W dniu 11 lipca 1943 r. udałem się razem z moim kuzynem Janem Krupińskim do kościoła w Kisielinie, by nawiązać dalsze kontakty i uzyskać nowe wiadomości z terenu. W czasie mszy o godz. 12 zostaliśmy niespodziewanie okrążeni w kościele oraz cały Kisielin przez czarnych sotników UPA, dobrze uzbrojonych. Nastąpiła straszliwa rzeź. Część ludzi w różnym wieku, dzieci, kobiety i mężczyźni, zginęli od razu. Nastąpiło ogromne zamieszanie, ale Ci, co byli psychicznie wytrwalsi, postanowili podjąć obronę. Kościół ten stanowił obiekt, w którym można było przyjąć obronę, gdyż była to murowana stara kolegiata. W jednym budynku kościół i plebania. Kilkunastu nas przetransportowało pozostałych ludzi na wyższe piętro do plebanii. Zabarykadowaliśmy wejściowe drzwi, obstawiliśmy okna z cegłami w rękach, uzyskanych z rozbiórki pieców oraz inne przedmioty. My bez żadnej broni palnej, przeciwko uzbrojonej rozwścieczonej bandzie UPA. Nie będę opisywał szczegółów, ale w walce tej od godz. 12 w dzień do godz. 2 w nocy, broniliśmy się w płomieniach i dymie, wśród zabitych i rannych, ale nie poddaliśmy się. W tym kościele i całym Kisielinie zginęły setki ludzi, w tym osoby, które znałem. W walce w kościele zginął mój kuzyn Jan Krupiński lat 22, moja kuzynka Maria Poluch lat 23. Ranni: ksiądz proboszcz Kowalski, Sławomir Dębski, który wskutek ran doznał amputacji jednej nogi, ranny również brat Dębskiego oraz bracia Ziółkowscy. W Kisielinie zamordowano dziesiątki osób, a w tym rodzinę mego znajomego Józefa Markowskiego. Upowcy zamordowali jego żonę i pięcioro dzieci. Markowski w tym czasie był ukryty w piwnicy pod podłogą. Słyszał wołanie o pomoc dzieci i żony, ale był bezradny. Gdy bandyci odeszli Markowski powrócił i zobaczył obraz straszny. Wszyscy nie żyli porąbani siekierami. W dniu następnym zorganizowałem kilku kolegów z bronią i udaliśmy się do kościoła w Kisielinie, by zabrać zwłoki Jana Krupińskiego i innych. Widziałem to straszne pobojowisko. Ciała ludzkie leżały w bezładzie. W suterynach spalonej plebanii leżały zwęglone ciała ludzkie, wypalone wnętrze kościoła. Był to straszny widok.

P/w  relacja pochodzi z opracowania: " WOŁYŃ 1943    Ludobójstwo Polaków na Wołyniu 1939–1945 Świadectwa ". Instytut Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Oddział w Gdańsku Gdańsk 2019 . Wyszukał i wstawił: B. Szarwiło


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp5.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud15.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 573 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
11852976