Euforia ukraińska po 17 września 1939 r. jak szybko się pojawiła tak jeszcze szybciej zgasła. Sowieci  dali do zrozumienia Ukraińcom, że nie będzie Ukrainy a jedynie Republika ZSRR. Zaprowadzili swoje porządki  i ostudzili ukraińskie zakusy. Niemiecka okupacja 1941 r., ponownie dała duże nadzieje  ukraińskim nacjonalistom, podjęli następną próbę przejęcia władzy, tworząc własną administrację policyjną i sądową i tu od razu  doszło do wystąpień przeciwko Polakom i wielu samosądów. 30 czerwca 1941 roku  frakcja Stepana Bandery OUN (rewolucyjna) najpierw we Lwowie, a potem na całej „Zachodniej Ukrainie” ogłosiła odrodzenie państwa ukraińskiego z rządem Jarosława Stećki. To jedyny, krótkotrwały, moment  kiedy można mówić o próbie powołania państwa ukraińskiego. Niemcy jednak szybko wyprowadzili Ukraińców z błędnego przekonania. Bandera i Stećko zostali aresztowani i osadzeni w obozie koncentracyjnym, a utworzone przy boku Wehrmachtu dwa bataliony „Nachtigal” i „Roland” zostały przekształcone w jednostkę policyjną przeznaczoną do walki z partyzantką sowiecką. OUN przeszła do konspiracji. Jedyną korzyścią pozostały przywileje jakie uzyskali od nowej władzy, w tym ukraińskie szkolnictwo. Ukraińcy służyli w policji pomocniczej, Polacy, dzięki znajomości języka niemieckiego i fachowemu przygotowaniu, pracowali w urzędach, kolejnictwie i przemyśle naftowym. Na Wołyniu, włączonym do Komisariatu Rzeszy Ukraina, pod rządami Ericha Kocha zapanował bezwzględny wyzysk ekonomiczny mieszkającej tam ludności, tak ukraińskiej jak i polskiej, liczącej około 306 tysięcy osób (14,6 proc.). Sytuacja  ta sprzyjała rozwojowi na tym terenie partyzantki sowieckiej atakującej niemieckie transporty kolejowe jadące na front.

