Specjalny tryb otrzymał numer P13N144op

Dlaczego to słowo „zdumienie”? – ks. Prałat Zdzisław Peszkowski zacytował Tryptyk Rzymski w modlitwie z Rodziną Katyńską na spotkaniu we Wrocławiu w 2006 roku.
Prawdą jest to, że 23 sierpnia 1939 roku uczyniono przyjaźni dwóch największych drani jakich przyniosła ludzkość. Jedno to Hitler i to wszystko co z nimi związane, a drugie to Stalin i to wszystko co z nim związane.
I tam, w wielkiej zgodzie i przyjaźni tych dwóch, powstał rozkaz, absolutna decyzja, że  naszego narodu i Polski nie będzie. Polska będzie zniszczona absolutnie!
Bandycka grupa ludzi, Niemcy Gestapo i NKWD przez sześć tygodni ciężkiej pracy zrobili cały plan, że Polski- mojej Ojczyzny, mojego kraju, moich najdroższych nie będzie! Od tego momentu rozpoczęło się mordowanie nasze!
„Zdumienie” serca naszego jest takie, że naprawdę wtedy ta decyzja zapadła. I wtedy się Auschwitz zrobił i wszystko inne.. Cała mądrość tego zła, ta wściekłość to było to, żeby nas Polski, nie było!  Stalin dopełnił specjalnym trybem, że należy wszystkich wymordować strzałem w tył głowy! Taka prawda rozpoczęła przyjaźń tych dwóch, najstraszniejszych w dziejach ludzkości -  bo ich cała uwaga skupiona była na tym, jak niszczyć, jak mordować. Żydzi doszli później do tego. Potęga zła by nas wymordować. To tajne mordowanie było tak straszne, że Warszawa do dzisiejszego dnia szuka 200 tys. i do dzisiaj znaleźć ich nie może – słowa  ks. Prałata z 2006 roku (TV Trwam).
Ten specjalny tryb otrzymał numer P13N144op 5 marca 1940 roku. Był to rozkaz  zlikwidowania przez NKWD „14.700 jeńców wojennych, byłych polskich oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, agentów wywiadu, żandarmów, osadników i służby więziennej „ oraz „znajdujących się w więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi  11.000 osób”.
Wielki człowiek, ksiądz Prałat, prof. Zdzisław Peszkowski herbu Jastrzębiec, dowódca Pułku Ułanów Krechowieckich, internowany w Kozielsku, cudem ocalały, po wojnie odbywa studia w Oxfordzie i otrzymuje stopień naukowy doktora filozofii. Kapelan Rodzin Katyńskich i Pomordowanych na Wschodzie, który pochylił głowę i odmówił modlitwę nad każdym ekshumowanym ciałem w Piatichatkach i Miednoje po wojnie zostaje szykanowany przez komunistyczny organ prasowy „Trybuna”.
Komuniści w PRL godzili się oficjalnie na fałszowanie historii jeszcze w 1978 roku. W Katyniu umieszczono po polsku i rosyjsku fałszywy napis: Ofiarom faszyzmu – polskim oficerom rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku.

Czytaj więcej...

Szkoda naboju. Ona już i tak nie żyje

Na łące stało ponad 350 osób. Niełatwo jest zgładzić taki tłum ludzi. Rozstrzeliwania trwały więc bardzo długo. Musieliśmy patrzeć na śmierć naszych sąsiadów, znajomych... Serie z broni maszynowej, krzyk mordowanych, przekleństwa katów. Sceny iście dantejskie. Kiedy nadeszła nasza kolej, rodzice milczeli. Ja cały czas siedziałam w chuście, kurczowo wpijając się w plecy mamy... Ludzie stojący bezpośrednio przed nami zaczęli padać na ziemię, huk wystrzałów stał się ogłuszający... Kule zaczęły świstać obok nas... Nagle niebo zawirowało mi nad głową i poczułam potężne uderzenie. Zorientowałam się, że leżę na ziemi, przygnieciona ciałem mamy. Mama miała ręce szeroko rozrzucone na boki. Nie ruszała się. Obok usłyszałam straszne jęczenie. To jęczał mój tata. Wyjrzałam spod futra mamy i zaczęłam błagać go szeptem:

