Z Banderą to oni do Europy nie wejdą.

Fragmenty wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego:”Jakiś czas temu długo rozmawiałem z prezydentem Poroszenką i powiedziałem mu wprost: z Banderą do Europy nie wejdziecie. Trzeba wybrać – albo integracja z Zachodem i odrzucenie tradycji UPA, albo Wschód i wszystko, co się z nim wiąże”
...”Nie możemy ciągle przez lata zgadzać się, by na Ukrainie budowano kult ludzi, którzy wobec Polaków dopuścili się ludobójstwa, i to takiego, że choć trudno było przebić w okrucieństwie Niemców, to oni ich przebili”
...„Poziom ignorowania przez władze w Kijowie spraw związanych z ludobójstwem dokonanym na naszym obywatelach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, a często też zakłamywaniu ich prawdziwego przebiegu, gloryfikowania sprawców, przekroczył granice akceptowalności”
...”My w każdym razie na pewno nie zejdziemy z tej linii i będziemy interesów Polski bronić; bo to jest interes. Jeżeli jakiś kraj by uznał, że mordowanie jego obywateli, masowe, wyjątkowo okrutne jest w jakimś szczególnym kontekście dopuszczalne, to można powiedzieć: wyrzekłby się swoich najbardziej elementarnych praw”. Jasne i mocne postawienie sprawy, jeżeli to zapowiedź przywrócenia normalności w stosunkach z Ukrainą a nie tylko doraźna reakcja na zmieniające się nastroje w polskim elektoracie.
Cyniczne wykorzystanie przez ukraińskich polityków wizyty Prezydenta RP w Radzie Najwyższej Ukrainy w kwietniu 2015 r. oraz film Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń” to w ostatnim czasie dwa ważne wydarzenia zmieniające stosunek wielu Polaków do Ukrainy.
W książce „Wołyń 43” Grzegorz Motyka o wizycie prezydenta Komorowskiego 9 kwietnia 2015 roku w Radzie Najwyższej Ukrainy gdzie członków OUN i UPA uznano „za bojowników o niezależność Ukrainy w XX wieku” napisał: „ Przyjęcie tych przepisów prawnych wywołało w Polsce oburzenie i było jedną z przyczyn klęski wyborczej Bronisława Komorowskiego”...

Czytaj więcej...

Na Ukrainie ostro odpowiedzieli Polakom

 Od połowy stycznia tego roku rośnie niebezpiecznie napięcie w stosunkach polsko - ukraińskich. Zaczęło się od wysadzenia krzyża pomnika w Hucie Pieniackiej, zaraz potem było sprofanowanie pomnika katyńskiego w Bykowni pod Kijowem oraz cofnięcie zgody na wjazd na Ukrainę dla prezydenta miasta Przemyśla. W tej sytuacji posypały się wywiady i wypowiedzi dziennikarzy i polityków oraz osób mocno zaangażowanych z obu stron. W pierwszych dniach lutego w rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy” Jarosław Kaczyński powiedział: Nie możemy ciągle przez lata zgadzać się, by na Ukrainie budowano kult ludzi, którzy wobec Polaków dopuścili się ludobójstwa, i to takiego, że choć trudno było przebić w okrucieństwie Niemców, to oni ich przebili. Krótko mówiąc, to sprawa pewnego wyboru Ukrainy. Powiedziałem wyraźnie panu prezydentowi Poroszence, że z Banderą to oni do Europy nie wejdą. To jest sprawa dla mnie jasna, bo wykazaliśmy ogromną cierpliwość, ale są jej granice.”. Co ciekawe prezes Prawa i Sprawiedliwości (PiS) dodał znacząco, że prezydent Ukrainy udzielił mu „skomplikowanej odpowiedzi”.  Wyjawił też raz jeszcze kierunek polityczny największego, polskiego ugrupowania politycznego: „Prawo i Sprawiedliwość dąży w swojej polityce zagranicznej do zacieśnienia relacji z Ukrainą. Plany napotykają jednak na trudności. Największą z nich jest skłonność naszych sąsiadów do budowania swojej tożsamości na kulcie zbrodniarzy odpowiadających za ludobójstwo dokonane na Polakach. Nie może być na to zgody.”. Z Banderą to oni do Europy nie wejdą! To mocne, mądre i b. potrzebne stanowisko Jarosława Kaczyńskiego, lidera PiS. Na uwagę zasługują również słowa: „...wykazaliśmy ogromną cierpliwość...”. Dokładnie tak! Kresowianie w Polsce długo czekali na takie słowa, niekiedy walczyliśmy samotnie dość długo, ale doczekaliśmy. Teraz liczymy na konsekwencję, wytrwałość i czyny!

