Najpilniejszym zadaniem była dla nas obrona ludności. Postanowiliśmy ściągnąć do obozu mieszkańców wszystkich zagrożonych wiosek, nikomu nie odmawiać schronienia. Im więcej ludzi, tym większe trudności, ale i większe szanse przetrwania: spośród wielu tysięcy uciekinierów łatwiej było skompletować liczny i pełnowartościowy oddział samoobrony. Nasz dotychczasowy obóz, okolony obronnymi zasiekami, był już zbyt ciasny. Wytyczyliśmy nowe linie umocnień. Należało teraz wykopać rowy i schrony, ściągnąć z okolicy drut kolczasty, rdzewiejący jeszcze w lasach. W dniu 5 czerwca 1943 roku zorganizowaliśmy pierwszą wielką wyprawę po ludność. Wyruszyliśmy na północ, w kierunku Kołek, oddalonych od Przebraża o dwadzieścia kilometrów. Oddziałowi, liczącemu blisko dwustu ludzi, towarzyszyło kilkadziesiąt furmanek. A Przebraże zagęszczało się z dnia na dzień. Ludność ściągała do nas sama lub pod eskortą naszych oddziałów. Zawsze wyruszaliśmy w silnej obstawie. Coraz częściej dochodziło do ostrych starć z bandami. Przeszkadzały nam, jak tylko mogły, dążąc do rozdrobnienia ludności polskiej i uniemożliwienia jej wspólnej obrony. Wypady przeprowadziliśmy szybko, niespodziewanie, w najmniej oczekiwane miejsca. Zanim nacjonaliści zdołali zgromadzić większe siły, już wieś była pusta, dobytek załadowany na furmanki, a kolumnę gęsto otaczali uzbrojeni konwojenci. Do końca czerwca 1943 roku najbardziej zagrożone wsie wokół Przebraża były już ewakuowane. Pod koniec miesiąca sprowadziliśmy jeszcze około trzech tysięcy ludzi z Kołek, małego miasteczka położonego nad Styrem. Liczba uciekinierów wzrosła do nieprawdopodobnej jak na nasze warunki – osiemnastu tysięcy! Mimo to napływ nie ustawał. Obszar wsi nie wystarczał już do zakwaterowania wszystkich. Powołaliśmy nowe komitety opiekuńcze, mające troszczyć się o wyżywienie i rozlokowanie ewakuowanych. Nasz obozowy organizm wymagał coraz większej sprawności organizacyjnej. Tworzyliśmy już jak gdyby małe państewko z własnym wojskiem, administracją i wymiarem sprawiedliwości. Najgorzej przedstawiała się sprawa mieszkań. U każdego bez wyjątku gospodarza gnieździło się teraz po kilka rodzin, a i tak nie wszyscy znajdowali dach nad głową. Znowu więc wytyczyliśmy nowe granice obrony, a w pobliskim lesie ludność przystąpiła do budowy baraków mieszkalnych. Trzeba przyznać, że gospodarze z Przebraża wykazali w tych dniach właściwą postawę obywatelską.

Tragiczne wydarzenia wyzwoliły w nich poczucie solidarności, ofiarność, a nawet poświęcenie. Podczas przydzielania kwater, zbierania dobrowolnych lub nakazanych ofiar dla rozbitków nikt nie protestował, nie krzywił się, nie odmawiał. Dzielono się z uciekinierami, czym kto miał: mąką, ziemniakami, mlekiem, odzieżą. Wszyscy czuli się członkami jednej ogromnej społeczności, zagrożonej tym samym niebezpieczeństwem. Stawką było tu życie, sprawy materialne przestały mieć istotne znaczenie. Wszyscy rozumieli, że jedynym ratunkiem jest zgoda, wzajemne zrozumienie i zdyscyplinowanie. Z tymi sprawami dowództwo nigdy nie miało kłopotu (...). Musieliśmy stale uaktualniać plan obrony, dokonywać zmian w systemie okopów, a przede wszystkim zdobyć więcej broni, co pozwoliłoby w krótkim czasie dokonać reorganizacji naszych plutonów w kompanie. Sprawa ta mogła mieć decydujące znaczenie dla innych słabszych ośrodków samoobrony. Sądzono powszechnie, że upadek Przebraża będzie oznaczał klęskę innych placówek.

P/w  relacja pochodzi z opracowania: " WOŁYŃ 1943    Ludobójstwo Polaków na Wołyniu 1939–1945 Świadectwa ". Instytut Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Oddział w Gdańsku Gdańsk 2019 . Wyszukał i wstawił: B. Szarwiło


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp1.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud10.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 558 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
11324269