1 marca:  

W przysiółku Kaplisze pow. Lubaczów:1 marca 1946 roku, 12 żołnierzy ze stacjonującego w Horyńcu pułku sześcioma furmankami wybrało się po zaopatrzenie do Lubaczowa. W drodze powrotnej koło przysiółka Kaplisze wpadli w zasadzkę. Ostrzeliwani z dwóch stron przez przeważające siły nie mogli się bronić. Jeden zdołał uciec, ośmiu zostało zabitych na miejscu, a trzech upowcy uprowadzili. Zabrali też cztery furmanki z żywnością. Gdy ocalały żołnierz dotarł do dowództwa, szybko sformowano oddział szturmowy i wyruszono na odsiecz, była to kompania wojska i kilkunastu milicjantów z horynieckiego posterunku. Nieopodal Podlesia, pod wsią Sucholas znaleziono trzech żołnierzy zamordowanych w bestialski sposób. Mieli wybite zęby, wydłubane oczy, zmasakrowane całe ciała a ręce zawiązane drutem kolczastym, nie mieli na sobie ubrań. Zwłoki leżały w dole przykryte gałęziami. W czasie pościgu natknięto się w lesie na uciekającą bandę i nawiązała się wymiana ognia. Zabito 16 banderowców, 4 złapano żywych, kilkunastu zdołało uciec. Zamordowanych polskich żołnierzy zawieziono do Horyńca i pochowano na cmentarzu.”  (Bandy UPA na ziemi horynieckiej 5 – Zasadzka w Kapliszach ).

We wsi Korzenica pow. Jarosław upowcy zamordowali Jana Smolińca, ur. 15.06.1920 r., strażnika SOK. 

  2 marca:   

Koło wsi Komańcza pow. Sanok został zamordowany przez UPA Paweł Piotrowski, ur. 1923 r., milicjant.

We wsi Prałkowice pow. Przemyśl upowcy zabili 4 żołnierzy WP . 

  3 marca:  

We wsi Nowosiółki Kardynalskie pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali Władysława Górnickiego. 

 

   4 marca:

W mieście Lubaczów woj. rzeszowskie sotnia "Bałaja" opanowała szpital. Rozbrojono milicjantów pełniących wartę, zastrzelono Mieczysława Wiśniewskiego, zrabowano koce, leki i narzędzia chirurgiczne oraz uprowadzono dr. Zygmunta Leszczyńskiego, którego, po udzieleniu przez niego pomocy rannemu upowcowi, zwolniono. W walce poległ Józef Petryszyn, ur. 10.10.1927, milicjant.

 

   5 marca:  

We wsi Oleszyce Stare pow. Lubaczów upowcy spalili 27 domów, 7 stodół i 5 stajni oraz żywcem spalili 5 Polaków, w tym 3 kobiety. 

We wsi Szczawne pow. Sanok upowcy zamordowali 5 Polaków: 2 kolejarzy i 3 milicjantów. 

We wsi Ustrzyki Górne pow. Lesko w potyczce z UPA poległ kpr. Pomian, ur. 1924 r., z 36 pp 8 DP. 

 

Pomiędzy 6 lutym a 6 marca:

We wsiach Chotyniec oraz Chałupki Chotynieckie pow. Jarosław banderowcy zamordowali Polaka Jakubowskiego z Chotyńca oraz milicjanta z Chałupek Chotynieckich W. Łuszczyszyna. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 125 - 126).

 

   7 marca:

We wsi Makowiska pow. Jarosław: „W dniu 7 III 1946 r. banda UPA sotni „Kruka” w miejscowości Makowiska pow. Jarosław, spaliła 177 zabudowań gospodarstw chłopskich oraz zabiła kilka osób” (Edward Prus: Operacja „Wisła”; wyd. IV, Wrocław 2006, s. 276).

 

   8 marca: 

W miasteczku Lesko woj. rzeszowskie upowcy zamordowali na drodze Jana Kaczmarka, wiertacza naftowego. 

