1 listopada (Wszystkich Świętych - Święto Zmarłych )

-  1943 roku: We wsi Olesiów pow. Stanisławów banderowcy obrabowali dom i pobili Polaka, w wyniku czego zmarł. W kol. Ostrowy pow. Luboml zamordowali 2 Polaków: brata z siostrą.

-  1944 roku: We wsi Gontowa – Milno pow. Zborów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: „Rożek Jan i  Zaleski Paweł - zastrzelony na posterunku” (Adolf Głowacki:  "Milno – Gontowa”,  Szczecin 2008). We wsi Żyrawa pow. Żydaczów dwóch miejscowych Ukraińców – banderowców zamordowało 6-osobową rodzinę polską: 70-letnią babkę, 44-letnią córkę, 23-letnią wnuczkę oraz 15 i 21-letnich wnuków.

 

-  1945 roku we wsi Jurowce pow. Sanok Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

1 listopada 1939 roku Prezydium Rady Najwyższej ZSRR „przychyliło się do prośby” Zgromadzenia Ludowego Zachodniej Ukrainy i włączyło „Zachodnią Ukrainę” do ZSRR.

W nocy z 1 na 2 listopada 1944 roku we wsi Nowosielica pow. Śniatyn: „Proszę o umieszczenie uzupełnienia wykazu pomordowanych w Nowosielicy wsi leżącej między Rożnowem, a Dżurowem (woj. stanisławowskie):
1. Chałupa Maria z d. Berezowska, żona Edwarda Chałupa; lat. 38
2. Chałupa Zbigniew Tomasz, syn Edwarda i Marii; lat 15
3. Chałupa Zofia Barbara, córka Edwarda i Marii; lat 10
zamordowani w nocy z dnia 1 / 2 listopada 1944 r.
Nie odnaleziono zwłok, prawdopodobnie ciała wrzucono do starych szybów kopalni w Nowosielicy "Pod górą" lub zakopano w pobliskim lesie”
(Jacek Strużewski; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl).  Sz. Siekierka i inni...,s. 639 – 640, stanisławowskie, opisując Nowosielicę mordu tego nie wymieniają.

 

2 listopada (Dzień Zaduszny, Zaduszki)

-  1943 roku: We wsi Baworów pow. Tarnopol banderowcy zamordowali 2 Polaków: organistę oraz proboszcza ks. Karola Procyka, którego pobili, uprowadzili w rejon wsi Smolanka i po torturach zamordowali. We wsi Burdziakowce pow. Borszczów uprowadzili z gajówki i zamordowali 1 Polaka

 

-  1944 roku: We wsi Hanaczów pow. Przemyślany został zamordowany strzałem w głowę przez grupę nacjonalistów OUN na oczach pracujących robotników leśnych brakarz drewna Stanisław Weiss lat ok. 40, oficer AK; wzburzenie tym zajściem było tak duże, że miejscowa AK dzięki ujawnieniu czynu przez świadków, wykonała wyroki śmierci na mordercach. We wsi Hnilice Wielkie pow. Zbaraż banderowcy kazali 2 siostrom zakonnym wykopać dół, po czym udusili je i tam wrzucili: Helenę i Annę Żarnowskie. We wsi Łomna pow. Turka zamordowali 2 Polaków. W przysiółku Szalenik koło Bełżca pow. Rawa Ruska zamordowali 3 rodziny polskie; tj. 13 Polaków (2 mężczyzn, 7 kobiet, 4 dzieci).

 

-  1945 roku: We wsi Kuźmina pow. Dobromil upowcy z sotni „Hromenki” zmordowali 11 Polaków. We wsi Moszczenica pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka

 

3 listopada

 

-  1943 roku: We wsi Jazłowiec pow. Buczacz znalezione zostały w lesie zwłoki 2 sióstr zakonnych zamordowanych przez banderowców. We wsi Trawniki pow. Lublin podczas likwidacji obozu policjanci i esesmani ukraińscy oraz Niemcy rozstrzelali około 10 tysięcy osób: Żydów, Polaków i Rosjan; ustalono nazwiska 20 Polaków. We wsi Tuchla pow. Stryj banderowcy zamordowali 35-letniego Polaka, leśnika. We wsi Turza Wielka pow. Dolina obrabowali polskie gospodarstwa i zastrzelili 75-letnią Polkę. We wsi Wasylów Wielki pow. Rawa Ruska (obecnie pow. Tomaszów Lubelski) zamordowali 13 Polaków.

 

-  1944 roku: We wsi Burdiakowce pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Sufczyna pow. Przemyśl upowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską: ojca i 3 synów, lat: 5, 9 i 17.

 

-  1945 roku we wsi Krystynopol pow. Sokal upowcy zamordowali 1 Polaka, wójta.

 

-  1946 roku we wsi Dolina pow. Sanok upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

4 listopada

-  1943 roku: We wsi Bryń pow. Stanisławów banderowcy obrabowali polskie gospodarstwa i zamordowali 2 Polaków: małżeństwo. W kol. Ugły pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską z 17-letnim synem i 20-letnią córką. W mieście Włodzimierz Wołyński upowcy zamordowali 7-letnią dziewczynkę polską Stanisławę Flisińską.

 

-  1944 roku: We wsi Jabłonica Ruska pow. Brzozów został zamordowany przez UPA gajowy Franciszek Milczanowski (inni podają datę 17 listopada). We wsi Panowice pow. Podhajce Ukraińcy zamordowali 5 Polaków

 

-  1946 roku we wsi Poraż pow. Lesko upowcy podczas kolejnego rabunku zamordowali 2 Polaków.

 

5 listopada

-  1943 roku we wsi Drohomyśl pow. Jaworów miejscowi Ukraińcy zamordowali 3 młodych Polaków.

 

-  1944 roku: We wsi Leszniów pow. Brody banderowcy zamordowali 15 Polaków (Kubów..., s. 42, Terroryzm...). We wsi Nowosielica pow. Śniatyn zamordowali 60 Polaków. „Inne zamordowane osoby (większość z pochodzenia Polacy i Czesi) z notatek mieszkańca Nowosielicy (E.Chałupa); większość zamordowana jesienią 1944 roku w nowosielickim Urzędzie Rady Wiejskiej (Silskiej Rady); postrzeleni w nogi i spaleni żywcem (oczywiście brak tablicy ku czci pomordowanych, a nazwiska morderców można znaleźć na cmentarzu w Nowosielicy); cmentarz katolicki w Nowosielicy zdewastowany przez element wiejski pod wodzą ukraińskiego sołtysa M.R. w 1944 r.; kościół katolicki spalony;
ofiary mordu:
4. Chałupa Augustyn syn Augustyna; lat 62
5. Chałupa Ferdynand syn Augustyna; lat 60
6. Chałupa Helena z d. Strecker, żona Ferdynanda; lat 55
7. Chałupa Ferdynand syn Ferdynanda; lat 60
8. Chałupa Anna z d. Ginalska, żona Ferdynanda; lat. 58
9. Chałupa Maria córka Ferdynanda i Anny; lat 22
10. Lasczyńska (Laszczyńska) Janina z d. Chałupa, żona Włodzimierza; lat 30
11. Lasczyńska Maria córka Włodzimierza i Janiny; lat 12
12. Lasczyński Józef syn Włodzimierza i Janiny; lat 6
13. Strecker Paulina z d. Chałupa, żona Wilhelma; lat 43
14. Strecker Maria z d. Jankiewicz, żona Augustyna; lat 50
15. Frik (Frick) Teresa z d. Kubiczek, żona Wawrzyńca; lat 43
16. Pawłowski Stanisław; lat 52
17. Rolak Zofia; lat 59
18. Piątkowska Karolina; lat 78
19. Dauheimer Maria; lat 68
20. Abrahamowicz Maria; lat 58
21. Hołub Petronela z d. Miller; lat 55
22. Adler Franciszek syn Mikołaja; lat 39
23. Bratownik Stanisław; lat 22”
(Jacek Strużewski, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl).  Sz. Siekierka i inni...., opisując Nowosielicę na s. 639 – 640, podają, że banderowcy żywcem spalili 50 Polaków zgromadzonych w budynku pod pretekstem rejestru na wyjazd do Polski oraz we wsi zamordowali kolejnych 10 Polaków, spalili kościół i szkołę. Imiennie wymieniają tylko jedną ofiarę: Teresę Trik, reszta występuje jako NN. We wsi Wasylków pow. Kopyczyńce banderowcy zamordowali Polaka, byłego podoficera WP.

 

-  1945 roku we wsi Nowe Sioło pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka oraz 1 Ukrainkę, kucharkę w stołówce MO.

 

5 i 6 listopada  1941 roku w mieście Równe woj. wołyńskie policjanci ukraińscy z Niemcami wymordowali około 18 tys. Żydów oraz kilkunastu Polaków.

 

6 listopada

-  1943 roku: W kol. Ledóchówka pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 3 starszych Polaków. W miejscowości Mosty Wielkie pow. Mościska został zamordowany przez upowców w okrutny sposób na oczach rodziny Polak Władysław Kladny.

 

-  1945 roku we wsi Surochów pow. Jarosław upowcy zamordowali 2 żołnierzy WP.

 

6 listopada 1943 roku koło Przebraża partyzanci sowieccy płk Nikołaja Prokopiuka zamordowali 3 partyzantów AK, w tym ppor. Jana Rerutkę „Drzazgę”.

 

W nocy z 6 na 7 listopada 1941 roku we wsi Bartoszowka pow. Czortków Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

 

7 listopada

-  1942 roku we wsi Wołkowyja pow. Dubno do domu rodziny nauczycieli Sierżyckich oraz ziemian Obuch-Woszczatyńskich wdarła się grupa uzbrojonych Ukraińców, policjantów i cywili. Zamordowali: małżeństwo nauczycieli i ich 3 dzieci (lat 5 oraz półtoraroczne bliźnięta), rodziców nauczycielki oraz małżeństwo ziemiańskie (lat 83 i 71), które było teściami gen Franciszka Niepokólczyckiego.

 

-  1943 roku we wsi Bahnowate pow. Turka banderowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską, obrabowali i spalili jej dom.

 

-  1944 roku we wsi Dobroczyn pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę.

 

-  1946 roku we wsi Cisowa pow. Lubaczów upowcy zrobili łapankę na drogach, zatrzymali 30 Polaków: 28 cywili, 1 milicjanta i 1 żołnierza; uprowadzili ich i ślad po nich zaginął.

 

8 listopada

-  1943 roku we wsi Monasterzyska pow. Buczacz banderowcy zamordowali Polaka, gajowego.

 

-  1944 roku we wsi Bereżanka pow. Borszczów banderowcy powiesili na drzewach  2 nauczycielki: Polkę i Ukrainkę.

 

-  1945 roku we wsi Worochta pow. Sokal w walce z UPA poległo 3 Polaków, milicjantów.

 

W nocy z 8 na 9 listopada  1944 roku we wsi Seretec pow. Zborów banderowcy zamordowali 7-osobową rodzinę polsko-ukraińską: męża Polaka, żonę Ukrainkę, ich 2 dzieci, synową i 2 wnucząt; oraz 1 Ukraińca, sąsiada, który u nich przebywał.

 

9 listopada

-  1943 roku: We wsi Błozew Górna koło Nowego Miasta pow. Dobromil upowcy zamordowali 14 Polaków. Maria Grabowska, lat 25, miała kilkanaście ran kłutych; jej córeczka Krystyna, lat 3, miała złamaną szczękę i rozpruty brzuszek; 6-osobowa rodzina Suchajów: ojciec miał rozpłataną ostrym narzędziem czaszkę, matka miała kilkanaście ran kłutych i wybite zęby, 32-letni syn miał 7 ran kłutych,  21-letnia córka miała kilkanaście ran kłutych, 19-letnia córka miała kilkanaście ran kłutych i ślady bicia po całym ciele, 15-letni syn został zastrzelony. „Zamordowani przez Ukraińską Powstańczą Armię 9 listopada 1943 roku spoczywają w dwóch zbiorowych mogiłach:

I. Rodziny Suchajów z Błozwi Górnej

Suchaj Marcin - organista i kierownik agencji pocztowej ur. 6.11.1889 r - mąż.

Suchaj Ludwika z domu Chocińska ur. 10.03.1895 r - żona.

Grabowska Maria z domu Suchaj ur. 4.02.1919 r - córka.

Grabowska Krystyna ur. 13.04.1940 r - wnuczka.

Suchaj Marian ur. 1912 r - syn.

Suchaj Zofia ur. 1922 r - córka.

Suchaj Anna ur. 1924 r - córka.

Suchaj Eugeniusz ur. 1928 r - syn.

II Rodziny Sychorów z dworu w Wołczy.

Sychora Tadeusz inż. rolnik - mąż.

Sychora Janina z domu Kochanowska - żona.

Sychora Maria - córka.

Sychora Cecylia - córka.

Sychora Bolesław - syn.

Pietraszek Cecylia z Posady Nowomiejskiej - pomoc domowa”. (http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html). We wsi Cygany pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali 24-letniego Polaka, We wsi Czerkawszczyzna pow. Czortków zamordowali Polaka, kolejarza. We wsi Lubaszówka koło Lubieszowa (Polesie) o świecie „pijani bandyci z UPA dla zabawy zastrzelili 100 osób /.../, wśród pomordowanych byli Polacy i Ukraińcy”. Następnie wkroczyli do Lubieszowa i „na chybił trafił wybrali około 200 Polaków i zamknęli ich w dwurodzinnym drewnianym domu należącym do rodziny Buttmanów i Piaskowskich, budynek obłożono słomą i podpalono” Wieczorem tego dnia dwaj miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: aptekarza z żoną. Upowcy zamordowali też zakonnika z klasztoru kapucynów. Tego dnia w Lubaszowie i Lubaszówce Ukraińcy zamordowali około 253 Polaków i około 50 Ukraińców („Skazani na niepamięć”, w: Nasza Polska z 8.XI.2005 r.). W chutorze Reymontówka koło Lubieszowa woj. poleskie UPA wymordowała prawie wszystkich Polaków i spaliła ich gospodarstwa; dorosłych wyrąbano siekierami i bagnetami, niemowlęta nabijano na pale (Zbigniew Małyszczycki: „Potknięcia prof. Pawła Wieczorkiewicza”, w: „Myśl Polska” z 26 października 2008). We wsi Wołcza Dolna pow. Dobromil zamordowali 6 Polaków: 5-osobową rodzinę z 3 dzieci oraz służącą będącą w ciąży (prawdopodobnie dotyczy to rodziny Sychorów).

 

- 1948 roku zmarł w szpitalu w Jarosławiu woj. rzeszowskie 25-letni Polak pobity przez banderowców we wsi Wielkie Oczy pow. Lubaczów.

 

10 listopada

 

-  1943 roku: We wsi Plebanówka pow. Trembowla Ukraińcy zamordowali Polaka, młynarza. W kol. Różyn pow. Kowel w walce z UPA zginęło 6 partyzantów AK „Jastrzębia” pod dowództwem  „Sokoła”, Polacy musieli opuścić kolonię. We wsi Wiśniowczyk pow. Przemyślany banderowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polsko-ukraińską  z 2 dzieci  (żoną Polaka była Ukrainką). We wsi Zagórze pow. Zborów zamordowali 20 Polaków, całe rodziny, ich zagrody ograbili i spalili.

