnieniom sołtysa. /.../ ...dostałem nowe zadanie, aby tym razem udać się do Dominopola, pod sam Las Świnarzyński, gdzie mieszkał Polak Franciszek Bednarski. Pan Franciszek powiedział bardzo ważne słowa: „TYCH LUDZI, KTÓRYCH PRZYWOŻĄ DO LASU PARTYZANCI, okrutnie skrytobójczo mordują i nieprawdą jest, że oni wszyscy żyją i wrócą na żniwa do swoich domów.” (Eugeniusz Świstowski; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl; wspomnienia spisane przez Sławomira Rocha).

We wsi Topcza pow. Równe upowcy zakłuli widłami 72-letnią Polkę, Teofilę Sokołowską (Siemaszko..., s. 702). Była to jedyna zwycięska walka „narodowo-wyzwoleńcza” ukraińskich herojów w tej wsi.

We wsi Topólcza pow. Dubno zamordowali Polaka z żoną Ukrainką.

We wsi Topólno pow. Łuck wymordowali mieszkających tutaj Polaków, kilka rodzin, pomimo zawartego w kwietniu porozumienia z ukraińską „samoobroną” w Wasylówce o zaprzestaniu napadów na Polaków.

We wsi Ulaniki pow. Łuck został zamordowany przez UPA w zbiorowym mordzie kilkunastu osób gajowy NN (Edward Orłowski, w: jw.).

We wsi Wacławin pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 10 Polaków: mieszkające tutaj 2 rodziny z 6 dzieci a ich domy spalili.

We wsi Weretenicze pow. Sarny zamordowali 37-letniego Polaka.

W kolonii Władysławówka pow. Włodzimierz Wołyński:  „zamordowano naszego sąsiada Władysława Nowaczyńskiego. Po jego śmierci ludność naszej koloni zaczęła się ukrywać, zwłaszcza nocą, w zaroślach, ogrodach, w lesie. Ponieważ zagrożenie śmiertelne Polaków stało się widoczne, niektóre rodziny zaczęły nocami uciekać do Włodzimierza Wołyńskiego. Jednak i z tych uciekających część zawsze ginęła po drodze” (Zdzisław Schab, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl).   W. i E. Siemaszko na s. 868 – 969 opisując kolonię Władysławówkę nie wymienili tej zbrodni).

We wsi Wołkowyja pow. Dubno, na drodze do Demidówki, upowcy pojmali księdza Jerzego Cimińskiego, lat 28, proboszcza z Łysin oraz ks. Hieronima Szczerbickiego, lat 33, proboszcza parafii Tesłuhów: obu – albo żywych, albo po zamordowaniu – wrzucili do głębokiej na 19 metrów studni i zasypali ziemią i kamieniami,  w czerwcu 1944 roku ks. Stanisław Mazak próbował wydobyć ciała kapłanów,  w połowie głębokości studni dotarł do popalonych zwłok nieznanej osoby, ale pracę musiał przerwać ze względu na zagrożenie bandami UPA i ciała te znajdują się tam nadal  (Dębowska M, Popek L., ..., s. 52, 145 – 149).

We wsi Zamłynie pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

W kol. Zborów pow. Dubno zamordowali 5 osób: Czecha Kuczerę z jego synem i żoną Polką i ich 1-rocznym dzieckiem oraz 16-letnią córkę Kuczery.

We wsi Znamiarówka pow. Łuck zamordowali dwie polskie rodziny: 8-osobową i 9-osobowową, wśród morderców była kobieta z toporem.

W miasteczku Zofiówka pow. Łuck zamordowali 2 Polaków: 35-letnią kobietę i 19-letniego chłopca.

We wsi Żawrów pow. Równe zamordowali 1 Polaka

W maju 1943 roku w kol. Jamki pow. Łuck uciekającego z rodziną do Budek Usickich 14-letniego Ryszarda Bujalskiego ścigała grupa ukraińskich rówieśników pokrzykując: „Zariżem Laszka”.

Etapem w przygotowaniu zbrodni ludobójstwa były uroczystości wędrowania po wsiach ukraińskich „wici chlebowego”. Rozsyłane ono było z prawosławnego klasztoru Ławry Poczajowskiej pow. Krzemieniec. Był to poświęcony w cerkwi z wieńcami i świeczkami chleb „objednania” (zjednoczenia) wszystkich Ukraińców przeciwko Polakom. W ukraińskiej wsi Gończy Bród pow. Kowel: „W maju 1943 r. w cerkwi odbyła się uroczystość przyjęcia wici chlebowych. Na ołtarzu umieszczone zostały trzy wieńce, trzy chleby i trzy świeczki przyniesione z innej wsi ukraińskiej, a duchowny prawosławny odczytał pismo nawołujące do mordowania Polaków. W piśmie zapowiadano, że popłyną czerwone rzeki i będą jeziora polskiej krwi. Najpierw było dzielenie się chlebem, którego zjedzenie zapewnić miało zbawienie. Pozostałe okruszki zostały zmiecione i dodane do ciasta, z którego wypieczono dziewięć nowych chlebów, potem uwito dziewięć nowych wieńców i dodano dziewięć nowych świeczek. Całość po poświęceniu przez duchownego prawosławnego na kolejnym nabożeństwie została przez delegacje zaniesiona do następnych wsi cerkiewnych. Do chlebów dołączone były pisma o tej samej treści.” (Siemaszko..., s. 332).

W maju do kol. Nowa Dąbrowa pow. Kowel pomyłkowo przysłane zostało wici chlebowe z Ławry Poczajowskiej (mówiono, że otrzymane z Białej Cerkwi). Był to sygnał do mordowania Polaków. Ponieważ Polacy byli mordowani codziennie już od dwóch miesięcy, najprawdopodobniej było to swoiste „rozgrzeszenie i błogosławieństwo” dla rizunów ukraińskich, dokonywane w całym majestacie cerkwi. Miało to na celu także zabicie resztek sumień morderców oraz złamanie tych, których przed zbrodnią powstrzymywało przykazanie „nie zabijaj”. Dla popów ważniejszy okazał się szatański Dekalog Ukraińskiego Nacjonalisty  niż Dekalog Boży.

W maju 1943 roku na wielkim wiecu urządzonym w mieście Śniatyn woj. stanisławowskie nacjonaliści ukraińscy domagali się od władz niemieckich urządzenia getta dla Polaków. Niemcy nie wyrazili na to zgody (Siekierka..., s. 643; stanisławowskie).

-  1944 roku:

We wsi Andryjanów pow. Rudki banderowcy spalili 20 gospodarstw polskich i zamordowali 35 Polaków.

We wsi Bednarówka pow. Nadwórna zarąbali siekierami 2 Polaków, braci.