We wsi Lubycza Królewska pow. Tomaszów Lubelski według oficjalnych meldunków dowództwa WP w walce z UPA i SKW polec miało 15 żołnierzy, tymczasem Edward Prus cytując „Wykaz czynów przestępczych dokonanych przez bandy UPA w latach 1944 – 1947”, opracowany w Wydziale „C” Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Rzeszowie, podaje: „W dniu 8 III 1946 r. sotnia „Szuma” bandy UPA wspólnie z dwoma SKW (Samoobronnyj Kuszczowi Widiłi) OUN, w łącznej sile około 197 osób, spaliła most na trasie Rawa – Lubycza. W rejonie powiatu Lubaczów doszło do walki z oddziałem WP, w wyniku której poległo 40 żołnierzy WP. Banda zabrała oddziałowi WP dużą ilość broni i amunicji” (Prus..., s. 276 – 277). Inni napad upowców na stację kolejową datują na noc z 8 na 9 marca oraz podają, że zginęło 40 żołnierzy WP oraz 7 lub 20 Polaków – cywilów.

 

   W nocy z 8 na 9 marca:

We wsi Lubycza Królewska pow. Tomaszów Lubelski: „Nocą 8/9 marca sotnia "Szuma", wsparta przez sotnię "Dowbusza" oraz oddział SKW "Oczereta", przeprowadziła jednoczesne uderzenie na Lubyczę Królewską, Lubyczę Kniazie i Teniatyska. W miejscowościach tych stacjonował 8 pp: w Lubyczy Królewskiej sztab pułku i 3 batalion, w Lubyczy Kniazie 2 batalion i w Teniatyskach 1 batalion. Celem ataku było zniszczenie stacji kolejowej oraz rozpędzenie zgromadzonej tam ludności ukraińskiej. Atak rozpoczął się ok. godz. 1. Na Lubyczę Królewską upowcy przypuścili szturm od strony południowej, zmusili do odwrotu polskie ubezpieczenia i wdarli się do wioski. /.../  Straty polskie były bardzo duże. 15 żołnierzy zginęło, 13 zostało rannych. Utracono: 2 cekaemy, 8 pistoletów maszynowych, 4 karabiny i 3 pistolety. Spłonęło 5 wagonów, 10 zabudowań w Lubyczy Królewskiej i 20% zabudowań Lubyczy Kniazie. UPA miała 11 zabitych i 15 rannych. Zginęło także ok. 20 osób cywilnych.” (Motyka..., s. 340 – 341, Tak było...).   Patrz wyżej: 8 marca 1946 roku...  Oraz: We wsiach Lubycza Królewska, Lubycza Kniazie i Teniatyska pow. Hrubieszów upowcy z sotni „Dudy” i „Hałajdy” oraz miejscowi Ukraińcy z SKW  zamordowali 48 Polaków – cywili i wsie te spalili, 41 żołnierzy WP i 7 członków komisji przesiedleńczej. 

W mieście Tomaszów Lubelski: Od jesieni 1945 r. zacząłem uczyć się w gimnazjum w Tomaszowie Lubelskim. Tu byłem świadkiem napadu UPA dokonanego w nocy z 8 na 9 marca 1946 r. W nocy najpierw usłyszeliśmy, a potem zobaczyliśmy, jak koło budynku naszej bursy przebiega wielu uzbrojonych mężczyzn. Niebawem w bliższej i dalszej odległości rozległa się strzelanina. Jak się okazało, był to napad na miejscową jednostkę wojskową i komendę milicji obywatelskiej, zlokalizowane kilkaset metrów od bursy. Dość dobrze widzieliśmy płonące zabudowania koszar oraz sylwetki atakujących. Wielu napastników strzelało do napadniętych spod naszego budynku. W ataku tym zginęło 16 żołnierzy, rany odniosło kilkudziesięciu mieszkańców Tomaszowa. 12 żołnierzy uprowadzono i słuch po nich zaginął. Najprawdopodobniej zostali zamordowani.” (Marian Kargol: Naoczny świadek; w: https://www.tygodnikprzeglad.pl/naoczny-swiadek/ ).  

 

   10 marca: 

Koło wsi Komańcza pow. Sanok UPA ostrzelała pociąg osobowy zabijając 5 osób.    

We wsi Smolnik ad Baligród pow. Lesko w walce z UPA poległ szer. Władysław Kuszewicz.

