Gdzie Obelisk na 100-lecie Odzyskania Niepodległości, gdzie Kopiec na100-lecie Odzyskania Niepodległości, gdzie Łuk Triumfalny na 100-lecie Odzyskania Niepodległości, gdzie Muzeum Historii Odzyskiwania Niepodległości? 
Sięgnijmy do kart historii, 123 lata zniewolenia naszej Ojczyzny. Wiemy, zgubiły nas nasze wady narodowe, podziały, niesnaski. Po 123 latach Polska wraca na mapy świat. Przypomnijmy o tych ważnych elementach i wydarzeniach historycznych, które zaważyły, by mogła powstać z kolan Rzeczpospolita Polska  - ksiądz redaktor zwrócił się do dr Krzysztofa Kawęckiego podczas  Marszu Niepodległości transmitowanego przez Telewizję Trwam. 
I popłynęła w eter wspaniała narracja historyczna, serdeczna, oddająca pamięć i hołd pokoleniom, które wywalczyły dla nas odzyskanie wolnej Polski.
Wszak odzyskanie niepodległości symbolizowane datą 11 listopada było dziełem kilku pokoleń Polaków, to była praca wielu, praca organiczna i działalność zbrojna, jak chociażby powstania XIX wieku. Ale również polska poezja, literatura, wychowanie w miłości do ojczyzny, przywództwo narodowe, emigracja polityczna po powstaniach, walka o ziemię, walka o język, o kulturę, po prostu o polskość…

Także powstanie nowoczesnych ruchów politycznych na ziemiach polskich trzech zaborów. Te masowe ruchy, narodowy, socjalistyczno niepodległościowy, ludowy, chrześcijańsko społeczny kształtują działalność Polaków. Tworzą się instytucje oświatowe, towarzystwa gimnastyczne jak Sokół, skauting, działania prowadzone są w rożnych obszarach, rozwija się szkolnictwo. Gdy przyszedł czas, gdy pojawiła się ta koniunktura międzynarodowa, Polacy byli przygotowani, zorganizowani do tej niepodległości. Nie można sprowadzać odzyskania niepodległości tylko i wyłącznie do tych ostatnich sekwencji, a więc pierwszej wojny światowej.  
Oczywiście, w tym czasie znalazło się pokolenie wspaniałych Polaków, którzy potrafili tę koniunkturę międzynarodową wykorzystać. To była wielka sztuka, działalność dyplomatyczna i militarna. Polacy potrafili te niepodległość wywalczyć także w tych ostatnich miesiącach poprzedzających listopad, tworzyły się instytucje, ośrodki władzy na ziemiach polskich, urzędy skarbowe, zręby administracji, Rada Regencyjna. To też walka o granice Rzeczpospolitej, walka o polski  Lwów w listopadzie 1918 roku, to jest powstanie wielkopolskie znakomicie przygotowane, to są powstania śląskie, walki o górę św. Anny, inkorporacja Wileńszczyzny w 1922. Pamiętajmy też o zaślubinach Polski z morzem, kiedy to generał Józef Haller rzuca w polskie morze w Pucku obrączkę. Drugą zostawia sobie na pamiątkę.
I to jest fenomen, Polacy potrafili ukształtować granice, centralny ośrodek władzy, stworzyć konstytucję marcową jako fundament ustrojowy Rzeczpospolitej, nawet przeprowadzić wybory w 1919 roku. W tak trudnej sytuacji, kiedy jeszcze ziemie Rzeczpospolitej nie były scalone. 
Bronisław Wildstein w dyskusji o książce „ O kulturze i rewolucji” powiedział: 
żyjemy w świecie dominującej ideologii, która coraz bardziej próbuje nam narzucać pewne formy postrzegania i rozumienia świata, jest to zespół wspólnych poglądów. Znana dziennikarka na pytanie jakie ma poglądy zdziwiona pytaniem odpowiedziała:  no jak to jakie, oczywiście europejskie! Istnieje pewien dany, zamknięty system przekonań dominujący w Europie, ludzie którzy nie myślą, przyjmują pewne schematy, pewne reakcje. Wiemy, że ta ideologia przyszła z zewnątrz. 
