Stycz

1 stycznia:  

W miasteczku Jarosław woj. rzeszowskie Ukraińcy zamordowali Dymitra Papaszę, pracownika gminy wiejskiej w Jarosławiu.

   2 stycznia:

We wsi Kniażyce pow. Przemyśl: „2 stycznia w Kniażycach banderowcy, ubrani w mundury WP, uprowadzili Bazylego Kircię, którego następnie zamordowali. Bazyli Kircio (błędnie Kirtio), s. Michała i Józefy, l. 51, grekokatolik, Polak zamieszkały w Kniażycach, pow. przemyski. Podejrzany o współpracę z WP. Uprowadzony 2 I 1947 r. z domu w Kniażycach przez bojówkę SB-OUN, I Rejonu Nadrejonu „Chołodny Jar”, ubraną w mundury WP. Po przesłuchaniu został zlikwidowany przez banderowców. Mordu na B. Kirciu dokonano w Darowicach, w odległości ok. 200 m od domu. Odpowiedzialny za zabójstwo referent rejonowy W. Harabacz, ps. „Oracz”. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 188). Oraz: „NN żołnierz z pułku szkoleniowego KBW, ranny 2 I 1947 r. w czasie akcji w Kniażycach. Zmarł w szpitalu. Prawdopodobnie chodzi o Drajer Zdzisława, szer. KBW, s. Leona, który rzekomo poległ 4 I 1947 r. w Zalesiu”. (Artur Brożyniak, OBEP IPN Rzeszów; w:  https://docplayer.pl/25771718-Artur-brozyniak-rzeszow-12-kwietnia-2016-r.html ).

  3 stycznia:  

We wsi Darowice pow. Przemyśl UPA zabiła żołnierza WP Józefa Walczaka.

W Darowicach 3 stycznia 1947 r. patrol graniczny, w składzie 6 żołnierzy, natknął się na pododdział UPA, przebywający w domu Pawła Hawrylaka. W wyniku potyczki z wycofującymi się banderowcami zginął żołnierz ze strażnicy w Stanisławczyku szer. J. Walczak. Banderowcy ściągnęli z zabitego mundur i zabrali broń.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 188).

 4 stycznia:  

W mieście Przemyśl zmarł ranny w walce  z UPA żołnierz WP Zdzisław Drajer ur. 1925 r. Patrz: 2 stycznia 1947.

 

   11 stycznia:

We wsi Korczowa pow. Jarosław: 11 stycznia 1947 , ok. 20.00 w Korczowej nieznani sprawcy uprowadzili sekretarza gromady Józefa Grześkę, który posiadał przy sobie zebrane pieniądze z podatków.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s.134). Oraz: W 1947 r. w Korczowej banderowcy zamordowali Stefana Grześkę i Józefa Grześkę. Niewykluczone, że w przypadku tego ostatniego chodzi o napad z 11 stycznia 1947 r. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s.141).

We wsi Stańkowa pow. Lesko podczas walki z UPA zginął żołnierz żołnierz Wojska Polskiego, kpr. Józef Dober (AIPN Rz, 12.I.1947, k. 267). 

 

   12 stycznia:  

We wsi Chotyniec pow. Jarosław:12 stycznia 1947 ok. 22.00 kilku banderowców w mundurach niemieckich wtargnęło do sołtysa Chotyńca D. Sydora, którego leżącego w łóżku zastrzelili. Napastnicy uprowadzili zastępcę sołtysa Michała Zaprutkę oraz Mikołaja Bodnara.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s.134).

W mieście Dolina woj. stanisławowskie UPA zamordowała 3-osobową rodzinę polską Wajmanów z 17-letnim synem. (Maria Turko; w:Siekierka..., s. 56, stanisławowskie) 

 

   13 stycznia:

We wsi Żernica Niżna pow. Lesko uprowadzony został przez UPA  Wiktor Lisiński (AIPN Rz, 27.I.1947, k.9).

 

   17 stycznia:  

We wsi Rzeczyca pow. Tomaszów Lubelski  UPA uprowadziła i zamordowała Marię Lewandowską. 

 

   19 stycznia:  

We wsi Młodowice pow. Przemyśl:. „W dniu wyborów w Młodowicach 2 nieznanych sprawców, w radzieckich mundurach (rozmawiali po ukraińsku), wtargnęło do mieszkania Władysława Janiszczaka. Napastnicy, po wyprowadzeniu napadniętego, zastrzelili go koło jego domu.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 190).

 

   20 stycznia:  

We wsi Florynka pow. Gorlice upowcy zamordowali Józefa Barczyka.

 

   21 stycznia:  

We wsi Bachów pow. Przemyśl UPA zamordowała 2 Polaków: małżeństwo Marię i Władysława Ślimak. 

 

   22 stycznia:

Koło wsi Rabe pow. Lesko, według dokumentów ukraińskich: „Tragedia, która wydarzyła się pomiędzy Rabe a Kołaczyce w lasach Chryszczatej w dniu 21.01.1947 r. zmusza mnie do napisania do Was tej sztafety i do wprowadzenia [Was] w rój wielu innych spraw, które wydają się odległymi, a mimo wszystko [są] ważnymi przyczynami obecnego wydarzenia, które aż do głębi duszy wstrząsnęło pracownikami siatki organizacyjnej, oddziałami i ludnością cywilną.

  1. Dzielę się z Wami bardzo smutną nowiną: w dniu 22.01.1947 r. w wyżej wspomnianym miejscu wpadł punkt sanitarny sł.[awnej] p.[amięci] d.[ruga] Arpada. Zginęło w nim 16 osób: ranny Hucuł, rejonowy SB V rejonu, Arpad, mgr Orest, Rat, Dora, sanitariuszki Pcziłka, Kałyna, z mojej ochrony chory strzelec Smetana, Mirnyk b.[yły] kmdt [komendant] BSB IV rejonu, chorzy strzelcy Zaricznyj, Snih, trzej ranni strzelcy z oddz.[iałów], dwóch strzelców z obsługi sanitarnej Driżba i jeszcze jeden nieznany, a siedemnasty strzelec Peń wyszedłszy z kryjówki po wodę wpadł żywcem w ręce WP. Wiele jest przyczyn tej tragedii, ale bezpośrednią było to, że dwóch strzelców z kuszczu Sirka (IV rejon) Żurawel i Sumnyj wpadli żywi w ręce WP we wsi Maniowa 20.01.1947 r o 23:00 godz. Jeden z nich Żurawel wsypał punkt sanitarny, który WP nakryło 22.01.47 o 8 godz. rano. Strzelec Dunaj, który był razem z wyżej wspomnianymi we wsi Maniowa podczas naskoku, uciekł i przybył 21.01.47 r. o 11 godz. przed południem do koliby Prowidnyka Czornoty (tak dowiedziałem się z pierwszych wieści). WP poszło na punkt sanitarny dopiero 22.01.47 r. o godz. 8 rano, (druga informacja mówi, że punkt sanitarny wpadł dopiero 23.01.47). Wróg podciągnął siły: z Leska, Baligrodu i Cisnej, było około 600 żołnierzy. Kiedy WP okrążył punkt sanitarny, strzelec Peń (z obsługi) wyszedł po wodę i wpadł żywcem. WP napisało karteczkę do obecnych w punkcie sanitarnym z wezwaniem do poddania się i wysłali z nią do środka strzelca Pnia. Jak tylko Peń pokazał się przy wejściu z kryjówki posypały się strzały i raniły Pnia w rękę. Jak WP opowiadało w Cisnej ludności, to zaskoczeni bronili się aż do wieczora, a potem WP zaminowało [wysadziło] kryjówkę minami lub granatami. WP miało 7 rannych, czy byli zabici, jeszcze nie wiadomo. Żołnierze z WP mówili, że z kryjówki było słychać kobiece głosy, a „jedna z nich Dora chciała się poddać, ale ktoś z bezpieczeństwa waszego zastrzelił ją”. Sława Ukrainie! Postój, dnia 06. lutego 1947 r.” (Zbrodnie SB OUN w dokumentach OUN; IPN Rz 072/2, t. 18, k. 87-95. Sztafeta dowódcy wojskowego Odcinka Taktycznego UPA „Łemko” Wasyla Martyna Mizernego „Rena” do „Prowidnyka”. Za: http://suozun.org/warto-obejrzec-i-przeczytac/i_zbrodnie-sb-oun-w-dokumentach-oun/ ).

 

   23 stycznia:  

W mieście Jarosław na cmentarzu komunalnym ma grób żołnierz Justyn Mickiewicz ur. 1924 r., który zginął w walce z UPA 23 stycznia 1947 roku. 

 

   28 stycznia:  

We wsi Żwirki pow. Hrubieszów:28.01.1947 r. został zam. przez UPA Czaus Grzegorz rolnik, członek SL”  (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.;  Seria – tom 8).

 

   W styczniu 1947 roku:  

We wsi Puźniki pow. Buczacz sąsiad Ukrainiec zamordował 65-letnią Polkę Marię Głębocką; była to 117 polska ofiara nacjonalizmu ukraińskiego w tej wsi.

 

                        

Luty

 

   1 lutego:   

We wsi Cewków pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 29-letniego Michała Cieplickiego.

We wsi Krajna koło Birczy pow. Przemyśl upowcy uprowadzili Józefa Steca, sołtysa, który zaginął bez śladu. 

 

     W nocy z 6 na 7 lutego 1947 roku:

We wsi Żernica Wyżna pow. Lesko UPA uprowadziła 4 Polki, które zaginęły bez wieści.

 

   W nocy z 8 na 9 lutego:  

We wsi Rzepedź koło Komańczy pow.  Sanok, podczas akcji UPA przeprowadzonej na kilka osób podejrzanych o sprzyjanie polskiej władzy (wśród nich byli sołtys z Przybyszowa oraz sołtys z Zawadki Morochowskiej); został pobity i uprowadzony do lasu skąd nie wrócił gajowy Andrzej Morajda.

 

   12 lutego: 

W mieście Przemyśl na cmentarzu ma grób Kowalczyk Stefan ur. 1923 , który zginął z rąk UPA 12 II 1947 w Huwnikach. (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html).  

