Witam i pozdrawiam serdecznie. W artykule Stanisława Woczeja: „Sutanna umaczana we krwi”, opublikowanym w ostatnich latach na stronie Kresowian z Kędzierzyna Koźle, natknąłem się na wstrząsające zdanie: „Metropolita greckokatolicki we Lwowie ks. abp. Andrzej Szeptycki zajmował stanowisko inspirujące w zakamuflowanej formie antylechicką nienawiść. Po tragedii wrześniowej w 1939 r. zalecał stawianie kurhanów (mogił) w każdej wsi wraz z przemówieniami i teatralnymi uroczystościami pogrzebowymi zmarłej Polski.”. Polecam całość tego cennego i b. potrzebnego opracowania, można je znaleźć pod adresem: http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/page43.php

Czy może być to prawdą? W każdym razie gorąco proszę każdego, kto posiada informację na ten szczególny temat ewentualnego, publicznego grzebania Polski w latach 1939 - 1941, o przesłanie konkretnych treści, bądź wskazówek, gdzie mógłbym takie dane odszukać. Nie trzeba chyba dodawać, jak niezmiernie ważne jest to wobec procesu beatyfikacyjnego Abp Andrzeja Szeptyckiego, który toczy się obecnie w Watykanie, a szczególnie po decyzji Watykanu i samego Papieża Franciszka z 16 lipca 2015 r., o uznaniu heroicznych cnót Abp Andrzeja Szeptyckiego,

Muszę przyznć, że gdy przeczytałem o tym „grzebaniu zmarłej Polski” po raz pierwszy (10 września), jako katolik i Polak, nadto mężczyzna, gorący patriota (czego się nie wstydzę), odnoszący się z szacunkiem do naszego narodu, (co uważam za rzecz absolutnie naturalną), do armii polskiej, do polskiego żołnierza, gotowego każdorazowo przelewać krew za ojczyznę (wielki szacunek) oraz historyk z wykształcenia (moja autentyczna pasja), czułem się zdradzony, zgorszony, czułem nie tylko niesmak, ale czułem się strasznie. Można spokojnie powiedzieć, że to są rzeczy straszne! I to negatywne poczucie siedziało we mnie przez następną, całą dobę. I gdy następnego dnia, po nabożeństwie (w kościele św. Krzyża w Watford, w każdy czwartek jest polska msza święta o godz. 19.00), udałem się do zakrystii i dziękowałem proboszczowi za odprawioną mszę świętą, zwierzyłem mu się, że dzień wcześniej, przeczytałem na portalu Kresowian opracowanie, w którym Abp Lwowa Andrzej Szeptycki, zalecał swoim wiernym m.in organizowanie spotkań publicznych, podczas których dokonywano publicznie grzebania Polski (dla przykładu pisano na trumnie Polska). Działo się to już w roku 1939, po przegranej przez polską armię Kampanii Wrześniowej. Ks Roman był zszokowany.

Na moje pytanie jak taki człowiek może być przedstawiany do beatyfikacji w Watykanie, ks Roman odparł zdecydowanie, że ktoś kto zionie nienawiścią do narodu polskiego nie może być przecież kandydatem na Ołtarze i zachęcał mnie, bym pisał w tej sprawie do samego Watykanu. Ks Roman zaznaczył, że jeśli jest to prawdą proces beatyfikacyjny Abp Andrzeja Szeptyckiego należałoby wstrzymać. Ja z kolei zdziwiłem się, że ks Roman o takich rzeczach nie ma nawet zielonego pojęcia, a on tymczasem dodał, że przecież gdyby to była prawda to Episkopat Polski, taki proces natychmiast by zablokował. Wtedy ja przypomniałem odważną postawę Prymasa Tysiąclecia Sługi Bożego Kard Stefana Wyszyńskiego, który dwukrotnie blokował w przeszłości rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, tego moralnego zbrodniarza wojennego. Następnie gorąco dziękowałem proboszczowi za cenną radę i pocieszony opuściłem świątynię.

