70.rocznica ludobójstwa na Kresach: MARZEC 1945

W marcu 1945 roku trwała ofensywa Armii Czerwonej. która zdobywała kolejne miasta: 4 marca Koszalin, 5 marca Stargard Szczeciński,  6 marca Grudziądz i Słupsk, 12 marca Tczew. Od 4 marca trwała bitwa o Kołobrzeg, który zdobyła 1 Armia Wojska Polskiego 18 marca. Armia Czerwona 23 marca zdobyła Sopot, 26 marca Rybnik oraz Gdynię (razem z wojskiem polskim),  30 marca Gdańsk oraz 31 marca Racibórz. W wyniku nocnego nalotu z 9 na 10 marca bombowców amerykańskich na Tokio zginęło od 120 do 200 tysięcy Japończyków. 18 marca 1250 samolotów amerykańskich dokonało nalotu na Berlin. 21 marca wojska brytyjskie wyzwoliły Mandalay w Birmie, natomiast wojska alianckie sforsowały rzekę Ren.

Czytaj więcej...

ZACZĘŁO SIĘ W GRUDNIU 1939 R.

Nadszedł grudzień 1939 roku, Rosjanie zrobili spis ludności. Żydzi przeważnie zajęli urzędnicze stanowiska. Spisywał u nas na kolonii polskiej nazwy Janina Żyd uciekinier z Zamościa, spisywali specjalnie ludzi, gdzie kto urodzony i od kiedy zamieszkuje na terenach wschodnich. Otóż wtedy mieli rozeznanie, ilu ludzi osiedliło się na terenach wschodnich po wojnie, po wypędzeniu bolszewików. I zaraz spisali sobie wszystkich przybyłych, a szczególnie osadników – wojskowych, których to na pierwszy ogień 10 lutego 1940 roku wywieziono na Sybir do Archangielska .

Czytaj więcej...

NIESTETY NADSZEDŁ 1943 ROK

Urodziłam się na Wołyniu we wsi Tworymierz gdzie mój ojciec był kierownikiem szkoły, Tato przyjechał na Wołyń z Jędrzejowa. Bardzo pokochał tą krainę i ludzi tam zamieszkujących. Ściągnął na Wołyń swoje dwie siostry, które tam wyszły za mąż .Tato też ożenił się z bardzo ładną dziewczyną z Jeziora ,tam też tato był przez pewien czas kierownikiem szkoły. Po latach Tato wspomina okres pobytu na Wołyniu jako najszczęśliwszy w swoim dotychczasowym życiu.

Czytaj więcej...

ZAMORDOWALI MI RODZICÓW, ZRABOWALI DZIECIŃSTWO

Napad banderowców wspomaganych przez mieszkańców okolicznych wsi ukraińskich nastąpił 13 lutego 1944 roku. To była niedziela. Cała nasza rodzina nocowała w domu. Zdążyliśmy zjeść śniadanie, gdy zaniepokoił nas niezwykły gwar w południowej części wsi. To była mieszanina dźwięków - krzyków, wystrzałów, ryczenia krów, szczekania psów i rżenia koni. Ja z mamą Antoniną Forma i kuzynką Petronelą Kudrel chcieliśmy uciekać w kierunku wsi Borek, lecz i z tamtej strony ujrzeliśmy nadciągających pieszo i konno banderowców, było ich zbyt wielu, by dało się policzyć, dla naszych przerażonych oczu to był nadciągający groźny tłum.

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp6.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud14.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 1540 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
9776975