We wsi Bereźnica Szlachecka pow. Kałusz zamordowali na drodze 2 Polki.

We wsi  Borki Wielkie pow. Tarnopol  zamordowany został Lak Józef (syn organisty) l. ok. 20. (Kubów..., jw.).

We wsi Borowa Górna pow. Lubaczów upowcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Bouszów pow. Rohatyn zamordowali 1 Polaka.

We wsi Budzymin pow. Tomaszów Lubelski bojówkarze ukraińscy zastrzelili 3 Polaków, w tym kobietę a jej 14-dniowe dziecko zabili rzucając nim o ścianę (Konieczny ...213).

We wsi Bukaczowce pow. Rohatyn Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Busk pow. Kamionka Strumiłowa zginęli Podhalicz N., Ukrainka NN. (z domu Żółtaniecka); (Kubów..., jw.).

We wsi Bzianka pow. Sanok policjanci ukraińscy aresztowali Polaka, którego Niemcy zamordowali. We wsi Chotylub pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Czarnokońce Wielkie pow. Kopyczyńce banderowcy, na oczach matki, po torturach, spalili żywcem jej córkę Józefę Rzeczkowską, lat 25, żołnierza AK (Komański..., s. 229).

We wsi Czyszki pow. Lwów banderowcy zamordowali 8 Polaków.

We wsi Daszowa pow. Stryj zamordowali 2 Polaków: inżyniera i kierowcę.

We wsi Dołhe Podbuskie pow. Drohobycz miejscowi banderowcy zamordowali 2 rodziny polskie; tj. 11 Polaków.

Na drodze między wsią Duliby a wsią Potok Złoty pow. Buczacz zamordowali Ignacego Macierzyńskiego; wydłubali mu oczy, obcięli język i genitalia.

We wsi Dutrów pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Dusanów pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Dżurków pow. Horodenka zamordowali 7 Polaków.

We wsi Hnilcze pow. Podhajce zamordowali 2 Polaków; ocalała kobieta, którą związali i wlekli za końmi po ziemi i zostawili nieprzytomną sądząc, że nie żyje.

We wsi Hołubie (obecnie Gołębie) woj. lubelskie: „W toku prowadzonego śledztwa ustalono, iż wiosną 1944 r. w miejscowości Hołubie i w okolicy miały miejsca liczne zabójstwa ludności polskiej dokonane przez nacjonalistów ukraińskich wymierzone w polską ludność cywilną. Było to następstwem zakrojonej na szeroką skalę akcji przeprowadzonej na terenie powiatu hrubieszowskiego, mającej na celu fizyczną eksterminację zamieszkałej na tym terenie ludności polskiej. W ramach tej akcji zabity został również Cyprian G. poprzez zadanie mu około 20 - stu pchnięć nożem lub innym ostrym narzędziem” (IPN Lublin, sygn. S. 116/11/Zi).

We wsi Iławcze pow. Trembowla Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Jagonia pow. Kamionka Strumiłowa banderowcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Kaczanówka pow, Skałat zostali zamordowani Kocun N., Owczarek Bronisław, Sułek Piotr ps. “Noga”, Wolański Józef  (Kubów..., jw.).

We wsi Kniaże pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 30 Polaków.

We wsi Kobylnica pow. Lubaczów zamordowali 1 Polkę.

We wsi Kozara pow. Rohatyn zamordowali 1 Polkę.

We wsi Krasnosielce pow. Zbaraż zamordowany został Hunek Ignacy l. 39 (Kubów..., jw.).

W leśniczówce Krowica pow. Lubaczów został zamordowany przez UPA praktykant leśny Alfred Wilowski.

We wsi Krukiernice pow. Mościska banderowcy zamordowali 6-osobową rodzinę polską:  „Ostatnio nadchodzi wiadomość z Krukienic koło Mościsk, gdzie został zabity Polak Szajer z 5 osobami rodziny, ocalało tylko dwoje małych dzieci rannych”. ( „Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 8 ; w: http://koris.com.ua/other/14728/index. html?page=195 ).

We wsi Krzywe pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 6 Polaków.

We wsi  Kubajówka pow. Nadwórna  zamordowana została przez Ukraińców Polka, Michalina Hojwaniuk lat 55.

We wsi Kurdwanówka pow. Brzeżany zginął Skotnicki Stanisław l.45 (Kubów..., jw.).

We wsi Lanerówka pow. Kamionka Strumiłowa banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 10 Polaków.

We wsi Leżanówka pow. Skałat zamordowany został Konopnicki N. (Kubów..., jw.).

We wsi Lipowiec pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polkę.

We wsi Lubycza Kameralna pow. Rawa Ruska zamordowali 1 Polaka.

We wsi Lutowiska pow. Lesko zamordowali 6 Polaków, w tym żonę leśniczego.

We wsi Łukawiec pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, w tym 20-letnią dziewczynę i 16-letniego chłopca.

We wsi Łukowiec Wiszniowski pow. Rohatyn Ukraińcy zamordowali 1 Polkę: uprowadzili ją dwaj synowie jej siostry, żony Ukraińca i ślad po niej zaginął, osierociła 4 dzieci w wieku od lat 2 do lat 10. W kol. Miedziaki pow. Lwów Ukraińcy zamordowali 5 Polaków: 2 kobiety i 3 dzieci jednej z nich, uciekli oni ze wsi Huta Szczerzecka.

We wsi Mikołajów nad Dniestrem banderowcy zamordowali Michała Podgórskiego.

We wsi Milatyn Nowy pow. Kamionka Strumiłowa: „W maju 1944 r. wymordowano 40 Polaków NN - wiadomość do sprawdzenia.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..,j.w.).

We wsi Monasterzyska pow. Brzeżany banderowcy zamordowali 16 Polaków (Kubów..., jw.).

We wsi Mysłów pow. Kałusz uprowadzili z pociągu i zamordowali 2 Polaków, w tym 21-letnią dziewczynę.

We wsi Niemirów pow. Rawa Ruska zamordowali 10 Polaków, w tym 5 kobiet i 2 dzieci. We wsi Nowa Grobla pow. Jarosław Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Nowa Wieś pow. Rudki w przysiółku Jasionów Ukraińcy obrabowali i spalili 15 gospodarstw polskich oraz zamordowali 8 Polaków.

W miejscowości Nowe Miasto pow. Dobromil zamordowali 5-osobową rodzinę polską z 3 dzieci, pracownika miejscowej poczty.

We wsi Nowe Sioło pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków.

We wsi Ostrów pow. Stanisławów obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali ponad 50 Polaków.

We wsi Oździutycze pow. Horochów miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 Polki, które przyszły do swoich domów po żywność.

