Nauczyciele na Kresach

Po Powstaniu Styczniowym na Ukrainie trzy prowincje w zaborze rosyjskim: Podole, Wołyń i Ukraina zostały obłożone specjalnym podatkiem z tytułu odszkodowania za zniszczenia w czasie działań wojennych , chociaż ich na tym terenie  nie było. Podatek ten był ściągany w ciągu siedmiu dni od otrzymania wezwania. Kto nie był w stanie zapłacić go w terminie, miał konfiskowany majątek. Władze carskie wprowadziły także zakaz sprzedaży ziemi Polakom, mogli kupować ją tylko Rosjanie. W sumie w ciągu kilkunastu lat po powstaniu , własność ziemska pozostająca w rękach polskich zmniejszyła się o 50 proc. W okresie międzywojennym osadnictwo wojskowe i cywilne tych strat nie zdołało odrobić, pomimo tego było wykorzystywane w antypaństwowej agitacji politycznej. Biorąc pod uwagę całokształt prowadzonej w okresie międzywojennym parcelacji na rzecz ludności cywilnej, udział ludności prawosławnej w reformie okazywał się stosunkowo bliski odsetka ludności ukraińskiej w społeczeństwie województwa wołyńskiego. W latach 1921—1932, według danych przywołanych przez A. Krysińskiego, 71,6 proc. nabywców parcelowanej ziemi było wyznania prawosławnego. Katolicy w latach 1921—1932 stanowili 25,7 proc. ogólnej liczby nabywców parceli na Wołyniu.

W 1921 roku społeczeństwo województwa wołyńskiego tworzyły podstawowe grupy narodowościowe: Ukraińcy (1 134 tys.), Polacy (191 tys.), Żydzi (178 tys.), Niemcy (35 tys.), Czesi (ok. 25 tys.). Nie umiało czytać ani pisać 68,8 proc. ogółu ludności województwa w wieku powyżej 10 lat. Pod względem wskaźnika analfabetów województwo należało do obszarów, w których sytuacja była najgorsza w skali państwa polskiego, zaraz po Polesiu wyprzedzającym Wołyń o dwa punkty procentowe, a przed województwem wileńskim (58,3 proc.). W tej sytuacji oczywiste było oparcie administracji, szkolnictwa, instytucji gospodarczych na miejscowym ziemiaństwie i napływowej inteligencji. „Za największe osiągnięcie w dorobku państwa polskiego na Wołyniu w okresie międzywojennym uznać należy budowę struktury szkolnej. W stosunkowo niedługim czasie uruchomiono około 2000 państwowych szkół powszechnych, 10 średnich szkół ogólnokształcących oraz kilka szkół zawodowych (najbardziej znaną z nich była Szkoła Geodezyjna i Miernicza w Kowlu). Pracowało w nich łącznie około 4,5 tys. nauczycieli. Był to znaczny wysiłek organizacyjny i finansowy. W sumie w okresie międzywojennym wybudowano na Wołyniu ponad 1000 budynków szkolnych. Zwykle koszty inwestycji pokrywały wspólnie państwo, samorząd, rozmaite organizacje i komitety społeczne oraz okoliczni mieszkańcy (często w formie pracy własnej). Szczególne miejsce wśród inicjatyw na polu oświaty zajmowało Liceum Krzemienieckie, utworzone, czy raczej odnowione, decyzją Naczelnika Państwa w 1920 roku. W ciągu kilkunastu łat stało się nowoczesną placówką edukacyjną, w skład której wchodziła średnia szkoła ogólnokształcąca, seminarium nauczycielskie oraz szkoły zawodowe, kształcącą jednocześnie kilkuset uczniów różnych narodowości i wyznań religijnych.” (Włodzimierz Mędrzecki: Polacy i ich Wołyń 1921-1939; w:  Niepodległość i Pamięć" Nr 27, 2008).

Czytaj więcej...

KTO SYPAŁ I SYPIE PIASEK MIĘDZY TRYBY TEMIDY??? ANI JEDNEGO ŚLEDZTWA PRZECIWKO MORDERCOM NARODU POLSKIEGO...

Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w artykule który ukazał się w " gazecie warszawskiej". Oto fragmenty: " W swojej książce pt. ,,Ścigałem Iwana ,,Groźnego’’ Demianiuka’’ profesor Jacek Wilczur opisał w szczegółach, jak od połowy lat 60-ych ubiegłego wieku służby specjalne OUN rozpoczęły infiltrację Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce.  Po tzw. zmianie systemowej w 1989 roku, a dokładnie od 1991 roku, czyli po przejęciu władzy nad GKBZHwP przez ówczesnego, nowego ministra sprawiedliwości w rządzie Mazowieckiego, koncesjonowanego ,,katolika’’ Wiesława Chrzanowskiego, rozpoczęła się totalna destrukcja GKBZHwP, a wszystkich pracowników tejże Komisji, którzy wcześniej przez całe długie lata zajmowali się zbieraniem dowodów zbrodni oraz ściganiem  ukraińskich nazistów w służbie niemieckiej,  takich m.in. jak najsłynniejszy z nich Iwan Demianiuk oraz banderowskich i litewskich zbrodniarzy wojennych zostali z Komisji zwolnieni lub też zmuszeni do tzw. ,,dobrowolnego’’ odejścia. Profesora. Jacka Wilczura nowy szef GKBZHwP w 1991 roku, nakazał swoim podwładnym wyrzucić z pracy w Komisji jako pierwszego w kolejności, (...)  Takie to nowe, demokratyczne obyczaje zapanowały wtedy, czyli po tzw. ,,odzyskaniu ponoć prawdziwie niepodległego i suwerennego bytu’’, w instytucjach państwowych, pomagdalenkowej III RP, a w szczególności w jej nowo wykreowanej instytucji narodowej pamięci, których to obraz i metody niszczenia niewygodnych wobec systemu historyków i uzędników, nie uległ od tamtego czasu, żadnym zmianom. Więcej nadal, promuje się w niej wszelkiej maści karierowiczów, zoologicznych kłamców i fałszerzy historii , (....)  ,,Operację unicestwiania Komisji realizowano przez wiele lat przy pomocy odpowiednio dobranych tubylców, tj. Polaków opłacanych z funduszy niemieckich i ukraińskich organizacji i służb. W ciągu ostatnich trzech lat przed oddaniem książki do druku, do akcji likwidowania Komisji przystąpiły co najmniej dwie instytucje w kraju i cały zespół organizacji, głównie ukraińskich, ( ale nie tylko) na Zachodzie.  (....)   Do najbardziej zainteresowanych unicestwieniem Komisji zaliczyć należy żyjących dotąd, doskonale zorganizowanych hitlerowców z formacji SS, gestapo, żandarmerii, Einsatzgruppen, Abwhery, NSDAP, ukraińskich formacji policyjnych, wojskowych, służb specjalnych OUN i członków UPA. Inaczej mówiąc, paraliżowaniem Komisji zainteresowani byli od samego początku jej istnienia ci, których w myśl dekretu z 1945 roku o powołaniu Komisji, winna ona ścigać. (....)

Czytaj więcej...

KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA WRZESIEŃ 1944

   1 września: 

We wsi Hostów pow. Tłumacz banderowcy, w tym miejscowi, uprowadzili 10 Polaków i za wsią poranili ich nożami i bagnetami a następnie zastrzelili.

We wsi Kłokowice pow. Przemyśl w walce z UPA poległ milicjant Ignacy Ferlan. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s.157). Siemaszko..., s. 707 podaje datę o rok późniejszą.

W nadleśnictwie Pruchnik  pow. Jarosław zabity został  przez Ukraińców leśniczy Edward Kułakowki.    (Edward Orłowski, w: http://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/17558056/martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf ).

We wsi Ropienka pow. Lesko został zastrzelony przez UPA  Dymitr Homulak.  (http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm ).

   2 września: 

We wsi Chartanowce pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo.

    3 września:

We wsi Niemstów pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polaków; byli to: Stanisław Ciepły i Jan Wingrer (przy wsi Lubliniec Stary 4 września 1944 r. wymieniony jest Jan Wingert, kowal z Niemstowa).  

We wsi Stryj pow. Tłumacz: „03.09.1944 r. zostały zamordowane 23 osoby.” (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie listy strat ludności polskiej /.../ W: Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 8, Kędzierzyn-Koźle 2016. Za: Ludobójstwo OUN-UPA tom 8 - Stowarzyszenie Kresowian … ).

