POWRACA W SNACH

Święta Bożego Narodzenia nie zawsze i nie wszystkim dobrze zapisały się w pamięci. 70 lat temu nacjonaliści ukraińscy postanowili w powiecie kowelskim urządzić „krwawe świętowanie” i zaatakować kilka polskich wsi których w ciągu roku nie udało się im jeszcze wymordować. Solą w oku był zasmycki ośrodek samoobrony skupiający takie wsie jak Radomle, Batyń, Janówka, Stanisławówka i Zasmyki. Zaatakowali wczesnym rankiem w pierwszy dzień świąt. Wielu mieszkańców tych wsi zapamiętało to wydarzenie do końca życia. Przed tegorocznymi świętami rozmawiałem z Janiną Gruszką, jednym ze świadków tych tragicznych dni. Poniżej prezentuję jej wspomnienia.

Czytaj więcej...

Skarb boroczycki z Wołynia

W 1928 roku, w trakcie budowy przez Polskie Koleje Państwowe nowej linii kolejowej Łuck –Stojanów, która miała połączyć stolicę województwa wołyńskiego – Łuck ze Lwowem, we wsi Boroczyce w powiecie horochowskim na Wołyniu odkryto, obok naczyń srebrnych, słynny skarb monet rzymskich - ponad 20 kg srebrnych denarów rzymskich z I i II wieku po Chrystusie.

Czytaj więcej...

Pozostała pamięć. Wspomnienie o Wołyniu

Obchody 70 rocznicy mordów OUN-UPA na Wołyniu dobiegają końca, chociaż warto pamiętać, że grudzień 1943 r. zasłynął z tak zwanego „krwawego świętowania” urządzonego przez krwawe watahy nacjonalistów ukraińskich w końcówce roku. Wielu z przeciwników nagłośnienia tych tragicznych dla kresowian rocznic zarzucała nam, że niepotrzebnie rozdrapujemy dawne rany, bo to niczemu nie służy. Prawda jaka wreszcie w tym roku dotarła do opinii publicznej jest najlepszym tego zaprzeczeniem. Trafnie ujął to niegdyś Stefan Żeromski pisząc „my Polacy musimy rozdrapywać swoje rany by nie zarosły fałszem”. W tą okrągłą rocznicę przywoływaliśmy zarówno wspomnienia, napisane przez świadków wydarzeń, dużo wcześniej jak i bardzo świeże bo spisane właśnie po 70 latach. Poniżej pozwalam sobie zaprezentować takowe opublikowane 12 lipiec 2013 r.  w „Gońcu” wydawanym w Kanadzie, pt. „Wspomnienie o Wołyniu”.

Czytaj więcej...

W 70 rocznicę wydania „Rozkazu dla AK z Kresów Wschodnich II RP”.

Przez ponad pół wieku karmiono nas sztucznie zmodyfikowaną historią , a i dziś nadal  prawda  bardzo opornie przebija się do świadomości naszego społeczeństwa. Od lat  akcję „Burza”  identyfikowano  z Powstaniem Warszawskim, a prawdą jest, że Warszawa w planie "Burzy" nie była przewidywana jako teren działań wojskowych z powodu bezpieczeństwa ludności i zgromadzonych dóbr kultury narodowej. Oddziały AK miały jedynie ochraniać ludność cywilną podczas ewentualnej ewakuacji. Jak doszło do wybuchu Powstania Warszawskiego, które było de facto ostatnim akordem  tego wielkiego zrywu niepodległościowego to zupełnie inny temat.. 70 lat temu 20 listopada 1943 r. Komendant Główny AK, gen. Tadeusz Komorowski, dla zaznaczenia polskiej suwerenności, wydał rozkaz rozpoczęcia akcji „Burza” na Kresach Wschodnich. Wcześniej w  kwietniu 1943, zostały zerwane stosunki dyplomatycznych między Polską a ZSRR (przywrócone uprzednio w lipcu 1941 układem Sikorski - Majski ) po wykryciu grobów polskich oficerów w Katyniu.

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp6.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud11.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 409 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
7860769