Propaganda nacjonalistów ukraińskich,  głosi, że Małopolska Wschodnia i Wołyń były zawsze przed 1945 rokiem ziemiami etnicznie ukraińskimi. I tę propagandę powtarzają na każdym kroku – do znudzenia, co jest objawem zwykłej paranoi. No, ale nie ma się czemu dziwić, gdyż nacjonaliści ukraińscy, tak samo jak ich bracia spod znaku hitlerowskiej swastyki, nie mieli i nie mają „wszystkich klepek w głowie”! Cechuje ich buta połączona z kłamstwem i głupotą, czego produktem jest terror psychologiczno-propagandowy. 
Małopolskę Wschodnią i zachodni Wołyń zamieszkiwały plemiona lechickie (Bużanie na Wołyniu, Biali Chorwaci w Małopolsce Wschodniej) i ziemie te (w granicach Grodów Czerwieńskich) znalazły się w granicach powstałego w latach 60. IX wieku państwa polskiego. Ich władcą był książę polski Mieszko I. Potwierdza to kronikarz kijowski Nestor, który pisze, że w 981 roku książę Włodzimierz Wielki wyruszył „ku Lachom” (ukraińska nazwa Polaków) i zajął ich (Polaków) ziemie. Wspomina o tym także ówczesna kronika niemiecka, która najazd Włodzimierza Wielkiego na ziemie Bużan i Białych Chorwatów nazwała najazdem na Polskę. Potem bez przerwy aż do XIV w. terytoria te były ziemiami spornymi, do których posiadania rościli sobie prawo władcy polscy; królowie Bolesław Chrobry i Bolesław Śmiały przyłączali je ponownie do Polski. W 1340 roku ich panem – z woli ostatniego księcia Rusi Halicho-Wołyńskiej Jerzego II, który pochodził z Piastów mazowieckich – został król polski Kazimierz Wielki. Odtąd aż do 1772 roku nie tylko dzieliły one losy Polski, ale były ziemiami wyjątkowo wiernymi Rzeczypospolitej. Lwów został nawet nazwany miastem Semper Fidelis (zawsze wiernym Polsce). 


Ziemie te po najazdach tatarskich i litewskich były bardzo wyludnione, a później wyludniały je częste najazdy Tatarów krymskich i Turków. Stąd trwała ich naturalna kolonizacja elementem polskim, niemieckim, wołoskim (z obecnej Rumunii), ormiańskim i żydowskim. Czyli od XIV wieku były to tereny wybitnie etnicznie mieszane. Prawda, przeważał na nich element ruski (tylko na wsi; miasta były zawsze niemiecko-polsko-żydowsko-ormiańskie, a później polsko-żydowskie, element ruski był w nich nieliczny). Element ruski przeważał na wsi, głównie dlatego, że w Polsce przedrozbiorowej nikt nie dbał o to, aby rozproszeni osadnicy polscy pozostawali Polakami, a Wołosi Wołochami. Jestem pewny, że gdyby Bóg chciał zabrać głos w tej sprawie, to dowiedzielibyśmy się, że co najmniej 50% dzisiejszej ludności tzw. Zachodniej Ukrainy (Małopolska Wschodnia) ma w swych żyłach krew polską. W Małopolsce Wschodniej były jednak nie tylko wsie czysto polskie czy których ludność była w większości polską, ale także całe gminy, a nawet powiaty, w których Rusini/Ukraińcy stanowili mniejszość ludność a Polacy większość (powiaty: brzeżański, buczacki, czortkowski, drohobycki, jarosławski, kamionecki, lwowski, mościski, podhajecki, przemyski, przemyślański, rudecki, skałacki, tarnopolski, trembowelski, zbaraski, zborowski, złoczowski). A więc w 18 powiatach na 42 powiaty Małopolski Wschodniej Polacy stanowili większość ludności. A trzeba przy tym pamiętać, że Polacy mieszkali na tych terenach od 600, 500, 400, 300, 200 czy chociażby 100 lat. To była ich ojczyzna, tam był ich dom, miedza i warsztat pracy ich kościoły z pokolenia na pokolenie oraz groby przodków. 