We wsi Ożomka pow. Jaworów w nocnym napadzie Ukraińcy zamordowali 21 Polaków, całe rodziny. W przysiółku Pawliszcze należącym do wsi Lubycza Królewska pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali 48-letniego Polaka.

We wsi Polana pow. Lwów zamordowali 4-osobową rodzinę polską: matkę z 3 synami.

We wsi Połtew pow. Przemyślany banderowcy zamordowali około 100 Polaków.

W mieście Rozdół pow. Żydaczów zamordowali 31 Polaków i 2 Ukraińców.

W mieście Radziechów woj. tarnopolskie w majątku odległym około 1 kilometra od miasta upowcy zamordowali 11 Polaków i ciała ich spalili w stodole.

We wsi Roztoczki pow. Dolina banderowcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Rzyczki pow. Rawa Ruska zamordowali 8 Polaków.

We wsi Seredne pow. Kałusz uprowadzili i zamordowali 76-letniego Polaka.

We wsi Sielec Bieńków  pow. Kamionka Strumiłowa został zamordowany Żołeński Jan l. 30 (Kubów..., jw.).

We wsi Stara Wieś pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Stare Sioło pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 5 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Stawki Kraśnieńskie pow. Skałat zastrzelili 35-letniego Ludwika Czarnieckiego a jego 16-letnią córkę Janinę zakłuli nożami.

We wsi Tarnawa Niżna pow. Turka Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Tarnowica Leśna pow. Nadwórna zamordowali 2 Polaków: małżeństwo.

We wsi Trościaniec pow. Żydaczów upowcy zamordowali Polaka, nadzorcę drogowego.

We wsi Turówka pow. Skałat w maju 1944 roku zginęło 14 polskich rodzin (Kubów..., jw.).

We wsi Usznia pow. Złoczów w wyniku donosu policjantów ukraińskich gestapowcy aresztowali 20 Polaków: jeden zdołał uciec, 19 zostało rozstrzelanych.

We wsi Winniki pow. Lwów policjanci ukraińscy aresztowali i pobili 7 Polaków, którzy potem zaginęli bez wieści.

We wsi Wola pow. Rawa Ruska na początku maja upowcy zamordowali 22 Polaków a 14 poranili.

We wsi Wólka Rosnowska pow. Jaworów banderowcy zamordowali 4 Polaków.

We wsi Zadniszówka pow. Skałat Ukraińcy zamordowali 4 Polaków; 3-osobową rodzinę z żoną w zaawansowanej ciąży i 16-letnim synem oraz 21-letnią dziewczynę.

We wsi Zadwórze pow. Przemyślany zamordowali 2 Polaków: ojca zastrzelili a jego 12-letnią córkę powiesili.

We wsi Zarajec pow. Janów Lubelski pod koniec maja banderowcy spędzili wszystkich mężczyzn do stodoły i spalili ich żywcem, liczby ofiar nie ustalono.

We wsi Zieleńce pow. Borszców zamordowani zostali przez banderowców: Horodecki Wincenty, Zóleński Bronisław l. 15, Żóleński N. oraz 4 osoby z rodziny Robaków (Kubów..., jw.).

We wsi Żmijowiska pow. Lubaczów na początku maja w lesie upowcy zamordowali 13 Polaków: 8-osobową rodzinę szewca z Drohomyśla, 4-osobową rodzinę z 2 dzieci: 19-letnią córką i 21-letnim synem – uprowadzoną z Lipowca oraz 29-letnią kobietę uprowadzoną z Lipowca (Konieczny..., s. 213).

We wsi Żupanie pow. Stryj zamordowali 2 Polaków, w tym 15-letniego chłopca powiesili w lesie.

-  1945 roku:

We wsi Bachów pow. Przemyśl banderowcy zamordowali 5 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Basznia Dolna pow. Lubaczów spalili ponad połowę wsi, zniszczyli wnętrze kościoła i zamordowali 11 Polaków.

We wsi Bóbrka pow. Lesko zamordowali 1 Polaka.

We wsi Czarny Las  pow. Brody uduszona została przez Ukraińców Józefa Małecka (http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0 ).

We wsi Hermanów pow. Lwów banderowcy zamordowali 21-letniego Polaka.

W mieście powiatowym Kopyczyńce zamordowali 2 Polaków.

W Nadleśnictwie Krasiczyn pow. Przemyśl w maju 1945 roku zostal zamordowany gajowy Stanisław Polański  (Edward Orłowski, w: jw.).

We wsi Kubajowka pow. Nadworna banderowcy zamordowali 55-letnią Polkę oraz jej 22-letnią służącą Ukrainkę (inni: 2 Polki, lat 5o i 20).

We wsi Liwcze pow. Sokal obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 4 Polaków.

We wsi Maćkowice pow. Przemyśl miejscowi Ukraińcy zamordowali 1 Polkę.

We wsi Malawa koło Birczy pow. Przemyśl upowcy spalili część gospodarstw polskich i zamordowali 8 Polaków.

We wsi Małkowice pow. Przemyśl zamordowali 1 Polkę.

We wsi Miętkie pow. Hrubieszów zamordowali 1 Polaka.

Koło wsi Modryniec pow. Hrubieszów na drodze upowcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Olszanica pow. Sanok zamordowali 2 Polaków.

We wsi Piłatkowce pow. Borszczów „W maju 1945 r. wyłowiono ze Zbrucza zwłoki 4 osób niewiadomej narodowości.”  (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie...,jw.).

We wsi Radków pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali 7 Polaków.

We wsi Serednie pow. Kałusz uprowadzili i zamordowali 3 Polaków.

We wsi Skała n. Zbruczem pow. Borszczów w rzece Zbrucz znaleziono zwłoki 4 osób (Komański..., s. 1143).

We wsi Słobódka Janowska pow. Trembowla zamordowali Polkę, żonę żołnierza WP, który zginął pod Kołobrzegiem w marcu tego roku -  osieroconych zostało 4 dzieci, z których najstarsze miało 10 lat.

We wsi Stanimirz pow. Przemyślany upowcy zamordowali 19-letnią Polkę (jej ciało rozerwali końmi) oraz 22-letnią Ukrainkę.

W Nadleśnictwie Szówsko pow. Jarosław został zamordowany przez UPA  Pamer Józef maszynista tartaku (Edward Orłowski, w: jw.).

We wsi Uwsie pow. Brzeżany Ukraińcy zamordowali bestialsko 3-osobową rodzinę Kozłowskich: rodziców i małoletnie dziecko. Rodzina ta przed wyjazdem do Polski przyjechała do wsi zabrać trochę rzeczy i żywności ze swojego gospodarstwa, wcześniej uciekła stąd do wsi Kozowa, gdzie się ukrywała.