Czytaj więcej...

Było pytanie, to i odpowiedź być musi

30 grudnia 2015 r. w "Kurierze Szczecińskim" ukazał się bardzo kontrowersyjny tekst, dotykający naszej historii narodowej:

A co z akcją "Wisła"?

Jesteśmy świadkami ciekawej operacji zmieniania akcentów w mówieniu o powo­jennej historii Polski. Bardzo jestem ciekaw, co za parę miesięcy będzie się mówiło o akcji „Wisła": w kwietniu 2017 roku przypada 70. rocznica tego wydarzenia.

Dotąd mówiło się o niej niewiele, generalnie jako o rozprawie z działającą na wschodnich terenach Polski Ukraińską Powstańczą Ar­mią. I prawda, wysiedlenie tysięcy rdzennych mieszkańców wschodnich województw i roz­proszenie ich po tzw. Ziemiach Odzyskanych pozbawiło ukraińską partyzantkę wsparcia.

Mało się jednak mówi, że była to opera­cja prowadzona na ślepo, z zastosowaniem odpowiedzialności zbiorowej. Wysiedlano całe miejscowości, dając krótki czas na spakowanie się i opuszczenie swoich domów. Wysiedleńców przewożono na zachód lub północ Polski, rozpraszano wśród ludności polskiej. Obowiązywał zakaz osiedlania większych grup ludności ukraińskiej w jed­nym miejscu, by uniemożliwić powstawanie środowisk ukraińskich w nowych miejscach zamieszkania. Przesiedleńcy żyli w atmosferze niechęci, podejrzliwości, z piętnem odpowie­dzialności za to, co się działo na wschodzie. Dopiero w drugiej połowie lat pięćdziesiątych władze zaczęty zezwalać niektórym na powrót w rodzinne strony.

Akcja „Wisła" nie jest chwalebną kartą w historii Polski. Wedle dzisiejszych kryteriów należałoby ją określić jako typową czystkę et­niczną, potępianą przez prawo międzynarodowe.

Czytaj więcej...

Gdzie słomka, a gdzie belka?

Wysłuchałam rozmowy Witolda Gadowskiego z ks. Tadeuszem Isakowiczem -Zaleskim,  dr Andrzejem Szeptyckim i  Rafałem Dzięciołowskim. Niepoważne argumenty dr Andrzeja Szeptyckiego począwszy od jego oceny, iż działanie antypolskie w postaci zburzenia  pomnika w Hucie Pieniackiej jest prowokacją  agenta sowieckiego zmusza mnie do zadania pytania. Od kilkudziesięciu lat znamy antypolską politykę na Ukrainie, podaję przykłady:

-antypolski jest marsz 1 stycznia 2017r ku czci Bandery ulicami Kijowa, Lwowa i Zaporoża

-antypolskie jest nazywanie ulic miast nazwiskami morderców z OUN UPA (Szymon Wiesenthal wysyłał protestu do rządu Ukrainy już wiele lat temu. On również ścigał 230 ukraińskich oficerów jako zbrodniarzy wojennych winnych shoah)

-antypolskie jest stawianie pomników Banderze i innym bohaterom w miastach i wsiach

-antypolskie jest usuwanie śladów poprzez zmiany nazwy miejscowości by utrudniać dostęp Polakom poszukującym kości swoich bliskich

-antypolskie jest usuwanie śladów polskich na budynkach Lwowa by ukryć fakt iż stawiali je Polacy (w tym spolszczeni Żydzi, Niemcy, Czesi, Węgrzy itp.)

-antypolskie jest usuwanie śladów polskości z zabytkowych, budowanych przez Polaków obiektów, które Ukraina zaanektowała i wykorzystuje do dzisiaj

-antypolskie jest usuwanie śladów polskości w zabytkowych kościołach i na kościołach polskich przejętych przez kościół ukraiński

Czytaj więcej...

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp1.jpg
Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud13.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 443 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
4806465