Skąd się wziął i dlaczego ? "List otwarty dr Andrzeja Zapałowskiego, byłego europosła "  Więcej o tle całej sprawy można dowiedzieć się czytając niżej zamieszczony materiał .Sadzę, że każdy kto go przeczyta będzie miał pełną jasność, nie tylko w tej sprawie, ale również zrozumie jak rodzą się problemy w stosunkach Polsko -Ukraińskich. Dążenie Ukrainy do Europy, dalekie jest od europejskich standartów w rozwiązywaniu historycznych zaszłości i współczesnych problemów mniejszości narodowych, a stosunkach sąsiedzkich już nie wspomnę,

We Lwowie znów pokrzywdzono Polaków 2011-03-27

W poniedziałek władze polskie przekazały Ukraińcom na własność "Narodnyj Dom" w Przemyślu, a w czwartek władze ukraińskie odmówiły Polakom prawa do ich kościoła we Lwowie. I to wszystko Radek Sikorski nazywa "mądrą polityką wschodnią".

Parafia we Lwowie przegrała rozprawę z władzami miasta

Parafia rzymskokatolicka św. Marii Magdaleny we Lwowie 24 marca przegrała we lwowskim sądzie administracyjnym rozprawę z władzami miasta, nadal jednak będzie walczyć o zwrot kościoła. Poinformował o tym KAI ks. Włodzimierz Kuśnierz, proboszcz parafii. W byłej świątyni mieści się od wielu lat Dom Muzyki Organowej i Kameralnej.

Kapłan zapewnił, że parafia zaskarży ten wyrok, dodając jednocześnie, że sam przebieg rozprawy wyglądał bardzo ciekawie. Przemawiali przedstawiciele władz miasta, pani z wydziału własności miejskiej, dyrektor sali organowej i bezpośredni przedstawiciel Rady Miejskiej. „Wspólne dla tych wystąpień było to, że wszyscy wysuwali argumenty nie tyle prawne, co natury politycznej. Podkreślano, że nasze wymagania są wygórowane, gdyż w porównaniu z tym, co się robi dla Ukraińców w Polsce, u nas we Lwowie jest o wiele lepiej Polakom. Przedstawicielka Rady Miejskiej powiedziała nawet, robiąc aluzję do naszego kościoła, że wiele reżimów okupacyjnych we Lwowie zostawiło swoje ślady architektoniczne, które zupełnie nie odpowiadają duchowi kultury ukraińskiej” – powiedział ks. Kuśnierz.

Zdaniem proboszcza, argumentacja ta jest zadziwiająca, gdyż idąc tym tropem myślenia, trzeba by „buldożerem przejechać przez całe centrum, przez starówkę Lwowa i zniszczyć wszystko, co nosi ślady architektoniczne nieukraińskie”, w tym katedrę greckokatolicką św. Jura, „która jest wybudowana w stylu zupełnie niecerkiewnym”. A skoro te elementy obce dla kultury ukraińskiej we Lwowie zostały wzniesione rękami ludzi obcych, czyli Polaków, to znaczy, że traktuje się nas „jako element obcy”, którego obecność jedynie się toleruje - zauważył ks. Kuśnierz. Ks. Kuśnierz uważa, że wypowiedzi przedstawicieli władz miasta w sądzie można uznać za wyraz „dyskryminowania jako mniejszości narodowej i mniejszości religijnej”. Większość wiernych parafii św. Marii Magdaleny jest bowiem Polakami.

Czy parafia będzie nadal walczyć o zwrot kościoła? „Oczywiście – stwierdził proboszcz. – Będziemy walczyć. Chcielibyśmy też odczuć więcej pomocy ze strony władz kościelnych, ażeby parafia nie była osamotniona w swojej walce, żeby nas podtrzymywali modlitewnie wszyscy ci, którym zależy na tym, ażeby w Kościele na Ukrainie działy się dobre rzeczy”.

kcz (KAI Lwów) / Lwów

Parafia rzymskokatolicka św. Marii Magdaleny we Lwowie

Parafia rzymskokatolicka św. Marii Magdaleny we Lwowie od 1991 r. domaga się zwrotu swego XVII-wiecznego kościoła, w którym od czasów komunistycznych mieści się Dom Muzyki Organowej i Kameralnej.

Po decyzji Rady Miejskiej Lwowa z 11 marca ub.r. o przedłużeniu wynajmu kościoła na cele muzyczne na dalszych 20 lat wspólnota parafialna zwróciła się do sądu w Kijowie. Wcześniej miejscowy proboszcz, ks. Kuśnierz i prawie 500 parafian wystosowali apel do władz i społeczeństwa miasta. Przypomniano w nim, że Rada Lwowa podjęła tę decyzję, nie uwzględniając potrzeb wspólnoty parafialnej i jej wieloletnich starań o zwrot lub przynajmniej korzystanie na równoprawnych warunkach ze swej prawowitej własności.

Nabożeństwa w kościele są odprawiane od 2001 r., ale centralne przejście do ołtarza jest zastawione ławkami, których nie można przesuwać, ponieważ – zdaniem dyrekcji – niszczy to posadzkę. Ponadto zamurowane jest główne wejście do kościoła. Parafia nie może też korzystać z kościelnych organów, umieszczonych w świątyni w 1936 r. Po każdej Mszy św. ksiądz przewozi w bezpieczne miejsce Najświętszy Sakrament. Rada uzasadnia swą odmowę zwrotu świątyni, powołując się na znaczenie znajdujących się w niej organów dla kulturalnego życia miasta. Jest to największy instrument tego typu na Ukrainie.

Wyposażenie kościoła – ołtarze boczne, obrazy, rzeźby, konfesjonały, klęczniki, ławki – częściowo przejęły władze, częściowo zostały one zniszczone; jeszcze inna część trafiła do muzeów. Baptysterium z freskami Jana Henryka Rosena zamieniono na toaletę, cenne freski zamalowano. Wieże kościelne pozbawiono krzyży, z przykościelnego placu usunięto figurę Matki Bożej. Jedyną pozostałością po dawnej świetności budynku jest ołtarz główny i epitafia ze zniszczonymi elementami dekoracyjnymi.

Rzymskokatolicki kościół pw. św. Marii Magdaleny, ufundowany w 1600 r. przez Annę Pstrokońską (obecnie przy ul. Bandery 8 – przed wojną Leona Sapiehy) wzniesiono w XVII w. wg projektu Wojciecha Kielara i Jana Godnego. Świątynię rozbudowali wg projektu Macieja Urbanika pod koniec XVII w. dominikanie, którzy byli gospodarzami kościoła i klasztoru do chwili kasaty zakonów, przeprowadzonej przez rząd austriacki w ramach tzw. reformy józefińskiej.

Budynek pełnił funkcje sakralne do 1945 r. Po wydaleniu ze Lwowa duchowieństwa i wiernych był on przez pewien czas zamknięty. Otwarty ponownie w 1946 r. służył wiernym do października 1962 r. W świątyni, przekazanej następnie Politechnice Lwowskiej, urządzono klub młodzieżowy, a potem działającą do dzisiaj salę organową.

Materiał pochodzi ze strony Ks. Tadeusza Isakowicza Zalewskiego.