We wsi Wicyń pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Zazdrość pow. Trembowla banderowcy uprowadzili 2 Polki i powiesili w lesie: Olgę Jodłowską i Marię Rekietę.

 

-  1946 roku:

We wsi Dziewięcierz pow. Rawa Ruska Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Stubienko pow. Przemyśl zamordowali 3 Polaków

 

-  1947 roku:

W miasteczku Bolechów pow. Dolina banderowcy zarąbali siekierami 4-osobową rodzinę polską Ekiertów: rodziców, 12-letniego syna i 20-letnią córkę.

 

Wiosną

 

-  1940 roku:

W miejscowości Białozórka pow. Krzemieniec po deportacji rodzin osadników (10 lutego) pozostali dwaj synowie jednego z osadników, lat 12 i 14 -  Ukraińcy ich wytropili i zawieźli do NKWD w Łanowicach, skąd deportowano ich na Sybir.

W mieście Ottynia pow. Tłumacz z inicjatywy ukraińskich nacjonalistów NKWD aresztowało 24 Polaków, których los pozostaje nieznany

 

-  1942 roku:

W kol. Buda pow. Równe na skutek prowokacji Ukraińców Niemcy aresztowali weselników, którzy szykowali się do wyjazdu na ślub do kościoła w Niewiórkowie: pannę młodą, pana młodego, rodziców pana młodego i jego 4 braci – 3 kawalerów a czwartego z żoną i 2 dzieci, Łącznie 11 Polaków, którzy zaginęli bez wieści..

We wsi Chłopiatyn pow. Sokal (obecnie pow. Hrubieszów): „Jestem córką kobiety, która miała zmienione nazwisko na potrzeby organizacji AK. Mama była łączniczką i drogo za to zapłaciła. Wymordowano jej najbliższą rodzinę, matkę Pulinę Sierżęga z d. Mauer, ojca Michała Sierżęgę, babcię Katarzynę Mauer z d. Tarnowska, brata Stanisława i Jana, którzy nie byli jeszcze pełnoletni. Stało się to we wsi Chłopiatyń na wiosnę w 1942 roku. Mama w tym czasie była z partyzantami” (Bogusia Światłowska, 22.08.2007; www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl ).

We wsi Kisorycze pow. Sarny: „Pierwszy zbiorowy mord dokonany w czasie okupacji niemieckiej przez zbrodniarzy ukraińskich na Polakach zanotowały kroniki w Kisoryczach sarneńskich wiosną 1942 r. Ksiądz rzym.-kat. o. Piotr z Michałowic i Paweł Dawidowicz , pracownik leśnictwa z Perełysianki zostali pojmani i poddani okrutnym torturom. Grupą napastników kierował Adam Jachymeć (wchodzili do tej grupy również dwaj jego synowie). Po pobiciu ofiar (mających skrępowane ręce i nogi), rozcięto im brzuchy, wydostające się wnętrzności posypano mąką, a następnie przypędzono świnie, ażeby je wyżarły”.(Stanisław Dłuski: “Fragment wielkiej zbrodni” ; w: „Las Polski”, nr 10 z 1991 roku).

We wsi Lady pow. Sarny Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Wasylkowce pow. Kopyczyńce: „Napisano (H. Komański, Sz. Siekierka...., s. 248, tarnopolskie), że w lutym 1944 uprowadzono i zamordowano 4 Polaków: Zdaniak Józef; Zdaniak Anna, żona Józefa; Zdaniak Michał; Zdaniak ... rolnik; tymczasem mordu dokonano wczesną wiosną 1942 roku. Żona Józefa Zdaniaka miała na imię Genowefa, a nie Anna  - jej nazwisko panieńskie: Racławska" (Edmund Kunicki, 24.07.2007; w: www.stamkiewicze.com/ludobojstwo.pl ).

Koło Włodzimierza Wołyńskiego policjant ukraiński zastrzelił 22-letniego Polaka.

 

-  1943 roku:

Między wsią Binduga a wsią Wysock pow. Luboml policjanci ukraińscy zastrzelili 21-letniego Polaka. We wsi Dereczyn pow. Włodzimierz Wołyński upowcy zamordowali rodzinę polską.

W miasteczku Dolina woj. stanisławowskie odbył się pogrzeb 40 Polaków okrutnie pomordowanych w okolicy miasteczka.

W kol. Głęboczyca pow. Włodzimierz Wołyński „kilka miesięcy przed 29 sierpnia” policjanci ukraińscy aresztowali Tadeusza Iwańskiego: jego zwłoki miały wydłubane oczy oraz połamane ręce i nogi; w ten sam sposób zginął 42-letni Antoni Maszka.

W kol. Grabina pow. Włodzimierz Wołyński upowcy zamordowali 6 Polaków, w tym  5-osobową rodzinę (babkę zakłuli widłami).

We wsi Hawczyce pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Kazimierka pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 3 Polaków: spalili żonę kościelnego wraz z domem oraz poćwiartowali ojca z synem.

W osadzie Klesów pow. Sarny bulbowcy na pastwisku wyłapali co najmniej 10 polskich dzieci pilnujących pasących się krów i je wymordowali rozbijając im głowy kolbą karabinu lub przebijając bagnetami i nożami a następnie depcząc.  Uratował się jeden nie dobity 10-letni chłopiec.  (Siemaszko..., s. 775-776).

We wsi Kohylno pow. Włodzimierz Wołyński: „Michał Roch mieszkał na koloni Ludmiłpol i był żonaty z Marią z domu Tymoczko. Podczas najściu Ukraińców na dom, Michał po szarpaninie uciekł im. Marysia przybiegła do nas i przekazała Michałowi, wezwanie partyzantów, aby natychmiast wstawił się na ich partyzancką placówkę w lesie koło Świniarzyna. Obiecali przy tym, że nic mu nie grozi, wyjaśniali spokojnie, że chcą z nim tylko porozmawiać. Michał po rozmowie z żoną i jej rodzicami: Moniką i Filipem Tymoczko, obawiając się prześladowania i zemsty na rodzinie, postanowił tam pojechać. Gdy przyjechał do lasu konno, postanowił wcześniej zajechać do swojego kolegi gajowego, który nazywał się chyba Karbowiak i zapytać o drogę do sztabu partyzantów. Na podwórku spotkała go żona gajowego i nakazała mu natychmiast zsiąść i ukryć konia w szopie. Bardzo się obawiała, aby nikt ich nie zauważył, a szczególnie Michała. Wzięła go więc na bok i zapytała po co przyjechał. Gdy powiedział, że jedzie na rozmowę do sztabu UPA, opowiedziała mu jak tydzień temu na taką samą rozmowę pojechał jej mąż, który już więcej do domu nie wrócił. Z tego co mówiła zorientował się, że podczas przesłuchania Ukraińcy chcieli się koniecznie dowiedzieć, gdzie jej mąż ukrył broń. Zadając kolejne pytania, zadawali mu kolejne pchnięcia bagnetem. W tych męczarniach wyznał im w końcu gdzie zakopał karabin maszynowy, jednak i tak zmarł w wyniku odniesionych ran. Razem dostał około 70 ran, wiedziała o tym dobrze, bowiem wykopała ciało męża z ziemi i jeszcze raz pochowała. Michał opowiadał mi także, że żona Karbowiaka wyznała mu, że jej mąż nie był jedyną ofiarą zamordowaną przez partyzantów w tym sztabie. Według niej w ten sposób zabito już przynajmniej kilka osób. W tej sytuacji Michał wsiadł na konia i wrócił pospiesznie do domu” (Romana Szymanek, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl ).

