Ucieczka z Huciska

Na temat ludobójstwa na Wołyniu, dokonanego przez Ukraińców na Polakach, napisano już wiele. Jako wołyński niedobitek i żywy świadek rzezi wołyńskiej i ja stanowię element tej historii. Dlatego obowiązkiem moim jest przywracać pamięć tych, dla których los nie był łaskawy i którzy zostali wymordowani tylko dlatego, że byli Polakami.

Czytaj więcej...

Wandówka - 11 lipca była niedziela...

Nasz dom stał w miejscu, które nazwano kolonią Wandówka. Od imienia pani Wandy Rudnickiej, która odziedziczyła ten majątek, ale sobie z nim nie radziła, więc rozparcelowała go i sprzedała kilku rodzinom – takim jak nasza. Młode jeszcze małżeństwa z dziećmi. Z pomocą rodziców i sąsiadów pobudowali dom. Tato uprawiał tu buraki cukrowe. Piękne, dorodne. Podobnie inni - niedaleko w Strzyżowie była cukrownia, która je skupowała.   Tak było przed wojną

Czytaj więcej...

SIELEC - MOJE WOŁYŃSKIE WSPOMNIENIA

Postanowiłam opisać swoje wspomnienia. Dotyczą one mego miejsca urodzenia, t.j. małej wioski Sielec, na południe od Włodzimierza Wołyńskiego, dotyczą pierwszych lat szkolnych w szkole podstawowej w Sielcu, potem wojny w dniu 1 września 1939 r., następnie wejścia Rosjan w dniu 17 września 1939 i nowych porządków wprowadzonych przez okupanta. Przeżyłam okres dwóch lat władzy sowieckiej, potem znowu była wojna – wkroczenie Niemców 22 czerwca 1941, nowe przeżycia i wreszcie te najstraszniejsze -  w 1943 roku, gdy nad głowami Polaków na Kresach zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo – śmierci od siekiery ukraińskich nacjonalistów. Nie myślałam wcześniej o spisaniu moich wspomnień, a to dlatego, że w okresie istnienia PRL wydarzenia na Wołyniu w 1943 roku były tematem tabu, a po drugie, przy codziennych obciążeniach w pracy  zawodowej, prowadzeniu domu, wychowywaniu dzieci nie było zbyt wiele czasu na grzebanie w przeszłości własnej i mojej rodziny.

Czytaj więcej...

Kresy – przywracanie pamięci. Boremel i Horochów.

Aby z Dubna dojechać do Beresteczka, najbardziej kojarzącego się Polakom z wielką zwycięską bitwą stoczoną w roku 1651 z Kozakami, trzeba pokonać ponad trzydzieści kilometrów, jadąc na zachód przez Góry Pełczańskie. Warto wybrać tę trasę, gdyż wiedzie ona jedną z najbardziej malowniczych części Wyżyny Wołyńskiej, a w Beresteczku i okolicy znajduje się wiele cennych zabytków. Pierwszą większą miejscowością na naszej drodze jest Pełcza, od której przyjęła się nazwa okolicznych gór. Kilka kilometrów na północ od Pełczy jest wzniesienie o wysokości 325 m n.p.m. i uroczysko Czartoria, którego nazwa związana jest z bardzo rozpowszechnionymi na Wołyniu prastarymi legendami o czarcich postępkach, czarownicach i czarach. Na południu, w okolicach wsi Budy, jest najwyższe wzniesienie Gór Pełczańskich o wysokości 358 m n.p.m.

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp4.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

mapka.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 1477 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
9776850