Zatem dziś (13 września) od rana, gorączkowo zabrałem się do roboty i jak na razie znalazłem niewiele: otóż w opracowaniu: „Nieukarany Holocaust cz. I i II”, czytamy:  „Ks. greckokatolicki proboszcz Bury Jan ściśle współpracował z OUN i UPA. Pod koniec 1939 r. i w lipcu 1941 r. dwukrotnie celebrował „pogrzeb Polski”. Wykorzystywał uczucia religijne do szerzenia nienawiści do Polaków.”. Można to znaleźć na stronie: http://www.fronda.pl/blogi/prawda-o-nobliscie/nieukarany-holocaust-polakow-cz-i-i-ii,39217.html

Zajrzałem do swojego opracowania: „Prowadź Mario Prowadź nas Męczenników Wołynia” z roku 2005, a tam znalazłem podroździał:

 

PODŻEGANIE DO ZBRODNI

I WSPÓŁUDZIAŁ W MORDACH KSIĘŻY UNICKICH

W bardzo cennym opracowaniu Aleksandra Kormana: „Piąte przykazanie Boskie: nie zabijaj!”, czytamy: „Niestety, istotną siłę napędową eskalacji ludobójstwa ludności polskiej na południowych Kresach Wschodnich, stanowiło - w większości przypadków - wielu księży unickich, ukraińskiej cerkwi grecko â�� katolickiej. Cerkiew ta stała się instrumentem politycznym ukraińskich szowinistów, podejmując działalność pozaeklezjalną. [...] Na początku okupacji niemieckiej, powszechnym zjawiskiem było organizowanie symbolicznych konduktów pogrzebowych, w czasie których niesiono i grzebano trumnę â��na zawsze zmarłej Polski’ lub â��polskich kajdanów’. Urządzali oni demonstracje, niosąc flagi błękitno-żółte i hitlerowskie ze swastyką, wygłaszali homilie polakożercze. Na przykład, w lipcu roku 1941 w miasteczku Wojniłów, pow. Kałusz, zorganizowano zbiorczą procesję, na czele której kroczył ksiądz unicki dziekan Wołodymyr Zareckyj, a polakożerczą homilię wygłosił ksiądz unicki Ołeksiuk, między innymi głosząc: â��Musimy tutaj przysiąc, że nie spoczniemy, aż wszystkie korzenie wrogie, łącznie z małym dzieciątkiem zniszczymy z powierzchni naszej rodzimej ukraińskiej ziemi. Nie trzeba zważać na nic i nie kierować się sumieniem, bo dzisiaj wybiła dla nas godzina walki z wrogiem. Do walki tej wzywa nas matka Ukraina! Kto tego nie posłucha, niechaj będzie przeklęty, niechaj będzie zniszczony i zapadnie się pod naszą ziemią’. Ksiądz Ołeksiuk ubrany był w szaty liturgiczne i w ręku â�� jak na ironię trzymał Chrystusa Ukrzyżowanego.”. [(1) autor przytacza tutaj relację Emilii Prajzner z Zagaje, przytoczoną przez J. Moskal, Szalejące barbarzyństwo, Wrocław 1960 r., maszynopis, s. 97 â�� 98]. Wszelki komentarz takiego postępowania duchownego, wydaje się być zbytecznym.

Dalej w tym opracowaniu czytamy, że w podobnym duchu, wygłaszali homilie również inni księża uniccy. Parafrazując słowa ewangelii, nawoływali oni z ambon cerkiewnych do „wyrywania kąkolu z pszenicy”, przy czym w odczuciu powszechnym wierni rozumieli umownie pod terminem kąkol â�� Polaków, a pszenicy â�� Ukraińców. Głosili też inaczej, dla przykładu: „Należy wyrzucić warszawskie śmieci z ukraińskich podwórek” itp., lub też wprost: „Rizaty Lachiw”. Czynili tak na przykład księża uniccy: W Rohatynie ks. Teleszczuk, pochodzący ze wsi Potok [(2) relacja J. Opackiego z Gliwic], ks. Pałahickyj w Monasterzyskach, pow. Buczacz, który na kazaniu głosił wprost, że „zabić Polaka, to nie grzech, bo to samo zrobiła święta Olha”. [(3) relacja J. Opackiego z Gliwic], a w Złoczowie ks. Mykietyn w czasie modłów na cmentarzu. Wiadomo, że ten ostatni schronił się do Kanady [(4) E. Kisielewski, Wspomnienia z lat okupacji hitlerowskiej i walki z okupantem, Wrocław, maszynopis, s. 39].