– Tato, tatusiu cicho... cicho...  Prosiłam go, zaklinałam, ale on coraz bardziej jęczał. Był ciężko ranny. Wtedy usłyszeli go Ukraińcy. Jeden z nich stanął nad ojcem. Wycelował z karabinu i dobił go na moich oczach. Kula trafiła w głowę. Uchem i ustami buchnęła gęsta krew, zalewając mu całą twarz. Schowałam się głębiej pod futro mamusi". Ta dramatyczna scena rozegrała się 12 marca 1944 roku pod miejscowością Podkamień na terenie przedwojennego województwa tarnopolskiego. W Podkamieniu znajdował się klasztor Dominikanów, w którym schroniły się tłumy uchodźców z polskich wiosek z Wołynia i Galicji Wschodniej. Uciekali przed mordującymi ludność cywilną oddziałami banderowców. Feralnego dnia Podkamień został zaatakowany przez oddział UPA pod dowództwem Maksa Skorupśkiego wspomagany przez ukraińskich policjantów w służbie Niemców. Część oprawców przystąpiła do szturmowania klasztornych murów, reszta skierowała się w stronę pobliskich, zamieszkałych przez Polaków osad. Przerażonych cywilów upowcy spędzili na łąkę pod Palikrowami. Tam dokonali selekcji. Ukraińcom pozwolili odejść wolno, Polaków i nieliczną grupkę Żydów postanowili rozstrzelać. W tłumie przerażonych ludzi znalazła się Józefa Bryg, wówczas zaledwie sześcioletnia dziewczynka. Po zakończeniu masakry – historycy szacują, że zginęło w niej około 400 osób – Józefa leżała przygnieciona zwłokami matki. Jak długo? Tego nie wie. Pamięta tylko, że cały czas odmawiała w duchu „Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko" i „Aniele Boży, stróżu mój...". Dopiero po dłuższym czasie odważyła się wstać. Zobaczyła wówczas nad sobą łunę pożaru. To paliła się jej rodzinna wieś.

Czytaj więcej...

Odyseja pomnika "Rzeź Wołyńska" pod Polskim niebem

Pomnik “Rzeź Wołyńska”  nadal czeka na odbiór w Gliwicach. Monument z brązu pokrytego jasnobrązową patyną wykonał Gliwicki Zakład Urządzeń Technicznych na zamówienie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Autorem projektu pomnika  jest rzeźbiarz Andrzej Pityński, polski artysta od 40 lat żyjący i tworzący w Stanach Zjednoczonych, pochodzący z Podkarpacia. Kawaler Orderu Orła Białego. Pomnik pierwotnie miał stanąć w Rzeszowie, później w Jeleniej Górze, następnie w Toruniu i wreszcie w Kielcach, ale jak się okazało samorządowcy nigdzie  go nie chcieli.    Gość Poranka Wnet:  prof. Andrzej Pityński podkreśla, że „Pomnik mówi prawdę, a prawda jest taka, że na Wołyniu wymordowano 200 tys. niewinnych ludzi tylko dlatego, że byli Polakami. Łącznie z kobietami i niewinnymi dziećmi […] Ci, którzy ufundowali ten pomnik, chcieli uczcić pamięć swoich najbliższych, którzy nawet nie mają grobów, nagle okazało się, że nie można postawić pomnika pod Polskim niebem” Zdaniem gościa Poranka Wnet istnieje w Polsce bardzo mocne lobby, które blokuje polskie projekty patriotyczne: „Widzę, że następuje u nas jakaś transfuzja krwi z polskiej na ukraińską”. Gość Poranka Wnet apeluje, aby Polacy się opamiętali, ponieważ „możemy się obudzić za późno, a jeżeli nie będziemy walczyć o prawdę i tej prawdy akceptować „.  (https://wnet.fm/2019/03/26/prof-andrzej-pitynski-ukrainskie-lobby-blokuje-w-polsce-postawienie-pomnika-upamietniajacego-ofiary-rzezi-wolynskiej/ )  Edyta Gietka autorka artykułu : "Błądzący pomnik wołyński" napisała, że pomnik wołyński od lat jeździ po Polsce i nikt go nie chce. Monument ciągle sieje strach. (https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1787816,1,bladzacy-pomnik-wolynski.read?fbclid=IwAR0nqJa8ZzlgO40_ntDgVaAs9rbx4tfAN39ASuhw_XPYGnBMyj-N ) Po tym materiale rozgorzała gorąca dyskusja na fb, której de facto nie mam zamiaru tu prezentować poza pewnymi konkretnymi propozycjami. Antoni Dąbrowski napisał: Proponuję Dębno., ja ten pomnik przyjmę aby zakończyć to szaleństwo " wstydu i bezdomności ' w Polsce. Mam 30 arów własnego gruntu w Dębnie przy ul. Pogodna . Oddam bezpłatnie pod pomnik ..całe 30 arów. .. Otoczenie i krajobraz odzwierciedlają klimat tamtych dni na polskiej wsi ziemi wołyńskiej..Pragnę również dodać, ze można część tej działki przeznaczyć na parking dla zwiedzających.