 

-  1944 roku: We wsi Jaśnicze pow. Brody: „10 listopada 1944 r. w późnych godzinach wieczornych ktoś zaczął pukać do drzwi. Mama spytawszy się ,,Kto to ?”usłyszała: ,,To ja - Chonyk - sołtys - chciałbym porozmawiać”. Mama otworzyła drzwi i ku zdumieniu zobaczyła dużą grupę banderowców uzbrojonych po zęby w karabiny, bagnety.../…/  Braciszek Tadzio miał roczek, a siostrzyczka Joasia 4 latka - spali na klepisku ze słomy. Mama stała w pokoju w kącie, a ja leżałem oparty i byłem strasznie przerażony całą sytuacją. Spośród bandytów wystąpił chłopak niskiego wzrostu, może miał około 20 lat, spojrzał na mamę i zapytał: ,,Czego sobie życzysz ? - to Twoja ostatnia godzina z dziećmi!”. Mama odpowiedziała: ,,Pozwól, że pożegnam i pobłogosławię swoje dzieci”- co też uczyniła. Ten młody banderowiec skierował karabin w stronę mamy i oddał trzy strzały, mama obsunęła się na podłogę. Następnie skierował w stronę śpiącego braciszka - strzelił dwa razy. Zaraz zabił moją siostrzyczkę. W końcu karabin przyłożył w moją stronę, patrzyłem na niego. Bandyta oddał dwa strzały i straciłem przytomność... Po jakimś czasie obudziłem się, cudem ocalałem. Moja siostrzyczka, która leżała koło mnie jeszcze się ratowała, rączkami drapała ścianę chcąc się podnieść. Chciałem jej pomóc, ale skonała przy mnie” (Piotr Unger; w: www.podkamien.pl). Komański…, s. 72 podaje datę mordu w Jaśniczach „listopad 1944”. We wsi Klimkowce pow. Zbaraż banderowcy zamordowali 10 Polaków. We wsi Olejów pow. Zborów zamordowali 1 Polaka. We wsi Pistyń pow. Kosów Huculski zamordowali 11 Polaków: 4-osobową rodzinę z 2-letnim synem, 3-osobową rodzinę oraz 2 małżeństwa )inni: 10 Polaków: 6-osobową rodzinę i 2 małżeństwa). We wsi Rybno pow. Kosów Huculski: „Wieczór, 10 listopada 1944 r. Zaroślami nad Czeremoszem zbliżają się do Rybna dwie sotnie UPA, wzmocnione Hucułami z górskich wiosek. Kilkuset mężczyzn zbrojnych w noże, siekiery i widły idzie "oczyszczać ukraińską ziemię z cużyńców". W Rybnie "cużyńcami" jest niespełna setka Polaków, głównie kobiet, dzieci i starszych, mieszkających wśród półtora tysiąca Ukraińców. Są między nimi moja mama i babcia.  /.../ W okrutny sposób mordują 23 osoby w wieku od 2 do 70 lat. Ofiar byłoby więcej, gdyby nie sowiecki istriebitielnyj batalion, który pospieszył wsi z pomocą (wbrew woli NKWD, które najwyraźniej wolało czekać, aż upowcy wymordują Polaków).  Pali się katolicki kościół, zbudowany zaledwie 10 lat temu. Palą się polskie zagrody, od nich zapalają się ukraińskie. Przerażona mama i babcia biegną na tołokę (tak tutejsi nazywają zarośla nad Czeremoszem), szukają ocalenia. Pada deszcz ze śniegiem, jest przeraźliwie zimno”.  (Edward Łysiak , "Tygodnik Powszechny", 23.06.2013; za: http://www.nawolyniu.pl/artykuly/czeremosz.htm ). Siekierka...., s. 288 – 289 podaje, że w marcu 1944 roku upowcy zamordowali 36 Polaków, w tym część z nich spalili w kościele. We wsi Seretec pow. Zborów zamordowali 2 Polaków. W miejscowości Tłuste Miasto pow. Zaleszczyki zamordowali 1 Polaka. We wsi Zatwarnica pow. Lesko w majątku leśnym dr Feiwela Adlersberga, w czasie obławy milicjantów z Posterunku MO w Zatwarnicy pod komendą Stanisława Śliwy na wskazany przez gajowego magazyn broni UPA w Hulskiem, śmiertelnie ranny został gajowy NN.

 

Od 6 do 11 listopada 1942 roku w mieście Kołomyja woj. stanisławowskie w wyniku donosu policjantów ukraińskich gestapowcy aresztowali i zamordowali bądź zesłali do obozów koncentracyjnych, gdzie zginęli, około 40 osób z inteligencji polskiej.

 

11 listopada (Święto Niepodległości)

 

-  1939 roku we wsi Dachnów pow. Lubaczów miejscowy Ukrainiec o nazwisku Pekura zastrzelił 1 Polaka.

 

-  1941 roku w mieście Horodenka woj. stanisławowskie policjanci ukraińscy oraz gestapowcy aresztowali 16 Polaków, z których 14 zostało rozstrzelanych w egzekucji inteligencji polskiej w Szeperowcach k. Kołomyi 12 marca 1942 roku.

 

- 1942 roku w kol. Obórki pow. Łuck policjanci ukraińscy skatowali 13 mężczyzn i powiązanych popędzili do aresztu w Cumaniu, a następnie wymordowali wszystkich zastanych mieszkańców, tj. 32 Polaków, 1 Ukrainę i 1 Żydówkę. Chorych zastrzelili w domu, pozostałych pojedynczo wprowadzali do stodoły, gdzie kazano im się kłaść i strzelano w tył głowy. Wśród ofiar było 16 dzieci w wieku 1 – 14 lat. Potem policjanci załadowali na zrabowane furmanki z końmi dobytek żywy i martwy Polaków (świnie, cielęta, kury, ziemniaki, warzywa), zabrali bydło i konie. Kilku policjantów zostało do pełnienia nocnej warty. Wówczas wpadły im w ręce młode kobiety, które pojechały do Cumania odwiedzić aresztowanych mężczyzn. Zaprowadzili je do wsi Rudniki, gdzie w domu Ukraińca „spędziły upiorną noc”. 12 listopada policjanci ukraińscy przyprowadzili ze wsi Rudniki  z powrotem do wsi Obórki i zamordowali – 6 młodych polskich kobiet.  Henryk Cybulski we wspomnieniach zamieszczonych w książce „Czerwone noce” podaje nieco inny przebieg wydarzeń: „Trzynastego listopada 1942 roku nastąpił pierwszy masowy mord ludności polskiej. Ofiarą tego okrucieństwa padli wszyscy bez wyjątku mieszkańcy wsi Obórki. Była to mała wioska leżąca w odległości trzydziestu kilometrów od Przebraża, zamieszkana przez kilka rodzin blisko ze sobą  spokrewnionych i noszących te same nazwiska: Domalewskich, Trusiewiczów i Szprynglów. Wieś ta, położona z dala od większych miast i dróg, stała się wymarzonym schronieniem dla tułających się Żydów i radzieckich żołnierzy zbiegłych z niemieckiej niewoli. Toteż od początku okupacji Obórki stały się stacją węzłową w drodze do lasu. Schutzmani i ich sługusy szybko wpadli na trop powiązań mieszkańców Obórek z ludźmi lasu. Jedenastego listopada pojawiła się we wsi kilkunastoosobowa grupa mężczyzn podających się za partyzantów radzieckich. Grzecznie poprosili o poczęstunek i po spożyciu posiłku ruszyli w dalszą drogę. Na odchodnym prosili, aby o ich pobycie nigdzie nie meldować - ani policji, ani ludziom z lasu. Mieszkańcom Obórek wizyta ta wydała się bardzo podejrzana. Znali przecież wszystkich Żydów, zbiegłych jeńców i partyzantów radzieckich przebywających w promieniu wielu kilometrów, ale twarze tych ludzi były im zupełnie obce. Wreszcie ustalono, że jest to pewnie jakiś oddział, który niedawno przywędrował w te strony.

Dwa dni upłynęły bez specjalnych wydarzeń. Trzeciego dnia zjechało do Obórek kilkudziesięciu schutzmanów z Kołek i Cumania. Dowodził nimi Saczkowski, vel Saczko, komendant policji w Kołkach,oraz Kiszko, komendant policji z Cumania. Aresztowali oni wszystkich mężczyzn - w sumie siedemnastu. Tylko Tadeusz Trusiewicz oraz jeden z Domalewskich zdołali zbiec do lasu. Komendant Kiszko, były nauczyciel z Czernirza, bił po kolei wszystkich aresztowanych, jednego zastrzelił na miejscu. Pozostałych szesnastu wywieziono do Cumania. We wsi pozostały tylko kobiety i dzieci. Pięć kobiet udało się do Cumania, aby dowiedzieć się czegoś o losie aresztowanych. Tymczasem piętnastego listopada znowu wpadło do wsi kilkudziesięciu schutzmanów. Polecili wszystkim zgromadzić się w mieszkaniu Franciszka Trusiewicza.

Kobiety z dziećmi - wyjaśnili - trzeba przesiedlić do większej wsi, bo tu zaczynają grasować bandy.

Kiedy w domu znalazło się około pięćdziesięciu osób, schutzmani wyprowadzili je w małych grupach do pobliskiej stodoły. Stała się ona miejscem kaźni. Tego dnia powróciły z Cumania cztery kobiety. Jedna z delegowanych, Stanisława Trusiewicz, została jeszcze w Cumaniu na kilka dni. Policjanci wyjaśnili przybyłym, że wszyscy mieszkańcy wsi zostali ze względu na ich bezpieczeństwo przesiedleni do Rudnik i że one również nie mogą pozostać w Obórkach. W Rudnikach zamknięto je w domu jednego z miejscowych gospodarzy, Ukraińca. Okoliczności towarzyszące „przesiedleniu” wydały się kobietom mocno podejrzane. Zofia i Leonarda Trusiewicz, podobnie zresztą jak Maria Lipińska i Helena Szpryngiel, już w czasie drogi do Rudnik zorientowały się w szczegółach tej operacji. Schutzmani uśmiechali się tajemniczo i nie odpowiadali na pytania dotyczące losu i miejsca pobytu pozostałych kobiet. Uwagę uwięzionych zwróciło dziwne zachowanie się gospodarza z Rudnik. Ów starszy już wiekiem Ukrainiec wyraźnie pragnął zamienić z nimi w jakiś sposób kilka słów. Wreszcie znalazł się odpowiedni moment. - Wtikajte, bo was pomordujut... - szepnął. Jednakże o ucieczce nie było mowy. Tej samej nocy zawleczono kobiety do pobliskiej stodoły... Jedyna pozostała jeszcze przy życiu mieszkanka Obórek - Stanisława Trusiewicz, zastała po powrocie tylko zgliszcza rodzinnej wsi. Nie znając losu pozostałych kobiet, udała się do Rudnik, gdzie mieszkał jej dawny znajomy, Ukrainiec. Gospodarz powitał ją z przerażeniem w oczach. - Nie możesz tu zostać ani chwili - przestrzegł ją - jeśli znajdą cię w moim domu, wymordują mi całą rodzinę... /.../  Nocą, gdy najcichsze nawet skrzypnięcie furmanki rozlegało się echem w całej okolicy, przy zachowaniu największej ostrożności Stanisława Trusiewicz została przewieziona do wsi Bogusławka i oddana pod opiekę jakiegoś gospodarza, także Ukraińca. /.../  Trudno było uwierzyć, że uciekając przed Ukraińcami znalazła opiekę u Ukraińców. A więc nie przynależność do określonej narodowości decydowała o postawie ludzi. Stanisława Trusiewicz miała się o tym jeszcze raz przekonać.”

 

-  1943 roku: We wsi Bołozów koło Przemyśla  banderowcy zamordowali 11 Polaków (wg sprawozdania OUN, więc nazwa wsi może być w wersji ukraińskiej). We wsi Bełz pow. Sokal Ukraińcy zamordowali Polaka, właściciela majątku. W kol. Chwoszczowata pow. Sarny upowcy zamordowali 10 Polaków, którzy przyszli do swoich zagród po żywność. W kol. Dołhe pow. Sarny Ukraińcy siekierami i widłami zamordowali 11 Polaków, w większości osoby starsze i 16-letnią dziewczynę. We wsi Duliby pow. Włodzimierz Wołyński upowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską (w tym 3-letniego syna i 17-letnią córkę), którą przez 3 miesiące przechowywał Ukrainiec; zamordowali także Ukraińca. W kol. Folwark pow. Sarny  zamordowali co najmniej 6 Polaków, w tym 8-letnią dziewczynkę. W kol. Janówka pow. Sarny zamordowali co najmniej 14 Polaków, w tym spalili żywcem 9-osobową rodzinę. We wsi Kasperowce pow. Zaleszczyki zamordowali 1 Polaka. W kol. Konstantynówka pow. Sarny podczas napadu upowcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków. We wsi Mosty Wielkie pow. Żółkiew Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. W kol. Osty pow. Sarny upowcy zamordowali kilkudziesięciu Polaków, w tym 1-roczne dziecko. W kol. Romanówka pow. Sarny spalili 9 polskich gospodarstw i zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków. W kol. Radzież pow. Sarny wśród kilkunastu zamordowanych Polaków była 103-letnia Joanna Pankowska. W kol. Różyn i kol. Truskoty pow. Kowel „w drugi dzień trwającej bitwy, w czasie wycofywania się z kol. Truskoty serdeczny kolega, pełny od dzieciństwa sierota Stefan Skowron, lat 18, został ciężko ranny w nogę i prosił o pozostawienie go na polu naszego sąsiada Gnata Jufimczuka, ojca Mitki, sołtysa naszej kolonii. Po zakończonej i przegranej drugiego dnia bitwie Stach Szymczyk poszedł po Stefana. Niestety, ranny został już zamordowany, miał rozpruty brzuch, wyciągnięte wnętrzności i wydłubane oczy, ponadto był bez butów, które brat Zygmunt rozpoznał w 1944 r. u Ukraińca Lońki Oksiutycza, mieszkańca wsi Lubliniec” (Tadeusz Kotarski: Moje tragedie, w: „Świadkowie mówią” , s. 43). W kol. Świętocin pow. Włodzimierz Wołyński upowcy zamordowali ocalałych z poprzedniej rzezi 23 Polaków – sztundystów, całe rodziny. We wsi Wiczynie pow. Łuck upowcy zamordowali 3 Polki. W lesie między wsią Wiczynie a wsią Woronczyn pow. Łuck zamordowali 5-osobową rodzinę polską z 3 niepełnoletnich córek

 

-  1944 roku: We wsi Hleszczawa pow. Trembowla: „Hleszczowa. Jan Niedźwiedź żołnierz samoobrony, zamordowany przez ludobójców z OUN-UPA 11.11.1944 r” (http://www.stowarzyszenieuozun.wroclaw.pl/JOOMLA/wystawa/przejdz-do-wystawy.html)  We wsi Krasnosielce pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków. We wsi Łówcza pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali Polaka, kowala. We wsi Milno pow. Zborów upowcy spalili 35 gospodarstw polskich i zamordowali 50 Polaków, głównie kobiety i dzieci, gdyż mężczyźni zostali powołani do 1 Armii WP; kobietom obcinali piersi, języki, wydłubywali oczy... We wsi Szybalin pow. Brzeżany obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 20 Polaków. We wsi Uścieczko pow. Zaleszczyki zamordowali 85 Polaków. We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków: małżeństwo. We wsi Zazdrość pow. Trembowla zamordowali 8 Polaków.

