W drodze na ostatnią kwaterę- ZENON LEŚNIEWSKI ps. "Gałązka" żołnierz 27 WDP AK.

Zmarł po długiej, ciężkiej chorobie 2-04-2018r. jako ostatni żołnierz z Radowicz na Wołyniu - Zenon Leśniewski ps. "Gałązka". W dniu 5-04-2018r. (czwartek) będzie odprawiona Msza żałobna w kościele pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny przy ulicy szpitalnej w Kłodzku. Złożenie do grobu o godz 14.00 na cmentarzu przy ulicy Dusznickiej.

Zenon Leśniewski urodził się 4 maja 1929roku w Radowiczach Gmina Turzysk na Wołyniu. Był jednym z siedmiorga dzieci Marcelego Leśniewskiego i Marianny z domu Nadratowska. Miał niespełna 14 lat gdy Ukraińcy bestialsko zamordowali 10 kwietnia 1943 roku Ojca i dwóch starszych braci Eugeniusza i Antoniego. Na Zenona jako najstarszego mężczyznę w Rodzinie spadły obowiązki prowadzenia gospodarki i utrzymania domu. Ojciec i starsi bracia zapłacili życiem za organizację konspiracji   w okolicach Kowla. Cała Rodzina Leśniewskich była znana w całej okolicy ze swej patriotycznej postawy .W ich domu 7 lipca 1943 roku zatrzymał się poeta por. Zygmunt Rumel i por. Krzysztof Markiewicz emisariusze wołyńskiego delegata Rządu RP, Kazimierza Banacha ,na rozmowy z Ukraińcami w celu powstrzymania masowych mordów na terenie powiatu. Zenon razem ze starszymi siostrami pomagał skompletować oficerskie mundury dla emisariuszy. Wyjeżdżający z Radowicz parlamentarzyści ustalili, że jeżeli nie wrócą z rozmów , oznaczać będzie iż sytuacja jest groźna i należy natychmiast ewakuować się do Zasmyk. 13 lipca 1943r. wyruszył oddział z Radowicz do  Zasmyk osłaniając kolumnę wozów z uciekinierami z Radowicz. 

Czytaj więcej...

O abp. Światosławie Szewczuku ze Lwowa czyli jak mówić by nie powiedzieć nic

 Na pytanie portalu Prawy.pl o jego stosunek do Stepana Bandery i banderyzmu, zwierzchnik Kościoła grecko-katolickiego abp Światosław Szewczuk powiedział znacząco i symbolicznie: „O tym niebezpiecznie jest mówić teraz w Polsce.”. Czyli nie powiedział właściwie nic i to jest prawda o nim samym, jak i o współczesnej propagandzie.    Po czym zaczął zwykłą nawijkę w stylu: „Myślę, że my musimy poznać naprawdę prawdę. Tylko wtedy możemy mówić o jakimś obiektywnym, osobistym stosunku. Mam takie wrażenie, że i z jednej i z drugiej strony granicy czasem konstruujemy nowe mity nacjonalne, ale naprawdę studiów historycznych według metodologii naukowej jeszcze nie mamy, zwłaszcza na Ukrainie. Dlatego ta idea poznania prawdy, która uwolni nas od tej przeszłości, dla nas jest bardzo ważna.”. Czyli nic dodać, nic ująć zaledwie po 75 latach od ludobójstwa na Wołyniu i Kresach, ów pożałowania godny hierarcha Cerkwi grecko-katolickiej jeszcze prawdy nie zna. Koń by się uśmiał! Tymczasem Abp Światosław Szewczuk przy okazji promocji wywiadu-rzeki „Dialog leczy rany”, jaki przeprowadził z nim dziennikarz Krzysztof Tomasik, kontynuował swoje wywody: „Są dwa niebezpieczeństwa. Z jednej strony jest polityczny populizm, który apeluje do najniższych instynktów swoich słuchaczy, nie ponosi żadnej odpowiedzialności i ma zapewnić zwycięstwo w następnych wyborach. Z drugiej jest tendencja wielkiego nacjonalizmu, która jest podsycana i zapewne opłacana z centrum jednego dużego państwa. Bo to jest sposób jak rozwalić kontynent europejski od środka.”. No gdzieżby nie wtrybić Rosji?!

