Traktat ryski- traktat czterostronny

 W Rydze, w przepięknym budynku Czarnogłowych toczyły się rokowania polsko sowieckie w 1921 roku. Na tablicy umieszczonej na budynku znajduje się napis, w języku polskim i łotewskim, informujący, iż 18 marca 1921 roku o godzinie 20.30 zawarto między Rzeczpospolitą Polską a radziecką Rosją i Ukrainą  traktat pokojowy, zwany traktatem ryskim, kończący wojnę i ustalający wschodnie granice Polski.(wykład Tomasza Kuby Kozłowskiego w Domu Spotkań z Historią)  W oryginale traktatu (znajduje się on w Archiwum MSZ) zawartego między Polską a Rosją i Ukrainą, z lewej strony pod pieczęcią RP umieszczone są podpisy polskiej delegacji z Janem Dąbskim na czele, z prawej strony widnieje zapis: „w imieniu Rządu Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Rad i z upoważnienia rządów Białoruskiej i Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Rad” a pod nim podpisy. Rosja bolszewicka wysyła na negocjacje najlepszego bolszewika, przerastającego doświadczeniem przewodniczącego delegacji polskiej. Adolf Joffe to szef komitetu wojskowo-rewolucyjnego, którego działania miały doprowadzić do wybuchu rewolucji w Rosji, później, jako deputowany z Pskowa brał udział w Brześciu nad Bugiem w pertraktacjach z Niemcami i Austrią. W Brześciu nad Bugiem Niemcy zawierają pokój z Ukrainą 9 lutego 1918 r. a 3 marca 1918 roku Niemcy zawierają separatystyczny pokój z Rosją, która po rewolucji wycofuje się z I wojny światowej (a kiedy pokój z Polską?).

Czytaj więcej...

Gdyby nie OUN-UPA, nie byłoby operacji "Wisła"

Dokonując analizy przyczyn zarządzenia operacji „Wisła”, należy mieć na uwadze dwie zasadnicze okoliczności: po pierwsze – dążenie OUN-UPA do oderwania terytorium tzw. Zacurzonia od państwa polskiego, po drugie – terror stosowany przez OUN wobec ludności ukraińskiej. Inną rzeczą byłoby, gdyby UPA stanowiła formację ochotniczą i gdyby jej zaopatrzenie sprowadzało się do dobrowolnego działania ludności ukraińskiej, a inną – postawienie ludności ukraińskiej w sytuacji bez prawa wyboru: kto nie pomaga OUN-UPA, ten jest wrogiem narodu ukraińskiego, a taki podlega likwidacji. W wytworzonej, w oczekiwaniu na wybuch trzeciej wojny światowej przez OUN-UPA, sytuacji, kiedy ludność ukraińska była terroryzowana, kiedy nie pozostawiono jej prawa nawet do neutralności, władze uznanego przez prawo międzynarodowe państwa polskiego miały prawo i obowiązek podjęcia działań zmierzających do zaprowadzenia ładu i porządku na terytorium państwa, do zapobieżenia oderwania od niego części terytorium.
Najlepiej sformułowaną oceną przyczyny przeprowadzenia operacji „Wisła”, polegającej na przesiedleniu ukraińskiej i łemkowskiej ludności na tereny północne i zachodnie Polski powojennej, jest opinia działacza OUN Bandery i jednocześnie uczestnika działań OUN-UPA w Przemyskiem, po wojnie ukraińskiego nacjonalistycznego historyka w Stanach Zjednoczonych – Lewa Szankowśkiego, który napisał:

Czytaj więcej...

"RUDDE QUOD DEBES, czyli: Oddaj, coś winien, coś zabrał, a potem pogadamy o kochaniu..."