We wsi Wola Michowa pow. Lesko uprowadzony i zamordowany został Władysław Podstawski. „10 marca 1946 r. uprowadzony zostaje Władysław Podstawski, pracujący jako poborca podatkowy w gminie Wola Michowa. (Wojciech Wesołkin: „W dorzeczu Osławy. Część I. Wola Michowa – wieś miasto i gmina zbiorowa”; w:„Bieszczad”, nr 12/2009).

 

   11 marca:

Na terenie powiatu Jarosław w lesie w zasadzce sotni „Kruka” zginęło 12 żołnierzy z 28 pp 9 DP; imienny wykaz zabitych znajduje się w książce Sz. Siekierki i innych, na s. 285,  lwowskie. 

W miasteczku Radymno pow. Jarosław w walce z UPA poległo 10 żołnierzy WP. Ich wykaz imienny znajduje się w książce Sz. Siekierki i innych, na s. 250, lwowskie.

 

   W nocy z 11 na 12 marca:

W miasteczku Radymno pow. Jarosław: „Nocą 11/12 marca 1946 r. sotnia "Bałaja" uszkodziła most kolejowy w Radymnie. Wracając z akcji, w rejonie Gajów UPA natknęła się na grupę pięciu żołnierzy, ochraniających zbiórkę przydziałów żywności. Po czterech z nich zaginął wszelki ślad. Tylko jednemu podoficerowi udało się umknąć i zaalarmować garnizon w Jarosławiu. Ukraińcy mieli jednego zabitego”. (Motyka..., s. 342, Tak było...).

 

   Pomiędzy 12 lutego a 12 marca: 

We wsi Kadłubiska pow. Hrubieszów:W śledztwie wyjaśniano również okoliczności zbrodni ludobójstwa dokonanej w dacie bliżej nieustalonej, pomiędzy 12 lutego a 12 marca 1946 r., w okolicach miejscowości Kadłubiska. Zamordowano wtedy w nieustalony bliżej sposób rodzeństwo Pawła i Bolesława K., a następnie okaleczone zwłoki ukryto w jednej ze studni w Kadłubiskach”. (IPN Lublin,  S. 61/08/Zi )

 

   12 marca:  

W powiatowym mieście Jarosław na cmentarzu mają groby żołnierze WP:  Fechner Henryk ur. 1922 r. oraz  Rawa Piotr ur. 1923 r,. którzy tego dnia zginęli z rąk UPA

We wsi Szystowice pow. Hrubieszów upowcy uprowadzili i po torturach zamordowali w lesie Piotra Jaroszyńskiego. 

We wsi Hruszowice pow. Jarosław: „11 marca 1946 r. o godz. 17.00 pododdział UPA zaatakował 6 polskich żołnierzy (w tym jednego ppor.) z 28pp z Przemyśla w Gajach. Po rozbrojeniu i rozebraniu żołnierzy napastnicy odjechali (jednego rannego żołnierza odesłano do posterunku MO w Młynach). Powyższy raport milicji prawdopodobnie dotyczy zdarzenia, które jest notowane w innych opracowaniach na 12 marca 1946 r. w Hruszowicach. W wyniku ataku banderowcy pojmali i następnie zamordowali ppor. WP Zbigniewa Krzestowskiego, s. Stanisława, ur. w 1921 r., oficera 40pal lub 28pp, kpr. Mikołaja Kipiela, s. Makarego, ur. w 1923 r. w Zawadkach k. Białej Podlaskiej z 40pal i sierż. Olgierda Wasowicza, s. Jakuba, ur. w 1908 r. na terenach wschodnich II RP. Z kolei E. Ginalski i E. Wysokiński sugerują, że do powyższego zdarzenia mogło dojść w 14 lutego i w jego wyniku jeden podoficer zbiegł”. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 126).

 

   13 marca:  

We wsi Nienadowa pow. Przemyśl banderowcy uprowadzili 12 Polaków, uciekinierów ze wsi Tarnawka po jej spaleniu, i ich zamordowali. 

 

   14 marca:  

We wsi Wólka Zapałowska pow. Jarosław w zasadzce UPA poległo 17 żołnierzy WP.  