Jak więc tych 18 powiatów Małopolski Wschodniej, w których w 1939 roku Ukraińcy stanowili mniejszość ludności można nazywać ziemiami etnicznie ukraińskimi, tylko dlatego, że kiedyś te polskie ziemie były okupowane i rutenizowane przez Ruś – książętów ruskich?! A Polaków tam mieszkających nieraz od 600 czy 500 lat uważać za kolonistów czy okupantów, którzy nie mają najmniejszych praw do tej ziemi, których należy stąd wypędzić lub wymordować w masowych rzeziach, które nazywane są ludobójstwem?!

Bez wątpienia tamtejsi Polacy mieli pełne prawo tam mieszkać i uważać się za prawowitych gospodarzy tej ziemi i czuć się Polakami i walczyć w 1918-19 roku o przynależność tej ziemi do Polski. Bo przecież ziemia ta przez 600 lat należała do Polski (nawet podczas zaboru austriackiego 1772-1918, gdyż okupacja austriacka nie zmieniła tego faktu, że np. Lwów przez cały ten czas zachował charakter miasta polskiego, tak jak także i Warszawa, chociaż była w latach 1815-1915 pod zaborem rosyjskim) i prawie cała jej historia jest związana z historią Polski, a nie żadnej Ukrainy, a wszystko co na niej było wartościowego i ładnego-pamiątkowego czy przynosiło korzyści było wytworem polskim. Rusini/Ukraińcy byli tam prawie wyłącznie małorolnymi chłopami i właścicielami jedynie drewnianych cerkiewek; w historii tej ziemi byli prawie nieobecni i niewiele trwałego tej ziemi dali. Czym dzisiaj mogą się chwalić zagranicznym turystom jak nie budowlami wzniesionymi przez Polaków czy dla Polaków (zamki, pałace, kościoły czy inne budowle, jak np. piękny gmach opery, monumentalny Politechniki czy dworca głównego we Lwowie)?! 

We Lwowskiej Galerii Obrazów jest trzymanych ponad 2000 obrazów skradzionych narodowi polskiemu. I tu mam ciekawe pytanie: ile w tej galerii jest obrazów malarzy ukraińskich, które były w tej galerii do 1939 roku, albo których twórcami byli malarze ukraińcy z Małopolski Wschodniej sprzed 1939 roku? Na pewno niewiele i to także zaprzecza maniakalnemu twierdzeniu, że Małopolska Wschodnia była przed 1939 rokiem ziemią tylko etnicznie ukraińską. 

Nie, Małopolska Wschodnia i Wołyń przed 1945 na pewno nie można było nazywać ziemiami „etnicznie ukraińskimi”!

Co więcej, nacjonaliści ukraińscy nazywają „ziemiami ETNICZNIE ukraińskimi” także pozostające w granicach dzisiejszej Polski Podlasie, Ziemię Chełmską i Ziemię Przemyską (ok. 20 tys. km kw.) chociaż po 1945 roku mieszka na tych terenach mikroskopijna garstka Ukraińców w polskim morzu. I tak jak hitlerowcy chcieli odzyskać dla Niemiec „etnicznie niemiecką” Wielkopolskę i Pomorze, tak nacjonaliści ukraińscy marzą o odebraniu Polsce Podlasia, Chełmszczyzny i Ziemi Przemyskiej. 

Mam do nich pytanie: czy wypędzą z tych ziem 1,5 miliona Polaków tam mieszkających od 650 lat, czy zadowili ich jedynie wymordowanie ich siekierami i widłami, jak to robili z Polakami na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej podczas II wojny światowej? 

Fragment artykułu który zamieścił w" Kworum":  Marian Kałuski

http://www.kworum.com.pl/art5310,tematy_polsko_ukrainskie.html

Wyszukał i wstawił B. Szarwiło


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp5.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud12.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 346 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
6605519