 

   14 lutego:  

We wsi Żernica Wyżna pow. Lesko upowcy uprowadzili 3 Polaków, którzy zaginęli bez wieści. „Olszanicki Michał, gajowy w Żernicy Wyżnej k. Baligrodu, uprowadzony 14 lutego 1947 z bratem Piotrem i sołtysem wsi przez sotnię UPA „Chrinia”, wszelki ślad po nich zaginął”. (http://fundacjabieszczadzka.org/wp-content/uploads/2018/09/Seminar_Zatwarnica_15.09.2018_08_RDLP-Krosno_E.Marszalek.pdf ).  „Baczyński Michał, mój dziadek, był sołtysem we wsi Żernica Wyżna, gmina Hoczew w powiecie Leskim. Został uprowadzony 14.02.1947 r. i ślad po mim zaginął. Moja mama miała wówczas 11 lat i tak zapamiętała okoliczności śmierci swojego ojca: Banderowcy przyszli nocą, zabrali ojca, chcieli tez zabrać dorosłego brata, ale uciekł przez okno. Tej samej nocy wzięli także sąsiadów Piotra i Michała Olszanickich. Wśród kobiet pomordowanych z wsi Żernica Wyżna jedna o imieniu Kaśka była w ciąży.  Rano dzieci poszły szukać choćby śladu, dokąd poszli, jednak bali się iść daleko - nie znaleźli ani śladu. Za parę dni na drzwiach wejściowych przyczepiono kartkę z ręcznie nakreślonymi postaciami, które miały rożne obrażenia. Mama pamięta obcięty język i wydłubane oczy, ale było tego więcej. Nie wolno było zdjąć tej kartki pod groźba śmierci. Za kilka dni banderowcy przyszli i zabrali wszystkie zwierzęta z gospodarstwa., po kolejnych paru dniach spalili dom. Rodzina schroniła się u sąsiadów. Za niedługi czas wojsko polskie ogłosiło ze maja dwie godziny na opuszczenie domów. Do stacji kolejowej szli pieszo około 30 km. W wagonach bydlęcych ze zwierzętami jechali 3 tygodnie. Zapanowały wszy i różne choroby. Nigdy więcej tam nie wrócili, o losie ojca nie wiedzą nic do dziś. Może ktoś zna miejsce pochówku mojego dziadka? Proszę o kontakt na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Jolanta z Baczyńskich” (http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/zgloszenia.html).    

 

   16 lutego:

We wsi Łukowe pow. Lesko:Dnia 16. II. 1947 r. banda UPA sotni „Bira” zamordowała kierownika szkoły podstawowej w m. Łukowe pow. Lesko – ob. Derkacza Franciszka” (Prus..., s. 291). „Wykonawcą zamachu był członek miejscowej bojówki „Myron”. (Syrnyk, s. 353) 

 

19 lutego: 

We wsi Żernica Wyżna pow. Lesko bojówka SB-UN uprowadziła Marię Proch i po przesłuchaniu zamordowała. (AIPN Rz, 28.II.1947 r., k. 46 oraz 27.II. 1947 r., k. 60). 

 

   20 lutego:

We wsi Świątkowa Wielka pow. Jasło: Najprawdopodobniej w powiecie jasielskim doszło do przypadkowej potyczki oddziałów polskich (KBW, MO, PUBP, ORMO), podczas której zginęli nadrejonowy prowidnyk „Werchowyny” Stepan Jaroszewicz „Robert” i referent propagandy Marija Kipkiszko „Stepowa”, narzeczona „Roberta”. Według jednego ze sprawozdań sytuacyjnych posterunku MO w Jaśle wynika, że zdarzyło się to 20 lutego 1947 r. w okolicach Świątkowej Wielkiej.  Wiadomo, że przebywający u zaprzyjaźnionych gospodarzy działacze OUN-UPA zostali zaskoczeni przez siły polskie. Podczas ucieczki postrzelono „Stepową”, a „Robert”, nie chcąc zostawić jej samej, wrócił, po czym oboje zginęli.  Akcja ta, mimo iż nieplanowana przez stronę polską, przyczyniła się do wyeliminowania przedstawicieli wyższej kadry OUN na tym terenie. Przy zabitych odnaleziono dokumenty i pieczęcie. Ciała pochowano w Świątkowej Wielkiej, nieopodal mostu. (Zakerzonnja. Spomyny wojakiw UPA, t. 5, Warszawa 2005, s. 262–263; Powstanśky mohyły. Propamjatna knyha wpawszych na poli sławy wojakiw Ukrajnśkoji Powstanśkoji Armij – Zachid VI Wojennoj Okruhy „Sjan” Taktycznych Widtynkiw „Łemko”, „Bastion”, „Danyliw”, t. 1, Warszawa – Toronto 1995, s. 310). Według relacji ukraińskich napadnięci, nie widząc drogi ratunku, popełnili samobójstwo (AIPN Rz, 0072/1, Nacjonalizm ukraiński, sprawa obiektowa, t. 50, k. 5).

 

   27 lutego:  

We wsi Reczpol pow. Przemyśl upowcy obrabowali i zamordowali 2 Polaków a 3 poranili. 

We wsi Średnia pow. Przemyśl upowcy obrabowali i zamordowali 3 Polaków.

 

28 kutego: 

We wsi Serednica pow. Lesko bojówka SB-OUN uprowadziła Zofię Pisiak (lub Tysiak) i po przesłuchaniu powiesiła.

We wsi Żernica Wyżna pow. Lesko bojówka SB-OUN uprowadziła Annę Olszanicką, lat 20 i po przesłuchaniu zamordowała. (Syrnyk, s. 350)

 

 

   W lutym 1947 roku:  

We wsi Wojciechówka pow. Tomaszów Lubelski Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.  „Z akt sprawy wynika, że zabójstwo Marcelego G. zostało popełnione przez nieznanych mężczyzn narodowości ukraińskiej i było ukierunkowane na wyniszczenie zamieszkującej na tym terenie polskiej grupy narodowościowej, zaś sprawcy – jak wynika ze wstępnych ustaleń - podjęli wspólną, jedną z wielu na tym terenie, akcję przestępczą, podyktowaną tożsamą pobudką i motywem. Wykazano, że ich zachowanie wyczerpało znamiona zbrodni ludobójstwa” (IPN Lublin, sygn. S. 108/12/Zi).

 

 

Marzec

 

   3 marca:  

W lasach pod Jamną Górą pow. Przemyśl  w walce z sotniami UPA „Burłaki” (Włodzimierz Szczygielski) i „Kryłacza” (Jarosław Kociołek) według polskich danych zginęło 4 żołnierzy KBW a 7 zostało rannych, natomiast według UPA poległo 58 Polaków (Motyka..., s. 395). Tymczasem Edward Prus podaje: „W dniu 3 III 1947 r. w lesie bananiowskim pow. Przemyśl, zostało zamordowanych około 60-ciu żołnierzy WP przez bandę UPA pod dowództwem Szczygielskiego. W czasie jednej z walk zostali otoczeni przez bandę i wymordowani” (Prus...., s. 292, Operacja... -  który cytuje „Wykaz czynów przestępczych dokonanych przez bandy UPA w latach 1944 – 1947”, opracowany w Wydziale „C” Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Rzeszowie. Czyżby WUSW w Rzeszowie sporządzony „Wykaz” opierał o dane pochodzące od UPA?). Inni: „W początkach marca, tj. 4, pomiędzy wsiami Arłamów a Jamna Górna, w lesie braniowskim, doszło do starcia pododdziału WP z sotnią UPA. Wg innych danych w rejonie Jamny Dolnej grupa operacyjna KBW w sile 114 ludzi, pod dowództwem kpt. Dzenia stoczyła krótką walkę z sotniami „Burłaki” i „Kryłacza”. Straty po stronie polskiej wynosiły: por. Zbigniew Bojanowski, s. Michała, ur. 27 I 1926 r. we Lwowie i 3 szeregowców (st. szer. Stanisław Bednarek, s. Wojciecha, ur. 27 IV 1924 r. w Mikonkach, szer. Tadeusz Matuszewski, s. Walentego, ur. 01 X 1925 r. w Waliszkach, Józef Pakuła, s. Szczepana, ur. 13 III 1922 r. w Czeladzi), a UPA miała stracić 38 ludzi, co jest zapewne liczbą zawyżoną. Wg innych opracowań straty banderowskie wyniosły 12 zabitych i 10 rannych. Po stronie KBW miało być 4 zabitych i 7 rannych. UPA także zawyżała straty polskie i oceniała je na 58 osób. Podawane są też w innych źródłach dane o 3 zabitych żołnierzach oraz 1 rannym oficerze i 9 rannych żołnierzach. UPA miała stracić 20–30 zabitych. W niektórych opracowaniach jako miejsce tego starcia, podaje się rejon Jureczkowej, a straty UPA na 30 zabitych. W walkach miał uczestniczyć 28pp.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 255).

 

   4 marca:

W miasteczku Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu mają groby żołnierze WP: Bednarek Stanisław ur. 1924 r.,  Matuszewski Tadeusz ur. 1925 r. oraz Pakuła Józef ur. 1922 r., którzy zginęli z rąk UPA 4 III 1947.     

 

   6 marca:  

We wsi Lubycza Królewska pow. Tomaszów Lubelski został zatrzymany przez UPA na drodze i zamordowany żołnierz WP, szer. Piotr Kosiński, ur w 1925 r., który jechał na przepustkę do domu.

We wsi Żernica Wyżna pow. Lesko bojówka SB-OUN uprowadziła Olgę Drabiszczak, lat 23, Michała Olszanickiego i Piotra Olszanickiego i po przesłuchaniu zamordowała. Ponieważ Olga Drabiszczak nie przyznawała się do współpracy z polskimi władzami: „Ounowscy bezpieczniacy użyli wobec niej przemocy fizycznej, co zresztą skrupulatnie zanotowali w protokóle”. (Syrnyk, s. 354 - 355)

 

   7 marca:  

We wsi Rybotycze pow. Przemyśl: 7 marca w Rybotyczach pododdział WP wpadł w zasadzkę UPA. Zginął jeden żołnierz z 30pp.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 256).

We wsi  Żernica Wyżna pow. Lesko: „Dnia 7 III 1947 r. grupa członków bandy UPA sotni „Hrynia” dokonała napadu na gr. Żernica Wyżna pow. Lesko, skąd uprowadziła 7 mężczyzn” (E. Prus, s. 292).

 

   8 marca:

We wsi Wola Wereszczyńska pow. Włodawa:8.03.1947 r. został zam. przez sotnię „Struga” Łoś Franciszek rolnik członek PZPR” (PPR – przypis S.Ż.).  (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.;  Seria – tom 8).

 

   9 marca: 

We wsi Dębowiec pow. Włodawa: „09.03.1947 r. został zam. przez UPA Ochal Jan, wójt.” (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.;  Seria – tom 8).

 

   W nocy z 9 na 10 marca: 

We wsi Żernica Wyżna pow. Lesko zostali uprowadzeni prze bojówkę SB-OUN Katarzyna Sakała i Michał Baczyński (inny raport podaje, że uprowadzonych zostało 3 Polaków i 5 Ukraińców).

 

   10 marca:  

We wsi Wola Michowa pow. Lesko został zamordowany Władysław Podstawka.  

 

   W nocy z 12 na 13 marca:  

We wsi Stężnica pow. Lesko (Bieszczady) Ukraińcy zamordowali 1 Polaka. „W nocy z dnia 12 – 13 III 1947 r. banda UPA napadła gr. Stężnic (Stężnica – S. Ż.) pow. Lesko, skąd uprowadzili sołtysa tej gromady Pasławskiego N., którego powiesili” (E. Prus, s. 292).  Oraz: „został uprowadzony przez banderowców Antoni Pacławski, były sołtys Radziejowej” (Syrnyk, s. 355).

 

   13 marca:  

We wsi Wola Piotrowa pow. Sanok UPA uprowadziła i zamordowała Józefa Zająca, sołtysa.

 

   14 marca:   

We wsi Komańcza pow. Sanok UPA uprowadziła i zamordowała 19-letniego Polaka oraz poraniła jego siostrę, która zdołała uciec.