We wsi Stare Sioło pow. Lubaczów w zasadzce UPA zginęło 16 żołnierzy WP.  Oraz: We wsi Stare Sioło 14 marca 1946 r. na drodze z Lubaczowa do Jarosławia zabili w zasadzce żołnierzy z komendy WOP w Lubaczowie : kpr. Ryszarda Abramowicza s. Józefa lat 21, szer. Tadeusza Bałoniaka s. Józefa lat 22, szer. Tadeusza Baniaka s. Stanisława lat 23, por. Jana Bartoszewskiego s. Stanisława lat 26, kpr. Tadeusza Dłużeja s. Józefa lat 22, szer. Edmunda Jankowskiego s. Władysława lat 22, ppor. Franciszka Kędziora s. Jana lat 34, szer. Jana Kuchtę s. Andrzeja lat 22, szer. Mariana Kuciapę s. Franciszka lat 22, kpr. Kazimierza Michniewskiego, kpr. Józefa Minkiewicza s. Piotra lat 22, szer. Stanisława Ożoga s. Andrzeja lat 26, szer. Jana Półtoraka s. Wincentego lat 23, kpr. Aleksandra Prokosa lat 24, szer. Bronisława Soteckiego s. Józefa lat 23, kpr. Stanisława Szlęka s Ignacego lat 21, szer. Jana Truchana s. Michała lat 24, mjr. Jakuba Tumanowa s. Aleksandra, kpr. Franciszka Wawrzyniaka s. Jana lat 23, kpr. Henryka Woźniaka s. Stanisława lat 22. Oraz: w Starym Siole w drugiej połowie marca 1946 r. na drodze z Lubaczowa do Jarosławia zabili w zasadzce 15 nieznanych żołnierzy WP, w tym kilku oficerów. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Ustrzyki Górne pow. Lesko w potyczce z UPA poległo 2 żołnierzy WOP; w połowie marca, wobec zagrożenia ze strony UPA, braku żywności i amunicji, przeciętego połączenia telefonicznego, załoga strażnicy przeniosła się do Wetliny.

 

   15 marca:  

We wsi Mrzygłód  pow. Sanok upowcy zamordowali Mieczysława Marzeckiego.

 

   17 marca:  

We wsi Orzechówka pow. Brzozów upowcy uprowadzili i zamordowali Władysława Masłyka.    

 

   18 marca:  

We wsi Witryłów pow. Brzozów upowcy uprowadzili 2 Polaków: Jana Pelca z synem Piotrem, którzy zaginęli bez wieści.

 

   19 marca:  

We wsi Mokre pow. Sanok podczas napadu upowców na pociąg zastrzelili oni 4 Polaków, a 10 uprowadzili i zaginęli oni bez wieści; łącznie zamordowali 14 Polaków.

 

   20 marca:  

We wsi Bełz pow. Hrubieszów: „20.03.1946 r. zostali powieszeni Widyk Tomasz narodowości polskiej i Ostapiuk Hryć narodowości ukraińskiej.” (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.;  Seria – tom 8).

We wsi Łupków pow. Sanok sotnie „Stacha” i „Brodycza” ostrzelały strażnicę WOP w Łupkowie i tamtejszy posterunek kolejowy MO oraz zamordowały 5 Polaków, cywili.

 

   21 marca:  