 

-  1945 roku: We wsiach Bowina i Krasiczyn pow. Przemyśl upowcy zamordowali po kilku Polaków. We wsi Ujkowce pow. Przemyśl spalili 92 budynki i zamordowali 10 Polaków.

 

12 listopada

-  1943 roku w miasteczku Sarny woj. wołyńskie Ukraińcy zamordowali 4 Polki, w tym 2 dziewczynki 6-letnie.

 

-  1944 roku: We wsi Chodaczków Wielki pow. Tarnopol w nocy banderowcy napadli na plebanię chcąc zamordować ks. Szczepana Chabło. Ten ukrył się, więc obrabowali plebani, wszystkie przedmioty załadowali na wóz księdza i zaprzęgli jego konie oraz zastrzelili jego brata Piotra i siostrę Rozalię. Mordercami byli miejscowi Ukraińcy oraz z sąsiedniej wsi Horodyszcze. „Odprawiłem za brata i siostrę cichą mszę świętą i ciała ofiar zostały złożone w mogile na cmentarzu. Głos trąby anielskiej zbudzi ich na zmartwychwstanie, aby oskarżyć zbrodniarzy przed sądem sprawiedliwego Boga” (ks. Szczepan Chabło; w: Komański..., s. 832). We wsi Cygany pow. Borszczów upowcy zamordowali 6 Polaków, w tym 3-osobową rodzinę. W miasteczku Gwoździec pow. Kołomyja zamordowali 1 Polaka. We wsi Jabłonica Ruska pow. Brzozów zamordowali Polaka, gajowego. We wsi Szypowce pow. Zaleszczyki zamordowali 10 Polaków, w tym 3 dzieci.

 

-  1945 roku we wsi Holeszów pow. Włodawa upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

13 listopada

-  1943 roku we wsi Wysuczka pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali 4 Polaków (młode małżeństwo oraz narzeczeństwo).

 

-  1944 roku: We wsi Bereściany pow. Łuck upowcy z bojówki „Hołuba” zamordowali 3-osobową rodzinę polską: 27-letnią matkę oraz 2 jej dzieci w wieku 3 i 5 lat, gdy wróciła na swoje gospodarstwo, a zwłoki spalili razem z domem. W mieście Kopyczyńce woj. tarnopolskie upowcy  zamordowali Polkę, żonę Ukraińca, a następnie w listopadzie wymordowali dalszych 10 Polaków. We wsi Lesieczniki pow. Zaleszczyki zamordowali 2 Polaków. We wsi Zatwarnica pow. Lesko zamordowali 8 Polaków i 1 Ukraińca. We wsi Zeżawa pow. Zaleszczyki zamordowali 3 Polaków, w tym nauczyciela i jego matkę; oraz 5 Ukraińców sprzyjających Polakom.

 

14 listopada

-  1942 roku: We wsi Cumań pow. Łuck policjanci ukraińscy zastrzelili 13 Polaków, mieszkańców kol. Obórki, aresztowanych 11 listopada. Łącznie w ciągu 3 dni policjanci ukraińscy zamordowali we wsi Obórki 51 Polaków, 1 Ukrainkę i 1 Żydówkę. We wsi Kąty pow. Krzemieniec Ukraińcy zamordowali 1 Polaka  W miasteczku Śniatyn woj. stanisławowskie oraz w miejscowości Załucze n. Czeremoszem pow. Śniatyn policjanci ukraińscy oraz gestapo na skutek donosów policjantów ukraińskich  dokonali masowych aresztowań inteligencji polskiej; akcja trwała od 6 listopada.  Lekarza weterynarii w więzieniu zastrzelił gestapowiec – Ukrainiec Roman Zadurowicz; większość aresztowanych zginęła w obozach koncentracyjnych, w tym na Majdanku proboszcz ks. Leopold Kaściński oraz leśnik.

 

-  1944 roku we wsi Zagórze pow. Zborów upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

-  1945 roku we wsi Zboiska pow. Sanok miejscowi banderowcy uprowadzili i zamordowali 1 Polaka, pracownika majątku.

 

15 listopada 1939 roku Prezydium Rady Najwyższej USRR w Kijowie włączyło tzw. Ukrainę Zachodnią do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej.

W liście z 15 listopada 1943 roku greckokatolicki metropolita arcybiskup Andrzej Szeptycki pisał do lwowskiego arcybiskupa rzymskokatolickiego Bolesława Twardowskiego, w odpowiedzi na jego wcześniejszą prośbę o apel do swoich wiernych o powstrzymanie mordów na ludności polskiej, że dokonują ich partyzanci sowieccy i bandy żydowskie.

 

15 listopada

-  1943 roku: We wsi Gaje Smoleńskie pow. Brody banderowcy zamordowali Polaka, leśniczego; znalezione ciało miało ucięty język, wydłubane oczy, połamane palce u rąk. We wsi Huta Pieniacka pow. Brody Ukraińcy zwabili Polaka, leśniczego, do leśniczówki Hutnikowa i ślad po nim zaginął. We wsi Kokutkowce pow. Tarnopol banderowcy zamordowali 5 Polaków i 2 Ukraińców. We wsi Maksymówka pow. Zbaraż zamordowali Polaka, weterynarza. We wsi Staje pow. Tomaszów Lubelski miejscowi Ukraińcy zamordowali kilkudziesięciu Polaków; ustalono dane 9 ofiar; rannych dobijali siekierami i kołkami. We wsi Szack pow. Luboml upowcy spalili kobietę i zamordowali nie ustaloną liczbę dalszych Polaków. We wsi Ulaniki II pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 2 Polaków. W mieście Włodzimierz Wołyński na peryferiach zarżnęli nożami Józefę Uleryk z 9-letnim synem Mieczysławem; jej męża zamordowali podczas rzezi Dominopola.

 

- 1944 roku we wsi Kotkorz pow. Złoczów upowcy zamordowali 3 Polaków, w tym kobietę.

 

-  1945 roku: We wsi Markowce pow. Sanok Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Prusiek pow. Sanok upowcy obrabowali i postrzelili 5-osobową rodzinę polską, która zmarła po kilku godzinach z upływu krwi, gdyż nie miał kto im pomóc. Na drodze ze wsi Prusiek do Zahutynia pow. Sanok zastrzelili 1 Polaka.

 

-  1946 roku we wsi Oleszyce Stare pow. Lubaczow upowcy uprowadzili 1 Polkę, która zaginęła bez wieści.

 

W nocy z 15 na 16 listopada 1945 roku we wsi Pikulice pow. Przemyśl Ukraińcy pobili i wrzucili żywcem do płonącej stodoły 4 Polaków, w tym 23-letnią dziewczynę. Akcja odbyła się na rozkaz "Konyka". "Burłaka" tak ją opisuje:  "Paliliśmy za porządkiem, ludzi strzelaliśmy". Według banderowców w walce zginęło 28 Polaków oraz wielu raniono. Po stronie UPA zginęło 2 banderowców: "Bodio" i "Kruk".

 

16 listopada

-  1943 roku: We wsi Czahary Zbaraskie pow. Zbaraż Ukraińcy zamordowali 3 Polaków. We wsi Huta Stara pow. Kostopol podczas napadu około 1200 upowców i tzw. „sekirnykiw” (siekierników) czyli chłopów ukraińskich uzbrojonych w siekiery, widły, kosy itp. zginęło kilkanaście osób polskiej ludności cywilnej, 5 partyzantów AK oraz około 100 napastników. W kol. Miedzików pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 3 Polaków: kobietę oraz 16-letnią dziewczynę z jej 17-letnim bratem. W kol. Moczulanka pow. Kostopol zamordowali 3 Polaków. W mieście Sarny woj.. wołyńskie zmarł 31-letni Polak postrzelony przez Ukraińców.

 

-  1944 roku: We wsi Klimkowce pow. Zbaraż Ukraińcy zamordowali Polaka, dowódcę miejscowego plutonu AK. We wsi Perepelniki pow. Zborów upowcy zabili 3 Polaków: 1 zamordowali, 2 zginęło w walce. We wsi Podlipce pow. Złoczów zamordowali 1 Polaka. We wsi Schodnica pow. Drohobycz zamordowali 1 Polaka. We wsi Snowicz pow. Złoczów zamordowali 1 Polaka. We wsi Terebin pow. Hrubieszów zamordowali 2 Polaków: małżeństwo. We wsi Zahoczewie pow. Lesko zamordowali 1 Polaka i 1 Ukraińca.

 

-  1945 roku w miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie upowcy zamordowali 4 Polaków, milicjantów.

 

 

Nocą z 16 na 17 listopada

-  1943 roku we wsi Potok pow. Rohatyn banderowcy zamordowali 3 Polaków

 

-  1944 roku we wsi Miklaszów pow. Lwów upowcy zamordowali 14 Polaków, w tym dziewczynki lat 3, 12, 13, 14 i 18; oraz 5 Ukraińców i 1 Rosjanina

 

-  1946 roku w miasteczku Dynów pow. Brzozów upowcy zamordowali 3 Polaków oraz ograbili aptekę, magazyny i sklepy.

 

17 listopada

-  1943 roku w kol. Strzelecka pow. Włodzimierz Wołyński Ukraińcy zamordowali Polkę, uciekinierkę z kol. Żurawiec pow. Horochów

 

-  1944 roku: We wsi Hołhocze pow. Podhajce upowcy zamordowali 2 Polaków; ci sami oprawcy  za 10 dni wymordują rodziny tych Polaków. We wsi Nowosiółka Biskupia pow. Borszczów zamordowali ponad 40 Polaków; 10 w szkole, pozostałych nad rzeką Zbrucz, w tym księdza Józefa Turkiewicza oraz kierownika szkoły podstawowej Mieczysława Wierzbickiego, którego związali drutem i utopili w Zbruczu (Kubów..., s. 32, Terroryzm). We wsi Ropienka pow. Lesko zamordowany został przez upowców Milczanowski Franciszek, gajowy (Jan Lucjan Wyciślak, 15. 04. 2007r.; RODAKpress). Sz. Siekierka i inni ... podają na s. 401, że w tym dniu zamordowany został Gruszecki Michał. We wsi Ruzdwiany pow. Trembowla upowcy zamordowali 3 Polki: na drodze do Strusowa 23-letnią Stanisławę Koncur i 25-letnią Leontynę Wołowicz oraz we własnym domu 25-letnią Julię Koncur.

 

-  1945 roku we wsi Żohatyn pow. Dobromil pow. Przemyśl podczas palenia wsi po wysiedleniu Ukraińców upowcy zamordowali 8 Polaków, w tym młynarza.

 

18 listopada

-  1941 roku we wsi Chłopówka  pow. Kopyczyńce Ukraińcy uprowadzili z wiejskiego zebrania 9 Polaków, w tym dwóch chłopców 17-letnich. Wszyscy zaginęli bez wieści.

 

-  1942 roku: W miasteczku Kazimierz Dolny żandarmi niemieccy oraz esesmani i policjanci ukraińscy zamordowali na terenie gminy Kazimierz Dolny 17 Polaków oraz kilkudziesięciu aresztowali, którzy zginęli potem w obozach koncentracyjnych. W miejscowości Parchatka pow. Puławy policjanci i esesmani ukraińscy zamordowali 28 Polaków oraz aresztowali i wysłali do Auschwitz 25 Polaków, z których tylko 5 wróciło po wojnie.

 

-  1943 roku: W mieście Łuck woj.. wołyńskie na przedmieściu Krasne upowcy zamordowali 16 Polaków, w tym 6 osób znajomych ks. biskupa Adolfa Szelążka, nad którymi pastwili się. W  mieście Równe woj. wołyńskie Ukraińcy z Kripo oraz gestapowcy rozstrzelali na przedmieściu Cegielnia 160 więźniów, a wśród nich ponad 100 członków konspiracji AK, aresztowanych przez policjantów ukraińskich. Rozstrzeliwania trwały także w innych dniach.

 

-  1944 roku: We wsi Chłopówka pow. Kopyczyńce upowcy uprowadzili 9 Polaków, którzy zaginęli bez wieści, w tym 4 kobiety i dwóch 18-letnich chłopców. „Zobaczyłam na furmance moją mamę, brata i wujka Mariana lat 58, jego żonę Annę lat 54 oraz Gaweł Bronisławę lat 39, Piturę Marię lat 42 (Czesława Walkowicz z d. Sidor; w: „Nasz Dziennik” – „Dodatek Historyczny IPN” 2/2009 z 27 lutego 2009). W 1976 roku, podczas odwiedzin swojej wioski na Ukrainie, jeden z Ukraińców, mąż Polki, powiedział jej: „A twojej mamie żywcem wyrwali język”, pokazał przy tym ruchem ręki, jak to miało wyglądać. W tym momencie już bardzo się bałam i zaraz powiedziałam do niego: „Po co mi ty to mówisz, to było dawno, ja nie po to przyjechałam”. Wtedy jeszcze on powiedział na koniec: „A Józka waszego to kołkiem przybito żywcem do ziemi, przez brzuch”. We wsi Myszków pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę. We wsi Procisne pow. Lesko (Bieszczady) upowcy zamordowali 5 Polaków: kobietę i 4 milicjantów. W nadleśnictwie Sieniawa Mołodycz-Chrapy został zamordowany przez UPA gajowy Henryk Węglarz (Wąglarz?), żołnierz AK.

 

-  1946 roku we wsi Wańkowa pow. Lesko banderowcy zamordowali 1 Polaka.

 

19 listopada

-  1943 roku: W mieście Równe woj. wołyńskie policjant ukraiński zabił 64-letniego Polaka. W osadzie Żytyń pow. Równe Ukraińcy zamordowali 21-letniego Polaka.

 

-  1944 roku we wsi Klimkowce pow. Zbaraż banderowcy zamordowali 9 Polaków.

 

-  1945 roku: We wsi Bircza Stara pow. Dobromil (pow. Przemyśl) upowcy zamordowali 2 Polaków, w tym 35-letnią kobietę powiesili na ścianie stodoły, a jej zwłoki wrzucili do studni, skąd zostały wydobyte wiosną 1948 roku. We wsi Sielnica pow. Przemyśl spalili 19 domów i zamordowali 16-letniego Polaka.

 

-  1946 roku we wsi Rakowa pow. Sanok upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

W nocy z 19 na 20 listopada 1945 roku we wsi Łukawica pow. Lesko (Bieszczady) upowcy  zamordowali 3 polskich kolejarzy, ograbili wagony i zniszczyli je oraz uszkodzili tory kolejowe.

 

20 listopada

-  1944 roku: We wsi Hińkowce pow. Zaleszczyki schwytanego Sławomira Linkiewicza przez dwa tygodnie banderowcy przetrzymywali w piwnicy, gdzie był bity i torturowany. Zwłoki miały m.in. wydłubane oczy, całe ciało było zmasakrowane. We wsi Koszyłowce pow. Zaleszczyki  zamordowali Polaka, nauczyciela. We wsi Krasiczyn pow. Przemyśl banderowcy zamordowali 1 Polaka, milicjanta. We wsi Ratyszcze pow. Zborów zamordowali 10 Polaków, w tym matkę z 3 dzieci. We wsi Rokszyce pow. Przemyśl zamordowali 1 Polaka, milicjanta. We wsi Sorocko pow. Trembowla Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Stare Sioło pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 70-letniego Polaka. We wsi Touste pow. Skałat banderowcy spalili 15 gospodarstw polskich i zamordowali 19 Polaków: 12 we wsi, w tym matkę z 6 dzieci (ojca, Bronisława Sachadynę, powołano do WP), oraz 7 Polaków z posterunku „IB”, a także Rosjanina, dowódcę posterunku  We wsi Zaleska Wola pow. Jarosław upowcy zamordowali 1 Polkę.