Czytaj więcej...

KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA MARZEC 1945

  1 marca 1945 roku: 

We wsi Poręby pow. Brzozów banderowcy uprowadzili i zamordowali Władysława Cichockiego z synem.

  2 marca: 

We wsi Mołodycz pow. Jarosław został zamordowany Michał Sokół. („Wiązownica pamięta”; w: http://www.mieczyslawgolba.pl/biuletyn.pdf)  

We wsi Swaryczów pow. Dolina banderowcy zamordowali 4 Polaków, w 2 kobiety oraz Ukraińca, męża jednej z tych kobiet. 

We wsi Wola Maćkowska nadleśnictwo Przemyśl został zamordowany przez UPA gajowy Stanisław Buczek, ur. 1906 r. 

We wsi Zamch pow. Biłgoraj upowcy z sotni „Zaliźniaka” zamordowali 15 Polaków. 

   W nocy z 2 na 3 marca: 

We wsi Sielec Bełzki pow. Sokal upowcy zamordowali 27 Polaków, w tym całe rodziny.

   3 marca: 

W mieście Hrubieszów woj. lubelskie upowcy zamordowali 7 Polaków.

We wsi Kurzany pow. Brzeżany zamordowali 35 Polaków.

We wsi Ropienka pow. Lesko:03.03.45 r. zamordowano Jana Wisłockiego.” (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.;  Seria – tom 8). Inni: Wieś Zawadka 3.03.1945r. UPA powiesiła Jana Wisłockiego - Ukraińca. (http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm).

We wsi Skorodyńce pow. Czortków zamordowali 25 Polaków. Świadek Tomasz Bandura twierdzi, że napad miał miejsce w nocy z 8 na 9 marca 1945 roku. „7 marca 1945 r. w godzinach popołudniowych od strony Kalinowskiego lasu do naszej wsi  Skorodyńce przybył liczny oddział tzw. UPA. Byli ubrani w różne mundury, niemieckie, radzieckie, cywilne. Na wozach mieli kilka ckm-ów i amunicje. Zakwaterowali w naszej wsi. Konie umieścili w stajniach, stodołach, a swoich ludzi po wszystkich domach. Przybywali od północy. Kazali sobie przygotować jedzenie. Jednocześnie wszystkim zabronili wychodzenia z domów pod groźbą śmierci. Około północy, na sygnał trąbki, wszyscy przygotowali się do odejścia, po pół godzinie już ich nie było.

Czytaj więcej...

GTranslate

plbebgzh-TWhrcsdanlenetfrgldeelhuitjalvltnoptrorusrskslessvukyi

Włamanie do serwisu

Strona odtworzona po ataku hakerskim. W przypadku dostrzeżenia braków i niespójności z poprzednią zawartością serwisu oraz w celu zgłoszenia ew. uwag prosimy o kontakt z nami.

Wołyń naszych przodków

wp9.jpg

PAMIĘTAJ PAMIĘTAĆ

Czytaj także

 

 

Rzeź Wołyńska

lud4.jpg

Szukaj w serwisie

Gościmy

Odwiedza nas 698 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
10235160