We wsi Kołodno pow. Krzemieniec upowcy skrępowali drutem kolczastym i zastrzelili 4 mężczyzn: 2 Polaków i 2 Rosjan, zbiegłych jeńców.

We wsi Kosarewo pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 4 Polaków, w tym rodziców z córką.

We wsi Koziatyn pow. Horochów Ukraińcy zamordowali młodego Polaka.

W kol. Krzeszów pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali staruszka Polaka, obcięli mu głowę a tułów poprzebijali bagnetem.

We wsi Kuliki koło Bołżynowa pow. Złoczów: „35 Romów z dziećmi zam. wiosną 1943 r. (Niemcy z udziałem Ukraińców)”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.).

W miasteczku Ludwipol pow. Kostopol Ukraińcy na brzegu rzeki Słuczy zamordowali 1 Polaka, jego ubranie spalili a ciało wrzucili do rzeki.

We wsi Ludwiszyn pow. Łuck „Do Ludwiszyna śmierć wkroczyła wiosną 1943 roku, w nocy z soboty na niedzielę. /../  W odległości około 400 metrów od naszych zabudowań (Komalów) pod lasem Podhorodyńskich były zabudowania mojego wujka Piotra Łobuczka, kowala. Zobaczyłem tam płomienie. Pobiegłem tam razem z psem. Przy płonących zabudowaniach pojawiłem się pierwszy, cały dom mieszkalny i wszystkie zabudowania gospodarcze stały już w ogniu i ugaszenie ognia było niemożliwe. Wkrótce już wiedzieliśmy, że cała rodzina kowala jest w środku i nikt się nie uratował. Mój wujek Piotr Łobuczek leżał na środku izby na podłodze wraz ze swoją matką Antoniną Łobuczek i ich ciała uległy całkowicie spopielone. Z tego powodu te dwie osoby zostały pochowane tuż przy pogorzelisku, na ich grobie ustawiliśmy metalowy krzyż. Gdy ogień przygasł, po rozwaleniu zagrażających nam nadwątlonych ogniem ścian, pod łóżkiem znaleźliśmy trzy ciała: żony kowala, Anny Łobuczek z domu Posłuszny, syna kowala Edwarda w wieku trzy lata i bratanka kowala Światopełka Łobuczka w wieku lat 13. Chłopiec ten uczył się u swego stryja kowala Piotra zawodu. Te trzy ciała prawdopodobnie z powodu ograniczenia dostępu tlenu przez łóżko były zwęglone w stopniu pozwalającym na ich zabranie i pochowanie na cmentarzu parafialnym w Torczynie. Tylko nogi cioci Anny były całkowicie spopielone. W sumie tej nocy bandyci zamordowali 5 osób: 1. Piotr Łobuczek, kowal, mój wujek. 2. Anna Łobuczek, żona kowala, z Posłusznych, moja ciocia. 3. Antonina Łobuczek, matka kowala, z Kowalskich.. 4. Edward Łobuczek, syn kowala, ur. 17 marca 1940 roku.
5. Światopełk Łobuczek, bratanek kowala, ur. 2 maja 1930 roku, syn Władysława i Stanisławy z domu Marcinkiewicz”. (2009 r. Florian Komala, Kosmów 100, 22-500 Hrubieszów.
Siemaszko W. i E. opisując Ludwiszyn pow. Łuck na s. 641 nie wymieniają tego mordu).

We wsi Łobaczówka pow. Horochów upowcy uprowadzili i zastrzelili 2 polskich nauczycieli.

W kol. Nowa Dąbrowa pow. Kowel Ukraińcy zamordowali Polaka orzącego w polu.

W kol. Nowiny pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W kol. Oktawin pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, ojca z synem: ojca, byłego organistę Ignacego Nieradkę wywlekli z domu, rozebrali do naga, przywiązali do drzewa, pod nim rozpalili ognisko i upiekli go żywcem, jego kilkuletniego syna zastrzelili (Siemaszko..., s. 864).

W kolonii Pasieka pow. Kostopol „powstańcy ukraińscy” schwytali 2 Polki idące do kościoła w Ludwipolu: Galicką i drugą o nie zapamiętanym nazwisku, imieniem Balbina. Kazali im wykopać sobie dwa doły, do których je wsadzili, zakopali do połowy, od góry tułowia rozebrali i darli skórę pasami aż do uśmiercenia (Siemaszko..., s. 275).

We wsi Pępków pow. Kostopol w jakiś czas po Wielkanocy 1943 roku: „Józefa Jastrzemska, w starszym wieku, została schwytana przez Ukraińców, gdy prowadziła konia do swego brata i zamknięta w klatce, a następnie – gdy zauważyli, że usiłuje wydostać się – zabita i pozostawiona w klatce. Zamordowani siekierami i rzuceni na płot swoich zagród zostali: 6-osobowa rodzina polska (dziadkowie, w tym babcia z d. Kujańska, rodzice, dwoje dzieci), Kazimierz Bagiński z małą córeczką ożeniony z Ukrainką, która w tym czasie była u swej matki” (Siemaszko..., s. 239).

We wsi Powursk pow. Kowel Ukraińcy zamordowali ostrym narzędziem 16-letniego Polaka.

W kol. Puhaczówka pow. Łuck upowcy zamordowali i wrzucili do studni 1 Polaka.

W kol. Rudnia Bobrowska pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 17 Polaków. „Zmasakrowaną Marię Kuriatę znaleziono wiszącą między drzewami  na drucie przeciągniętym przez uszy i głowę” (Siemaszko..., s. 213).

We wsi Rejmontówka pow. Kamień Koszyrski banderowcy zamordowali na drogach 3 Polaków, w tym zakłuli nożami w lesie koło wsi Wólka Lubieszowska 14-letniego Janka Safina

W powiecie Sarny Ukraińcy zamordowali rodzinę polską, w tym mężczyznę, który ocalał z masakry NKWD dokonanej w więzieniu w Łucku w czerwcu 1941 roku.