Podobnie, nawoływali â�� podżegali do zbrodni księża uniccy we wsi Jasionów pow. Brody [(5) E. Kisielewski, jak wyżej], czy też we wsi Dobrotwór, pow. Kamionka Strumiłowa [(6) relacja inż. W. Solnickiej z Wrocławia]. Udzielali również błogosławieństwa członkom terrorystycznych bojówek OUN-UPA, udającym się na rzeź ludności polskiej oraz odprawiali dziękczynne nabożeństwa po dokonanej zbrodni ludobójstwa np. ks. Mychajło Rokickyj we wsi Laskowce pow. Trembowla, który po wojnie przeszedł na obrządek prawosławny [(7) J. Szozda, Ocalić od zapomnienia, Wierzbowiec 1944, maszynopis, s. 25-28, relacja T. Gomułkiewicza z Wrocławia], czy też ukraiński ksiądz grecko-katolicki we wsi Zady, pow. Drohobycz [(8) Słowo Polskie, Lwów, z 1944, nr 17]. Poświęcali w cerkwiach różne narzędzia mordu np. noże, siekiery, widły, bagnety, orczyki, broń palną â�� inspirując w ten sposób mordy i rozgrzeszając zabójców. Dla przykładu podam, że poświęceń takich dokonywali księża uniccy: Mochnackyj w Trembowli [(9) relacja naocznego świadka A. Samborskiej z Wrocławia], Mychajło Rokickyj we wsi Laskowce, pow. Trembowla [(10) jak pod przypisem 10], czy Kunickyj w Czerniszówce, pow. Skałat [(11) relacja naocznego świadka A. Firuty z Lubina], a także ksiądz Baluta we wsi Jasionów, pow. Brody [(12) relacja M. Mendelskiego z Głubczyc].

W powyższym opracowaniu dr Aleksandra Kormana, podobnych faktów jest znacznie więcej. Przejrzałem trochę innych źródeł i opracowań, ale póki co nie natknąłem się na inne fakty, poza jedną krótką wzmianką w opracowaniu, opublikowanym w internecie: „Metropolita Andrzej Szeptycki /wybrane teksty krytyczne/”, które można znaleźć pod adresem: http://wirtualnapolonia.com/2015/07/22/metropolita-andrzej-szeptycki-wybrane-teksty-krytyczne/

Prawosławni zdarzało się nie byli gorsi. Ogólnie wiadomo, że na Kresach już w roku 1939, było miejscami b. niebezpiecznie. Cenny dokument opublikowała dr Lucyna Kulińska z Krakowa w swoim opracowaniu: „Preludium zbrodni. Nacjonalizm ukraiński na Brzeżańszczyźnie w latach 1922 â�� 1941”. Autorka cytuje opracowanie polskiego podziemia pt. „Ukraińcy na Brzeżańszczyźnie”. Dokument został autorce udostępniony przez jednego z ostatnich żyjących członków lwowskiej organizacji AK Jana Surę. Czytamy w nim: „[...] Przeciwko Polakom występują ukraińscy i niemieccy koloniści. Ukraińcy prowadzili działalność szpiegowską i dywersję, a w późniejszym okresie zasilili niemiecką administrację. [...] We wrześniu 1939 r. Ukraińcy dokonali pogromu ludności polskiej w Żukach i Połoskach. Wymordowano tam 30 osób, a ich ciała topiono w bagnach, grzebano w obejściach, zakopywano na polach. Popi i zakonnicy z manastyru św. Onufrego w Jabłecznej odprawili w październiku 1939 r. nabożeństwo, w trakcie którego urządzono â��pogrzeb Polski’. Ubraną w biało â�� czerwone szmaty, słomianą kukłę, podpalono i ciśnięto do Bugu â��na wiecznu zahubu’. [...]”.

 

OGÓLNOPOLSKA LISTA OSÓB

PROSZĄCYCH O COFNIĘCIE DECYZJI WATYKANU

Gorąco proszę także Kresowian i wszystkie środowiska kresowe we własnym imieniu oraz w imieniu niżej podpisanych osób, o rozważenie stworzenia ogólnopolskiej Listy osób, proszących o cofnięcie jeśli to zgodne z wolą Bożą i wciąż możliwe, decyzji Watykanu i samego Papieża Franciszka z 16 lipca 2015 r., o uznaniu heroicznych cnót Abp Andrzeja Szeptyckiego, takiej Listy pod którą każdy uczciwy człowiek w internecie, mógłby się swobodnie i publicznie podpisać, składając tym samym swoje osobiste świadectwo, w tej niezwykle ważnej sprawie, w której ani bać się, ani milczeć nam nie wolno. Zanadto płochliwym polecam dogłębnej lekturze, wiele mówiące opracowanie dr hab. Andrzeja A. Zięby z UJ w Krakowie pt. „Szeptycki w Europie Hitlera”, dostępne na stronie: http://www.nawolyniu.pl/artykuly/szeptycki.pdf