 

   16 marca:  

We wsi Stańkowa pow. Lesko (Bieszczady) upowcy zamordowali 2 Polaków.  Inni: „16 lub 18 marca bojówkarze z SB-OUN powiesili Mikołaja Mariaka w Stańkowej”. (Syrnyk, s. 356)

 

 

   18 marca: 

We wsi Klimówka pow. Gorlice obrabowali gospodarstwo i uprowadzili Józefa Siwaka, który zaginął bez śladu.

 

   W nocy z 20 na 21 marca:  

We wsi Laszki pow. Jarosław upowcy zamordowali Piotra Mazurkiewicza. 

 

   21 marca:  

We wsi Dąbrowa pow. Lubaczów zamordowali Katarzynę Kornagę lat 47, Michała Kornagę syna Błażeja lat 47, Ewę Kornagę ur. w Krowicy Lasowej, Władysława Turasa (lub Furasa). (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

 

   23 marca:  

W miejscowości Cisna pow. Lesko zamordowali 2 Polaków. Inni podają, że w okolicach Cisnej UPA zaatakowała kolumnę przesiedleńców w wyniku czego zginęło 17 osób cywilnych oraz 5 milicjantów (Na Rubieży, nr 29). Z. Konieczny podaje, że było to 23 kwietnia, zginęło 5 milicjantów, 2 Polaków z komisji przesiedleńczej oraz 15 Ukraińców – przesiedleńców. 

We wsi Pawłowa pow. Jarosław zostało zamordowanych przez UPA 3 żołnierzy z 40 PAL 9 DP,  22-letnich kanonierów.  

We wsi Wola Węgierska pow. Jarosław upowcy zamordowali Józefa Hołowienkę. 

 

   25 marca:

W powiatowym mieście Jarosław na cmentarzu mają groby żołnierze WP: Kmiecik Jan ur. 1925 r. oraz Pełka Stefan ur. 1925 r., którzy zginęli z rąk UPA 25.III.1947.

 

   26 marca:  

We wsi Holeszów pow. Włodawa upowcy zamordowali Jakuba Samojluka na oczach całej rodziny.

 

   27 marca:

We wsi Mieniany pow. Hrubieszów: „28.03.1947 r. został zam. przez UPA rolnik Wielgus Aleksander, członek PPR.”  (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.;  Seria – tom 8).

 

   28 marca:

We wsi Jabłonki pow. Lesko w zasadzce sotni UPA „Chrina” zginął gen. Karol Świerczewski „Walter” oraz por. Józef  Krysiński i kpr. Stefan Strzelczyk. Okoliczności śmierci  Świerczewskiego do dzisiaj nie zostały jednoznacznie wyjaśnione

 

   W marcu:  

We wsi Gruszowa pow. Przemyśl: „W marcu bojówka SB-OUN zamordowała Polaka z Gruszowej J. Gierczaka, podejrzewanego o współpracę z NKWD, UBP, MO i WOP.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 259).

We wsi Iskań pow. Przemyśl UPA zamordowała 8 Polaków. Tereszczak Emil (Michał?) gajowy we wsi Iskań NP Krasiczyn pow. Przemyśl 1 VI 1946 (III 1947 ?) Zamordowany w czasie zbiorowego mordu i rabunku dokonanego przez 10-30-osobowy oddział UPA.”  (https://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/33416974/Cz.+III+Martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+Podkarpacia+1938-49.pdf/6f35ab4c-8a26-04fa-5211-645408ada92e )  

We wsi Koniusza pow. Przemyśl:W marcu 1947 banderowcy (SB-OUN) mieli powiesić w Koniuszy sołtysa, którego podejrzewano o współpracę z WP, a w Gruszowej ok. 10 banderowców uprowadziło Polaka Jana Gierczaka.”  (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 192).

We wsi Raczkowa pow. Sanok upowcy uprowadzili 3 Polki, które zaginęły bez wieści. 

W rejonie wsi Smolnik pow. Sanok w II połowie marca 1947 roku dostała się w zasadzkę kompania piechoty 34 pp. 8 DP z Baligrodu. „Otoczyły ją 3 sotnie: Bira, Hrynia („Chrina” – przyp. S.Ż.) i Stiacha  („Stacha” – przyp. S. Ż.), około 600 ludzi. Dysponowały one pięciokrotną przewagą. W toku walki część zginęła od kul napastnika, część, głownie rannych, dostała się do niewoli banderowskiej, a po torturach została zamordowana. Zginęło 98 żołnierzy, ocalało 17, którym udało się wyrwać z okrążenia, wśród nich połowa była lekko ranna”. (Siekierka..., s. 405; lwowskie). „W połowie tego miesiąca (marca 1947 roku – przyp. S.Ż.) wysłano z Baligrodu do Smolnika jedną kompanię 34 pp. Miała dotrzeć szosą do Cisnej, tam połączyć się z Grupą Manewrową WOP i kontynuować marsz do Smolnika, wzdłuż trasy kolejki leśnej, przez Żubracze, Maniów i Wolę Michową. /.../ Do Smolnika można się było dostać także inną, o połowę krótszą drogą, tyle tylko, że wiodła przez Chryszczatą. Dowódca kompanii, wbrew otrzymanym rozkazom, postanowił iść na skróty. /.../ „Ren” pojął, że nieprzyjaciel sam się pcha w zasadzkę. /.../ Sotnia „”Bira””, znajdująca się w tym czasie w rejonie Cisnej, rozpoczęła forsowny marsz w kierunku Wołosania, sotnia „Stacha” zajęła pozycje na stokach Krąglicy,  a „Hryń” oskrzydlił  kompanię  od północy. W ten sposób kocioł został zamknięty, połączone siły banderowców liczyły około 600 ludzi i posiadały nieomal pięciokrotną przewagę nad żołnierzami” /.../ „Nazajutrz rano wziętych do niewoli żołnierzy wyprowadzono na skraj polany. Byli boso, bez mundurów, w samej tylko bieliźnie, na ciałach widoczne były ślady tortur. Zamordowano wszystkich, z całej kompanii, okrążonej pod Smolnikiem, zdołało się uratować kilkunastu zaledwie żołnierzy”  –  pisze A. Bata w książce Bieszczady w ogniu. Z kolei w książce Bieszczady. Szlakiem walk z bandami UPA dodaje: „Ścinano ich toporem, na specjalnie przygotowanym klocu. Egzekucji dokonywali młodzi upowcy, dla których był to swoisty „chrzest bojowy”.  Gerhard pisał: „Kompania porucznika Wierzbickiego wyruszała na akcję. Miała przeszukać okolice Smolnika. Lotnik – obserwator z Sanoka, dostrzegł tam wczoraj kilka grup ludzi, poruszających się na skraju jednego z lasów. Prawdopodobnie banda. Należało to zbadać. Może przecież natrafi się na jakieś ślady przeciwnika. Wtedy porucznik Wierzbicki dałby wiadomość przez radio. Zostałyby uruchomione większe siły. Żołnierze szli w słońcu po obu stronach szosy długimi łańcuchami. Śnieg trzeszczał. Był on dobrze ubity płozami sań. Tam dalej będą jednak z pewnością zaspy. Nie da się tak łatwo iść. Porucznik Wierzbicki zasalutował z siodła na pożegnanie swemu dowódcy, kapitanowi Ciszewskiemu, który stał wyprostowany przy kapliczce u wylotu z Baligrodu” („Łuny w Bieszczadach”, Lublin 1980, s. 243 – 244). Faktycznie dowódcą 34. pp do 25 kwietnia 1946 roku był ppłk Stanisław Pluto – nie mógł więc w marcu 1946 roku por. Wierzbicki salutować dowódcy kapitanowi Ciszewskiemu, czyli Gerhardowi, który w randze ppłk dowódcą został 27 maja 1946 r.; mogło to być dopiero r później. „W pierwszych miesiącach 1946 roku śnieg był nadal sprzymierzeńcem „tych z lasu”. Mógł się o tym przekonać porucznik Wierzbicki, który w połowie marca brnął wraz z podległą mu kompanią znanym szlakiem przez Kołonice w kierunku Smolnika”.(s. 258). Oddział śledzony był przez siatkę OUN już od Kołonic, gdzie nocował. „Rozkazy szybko zostały wydane. Sotnia Hrynia podeszła na Jaworne, oskrzydlając kompanię Wierzbickiego od północy. Sotnia Bira, znajdująca się na nieszczęście dla tej kompani przypadkiem pod Cisną, skierowała się forsownym marszem na Wołosań, to jest w kierunku południowym od osi, po której szli żołnierze. Konny goniec dotarł też do Stacha. Jego sotnia przyczaiła się na stokach Krąglicy. Kompania porucznika Wierzbickiego znalazła się w worku. Nieprzyjaciel, rozporządzający prawie pięciuset ludźmi, miał nad nią przeszło czterokrotną przewagę.” (s. 259). Por. Wierzbicki nie wykonał ściśle rozkazu pułkownika Tomaszewskiego, zgodnie z którym kompania miała dojść do Cisnej i dalej marsz kontynuować z grupą manewrową WOP. Wierzbicki chciał skrócić drogę, a grupa manewrowa WOP nic nie wiedząc wyruszyła pod Połoninę Wetlińską, w przeciwną więc stronę. Gdy ucieszeni żołnierze wyszli z gąszczy leśnych na polanę przed Smolnikiem, zostali zaatakowani przez UPA. Prawie sześciuset upowców z kurenia „Rena” przeciwko stu dziesięciu żołnierzom. Trudno ocenić, czy rzeczywiście część żołnierzy trafiła na pole minowe i zginęła na nim, wiadomo, że takie pole tam było. Część dostała się do niewoli. „Było ich razem czternastu: trzech oficerów : - porucznik Wierzbicki,  podporucznik Jasiński i sierżant-podchorąży Wolski – oraz jedenastu szeregowych. Jedyni ocaleni z fatalnego starcia pod Smolnikiem” (s. 269). Wśród nich był strzelec Gąsiennica. Dowódca kurenia Wasyl Mizernyj „Ren” stwierdziwszy na podstawie dokumentów, że Wierzbicki urodził się w Trembowli, oznajmił mu, iż znał tam rodzinę Wierzbickich i jego ojca Aleksandra, który był Ukraińcem. Porucznik potwierdził, że jest Ukraińcem oraz komunistą. Nie skorzystał z szansy ocalenia. Gerhard opisuje scenę ścinania siekierą głów żołnierzom. Cytuje słowa „Rena”: „Do ścięcia głów tym oto Lachom wybrałem najmłodszych z was. Takich, którzy nie popisali się w boju”. Pisze: „System egzekucji nie był nowy. Dowództwo UPA uważało, że nic tak nie wiąże, jak bezpośrednio popełniona zbrodnia. Dlatego też im była krwawsza, tym lepiej” (s. 275). Gerhard nie mógł znać relacji Apolinarego Oliwy, który potwierdza istnienie takiego banderowskiego „obrzędu”. Tego barbarzyńskiego aktu dokonano na dziesięciu żołnierzach (z czternastu jeńców dwóch oficerów zastrzelono, jednego zabito kolbami karabinów, jeden uciekł). Apolinary Oliwa w książce „Gdy poświęcano noże” (s. 83) pisał: „Ukraińcy mieli swoistą praktykę przyjmowania rekrutów. Każdy nowo przyjęty do bandy musiał przejść ‚chrzest’, polegający na zamordowaniu Polaka, Żyda lub Cygana, lub jeńca radzieckiego. Ponieważ nie zawsze była po temu okazja, zwyrodnialcy, aby zapewnić sobie stały „zapas” ofiar, zostawiali wiele rodzin polskich pozornie w spokoju, do czasu, kiedy przyjęto większą ilość rekrutów, którzy dotychczas nie ‚odznaczyli się’ niczym ‚szczególnym’. Wręczano im broń. Różnie bywało – czasem to były siekiery, niekiedy deski z przymocowanym na końcu obustronnie wyostrzonym nożem. Wywlekano wtedy z domostw potrzebną listę ofiar i dawano na pastwę „rekrutom”. „Ren” osobiście zastrzelił ciężko rannego i nieprzytomnego podporucznika Jasińskiego oraz pobitego porucznika Wierzbickiego. W tym momencie na ucieczkę zdecydował się strzelec Gąsiennica. Szperacze batalionu kapitana Ciszewskiego natknęli się na niego wspinającego się na wzgórze „816”, nie reagował, był w szoku. Ten dwudziestoletni ciemny szatyn był siwiuteńki. Do Baligrodu wróciło też ocalałych pięciu żołnierzy, którzy podczas ataku UPA  zagrzebali się w śniegu na dnie wąwozu. „Tak więc ze stu dziesięciu żołnierzy kompani porucznika Wierzbickiego ocalało wraz z Gąsiennicą sześciu. Oni właśnie opowiedzieli o całym przebiegu wypadków, które rozegrały się pod Smolnikiem. Była to jedna z najcięższych klęsk poniesionych przez wojsko w walkach z bandami w Bieszczadach” (s. 280). Bardzo szybko ppłk Tomaszewski sformował  po nadejściu uzupełnień nową kompanię na miejsce tej, która zginęła pod Smolnikiem i na jej dowódcę wyznaczył podporucznika Stefana Daszewskiego. Gąsienica odzyskał zmysły za dwa dni. Pozostały mu siwe włosy. Podobno potem zamieszkał w Zakopanem i był dorożkarzem. Podawane są różne daty zniszczenia pod Smolnikiem kompanii z 34 Budziszyńskiego Pułku Piechoty: J. Gerhard stwierdził, że było to w połowie marca 1946 roku. A.L. Sowa, że było to 26 kwietnia 1946 roku: „ 26 kwietnia 1946 r. w rejonie Smolnika, w walce z UPA poważne straty poniosły oddziały WP. Do niewoli dostało się 150 polskich żołnierzy. Część z nich zwolniono, resztę rozstrzelano w ramach represji za wyjątkowo okrutnie przeprowadzoną przez siły WP pacyfikację Zawadki Morochowskiej” (A.L. Sowa: Stosunki polsko-ukraińskie 1939 – 1947; Kraków 1998). A. Bata , że było to w połowie marca 1947 roku.  S. Myśliński i  J. Jastrzębski, że było to na początku kwietnia 1947 roku. Większość autorów walkę pod Smolnikiem datuje na 1947 rok, gdy 34 pp dowodził Gerhard. Wojsko Polskie poniosło największą klęskę z wszystkich walk toczonych z UPA, i to biorąc pod uwagę nie tylko teren Bieszczadów. Była ona tak kompromitująca, że do tej pory wokół tego wydarzenia prowadzone są rożnego rodzaju „mataczenia”. Niektórzy autorzy wręcz twierdzą, że...  jej nie było – i nie wymieniają jej w swoich opracowaniach. Albo, ich zdaniem Gerhard opisał klęskę poniesioną pod Jasielem 21 marca 1946 roku. Jednakże pod Jasielem klęskę ponieśli żołnierze WOP, nie było tam 34 pp. Zapewne jednak Gerhard opisując ucieczkę Gąsiennicy wykorzystał fakt ucieczki szeregowca Sudnika znad dołu śmierci koło Wisłoka Wielkiego. Historycy do tej pory nie dotarli do dokumentacji dotyczącej wydarzeń pod Smolnikiem. Być może, że znajdowała się ona w Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie. Na początku lat dziewięćdziesiątych ówczesny minister obrony narodowej Janusz Onyszkiewicz wpuścił do niego m.in. historyka ukraińskiego działającego w Polsce Eugeniusza Misiłę (Jewhena Misyłę). Misiło pracując jako archiwista w Ośrodku „Karta” wynosił stamtąd dokumenty dotyczące zbrodni ukraińskich, za co został zwolniony z pracy. Ukraiński historyk Ihor Iliuszyn z Kijowa w artykule zamieszczonym w  publikacji IPN Akcja „Wisła” (Warszawa 2003) ujawnia: „W 1992 r. w serii „Litopysy UPA” w Toronto ukazał się pierwszy tom wydawnictwa „UPA w świetle polskich dokumentów” pod tytułem „Wojskowy Sąd Grupy Operacyjnej „Wisła” opracowany i uporządkowany przez tego polskiego historyka pochodzenia ukraińskiego. Dokumenty te, obejmujące okres od 22 kwietnia do 16 września 1947 r., pochodziły z Centralnego Archiwum Wojskowego w Rembertowie pod Warszawą, z zespołu wówczas nieuporządkowanego i niedostępnego dla historyków” (podr.. S. Ż.).  Dlatego nie można będzie nawet stwierdzić, czy coś z tego archiwum zostało wyniesione. Andrzej L. Sowa w artykule Akcja „Wisła” w polskiej historiografii – aktualne problemy badawcze zamieszczonym w wymienionej wyżej publikacji IPN  pisze: „Jak dotąd dysponujemy zapisem decyzji podjętych w tej sprawie na posiedzeniu Biura Politycznego KC PPR, w tym czasie bez wątpienia najważniejszego rzeczywistego organu władzy w Polsce. Nie znamy jednak nawet przebiegu dyskusji, która musiała towarzyszyć przyjęciu postanowienia o przesiedleniu ludności ukraińskiej.” Nie znane są więc motywacje i argumenty, co umożliwia manipulacyjne spekulacje. Jeżeli w archiwum były informacje potwierdzające opisaną przez Gerharda egzekucję żołnierzy 34 pp wziętych do niewoli poprzez ścinanie im głów siekierą, to jest oczywiste, że już tych dokumentów tam nie ma. 

