Na szczycie tego stosu ciał leżała jego żona, zastrzelona, z maleńkim syneczkiem na rękach. On wziął włosy odstrzelone z głowy żony i przyszedł z nimi do naszej wioski, to było 7-8 km. To już pamiętam, jako dziesięcioletni chłopak. On stał, jakby stracił rozum, jakby był nieprzytomny. Trzymał w rękach te zakrwawione włosy - wspomina swojego wujka ks. Jan Bagiński, biskup senior z diecezji opolskiej, który przeżył rzeź wołyńską dzięki pomocy ukraińskich sąsiadów. Po latach dowiedział się, jak ginęła jego rodzina. - Musieli kilka razy wbić jej nóż w brzuch. Bo szkoda kuli dla Polaka - wspomina biskup.  ……………….. - Z mojej wioski uciekliśmy my, wcześniej jeszcze jedna rodzina. Resztę wybili. Otoczyli naszych sąsiadów i wymordowali wszystkich, w tym rodzinę babci - Burawskich, siedem osób. Z naszej rodziny nie chciała uciekać tylko nasza prababcia. Powiedziała, że takiej staruszki nie zabiją. Nie chciała z nami jechać. Zabili ją………. Wykopano bardzo potężny dół. Do mężczyzn strzelano pojedynczo. Kto uciekał do lasu, to Ukraińcy zastrzelili, bo obstawili wieś dookoła. Na koniec, starców, kobiety i dzieci - modlących się i płaczących rozstrzelano z broni maszynowej  …………. Bulbowcy byli o tyle łagodniejsi, że zabijali od razu. Natomiast banderowcy mieli jakieś niesamowite upodobanie w takich nieprawdopodobnych scenach, rozrzynania dzieci, nabijania na widły, wrzucania do studni, odcinania ludziom rąk, języków. Coś potwornego  ”…………..

Więcej:  http://historia.wp.pl/wid,16143048,wiadomosc.html

Wstawił: Bogusław Szarwiło


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp7.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud9.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 2150 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
9812127