DŁUGO NA TO CZEKAŁEM

8 grudnia br. na Uniwersytecie Szczecińskim, odbyła się debata „Wołyń dawniej i dziś”. Ponieważ zdobyłem już podstawowe niesprawności, w tym byle jaki odbiór, ograniczę się do ogólnych wrażeń i refleksji, jakie z tego spotkania wyniosłem. Należę do kończącego żywot pokolenia, które przeżyło banderowskie piekło, gwałt jałtański, wygnanie i nowy ład stalinowski. Które wbrew intencjom władz, podtrzymywało pamięć o tragedii kresowego ludu i przekazywało tę gorzką prawdę młodym. Żyliśmy wiarą, że prawda zwycięży i nadzieją na ukaranie zbrodniarzy. Niestety zarówno starsi jak i większość moich rówieśników, nie doczekało się nawet potępienia zbrodni. A kara? Chyba Boska. Choć banderowcy nic nie osiągnęli i zapisali jedynie czarną kartę w historii Ukrainy, w tych układach, zakończą żywot w glorii sławy. Trochę gorzej sądzę, utrwali ich historia.

Po filmie „Wołyń” przeżyłem wstrząs. Wróciły obrazy płonącej wioski, pogorzeliska, lamentujących kobiet, przerażonych dzieci, zamordowanych, spalonych zwierząt i zbiorowego pogrzebu. Wróciły też nocne koszmary senne. Ale przyjąłem go również z nadzieją, że wywoła otwartą debatę. Taką, jaka od dawna toczy się w Internecie. Do uczelni wchodziłem z mieszanymi uczuciami. Na wcześniejszych spotkania dominowała poprawność polityczna. Ciekaw byłem, czy dotarła tu już nowa fala.

Czytaj więcej...

Tradycje wigilijne na Wołyniu

W położonym pod Łuckiem na Wołyniu dworze rodziny Peretiatkowiczów, tradycje wigilijne i świąteczne były ściśle przestrzegane . Wilię zawsze spędzało się w wąskim gronie rodzinnym. Taki był zwyczaj i nikt go nie zmieniał. Z kolei w pierwszy i drugi dzień świąt składało się albo przyjmowało wizyty. (...) Na święta Bożego Narodzenia przybierano jadalnię czterema snopami zbóż: pszenicą, żytem, jęczmieniem i owsem, stawianymi po jednym w każdym kącie. Choinkę dzień przed Wigilią ubierały dzieci. Przygotowaniem wieczerzy wigilijnej zajmowały się kobiety. W tym czasie mężczyźni byli zajęci inną ważną czynnością, traktowaną nieomal jak rytuał - zgodnie z powszechnym obyczajem, nie tylko kresowym, udawali się na polowanie wigilijne. Wyjście mężczyzn na polowanie odpowiadało także gospodyniom, nie przeszkadzali w domowej krzątaninie. Czasem i starsze dzieci wysyłane były z domu. (...) W Wigilię polowanie trwało do pierwszego ubitego zwierza, „do pierwszej krwi”, po czym składało się dziękczynienie za pomyślne łowy i życzyło udanych polowań w nadchodzącym roku. (...). Ze względu na znaczne odległości pomiędzy dworami a kościołem, proboszcz nie chodził po kolędzie. Dzień przed Wigilią, w jego imieniu, do dworu przyjeżdżał z opłatkiem organista. Na pasterkę do kościoła odległego o 16 km od dworu też się nie jeździło, a to z obawy, iż nie dotrze się tam nocą po nieubitych, zaśnieżonych drogach.

Czytaj więcej...

„Wydawcom książki „Dwa Królestwa” nie uda się zdyskredytować metropolity Szeptyckiego – dr Liliana Hentosz”

Pod takim  arbitralnym tytułem zawierającym jednocześnie negatywną ocenę dokumentu historycznego (rękopisu Błogosławionego Męczennika Hryhorija Chomyszyna) i nie podlegający apelacji wyrok (metropolita Szeptycki jest bez zarzutu, a Błogosławiony Biskup Chomyszyn wprost przeciwnie) ukazał się wywiad ze specjalistką od deifikacji Andreja Szeptyckiego. http://risu.org.ua/ua/index/expert_thought/interview/65060/. Dr Liliana Hentosz jest badaczką historii Cerkwi w pierwszej połowie XX wieku.. W ubiegłym roku, z okazji jubileuszu metropolity Andreja Szeptyckiego, opublikowała fundamentalne podobno dzieło „Metropolita Szeptycki 1923-1939. Próba ideałów”.  A wcześniej – inną monografię „Watykan i wyzwania współczesności”, gdzie zaprezentowała okres pontyfikatu Benedykta XV (1914-1922) oraz stosunki ukraińsko-polsko-watykańskie w tym czasie.

Czytaj więcej...

Chcemy pamiętać

„Oto jak wyglądał układ polityczny Europy w pierwszej połowie siedemnastego wieku, przed przeszło dwustu laty – pisze Wiktor Hugo w zakończeniu do listów z podróży, którą rozpoczął w 1838 r. wzdłuż rzeki Ren (Wiktor Hugo, „Ren”).

„Sześć mocarstw pierwszego rzędu: Stolica Święta, Święte Cesarstwo, Francja, Wielka Brytania: powiemy za chwilę o dwóch pozostałych.

Osiem mocarstw drugiego rzędu: Wenecja, kantony szwajcarskie, Zjednoczone Prowincje Niderlandów, Dania, Szwecja, Węgry, Polska, Moskwa. .. a według kształtu politycznego każdego z nich otrzymamy pięć monarchii elekcyjnych: Stolicę Apostolską, Święte Cesarstwo oraz królestwa Danii, Węgier i Polski” . A jeśli chodzi o dwa pozostałe, nazwał je Wiktor Hugo „olbrzymami” i była to Turcja i Hiszpania. „Te dwa mocarstwa narzucały Europie – pierwsze: głęboki lęk, drugie: głęboką nieufność” . Po dwustu latach „dwa olbrzymy, które przerażały naszych dziadów, obróciły się w niwecz. Czy Europa poczuła się wyzwolona? Nie. Jak w siedemnastym wieku, zagraża jej podwójne niebezpieczeństwo.

Czytaj więcej...

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp2.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud1.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 351 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
4496273