Banderowcy zaatakowali Zinówkę od Krasnej Góry

Był lipiec. Piękna słoneczna pogoda. Zanosiło się na upały i suszę. Nadchodziła pora żniw. Ojciec wypożyczył u sąsiada Czubkowskiego żniwiarkę. Sam Czubkowski, jako właściciel maszyny, miał kierować zaprzęgiem czterech koni. W pagórkowatym terenie jedna para koni nie uciągnęłaby żniwiarki pod górę. Konie były nasze i stryjka. W pole oddalone od domu około jednego kilometra wyszliśmy wczesnym popołudniem. A może to był późny poranek. Tak czy owak zwracam na to uwagę, bo dalsza część tego dnia ciągnęła się długo. Praca ruszyła, a ja bawiłem się na drodze polnej, na górce pod drzewem. W pewnej chwili zauważyłem, że ojciec porzucił pracę i skierował się do domu. Jak się zorientowałem, miał zamiar sporządzić zacier na bimber. Trochę mi się nudziło, ruszyłem więc za ojcem. Ojciec wziął z mieszkania wiadro i poszedł do studni po wodę. Studnia była w połowie drogi między naszym domem i stryjka. Dochodziło się do niej wąską ścieżką biegnącą przez ogród. Usiadłem w mieszkaniu na taborecie przy stole. Ręce miałem czymś zajęte. Nogami majtałem pod stołem, bo nie dosięgałem nimi do podłogi. Z ogrodu niosło się klekotanie kołowrotu studni.  Naraz usłyszałem donośny głos córki stryjka, która wołała do mego ojca: Wujku, Czubkowski się pali!  Było dwóch braci Czubkowskich. A nawet trzech, tylko tego trzeciego nie znałem, więc go nie brałem w rachubę. Ci, których znałem, mieszkali po przeciwnych krańcach kolonii.  Wyjrzałem przez okno w stronę zabudowań Czubkowskiego. Tego, który był u nas na żniwach. Spokojne korony drzew. Nic nie widać. Aha, to chyba ten drugi.

Czytaj więcej...

Bracia chrystijany Ukraińcy, waszym obowiązkiem jest rżnąć Polaków

15 lipca 1943 r. we wsi Aleksandrówka pow. Kowel: „Konstanty Jeżyński, 17-letni chłopak, mieszka z rodziną we wsi Aleksandrówka. Do szkoły chodzi razem z kolegami Ukraińcami. Pewnego razu Konstanty stoi z kolegami w cerkwi. Słucha przemówienia popa. „Bracia chrystijany Ukraińcy, waszym obowiązkiem jest rżnąć Polaków, a będzie niepodległa Ukraina. I na tę rzeź was błogosławię”, słyszy. Biegnie do domu. Opowiada o wszystkim rodzicom i sąsiadom. We wsi nastaje poruszenie. 15 lipca 1943 roku członkowie UPA wyżynają całe wsie polskie w okolicach Łucka. „Bratu mojemu zawiązali drut kolczasty wokół szyi, przywiązali do siodła końskiego i tak powlekli do pobliskiego lasu”, opowiada. Sąsiadka Konstantego zostaje zamordowana przez swojego męża Ukraińca, a wraz z nią ich dzieci. Tylko dlatego, że była Polką” (www.stankiewicze.com/ludobójstwo.pl).W 1943 r. (miałam wówczas dziesięć lat) nasza wieś Aleksandrówka na Wołyniu boleśnie doświadczyła kilku napadów rezunów ukraińskich wywodzących się z naszych i sąsiednich wiosek. Najtragiczniejszy z nich miał miejsce 15 lipca około godziny 9 wieczorem./…/ Pamiętam dokładnie, jak moi rodzice podeszli do nas, do czwórki dzieci, mówiąc, że banda jest bardzo blisko i musimy uciekać z wioski. Zrozpaczeni, w pośpiechu pożegnali się z nami.

Czytaj więcej...

SZCZE NE UMERŁA UKRAINA……………….

Pierwsze morderstwa na Polakach popełniono tu jesienią 1942 r. Uprowadzonym do lasu mężczyznom bandyci z UPA zadawali okrutną śmierć, m.in. rozrywali usta i wkładali kartki z napisem „Polska od morza do morza”. W czerwcu 1943 r. została zamordowana przez upowców pani Gorzkowska z 17 letnią córką. Bandyci poobcinali im piersi i nimi na ścianie ich mieszkania napisali: „Smert’ Lacham”.14 lipca 1943 r. między godziną 14 a 15 na  Kołodno Lisowszczyznę i Kołodno Siedlisko ,napadły uzbrojone bojówki UPA. Mordercy w grupkach po 2 - 3 osoby chodzili po polskich zagrodach, najpierw pytając o gospodarza. Kiedy go znajdowano, kazano wszystkim wchodzić do domów. Tam ich zabijano strzałami z bliskiej odległości albo siekierami. Najpierw rodziców, potem dzieci i starców. Tak samo rozprawiali się z uciekającymi. Nie strzelano na zewnątrz budynków, ażeby ludność polska nie została od razu zaalarmowana i nie rzuciła się do ucieczki. Z tego powodu sąsiedzi nie wiedzieli, co się dzieje na posesjach obok. Napastnicy metodycznie rozprawiali się z każdą polską rodziną. Wskazówek, gdzie mieszkają Polacy, udzielali miejscowi Ukraińcy. Rzeź Polaków trwała około 3 godziny. Uratowali się tylko ci, którzy zdołali uciec i ukryć się w zbożach lub przebywali poza domem, w polu czy na pastwisku. Zabudowania rodzin polskich palono. Pomordowanych Polaków grzebano gdzie popadło, w rowach, piwnicach, sadach, przeważnie w miejscu zbrodni lub w pobliżu.

Czytaj więcej...

Opowieść Józefy Bryg

Leżałam skulona pod ciałem martwej mamy. Uzbrojeni banderowcy stali nade mną. Całe szczęście uznali, że nie żyję - opowiada pani Józefa Bryg. Strach. Towarzyszył mi przez całe życie. Jeszcze wiele lat po wojnie, za każdym razem gdy wchodziłam do mieszkania, zaglądałam ostrożnie pod wannę. Sprawdzałam czy przypadkiem ktoś się tam nie schował i nie będzie próbował mnie skrzywdzić. Bałam się własnego cienia. Niepokój właściwie mnie nie opuszczał.

To jest właśnie piętno Wołynia i Galicji Wschodniej. Piętno ocalałych.

Kiedy wracam dziś do tamtych strasznych dni – przede wszystkim przypomina mi się strach. Wszechobecny, paraliżujący, ściskający za gardło. Ciążący w trzewiach niczym kamień. Nie pozwalający spać, jeść, myśleć. Żyć.

Ten strach narastał. Aż stał się nieodłączną częścią naszego życia. Zaczęło się od pogłosek o pierwszych mordach na Polakach. I od wrogich spojrzeń i nieprzyjaznych pomruków naszych ukraińskich sąsiadów. Potem nocami obserwowaliśmy na horyzoncie krwawe łuny. To paliły się inne polskie wioski.

A wśród nas narastała psychoza. Czy nas też czeka śmierć? Kiedy przyjdzie nasza kolej? Choć byłam dzieckiem, doskonale wyczuwałam nastroje rodziców. Widziałam, że się boją. Pamiętam, że całymi godzinami wysiadywałam w oknie i wpatrywałam się w drogę. Idą już po nas czy nie idą? Przeżyjemy ten dzień czy nie?

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp1.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud17.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 918 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
6419867