Tamtego lata w Kisielinie

11 lipca 1943 roku Aniela Sławińska i Włodzimierz Sławosz Dębski, zamknięci w parafialnym kościele w Kisielinie, wraz z innymi mieszkańcami miasteczka przez kilkanaście godzin odpierali ataki oblegających ich oddziałów Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA). Obronili się. Tego dnia upowcy zamordowali jednak 86 innych mieszkańców Kisielina. 60 lat później Aniela Dębska z synem Krzesimirem i ekipą filmową Agnieszki Arnold pojechali na Wołyń, aby szukać świadków tamtych wydarzeń. Podróż ta była dla nich wstrząsem. 13 maja 2003 r. w Kisielinie padało. Tak samo jak wtedy, 11 lipca 1943 r., przed sześćdziesięciu laty.

Czytaj więcej...

Przeżył ukraińskie ludobójstwo

Banda Ukraińskiej Powstańczej Armii w 1943 roku zabiła w Jeziorce Szlacheckiej Franciszkę i Michała Osmańskich.

Ich ciała zbrodniarze wrzucili do płonącej stodoły. Po wojnie rodzina odnalazła tylko kilka kostek i złote zęby dziadka.

To wspomnienie wraca w pamięci wnuka zamordowanych coraz częściej. Franciszek Kułakowski ze Słupska stracił 18 bliższych i dalszych członków rodziny. Jeszcze w 1938 roku, gdy dziadkowie Osmańscy obchodzili złote gody, nikt się nie spodziewał, że za kilka lat dojdzie do ukraińskiego ludobójstwa, które zniszczy jego dzieciństwo i młodość.

Czytaj więcej...

Rozrzucone szczątki ciał, kobiety z porozcinanymi brzuchami. Wołyń - rzeź Polaków w 1943 roku.

Przychodzi lipiec, sierpień, a ja nie mogę sobie znaleźć miejsca – mówi  Barbara Waszkiewicz, białostoczanka, która pamięta rzeź Polaków w 1943 roku. – Wracają koszmarne wspomnienia, widzę wszystko, jakby to wczoraj było.Niemcy puścili między Ukraińców propagandę: Zniszczycie Polaków, będziecie mieli wolną Ukrainę. Nacjonaliści z UPA tylko na to czekali. Zaczęły się prześladowania, mordy, rzeź.

Czytaj więcej...

Tragiczne losy polskiej rodziny z Wołynia

Pani Genowefa Ziółkowska z Damasławka ponad 60 lat czekała na dzień swojej podróży w rodzinne strony na Ukrainie! Po wcześniejszych przygotowaniach, poczynionych przez syna Witolda, przyszedł moment wyruszenia w długą drogę. Historia, którą opowiadał mi Witold Ziółkowski, wydarzyła się naprawdę...

Losy mojego dziadka Franciszka Paszkowskiego oraz mojej mamy Genowefy, jednej z jego córek, związane są z małą wioską Frankpol na Wołyniu.

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp5.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud18.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 741 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
5915657