Niemcy i policja ukraińska od wiosny 1942 roku pacyfikowali krwawo wsie  posądzane o współpracę z partyzantami, paląc je i mordując ludność, bez względu na narodowość. Warto zauważyć, że  Ukraińcy bacznie przyglądali się Polakom i donosili na nich nowej władzy, stąd  liczne prowokacje jak np. w przypadku Obórek czy wsi Jezierce.  Był to sposób na odwrócenie uwagi od własnych poczynań. Ukraińcy zaczęli organizować oddziały zbrojne mordujące Polaków, oskarżanych o współpracę z Niemcami i Sowietami. W tej sytuacji powstały ; Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) Tarasa Borowcia „Bulby” oraz  partyzanci OUN Andrija Melnyka i OUN Bandery. Ci ostatni, w marcu i kwietniu 1943 roku zostali wzmocnieni przez około pięć tysięcy policjantów ukraińskich, którzy zdezerterowali w pełnym uzbrojeniu ze służby niemieckiej prosto do lasu.. A były to doświadczone oddziały oprawców zaprawione w mordowaniu Żydów. W tej sytuacji banderowcy nabrali siły i wchłonęli pozostałe frakcje, przywłaszczając sobie już popularną nazwę bulbowców – UPA (Ukraińska Powstańcza Armia). Mimo, że powszechnie głosili jakoby  Niemcy i Sowieci byli głównymi  wrogami, to w pierwszej kolejności  zajęli się Polakami, których zamierzali usunąć z terenów na których miała powstać wolna Ukraina. Należy sądzić, że bezbronna ludność polska wydała im się najbezpieczniejszym celem. Początkowy plan wysiedlenia czy zmuszenia do ucieczki ludności polskiej, realizowany między lutym a czerwcem 1943 roku, został decyzją dowódców UPA na Wołyniu – Dmytro Kljaczikiwśkyja, Wasyla Iwachiwa i Iwana Łytwynczuka – zastąpiony planem fizycznej likwidacji, czyli wymordowania Polaków, nazywanym „akcją antypolską”. Za początek masowych mordów uznaje się:  9 lutego 1943 r. kiedy w polskiej kolonii Parośla Pierwsza (gm. Antonówka, powiat sarneński) oddział UPA Hryhorija Perehijniaka "Dowbeszki-Korobki" wymordował  ( zmasakrował) 173 Polaków. Po Parośli, jako drugi został zaatakowany po raz pierwszy przez UPA Taraż, gdzie zamordowano: 24 osoby. W tym samym miesiącu atakowano Polaków w 48 miejscowościach, mordując w poszczególnych napadach od jednej do kilkunastu osób. Łącznie w lutym 1943 r. na Wołyniu zginęło co najmniej 310 Polaków. Jak podają W. E. Siemaszkowie :W marcu 1943 r. największe nasilenie napadów dotyczyło powiatu kostopolskiego, gdzie w tym czasie zginęło najwięcej Polaków (znacznie ponad 1000 osób w co najmniej 47 jednostkach administracyjnych), oraz sarneńskiego. Napady na całe osiedla polskie zaczęły się także w powiecie łuckim, w gminie Silno, która przylegała do powiatu kostopolskiego i najwyraźniej została włączona do wyznaczonego większego terenu eksterminacji Polaków. Ogółem w tym miesiącu zamordowano 1759-1765 osób. (Z książki Władysława i Ewy Siemaszków pt. "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”). Nasilenie napadów na polskie osiedla rozpoczęło się w marcu 1943 roku. Marcowa fala nacjonalistycznych zbrodni OUN-UPA zaczynała nabierać rozpędu, mordercy z OUN-UPA,  coraz bardziej nabierali pewności. Fala napadów przesuwała się ze wschodu na zachód. W marcu objęła powiaty kostopolski i sarneński (częściowo także łucki a nawet dubieński). Bandy nacjonalistów ukraińskich w marcu 1943 napadły na miejscowości Kolonia Antonówka, Białka, Kamionka, Kolonia Zarzeczka, Czudwy, Mokwin, Kolonia Borówka, Hłuboczek, Derażne, Kolonia Polanówka, Kolonia Tomaszów, Kolonia Hipolitówka, Kolonia Radomianka, Kolonia Wereczówka ,Lipniki, kolonię Jaśmieniec, Pieńki i Pendyki.  UPA które nie liczyło się już z Niemcami i rosło w siłę dzięki ucieczce kilku tysięcy ukraińskich policjantów ze służby u okupanta. W kolonii Lipniki w powiecie Kostopol „tragedia rozpoczęła się 26 marca 1943 r. o godzinie 2 w nocy. 29 marca 1943 roku, fala zbrodni dotarła do wsi Pendyki i Pieńki w  pow. kostopolskim. Ukraińcy wymordowali w bestialski sposób niemalże wszystkich mieszkańców tych polskich wsi. Wymordowano w ten sposób 150 osób. Wieś była przeludniona, bo w niej schronili się w dniu 25 marca niedobitki ze wsi  Kolonia Tomaszów. W kwietniu 1943 roku trwały napady w powiatach kostopolskim, warneńskim i krzemienieckim. 