 

-  1945 roku: We wsi Orły pow. Przemyśl Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Ropienka pow. Lesko zamordowali 2 Polaków.

 

21 listopada

-  1943 roku: We wsi Cygany pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę. We wsi Czesławice pow. Puławy policjanci ukraińscy z Niemcami zamordowali 12 Polaków (9 z Czesławic i 3 kobiety ze wsi Dąbrowa Cynkowska; łącznie 6 kobiet, w tym dwie 16-letnie). We wsi Malechów pow. Lwów na skutek donosu Ukraińców aresztowanych zostało 11 Polaków, z których 10 zostało zamordowanych, w tym: ks. proboszcz, wikary, 2 siostry zakonne, 2 kobiety, radiooperator AK, podoficer AK i organista.

 

-  1944 roku we wsi Kupczyńce pow. Tarnopol upowcy zamordowali 9-osobową rodzinę polską: 53-letniego Kazimierza Poprowskiego, 47-letnią żonę Pelagię, synów: 5-letniego Dawida, 8-letniego Włodzimierza, 10-letniego Jana i 16-letniego Mikołaja, córki: 1-roczną Marię, 6-letnią Anastazję i 14-letnią Olgę.

 

-  1945 roku we wsi Nowy Dzików pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 Polaka.

 

-  1946 roku we wsi Żuków pow. Włodawa upowcy zamordowali 5 Polaków, w tym 3-osobową rodzinę z 14-letnią córką oraz 1 milicjanta.

 

22 listopada

-  1942 roku we wsi Zbędowice pow. Puławy żandarmi niemieccy oraz esesmani ukraińscy rozstrzelali w wąwozie 88 Polaków, w tym kobiety i dzieci. Rannych dobijali Ukraińcy pojedynczymi strzałami z broni krótkiej. Następnie spalili całą wieś.

 

-  1943 roku: We wsi Sielec Bełzki pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Wola Wielka pow. Lubaczów upowcy zamordowali Polaka, żołnierza BCh.

 

-  1945 roku we wsi Surochów pow. Jarosław w walce z UPA zginęło 10 żołnierzy WP.

 

23 listopada

-  1944 roku: We wsi Rajbrot pow. Tarnów oddział SS-Galizien zamordował 6 Polaków, 5 partyzantów i 70-letniego starca.  „23-24 listopada 1944. Oddział ukraińskiej dywizji SS-Galizien [..,] zaatakował Rajbrot [...] faszyści ukraińscy spalili dwa gospodarstwa, zastrzelili 2 osoby i 3 aresztowali.” (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/ss/ss.htm ). Mord miał miejsce 23 listopada 1944 roku.  „Przy polnej drodze a raczej ścieżce, ciągnącej się zalesionym grzbietem od Rajbrotu do Michalczowej, stało dwa lub trzy domy - w tym dom Odrońca jako nasza kwatera. Do pełniącego służbę posterunku alarmowego podszedł cywil z siekierą pod pachą. Żołnierz widząc cywila zlekceważył niebezpieczeństwo i przypuścił go na bezpośrednią odległość. Wtedy wartownik "Zeron" dostał ogłuszający cios w głowę. Szczegóły tego tragicznego wydarzenia znane są dzięki dwóm młodym wówczas dziewczętom: 18 letniej Bronisławie Odroniec (błąd - pani Bronisława miała wówczas 32 lata, nie mogła więc być młodą dziewczyna - informacja uzyskana od rodziny) i jej sąsiadce, 16 letniej Stefanii Janik - dziś po mężu Bagińskiej z Górnej Wojakowej, która w tym dniu, jak zresztą często, spała w domu Odrońców i była świadkiem i uczestnikiem tragedii. Pierwsze wypadły z płonącego domu dziewczęta, gdyż spały na strychu a tu pożar pod słomianą strzechą rozprzestrzenił się najszybciej. W pośpiechu nie zdążyły znaleźć i założyć obuwia, były więc boso. Tuż za dziewczętami Wawrzyniec Odroniec wpuścił bydło, którym zaopiekowali się sąsiedzi, a sam pozostał w domu gdzie spłonął. Trzech partyzantów, to jest: Marian Komorowski, lat 18 z Kuczek koło Kutna oraz BeChowcy - Bolesław Wała i Henryk Mars, lat 21 z Mogiły koło Krakowa próbowali przebić się na wolność, ledwo jednak wypadli z domu zginęli rażeni ogniem z automatów. Byli bez żadnych prawie szans, wszak sami będąc oślepieni pożarem nie widzieli napastników kryjących się w ciemności. Strzelali więc do nich Niemcy jak do tarcz. Dwaj pozostali młodzi 18 letni Lwowiacy, którzy zgłosili się do nas w rejonie Rożnowa z "Organization Todt" spłonęli wewnątrz domu. Śladów jednak ich zwłok nie znaleźliśmy w zgliszczach, widocznie spłonęli doszczętnie. Opalone i nagie zwłoki trzech partyzantów wehrmachtowcy wrzucili na wóz gospodarski Odrońca, zaprzęgli do niego obie aresztowane dziewczęta i obydwie boso - bo tak wypadły z płonącego domu - kopane i popychane, ciągnęły wóz po czterokilometrowych górskich wertepach, a leżał już przecież śnieg. Czyż drogę Chrystusa na Golgotę nie należy uznać za mniej okrutną?” (http://www.rajbrot.ovh.org/2wojna.html)   We wsi Róża Różaniecka pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków. We wsi Sorocko pow. Trembowla podczas pogrzebu Polaka zabitego 20 listopada upowcy ostrzelali kondukt pogrzebowy zabijając księdza Adama Drzyzgę (rannego dobili bagnetem) oraz 55 Polaków, a 25 poranili; w tym czasie we wsi zamordowali co najmniej 50 Polaków, a 10 poranili; łącznie zamordowali co najmniej 106 Polaków. We wsi Żurawce pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali Polaka, gajowego.

 

-  1946 roku we wsi Hanna pow. Włodawa upowcy uprowadzili i zamordowali 1 Polaka.

 

24 listopada

-  1942 roku w miasteczku Ołyka pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 1 Polkę.

 

- 1943 roku we wsi Plebanówka pow. Trembowla upowcy zamordowali 12 Polaków uprowadzonych w okolice Trembowli.

 

-  1944 roku: We wsi Daszawa pow. Stryj upowcy uprowadzili 1 Polaka, który zaginął. We wsi Gródek pow. Zaleszczyki zamordowali 2 Polaków: małżeństwo. We wsi Rosochacz woj. stanisławowskie zarąbali siekierami 5-osobową rodzinę polską lekarzy o nazwisku Rżewski z 3 dzieci (Wiktor Poliszczuk: Nie tylko na Wołyniu, w: „Nowa Myśl Polska” z 23 marca 2003 r.).

 

25 listopada

-  1943 roku: We wsi Koszów pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 4 Polaków (resztę przebywających tutaj) oraz Ukrainkę, żonę Polaka. W majątku Lubliniec pow. Kowel zamordowali 3-osobową rodzinę polską: właściciela majątku z synem i córką a ciała spalili wraz z dworem. We wsi Łubianki Wyższe pow. Zbaraż zamordowali 12 Polaków, w tym kobiety i dzieci: 3 osoby zastrzelili policjanci ukraińscy, 9 osób zamordowali banderowcy, w tym dwoje dzieci do lat 5 (Komański..., s. 462). Jest to typowy przykład ludobójczej współpracy policji ukraińskiej w służbie niemieckiego okupanta oraz „powstańców ukraińskich”.

 

-  1944 roku: W kol. Czyszczak pow. Kołomyja należącej do wsi Kamionka Wielka upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 50 Polaków, a pod koniec listopada dalszych 10; w tym 7-osobową rodzinę z 5 dzieci, matkę z 4 dzieci. „25 listopada 1944 r. z samej tylko rodziny Świątkowskich banderowcy tej nocy zamordowali 32 osoby. Wszystkich pochowano w jednej wspólnej mogile. Tej nocy zginęło wiele innych rodzin, m.in. z rodziny Peca 5 osób. Banderowcy mężczyzn zabijali strzałami w tył głowy i układali twarzą do podłogi, natomiast kobiety i dziewczęta mordowali w łóżkach, prawdopodobnie po uprzednim zgwałceniu. Nie mogłam oderwać ich ciał od pierzyn i piór z zastygłej krwi. W innych polskich domach na Czyszczaku kilkoro małych dzieci miało nożem przybite języki do stołu. Kilku młodym dziewczętom napastnicy porozcinali usta od ucha do ucha. Śmiali się wtedy i mówili: „Masz Polskę szeroką od morza do morza” (Malwina Świątkowska; w: Siekierka..., s. 264;stanisławowskie). We wsi Kamionka Wielka pow. Kołomyja zamordowali 15 Polaków. We wsi Ostrów pow. Sokal zamordowali 2 dzieci polskich: Być Romana, 3 tygodnie; Być Władysława, lat 10. Jeden z oprawców wziął niemowlę za nóżki i bijąc o betonową studnię, zmiażdżył jego główkę. Ciała obu dziewczynek oprawcy wrzucili do studni. Matka na widok banderowców uciekła i ocalała, ich ojciec Martyn był nieobecny w tym czasie w domu (Adolf Kondracki; w: Siekierka..., s. 1064; lwowskie). We wsi Sinków pow. Zaleszczyki zamordowali 6 Polaków: 3-osobową rodzinę z córką, małżeństwo i kobietę.

 

-  1945 roku w miasteczku Lubaczów woj. rzeszowskie Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

 

-  1946 roku we wsi Dzików Nowy pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W nocy z 25 na 26 listopada 1944 roku: We wsi Darachów pow. Trembowla banda UPA ubrana w mundury sowieckiej RKKA spaliła szkołę, obrabowała i spaliła kilka polskich gospodarstw. „We w[si] Darachów znaleziono spalone zwłoki, których nie można było zidentyfikować.” (Meldunek  specjalny naczelnika RO NKGB w Strusowie dla naczelnika UNKGB obwodu tarnopolskiego z 27 listopada 1944 r.; w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=321 ). We wsi Zazdrość pow. Trembowla: „Zamordowali Meśkiwa Jana s. Pawła , lat 58, urodz[onego] i zamieszkałego we w[si] Zazdrość, Polaka, ob[ywatel]a ZSRS, spalili dom, zabrali konia,  furmankę i odzież. Greczyle Pawłowi, narodowości polskiej, spalili dom ze wszystkimi zabudowaniami i zabrali mąkę. Bezdietnej Marii, również narodowości polskiej, zabrali wieprza i mąkę, a na ścianie domu zostawili napis „Śmierć donosicielom NKWD i wszystkim Polakom”, „Za to wszystkich spotka to samo”, „Śmierć!”. (Meldunek specjalny naczelnika RO NKGB w Strusowie dla naczelnika  UNKGB obwodu tarnopolskiego z 27 listopada 1944 r.; w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=321 ) Komański…, s. 413, datuje napad 11 listopada oraz uprowadzenie i zamordowanie 8 osób NN.

 

26 listopada

-  1944 roku we wsi Hnidawa pow. Zborów upowcy zamordowali 48 Polaków z 10 rodzin. „Podczas rzezi pięcioletnią dziewczynkę – Zosię zmuszono do wypicia kubeczka krwi jej ojca, zabitego na oczach dziecka. Innej dziewczynce Hani, o zbliżonym wieku, kazano zjeść kawałek ciała jej ojca. Dziewczynce tej banderowcy w przystępie „wspaniałomyślności” darowali życie mówiąc: „żyj na chwałę Stepana Bandery” (Komański..., s. 477).

 

27 listopada

-  1944 roku: We wsi Hołhocze pow. Podhajce banderowcy, którzy zamordowali 17 listopada 2 Polaków, napadli na ich domy i bestialsko wymordowali: jednemu z nich żonę i 3 dzieci, drugiemu: żonę, córkę, siostrę z synem i matkę; tj. w tym dniu zamordowali 16 Polaków. We wsi Torskie pow. Zaleszczyki uprowadzili 27 Polaków, którzy zaginęli.

 

-  1945 roku we wsi Dąbrowa pow. Lubaczów upowcy zamordowali 1 żołnierza WP.

 

28 listopada

-  1943 roku: We wsi Adamówka pow. Jarosław policjanci ukraińscy rozstrzelali 18 Polaków. We wsi Holihrady pow. Zaleszczyki banderowcy strącili z wysokiej skały w przepaść 22-letniego Polaka Bazylego Soroczyńskiego. We wsi Majdan Sieniawski pow. Jarosław policjanci ukraińscy rozstrzelali 22 Polaków.

 

-  1944 roku: We wsi Daszawa pow. Stryj upowcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Touste pow. Skałat torturowali i zamordowali 40-letnią Polkę. We wsi Zalesie koło Sieniawy (Glezyna) pow. Jarosław uprowadzony został  przez UPA do lasu i tam zamordowany gajowy Jan Mączka.

 

-  1945 roku we wsi Czerwona Woda pow. Jarosław Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

 

29 listopada 1939 roku Prezydium Rady Najwyższej ZSRR dekretem narzuciło mieszkańcom tzw. Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi obywatelstwo sowieckie.

 

29 listopada

-  1939 roku we wsi Momoty Dolne pow. Janów Lubelski w wyniku prowokacji Ukraińców Niemcy rozstrzelali 19 Polaków.

 

-  1943 roku: W miasteczku Ratno pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 20-letniego Polaka. We wsi Werbcze pow. Kostopol zamordowali 4-osobową rodzinę polską z 2 dzieci.

 

-  1944 roku: We wsi Daszawa pow. Stryj banderowcy zamordowali 2 Polaków, w tym kobietę. We wsi Diuksyn pow. Kostopol upowcy zamordowali 2 Polki: żonę powstańca styczniowego Klarę Teofilę Dobrzecką,  w wieku 105 lat, i jej najstarszą córkę,  Marcelę Kaznowską, też już staruszkę. Zwłoki kazali pogrzebać za wsią, w miejscu, gdzie zakopywano padlinę. W tym samym czasie i o tej samej godzinie zostali zamordowani członkowie tej rodziny w Werbczu Wielkim  (Siemaszko...., s. 221). We wsi Dwernik pow. Lesko zamordowali 7-osobową rodzinę polską. Koło wsi Jakuszyce pow. Stryj zamordowali 47-letniego Polaka. We wsi Werbcze Wielkie pow. Kostopol, o tej samej godzinie, co we wsi Diuksyn, banderowcy zamordowali 4 Polaków: zamężną córkę Klary Teofili Dobrzeckiej z 2 dzieci w wieku przedszkolnym oraz dziadka, ojca matki.

