BÓG NAS URATOWAŁ

[…] Urodziłem się w miejscowości Balarka, gmina Silno, powiat Łuck, parafia Derażne. Rodzina: było nas dwoje braci – ja, Edward, urodziłem się [w] 1933 r., a brat Romuald [w] 1935, też na Balarce. Mieliśmy dwa hektary ziemi, nowy dom drewniany. Żyliśmy skromnie. Ojciec dodatkowo dorabiał w lesie koło Cumania[1]. Przed wojną ten las należał [do] Księcia Radziwiłła, który miał zamek w Ołyce. Ojciec miał trzech braci. Mój Ojciec miał na imię Adolf, bracia – Dyonizy, Franciszek i Adam oraz [Ojciec miał] siostrę Franciszkę.

Czytaj więcej...

„WYSTRZELAJCIE NAS, TYLKO NIE MORDUJCIE!”

Nazywam się Janeczko[1] , kiedyś Wargacka Leokadia, zamieszkała w Smołowej w gminie  Chotiaczów. Miałam wtedy trzynasty rok. Tata miał Jan na imię, mama z Pałków. Moi rodzice mieszkali tam od pokoleń. Dokładnie nie pamiętam, kiedy to było, ale w 1943 r., w lecie, przed samymi żniwami. Było tak, że nie wiedzieliśmy o tej rzezi, może rodzice wiedzieli, ale dzieciom nie mówili. Już się niektórzy ukrywali, wyjeżdżali do miasta. To było tak, dokładnie nie pamiętam, ale już mówili, że się banda jakaś tworzy w lesie i napadli na kościół w Chrynowie [2]. To było w niedzielę. Nie pamiętam dokładnie, ale jak nas mordowali, to było w poniedziałek [3]. My się bawiliśmy, to było wieczorem. I tak patrzę – pali się ktoś. I patrzyliśmy przez okno, wyszliśmy na dwór, a tu już blisko ogień, pali się wieś.

Czytaj więcej...

Tragedia Leonówki. Opowieść Apolonii Reszczyńskiej z Pępic

Relacji o wyczynach banderowców przeczytałem i wysłuchałem setki. Oto tylko jedna z nich, którą zapisałem przed niemal dwudziestu laty, gdy zamieszkałem w Pępicach, w gminie Skarbimierz pod Brzegiem, w dawnej ewangelickiej pastorówce. Poznając swych pochodzących niemal wyłącznie z kresów sąsiadów, słuchałem ich opowieści. Jedną z moich rozmówczyń we wrześniu 1996 roku była najstarsza wówczas mieszkanka Pępic, licząca 92 lata, Apolonia Reszczyńska.

Czytaj więcej...

„Skąd wyszliśmy? Gdzie jesteśmy?”

Korzenie mojej rodziny sięgają Kresów a dokładnie Wołynia. Rozpoczynając przygotowania do zbierania materiałów i pisania tej pracy, nie wiedziałem, co uda mi się odnaleźć. Materiałów nie przetrwało zbyt wiele - kilka fotografii, stary modlitewnik (po Dorocie Kucharskiej). Wojna i  kolejne przeprowadzki zrobiły swoje. Głównym źródłem informacji o rodzinie stała się dla mnie żyjąca siostra mojego dziadka, ciocia Maria ur. 9.09.1926 roku. Ona pamięta protoplastkę naszego rodu, moją prapraprababcię Paulinę. Przedstawia ją fotografia wraz z  jej córką Dorotą, siostrą mojego prapradziadka Aleksandra. Udało mi się ustalić, iż Paulina, urodzona w  1850 roku, prawdopodobnie Jasińska z  domu wraz z  mężem Stanisławem mieszkała we wsi Kąty (obecnie obwód Tarnopolski).

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp5.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud12.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 1241 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
9776451