6 kwietnia 1943 r. – we wsi Hranie (pow. Sarny) Upowcy dokonują rzezi kilku mieszkających tutaj polskich rodzin. Ich ofiarą pada około 100 Polaków, ocalała tylko jedna kobieta, gdyż pracowała w tym czasie w polu i została ostrzeżona przez ludzi z sąsiedniej wsi. Tego samego dnia Ukraińcy mordują bestialsko 21-letnią Polkę w kol. Kopytków. O świcie 8 kwietnia 1943 roku (mówi się także o 7 kwietnia), gdy Polacy powychodzili z kryjówek, kolonię Brzezina zaatakowało silne zgrupowanie UPA, które w nocy otoczyło miejscowość, wsparte przez ludność ukraińską ze wsi Hranie i Tryputnie. Samoobrona nie zdołała stawić oporu. Zabudowania kryte strzechą zapaliły się od ostrzału amunicją zapalającą. Polaków mordowano bez względu na płeć i wiek za pomocą broni białej (siekiery, widły, noże, bagnety), do uciekających strzelano. Niektóre ofiary torturowano przed śmiercią. Zabito około 130 osób, 15 było rannych, 20 osób zdołało zbiec. 10 kwietnia 1943 r. – w porze obiadowej UPA dokonałapowtórnego napadu na kolonię Taraż. Wśród napastników byli także policjanci ukraińscy z Kołek z komendantem Saczko Saczkowskim. Polacy byli przerzynani piłami, odzierani ze skóry itp. Zagrody  spalono, zamordowano co najmniej 26 osób. Wracając z rzezi w kol. Taraż upowska banda pali domostwa polskie w Hołodnicy oraz w Marianówce i dokonuje zabójstw. (Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945, ). 11 kwietnia 1943 r. nacjonaliści z UPA napadli na polsko-ukraińską wieś Chobułtowa w gminie Mikulicze, 12 km od Włodzimierza Wołyńskiego, wymordowali rodzinę Rudnickich, składającą się z ośmiu osób. W Janowej Dolinie (pow. kostopolski), wzorcowej osadzie robotniczej wybudowanej dla pracowników kamieniołomów bazaltu, Ukraińcy zapowiadali „jaja wielkanocne malowane krwią Polaków” i zapowiedź spełnili. Napadli w Wielki Piątek - 23 kwietnia 1943 zamordowali ponad 600 osób, z których większość została spalona lub uduszona dymem. Niektórych zabito siekierami i widłami w pobliżu domów lub na drodze i w lesie w czasie próby ucieczki z pogromu. Niemowlętom rozbijano główki o ściany.  (Relacje świadków ) Od maja 1943 UPA organizowała masowe ataki na wsie polskie i ośrodki samoobrony na terenie całego Wołynia. Eksterminacja ludności polskiej rozpoczęta w powiatach sarneńskim, kostopolskim, rówieńskim i zdołbunowskim w czerwcu 1943 rozszerzyła się na powiaty dubieński i łucki, w lipcu objęła powiaty horochowski, kowelski i włodzimierski, a w sierpniu także powiat lubomelski. Tajkury,  wieś oddalona od Zdołbunowa 5-6 km, leżąca na uboczu od główniejszych traktów. 1. Maja  1943   wymordowano  wszystkie  rodziny polskie tam mieszkające.  W nocy z 12 na 13 (lub 14 na 15) maja 1943 był pierwszy napad na Złoczówkę oddział UPA razem z chłopami ukraińskimi ze wsi Nowosiółki i Paszowa, który podpalił i obrabował sześć polskich zagród. Zginęło w nich 12 osób . 12 maja 1943 w powiecie sarneńskim spalono wsie: Mgły, Konstantynówkę, Osty, Ubereż.       24 maja 1943 we wsi Niemodlin w pow. kostopolskim zamordowano 170 osób. W  nocy z 24 na 25 maja 1943 spalono wszystkie dwory i folwarki w powiecie włodzimierskim. 25/26 maja 1943 r. dokonano mordu na Polakach w  Małym Siedliszczu (gmina Kostopol, powiat Kostopol.  27 maja 1943 r. polała się niewinna krew polska w następnym masowym mordzie Niemilii k. Bystrzyc, gmina Ludwipol, powiat Kostopol.   28 maja 1943  -600 osobowy oddział UPA spalił wieś Staryki i wymordował wszystkich jej mieszkańców. 2 czerwca 1943 miejscem zbrodni była wieś Hurby położona w powiecie zdołbunowskim . W jej wyniku zginęło około 250 Polaków. 13 czerwca 1943 r.  napad band UPA na Stachówkę gmina Włodzimierzec, powiat Sarny zamordowano 22 osoby.  17-18 czerwca   1943 r. w  czasie napadu na miejscowość Czaruków  pow. Łuck zamordowano 17 osób. 26 czerwca 1943 r.  wymordowano mieszkańców  Górna kolonia, gmina Ludwipol, pow. Kostopol. W czerwcu 1943 doszło do pierwszego większego napadu na miasto Bereźne, w wyniku którego zginęło kilkunastu jego polskich mieszkańców. Miasto to od wiosny było schronieniem dla polskich uchodźców z rzezi wołyńskiej. Od wiosny 1943 r. do końca tego roku podczas rzezi wołyńskiej, ofiarą padło łącznie ok. 96 osób.  Liczba zamordowanych Polaków na Wołyniu do lipca 1943 oceniana jest na około 15 tysięcy osób a łączne straty ludności polskiej obejmujące zabitych, rannych, wywiezionych na roboty do Niemiec i uciekinierów wyniosła około 150 tysięcy osób. Do lipca 1943 w powiecie horochowskim dokonano napadów na 23 wsie polskie. w powiece dubieńskim - na 15, w powiecie włodzimierskim na 28.

Powyższe informacje pochodzą zarówno z w/w książki W. E Siemaszków jak i innych wspomnień publikowanych na tej stronie.

 

 

 


Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp3.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

mapka.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 347 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
4496267