 

-  1945 roku: We wsi Bircza Stara pow. Przemyśl podczas dwóch napadów (pierwszy miał miejsce 10 listopada) upowcy zamordowali 12 Polaków, w tym 35-letnią Katarzynę Kulon powiesili na ścianie stodoły, a następnie zwłoki wrzucili do studni. We wsi Boguszówka koło Birczy pow. Przemyśl upowcy z sotni „Burłaki” spalili wszystkie zagrody oraz zamordowali 10 Polaków. We wsi Korzeniec koło Birczy pow. Przemyśl ci sami oprawcy obrabowali i spalili wieś oraz zamordowali 8 Polaków a 6 zostało rannych. We wsi Rudawka koło Birczy pow. Przemyśl podczas kolejnego napadu upowcy spalili część gospodarstw polskich oraz zamordowali 7 Polaków i 2 Ukraińców. We wsi Wola Korzeniecka pow. Przemyśl podczas palenia wsi po wysiedleniu Ukraińców upowcy zamordowali 10 Polaków a 5 poranili.

 

-  1946 roku we wsi Wańkowa pow. Lesko banderowcy zmordowali 2 Polaków. „W dniu 29.XI.1946 r. banda UPA dokonała napadu na gr. Wańkowa pow. Lesko, gdzie zamordowano 2 osoby – Horbowego Władysława i jego syna Tadeusza. W listopadzie 1946 r. w wiosce Wisłok pow. Sanok, przez członków bandy UPA zostało powieszonych 2 żołnierzy WP” (Prus..., s. 289; Operacja „Wisła”).

 

W nocy z 29 na 30 listopada 1944 roku we wsi Kupczyńce pow. Tarnopol Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

 

30 listopada

 

-  1943 roku: W mieście Kowel woj. wołyńskie zmarł od ran zadanych przez Ukraińców 22-letni Polak. We wsi Szumlany Małe pow. Brzeżany banderowcy uprowadzili do lasu i zamordowali 3 Polaków.

 

-  1944 roku: We wsi Ciemierzyńce pow. Przemyślany upowcy zamordowali 21 Polaków. We wsi Hińkowce pow. Zaleszczyki zamordowali 6 Polaków, w tym matkę z córką. We wsi Werchrata pow. Rawa Ruska miejscowi Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

 

-  1945 roku: W miasteczku Bircza pow. Przemyśl podczas drugiego napadu upowcy zabili 9 Polaków. We wsi Dobrzanka koło Kuźminy pow. Dobromil podczas palenia wsi upowcy z sotni „Burłaki” zamordowali 5 Polaków, a los pozostałych około 40 Polaków nie jest znany.

 

W październiku lub listopadzie 1944 roku: We wsi Antoniówka pow. Żydaczów upowcy zamordowali 44-letniego Polaka, kowala. We wsi Tarnawa pow. Lesko zamordowali 5-osobową rodzinę polską.

 

W październiku i listopadzie 1944 roku: We wsi Niżborg Szlachecki pow. Kopyczyńce upowcy zamordowali 9 Polaków, w tym 5 żołnierzy WP, którzy przyjechali do swoich rodzin, utopili w studni. We wsi Szwajkowce pow. Czortków zamordowali 10 Polaków: 5 i 4-osobowe rodziny oraz kobietę.

 

W listopadzie (świadkowie nie podali dnia zbrodni)

 

-  1939 roku: We wsi Perespa pow. Tomaszów Lubelski Niemcy z Ukraińcami rozstrzelali 18 osób: 15 Żydów i 3 Polaków. We wsi Połowce, pow. Czortków, ukraińska „czerwona milicja” aresztowała 2 Polaków, w tym porucznika WP, którzy zaginęli bez wieści. W miejscowości Krystynopol pow. Sokal miejscowi Ukraińcy zastrzelili we własnym domu Polaka, byłego komendanta PP. W majątku Romanówka pow. Łuck Ukrainiec zastrzelił Polaka – wcześniejszego zarządcę majątku..

 

-  1941 roku: We wsi Nowosiółka Biskupia pow. Borszczów w wyniku donosu Ukraińców aresztowany został ks. Jan Bojarczuk i po torturach rozstrzelany w Kamieńcu Podolskim. W mieście Stanisławów policjanci ukraińscy z gestapowcami aresztowali ponad 100 młodych Polaków w odwecie za wywieszenia flagi polskiej na grobie legionistów w Święto Niepodległości 11 Listopada, z których część zaginęła bez wieści, a około 100 zostało rozstrzelanych. We wsi Zalipie pow. Rohatyn Ukraińcy zarąbali siekierami i zakłuli nożami 7-osobową rodzinę polską Zabłockich.

 

-  1942 roku: We wsi Barycz pow. Buczacz Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym jednego zakłuli nożami na łące. W kol. Berecz pow. Kowel policjanci ukraińscy dokonali pacyfikacji wsi mordując około 20 Polaków, za pomoc Żydom zbiegłym z getta w Powursku. W miasteczku Derażne pow. Kostopol policja ukraińska zastrzeliła Polaka, emerytowanego st. sierżanta WP oraz aresztowała po prowokacji (antyniemieckie plakaty) 2 Polaków (kierownika szkoły i byłego wójta), którzy zostali rozstrzelani. W futorze Dębina pow. Krzemieniec Ukraińcy wrzucili przez okno granaty do domu rodziny Zielińskich, ostrzelali dom i spalili, następnie donieśli Niemcom, że to Polacy mają broń i strzelali; w wyniku tej prowokacji zostali aresztowani sąsiedzi Zielińskich. W okolicach Dubna Ukraińcy zamordowali 4-osobową  polską rodzinę inspektora uprawy tytoniu (rodziców z 2 dzieci). We wsi Hańkowce pow. Śniatyn policjanci ukraińscy aresztowali 3 Polaków, którzy zginęli w obozie na Majdanku. Pod koniec listopada we wsi Huta Stepańska pow. Kostopol bulbowcy uprowadzili 24-letniego Polaka, po którym ślad zaginął. Koło gajówki Jaźwiniec pow. Sarny bulbowcy zamordowali Polaka, gajowego. W mieście Kołomyja woj. stanisławowskie policjanci ukraińscy aresztowali 3 księży katolickich: ks. Romualda Chłopeckiego i ks. Ludwika Peciaka, którzy zostali zamordowani na Majdanku oraz ks. Wojciecha Kośmidera, który został zamordowany w Gross-Rozen. We wsi Kozaczyzna pow. Borszczów  banderowiec Kyryło Gabrych uprowadził z domu 25-letnią Polkę Stefanię Awanturę. Po kilku dniach znaleziono jej zwłoki w pobliskim lesie. Wisiała powieszona za obie ręce na gałęzi drzewa. Pod nią były ślady ogniska, miała spalone stopy i dolną część ubioru (Komański...., s. 43). W mieście Krzemieniec woj. wołyńskie Ukraińcy zastrzelili 1 Polkę. W mieście Kuty pow. Kosów Huculski w wyniku donosu policjantów ukraińskich Niemcy aresztowali 12 Polaków, z których 10 zostało zamordowanych. We wsi Lipno pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 2 Polaków (członka ZWZ i jego matkę) oraz Rosjanina, którego ukrywali. W kol. Mosty pow. Łuck zamordowali matkę z 3 dzieci i spalili ciała wraz z domem, ojciec ciężko ranny wydostał się z płonącego domu. We wsi Nakwasza pow. Brody zamordowali Polaka, gajowego. We wsi Neterpińce pow. Zborów zatrzymali 30 Polaków pod pozorem wywózki na przymusowe roboty do Niemiec, wszyscy zaginęli bez wieści. We wsi Niemirów Zdrój pow. Rawa Ruska zamordowali 17 Polaków: ”Z poczynionych w toku śledztwa ustaleń wynika, że między innymi w Niemirowie Zdrój już w listopadzie 1942 r. w czasie napadu na wieś nacjonaliści ukraińscy dokonali zabójstwa 17 osób ukrywających się w domu sąsiada narodowości ukraińskiej. Pozostali mieszkańcy wsi, którzy przeżyli napad ukrywając się w miejscowym kościele, na polecenie władz niemieckich przewiezieni zostali do Rawy Ruskiej, a następnie koleją do centralnej Polski” (IPN Wrocław, sygn. S. 13/00/Zi). We wsi Niżniów pow. Tłumacz Ukraińcy uprowadzili i zamordowali 5 Polaków. We wsi Powursk pow. Kowel policjanci ukraińscy rozstrzelali 5 Polaków za pomoc udzielaną Żydom (dwa małżeństwa, w tym jedno z córką). We wsi Radawa pow. Jarosław miejscowi Ukraińcy z SKW zamordowali 22-letnią Genowefę Borowicz oraz 23-letniego Michała Szegdę. W miejscowości Werba pow. Dubno Ukraińcy zamordowali za pomocą noży kierownika szkoły Urbańskiego, jego żonę i 2 dzieci. We wsi Wierzchów pow. Zdołbunów zamordowali Polaka, leśniczego. W futorze Zabrody pow. Kowel policjanci ukraińscy zamordowali około 20 Polaków za pomoc udzielaną Żydom zbiegłym z getta w Powursku.  We wsi Załucze n. Czeremoszem pow. Śniatyn policjanci ukraińscy aresztowali 4 Polaków, w tym kobietę, którzy zginęli w obozie na Majdanku w 1943 roku. W majątku Żabokrzyki Wielkie pow. Dubno miejscowa młodzież ukraińska zamordowała 3 Polaków: administratora majątku, jego żonę i dziecko oraz niańkę – Ukrainkę. We wsi Żółtańce pow. Żółkiew banderowcy zastrzelili przed kościołem 25-letniego Polaka.

 

-  1943 roku: W miasteczku Bełz pow. Sokal Ukraińcy zamordowali Polaka, naczelnika poczty. We wsi Beremiany nad Dniestrem pow. Buczacz zamordowali  5 Polaków, w tym 2 kobiety; młodzi Ukraińcy zatłukli drągami młodego Polaka, który przyszedł nie zaproszony na wesele ukraińskie; jego ciało rzeka wyrzuciła na brzeg pod Lataczem (Jan Adamski: Odwiedziny, s. 105 – 106). W miasteczku Berezne pow. Horochów podczas kolejnego napadu upowcy zamordowali co najmniej 28 Polaków, w tym uciekających do Starej Huty tuż za mostem na Słuczy, całe rodziny. W kol. Bielczakowska pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali ponad 15 Polaków pracujących przy wykopkach ziemniaków, których pochowano dopiero w lutym 1944 roku, gdy tereny te zajęli Sowieci. We wsi Bohorodyczyn pow. Tłumacz miejscowi Ukraińcy zamordowali Polaka, brata księdza. We wsi Bojanice pow. Sokal banderowcy uprowadzili i zamordowali Polaka, organistę. We wsi Boratyn pow. Sokal uprowadzili i zamordowali 22-letniego Polaka. We wsi Dobratyńskie Nowiny pow. Dubno Ukraińcy zadźgali nożami 2 Polaków: ojca z 13-letnim synem, przy czym pierwszego syna; byli to mieszkańcy Pańskiej Doliny i jechali furmanką do Młynowa. W miasteczku i powiecie Dobromil woj. lwowskie UNS-UPA wymordowała kilkuset Polaków. We wsi Herbutów pow. Rohatyn banderowcy zamordowali Polaka jadącego do młyna.  We wsi Hukałowce pow. Zborów zamordowali 10 Polaków, w tym 19-letniego Filipa Błażków powiesili na słupie, oblali benzyną i podpalili – spłonął żywcem. „W jakiś czas potem dowiedziałem się, że stryjka banderowcy przywiązali do słupa, oblali benzyną i podpalili. Spłonął żywcem. Drugiego stryjka – Mikołaja, żonatego z Ukrainką /.../ namówiła ona do zbrodni swego znajomego Ukraińca z amputowaną aż do łokcia ręką, który pochwycił stryjka kikutem za szyję, a drugą ręką wcisnął mu do gardła łyżkę i udusił go” (Edward Błaszków, w: Komański..., s. 938). We wsi Ilnik pow. Turka upowcy obrabowali polskie gospodarstwa i zamordowali 5 Polaków. We wsi Jasienica Solna pow. Drohobycz miejscowi Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, którzy nie opuścili wsi. We wsi Jasionów pow. Brody Ukraińcy zamordowali 2 rodziny polskie z 4 dzieci (8 osób). We wsi Jezierce pow. Kostopol zamordowali Polkę w ciąży, żonę Ukraińca. W mieście Kołomyja woj. stanisławowskie banderowcy zastrzelili na ulicy 24-letniego Polaka oraz zamordowali we własnym mieszkaniu 4-osobową rodzinę polską: dziadków z 2 wnucząt; łącznie 5 Polaków. We wsi Komarów pow. Sokal obrabowali i spalili polskie gospodarstwa oraz zamordowali 15 Polaków. We wsi Koniuszków pow. Brody uprowadzili i zamordowali 1 Polaka. W kol. Konstantynówka pow. Dubno w studni gospodarstwa Krasińskich znaleziono wiele zwłok pomordowanych i potopionych rodzin polskich. We wsi Kozówka pow. Brzeżany pod koniec listopada upowcy obrabowali i spalili część polskich zagród oraz zamordowali 18 Polaków. We wsi Krosienko pow. Przemyślany zamordowali m.in. 30-letniego Jana Kopocińskiego. „Gdy podchodził do bramy, został ugodzony nożem. Kiedy przewrócił się, banderowcy zaczęli okładać go pięściami do nieprzytomności, po czym powlekli w stronę obory. W oborze jeden z oprawców z wielką siłą wbił w gardło drewniany kołek grubości pięciu – sześciu centymetrów, drugi uderzył kilka razy siekierą w kołek, który baz trudu krtanią wyszedł po przeciwnej stronie, wbijając się głęboko w ziemię” (Wiktor Blaszków, w: Komański..., s. 779). We wsi Krzywcza Górna pow. Borszczów uprowadzili z domów i zamordowali w pobliskim lesie 5 Polaków, w tym 18-letnią Julię Kamińską  i 21-letnią Marię Kamińską. Odnalezione zwłoki miały ślady tortur, liczne rany kłute, powyrywane paznokcie, poparzone ciała ogniem, obcięte piersi u kobiet, które przed torturami były gwałcone (Komański..., s. 44). W miasteczku Kuty pow. Kosów Huculski policjanci ukraińscy w nocy  aresztowali Rudolfa Tymoczko oraz dyrektora gimnazjum, lekarza i kilku innych Polaków. „Wiosną ojciec i wujek zginęli na Majdanku” (Aleksandra Solarewicz: „Gwiazda wycięta na piersiach”, w: „Niezależna Gazeta Polska z 3 kwietnia 2009, wspomnienia Krystyny Terleckiej). W kol. Laski koło miasteczka Brzozdowce pow. Bóbrka banderowcy zamordowali w lesie Polaka, gajowego; w nocy przyszli do jego domu i zamordowali jego żonę i córkę oraz 3 pracowników leśnych, leśniczówkę spalili; łącznie zamordowali 6 Polaków. W mieście Lwów Ukraińcy uprowadzili 15-letnią Polkę Kazimierę Deciuk, która zaginęła bez wieści. We wsi Lubitów pow. Kowel upowcy zamordowali 4-osobową rodzinę polsko-ukraińską. We wsi Lubliniec Nowy pow. Lubaczów zastrzelili 11 Polaków, furmanów skierowanych do wywózki drzewa z lasu. We wsi Łubianki Niższe pow. Zbaraż banderowcy zamordowali 4 Polaków. We wsi Łyszne pow. Łuck upowcy spalili 12 polskich gospodarstw, liczba zamordowanych Polaków nie jest znana. We wsi Majdan pow. Kopyczyńce Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Malnowska Wola pow. Mościska upowcy obrabowali 7 polskich gospodarstw i zamordowali 22 Polaków. We wsi Michałów pow. Tomaszów Lubelski schwytali i zamordowali 19-letnią Polkę. We wsi Nagórzanka pow. Czortków zamordowali 24 Polaków. W miasteczku Nałęczów pow. Puławy oddziały ukraińskie na służbie niemieckiej z żandarmami niemieckimi zastrzeliły na stacji kolejowej około 200 osób, Żydów i Polaków. We wsi Niżniów pow. Tłumacz banderowcy uprowadzili i zamordowali 7 Polaków. Na drodze ze wsi Niżniów do Jazłowca pow. Tłumacz upowcy ujęli, dokonali gwałtu i zamordowali 2 siostry zakonne. W kol. Nowy Jagodzin pow. Luboml upowcy zastrzelili 1 Polaka . We wsi Olchowiec pow. Brody Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Palikrowy pow. Brody zamordowali 1 Polaka. We wsi Pasieczna pow. Nadwórna banderowcy uprowadzili 12 Polaków, którzy zaginęli bez wieści. We wsi Poczapy pow. Złoczów zamordowali 2 Polki: matkę z córką. We wsi Rudka pow. Lubaczów zamordowali 1 Polaka. We wsi Seredyńce pow. Tarnopol zamordowali 4 Polaków. We wsi Sokołówka pow. Bóbrka zamordowali 11 Polaków. We wsi Stopczatów pow. Kołomyja uprowadzili i zamordowali 1 Polaka. We wsi Strusów pow. Trembowla zamordowali Polaka, syna leśniczego. We wsi Strzałkowce pow. Zaleszczyki zamordowali 1 Polaka. Koło miasteczka Torczyn pow. Łuck zamordowali 1 Polaka. We wsi Turówka pow. Skałat zamordowali 28-letniego Polaka o nazwisku Skwarek, ożenionego z Ukrainką. Jego zwłoki odnaleziono w marcu 1944 roku nad brzegiem rzeki Zbrucz. Były oplecione drutem kolczasty, a w głowie ofiary odkryto kilka wbitych gwoździ (Komański..., s. 352). We wsi Uniów pow. Przemyślany zamordowali 2 Polaków. We wsi Uścieczko pow. Zaleszczyki  zamordowali 1 Polaka. We wsi Uwisła pow. Kopyczyńce zamordowali 1 Polaka. We wsi Wasylówka pow. Łuck w walce z UPA poległ 1 Polak. We wsi Wola Błażowska pow. Sambor banderowcy obrabowali i spalili polskie gospodarstwa oraz zamordowali 8 Polaków. We wsi Worobijówka pow. Tarnopol zamordowali 2 Polaków i 3 Ukraińców. We wsi Woroncza pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 5 Polaków, w tym byłego zarządcę majątku i jego żonę zamordował sąsiad – Ukrainiec. We wsi Żółtańce pow. Żółkiew banderowiec zastrzelił 24-letniego Polaka.