 

 

Kwiecień

 

   W nocy z 31 marca na 1 kwietnia:  

We wsi Czarna pow. Gorlice upowcy uprowadzili Stanisława Kobaka, gajowego, który zaginął bez śladu.

 

   1 kwietnia:  

W miejscowości Cisna pow. Lesko Ukraińcy zamordowali Michała Kobaka, ur. 1889, gajowego. „Kobak Michał ur. 1889 r. gajowy L Krzywa NP Ropa Powiat Gorlice 1 IV 1947 Pochodzący z Cisnej, wcześniej zatrudniony jako gajowy w L. Nieznajoma (Lasy Majątku Zagórzany wł. hr. Sobańskiej), uprowadzony i zamordowany w Czarnem przez UPA, Nadleśnictwo Zagórzany postawiło mu pomnik.”  (https://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/33416974/Cz.+III+Martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+Podkarpacia+1938-49.pdf/6f35ab4c-8a26-04fa-5211-645408ada92e

We wsi Łubne pow. Lesko: W książce A. Baty Bieszczady w ogniu znajduje się kserokopia „Sprawozdania” Powiatowej Komendy MO w Lesku z dnia 2 kwietnia 1947 r. o następującej treści: „W dniu 1.4.1947 r. w godzinach południowych z grom. Cisna jechało do Baligrodu samochodem 31 żołnierzy, w tym 6-ciu oficerów i Kom. Post. M.O. Cisna kapr. Duplak Jan. Około 13-j w południe na 5-6-tym kilometrze przed Baligrodem samochód został napadnięty i ostrzelany przez przeważającą siłę banderowców skutkiem czego został zabity szofer tegoż samochodu. Ponieważ kierowca został zabity auto było nie opanowane i tym samym wpadło do rowu. Żołnierze widząc że zostali napadnięci przez banderowców z zasadzki zajęli stanowiska obronne w rowach obok szosy i bronili się. Banderowcy w liczbie około 150-t ludzi silnym ogniem z broni maszynowej trwającym przez około 30-ci minut zabili 20-tu żołnierzy w tym Kom. Post. M.O. Cisna kapr. Duplaka Jana, oraz raniła dwu żołnierzy. Z napadniętej grupy W.P. uratował się jedynie jeden żołnierz który uciekł do Baligrodu i dał znać o wypadku. Po przybyciu na miejsce wypadku stwierdzono, że zostało zabitych 19-tu żołnierzy i Kom. Post. M.O. Cisna oraz 8-miu żołnierzy zaginęło bez wieści, prawdopodobnie uprowadzeni zostali przez napastników ponieważ do tej pory nie powrócili do swej jednostki. Rannych odwieziono do szpitala w Sanoku. Banderowcy po zabiciu żołnierzy obrabowali ich z odzieży a następnie w bestialski sposób poprzebijali bagnetami zwłoki i połamali ręce, oraz zabrali wszystką broń którą posiadali żołnierze. Spodziewając się nadejścia pomocy ze strony W.P. wycofali się w nieznanym kierunku. Po upływie krótkiego czasu nadjechało 70-ciu żołnierzy i zabrali zabitych i rannych do Baligrodu”. Sprawozdanie sporządził: widnieje odręczny podpis – prawdopodobne nazwisko: Kopiczyński. J. Jastrzębski pisze: „1 kwietnia siedmiu oficerów z grupy manewrowej WOP w Cisnej jechało do Baligrodu w sprawach służbowych. Duplak, który już od dawna wybierał się do Komendy Powiatowej w Lesku, zabrał się z nimi. Jechali z ochroną 24 żołnierzy uzbrojonych w erkaemy i automaty. W Jabłonkach wysiedli z samochodów i dalej szli marszem ubezpieczonym. Tak doszli do Bystrego. Byli przekonani, że najbardziej niebezpieczny etap mają już za sobą. Ledwo zdążyli wsiąść do samochodu i ujechać kilkaset metrów, zostali zasypani ogniem banderowców. Kilku żołnierzy zginęło od razu. Pozostali bronili się zaciekle, ale nie mieli szans wobec przeważającej siły liczebnej i ogniowej banderowców. Gdy na miejsce tragedii dotarła – wysłana na odgłos strzałów – pomoc z Baligrodu, na szosie i w okolicznych rowach leżały rozebrane do naga i potwornie okaleczone zwłoki 16 żołnierzy i oficerów. Siedemnastym był zmasakrowany w stopniu przekraczającym ludzką wyobraźnię Jan Duplak. 10 żołnierzy banda prawdopodobnie uprowadziła i zamordowała, albowiem przepadli bez wieści. Przepadła też w leśnych ostępach banda, chociaż pościg ruszył niezwłocznie jej śladem”. O tej zasadzce opowiada kolega milicjanta Jana Duplaka, a jego wspomnienia zatytułowane „Ocalał tylko jeden” zamieszcza Maja Bilska w książce Ognie nad Solinką. „Opowiem wam teraz jak mój kolega Duplak zginął w Jabłonce. Uparł się jechać z grupą 31 żołnierzy do Baligrodu. /..../ Ocalał wówczas tylko jeden żołnierz, który wrócił po kilku dniach w dosłownie posiekanym kulami płaszczu, ledwo żywy z wycieńczenia. Od niego dowiedzieliśmy się o losach reszty. Duplak dowodził wówczas oddziałem milicjantów, bardzo też wierzył w swoje bojowe doświadczenie frontowe. Lecz niewiele znał się na walce z bandami. Z ufnością wyruszył na czele oddziału na penetrację terenu i ściągnięcie kontyngentu” (podkr. S.Ż.). Zatrzymany po drodze Ukrainiec poinformował oficera, że w Kołonicach, skąd rzekomo pochodził, od kilku dni nie ma ani jednego „partyzanta”. Faktycznie, gdy wjechali do Kołonic, poza kilkoma kobietami nie zastali nawet dzieci. Wieś wyglądała na prawie wymarłą. Żołnierze nie widząc zagrożenia na rozkaz dowódcy porozchodzili się po zagrodach. „Stałem na posterunku bliżej lasu i nagle zobaczyłem, że wśród chałup pojawili się jakby wyrośli spod ziemi uzbrojeni cywile. /.../ Całe starcie trwało zaledwie kilka minut i zakończyło się całkowitą klęską oddziału”.