Komuniści bojąc się odbudowy silnego państwa po 1989 r znaleźli sojusznika w środowiskach liberalnych, które w imię „powrotu do Europy” zdały się na struktury świata zachodniego.  Polska polityka miała polegać przede wszystkim na „procesie dostosowawczym” do tych struktur i – dodajmy – do ich życzeń – wyjaśnia Marek Jurek w Naszym Dzienniku. Kiedyś Donald Tusk zalecał nam stymulowanie emocji ciepłą wodą w kranie a nie interesem Polski, a po kilku latach pobytu w UE nazywa nas, którzy chcemy silnej, suwerennej, dumnej  z przeszłości Polski, współczesnymi bolszewikami. Odrealnianie rzeczywistości w myśl życzeń „europejskiej, totalitarnej ideologii”  jest obecnie udziałem wielu innych polityków, dziennikarzy, publicystów, literatów, artystów, naukowców. Dlaczego narracja historyczna koncertu na 100-lecie Odzyskania Niepodległości na Stadionie Narodowym nie odwoływała się do tych wartości, do tych postaci, do tych czynów, do tych zdarzeń historycznych, o których tak pięknie mówi dr Krzysztof Kawęcki? Jaki wkład w odzyskanie Niepodległości 100 lat temu wnieśli  Młynarski i Osiecka pokazywani na ekranie podczas koncertu? Oni byli beneficjentami w PRL i republice okrągłego stołu gdy ci, co wolność dla nas odzyskali leżeli na cmentarzach Lwowa, Przemyśla, Wilna, Grodna, w dołach śmierci Katynia, ubeckich katowni, a mówienie o tym groziło więzieniem lub zsyłką. Skazani na emigrację, nazywani bandytami i zaplutymi karłami reakcji, oni i ich rodziny. Wyklęci i skazani na niepamięć do dzisiaj. Dlaczego nie twarz Feliksa Konarskiego, Mariana Hemara, Mariana Jonkajtysa, Adama Kowalskiego, Kazimierza Wierzyńskiego, Jana Czapskiego i setek innych ?  Dlaczego zamiast kiosku ruchu z czasu PRL nie pokazano symbolicznie bydlęcego wagonu, którym zsyłano w czasie zaborów na Sybir Polaków walczących o  Polskę, o jej kulturę i język, za udział w powstaniu listopadowym, styczniowym, za wojnę z bolszewikami w 1920 roku, za bycie Polakiem w Operacji Polskiej NKWD, po agresji 17 września 1939 roku i podczas panowania reżimowej, totalitarnej władzy ludowej przyniesionej na bagnetach i wspieranej przez uległych rodaków? Zaprzepaścić taką szansę na pokazanie czegoś więcej niż pokazywane za komuny? 
W tym roku przypada setna  rocznica Obrony Lwowa. Dziękuję Premierowi Rzeczpospolitej, panu Mateuszowi Morawieckiemu, że wymienił ją wśród bohaterskich czynów na rzecz Odzyskania Niepodległości. Wracam do relacji dr Krzysztofa Kawęckiego.
Hasło Dla ciebie Polsko to jest fundament II Rzeczpospolitej. Podobny napis, w tym samym duchu, był na cmentarzu Orląt Lwowskich, cmentarzu bohaterskich obrońców Lwowa, który powstał w 1919 roku. Przy wejściu głównym do cmentarza orląt lwowskich stały 2 kamienne lwy. Na tarczy  jednego z nich było godło państwa polskiego ale był też napis: Tobie Polsko. Obrona Lwowa, ogromny, heroiczny wkład ludności, młodych, gimnazjalistów, dzieciaków, kobiet. Bo taka była potrzeba. Ludności wspomaganej przez formacje wojskowe również z Wielkopolski podczas kilku miesięcy obrony w trudnych warunkach zimy. Miasto Lwów, miasto Semper Fidelis zostało uhonorowane ze wierność Polsce orderem Virtuti Militari.
