11 lipca 1943 r. to jedna z najtragiczniejszych dat w martyrologii naszego narodu, niestety nie pierwsza i nie ostatnia. To data symbol całej tragedii Wołynia i Kresów Południowo Wschodnich. Polacy nie spodziewali się ataku, sąsiadów a często nawet rodziny, dokonanego w taki potworny sposób. Mimo poważnego zagrożenia narastającego od początku 1943 r. było bardzo wielu którzy sądzili, że to jednostkowe przypadki wynaturzonych bandytów. Ci co dostrzegali niebezpieczeństwo byli w mniejszości. Tylko dzięki wyobraźni i przezorności tej garstki ludzi udało się uratować tysiące istnień ludzkich. Dzięki tym bohaterom dziś nasze kresowe szeregi są nadal liczne i jest komu walczyć o prawdę minionych czasów i wydarzeń.

Pamiętając o niewinnie pomordowanych przez  bandytów z OUN-UPA nie można zapominać o tych co nie bacząc na wszystko wystąpili w obronie bezbronnych Polaków. Historia lubi się powtarzać , jak Dawid wystąpił przeciw Goliatowi tak garstka samoobrony polskiej  stanęła przeciwko licznym hordom OUN-UPA. Uzbrojonych po zęby zwyrodniałych nacjonalistów wspomaganych przez oszalałą „czerń” próbowali powstrzymać nieliczni, często bardzo młodzi, słabo uzbrojeni członkowie samoistnie powstających oddziałów samoobrony polskich osiedli.  Nie można również  zapomnieć o postawie bardzo wielu księży proboszczów, nauczycieli szkół wiejskich i lokalnych autorytetów, których trafne oceny sytuacji zaważyły na podjęciu decyzji o powstaniu samoobrony w wielu miejscowościach. Olbrzymią rolę ponownie odegrali dawni legioniści i rezerwiści W.P których wiedza i doświadczenie, mimo wieku, wsparła młodzieńczą odwagę pierwszych żołnierzy samoobrony. Dlatego tak słynna stała się samoobrona Przebraża, Zasmyk, Pańskiej Doliny czy Bielina i wielu innych ośrodków nie zdobytych przez oddziały OUN-UPA mimo wielokrotnych ataków i siłami o wiele przewyższającymi obrońców. Bardzo wielu z tych obrońców przypłaciło życiem swoje zaangażowanie w obronę skupisk cywilnej ludności polskiej. Ośrodki samoobrony były wyspami polskości do których uciekali Polacy z bliskich i dalszych okolic. Znaczenie tych miejsc na mapie Wołynia najlepiej oddają liczne wspomnienia ocalonych Polaków którzy dotarli tam po pogromie w swoich miejscowościach. „Dla nas to była Polska” takie zdanie można znaleźć na bardzo wielu pożółkniętych kartkach dawnych relacji. Celowo nie próbuję nawet wymieniać nazwisk bohaterskich członków samoobrony, bo wielu z nich pochowano jako bezimiennych  w różnych, dziś zapomnianych miejscach. Każde ze środowisk kresowych ma własnych bohaterów i stara się  ich na swój sposób uhonorować. Wszyscy razem jednak pozostaną w naszej zbiorowej pamięci. Nasze państwo zapomniało zarówno o tych umarłych jak i jeszcze żywych mimo, że walczyli oni w obronie Polaków i polskości. Nic jednak nie zmieni faktów, byli i zostaną bohaterami. Każda rocznica „Rzezi wołyńskiej” jest również rocznicą powstania i bohaterskiej walki zapomnianych żołnierzy samoobrony. Oddziały samoobrony polskiej powstawały w bardzo trudnej sytuacji, wyniszczenia narodu przez trzech wrogów; Sowietów, Niemców i Nacjonalistów Ukraińskich. Przypominało to poszukiwanie wody przy szalejącym już ogromnym pożarze. To młodzi chłopcy z samoobrony byli zaczynem pierwszych oddziałów partyzanckich AK powstających w odpowiedzi na działania OUN-UPA. Ich odwaga, determinacja i nie jednokrotnie poświęcenie własnego życia, przyczyniły się do powstrzymania całkowitej zagłady ludności cywilnej zamieszkującej  szczególnie obszary wiejskie. Nie wolno nam wszystkim o tym zapomnieć i godnie upamiętniać wszystkie ich działania. Kresowy Serwis Informacyjny ( http://ksi.kresy.info.pl/ ) zamierza czynić to na swoich łamach. Zbliżająca się  70 rocznica Ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Południowo Wschodnich to czas nie tylko na uczczenie ofiar niewinnie pomordowanych ale również hołdu tym wszystkim którzy zapobiegli całkowitej realizacji celów OUN-UPA. Również bez żadnej rocznicy nie możemy pozwolić na opluwanie pamięci tych bohaterów przez zwolenników ciągle żywego nacjonalizmu ukraińskiego. Oskarżanie tej garstki ludzi o równoważne działania przeciwko ludności ukraińskiej wobec ogromu zbrodni dokonywanych przez OUN-UPA jest nie tylko niepoważne ale nade wszystko urągające potwornej prawdzie. Zbrodniarzom z UPA na Ukrainie i co najgorsze również w Polsce stawiane są pomniki a o naszych bohaterach własny kraj zapomniał. Środowiska kresowe jednak nie pozwolą o nich zapomnieć. Pamięć o nich nie zaginie dopóty będziemy o nich pisać i wspominać. Najwyższy czas na obszerne  opracowania wpisujące ich poczynania i poświęcenie na karty historii narodowej.

 

P.S.

Jeszcze żyje niewielka grupa „Żołnierzy Samoobrony Polskiej na Kresach”, ludzi w podeszłym wieki którzy nadal walczą ale tym razem o pamięć o pomordowanych niewinnych ofiarach ludobójstwa na Kresach.


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp2.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud15.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 1620 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
10216106