„Jan Duplak, komendant posterunku MO w Cisnej. Według źródeł ukraińskich Jan Duplak współpracował z SB OUN. Bohdan Huk, Zakerzonnja 3, Wspomnienia wojaków UPA. Warszawa 1997. Wydawnictwo Tyrsa. s. 263. Fedir Kucyj (Stołyca), „Prut”: […] komendant [Milicji Obywatelskiej] z Cisnej pisał raport jeden do Leska, a drugi do nas [do SB OUN] […] każdy raport był pisany podwójnie […] Od razu skończył się też kłopot z donosicielami. Milicja ich wydała. W mojej wsi [Zawój] było ich aż siedmiu.[...] Ten sam Fedir Kucyj (Stołyca), „Prut”, w nagraniu dźwiękowym przechowywanym w archiwum w Kijowie (Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 39) informuje, że referent SB OUN „Mars” vel „Bukowy” bardzo był niezadowolony z powodu zamordowania komendanta Duplaka przez sotnię „Bira”, ponieważ od tej chwili nie otrzymywał już kopii skarg i donosów składanych przez Łemków i Bojków na bandy UPA”. http://suozun.org/dowody-zbrodni-oun-i-upa/n_polakow-nie-ma-ludobojstwo-oun-upa-w-bieszczadach/? 

 

   2 kwietnia:  

W miasteczku Lesko woj. rzeszowskie w walce z UPA poległ Stanisław Kindlarski ur. 1921 r.,, milicjant. 

We wsi Odrzechowa pow. Sanok upowcy zamordowali Stanisława Kindlarskiego, ur. 1927 r. Patrz wyżej. 

 

    W nocy z 2 na 3 kwietnia: 

We wsi Czarna pow. Gorlice został uprowadzony i powieszony w nocy z 2 na 3 kwietnia 1947 r. w okolicy Czarnej w powiecie gorlickim Stefan Pichosza, mieszkaniec Grabi w powiecie jasielskim (AIPN Rz, 0057/99, Sprawozdania sytuacyjne za rok 1947, Raport sytuacyjny przestępczości KP MO w Gorlicach za kwiecień 1947 r. k. 24 Według ustaleń KP MO w Gorlicach Pichosza był poszukiwany już wcześniej przez oddziały UPA); Zbrodnie nacjonalistów..., s. 221 (Autor jako miejsce zamieszkania Stefana Pichoszy podaje miejscowość Wyszowatka w pow. jasielskim; AIPN Rz, 072/1, Nacjonalizm ukraiński, sprawa obiektowa, t. 50, k. 79.) 

 

   5 kwietnia: (Wielka Sobota):

W miasteczku Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu ma grób żołnierz WP Bojanowski Zbigniew ur. 1926 r., który zginął z rąk UPA 5 IV 1947.

W kolonii Kopytów pow. Biała Podlaska upowcy zamordowali Henryka Kulika. 

We wsi Zacharów pow. Parczew grupa SB-UPA „Wołodi” zamordowała 3 Polaków. Inni:  We wsi Zahorów  pow. Biała Podlaska:  „4/5.04.1947 r. Oddział UPA zabił Kuliga Henryka i zabrał do oddziału 2 Ukraińców.” (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw., Seria – tom 8). Henryk Kulik, rolnik z Zahorowa, bezpartyjny. W latach 1944-1945 służył w Wojsku Polskim. Został porwany z domu i zabity w pobliżu wsi.” (Agnieszka Kolasa: Działalność OUN-UPA w regionie bialskopodlaskim; w: Radzyński Rocznik Humanistyczny 7, 2009). Patrz wyżej. 

 

   6 kwietnia (Wielkanoc):  

We wsi Mosty pow. Parczew grupa SB-UPA „Wołodi” zamordowała 3 Polaków.

 

   14 kwietnia: 

W miejscowości Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu komunalnym znajdują się groby 2 cywilnych Polaków, którzy zginęli z rąk UPA 14 kwietnia 1947 roku; są to: Pietrzak Henryk ur. 1924 i Sokołowski Stefan ur. 1923.

 

   17 kwietnia:

We wsi Chałupki Chotynieckie pow. Jarosław: „17 kwietnia 1947 r. banderowcy zabrali w Chałupkach Chotynieckich sołtysa Piotra Łuszczyszyna wraz z synami, którzy nie powrócili do domu.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s.137). 

 

   19 kwietnia:

We wsi Łapajówka pow. Jarosław:19 kwietnia 1947 r. w Łapajówce 7 banderowców uprowadziło sołtysa wsi wraz z synem.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s.137).

 

   20 kwietnia:  

We wsi Bełchówka pow. Sanok upowcy powiesili Michała Izdebskiego.

 

   25 kwietnia:  

We wsi Liwcze pow. Hrubieszów upowcy zamordowali 5 Polaków: porucznika i 2 kaprali WP oraz 2 gospodarzy, furmanów.

 

 

Maj

 

   2 maja:

We wsi Kopysno pow. Przemyśl:2 maja 1947 r. w wyniku ran odniesionych w Kopysnie podczas walk z UPA, zmarł w szpitalu ppor. Stanisław Włodarczyk , s. Piotra (28 pp).” (http://kopysno.pl/historia.html ).

 

   5 maja:

W mieście Jarosław na cmentarzu ma grób żołnierz WP Majerowicz Edward ur. 1925, który zginął z rąk UPA w obronie ludności polskiej 5 V 1947.

W Przemyślu na cmentarzu ma grób Włodarczyk Stanisław ur. 1922 , który zginął z rąk UPA 5 V 1947.

 

   W nocy z 8 na 9 maja:  

We wsi Rudka pow. Jarosław upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 2 Polaków a 2 poranili.

 

   9 maja:  

We wsi Majdan pow. Jarosław 9 maja 1947 r. zamordowali milicjanta Stanisława Kalisza lat 22. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa).

We wsi Szczutków pow. Lubaczów 9 maja 1947 r. zamordowali Józefa Macierewicza ur. 1923 r. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).   

 

   10 maja:  

We wsi Mołodycz pow. Jarosław upowcy zamordowali Mikołaja Rokosza, ur. 1.11.1920 r. 

 

   11 maja;

We wsi Mołodycz pow. Jarosław upowcy zamordowali Józefa Zagrobelnego, ur. 12.03.1908 r. 

 

   12 maja: 

We wsi Zaradawa pow. Jarosław upowcy uprowadzili i zamordowali 2 Polaków.

 

   14 maja: 

We wsi Prusie pow. Rawa Ruska upowcy zamordowali 1 Polaka.

We wsi Radróż pow. Rawa Ruska miejscowi Ukraińcy zamordowali Antoniego Hejnowicza ur. 1935 r. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

 

   18 maja:  

We wsi Tuchla pow. Jarosław w walce z UPA poległ st. szer. Adam Janowik, żołnierz WP.

 

   22 maja:  

We wsi Kupno pow. Przemyśl w walce z UPA poległ kpr. Henryk Wiącek, ur. w 1925 r., żołnierz WP.

 

   25 maja: 

W mieście Jarosław  na cmentarzu ma grób żołnierz WP Mączyński Henryk ur. 1922, który zginął w obronie ludności polskiej 25 V 1947 r.

 

   27 maja: 

W rejonie Brylińce-Koniusza pow. Przemyśl 2. Batalion 28pp stoczył zaciętą walkę z sotnią „Burłaki”, tracąc w walce 3 zabitych żołnierzy a 5 zostało rannych. Polegli m.in.: st. szer. Stanisław Pogodziński, s. Leona, ur. 1922 r. w Gorazdowie i szer. Józef Rozumek (Rózumek), s. Antoniego, ur. 1925 r. w Gawłowie. Spośród 5 rannych żołnierzy szer. Eugeniusz Kołodziej, s. Ireneusza, ur. 1925 r. w Prnjavorze (Jugosławia), wkrótce zmarł w szpitalu. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 195).

W mieście Lubaczów woj. rzeszowskie Ukraińcy zamordowali Michała Antonika.

 

   31 maja: 

We wsi Koniusza pow. Przemyśl upowcy z sotni „Burłaki” zamordowali 3 żołnierzy WP.

 

   W maju:  

W miasteczku Bolechów pow. Dolina UPA zarąbała siekierami 4-osobową rodzinę polską Ekiertów: rodziców, 12-letniego syna i 20-letnią córkę.

We wsi Huwniki pow. Przemyśl: „Stanisław Ferliński (błędnie Feglinski), kierownik tartaku. Polak zamieszkały prawdopodobnie w Huwnikach. Uprowadzony w nocy 29/30 IV 1947 r. z Huwnik w czasie napadu 20-osobowej bojówki SB-OUN. Był przetrzymywany przez SB-OUN w wiosce Koniusza. Zamordowany na początku maja 1947 r. przez bojówkę SB-OUN, Nadrejonu „Chołodny Jar”. Kazimierz Zazula (błędnie: Tomasz), leśniczy. Polak zamieszkały prawdopodobnie w Huwnikach. Uprowadzony w nocy 29/30 IV 1947 r. z Huwnik w czasie napadu 20-osobowej bojówki SB-OUN. Zamordowany na początku maja 1947 r. przez bojówkę SB-OUN, Nadrejonu „Chołodny Jar”. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 260).

We wsi Leszczyny pow. Przemyśl: „W maju w Leszczynach, w niewyjaśnionych okolicznościach, zginęła Julia Hamelak (prawdopodobnie poszła do lasu szukać uprowadzonego przez UPA narzeczonego)”. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 263).