W mieście Sarny woj. wołyńskie przebywająca na plebani 11-letnia dziewczynka z okolic Sarn, mająca kilkanaście ran kłutych, dostała ataku histerii na widok mięsa, ponieważ jej rodziców „partyzanci ukraińscy” najpierw zamordowali, a potem pokroili na kawałki, wbili w nie widelce i ułożyli na półmiski (Siemaszko..., s. 808).

W miasteczku Sokal – Zabuże aresztowany przez policjantów ukraińskich 20-letni Polak zaginął bez wieści.

We wsi Staryki pow. Sarny Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Stawki pow. Włodzimierz Wołyński upowcy zamordowali 11 Polaków z rodziny Kamińskich: 20-letnią dziewczynę, 18-letniego chłopca, rodziców i 7 dzieci w wieku 3 – 17 lat.

We wsi Stożek pow. Krzemieniec zamordowany został razem z kilkoma Niemcami po zasadzce i ataku upowców na samochód, którym jechali 1 Polak, gajowy NN (Edward Orłowski, w: jw.).

We wsi Sytnica Pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 1 Polkę.

We wsi Turyczany pow. Włodzimierz Wołyński upowcy zamordowali rodzinę polską.

W futorze Worobiowka pow. Kostopol krewni Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Woronówka pow. Kostopol podczas pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej spalono żywcem małżeństwo polskie.

W kol. Woronucha pow. Równe Ukraińcy zamordowali 7 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę z 2 dzieci.

We wsi Zahorów Nowy pow. Horochów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym weterynarza.

W kol. Zastawie pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 4-osobową rodzinę polsko-ukraińską.

W folwarku Złoczówka pow. Dubno Ukraińcy wymordowali kilkuosobową rodzinę polską

 

-  1944 roku:

We wsi Bohutyn pow. Zborów Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, w tym małżeństwo.

We wsi Borowe pow. Żółkiew Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, w tym kobietę.

We wsi Bużek pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo.

We wsi Cetula pow. Jaworów miejscowi banderowcy zamordowali 6-osobową rodzinę polską.

We wsi Chomiakówka pow. Kołomyja Ukraińcy zamordowali 19 Polaków.

We wsi Czerniów pow. Rohatyn: „Zabłocka Aniela z Czerniowa ok. 25 lat, w zaawansowanej ciąży – wyprowadzona z domu razem z matką; zamordowane w pobliskim lesie wiosną 1944” (Krystyna Tokarska: „Lista zamordowanych”, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl).

W kol. Dąbki pow. Horodenka banderowcy obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 5 Polaków (inni: około 30 Polaków).

We wsi Dobromirka pow. Zbaraż wiosną 1944 roku UPA zamordowała 25 osób, byli to: Dzikowski N., jego żona, Knysiewicz Maria, Krawczuk N., jego żona i córka, Myślenicki N., jego żona i troje dzieci, Rodziewicz N., jego żona i córka, dwoje uciekinierów z Wołynia (rodzic z dzieckiem) i 9 osób o nieustalonych nazwiskach (Kubów..., jw.). „Banderowcy kazali Krawczukowi zabić jego polską żonę i córkę. Odmówił. Musiał patrzeć, jak  mordują jego żonę i dziecko. Jego zabili na końcu. Okazało się, że córka żyje. Ich ukraiński sąsiad narażając życie zawiózł ją do Tarnopola. Zawiadomił też rodzinę Bogunowiczów, mieszkającą w tym mieście. Niestety, zmarła z odniesionych ran. Trafiłam na listę Ukraińców – jak to oni nazywają – zamordowanych przez Polaków. Na ich liście, jako nasza ofiara jest RODZINA KRAWCZUKÓW z Dobromirki. Tak własne zbrodnie zapisują jako nasze” (Iwona Kopańska-Konon; e-mail do autora z dnia 14 maja 2009).  H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 456 podają, że wiosną 1944 roku banderowcy, udający żołnierzy sowieckich, zamordowali 25 Polaków, w tym: „Krawczuk..., rodzice i córka, rodzina polsko-ukraińska”.

We wsi Hostów pow. Tłumacz banderowcy zamordowali co najmniej 9 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę i ojca z synem.

We wsi Iwaszkowce pow. Zbaraż: "Wiosną 1944 r. zostały zamordowane dwie kobiety: Ataman Katarzyna i jej matka." (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.)

We wsi Jabłonów pow. Rohatyn banderowcy uprowadzili i zamordowali 7 Polaków, w tym małżeństwo oraz sąsiad Ukrainiec powiesił 70-letnią Polkę.

We wsi Karolówka pow. Rohatyn upowcy zamordowali 2 Polaków, braci.

We wsi Koniuszki Królewskie pow. Rudki upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 12 Polaków, którzy nie opuścili swoich domów.

We wsi Koltów pow. Brody po ucieczce z Szyszkowiec - Kisielówki, został zamordowany u krewnych w Koltowie, na wiosnę 1945 r., podczas pracy w polu Michał Głuszka  (http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0 ).

We wsi Kosów Stary pow. Kosów Huculski banderowcy zamordowali co najmniej 15 Polaków.

We wsi Lipowiec pow. Jaworów banderowcy zamordowali 5 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę.

We wsi Łopianka pow. Dolina banderowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 12 Polaków (inni: zamordowano kilka rodzin polskich).

We wsi Łówcza pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 3 Polaków.

We wsi Majdan pow. Żółkiew banderowcy zamordowali 8 Polaków, w tym matkę z córkami lat 13 i 16 i ojca z córką lat 16.

We wsi Majdan Średni pow. Nadwórna banderowcy zamordowali 6-osobową rodzinę polską: matkę z 5 dzieci od 7 miesięcy do 9 lat.

We wsi Moszków pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 10 Polaków: rodziny 6 i 4-osobowe.

Koło miasta Nadwórna woj. stanisławowskie w lesie około 1 km od miasta odkryty został świeży grób, w którym znajdowało się 40 ciał -  byli to uciekinierzy polscy z pobliskich wsi szukający schronienia w Nadwornej.

We wsi Niedźwiednia pow. Żółkiew upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 24 Polaków, całe rodziny. „Zostal zamordowany z żoną i synem przez UPA leśniczy Tkaczyk Tadeusz lat 40” (Edward Orłowski, w: jw.).

We wsi Nowa Grobla – Humernia pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali Polaka, kolejarza.

We wsi Nowe Sioło pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali Polaka, leśniczego.