We wsi Jasiel pow. Sanok w wyniku ataku UPA zginęło bądź zostało zamordowanych po poddaniu się 89 żołnierzy WOP i 5 milicjantów z Komańczy oraz we wsi upowcy wymordowali 2 polskie rodziny liczące 8 osób (łącznie 102 Polaków). Podczas ewakuacji zagrożonej placówki WOP w Jasielu (Beskid Niski) nastąpił atak sotni: „Chrina”,  „Didyka” i „Myrona” (wg G. Motyki), inni podają także sotnię „Bira”. Według archiwum WOP w Jasielu broniło się 108 żołnierzy WOP i 5 milicjantów z Komańczy, banderowców było ponad 500-set. Conajmniej dwóch żołnierzy zginęło (wg relacji Pawła Sudnika), 2 uciekło, jeden do Czechosłowacji, drugi do Komańczy. Do niewoli dostało się więc 104 żołnierzy WOP (w tym 11 rannych) i 5 milicjantów. Już 21 marca zamordowany został dowódca strażnicy chor. Władysław Papierzyński.  „Ukraińcy przywiązali łańcuchem jedną jego nogę do gałęzi jodły, a drugą do uprzęży konia. Ciało zostało rozerwane w powietrzu” (Jan Rajchel: „Trudne dni Jasiela”; w: Gazeta Bieszczadzka  nr 25 z 10.12.2015 r.). Jego żona bezskutecznie usiłowała dowiedzieć się od władz wojskowych o losie męża, prawdę poznała dopiero w 1975 roku z publikacji książkowej Teofila Bieleckiego i Jana Ławskiego „Gdy umilkły ostatnie strzały”, wydanej w 1969 roku. .Następnie jeńców poprowadzono do Wisłoka Wielkiego, pozostawiając w Jasielu rannych 11 żołnierzy, po zabraniu im umundurowania. W nocy z 20 na 21 marca 5 oficerów i 5 milicjantów było przesłuchiwanych z zastosowaniem brutalnych tortur połączonych z okaleczaniem. Rano zostali oni  zaprowadzeni na wzgórze Berdo i zabici strzałami w tył głowy. Tego i  następnego dnia według sporządzonej listy rozstrzelanych zostało dalszych 31 podoficerów i żołnierzy, których zwłoki zostały później (tj. 18 czerwca 1946 r.) odnalezione dzięki szeregowemu Pawłowi Sudnikowi, który jako jedyny zdołał zbiec z miejsca kaźni i potem go odnaleźć. 22 marca odprowadzono do Karlikowa 5 jeńców i zwolniono ich. Pozostałych rozstrzelano prawdopodobnie w lesie koło Wisłoka Górnego, grobu ich nie odnaleziono, ale też i nie szukano go. Ze 113 osobowej załogi (108 żołnierzy i 5 milicjantów) ocalało łącznie 19 żołnierzy (2 uciekło podczas walki, 11 pozostawiono rannych, 5 uwolniono oraz Paweł Sudnik). Gdyby za źródłami ukraińskimi przyjąć, że w walce zginęło 24 żołnierzy, to wynikałoby, że UPA zamordowała 70 polskich jeńców. W czerwcu 1946 roku specjalnie wyznaczona komisja udała się z szer. Sudnikiem w rejon Wisłoka, gdzie udało się odnaleźć zbiorowy grób, a w nim 36 zwłok tylko w bieliźnie, ze skrępowanymi rękami i nogami. A powinno być w nim 41 ciał (5 oficerów, 5 milicjantów i 31 żołnierzy). Tymczasem w książce A. Baty „Bieszczady. Szlakiem walk z bandami UPA” znajduje się kserokopia dokumentu „Opis wypadku” z dnia 28.11.1946 roku. Komendant Wojewódzki MO w Rzeszowie, ppłk Orłowski pisze m. in.: „W dniu 18.6.1946 r. odnaleziono grób 60-ciu pomordowanych żołnierzy między którymi znajdowały się zwłoki zaginionych w dniu 26.III. 46 r. milicjantów Posterunku M.O. Komańcza.”  Z imienia i nazwiska wymienia on 5-ciu milicjantów. Śledztwo w tej sprawie podjęła Okręgowa Komisja Scigania Zbrodni  przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie dopiero 27 kwietnia 2015 roku. Wówczas dowództwo Wojska Polskiego, w większości sowieckie, ukrywało straty ponoszone w walkach z UPA, a przez następne 70 lat państwowe instytucje naukowe ten temat omijały. Dotyczy to także między innymi pogromu, jakiego doznała  w drugiej połowie marca 1947 roku, w rejonie wsi Smolnik, kompania piechoty 34 pp. 8 DP z Baligrodu.

