Podczas  międzynarodowej naukowej konferencji "II wojna światowa w stosunkach polsko ukraińskich" , która odbywała się 5-6 lipca br. na Przystanku Historia przy ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie, zorganizowanej jak informuje  IPN z okazji 75. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej  ( unikano  zwrotu "Rzeź Wołyńska", czy "Ludobójstwo") padły słowa na które nie można nie zareagować.  Ukraiński historyk  prof. Ihor Iliuszyn z Kijowa, dokonując przeglądu historiografii ukraińskiej w kontekście konfliktu polsko-ukraińskiego powiedział: " Kompleksowa analiza została rozpoczęta przez badaczy ukraińskich po zawarciu w 1996 r. umowy między żołnierzami Armii Krajowej a Związkiem Ukraińców w Polsce. Umowa zapoczątkowała prace wieloletniego międzynarodowego seminarium naukowego , które działało do 2006 roku. Jednym z najważniejszych jego efektów było to, że podczas regularnych spotkań i dyskusji naukowcy obu krajów przeszli pewną ewolucje swoich poglądów, dzięki czemu ich stanowiska uległy zbliżeniu. Dotyczy to przede wszystkim oceny UPA i AK jako równoprawnych ruchów narodowowyzwoleńczych, które w warunkach okupacji starały się stworzyć własną państwowość". Z przykrością należy zauważyć, że po stronie polskiej na ta konferencję nie zaproszono nikogo, kto byłby w stanie  obalić ten jawny fałsz. Jedyny żyjący uczestnik wspomnianych przez Iliuszyna seminariów, prof. Władysław Filar  jest oburzony zaistniałym incydentem i stwierdza: 1.Jako   uczestnik   i  współorganizator  seminariów  polsko-ukraińskich wyjaśniam,  że  w  uzgodnieniach  i  rozbieżnościach  przyjętych przez historyków  polskich i ukraińskich nie było żadnej oceny UPA i AK jako pełnoprawnych ruchów narodowowyzwoleńczych, które w warunkach okupacji dążyły  do  stworzenia  własnej  państwowości.

 Można  to sprawdzić  w  wydawnictwie  Naczelnej  Dyrekcji Archiwów Państwowych i Ośrodek Karta pt. "Polska-Ukraina trudna odpowiedź", Warszawa 2003, na stronach 17-50.  Porównywanie   UPA   z  AK  jest  zupełnym  nieporozumieniem. Na podstawie  przeprowadzonych  badań  dokumentów  archiwalnych polskich, ukraińskich,  rosyjskich  i  niemieckich,  w wydanej książce pt. "Wołyń 1939-1944  eksterminacja  czy  walki polsko-ukraińskie" , (wydawn. Adam Marszałek  Toruń  2003},  na  stronach  346-357  uzasadniam , że nie ma żadnych  stycznych punktów, które pozwoliłyby porównać działalność UPA z działalnością AK.-   prof. dr hab. Władysław Filar

Po zakończeniu ostatniego panelu dyskusyjnego na konferencji w IPN "II Wojna światowa -stosunki polsko ukraińskie" (byłam tam obecna wczoraj i dzisiaj od godziny 10.40 ) pojawił się Michał Orzechowski i podziękował ukraińskim naukowcom za pracę -"należy się panom szacunek za to co panowie robią. Trzeba mieć na uwadze rosyjską agenturę, ciekawi mnie środowisko i pismo Do Rzeczy, jest jakieś podejrzenie, że tam jest rosyjski kapitał, teraz jest najgorsza okładka miesięcznika Do Rzeczy, to jest Rzeź Wołyńska. Czy można zrobić wspólną deklarację jak zrobili to premierzy Izraela i Polski , między prezydentami czy premierami Polski i Ukrainy?

Na sali obecni byli pani Ewa Siemaszko i dr Leon Popek , którzy wcześniej mieli swoje referaty. Prowadzący panel pracownik IPN, zwrócił uwagę ,żeby nie formułować niesprawdzonych oskarżeń ponieważ on sam w numerze Do Rzeczy umieszcza swoje artykuły. Ponieważ i Ewa Siemaszko i Leon Popek akurat w tym numerze mają swoje artykuły, zareagowali również na to stwierdzenie. A jak była odpowiedź Michała Orzechowskiego? "Jestem magistrem dziennikarstwa, dziennikarzem SDP, robiłem analizy dla polskiej radiofonii i mam  prawo zadać pytanie. Proszę zrobić krytyczną analizę zawartości portalu kresy.pl  oraz ilość mocno negatywnie nacechowanych publikacji w Tygodniku Dorzeczy łącznie z grafikami ilustracyjnymi. Proszę zobaczyć jak wygląda okładka, tam gdzie  między

innymi są opracowania naukowe. Na okładce jest po prostu Ukrainiec z polakiem, którzy się tłuką. Do państwa oceny, proszę to sprawdzić. Pamiętam jak niedawno, kresy.pl a tam też redaktor Dorzeczy się udziela, w krótkiej notatce o rocznicy o ataku na Pearl Harbor pięć razy odnieść się do morderców z UPA i banderowców. Proszę to sprawdzić , ja też mam tytuł naukowy, też współpracuję z uniwersytetami, nie jesteśmy państwem faszystowskim jak Rosja i mam prawo jako obywatel wyrazić swoje zdanie./ Tylko Michał Orzechowski  nie zadał pytania uczestnikom panelu czyli

zaproszonym ukraińskim naukowcom, którzy kolejny raz nie wykazali odwagi, kiedy  powiedzą:  tak, to była zbrodnia, potępiamy ją przed Polakami i światem. Przepraszamy, okazujemy skruchę, chcemy dać zadośćuczynienie... i chętnie jesteśmy  A potem zasiądźmy i porozmawiajmy o naszych wzajemnych relacjach onegdaj i dzisiaj. Czyje interesy reprezentuje Michał Orzechowski?

 O co  tu chodzi,  pyta: Bożena Ratter, która była obecna naw/w konferencji.


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp1.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud3.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 395 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
6605546