"Trzeba zatem nazwać po imieniu zabójstwa - zabójstwami, tortury - torturami, bestialstwo - bestialstwem" - ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski cytuje w "Gazecie Polskiej" słowa abp. Mieczysława Mokrzyckiego. Pisze on o tym, że cerkiewni hierarchowie "storpedowali" inicjatywę napisania wspólnego listu pasterskiego wraz z biskupami rzymskokatolickimi. Miał to być historyczny krok w kierunku pojednania - czytamy. To właśnie arcybiskup lwowski poinformował o fiasku Episkopat Polski.

Według wyjaśnień hierarchy, biskupi grekokatoliccy zaproponowali dwie wersje listu, w żadnej jednak nie dotykali sedna sprawy, jakim jest "nazwanie zła po imieniu i wskazanie jego sprawców". Ks. Isakowicz-Zaleski pisze o tym, że "imputowali" oni jednakową odpowiedzialność "każdej ze stron", a także usprawiedliwiali sprawców "tragedii wołyńskiej", która miała byś skutkiem "wzajemnych krzywd Ukraińców i Polaków". Duchowny zwraca uwagę na to, że w słowach biskupów nie ma "jakiejkolwiek skruchy czy żalu. Nie ma na dobrą sprawę niczego, co wypływałoby z ewangelicznego umiłowania prawdy, która prowadzi do pojednania i przebaczenia".

 

 

 

Jest to streszczenie Katolickiej Agencji Informacyjnej

 

 

Cały artykuł w Gazecie Polskiej; http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=7531


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp10.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud2.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 594 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
7315204