Pamięć o obrońcach Lwowa, o tych młodych bohaterach była właśnie tym elementem, który kształtował polski patriotyzm. Później również, choćby cichociemni, elitarna formacja Armii Krajowej, z hasłem Tobie Ojczyzno. A obrońcy Wilna, bohaterscy obrońcy Grodna po bestialskiej napaści marksistowskich Hunów czyli sowietów, a inne formacje jak Narodowe Siły Zbrojne, jak wspaniali żołnierze biorący udział w Akcji Burza a w czas Powstania Warszawskiego spieszący nam z pomocą. 
Nasi rodacy mieli to szczęście, mieli odniesienia kształtowania swojego patriotyzmu, to właśnie były m.in. orlęta lwowskie. To jest wspaniały przykład, który powinien nam również teraz przyświecać. Polacy przede wszystkim kochali Polskę, mieli ją w sercu. Różne wyobrażenia drogi do Polski, różne wyobrażenia przyszłej Polski ale na imię Polska zwierali szeregi. Ojcowie odzyskania naszej niepodległości różnili się ale np. w relacjach miedzy Romanem Dmowskim a Józefem Piłsudskim nigdy nie znalazły się osobiste oceny, które można by uznać za nieprzyzwoite. Roman Dmowski zawsze, mimo różnic politycznych, odnosił się z szacunkiem do Piłsudskiego. Szczególnie w obecności innych państw nigdy nie pozwolił sobie na krytyczną ocenę. I taką postawę wyrażał Józef Piłsudski. To byli mężowie stanu a nie gracze polityczni, to ludzie którzy myśleli w kategorii interesu państwowego, narodowego a nie kategoriami kosmopolitycznymi co można często dostrzec u naszych tzw. polityków.
23 kwietnia 1937 dekretem Prezydenta Ignacego Mościckiego dzień 11 listopada został ogłoszony świętem państwowym. Samozwańcza Krajowa Rada Narodowa 22 lipca 1945 roku zniosła święto 11 listopada. Przywrócone uchwałą Sejmu w 1989  w świadomości Polaków pojawiło się  dopiero dzięki Marszowi Niepodległości zorganizowanemu 9 lat temu. III RP nie nawiązywała do II Rzeczypospolitej, raczej była w opozycji do niej. Była to kontynuacja PRL. Czeka nas długi proces edukacji w zakresie nie tylko 11 listopada  ale  także wielu innych wydarzeń jak choćby orlęta lwowskie, obrona Wilna, Grodna, zsyłki na Sybir, zagłada ziemiaństwa jak i wiele innych. Cieszymy się z obecności młodych na Marszu Niepodległości, oni przypomnieli o polskiej historii.  Środowiska narodowe są przekaźnikami tradycji naszych wspaniałych przodków. Idą z hasłem Bóg Honor Ojczyzna. Dekretem Prezydenta Rzeczypospolitej Władysława Raczkiewicza z 1943 roku, napis ten znalazł się na sztandarach Wojska Polskiego. Pod sztandarem wyruszaliśmy w bój a teraz też mamy walkę o suwerenność państwową zagrożoną poprzez federalistyczne działania UE. Musimy też walczyć o suwerenność ideowo – moralną, pod sztandarem Bóg Honor Ojczyzna musimy się przeciwstawić fali demoliberalizmu, który kroczy przez Europę zachodnią, temu marksizmowi kulturowemu, który dociera do Polski z udziałem i akceptacją włodarzy wielu miast, uczelni, instytutów, organizacji a stanowi śmiertelne zagrożenie. 