Czytaj więcej...

Ciąg dalszy „przyjaźni polsko-ukraińskiej”, czyli: „Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmować wroga Twojej Nacji” - jak nakazuje „Dekalog ukraińskiego nacjonalisty”.

Klimkin przyjechał na zachodnią Ukrainę dzień przed wizytą w Polsce, gdzie weźmie udział w uroczystościach upamiętniających tragedię mieszkańców wsi Pawłokoma na Podkarpaciu. W marcu 1945 roku oddział AK zabił tam 366 Ukraińców w odwecie za uprowadzenie i zamordowanie przez UPA 11 Polaków.” „Szef ukraińskiej dyplomacji złożył kwiaty na Cmentarzu Orląt oraz znajdującym się obok cmentarzu żołnierzy Ukraińskiej Armii Galicyjskiej. Towarzyszyli mu przedstawiciele polskiej dyplomacji, m.in. konsul Marian Orlikowski z konsulatu RP we Lwowie - poinformowały lokalne media.” Tak z kolei  poinformowała redakcja portalu wPolityce 2 marca br. polskie społeczeństwo. „Cmentarz Orląt” nosi oficjalną nazwę Cmentarz Obrońców Lwowa. Ale nawet polskie media nie używają tej nazwy – bo niezorientowani młodzi czytelnicy mogliby zapytać: kto, kiedy i przed kim bronił Lwowa? I dalej: „Następnie, podczas konferencji prasowej na uniwersytecie Iwana Franki Pawło Klimkin oświadczył, że nikt nie powinien wskazywać Ukraińcom, jakich mają czcić bohaterów. To jest wyłącznie nasza sprawa – powiedział. Jesteśmy gotowi do rozmowy z Polakami jak z przyjaciółmi. Nigdy nie narzucą nam swoich legend. Historię należy pozostawić w historii.

Czytaj więcej...

Nie musimy nic mówić, wystarczy głos zamordowanych

 „Wynieśliśmy ze szkoły właściwą wiedzę o tym, że byliśmy ofiarami 2-ch totalitaryzmów, niemieckiego i sowieckiego, że były niemieckie obozy koncentracyjne, niemieckie obozy śmierci. Nikomu nie przyszło do głowy, że ta prowadzona od 30 lat pedagogika wstydu doprowadziła do tego, że również my sami sprzyjaliśmy fałszywej edukacji - wypowiedź wojewody lubelskiego w programie  "Polski punkt widzenia". Naszą fałszywą narracją i zaniedbaniami, chociażby w nazwach muzeów, edukowaliśmy obcokrajowców, którzy odwiedzali nasz kraj tysiącami. I mamy efekt w postaci oskarżeń o to, że jako polski naród odpowiedzialni jesteśmy za holocaust. Ta niewiedza spowodowała, że w polskich, oficjalnych nazwach muzeów, utrzymywanych za nasze pieniądze, ale pokazujących niemieckie zbrodnie na narodzie żydowskim, polskim, ormiańskim, romskim i wielu innych, nie mamy nic niemieckiego, nic wskazującego na Niemców jako konstruktorów na skalę przemysłową, niemieckich obozów śmierci. 
Postulat wojewody lubelskiego by zmienić wreszcie to zakłamanie, nic nie mówiące o Niemcach, jako twórcach obozów śmierci, spotkał się z histerią środowisk lewackich i co dziwne, niektórych pracowników muzeów. „A ja tylko apeluję o zmianę na taką, jaka była przez lata wojny używana np.Konzentrationslager Lublin – muzeum niemieckiej zagłady Konzentrationslager Bełżec - muzeum niemieckiej zagłady, Konzentrationslager Sobibór– muzeum niemieckiej zagłady itp. Pismo wysłałem do pana Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i ku mojemu zdziwieniu, już nazajutrz na stronie ministerstwa pojawiła się notka, iż nie ma takiej potrzeby. Jak to nie, to jest KONIECZNE!

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp4.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud10.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 923 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
6419869