We wsi Nowica pow. Kałusz miejscowi Ukraińcy wymordowali wszystkich mieszkających tutaj Polaków, około 30 osób -  we wsi znajdował się szyb kopalni solanki, do którego Ukraińcy wrzucali żywcem pojmanych w okolicy Polaków, w tym „szybie śmierci” zginęło co najmniej 80 Polaków.

We wsi  Olchowiec pow. Bóbrka: „Z ostrzelanych zabudowań gospodarczych a następnie podpalonych ocalała zaledwie moja matka w wieku ok. siedmiu lat wraz z młodszą siostrą. Zamordowani zostali jej rodzice Władysław i Maria Noworol, brat Edward oraz jej babcia. Zwłoki zostały złożone we wspólnej mogile na pobliskim cmentarzu” (Mieczysław Ciechanowski, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl.) Sz. Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki..., na s. 24 – 25 odnotowali: „Na wiosnę 1944 roku większość Polaków opuściła swoje gospodarstwa i schroniła się w bezpieczniejszych miejscowościach. Opuszczone zagrody ograbili i spalili banderowcy. W różnych okolicznościach zamordowali w tym czasie 10 osób”.

W miasteczku Ostróg nad Horyniem pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 39 Polaków.

We wsi Perehińsko pow. Dolina banderowcy zamordowali ponad 120 Polaków (Jastrzębski..., s. 108 – 109; stanisławowskie).

We wsi Peresołowice pow. Hrubieszów banderowcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo lat 75 i 80.

W kol. Piaski pow. Rohatyn banderowcy obrabowali i spalili 5 gospodarstw polskich i zamordowali co najmniej 5 Polaków.

We wsi Podjarków pow. Bóbrka w trzecim napadzie Ukraińcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Podlodów pow. Tomaszów Lubelski banderowcy dokonali masakry mieszkańców wsi, ilości ofiar nie ustalono (Konieczny..., s. 204).

We wsi Przybyłów pow. Tłumacz upowcy zamordowali 35-letniego Polaka, gajowego.

We wsi Puklaki pow. Borszczów: ”Wiosną 44 r. we wsi Puklaki zamordowano kilkunastu Polaków,których nazwisk nie ustalono”(Kubów..., jw.).

We wsi Rożen Wielki pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy zamordowali 8 Polaków.

We wsi Rudka pow. Lubaczów: IPN Rzeszów S 68/09/Zi – śledztwo w sprawie:zbrodni ludobójstwa dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich, polegającej na zabójstwie Adama Ch., mieszkańca wsi Rudka, pow. Lubaczów, w bliżej nieustalonym miejscu, wiosną 1944 r. „Po kilku tygodniach do Rudki (po rzei 75 Polaków 16 kwietnia 1945 roku – przypis S. Ż.) udali się młodzi mężczyźni Paweł M. i Adam Ch. w celu zabrania przedmiotów niezbędnych do życia. Na terenie Rudki zostali zaatakowani przez uzbrojonych Ukraińców, którzy ujęli Adama Ch., związali mu ręce, przypięli do konia i uprowadzili w kierunku wsi zamieszkiwanej przez Ukraińców. Jego losy pozostają  nieznane."

We wsi Rypne pow. Dolina banderowcy uprowadzili i zamordowali 4 Polaków, w tym uprowadzona siostra zakonna  Czesława M. „Józefitka” zaginęła bez wieści.

We wsi Słobódka Bukaczewiecka pow. Rohatyn banderowcy zamordowali 15 Polaków, uprowadzili 4 kobiety, w tym lat 20 oraz ojca z 2-letnim synem, którzy zaginęli bez wieści.

We wsi Solina pow. Lesko upowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską.

We wsi Stańkowa pow. Kałusz banderowcy zamordowali 5 Polaków: 4-osobową rodzinę z 2 dzieci oraz hr. Kazimierza Dzieduszyckiego, którego torturowali przez trzy dni zanim skonał.

We wsi Trościaniec pow. Dolina banderowcy zamordowali 5 Polaków.

We wsi Worochta pow. Nadwórna upowcy dokonali rzezi Polaków: „Ojciec niósł na barana 4-letniego chłopca, uciekali przed Ukraińcami. Chłopiec co jakiś czas pytał, czy jest już zastrzelony” (Tadeusz Petrowicz: Od Czarnohory do Białowieży. Lublin 1986, s. 95).

We wsi Wierzbowiec pow. Kosów Huculski banderowcy obrabowali gospodarstwa polskie i część spalili oraz zamordowali około 30 Polaków.

W mieście Włodzimierz Wołyński upowcy uprowadzili kilku Polaków, po których ślad zaginął.

We wsi Zagórze Kąkolnickie (Zagórze Konkolnickie) pow. Rohatyn banderowcy zamordowali 4 Polaków: 2 małżeństwa.

We wsi Żółtańce pow. Żółkiew banderowcy zakłuli bagnetami podczas snu matkę z 2 córkami oraz ojca z 2-letnim synem,  tj. 5 Polaków.

We wsi Żurawniki pow. Lwów banderowcy uprowadzili i zamordowali 5 Polaków.

We wsi Żurów pow. Rohatyn: „Ostrowski Ludwik z Żurowa – zatrzymany na drodze z Łukowca do Żurowa i zamordowany wiosną 1944” (Krystyna Tokarska: „Lista zamordowanych”, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl).

Zbliżała się wiosna 1944 r. Front niemiecko – sowiecki zatrzymał się pod Tarnopolem. /.../  Pamiętam jak kwaterujący w naszym domu niemiecki podoficer o imieniu Hans, w rozmowie z moim bratem wyznał, że wojsko niemieckie ma rozkaz pozostawienie w spokoju  banderowców i zakaz odbierania im broni, z wyjątkiem sytuacji, gdy ich działania zagrażałyby bezpośrednio interesom niemieckim. Natomiast za broń znaleziona u Polaków groziła kara śmierci. Tenże niemiecki podoficer, po długich rozmowach z moim bratem, ostrzegł nas przed możliwością napadu banderowców” (Ludomił Szubartowicz; w: Komański..., s. 728 – 729; Busko pow. Kamionka Strumiłowa).

 

-  1945 roku:

We wsi Mytnica pow. Skałat wiosną 1945 zginęła Krzyżanowska Adela (z Harmatijów), zamordowana przez swego brata Michała Harmatija Ukraińca z SS Galizien (Kubów..., jw.).

We wsi Święty Stanisław pow. Kołomyja w bunkrze w lesie znaleziono zwłoki 8 Polaków, w tym dziewczyn lat; 17, 20 i 21. 

-  1946 roku:

W miejscowości Bircza pow. Przemyśl ma grób Kołacz Tadeusz ur. 1923, który został zamordowany przez UPA wiosną 1946 r.

We wsi Cewków pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków, lat 21 i 24.