We wsi Komańcza pow. Sanok po opuszczeniu przez żołnierzy zagrożonej strażnicy WOP upowcy ją spalili i zabili we wsi 6 Polaków. O zniszczeniach dokonanych przez UPA w nocy z 21 na 22 marca 1946 roku przez UPA, "Rocznik Sanocki" tom IV podaje: „Na przestrzeni od Komańczy do Czaszyna cała linia kolejowa zdemolowana. Wszystkie mosty spalone, słupy telegraficzne ścięte i spalone na stosie. Miejscami całe odcinki toru kolejowego wraz z podkładami wrzucone do rzeki. Między m. Mokre a m. Czaszyn strącono z nasypu kolejowego cysternę z ropą i wagon pancerny oraz lokomotywę, które następnie spalono. Mosty drogowe, począwszy od Komańczy aż po Tarnawę, wszystkie spalone. /.../ Atak na gromadę Komańcza z 21 na 22 marca miał również tragiczne skutki. Banderowcy przebrani po części w polskie mundury spalili budynek sanatorium kolejowego (w Letnisku), budynek byłego starosty Klimowa, komisariat Straży Granicznej, budynek nauczycielki Drozdowej, w którym mieściła się prywatna polska szkoła oraz mleczarnia. Ponadto spalona została strażnica kolejowa, budynek milicjanta Hirscha, budynek wójta Kasiewicza, budynek doktora Hellera w którym mieścił się komisariat MO, stację i dwa  magazyny kolejowe. Nauczycielka Drozdowa została spalona wraz z budynkiem szkoły, zginęła również jej siostra nazwiskiem Kułak. Upowcy uprowadzili i zastrzelili także milicjantów Błaszczaka i Latuska, porucznika Gerasika oraz kolejarza Gońcę. UPA zamierzała spalić również klasztor Nazaretanek - na usilną prośbę przełożonej klasztoru udało się upowców od tego zamiaru odwieść” (http://www.twojebieszczady.net/komancza.php). W rzeczywistości klasztor nie został spalony, ponieważ często ukrywali się w nim ranni upowcy. 

We wsi Korolówka pow. Włodawa upowcy zamordowali Kazimierza Śliwę. 

We wsi Smolnik ad Baligród pow. Lesko w walce z UPA poległ szer. Kazimierz Kozłowski, u. 1924 r.  

We wsi Ulucz pow. Brzozów oddział UPA, pod dowództwem Burłaki, urządził zasadzkę na oddział Wojska Polskiego z Tyrawy Solnej, który patrolował okoliczne wsie ukraińskie. Zginęło 14 żołnierzy WP, natomiast kilku rannych utopiło się w Sanie. (E. Misiło, Repatriacja czy deportacja. Przesiedlenie Ukraińców z Polski do USSR 1944–1946, t. 1, Dokumenty, Warszawa 1996, s. 89).  

 

   23  marca:   

We wsi Liszna pow. Lesko:  „Dnia 23.III.1946 r. banda UPA dokonała napadu na gr. Liszna pow. Lesko, gdzie zrabowała całe mienie mieszkańców, pobiła sołtysa i uprowadziła 6-ciu mężczyzn do lasu, których dalszy los nie jest znany” (Prus..., s. 277).

We wsi Smerek pow. Lesko podczas walki plutonu WP z UPA poległo 2 lub 3 żołnierzy oraz 2 lub 3 zostało uprowadzonych i zamordowanych, natomiast 3 zostało rannych. Żołnierze wycofali się do Wetliny okrążonej przez UPA. Pomoc sprowadził wysłany łącznik, Ukrainie, któremu UPA zamordowała żonę, bo była Polką, oraz syna za to, że ukrywał się przed poborem do UPA.

 

   W nocy z 23 na 24 marca:  

We wsi Komańcza pow. Sanok upowcy zamordowali 8 Polaków, w tym kobietę, kierowniczkę szkoły. Patrz też wyżej: 21 marca...

 

   25 marca:  

We wsi Kożuszne pow. Sanok w zasadzce UPA poległo około 60 żołnierzy WP, w tym część po poddaniu się została zarąbana siekierami. Atakował kureń „Rena” liczący około 500 upowców. Przed całkowitą zagładą uratowała Polaków rozszalała burza śnieżna, osłaniająca ucieczkę małymi grupami. Gdy następnego dnia, z dwoma batalionami, na miejsce walki przybył dowódca 34 pp ppłk Pluta – oczom jego ukazał się przerażający widok: wieś Kożuszne w zgliszczach, na ziemi popiół, krew i ciała poległych. Niektórzy z nich mieli rozbite siekierami głowy, odrąbane ręce i nogi, a nawet wydłubane bagnetami oczy.

 

   26 marca: 

We wsi Basznia Dolna - Czerwinki pow. Lubaczów 26 marca 1946 r. zabili 3 żołnierzy WP z 9 pp. 3 DP: szer. Jana Niemczyckiego lat 23, szer. Adama Juchniewicza lat 25, szer. Bolesława Runiewicza lat 26. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Szczawne pow. Sanok UPA uprowadziła i zamordowała Romana Ilnickiego, lat 23.