 

Czerwiec

 

   1 czerwca: 

W pobliżu miasteczka Cieszanów pow. Lubaczów upowcy zamordowali szer. WP Włodzimierza Baranowskiego lat 24. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Koniusza pow. Przemyśl: „1 czerwca w rejonie Koniuszy, w pościgu za oddziałami UPA biorącymi udział w walce w dniu 31 maja, pododdziały 8dp i 9DP okrążyły banderowców. Straty upowców wyniosły 18 (lub 46) zabitych i 4 wziętych do niewoli. Po stronie polskiej odnotowano 16 zabitych. Wg innych źródeł oddział 28pp został ostrzelany z bliskiej odległości. Zginęło 2 żołnierzy a 6 zostało rannych, w tym jeden oficer i ta wersja jest bardziej prawdopodobna”. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 195).

W mieście Przemyśl na cmentarzu ma grób Kołodziej Eugeniusz ur. 1925 , który zginął z rąk UPA 1 VI 1947.

 

   7 czerwca :  

We wsi Dubiecko pow. Przemyśl upowcy uprowadzili w nocy 7 Polaków -  wartowników i zamordowali ich w lesie. „Oddział „Burłaki” 7.06.1947 roku schwytał siedmiu Polaków z lokalnej samoobrony Dubiecka. Po odnalezieniu ich ciał zobaczono rany zadane podczas bestialskich tortur. Męczeńską śmiercią zginęli: Kazimierz Sowa, ur. 14.07.1914, Adam Kaszycki, ur. 13.09.1909, Michał Dararz, ur. 10.07.1893, Jan Szramowicz, ur. 29.08.1893, Stanisław Szramowicz, ur. 29.08.1925, Franciszek Kolano, ur. 10.10.1922, Jan Jasieński, ur. 15.07.1914, Roman Martowicz, ur. 26.01.1927”. (http://suozun.org/dowody-zbrodni-oun-i-upa/n_upa-nie-byla-armia-to-byla-banda-mordujaca-bezbronne-i-niewinne-ofiary-w-tym-takze-ukraincow/ ).    

We wsi Śliwnica pow. Przemyśl banderowcy zamordowali 8 Polaków. „Daraż Michał ur. 1893 r. leśniczy L Śliwnica N Kańczuga pow. Przeworsk 7 VI 1947 Członek ruchu oporu i przewodnik oddziału partyzan., po dostaniu się do niewoli UPA zamordowany w czasie zbiorowego zabójstwa, jego imię nosi Szkoła Podstawowa w Śliwnicy” (https://www.krosno.lasy.gov.pl/documents/149008/33416974/Cz.+III+Martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+Podkarpacia+1938-49.pdf/6f35ab4c-8a26-04fa-5211-645408ada92e )

 

   13 czerwca:

W mieście Jarosław ma grób Fiatkowski Józef ur.1921, który zginął z rąk UPA  13 VI 1947.  (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html).  

 

   15 czerwca:   

We wsi Horyniec pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali Józefa Grenia ur. 1906 r. 

We wsi Wierzbica pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali żołnierza WP. „Tuż przed północą 15 czerwca, dowództwo batalionu dowiedziało się, że kapral Puto został w Wierzbicy zabity lub ciężko ranny. Zameldował o tym jego kolega, który towarzyszył mu w wieczornej „wyprawie” do tej wsi, na umówioną randkę z dziewczyną. Powiedział, że gdy kapral rozmawiał z dziewczyną, on siedział w pewnej odległości pod jabłonią, gdzie zasnął. Obudził go krzyk dziewczyny - „nie, o Boże, nie!”. Chwycił za broń, ale kapral już leżał na ziemi, a dwóch napastników ciągnęło dziewczynę do zabudowań. Było za późno i niebezpiecznie więc wycofał się. Przed północą dotarł do Uhnowa i zameldował o wszystkim dowódcy plutonu. 16 czerwca 1947 r.- zgodnie z rozkazem, pododdziały wojska okrążyły wieś i zaległy. Tuż przed świtem, od strony wsi do mostu na Sołokiji zbliżyła się grupa mężczyzn. Dowódca patrolu ochraniający most zapytał: „Stój. Kto idzie?” Przystanęli, a jeden z nich oddał serię z pistoletu maszynowego. Żołnierze odpowiedzieli serią z rkm. Jeden z grupy upadł, pozostali rozbiegli się i wycofali do wsi. Od strony granicy rosyjscy pogranicznicy zaczęli oświetlać rakietami swój teren. Po upływie około pół godziny, rozległa się kanonada  i trwała długo. Nierozpoznany oddział UPA starał się wydostać z okrążenia, po przeciwnej  stronie wsi ale musiał zawrócić pod ostrzałem żołnierzy. Żołnierze nie mogli jednak podążyć w pogoni bo teren otwarty, brak osłony, a od strony wsi strzelano zza budynków, opłotków i innych osłon; z wieży cerkiewnej strzelano z broni maszynowej. Po pewnym czasie żołnierze WP unieszkodliwili punkt ogniowy na tej wieży. W trakcie tej wymiany strzałów pojawił się dym i płomienie, które gwałtownie się rozprzestrzeniały po krytej słomą zabudowie. Mieszkańcy wybiegali z domów ratując mienie. Dowodzący WP wydał rozkaz aby przerwać ostrzał; Wierzbicę trawił pożar. Po około trzech godzinach, wyznaczone plutony WP weszły do wsi. Przeszukania domostw i ich obejść oraz oględziny zgliszcz nie dały rezultatu – broni nie znaleziono, osób podejrzanych i ofiar strzelaniny też nie. Zgromadzono mieszkańców - osobno kobiety z dziećmi i oddzielnie mężczyzn. Na pytania, kto strzelał, wszyscy milczeli, tylko jeden z mężczyzn w podeszłym wieku powiedział: „Nie wiecie kto? - przeklęci  partyzanci”. Wieczór – 16 czerwca 1947 r., wojsko wyszło z Wierzbicy ale nie opuściło terenu. Następnego dnia przyjechał dowódca pułku i żądał dowodów: gdzie banderowcy, gdzie broń? Zagroził dowódcy batalionu że jeśli nie przedstawi dowodu, iż we wsi byli „upowcy” to odda go pod sąd za spalenie Wierzbicy. Żołnierze podjęli bardziej szczegółowe przeszukiwania. Nagle, jeden z żołnierzy zauważył zmianę i wskazując ręką powiedział do kolegi: „wczoraj było tu pogorzelisko po stodole, a dziś jest dół, leć po dowódcę plutonu”. Po usunięciu spopielałej warstwy ukazały się zwęglone belki stropu bunkra, w którym znaleziono, dwudziestu dwóch, nie dających oznak życia, uzbrojonych mężczyzn. Wkrótce znaleziono jeszcze dwa takie schrony, a w każdym z nich trupy mężczyzn z bronią. W ostatnim, wśród zwłok uzbrojonych mężczyzn, odkryto zwłoki w polskim mundurze - był to kapral Puto; miał głowę rozbitą siekierą. Nie znam przyczyny śmierci 62 (wg innej wersji 72) uzbrojonych mężczyzn, których zwłoki znaleziono w trzech bunkrach Wierzbicy. W Uhnowie mówiono różnie: że ukryli się pod presją mieszkańców aby uniknąć zagłady wsi, inni, że pożar odciął im drogę wyjścia z bunkrów, jeszcze inni, że popełnili zbiorowe samobójstwo? O ofiarach wśród ludności nie mówiono, bo ich nie było. Kapral Puto został pochowany na cmentarzu w Uhnowie. Uczestniczyłem w tym pogrzebie wraz z innymi uczniami mojej i innych klas „uhnowskiej” Szkoły Podstawowej.” (Tadeusz Wolczyk: „Fałszowanie historii w audycji TVP Lublin, przy udziale przedstawicieli IPN”; w: „Kresowy Serwis Informacyjny” nr 1 z 2013 r.).

 

   18 czerwca: 

 W mieście Jarosław ma grób Gąsiecki Bolesław ur. 1925, który zginął z rąk UPA 18 VI 1947.  (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ).

 

   19 czerwca:

We wsi Turzańsk pow, Sanok w rejonie wsi UPA ostrzelała samolot wykonujący lot rozpoznawczy śmiertelnie raniąc nawigatora pokładowego. (Motyka, s. 435 – 436) 

 

   20 czerwca: 

W mieście Przemyśl na cmentarzu ma grób Kokot Józef ur. 1924, który zginął z rąk UPA  20 VI 1947. (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ).

 

   26 czerwca:

We wsi Mołodycz pow. Jarosław zostało zabitych przez UPA 2 żołnierzy WP mających po 22 lata. 

 

   27 czerwca:  

We wsi Dzików Stary pow. Lubaczów upowcy zamordowali 3 Polaków. „27 czerwca 1947 r. zamordowali przez powieszenie na żurawiu studziennym Ewę Nieckarz ur. 1884 r. i jej syna Józefa Nieckarza zwanego „Październy”. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

 

   29 czerwca:

We wsi Dzików Stary pow. Lubaczów 29 czerwca 1947 r. zamordowali dwóch nieznanych żołnierzy WP. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.). 

 

   30 czerwca: 

W mieście Jarosław ma grób Broda (Boroda) Stanisław, który zginął z rąk UPA  30 VI 1947 r.  (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ).

 

   W I połowie 1947 roku: 

We wsi Słobódka ad Tłumacz pow. Tłumacz upowcy wrzucili żywcem do studni 59-letniego Józefa Mazurka, za to, że nie wyjechał do Polski.  

We wsi Średnia pow. Przemyśl upowcy zamordowali 3 Polaków, w tym 2 kobiety, oraz 1 Ukraińca za ucieczkę z UPA. 

 

Lipiec

   2 lipca: 

We wsi Cetula pow. Jarosław został zamordowany przez Ukraińców Jan Górczak. 

 

   5 lipca: 

We wsi Średnia pow. Przemyśl upowcy zamordowali Antoniego Penterę, plutonowego WP, podczas jego odwiedzin u rodziny; miał wydłubane oczy.

 

   6 lipca:  

We wsi Łukowa pow. Biłgoraj upowcy zamordowali Polaka NN: miał wydłubane oczy, rozpruty brzuch i oderżniętą głowę.

 

   13 lipca: 

We wsi Horyniec pow. Lubaczów Ukraińcy zmordowali Antoniego Zamkowicza. Oraz: We wsi Świdnica Horyniecka pow. Lubaczów 13 lipca 1947 r. zamordowali Antoniego Zamkołowicza (lub Zamkowicza) lat 24. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

 

   15 lipca:

We wsi Wołkowyja pow. Lesko w walce z UPA poległ Michał Ferenc, milicjant.

 

   20 lipca:  

We wsi Futory pow. Lubaczów upowcy zamordowali ppor. Franciszka Żądło s. Józefa lat 25. 