 

-  1944 roku: We wsi Bereżanka pow. Borszczów upowcy zamordowali Polaka, byłego wójta gminy oraz Rosjanina, oficera. We wsi Białogłowy pow. Zborów zamordowali 9 Polaków, w tym 5-osobową rodzinę oraz małżeństwo. We wsi Dołhe pow. Stryj podczas ewakuacji Polaków na konwój furmanek z uciekinierami na drodze w pobliżu wsi zorganizowała zasadzkę banda UPA, część ludzi zamordowała na miejscu, część uprowadziła i utopiła w rzece Dniestr. Zginęło wtedy 150 osób. Nikt prawdopodobnie nie ocalał. (Siekierka..., s. 572; stanisławowskie). We wsi Gaje Roztockie koło Załoziec upowcy zamordowali 17 Polaków, w tym 7-osobową rodzinę z 5 dzieci, 3 inne rodziny oraz 1 członka samoobrony. We wsi Germakówka pow. Borszczów  zamordowali 3 Polaków, w tym 2 kobiety. We wsi Hladki pow. Tarnopol został okrutnie pobity i zamordowany przez UPA leśniczy Jan Świerk, lat 39. We wsi Hnilcze pow. Podhajce Ukraińcy zamordowali 2 Polaków. We wsi Hordynia pow. Sambor banderowcy uprowadzili 7 Polaków: ciała 6 Polaków znaleziono po kilku dniach na polach, natomiast 19-letnia Alicja Beck zaginęła bez śladu (ciała jej rodziców znaleziono). We wsi Jaksmańce pow. Przemyśl bojówkarze SB-OUN zamordowali 18-letniego Polaka, maturzystę, i 1 Ukraińca, sołtysa, „za zdradę Ukrainy”. We wsi Jarczowce pow. Zborów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Jaśniszcze pow. Brody upowcy zamordowali 14 Polaków, w tym dzieci (m.in. 5-miesięczne i 1-roczne). We wsi Kasperowce pow. Zaleszczyki zamordowali 4 Polaków. We wsi Kobyłowłoki pow. Trembowla zamordowali 2 Polaków: dziadka z wnukiem. „Kobyłowłoki. Józef Przybylski 38 lat i wnuk Stanisław zamordowani w listopadzie 1944 r. przez bojówkarzy z OUN-UPA (byli nimi Bunda i Horyn)”. (http://www.stowarzyszenieuozun.wroclaw.pl/JOOMLA/wystawa/przejdz-do-wystawy.html). We wsi Kopań pow. Przemyślany zamordowali 1 Polaka. We wsi Koralówka pow. Kołomyja upowcy zamordowali 15 Polaków. We wsi Korolówka pow. Borszczów ukraińska dziewczyna zaprosiła do siebie do domu na randkę 17-letniego Tadeusza Koziarskiego, a w jej domu już czekali na niego mordercy. Ponadto zastrzelili w pobliżu swojego domu strzałem w tył głowy 17-letniego Zygmunta Motykę. We wsi Krosienko pow. Przemyślany upowcy zamordowali 3 Polaków: małżeństwo oraz 24-letnią kobietę; powrócili oni do swoich gospodarstw „po wyzwoleniu”. We wsi Krystynopol pow. Sokal zamordowali 4-osobową rodzinę polską. We wsi Kustyń pow. Radziechów zamordowali 6 Polaków. We wsi Lubycza Królewska pow. Rawa Ruska zamordowali 3 Polaków, w tym 2 kobiety. We wsi Łukowe pow. Lesko zamordowali 1 Polaka. We wsi Majdan Średni pow. Nadwórna zamordowali 9 Polaków, w tym matkę powiesili a jej dziecko wrzucili do studni, powiesili także jej 2 synów z pierwszego małżeństwa z Ukraińcem. We wsi Mańków pow. Horochów zamordowali 18-letniego Polaka. We wsi Mariampol pow. Stanisławów zamordowali 3 Polki. We wsi Miłków pow. Lubaczów zamordowali Polaka, gajowego. W tej wsi działał „sąd UPA” i wykonywano wyroki na Polakach, których grobów nie odnaleziono. We wsi Młyniska pow. Żydaczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Mołodycz pow. Jarosław zamordowali 1 Polaka. We wsi Moszczenica pow. Lubaczów zamordowali 1 Polaka. We wsi Mytnica pow. Trembowla Polacy przez kilka godzin bronili się w budynku, który w końcu upowcy oblali naftą i benzyną i podpalili; żywcem spłonęło 31 Polaków. We wsi Nowosiółka Biskupia pow. Borszczów Ukraińcy schwytali 19-letnią Polkę, którą po gwałtach i torturach zakłuli nożami. We wsi Obarzym pow. Borszczów zamordowali 3 chłopców polskich. We wsi Ostrowiec pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 3 Polaków. We wsi Piątkowa pow. Dobromil upowcy zamordowali 4 Polaków, w tym małżeństwo. We wsi Podczahryk pow. Zaleszczyki należącej do sołectwa Torskie dokonali napadu o 5 rano i zamordowali 31 Polaków. Większość po obrabowaniu spalili żywcem w budynkach.  Wśród ofiar było tylko 2 mężczyzn powyżej 17 lat, reszta to kobiety i dzieci; m.in.: matka w zaawansowanej ciąży z 4 dzieci, 2 matki mające po 2 córki, matka w ciąży oraz jej 3-letni syn, matka z córkami lat: 17, 19 i 23. We wsi Potoczyszcze woj.. stanisławowskie (Potoczyska pow. Horodenka ?) upowcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską z 12-letnim synem (Wiktor Poliszczuk: Nie tylko na Wołyniu, w: „Nowa Myśl Polska” z 23 marca 2003 r.). W mieście Przemyśl woj. rzeszowskie Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Przysłup pow. Lesko (Bieszczady) upowcy zamordowali 4 Polaków. We wsi Radawa pow. Jarosław miejscowi Ukraińcy zamordowali 3 Polaków. Między wsią Rokitno a wsią Moczulanka pow. Sarny upowcy wykoleili pociąg kolejki wąskotorowej i wymordowali pasażerów – Polaków, których liczny nie ustalono. We wsi Rosochowaniec pow. Skałat zamordowali 12 Polaków. We wsi Ruda Różaniecka pow. Rawa Ruska Ukraińcy zamordowali we młynie 1 Polaka. We wsi Rudawka koło Birczy pow. Dobromil na początku listopada  1944 roku banderowcy uprowadzili 6 Polaków, którzy zaginęli bez wieści. We wsi Rudka pow. Jarosław zamordowali 1 Polaka. We wsi Skała nad Zbruczem pow. Borszczów zamordowali 18 Polaków pracujących przy naprawie szosy. We wsi Stechnikowce pow. Tarnopol: „do Michała Snihora mieszkającego na kolonii, wieczorem przyszło kilku uzbrojonych banderowców. Zażądali od gospodyni przygotowania dobrej kolacji. Ta nakarmiła przybyszów czym tylko mogła. Kiedy zjedli, podziękowali i chwilę odpoczęli. Kiedy na dworze zapadł zmrok, wtedy jeden z banderowców powiedział: „a teper birim sia za robotu”. Zastrzelili kobietę, dwie córki, a ranny gospodarz upadł i stracił przytomność. Napastnicy podpalili dom i wyszli. Kiedy Michał Snihur odzyskał przytomność, wydostał się z płonącego domu i rzucił się do ucieczki w pole. Banderowcy zauważyli go i oddali kilka strzałów, na szczęście niecelnych” (Maria Rybka; w: Komański..., s. 851). We wsi Strzałkowce pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali 60-letniego Polaka. We wsi Szwejków pow. Podhajce zamordowali 1 Polaka. W mieście Tłumacz woj. stanisławowskie banderowcy opanowali więzienie NKWD, zwolnili więźniów Ukraińców, natomiast więzionych około 15 Polaków zamordowali na miejscu. We wsi Turki pow. Kamionka Strumiłowa zamordowali 8 Polaków: 6-osobową rodzinę z 4 dzieci w wieku 6 – 14 lat oraz pod krzyżem we wsi matkę z córką. We wsi Wasylkowce pow. Kopyczyńce „partyzanci ukraińscy” uprowadzili do lasu 30-letnią Polkę, Pelagię Węgrzynowicz, żonę podoficera WP. Tam przywiązali ją do drzewa, wydłubali oczy, obcięli język, okaleczyli piersi. Jej zwłoki odnaleziono po kilku dniach. We wsi Witryłów pow. Brzozów uprowadzili 2 Polaków, którzy zaginęli. We wsi Wojutycze pow. Sambor uprowadzili 15-letniego chłopca polskiego, którego zwłoki odnaleziono w marcu 1945 roku nad rzeką Strwiąż; miał założony sznur na szyi. We wsi Załawie pow. Trembowla banderowcy przebrani w mundury NKWD zamordowali 8 Polaków. We wsi Żulin pow. Stryj banderowcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo.

 

-  1945 roku: We wsi Bachów pow. Przemyśl upowcy obrabowali gospodarstwa polskie oraz zamordowali 8 Polaków. We wsi Czahary Zbaraskie pow. Zbaraż Ukraińcy zamordowali 75-letniego Polaka, jedynego, który nie opuścił wsi i pozostał w swojej zagrodzie. We wsi Krzeczkowa pow. Przemyśl zamordowali 2 Polaków. We wsi Młyniska pow. Żydaczów zamordowali 2 Polaków. W listopadzie do wsi Petlikowce Stare pow. Buczacz powrócił z przymusowych robót w Niemczech  Józef Skotnicki, ale zastał pusty dom, jego rodzina i inni Polacy stąd już wyjechali na Ziemie Odzyskane. Zatrzymali go uzbrojeni „ukraińscy powstańcy”, zaprowadzili nad rzekę Stypę, rozebrali i tłukli łopatami, a następnie zakopali płytko w ziemi. „Kiedy oprawcy w pobliskiej zagrodzie opijali „zwycięstwo” nad Lachem i dzielili się zrabowanym mieniem, Józef Skotnicki odzyskał pod ziemią przytomność. Instynkt zachowania życia wyzwolił w nim niezwykłą siłę, przy pomocy której udało mu się wydostać spod ziemi. Idąc rowem, dzięki dobrej znajomości terenu, wydostał się ze wsi. /.../ Po przejściu około 10 km i dotarciu do wsi Podzameczek, o świcie, był już u kresu sił. Idąc na klęczkach i czołgając się w pobliżu zagrody swoich znajomych stracił przytomność. Wczesnym rankiem gospodyni domu wyszła na podwórze i ujrzała leżącego pod płotem półnagiego człowieka. Wyglądał makabrycznie. Twarz, ręce, nogi i bielizna oblepione były krwią i błotem, na ciele pełno ciętych ran. Zaalarmowani domownicy natychmiast przewieźli go do szpitala w Buczaczu. Po dwóch dniach odzyskał przytomność /.../, wskazał sprawców napadu, których znał osobiście. Byli to jego szkolni koledzy, m.in. Antek Gejna i Wasyl Justyn. /.../ W piątym dniu pobytu w szpitalu dwóch banderowców usiłowało dokonać zamachu na J. Skotnickiego. Został on udaremniony przez personel szpitala. Zamachowcy zbiegli” (Józef Skotnicki – spisał Mieczysław Dumanowski; w: Komański..., s. 678 – 679).  Przewieziono go do szpitala wojskowego w Czortkowie, gdzie był leczony przez 2 miesiące. We wsi Probużna pow. Kopyczyńce upowcy zamordowali 3 Polaków. We wsi Sosnówka pow. Włodawa po torturach zamordowali 1 Polaka

 

-  1946 roku: We wsi Bachórz pow. Brzozów upowcy zamordowali 12 Polaków. We wsi Chołowice gmina Olszany  pow. Przemyśl został zamordowany przez bojówkę UPA leśniczy Adam Winiarski (Edward Orłowski, w: http://www.krosno.lasy.gov.pl/ documents /149008/17558056/ martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf . Koło miasta Przemyśl woj. rzeszowskie banderowcy zamordowali 1 Polaka.  We wsi Wisłok pow. Sanok: „W listopadzie 1946 r. w wiosce Wisłok pow. Sanok, przez członków bandy UPA zostało powieszonych 2 żołnierzy WP” (Prus..., s. 289; Operacja „Wisła”).