We wsi Ułazów pow. Lubaczów 26 marca 1946 r. zamordowali Annę Nieckarz i Annę Niebieśniak. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Wisłok Wielki pow. Sanok upowcy zamordowali Bronisława Michenko. 

 

   W nocy z 26 na 27 marca

We wsi Nielepkowice pow. Jarosław upowcy uprowadzili do lasu Jana Szumigraja, rolnika lat 40 i go zamordowali. (APP, SPJ, sygn. 45, k. 52). 

 

   27 marca: 

W miasteczku Brzozów woj. rzeszowskie upowcy zamordowali 1 Polaka oraz 1 poranili.  

 

   W nocy z 27 na 28 marca

We wsi Szówsko pow. Jarosław upowcy zastrzelili Jana Tyrana, uchodźcę ze wsi Radawa. (APP, SPJ, sygn. 45, k. 52). 

 

   28 marca:  

We wsi Ropienka pow. Lesko upowcy zastrzelili Józefa Konopelskiego, robotnika naftowego.

 

   29 marca:

We wsi Huwniki pow. Przemyśl 3 banderowców postrzeliło Jana Masnyka, który po niedługim czasie zmarł.  (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 231).

 

   31 marca:  

We wsi Hola pow. Włodawa upowcy z sotni „Wołodii” zamordowali 2 Polaków.

We wsi Narol pow. Lubaczów upowcy zabili 2 żołnierzy WP: szer. Zygmunta Lewandowskiego lat 24 i kpr. Michała Słótwińskiego lat 21. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Zamołodycze pow. Włodawa upowcy z sotni „Wołodii” zamordowali 5 lub 8 Polaków

  

   W marcu 1946 roku:

We wsi Bystre pow. Lesko upowcy zamordowali 3 Polaków.

We wsi Hołuczków  pow. Sanok powiesili 2 Polaków. 

We wsi Królik Polski pow. Sanok zamordowali 4 Polaków.

We wsi Nowosielce Kozickie pow. Przemyśl zamordowali 2 Polaków. 

We wsi Ostrów pow. Sokal uprowadzili milicjanta Mikołaja Piotrowicza. „Po jakimś czasie znaleziono strasznie zmasakrowane ciało Mikołaja Piotrowicza. Był bez odzienia, tylko koło szyi resztki podkoszulka. Miał wyrwany język, wydłubane oczy, obcięte uszy i przyrodzenie, połamane ręce i nogi, począwszy od palców. Włosy jego były siwiuteńkie – posiwiał podczas zadawanych tortur” (Józefa Paszkowska a d. Tetera; w: Siekierka..., s. 1073; lwowskie).

We wsi Pawłokoma pow. Brzozów upowcy zamordowali 3 Polaków, którzy wybrali się po ziemniaki do swoich gospodarstw. w Pawłokomie, a mieszkali czasowo po zachodniej stronie Sanu.

We wsi Siebieszów pow. Sokal zamordowali 2 Polaków 20-letnich.

We wsi Stare Sioło pow. Lubaczów w marcu 1946 r. zamordowali szer. Skorczaka (lub Skorczyka) s. Jakuba ur. 1923 r. w pow. Kościan. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

W lesie koło wsi Surmanówka pow. Jarosław UPA w zasadzce zastrzeliła 15 żołnierzy WP.

We wsi Zarwanica pow. Złoczów zamordowali 2 Polki: 21- letnią Olgę Rudą i 23- letnią Walerię Dudar.  

 

                                                                                          Stanisław Żurek

 

Podstawowe źródła opracowania, które nie są wymieniane przy podawanych przypadkach zbrodni: 

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939 – 1947; Wrocław 2007. 

Komański Henryk, Siekierka Szczepan: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939 – 1946; Wrocław 2004.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Bulzacki Krzysztof:: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939 – 1947; Wrocław 2006.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Różański Eugeniusz: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie stanisławowskim 1939 – 1946; Wrocław, bez daty wydania, 2007.

Siemaszko Władysław, Siemaszko Ewa: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939 – 1945; Warszawa 2000


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp2.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud12.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 612 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
11073972