  W nocy z 3 na 4 września:

We wsi Załawie pow. Trembowla banderowcy ubrani w mundury Armii Czerwonej zamordowali 4 Polaków. (Meldunek specjalny naczelnika RO NKGB w Trembowli dla naczelnika UNKGB obwodu tarnopolskiego z 5 września 1944 r.; w: http://koris.com.ua/other/14728/index.html?page=297). 

  4 września: 

We wsi Lubliniec Stary pow. Lubaczów „4 IX 1944 r. został zamordowany przez UPA kowal Jan Wingert z Niemstowa.” (https://pl.wikipedia.org/wiki/Stary_Lubliniec  ). We wsi Wygoda -  Mikuliczyn pow. Dolina został zamordowany przez UPA dyrektor kompleksu tartaków LP w Karpatach Wschodnich Józef Macygan, ur. 1881 r. (Edward Orłowski..., jw.).

Czytaj więcej...

Czy znamy naszych sąsiadów?

Mniej więcej trzy tygodnie temu  na stronie internetowej ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej pojawiła się informacja o śmierci w Zielonej Górze Stefana S., w przeszłości Stepana D. W Polsce dodano komentarz, że 99--latek był prominentnym członkiem OUN-UPA i tajnym współpracownikiem komunistycznego aparatu bezpieczeństwa (...). Kim był? Biografia zmarłego, prezentowanego jako ukraińskiego narodowego bohatera, ukazała się w 2015 roku w piśmie „Ukraina Mołoda”. I tak Stepan Vasilievich D. urodził się 19 stycznia 1920 roku w wiosce Harazdża w okolicy Łucka. Cytując, cała rodzina poświęciła swoje życie walce o wyzwolenie narodowe. Ukończył cztery klasy w rodzinnej wsi, po czym kontynuował naukę i pracował w Łucku. W 1938 roku został członkiem OUN, otrzymał pseudonim „Fedka”, ukrywał się przed polskimi władzami i aktywnie angażował się w działalność pod-ziemną. Wraz z nadejściem władzy radzieckiej pracował jako nauczyciel i przeszedł tzw. przekwalifikowanie nauczycieli mających uczyć narodowej historii. „Wojna w 1941 r. znalazła mnie sierotą. 15 maja moi rodzice i żona brata z pięcioletnią Miszą zostali zabrani przez Moskwę do regionu Tiumeń” - wspominał pan Stepan.
30 sierpnia 1940 r., unikając aresztowania, ponownie musiał się ukrywać przed Rosjanami. Wówczas dowodził już dystryktem Ostrożeck OUN. Jak można przeczytać, „zorganizował ruch wyzwoleńczy”, a po przywróceniu państwa ukraińskiego 30 czerwca 1941 r. współtworzył ukraińską administrację państwową. Przypomnijmy. Tego dnia Jarosław Stećko w pałacu Lubomirskich przy Rynku we Lwowie, w obecności około 60 nacjonalistów, ogłosił akt niepodległości Ukrainy. Później Stepan D. ponownie działał w podziemiu. Jesienią 1941 r. stał się przywódcą OUN powiatu łuckiego, a od lutego 1942 r. - szefem okręgu. W maju 1943 r. Stepan D. został mianowany referentem społeczno-politycznym oddziału regionalnego OUN, a następnie Okręgu Wojskowego „Tours” UPA - szefa politycznej kwatery głównej. Mamy znamienną połowę roku 1943! Czynnie tworzył tzw. Republikę Kołkowską (enklawa ukraińska rządzona krótko przez UPA - przyp. red.), gdzie kierował personelem wydawniczym i prowadził konferencję dla nauczycieli. 9 września 1944 r. został aresztowany i wtrącony do więzienia w Równem, gdzie usłyszał wyrok śmierci. Ale już nie jako Stepan D, ale Stefan S. Potraktowano go jako „zwykłego” buntownika i obywatela Polski. W ostatniej chwili wyrok zastąpiono 20 latami ciężkiej pracy w radzieckich obozach koncentracyjnych. 20 kwietnia 1945 r. trafił do gułagu. Był jednym z przywódców głośnego buntu więźniów łagru w Norylsku latem 1953 r. W październiku 1955 r., jako obywatel Polski, został deportowany do kraju, gdzie specjalna komisja, po analizie życiorysów skazanych, zadecydowała o jego uwolnieniu. Trafił, podobnie jak wielu innych Ukraińców z wojenną przeszłością, na ziemie zachodnie - przez pewien czas był to Gorzów, później Zielona Góra.

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp12.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud3.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 1134 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
8136629