 

Od marca do jesieni 1944 roku we wsi Wołczków pow. Stanisławów „OUN-UPA dokonała mordu na 77 osobach, najmłodsza ofiara mordów miała 4 lata, najstarsza – 70 lat” (Wiktor Poliszczuk: Nie tylko na Wołyniu, w: „Nowa Myśl Polska” z 23 marca 2003 r.).

 

Przed grudniem 1944 roku: We wsi Horożanka pow. Podhajce upowcy zamordowali 24 Polaków. Odrąbali palce 35-letniej Joannie Czeczel, ponieważ stawiała opór trzymając się jakiegoś sprzętu w mieszkaniu, uprowadzili ją i zamordowali w nieustalonym miejscu. Matkę i synową o nazwisku Cal powiesili we własnej zagrodzie. 19-letniemu Stefanowi Złotnickiemu przybili kołkiem głowę przez uszy do ziemi – tak odnalazła go matka, natomiast 15-letniego syna w ogóle nie odnalazła. We wsi Poręby pow. Przemyśl zamordowali 18-letniego Polaka; miał połamane ręce i wydłubane oczy, ciało jego wrzucili do rzeki. We wsi Siedliska pow. Przemyśl 5-osobową rodzinę polską z 3 dzieci; ofiary miały połamane ręce i wydłubane oczy.

 

Jesienią (taką datę podali świadkowie)

 

-  1939 roku: W leśniczówce Dołpotów pow. Kałusz banda miejscowych Ukraińców wymordowała mieszkających tutaj polskich leśników i ich rodziny (kilka osób NN). W okolicach Łucka Ukraińcy na podwórzu rozerżnęli brzuch polskiemu gospodarzowi aż wnętrzności wyszły na wierzch. We wsi Nawóz, pow. Łuck, na tzw. Popowskim Ostrowiu (nieużytki i bagna) miejscowi chłopi ukraińscy wymordowali około 100 Polaków, uciekinierów z Polski centralnej, którzy zatrzymali się w zagrodach wsi Nawóz. W miasteczku Sokół oraz w innych miejscowościach; mordercy występowali pod szyldem „polskiego komitetu pomocy uciekinierom” proponując lepsze warunki mieszkaniowe, umawiali się na godziny wieczorowe, wywożąc ich na Popowski Ostrów, mordując i grabiąc dobytek. We wsi Cewków – Budka Czeniakowa, pow. Lubaczów, Ukraińcy podrzucili Polakowi karabin i zadenuncjowali go Niemcom, przez których został zamordowany. W leśniczówce Podhorki pow. Kałusz banda miejscowych Ukraińców wymordowała mieszkających tutaj polskich leśników i ich rodziny (kilka osób NN). We wsi Polanica  pow. Dolina bojówkarze OUN zamordowali w  leśniczówce polskich leśników i ich rodziny (kilka osób NN). W leśniczówce Toporów pow. Radziechów banda miejscowych Ukraińców wymordowała mieszkających tutaj polskich leśników i ich rodziny (kilka osób NN). Na podejściach do granicy rumuńskiej i węgierskiej Ukraińcy wyłapują usiłujących się przedostać za granicę Polaków; część mordują sami i grabią ich dobytek, często znacznej wartości w zlocie i biżuterii, część Polaków przekazują okupantom, czyli Niemcom (Bieszczady,  Beskid Niski), bądź Sowietom (Pokucie, Huculszczyzna). Na Wołyniu: „Na Wołyniu jesienią zamordowano franciszkanina z Niepokalanowa, br. Kazimierza Fidelisa Świeżewskiego. Wraz z grupą młodych zakonników szukał tu schronienia przed Niemcami.” (http://gosc.pl/doc/1626915.Wierni-do-konca ).

 

-  1941 roku: W miasteczku Aleksandria pow. Równe policjanci ukraińscy rozstrzelali 3 Polaków w wieku 20 – 30 lat. We wsi Hołubne pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 3-osobową rodzinę polskich nauczycieli. W miasteczku Mariampol pow. Stanisławów zabili księdza Marcina Bosaka (Informacja okresowa o śledztwach prowadzonych w OKŚZpNP we Wrocławiu; Sygn. Akt S 8/04/Zi). Siekierka i inni..., s. 491 podają, że policjanci ukraińscy 23 sierpnia 1941 r. uprowadzili z domów i zamordowali 3 Polaków, w tym proboszcza parafii Mariampol Miasto ks. Marcina Bosaka.

Jesienią 1941 roku na Wołyniu Niemcy utworzyli Reichskommissariat Ukraine, władzę administracyjną przejęli Ukraińcy.

 

-  1942 roku: Na drodze między wsią Jankowce i Małoszowce pow. Tarnopol dwóch braci Kołodijów zastrzeliło Polaka z Tarnopola o nazwisku Kozieczko, który w tych okolicach kolczykował bydło i trzodę chlewną. (Józef Jaroszewski, w: Jan Białowąs: „Krwawa Podolska Wigilia w Ihrowicy 1944 r.. Lublin 2003). We wsiach Kołodno Lisowszczyzna pow. Krzemieniec miały miejsce pojedyncze morderstwa Polaków i dotyczyły mężczyzn, których nocą zabierały z domu bojówki ukraińskie, a ich zwłoki znajdowano później w polu i w lesie ze śladami okrucieństwa i kartkami włożonymi w usta z napisem „Polska od morza do morza”. W miasteczku Kuty pow. Kosów Huculski: „Ukraińcy, którzy współpracowali z Niemcami, domagali się, aby Polaków oznaczyć literą P, tak jak oznaczono Żydów, zmuszając ich do przymocowania z przodu i z tyłu żółtych kół. Brat mojego tatusia Władysław Broszkiewicz znał język niemiecki. Rozmawiał z Niemcami na ten temat. Od nich dowiedział się, że wniosek ten przez Niemców nie został zaakceptowany. /.../ Jesienią 1942 r. zaczęły docierać do nas wieści o przypadkach zamordowania pojedynczych osób. Było to zwykle daleko w górach i tak mało prawdopodobne, że trudno było uwierzyć. Najbardziej w naszym domu omawiano przypadek zamordowania w okrutny sposób nauczycielki wiejskiej szkoły, którą znali moi rodzice. /.../ Było to niedaleko Kut w górach. Znaleziono ja w rowie, niedbale czymś przykrytą. Miała obcięte piersi, wydłubane oczy, obcięty język, całe ciało skłute nożem” (Grażyna Drobnicka; w: Siekierka..., s. 299; stanisławowskie). We wsi Powursk pow. Kowel policjanci ukraińscy zastrzelili 1 Polkę. W okolicach wsi Rożyszcze pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 4-osobową rodzinę polską, właścicieli młyna parowego (rodziców i 2 dzieci). We wsi Stare Koszary pow. Kowel „w miejscowej cerkwi duchowny prawosławny poświęcił bochny chleba, które następnie były dzielone między wtajemniczonymi Ukraińcami i rozprowadzane po całej parafii jako symbol przymierza w celu rozpoczęcia mordu Polaków”. We wsi Waśkowce pow. Krzemieniec podczas rewizji przeprowadzonej przez Niemców u Ukraińca Michajły Kondratiuka znaleziono dwa worki antyniemieckich ulotek w języku polskim; ulotki tej treści były rozlepiane w powiecie krzemienieckim – Ukraińcy w ten sposób chcieli wywołać represje Niemców wobec Polaków.

 

-  1943 roku:  W kol. Andrzejówka pow. Równe Ukraińcy zamordowali 80-letniego Polaka. W osadzie Batorówka pow. Horochów zamordowali 5-osobową rodzinę polską, która za radą sąsiadów Ukraińców pozostała i przeszła na prawosławie. W osadzie Bortnioca pow. Dubno zamordowali 20 Polaków, w tym całe rodziny. W kol. Cegielnia pow. Kowel zamordowali 3 Polaków (w tym 14-letniego) oraz 8-letniego chłopca żydowskiego, ukrywanego przez Polaków . We wsi Czeremszanka pow. Kowel wszyscy mieszkańcy tej wsi narodowości ukraińskiej, łącznie z kobietami, dziećmi i starcami, uzbrojeni w siekiery, widły, noże itp. wymordowali 162 mieszkańców wsi narodowości polskiej oraz 9-letniego Tadeusza Frantczaka z kol. Piaseczno, łącznie 163 Polaków. Uratowały się 2 – 3 osoby, w tym mężczyzna ze złamana ręką i rozciętą głową oraz 14-letni chłopiec. „Wcześniej, gdy Polacy szykowali się do wyjazdu – przestraszeni mordami w okolicy – przyszła delegacja Ukraińców z zapewnieniami, że nic im nie grozi i mogą pozostać. Majątek zamordowanych został rozgrabiony” (Siemaszko..., s. 373). We wsi Dołha Wojniłowska – Ziemianka pow  Kałusz: „Któregoś dnia w jesieni 1943 r. wieczorem Ukraińcy uprowadzili z Ziemianki trzy przypadkowe osoby: Adama Nieradkę i jego brata Jaroszyńskiego i Stefanię Ordyk. Związanych położyli na furmance, usiedli na nich i jadąc przez wsie: Dołhę, Niegowice i Humanów śpiewali: „Polaków wyriżem, Żydiw wydusym, wełyku Ukrainu zdobyty musym”. W lesie przy ognisku odczytano im „wyrok” i zamordowano” (Zofia Marciak, w: Siekierka..., s. 209; stanisławowskie). W kol. Dubniki pow. Kowel Ukraińcy przy pomocy motyki i bagnetu zamordowali 1 Polaka. We wsi Fraga pow. Rohatyn zamordowali 1 Polaka. We wsi Gliniany pow. Przemyślany zamordowali 21-letniego Polaka. We wsi Głuszków pow. Horodenka banderowcy ostrzelali Polaków podczas pogrzebu na cmentarzu, w wyniku czego 1 Polak zmarł a 4 zostało rannych. W kol. Kopaczówka pow. Łuck w walce z UPA poległ 1 Polak. We wsi Krosienko pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską. Koło wsi i majątku Lityń pow. Kowel patrol AK „Jastrzębia”  w lesie lityńskim natknął się na upowców, gdy mordowali oni Polaków rozebranych do naga, kilku zdołali już zabić. We wsi Lubliniec Nowy pow. Lubaczów Ukraińcy rozstrzelali 11 Polaków, wozaków. W kol. Lulówka pow. Horochów zamordowali ostatnią rodzinę polską; ocalała tylko 12-letnia córka, którą Ukrainka ukryła pod słomą i odwiozła do Horochowa. W kol. Lulówka Węgierszczyzna pow. Horochów po lipcowych rzeziach pozostała za namową sąsiadów Ukraińców wielodzietna rodzina polska i została zamordowana. W osadzie Łabędzianka pow. Dubno upowcy zamordowali po torturach rodzinę gajowego Midura; jego żonę z dziećmi, w tym 12-letnią córkę, którą przed śmiercią zgwałcili; następnie w osadzie bestialsko zamordowali jeszcze 1 Polkę. W miasteczku Łokacze pow. Horochów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Majdan pow. Żółkiew miejscowi Ukraińcy zamordowali 27-letniego Polaka, W kol. Mańków pow. Horochów zamordowali 2 Polaków. W kol. Marcelówka pow. Włodzimierz Wołyński upowcy ostrzelali kopiących na polu ziemniaki zabijając 1 Polaka. We wsi Mohylno pow. Włodzimierz Wołyński zamordowali Polaka, kolejarza, a podczas próby odbicia go zginęło w walce z upowcami 2 Polaków z samoobrony z Helenówki Werbskiej. We wsi Mosur pow. Włodzimierz Wołyński zamordowali 3 Polaków: matkę z córeczką i niemowlęciem. W kol. Natalia pow. Równe Ukrainiec Danyło Demczuk, dowódca miejscowej bojówki UPA, poranił swoją żonę Janinę i utopił, gdyż była Polką. We wsi  Nowosiółka pow. Złoczów: „Prosiłbym o umieszczenie na liście ofiar nacjonalistów ukraińskich mojego pradziadka Wojciecha Jakubowskiego, zamordowanego w Nowosiółce koło Złoczowa i pochowanego na cmentarzu tamże w okolicy kwatery zakonnic. Z tego co wiem to mordercy ( ponoć ukraińska policja) przyszli po pradziadka wieczorem, kazali się ubrać - niby na podróż do jakiegoś urzędu, ale powiedzieli że nie ma co ubierać się ciepło, bo to niedaleko. Chwilę potem rodzina słyszała trzy strzały. Został postrzelony dwa razy w okolicę serca i raz w głowę. Według córki pradziadka - żyjącej jeszcze Katarzyny Jakubowskiej - było to jesienią 1943 roku” (Daniel Jakubowski, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl ). W kol. Ochocin pow. Łuck podczas napadu upowcy zamordowali kilkunastu Polaków, imiennie znane są  2 ofiary. We wsi Oseredek pow. Włodzimierz Wołyński: „Pewnego razu samoobrona z Cegielni w liczbie około 30 chłopaków oraz kobiety na furmankach udali się ukraińskiej wsi Oseredek. Jeszcze nie dojechali do pierwszych budynków, a już posypały się strzały karabinowe ze wsi ukraińskiej Kohylno. Jako pierwszy zginął Hasiak lat około 20, a dwóch żołnierzy: Leonard Rusiecki i Piotr Michalak zostali ranni w tej potyczce” (Eugeniusz Świstowski; w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl ; wspomnienia spisał Sławomir Roch). W kol. Osiecznik pow. Kowel upowcy zamordowali kilkanaście zwiezionych tutaj z okolicy rodzin polsko-ukraińskich; doły na ich zwłoki kopali mali chłopcy. We wsi Połowce pow. Czortków  „Jesienią 1943 roku, banderowcy powtórnie zamordowali w Połowcach 9 osób” (Eugeniusz Szewczuk; w:   http://panorama.info.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=4880%3Aspenione-marzenia-sobodka-cz2&catid=1%3Az-ostatnich-dni&Itemid=50 ). Komański…, s. 192 – 193, nie wymienia tej zbrodni. We wsi Przekurka (Perekurka) pow. Luboml Ukraińcy zamordowali 7-osobową rodzinę polską: dziadków, rodziców z synem i 2 córkami. W kol. Radowicze pow. Kowel patrol AK „Jastrzębia” natknął się na upowców mordujących w stodole mężczyznę; poodcinali mu już różne części ciała i mężczyzna zmarł. We wsi Sawosze pow. Luboml Ukraińcy zamordowali 2 Polki, swoje żony. We wsi Sitowicze pow. Kowel zamordowali 2 Polaków: ojca z synem. W kol. Smolarnia pow. Włodzimierz Wołyński utopili w studni Polkę, która przyjechała do swojego domu po rzeczy. W kolonii Smołowa pow. Włodzimierz Wołyński: „Do samoobrony we Włodzimierzu Wołyńskim wstąpiłem i ja, jesienią 1943 roku pojechałem z innymi żołnierzami polskimi i niemieckimi na akcję jako furman. Naszym celem była wieś Smołowa, gdy dotarliśmy na miejsce zatrzymaliśmy przy kościele katolickim i weszliśmy do środka, ponieważ był otwarty. Naszym oczom ukazał się makabryczny obraz, na drewnianej podłodze Kościoła znajdowało się dużo zaschniętej krwi, już wtedy byliśmy prawie pewni, że tu nikt świni nie szlachtował. Poza tym świątynia znajdowała się w bardzo dobrym stanie. W późniejszym czasie nasze przewidywania się sprawdziły, kiedy dowiedzieliśmy, że w Smołowej, w Kościele ukraińscy nacjonaliści pomordowali bardzo dużo Polaków. Świątynia stała nieco na uboczu te wsi. /.../ Wiele lat po wojnie, gdy po raz kolejny uczestniczyłem w Zjeździe 27 WDPAK, spotkałem jednego z żołnierzy naszej dywizji, mieszkańca byłej polskiej kolonii Smołowa. Niestety jego imienia i nazwiska już dziś nie pamiętam, rozmawialiśmy jednak wtedy o tej krwi na podłodze Kościoła, a on powiedział tak: „W naszym kościele w Smołowej Ukraińcy wymordowali wielu Polaków podczas trwania mszy świętej!” Pamiętam, że nawet wymieniał niektóre nazwiska ofiar, które znał ale niestety i tych osób już dziś nie mogę sobie przypomnieć” (Eugeniusz Świstowski, w: www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl ; wspomnienia spisał Sławomir Roch). We wsi Sołotwina pow. Nadwórna banderowcy zamordowali 11 Polaków, w tym 3-osobową rodzinę i 5 kobiet. We wsi Staryki pow. Sarny Ukraińcy zamordowali 11 Polaków, którzy wracali do swoich domów po żywność. W mieście Włodzimierz Wołyński w okrutny sposób zamordowali na przedmieściu 2 Polaków, lat 17 i 40. We wsi Wojsławice pow. Sokal upowcy zamordowali 24 Polaków, głównie kobiety i dzieci. We wsi Zbaraż Stary pow. Zbaraż zamordowali 4 Polaków, w tym 35-letnią kobietę.