 

   24 lipca:  

We wsi Jawornik Ruski pow. Dobromil (pow. Przemyśl) w walce z sotnią „Burłaki” rannych zostało 18 żołnierzy z 28 pp. 9DP, a 33 dostało się do niewoli i zostało zamordowanych. Siekierka na s. 129 (woj. lwowskie) podaje wykaz imienny 8 zamordowanych, pozostali są NN. Patrz pod datą o rok wcześniejszą, 24 lipca 1946 r.    

We wsi Nowa Grobla pow. Jarosław upowcy zamordowali milicjanta Zenona Przesmyckiego lat 21. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

 

31 lipca 1947 roku zakończyła się operacja wojskowa „Wisła”, w czasie której rozbite zostały oddziały UPA oraz przesiedlono na tzw. Ziemie Odzyskane około 140 tysięcy ludności ukraińskiej, łemkowskiej, z rodzin mieszanych oraz polskiej, przy czym ludność ukraińska stanowiła około połowy przesiedlonych.

 

 

Sierpień

 

   W nocy z 3 na 4 sierpnia: 

We wsi Starogród pow. Hrubieszów: „3-4.08.1947 r. została zam. przez UPA Żurawluk Magda.”  (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie listy strat ludności polskiej /.../. W: Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 8, Kędzierzyn-Koźle 2016, Za: Ludobójstwo OUN-UPA tom 8 - Stowarzyszenie Kresowian  ).

 

   7 sierpnia:  

We wsi Witków pow. Sokal upowcy spalili 45 gospodarstw i zamordowali 2 Polaków.

 

   9 sierpnia:  

We wsi Wielkie Oczy pow. Jaworów zmarł po pobiciu przez banderowców 24-letni Tadeusz Klimczak.

 

   15 sierpnia: 

We wsi Rzeczyca pow. Tomaszów Lubelski upowcy zamordowali 2 Polaków, którzy osiedlili się po Operacji „Wisła”.

 

   17 sierpnia:  

We wsi Zawisznia pow. Sokal upowcy spalili wieś i zamordowali 3 Polaków.

 

   22 sierpnia:

Pod wsią Mircze pow. Hrubieszów na minę założoną przez UPA wjechały dwa samochody, zginęło 17 żołnierzy WP.

 

   Latem 1947 roku: 

We wsi Biały Potok pow. Czortków upowcy uprowadzili do lasu 55-letniego Franciszka Butrę, którego ciało znaleziono w jamie po kamieniołomach pod Chomiakówką.

 

 

Wrzesień

 

   2 września: 

We wsi Prałkowce pow. Przemyśl 3 banderowców wtargnęło do domu Marii Kopacewicz. Napadniętą zastrzelono a następnie podpalono jej dom. (AIPN-04/231. Raport dekadowy PUBP z 9.09.1947 r., k. 147. Za: prof. dr hab. Andrzej Zapałowski: DZIAŁANIA OUN I UPA NA TERENIE POGÓRZA PRZEMYSKIEGO OD ZAKOŃCZENIA OPERACJI „WISŁA” DO KOŃCA 1948 ROKU; w: Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 10. Kędzierzyn-Koźle 2018).

 

   3 września:

We wsi  Prałkowce pow. Przemyśl  za rzekomą współpracę z WP 2-3 banderowców uzbrojonych w granaty i automaty oraz ubranych w mundury WP zastrzeliło Marię Rodzeń, żonę Tadeusza. Następnie napastnicy podpalili dom i wrzucili denatkę do ognia. Wśród napastników rozpoznano Pawła Myśliwca z Prałkowiec, Marko Mikitę i Iwana Pawłowa. (CAW IV 521.9.31. Meldunek szefa sztabu 9 DP z 3.09.1947 r., k. 47; AAN, MAP, sygn. 779.Oddziały UPA w Rzeszowie, k. 203. ZAZ. Meldunek sytuacyjny nr 63 z 4.09.1947 r. Za: prof. dr hab. Andrzej Zapałowski: DZIAŁANIA OUN I UPA NA TERENIE POGÓRZA PRZEMYSKIEGO OD ZAKOŃCZENIA OPERACJI „WISŁA” DO KOŃCA 1948 ROKU; w: Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 10. Kędzierzyn-Koźle 2018).

 

   8 września:

We wsi Dachnów pow. Lubaczów zamordowali szer. WP Stanisława Chrzana lat 22. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

 

   14 września:

Na terenie powiatu Przemyśl:  „WYKAZ imiennych oficerów, podoficerów i żołnierzy 35. Kom. Odc. WOP. którzy zginęli w walce z bandami U.P.A.: Strz. Markiewicz Edward 14.09.47 r. zginął U.P.A.”  (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 300).

 

   15 września:

We wsi Kniażyce pow. Przemyśl3 banderowców ponownie napadło na dom A. Krupik, kradnąc żywność i ubrania. Jej mąż wcześniej został uprowadzony przez UPA do lasu.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 199).

 

   16 września:   

We wsi Średnia pow. Przemyśl w czasie potyczki z UPA poległ funkcjonariusz MO Władysław Kuzbica, l. 24. (AIPN-Rz-051/204. Wykaz stoczonych potyczek..., k. 136; Jarosławski Kwartalnik Armii Krajowej nr 17, Jarosław 1995, s. 9).

 

   17 września:  

We wsi Masłomęcz pow. Hrubieszów upowcy zamordowali 2 Polaków.  

We wsi Międzyleś pow. Biała Podlaska upowcy zamordowali Jana Zarębę. „Jan Zaręba, mieszkaniec Kornicy do 1947 r. następnie mieszkał i pracował w Międzylesiu, gdzie został zabity”. (Agnieszka Kolasa: Działalność OUN-UPA w regionie bialskopodlaskim; w: Radzyński Rocznik Humanistyczny 7, 2009).

 

   22 września:

We wsi Dobrynka pow. Biała Podlaska z rąk UPA zginął: ”Konstanty Sztobiecki, bezpartyjny rolnik z Dobrynki, zwolennik władzy ludowej, za co został uprowadzony z domu”. (Agnieszka Kolasa: Działalność OUN-UPA w regionie bialskopodlaskim; w: Radzyński Rocznik Humanistyczny 7, 2009).

 

   27 września:

We wsi Grabowiec pow. Jarosław został zamordowany przez UPA Jan Jackiewicz, ur. w 1925 r., milicjant.

 

   We wrześniu:  

We wsi Bałaje pow. Lubaczów w ostatnich dniach września 1947 r. zamordowali rolnika Michała Antonika. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Wysocko Wyżne pow. Turka banderowcy zamordowali 2 Polaków i 3 Ukraińców.  

 

 

Październik

 

   1 października: 

We wsi Kopysno pow. Przemyśl z rąk UPA zginął żołnierz WP Jan Łoboda ur. 1925, jego grób znajduje się na cmentarzu komunalnym na Zasaniu. (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html).  St. szer. Jan Łoboda - s. Stanisława, ur. 1925 r. pow. Żywiec. Jego grób znajduje się w Przemyślu, na cmentarzu Zasanie, pole 14.(http://kopysno.pl/historia.html ).

 

Listopad

 

   5 listopada:

W rejonie wsi  Aksmanice pow. Przemyśl w bunkrze odnaleziono zwłoki 2 osób w zupełnym rozkładzie. Jeden z denatów miał na sobie mundur lasów państwowych. Zapewne był to zamordowany w wyniku przesłuchań polski leśnik. (ZAZ. Meldunek sytuacyjny nr 76 z 7.11.1947 r.; AIPN-Rz-70/94. Telefonogram nr Kd 55/47 MO w Pikulicach z 7.11.1947 r., k. 11. Za: prof. dr hab. Andrzej Zapałowski: DZIAŁANIA OUN I UPA NA TERENIE POGÓRZA PRZEMYSKIEGO OD ZAKOŃCZENIA OPERACJI „WISŁA” DO KOŃCA 1948 ROKU; w: Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 10. Kędzierzyn-Koźle 2018).

 

   29 listopada:

Na terenie powiatu przemyskiego poległ Franciszek Chudzik s. Adama, ur. 29 V 1913 r, żonaty, 2 dzieci, szeregowy funkcjonariusz Posterunku MO w Wojtkowej. (Andrzej Zapałowski: DZIAŁANIA OUN I UPA NA TERENIE POGÓRZA PRZEMYSKIEGO OD ZAKOŃCZENIA OPERACJI „WISŁA” DO KOŃCA 1948 ROKU; w: Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 10. Kędzierzyn-Koźle 2018).

 

   Jesienią 1947 roku:  

We wsi Biały Potok pow. Czortków upowcy powiesili 3 Polaków: braci Szczęsnych oraz we młynie mieszkańca Chomiakówki. „W czasie późniejszym, bo w 1947 roku, zostało zamordowanych przez banderowców dwóch braci; Kazimierz i Władysław Szczęśni. Podczas wojny służyli oni w Wojsku Polskim i brali udział w walkach na froncie. Jesienią 1945 roku zostali zdemobilizowani i powrócili do Białego Potoku, do swych rodzin. Postanowili pozostać w Białym Potoku i nie wyjeżdżać na zachód do Polski. Byli to ludzie młodzi, odważni, pragnęli pozostać na ojcowiźnie i spokojnie pracować. Niestety nie przewidzieli jednego, że po dwu latach od zakończenia wojny może im grozić śmiertelne niebezpieczeństwo. Pewnego dnia, przed wieczorem, do ich domu przyszło dwóch nieznanych mężczyzn chcących kupić konia, zostali wpuszczeni do domu. Po krótkiej rozmowie z nimi obaj bracia zorientowali się, że to są banderowcy, ale nie mieli już możliwości obrony. Bandyci wyciągnęli pistolety i sterroryzowali całą rodzinę, zamykając ją w domu, a obu braci zabrali ze sobą, wyprowadzili na podwórze i tam obu powiesili na drzewie. Następnego dnia odnaleziono ich zwłoki. Po tym wydarzeniu większość pozostałych tam Polaków zrozumiała, że dalszy pobyt w Białym Potoku grozi im śmiercią. Większość zdecydowała się na wyjazd do Polski” (Stanisława Kilimnik; w: Komański..., s. 700).

We wsi Suchowola pow. Brody: „Pobereźnik Stefan po powrocie z wojny poszedł do Buczyny i tam jesienią 1946-47 r. został zamordowany”. (http://podkamien.pl/viewpage.php?page_id=246&c_start=0  ).

 

 

Grudzień

 

   22 grudnia:  

W lesie koło wsi Strzelce na Zamojszczyźnie grupa upowców udusiła Polaka – gajowego, który idąc po świąteczną choinkę przypadkowo natknął się na ich bunkier.

 

   W grudniu:

We wsi Helisze koło Kruhela Wielkiego pow. Przemyśl banderowcy zamordowali małżeństwo Niźniak. (Andrzej Zapałowski: DZIAŁANIA OUN I UPA NA TERENIE POGÓRZA PRZEMYSKIEGO OD ZAKOŃCZENIA OPERACJI „WISŁA” DO KOŃCA 1948 ROKU; w: Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Seria – tom 10. Kędzierzyn-Koźle 2018).

