17 WRZEŚNIA WSZYSTKO SIĘ ZAWALIŁO

Dzisiejsza młodzież już tylko  z historii dowiaduje się o odzyskaniu przez ich kraj pełnej i prawdziwej niepodległości. Jeżeli natomiast trafiają na  wspomnienia sprzed 75 lat są to dla nich opisy z  lamusa. Nie mniej nie tylko warto do nich wracać, ale i trzeba, by nie umknęły z pamięci najmłodszych pokoleń. Żyją jeszcze i są wśród nas świadkowie tamtego czasu, a ci co odeszli zostawili po sobie spisane wspomnienia. Wszyscy oni nie mogli zapomnieć czasu kiedy cały świat zapomniał o Polsce i Kresach Wschodnich. Jak w kamieniu wryły się w ich pamięć dni i obrazy z września 1939 roku.

Czytaj więcej...

MIAŁEM 11 LAT, TROCHĘ PAMIĘTAM

Na szczycie tego stosu ciał leżała jego żona, zastrzelona, z maleńkim syneczkiem na rękach. On wziął włosy odstrzelone z głowy żony i przyszedł z nimi do naszej wioski, to było 7-8 km. To już pamiętam, jako dziesięcioletni chłopak. On stał, jakby stracił rozum, jakby był nieprzytomny. Trzymał w rękach te zakrwawione włosy - wspomina swojego wujka ks. Jan Bagiński, biskup senior z diecezji opolskiej, który przeżył rzeź wołyńską dzięki pomocy ukraińskich sąsiadów.

Czytaj więcej...

MOŻE TO BYLI CHŁOPCY , ŚCIĄGAJĄCY JABŁKA Z KSIĘŻOWSKIEGO SADU?

W  zagubionej na Wołyniu Ptyczy  w domostwie, odgrodzonym płotem od zaoranego pagórka, mieszka bardzo stara Ukrainka. Ona ostatnio często płacze i opowiada, że co noc śni jej się ten ksiądz, który zginął w kościele. Nie może się uspokoić. I nie tylko ona jedna. A minęło przecież tyle lat. Było tak: weszło do kościoła kilku naszych z lasu, z automatami. Ksiądz był w kościele. I oni go zastrzelili. Kiedy sobie poszli, to nasi ludzie zrobili trumnę, zanieśli księdza na cmentarz i pochowali. – I po co to było? – pyta młodsza Ukrainka. Stara milczy. Nie poszłam  w odwiedziny do płaczącej dziś sąsiadki księdza. O co ją mam pytać?

Czytaj więcej...

DZIEŃ APOKALIPSY DLA MOJEJ RODZINY

Dla każdego dzień rozpoczynał się tuż po wschodzie słońca. Matka od rana przystąpiła do wypieku chleba, ponieważ brano pod uwagę w najbliższych dniach ucieczkę. Z rodzeństwa Zofia i Helena przygotowywały mąkę na żarnach mieloną. Z ojcem przygotowywaliśmy kilka worków pszenicy do ukrycia przed rabunkiem lub pożarami. Brat Hieronim, lat sześć, popędził krowy na pastwisko. Siostra Marcelina, lat osiem, zabawiała młodsze rodzeństwo, Krystynę, lat 4 i Henrykę, lat 2.

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp4.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud17.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 385 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
9579008