 

Żniwo śmierci poprzedziło wiele aktów rozbudzania nienawiści, duchowego przygotowania do oczyszczenia terenu ze znienawidzonych Lachów. Jak zawsze czołowa rola przypadła księżom grekokatolickim. Ich kazania w cerkwiach były wtencas najważniejszym instrumentem propagandy. Szczególnie niebezpieczni byli młodzi fanatycy. Jesienią 1943 roku, na odpuście w Borusowie (pow. Bóbrka – przyp. S.Ż), do wielkiej rzeszy wiernych wygłosił kazanie młody, przyjezdny ksiądz. Wołał: nadszedł już czas, kiedy na ukraińskiej ziemi trzeba czyścić pszenicę z kąkolu” (Józef Kuc, w: Siekierka..., s. 49, lwowskie).

Jesienią 1943 roku na Wołyniu działało 9 oddziałów partyzanckich Armii Krajowej:

1) Oddział „Łuny” (potem „Krwawej Łuny”) – dowódca ppor. Jan Rerutko „Drzazga”; liczył 107 partyzantów, przebywał w Przebrażu. 6 listopada 1943 roku „Drzazga” został zamordowany przez partyzantów sowieckich. Od 10 listopada dowódcą został por. Zygmunt Kulczycki „Olgierd”, oddział powiększył się do 170 partyzantów i przeniósł do Pańskiej Doliny.

2) Oddział.„Jastrzębia” – liczył około 150 partyzantów i działał w rejonie wsi Zasmyki – Kupiczów.

3) Oddział „Sokoła” – liczył około 120 partyzantów i działał razem z „Jastrzębiem”.

4) Oddział „Korda” – liczył około 80 partyzantów i działał w rejonie wsi RymaczeJagodzin.

5) Oddział „Piotrusia” – liczył około 80 partyzantów i działał w rejonie wsi Spaszczyzna – Bielin.

6) Oddział „Bomby”, „Wujka” - liczył około 500 partyzantów i działał we wsi Stara Huta.

7) Oddział Gzymsa” – liczył około 80 partyzantów i działał w rejonie wsi Stójło – Witoldówka.

8) Oddział Strzemienia” – liczył około 100 partyzantów i działał we wsi Rudnia Lwa, pod koniec 1943 roku połączył się z oddziałem ”Bomby”.

9) Oddział Ryszarda” – liczył około 80 partyzantów i działał w rejonie wsi Lubomirka – Klewań.

Oddziały liczyły łącznie około 1200 partyzantów, polska samoobrona na Wołyniu liczyła około 3600 uzbrojonych osób. Razem było około 4800 uzbrojonych Polaków. Oddziały UPA liczyły ponad 30 tysięcy uzbrojonych strzelców.

 

-  1944 roku: We wsi Bałaszówka gmina Olejów pow. Zborów upowcy uprowadzili i zamordowali 2 Polaków; byli to: leśniczy J. Krzywy i gajowy o nazwisku Michalicki (Hieronim?), zwłok nie odnaleziono. We wsi Boholuby pow. Łuck zamordowali 2 Polaków, mężczyznę i kobietę, pracowników łuckiego teatru , wysłanych do lasu po opał. We wsi Daszawa pow. Stryj Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. We wsi Juseptycze pow. Stryj zamordowali 1 Polaka. We wsi Kochanówka pow. Krzemieniec upowcy zamordowali Ukrainkę z 8-letnią córką, żonę Polaka, który przebywał na przymusowych robotach w Niemczech. Między wsią Lada a wsią Rokitno pow. Sarny dokonali napadu na kolumnę kilkudziesięciu rodzin polskich uciekinierów, osłanianą przez mały oddział żołnierzy sowieckich; zginęła nie ustalona liczba Polaków i żołnierzy sowieckich. We wsi Lubsza pow. Żydaczów na drodze zastrzelili 1 Polaka. We wsi Łukowiec Wiszniowski pow. Rohatyn banderowcy zatrzymali koło miasta Stryj samochód, zamordowali 1 młodą dziewczynę polską i kilku żołnierzy sowieckich oraz uprowadzili 4 młode dziewczyny polskie, po których ślad zaginął; tj. zamordowali 5 młodych Polek. We wsi Makowisko pow. Lubaczów zamordowali 24-letnią Polkę. We wsi Maksymowka pow. Zbaraż zamordowali 2 młode Polki. We wsi Michałków pow. Kołomyja zamordowali 9 Polaków, w tym matkę z 17-letnią córką. We wsi Michałków pow. Tłumacz należącej do sołectwa Bohorodyczyn  zamordowali 308 Polaków. We wsi Milno pow. Zborów na osiedlu Krasowiczyna zamordowali 2 Polki: zamęczyli torturami żonę Kułaja oraz powiesili na jabłoni Agnieszkę Dec ( Adolf Głowacki, w: http://www.milno.pl/readarticle.php?article_id=6). We wsi Modryniec pow. Sokal (obecnie pow. Hrubieszów) nacjonaliści ukraińscy dopuścili się zabójstwa. Władysława B. i kilkunastu innych nieustalonych imiennie mężczyzn, mieszkańców wsi Modryniec. Sprawcy podczas popełnienia tych czynów posługiwali się bronią palną, nożami oraz innymi ostrymi narzędziami” (IPN Lublin, sygn. S. 119/11/Zi). We wsi Przybyłów pow. Tłumacz upowcy zamordowali 15 Polaków, w tym matkę z 5 dzieci od 1 roku życia do 16 lat oraz matkę z 4 dzieci od 1 roku życia do 16 lat. We wsi Ropienka pow. Lesko zastrzelili Polaka, pracownika pocztowego (był to Teodor Sołacz). We wsi Sidorów pow. Kopyczyńce: „Jeden z moich kolegów, niewiele starszy ode mnie, któregoś razu wrócił do domu z pobliskiego miasteczka, zwanego rejonem i zastał na swym podwórku banderowców, którzy wyciągnęli z domu jego ojca. Nakazali mu pójść za nimi. Na skraju wsi zamordowali ich obu” (Stanisław Dębiec;  w:  http://www.pch24.pl/to-bylo-ludobojstwo-,16358,i.html#ixzz2ZDnH1GzF).  We wsi Żyrawa pow. Żydaczów dwóch miejscowych Ukraińców zamordowało 5-osobową rodzinę polską, swoich najbliższych sąsiadów: babkę, matkę z 23-letnią córką oraz synami lat 15 i 21.

 

-  1945 roku: We wsi Łykoszyn pow. Lubaczów upowcy zamordowali 14 Polaków, natomiast w okolicy wsi 3 polskie rodziny oraz 3 leśniczych; łącznie co najmniej 30 Polaków. We wsi Nakwasza koło Podkamienia pow. Brody bojówka ukraińska zamordowała Polaka o nazwisku Chudzik, syna gajowego zamordowanego przez bojówkę OUN w listopadzie 1942 roku (Edward Orłowski, w: http://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/17558056/martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf). W okolicach wsi Rybne – Wołkowyja pow. Lesko upowcy zatrzymali i zamordowali Polaka Stanisława W.  „Jesienią 1945 r. Stanisław W. zamieszkujący w Mchawie koło Baligrodu wybrał się pieszo w odwiedziny do ojca mieszkającego w Wołkowyi. Na trasie Rybne – Wołkowyja został zatrzymany przez nieustalonych sprawców prawdopodobnie narodowości ukraińskiej. Pomimo poszukiwań rodziny nie odnaleziono jego ciała” (śledztwo IPN w sprawie zbrodni nacjonalistów ukraińskich popełnionych na ludności polskiej w latach 1943-1947 na terenie b. pow. Lesko, zakończone 27 sierpnia 2007r. wydaniem postanowienia o jego umorzeniu. Uznano, że czyn dokonany w okolicach miejscowości Rybne – Wołkowyja,  nie zawiera znamion zbrodni przeciwko ludzkości i nastąpiło przedawnienie karalności; IPN Rzeszów, sygn. akt S 69/07/Zi). W miasteczku Sokal woj. lwowskie upowcy zmordowali 10 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę. We wsi Zaturce pow. Horochów miejscowi Ukraińcy pobili śmiertelnie Polaka, który powrócił z niewoli niemieckiej do domu nie wiedząc, że jego rodzina wyjechała już na Ziemie Odzyskane.

 

-  1946 roku we wsiach Kobylnica Wołoska, Potok Jaworowski oraz Budzyń pow. Przemyśl upowcy zamordowali 10 Polaków oraz wsie te spalili.

 

-  1947 roku we wsi Biały Potok pow. Czortków powiesili 3 Polaków: braci Szczęsnych oraz we młynie mieszkańca Chomiakówki. „W czasie późniejszym, bo w 1947 roku, zostało zamordowanych przez banderowców dwóch braci; Kazimierz i Władysław Szczęśni. Podczas wojny służyli oni w Wojsku Polskim i brali udział w walkach na froncie. Jesienią 1945 roku zostali zdemobilizowani i powrócili do Białego Potoku, do swych rodzin. Postanowili pozostać w Białym Potoku i nie wyjeżdżać na zachód do Polski. Byli to ludzie młodzi, odważni, pragnęli pozostać na ojcowiźnie i spokojnie pracować. Niestety nie przewidzieli jednego, że po dwu latach od zakończenia wojny może im grozić śmiertelne niebezpieczeństwo. Pewnego dnia, przed wieczorem, do ich domu przyszło dwóch nieznanych mężczyzn chcących kupić konia, zostali wpuszczeni do domu. Po krótkiej rozmowie z nimi obaj bracia zorientowali się, że to są banderowcy, ale nie mieli już możliwości obrony. Bandyci wyciągnęli pistolety i sterroryzowali całą rodzinę, zamykając ją w domu, a obu braci zabrali ze sobą, wyprowadzili na podwórze i tam obu powiesili na drzewie. Następnego dnia odnaleziono ich zwłoki. Po tym wydarzeniu większość pozostałych tam Polaków zrozumiała, że dalszy pobyt w Białym Potoku grozi im śmiercią. Większość zdecydowała się na wyjazd do Polski” (Stanisława Kilimnik; w: Komański..., s. 700).

 

Stanisław Żurek

Bibliografia

 

Adamski Jan: Odwiedziny, Kraków 1975.

Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej  1943 – 1944, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński,  Kraków 2003.

Białowąs Jan: Krwawa Podolska Wigilia w Ihrowicy 1944 r.., Lublin 2003.

Cybulski Henryk: Czerwone noce, za:  http://ludobojstwo.blogspot.com/2012/09/czerwone-noce-henryka-cybulskiego.html?zx=8d3a562f4db7c8b9

Głowacki Adolf: Milno – Gontowa,  Szczecin 2008.

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939 – 1947; Wrocław 2007.

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo ludności polskiej przez OUN-UPA w woj. stanisławowskim w latach 1939 – 1945; Warszawa 2004.

Komański Henryk, Siekierka Szczepan: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939 – 1946; Wrocław 2004.

Konieczny Zdzisław: Stosunki polsko-ukraińskie na ziemiach obecnej Polski w latach 1918 – 1947; Wrocław 2006.

Korman Aleksander: Ludobójstwo UPA na ludności polskiej; Wrocław 2003.

Kubów Władysław: Terroryzm na Podolu; Warszawa 2003.

Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria pod redakcją Witolda Listowskiego, Kędzierzyn-Koźle 2012.

Motyka Grzegorz: Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”; Kraków 2011.

Poliszczuk Wiktor: Dowody zbrodni OUN-UPA; Toronto 2000.

Prus Edward: Operacja „Wisła”; wyd. IV, Wrocław 2006.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Bulzacki Krzysztof: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939 – 1947; Wrocław 2006.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Różański Eugeniusz: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie stanisławowskim 1939 – 1946; Wrocław, bez daty wydania, 2007.

Siemaszko Władysław, Siemaszko Ewa: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939 – 1945; Warszawa 2000.

Sowa Andrzej L.: Stosunki polsko-ukraińskie 1939 – 1947; Kraków 1998.

Świadkowie mówią  (wybór tekstów: Stanisław Biskupski); Warszawa 1996.

Żurek Stanisław.: Ludobójstwo nacjonalistów u kraińskich dokonane na Polakach w Polsce południowo-wschodniej w latach 1939 – 1948; Wrocław 2013.

IPN Rzeszów, sygn. akt S 69/07/Zi

IPN Wrocław, sygn. S. 13/00/Zi

OKŚZpNP we Wrocławiu; Sygn. Akt S 8/04/Zi

Myśl Polska” z 26 października 2008 r.

Nasza Polska z 8.XI.2005 r.

„Nasz Dziennik” – „Dodatek Historyczny IPN” 2/2009 z 27 lutego 2009 r.

„Niezależna Gazeta Polska z 3 kwietnia 2009 r.

„Nowa Myśl Polska” z 23 marca 2003 r..

"Tygodnik Powszechny" z 23.06.2013 r.

http://gosc.pl/doc/1626915.Wierni-do-konca

http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/ss/ss.htm

http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html

http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=321

http://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/17558056/martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf

http://www.milno.pl/readarticle.php?article_id=6

http://www.nawolyniu.pl/artykuly/czeremosz.htm

http://panorama.info.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=4880%3Aspenione-marzenia-sobodka-cz2&catid=1%3Az-ostatnich-dni&Itemid=50

http://www.pch24.pl/to-bylo-ludobojstwo-,16358,i.html#ixzz2ZDnH1GzF

www.podkamien.pl

http://www.rajbrot.ovh.org/2wojna.html)

Jan Lucjan Wyciślak, 15. 04. 2007r.; RODAKpress.

www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl http://www.stowarzyszenieuozun.wroclaw.pl/JOOMLA/wystawa/przejdz-do-wystawy.html