 

   W latach 1939 – 1947:         

We wsi Horoszczyce pow. Sokal (pow. Hrubieszów): „W toku prowadzonego śledztwa ustalono, iż w okresie 1939 – 1947 w miejscowości Horoszczyce miały miejsca liczne zabójstwa ludności polskiej dokonane przez nacjonalistów ukraińskich, wymierzone w polską ludność cywilną. Było to następstwem zakrojonej na szeroką skalę akcji przeprowadzonej na terenie powiatu hrubieszowskiego, mającej na celu fizyczną eksterminację zamieszkałej na tym terenie ludności polskiej” (IPN Lublin, sygn.  S.120/11/Zi). S. Jastrzębski wymienia tylko mord dokonany 17 lutego 1944 roku przez UPA przy udziale policji ukraińskiej na 4 Polakach (s. 98). Sz. Siekierka nie wymienia tej wsi. 

We wsi Mołożów pow. Sokal (obecnie pow. Hrubieszów): „W toku prowadzonego śledztwa ustalono, iż w okresie 1939 – 1947 w miejscowości Mołożów miały miejsca liczne zabójstwa ludności polskiej dokonane przez nacjonalistów ukraińskich wymierzone w polską ludność cywilną. Było to następstwem zakrojonej na szeroką skalę akcji przeprowadzonej na terenie powiatu hrubieszowskiego, mającej na celu fizyczną eksterminację zamieszkałej na tym terenie ludności polskiej. W grupie zabitych mieszkańców miejscowości Mołożów byli m. in. Władysław C., Józef Ch., Janina T.” (IPN Lublin, sygn.  S. 122/11/Zi). S. Jastrzębski oraz Sz. Siekierka nie wymieniają tej wsi.

 

  W latach 1944 – 1947:     

We wsi Chotyniec pow. Jaworów banderowcy zamordowali 11 Polaków, w tym kobiety i dzieci. 

We wsi Hrebenne pow. Rawa Ruska zamordowali 19 Polaków. 

 

   W latach 1945 – 1947:

W mieście powiatowym Lubaczów UPA zabiła w bliżej nieustalonym czasie w latach 1945-1947 żołnierzy WP: szer. Jana Bazika, st. szer. Stanisława Bienika, kpr. Antoniego Chodorowskiego, kpr. Franciszka Chubarowskiego, kpr. Franciszka Choźwę, szer. Stanisława Chrzana, kpr. Mieczysława Dłutowskiego, kpr. Tadeusza Dłużaja, kpr. Stefana Goszczkę, szer. Kazimierza Króla, szer. Stanisława Kardasia, kpr. Władysława Kwiatosza, szer. Stanisława Mazaja, kpr. Józefa Michałkiewicza, szer. Czesława Machulaka, kpr. Czesława Matuszaka, kpr. Władysława Okonia, szer. Mieczysława Orłowskiego, szer. Stanisława Ożoga, kpr. Henryka Paraszkiewicza, szer. Stanisława Plachocia, szer. Stanisława Polaka, szer. Franciszka Rudnika, kpr. Jana Sabudę, kpr. Eugeniusza Schaba, kpr. Feliksa Szabałę, plut. Michała Szczerbę, szer. Stefana Strojczaka, plut. Pawła Tokarczyka, szer. Jana Truchana, szer. Franciszka Wawrzyniaka, kpr. Henryka Woźnicę. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Reczpol pow. Przemyśl upowcy zamordowali 5 Polaków; „Jan Rękas, torturowany, ucięto mu język, wydłubano oczy”.

 

   W roku 1947:  

We wsi Biały Potok pow. Czortków: „Jeszcze w 1947 roku zostały zamordowane w Białym Potoku 4 osoby, które nie wyjechały do Polski. Byli to: Andrejczuk Marian l.19, Butra Franciszek l. 55, Szczęsny Kazimierz l. 33 i Władysław l. 29”. (Kubów..., jw.). 

W miasteczku Bircza pow. Przemyśl ma grób żołnierz WP Węglicki Stefan ur. 1925, który zginął  w obronie ludności polskiej (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ). 

We wsi Butyny pow. Żółkiew Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo. 

We wsi Czerce pow. Przeworsk w 1947 r. zamordowali Michała Bednarza. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.). 

We wsi Dzików Nowy pow. Lubaczów w 1947 r. zamordowali Marię Lis ur. 1919 r. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Dzików Stary pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków: mężczyznę oraz 28-letnią kobietę. Oraz:  We wsi Dzików Stary w 1947 r. zamordowali Olka Warchowicza. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Gniłowody pow. Podhajce  banderowcy zamordowali polskie małżeństwo: był to Michał Bokła lat 50 i jego żona Maria lat 50. (http://bezprzesady.pl/aktualnosci/apel-pamieci-lezyca-pazdziernik-2013-roku-pamieci-kresowych-ofiar).  

We wsi Huwniki pow. Dobromil został uprowadzony do wsi Koniusza przez UPA i zaginął kierownik tartaku Stanisław Ferliński (Edward Orłowski..., jw. ). 

We wsi Litowisko pow. Brody partyzanci ukraińscy zamordowali w jej własnym domu ostatnią Polkę, która nie wyjechała do Polski (była to Morawska, matka Stanisława).

We wsi Młodowice pow. Przemyśl zamordowali 3 Polaków: cywila oraz 2 żołnierzy WP. 

W nadleśnictwie Nowe Sady pow. Przemyśl został uprowadzony do wsi Koniusza i zamordowany przez UPA leśniczy Stanisław Zazula (Edward Orłowski..., jw.).

We wsi Stubno pow. Przemyśl upowcy zamordowali 17-letniego Polaka. Oraz: W 1947 r. w Stubnie został zamordowany przez UPA Zdzisław Robak. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s.140).

We wsi Werchrata pow. Lubaczów: Tragiczniejsze wydarzenia miały miejsce w Werchracie. Tam po wysiedleniu Ukraińców przyjeżdżali ludzie i przeszukiwali domy w poszukiwaniu potrzebnych im rzeczy. Dwóch takich poszukiwaczy weszło do domu nieopodal stacji w Werchracie. Na stolnicy w kuchni zobaczyli świeżo nalepione pierogi, a w garnku z już ostygłą wodą widać było niedogotowane pierogi. Miało się wrażenie, że przed chwilą była tu cała rodzina i nagle zniknęła. Zaglądnęli do piwnicy i osłupieli, na ziemi leżała cała rodzina, każdy z nich był przecięty piłą ręczną na pół, obok leżała zakrwawiona piła…” (Bandy UPA na ziemi horynieckiej 17; w: http://na.horyniec.info/category/bandy-upa  ).

We wsi Wola Michowa pow. Lesko zamordowali 5 Polaków.

We wsi Wolica pow. Sanok spalili wieś oraz żywcem 6 Polaków.

We wsi Wysoczany pow. Sanok spalili wieś i zamordowali 3 Polaków.

We wsi Zahajki  pow. Włodawa został zamordowany przez bojówkę ukraińskich nacjonalistów przedwojenny nauczyciel matematyki Paweł Skrzyński. Za zabójcami ruszył oddział milicjantów, który wpadł w zasadzkę koło wiatraka i został przez Ukraińców wystrzelany (Bogusława Rutkowska, wnuczka nauczyciela; relacja w zbiorach autora).  

We wsi Zawadka Rymanowska pow. Sanok upowcy spalili wieś i zamordowali 4 Polaków. 

We wsi Zboiska pow. Sanok spalili wieś i zamordowali 8 Polaków.

 

   W niewiadomym czasie:

We wsi Gruszka pow. Buczacz:W niewiadomym czasie został zabity Licznar Jan l. 37, rolnik.”  (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie...,jw., tom 7). 

We wsi Kłodno pow. Przemyślany:W niewiadomym czasie wrzucono w ogień 5 mężczyzn NN”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw., tom 7). 

We wsi Kopysno pow. Dobromil  „Zapewne nigdy nie poznamy wielu ofiar, o których nie mówią żadne meldunki, a obecnie przypadki ich odkrycia należą do rzadkości. Przykładem ujawniania po latach zbrodni jest informacja o tragedii, do której doszło w Kopyśnie, gdzie członkowie SB-OUN Kopko i Lewicki z Cisowej zamordowali nieznaną kobietę w ciąży. Denatka została wrzucona do studni (ze studni ciało wyciągnęło WP i pochowało obok).” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 270).

We wsi Kujdańce pow. Zbaraż: „W nieustalonym czasie została zam. Robak i.n. – matka z synem”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw., tom 7). 

We wsi Lisowce pow. Zaleszczyki: „W folwarku Kozia Góra zostało zabitych kilku Polaków (5?) data nie znana.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw., tom 7). 

We wsi Majdan Lipowiecki pow. Lubaczów w nieokreślonym bliżej czasie uprowadzili i zamordowali Michała Kopciucha lat ok. 60. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Mosurowice pow. Zbaraż:W nieoznaczonym czasie został zam. Wójcicki Piotr.”  (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw., tom 7). 

We wsi Pieńkowce pow. Zbaraż: „W nieznanym czasie zam. Halinę Bojko, Polkę z Prosowiec” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw., tom 7). 

We wsi Pijarszczyzna koło Strużyna pow. Złoczów:W nieokreślonym czasie zostali zamordowani: 1. Łebedyński Józef . 1U. żona Łebedyńskiego Ukrainka”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw., tom 7). 

We wsi Popławy pow. Podhajce:Poszukuję informacji: Jan Czopor, zona i 5cioro dzieci zesłani na Sybir –  wieś Popławy, pow. Podhajce, woj. Tarnopol. W tej miejscowości zginęła siostra Jana, Katarzyna (Grabowska, Grzybowska , Bąk ???) z mężem i dwiema córeczkami wrzuceni do studni”. (Ryszard Gawlik, 01 grudnia 2015; w:  http://rzecz-pospolita.com/tarnop/ksiega.php ).  

We wsi Ruda Różaniecka pow. Lubaczów w bliżej nieokreślonym czasie zamordowali milicjanta Franciszka Fariona lat 21. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.). 

We wsi Wiszniowce pow. Brzeżany:W różnym czasie zostali zamordowani: 1-2. Heńciński Marian l. 40 z żoną i.n.; 3. Malinowski Wincenty l. 4; 4. Malinowska Maria l. 38; 5. Malinowska Dominika l. 1; 6. Kossowski Jan l. 3; 7-8. Przybyłko Jan l. 35, komendant policji w Łanowcach i jego żona i.n.; Szołowski Władysław l. 50. 10-11. Szołowski Józef l. 32 i jego żona i.n. l. 30.”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie...,jw., tom 7). 

 

   Bez miejscowości i daty:

„Jestem na stronie Ludobójstwo Ludności Polskiej na Kresach, chciałabym opisać historię zamordowania moich dziadków, rodziców mojej mamy Michaliny Kaczmarek (z domu Łoś), Telesfora i Zofii Łoś z d. Farynowska, nie wiem do kogo mogę się zwrócić. Szukałam informacji na temat tej rodziny, ale nic nie trafiłam, ta rodzina nie jest ujęta w żadnym wykazie, a została brutalnie zamordowana przez Ukraińców. Proszę o kontakt na powyższy e-mail. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.” (www.stankiewicze.com/ludobojstwo.pl ).


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp7.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud18.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 534 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
12204109