"Polacy - woła Jacek E. Wilczur - nie odebrali siłą Ukraińcom ani komukolwiek ziem nad Sanem i Bugiem. Są to odwieczne ziemie polskie. Bez względu na to, czy władzę w Polsce powojennej przyjąłby emigracyjny rząd w Londynie, katolicy, socjaliści, ludowcy, polska prawica czy komuniści, ukraińskie ugrupowania nacjonalistyczne z centralą OUN za oceanem na czele podjęłyby walkę zbrojną przeciwko prawowitym władzom polskim na rubieżach naszej Ojczyzny. Taką samą akcję lub bardzo podobną do niej zaplanowaliby i przeprowadziliby konsekwentnie w obronie polskiego obszaru państwowego rządzący Polską zdecydowani antykomuniści". Operacja "Wisła" była przestępstwem - wołali zgodnie w Jaworznie ukraińscy nacjonaliści 27 września 1992 roku, a następnie w Górawie upowcy na swym "zjeździe kombatanckim". W interesie ukraińskich nacjonalistów polska Targowica i wszelkiego rodzaju Ukrainerzy, rozwinęli kampanię, której pośrednim celem jest rehabilitacja UPA. Na początek przyznanie uprawnień kombatanckich więźniom ukraińskim w Jaworznie, czyli członkom i działaczom OUN-UPA. Pod ich adresem Jacek E. Wilczur wysunął pytania: "Jak należało wówczas, w 1947 r. zakończyć tę wojnę na Rzeszowszczyźnie, Lubelszczyźnie, w województwie krakowskim, w Bieszczadach, na innych obszarach południowo-wschodniej Polski? Czy należało zrzec się na korzyść OUN-UPA Przemyśla, Rzeszowa, Chełma, Sanoka, Leska, Krosna? Czy dla zatamowania przelewu krwi polskiej i ukraińskiej, tragedii ukraińskich i polskich rodzin we wsiach regionu objętego masakrą, należało skapitulować, przekazać ziemie polskie ukraińskim nacjonalistom z OUN-UPA, wczorajszym sojusznikom i współuczestnikom hitlerowskiej akcji eksterminacji Żydów i Polaków?

Czytaj więcej...

Przyczynek do rozważań nad koniecznością zrealizowania operacji „Wisła”.

Na przełomie lat 1944/1945 we wschodniej części Polski, w jej nowych ustalonych traktatami granicach znalazło się bardzo dużo Ukraińców - uciekinierów przed zbliżającym się frontem niemiecko - sowieckim. Stopniowo wraz z postępami Rosjan wycofywali się oni nadal wspólnie z Niemcami, część jednak pozostała na tym terenie i rozproszyła się po okolicznych wsiach. Ilu było tych ludzi, a jak wiemy przybywali na ten teren co najmniej od początku roku 1944? Wiemy, że dzięki zabiegom UCK (Ukraiński Centralny Komitet) mieli oni prawo( uzyskali taką zgodę od władz niemieckich) w przeciwieństwie do ludności polskiej (np. dziesiątek tysięcy uciekinierów z rzezi wołyńskich i mordów banderowskich w Małopolsce Wschodniej na osiedlanie się w powiatach biegnących wzdłuż nowych granic Polski (powojennych), aż po powiat nowosądecki i nowotarski. Zakaz ten został uchylony i to nie wszędzie dopiero przed ruszeniem sowieckiego frontu. Tak więc mieliśmy w powiatach granicznych dziesiątki tysięcy ukraińskich uciekinierów, nie wykluczone, że zaangażowanych w mordach na Polakach, którzy mogli potem podawać się za autochtonów. Z materiałów RGO wiemy o masowym wyłudzaniu zaświadczeń RGO, przekupywaniu urzędników, kradzieżach blankietów, ba nawet mordach na ludności cywilnej miast (szczególnie Lwowa w celu uzyskania „polskich kennnkart”)(1). Czy i ile owych osób pragnie wyłudzać dzisiaj nienależne im świadczenia z racji pokrzywdzenia w operacji „Wisła”? Cały omawiany teren pokryty był dużymi kompleksami leśnymi, co dodatkowo ułatwiało zdyscyplinowanym i wyszkolonym banderowskim sotniom i czotom ukrycie. Zaplecze stanowiły wioski, zamieszkałe przez ludność ukraińską, niestety w większości przepojoną ideologią nacjonalistyczną, bądź sterroryzowaną przez bandy UPA. Ludność ta zapewniała zaopatrzenie w żywność, zakwaterowanie i wywiad. Bandy UPA zastraszały, okradały i mordowały ludność polską.

Czytaj więcej...

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp10.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud6.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 258 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
5102874