Jak podał PAP dnia 27.02.2013 odbyło się:  Polsko-Ukraińskie Forum Partnerstwa: Wołyń nie może ulec zapomnieniu (Całość do przeczytania na:

http://eastbook.eu/2013/03/country/ukraine/rok-2013-jest-kluczowy-dla-integracji-europejskiej-ukrainy/

Można tam wyczytać miedzy innymi: http://eastbook.eu/2013/03/country/ukraine/rok-2013-jest-kluczowy-dla-integracji-europejskiej-ukrainy/ - powiedział po spotkaniu Forum jego współprzewodniczący, europoseł PO Paweł Zalewski.

Podkreślił też, że dyskusja nad trudnymi kwestiami w polsko-ukraińskiej historii powinna być wyłączona z polityki. (..) Delegacji ukraińskiej przewodniczył Anatolij Kinach, były premier Ukrainy i deputowany Rady Najwyższej, który podkreślił, że polsko-ukraińskie pojednanie w sprawie zbrodni wołyńskiej jest historyczną koniecznością. "To ma dla nas pryncypialne znaczenie. Prawda historyczna, pojednanie i pamięć ma ogromne znaczenie dla naszej przyszłości" - mówił Kinach. Podkreślił, że obecnie Polacy i Ukraińcy są wspólnie odpowiedzialni za to, by już nigdy nie doprowadzić do tak tragicznych wydarzeń, jakie rozegrały się na Wołyniu w 1943 r. W tej sprawie zapowiedział m.in. konferencje naukowe na temat zbrodni wołyńskiej pod egidą prezydentów Polski i Ukrainy.(..)  W 2013 r. mija 70. rocznica masowych zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Kulminacja zbrodni nastąpiła 11 lipca 1943 r., gdy oddziały UPA zaatakowały ok. 100 polskich miejscowości. Dla polskich historyków tzw. rzeź wołyńska z lat 1943-44, która swoim zasięgiem objęła także tereny południowo-wschodnich województw II Rzeczpospolitej, była ludobójczą czystką etniczną liczącą ponad 100 tys. ofiar (są też szacunki liczące ok. 120-130 tys. ofiar).

Dla badaczy z Ukrainy zbrodnia ta była konsekwencją wojny Armii Krajowej z UPA, w której wzięła udział ludność cywilna. Ukraińcy podkreślają, że w czasie II wojny światowej obie strony popełniały zbrodnie wojenne, ponieważ polska partyzantka podejmowała akcje odwetowe. Strona ukraińska ocenia swoje straty na 10-12, a nawet 20 tys. ofiar, przy czym część ofiar zginęła z rąk UPA za pomoc udzielaną Polakom lub odmowę przyłączenia się do sprawców rzezi.

Rodzi się pytanie czy z powyższym założeniem można w ogóle dyskutować na poziomie naukowym? Nie trzeba być bowiem historykiem by łatwo ustalić, że Armia Krajowa zbyt późno zareagowała na zbrodnie ukraińskich nacjonalistów na bezbronnej ludności polskiej. Pierwsze co w ogóle pojawiło się to była samoistnie powstająca samoobrona tworząca się w trakcie trwającej już „rzezi niewinnych ludzi”. Zjawisko to należy określić jako obronę konieczną, która de facto pojawiła się w drugiej połowie 1943 roku i to dopiero zmotywowało do działania  konspiracyjne struktury Armii Krajowej. To zbrodnie nacjonalistów z OUN-UPA były przyczyną a obrona polska dopiero konsekwencją. Reasumując takie mieszanie faktów nie można ozdabiać przymiotnikiem „naukowy” na konferencji pseudonaukowej. Nad faktami nie dyskutuje się, tylko uznaje lub nie. A te są niezaprzeczalne. Faktów nie uznają tylko kłamcy.


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp3.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud14.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 1961 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
7766635