We wsi Leszczawka pow. Przemyśl upowcy spalili wieś i zamordowali 14 Polaków.

We wsi Wetlina pow. Lesko (Bieszczady) zamordowali 1 Polkę, żonę Ukraińca, oraz ich syna

 

Tylko w okolicach Komańczy od początku grudnia 1939 r. do maja 1940 r. aresztowano 80 uchodźców, w Baligrodzie 43, w Bukowsku 24 i wielu innych w Zagórzu. W Świątkowej w pow. jasielskim wiejska straż ukraińska zatrzymała i wydała w ręce Niemców 5 uchodźców. Podobnie działo się w Barwinku, w rejonie Dukli, w okolicach Rymanowa – podaje A. Daszkiewicz w książce Ruch oporu w rejonie Beskidu Niskiego 1939 –1944 (Warszawa 1975, ss. 44 – 50). Wielu uciekinierów szukając przewodników bądź noclegu w chatach ukraińskich było podstępnie mordowanych a ich dobytek (często znacznej wartości) zagrabiony.  Na samym terenie obecnej części Bieszczadów miejscowi bojówkarze OUN i chłopi ukraińscy zamordowali około 100 Polaków – uciekinierów. Wiosną 1940 roku na polach znajdowano liczne ich zwłoki, poszarpane już przez dzikie zwierzęta.

 

Stanisław Żurek

 

Bibliografia

Czerwiński Józef: Z wołyńskich lasów na berliński trakt, Warszawa 1972.

Daszkiewicz Andrzej: Ruch oporu w rejonie Beskidu Niskiego 1939 –1944, Warszawa 1975.

Dębowska Maria, Popek Leon: Duchowieństwo diecezji łuckiej. Ofiary wojny i represji okupantów 1939 – 1945; Lublin 2010.

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939 – 1947; Wrocław 2007.

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo ludności polskiej przez OUN-UPA w woj. stanisławowskim w latach 1939 – 1945; Warszawa 2004.

Komański Henryk, Siekierka Szczepan: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939 – 1946; Wrocław 2004.

Konieczny Zdzisław: Stosunki polsko-ukraińskie na ziemiach obecnej Polski w latach 1918 – 1947; Wrocław 2006.

Korman Aleksander: Ludobójstwo UPA na ludności polskiej; Wrocław 2003.

Kubów Władysław: Terroryzm na Podolu; Warszawa 2003.

Motyka Grzegorz: Tak było w Bieszczadach; Warszawa 1999.

Motyka Grzegorz: Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”; Kraków 2011.

Motyka Grzegorz: Ukraińska partyzantka 1942 – 1960; Warszawa 2006.

Petrowicz Tadeusz: Od Czarnohory do Białowieży; Lublin 1986.

Piotrowski Czesław: Przez Wołyń i Polesie na Podlasie, Warszawa 1968.

Poliszczuk Wiktor: Dowody zbrodni OUN-UPA; Toronto 2000.

Prus Edward: Operacja „Wisła”; wyd. IV, Wrocław 2006.

Rusiński Zbigniew: Tryptyk brzeżański; Wrocław 1998,

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Bulzacki Krzysztof: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939 – 1947; Wrocław 2006.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Różański Eugeniusz: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie stanisławowskim 1939 – 1946; Wrocław, bez daty wydania, 2007.

Siemaszko Władysław, Siemaszko Ewa: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939 – 1945; Warszawa 2000.

Sowa Andrzej L.: Stosunki polsko-ukraińskie 1939 – 1947; Kraków 1998.

Świadkowie mówią, Warszawa 1996.

Wyspiański Józef: Barbarzyństwa OUN-UPA. Lubin 2009.

Żurek Stanisław: UPA w Bieszczadach; wyd. II, Wrocław 2010.

Żurek Stanisław.: Ludobójstwo nacjonalistów u kraińskich dokonane na Polakach w Polsce południowo-wschodniej w latach 1939 – 1948; Wrocław 2013.

Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 7, pod redakcją Witolda Listowskiego, Kędzierzyn-Koźle 2015; w:  http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/attachments/File/2__Ksi____ka_tom_7.pdf ).

AAN, AK, sygn. 203 /XV/ 9, k. 170 – 174

AGK27WDAK, Vl53

IPN Lublin, S. 116/11/Zi

IPN Rzeszów S 68/09/Zi

„Biuletyn informacyjny 27 DWAK”, nr 1 z 1990 r.

„Biuletyn Informacyjny 27 DWAK”, nr 4 z 1997 r.

„Biuletyn Informacyjny 27 DWAK”, nr 4 z 2000 r.

"Na Rubieży" numery  28 – 48

Nasz Dziennik” z 27 lutego 2009 – „Dodatek Historyczny IPN” 2/2009

„Wiadomości z Ziem Wschodnich” nr 6, w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=185

”Wołanie z Wołynia” nr 3, Maj – Czerwiec 2013

http://www.duszki.pl/wolanie_z_wolynia/artykuly/2013_05-06/WzW_3_112_b.pdf

http://www.genocide-pl.prv.pl/

www.hrubieszow.info/info/hrubieszow_i_okolice_e1/p17.htm

http://www.martyrologiawsipolskich.pl/mwp/wirtualne-mauzoleum/modul-iv-kresy-ii-rp/kresy-wschodnie/relacje/2510,quotNigdy-niczego-takiego-nie-widzialamquot-Mord-i-pozoga-we-wsi-Bucyki-gm-Grzym.html

http://kresy.info.pl/menu-serwisu/historia/1121-zbrodnia-w-biay-dzie

http://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/17558056/martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf

LEŚNICY którzy ponieśli śmierć w latach wojny i prześladowań 1939-1949 na terenie Wołynia” ; w: Martyrologium leśników Wołynia 1938-1949 - Regionalna … www.krosno.lasy.gov.pl/...leśników+Wołynia...1949/f6c84952-1106-42...

http://www.mieczyslawgolba.pl/biuletyn.pdf

http://www.radio.koszalin.pl/pl/program-issue/reportaz-w-radiu-koszalin-andrzej-rudnik-w-snachuciekam-przed-smiercia.5539.html).

http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0

http://www.postolin.pl/index.php/brynce-zagorne/dzien-22-maja-1944-roku-koncem-krotkiego-zywota-parafii-i-tragedia-mieszkancow-brzezin

http://promenadazsp.pl/index.phpoption=com_content&task=view&id=227&Itemid=9

http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm

www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl

http://wolyn.ovh.org/opisy/perczyn-01.html

http://wolyn.org/index.php/component/content/article/1-historia/851-maj-1943r-byem-wiadkiem-napaci-bandy-upa-na-.html

http://wolyn.ovh.org/opisy/staryki-09.html


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp8.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud8.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 393 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
7860761