Opowieść towarzysząca transmisji Marszu Niepodległości to zwięzłe i treściwe w fakty historyczne a nie domniemania, pełne spokoju i pozytywnych emocji  wypowiedzi o Polakach różnych stanów, o bohaterach powstań, o żołnierzach niezłomnych a potem wyklętych, o pieśniach, o wieszczach narodowych, o znaczeniu kultury w tworzeniu świadomości narodowej , o znaczeniu edukacji i wiary. Nie tylko polska racja stanu ale duch narodu, morale narodu, kręgosłup Polaka, który tęsknił za ojczyzną – niczym Sybir, niczym knut lecz narodu duch. No i o kapitalnym znaczeniu kościoła, którym był nośnikiem tej iskry miłości ojczyzny, o roli religii, katolicyzmu. Bez tego nie byłoby nas, nie byłoby Polski. Właśnie w tych trudnych czasach, w XIX wieku mieliśmy tylu świętych, tylu błogosławionych, tyle zakonów konspiracyjnych. Jakże ciekawa jest postać świętej Teresy Ledóchowskiej, córki szwajcarskiej księżniczki, ustosunkowanej w świecie władców epoki, znakomicie wykształconej,  intelektualistki, artystki, działaczki i prekursorki i założycielki misji katolickich w Afryce. Ona już wtedy walczyła o zniesienie niewolnictwa. Istotna była też świadomość nauki społecznej kościoła. A potem w II Rzeczpospolitej mieliśmy znamienitych kapłanów w polityce, edukacji, oświacie. Kościół był zawsze z narodem, dlatego był i jest prześladowany.
W tle odgłosy defilady wojskowej, patriotycznych nawoływań i petard, niebo zasłane barwami biało czerwonymi, godne postacie młodych, starszych, rodziców, dzieci. Polaków, którzy niczym husaria przechodzą Most Poniatowskiego. To mógłby być materiał edukacyjny dla szkół, przedszkoli, uczelni. Nie potrzeba milionów, nie potrzebna wielkich debat, kolejnych cykli filmowych, które na ogół  w swej treści nie wykraczają poza zakres wiedzy znanej i dozwolonej w PRL i republice okrągłego stołu. 
Niestety, relacja z Marszu Niepodległości w telewizji publicznej pana Kurskiego również odrealniała rzeczywistość. Jakby na marszu nie było organizatorów i uczestników dziewiątego Marszu Niepodległości i  hasła Bóg Honor Ojczyzna. I jakby nigdy nie było polskiego miasta Lwów. Równie interesujący jest wybór kandydatów do Orderu Orła Białego na 100-lecie Odzyskania Niepodległości. Smutne, iż nie został przyznany pośmiertnie wybitnemu filozofowi, Władysławowi Tatarkiewiczowi, którego relegował z uczelni czerwony bojówkarz, Kawaler Orderu Orła Białego Jacek Kuroń. Nie został przyznany wielu innym godnym tego Polakom, których zasługi dla Rzeczpospolitej są nie do przecenienia ale widać nadal nie są poprawni. Czeka nas długa lekcja do odrobienia.
Nie wszyscy mogliśmy razem uczestniczyć po raz dziewiąty w Marszu Niepodległości. Tak zapraszał na marsz śp. Wiktor Węgrzyn :
MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI - WARSZAWA
Wszyscy motocykliści którzy pozostaną w Warszawie zbierają się 11 listopada o godz. 12:45
przed kościołem Św. Barbary (ul. Nowogrodzka i Emilii Plater). Po Mszy Św. wyruszamy już w kolumnie do Ronda Dmowskiego, gdzie o godz. 15:00 rozpoczniemy Marsz Niepodległości
Najserdeczniej Was pozdrawiam
Paniom rączki całuję a Panom mocno prawicę ściskam
Wiktor


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp2.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud12.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 340 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
6719601