Poniżej zacytowane maile są to odpowiedzi, nadesłane w reakcji na treść Listu Pani Janiny Kalinowskiej, wysłanego za pośrednictwem Abp Celestino Migliore, nuncjusza apostolskiego w Polsce do papieża Franciszka w imieniu swoim oraz innych ofiar rzezi wołyńskiej, odnośnie wspomnianego powyżej procesu beatyfikacyjnego Abp Andrzeja Szeptyckiego.

Romuald Drohomirecki: „Witam serdecznie. Panie Sławomirze. Mam osiemdziesiąt trzy lata, pochdzę z Wołynia jestem ocalałym świadkiem ludobójstwa, dokonanego przez UPA na Polakach, chętnie bym się podpisał pod tym listem. Ale albo nie potrafię znaleźć sposobu, albo nie ma takiej możliwości. Może ktoś (nie tylko mi) w tym pomoże? Pozdrawiam Romuald Drohomirecki.”.

Maria Pyż: „Dzień dobry, Z wielką chęcią podpiszę list, tylko jak i kiedy? Jak mogę dołączyć do tej inicjatywy? Pozdrawiam serdecznie, Maria Pyż.”.

Czesław Buczkowski: „Cześć. Nie wiedziałem, że do Papieża trzeba pisać przez Nuncjusza, ale to tym bardziej skłania mnie do przesłania Panu propozycji. Uważam, że Nuncjusz (a i Papież) potraktuje bardziej poważnie wniosek w sprawie skreślenia Szeptyckiego z listy kandydatów na świętego, jeśli wniosek ten poprze większa liczba Kresowian. Proponuję aby Pan (lub - jesli Pan tak zdecyduje - to poprzez Wiesława Tokarczuka) roześle na adresy Kresowian i przedstawicieli ich pokoleń prośbę o popieranie e-mailami wniosku skierowanego do Papieża. Myślę, że adresatem tych e-maili może być Nuncjusz Apostolski w Polsce (nie wiem tylko jak z adresem e-mail). Jeśli Pan przyjmie moją propozycję do realizacji, to ja, np. wyślę taki popierający e-mail i jeszcze namówię kilka osób, aby to zrobiły.  Z poważaniem Czesław Buczkowski. P.S. Gdyby był problem z ustaleniem adresu e-mail Nuncjusza, to można podać adres pocztowy i będziemy wysyłać poparcie listowne Pocztą.”.

Wojciech Orawiec z Zakopane: „Witam, popieram te inicjatywę (ogólnopolska Lista osób proszących o cofnięcie decyzji Waatykanu). Wojciech Orawiec â�� Przewodniczący POB”.

Piotr Szelągowski z Poznania: „Wiele osób z poza środowisk kresowych nie zgadza się z tą kandydaturą. Oto materiał na blogosferze bezprzesady.com o Szeptyckim. Dostaję sygnały od Poznaniaków i innych osób zupełnie z Kresami nie związanych, które chcą protestować. http://bezprzesady.com/aktualnosci/na-kanwie-projektu-beatyfikacji-abp-andrzeja-szeptyckiego-slow-kilka Pozdrawiam Piotr Szelągowski”.

Ks. Tadeusz Isakowicz â�� Zaleski: „Popieram ten projekt (ogólnopolska Lista osób proszących o cofnięcie decyzji Waatykanu). Na przełomie sierpnia i września kilka osób zajmujących się działalnością Szeptyckiego przygotuje projekt wspólnego listu. Projekt roześlę do wszystkich zainteresowanych”.

Andrzej Łukawski: „Jak już będzie gotowy, to ten projekt (ogólnopolska Lista osób proszących o cofnięcie decyzji Waatykanu) koniecznie trzeba zamieścić w petycjach ..... adresat do ustalenia...., gdzie każdy Polak â�� patriota, będzie mógł się dopisać. Pozdrawiam Andrzej Łukawski”.

 

Z poważaniem

Sławomir Tomasz Roch


GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp5.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud8.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 1185 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
10258034